Dodaj do ulubionych

moj "wierszyk" prosze o ew. korekte

08.03.07, 17:38
wiem, wiem, nieelegancko, tego sie nie zamieszcza, itp...
ale ja dolacze cos takiego do zaproszenia
prosze Was tylko o korekte, gdyby mozna bylo jakos inaczej, podobnie...
oto moje dzielo, przerobione 2 "wierszykow" znalezionych w sieci:

Na wesele zapraszamy i podpowiedź małą mamy:
Zaoszczędźcie nam dźwigania i darów transportowania.
W samolocie lekko będzie, gdy zmieścicie je w kopercie.

Obserwuj wątek
    • kaskahh Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 08.03.07, 17:41
      Na wesele zapraszamy,
      cieszymy się juz razem z Wami.
      Tu podpowiedź małą mamy:
      Zaoszczędźcie nam dźwigania
      i darów transportowania.
      W samolocie lekko będzie,
      gdy zmieścicie je w kopercie.


    • zosiaczek25 Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 08.03.07, 17:43
      Czemu nie zamieszcza sie? A ja mam gdzies "nie zamieszcza sie". Szczegolnie w
      takiej sytuacji, jak Ty czy ja, powinno sie cos takiego zamiescic. W domu mam
      wszystko, wiec na co mi kolejny mikser, czy komplet poscieli? Jednak co do tego
      wierszyka, nie w moim guscie. Ja sciagam cos z netu. Widzialam juz fajny, ktory
      mi odpowiada. Nie jest zbyt wprost, ale na temat.
      „Goscie nasi ukochani,
      My juz w domu wszystko mamy,
      Chcecie nam cos podarowac,
      Dajcie swince sie radowac.”

      • kaskahh Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 08.03.07, 18:14
        odpowiadam sobie sama, ale moze sie komus kiedys przyda

        Gościom nisko się kłaniamy, na wesele zapraszamy.
        I tu wtrącić chemy wątek, żeby zrobić raz wyjątek.
        Zaoszczędźcie nam dźwigania, prezentów transportowania.
        W samolocie lekko będzie, kiedy zmieszczą się w kopercie.

        zosiaczek, to troche ironicznie z mojej strony o tym, ze sie nie zamieszcza...
        czasem takie pomysly sa ostro krytykowane...nie wiadomo czemu sluzy ta krytyka?
        wszak kazdy robi tak, jak uwaza za stosowne
        ja cieszylabym sie z prezentow, gdybym wyprowadzala sie z domu rodzinnego,
        tymczasem od dawna mieszkamy razem, w dodatku zagranica, dlatego ten samolot w
        wierszyku... jak to transportowac? gdzie przechowywac?
        a tak to troche ulatwione z "kopertami"
        • zosiaczek25 Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 08.03.07, 18:26
          Rozumiem Twoj problem. Ja rowniez od lat jestem samodzielna i mieszkam
          zagranica. Tez w ktorym poscie napisalam cos nt prezentow, czy kwiatow i wiele
          osob mnie ostro skrytykowalo. To Twoja sprawa, jak robisz. W koncu to Twoje
          swieto. I kazdy przygotowuje je, jak chce.
          • napolnoc Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 08.03.07, 18:58
            Twoj wierszyk brzmi ok, ale podmiot gdzies sie gubi, pod koniec juz sama nie
            wiem, czy to drogich gosci sie ciezko "transportuje" czy samolot do koperty sie
            nie miesci smile)))

            My nic nie piszemy, ale kazdemu mowimy ze tylko kasa nas urzadza. Zreszta, tez
            od wielu lat mieszkamy poza PL, jestesmy urzadzeni, nasze rodziny nasodwiedzaly,
            wiedza ze "wszystko" mamy. Jesli mi jakis gosc wyskoczy z mikserem, to oznacza
            ze nas wogole nie zna.
            Zreszta moja rodzina tez musi na slub pokonac 1000 km, wiec oni tez przez
            granice wozic niczego nie beda. jak zas rodzina n. nas "uszczesliwi" prezentami,
            to je zostawimy tesciowej ;P
    • ginny22 Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 08.03.07, 19:07
      Nie zamieszczaj tego wcale. Raz, że rymy częstochowskie to naprawdę nie jest
      szczyt dobrego smaku, dwa - dopraszanie się o prezent też kulturalne nie jest.
      • kaskahh Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 08.03.07, 19:39
        dzieki "napolnoc"... nie chce oczywiscie gosci transportowac, tylko prezenty
        wink)))))))

        ginny22, rowniez dziekuje za dobra rade, ale prosilam grzecznie o ew korekte a
        nie umoralnianie mnie
      • zosiaczek25 Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 08.03.07, 20:20
        Za to szczytem dobrego smaku w przypadku gosci jest przynoszenie prezentow,
        wiedzac, ze Para Mloda mieszka tysiace kilometrow od miejsca wesela i nie bedzie
        miala tego wszystkiego jak przetransportowac lub wreczac im komplet poscieli z
        kory czy czajnik z wyprzedazy... Wybacz. Podzielam inna od Twojej opinie. Tobie
        moze to wsio ryba, bo mieszkasz sobie gdzies bliso, ale osoby w takiej sytuacji,
        jak kaskahh, czy ja, maja wowczas problem. Szczegolnie, gdy w domu maja
        wszystko. I znajac niektorych gosci, uwazam, ze w naszej sytuacji, trzeba takie
        rzeczy pisac. Co oczywiscie wcale nie znaczy, ze nie znajda sie tacy mili
        goscie, ktorzy i tak przyniosa Ci prezent. Tu nie chodzi o to, zeby ciagnac od
        gosci kase. Przynajmniej mi nie o to chodzi. Niech sobie przychodza i bez
        prezentow w kopertach, oby sie tylko dobrze bawili, bo zabawa i tak jest za
        wszystkich oplacona. Chodzi o to, zeby uniknac problemu z transportem. I zamiast
        krytykowac, moze bys sie postawila na naszym miejscu...
        • ginny22 Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 09.03.07, 09:31
          To już lepszym wyjściem jest powiedzenie tego gościom wprost (na żywo czy przez
          tefelon - z reguły goście weselni pytaja młodych, co im dać). Prozą. Pseudo-
          zabawne wierszyki są niestosowne i infantylne.
          • zosiaczek25 Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 09.03.07, 12:19
            Oczywiscie. Najlepiej jest i najgrzeczniej powiedziec gosciom w prost- "nie
            chcemy prezentow, dajcie nam kase". Wybacz, ale mi cos takiego przez gardlo by
            nie przeszlo. Wole to napisac w infantylnym, ale subtelnym tonie. Zreszta nasze
            zaproszenia tez beda infantylne, bo zamierzamy wypisac je zabawnym wierszykiem,
            bez calego tego pompatycznego i przenudnego "Mamy zaszczyt..." czy tekstow o
            wstepowaniu na nowa droge zycia... U mnie raczej nic nowego nie bedzie, bo do
            tego czasu zdaze zmienic juz tez nazwisko. Wesele tez bedzie pewnie wedlug
            Ciebie infantylne, bo zamierzamy spiewac, szalec, opowiadac dowcipy i platac
            zarty. Mi to nie przeszkadza. Jestesmy jeszcze mlodzi, wiec i infyntylni- mamy
            dopiero po trzy... dziesci lat. (przynajmniej jedno z nas wink
    • mb800 Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 09.03.07, 12:55
      Ja tez bym tego typu wierszyków nie zamieszczała na zaproszeniu.
      Jeśli ktoś będzie chciał ci dac pościel to i tak da, jeśli będzie chciał ci dac
      kopertę to też da .A jak będzie miał wątpliwości to zapyta, czy wolicie prezent
      czy pieniadze i wtedy odpowiesz szczerze - w końcu pytali.

      Uważam za niekulturalne zapraszanie gości na przyjęcie a w zaproszeniu napisane
      co mają dac w prezencie. Nie powinno im się narzucać w jakiej formie ma być
      prezent.

      Moje opinię na temat wierszyka zamieściłam , a wiem z doświadczenia , sama
      brałam ślub rok temu.

      pozdrawiam
      • zosiaczek25 Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 09.03.07, 14:10
        mb800, kultura powinna dotyczyc obu stron. Powtarzam sie, ale coz. Czy myslisz,
        ze goscie wiedzac, ze Para Mloda mieszka tysiace kilometrow od miejsca wesela,
        wreczaja Ci ciezkie prezenty i do tego jeszcze moze tandetne czy z wyprzedazy
        tylko dlatego, ze ida na wesele i musza cos dac, to wedlug Ciebie jest przejaw
        kultury?
      • ginny22 Re: moj "wierszyk" prosze o ew. korekte 09.03.07, 18:21
        Dokładnie smile

        I jaka miła jest obłuda - napisać "dajcie kasę" można, ale powiedzieć tego nie
        wypada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka