Dodaj do ulubionych

Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu

    • magz_pl Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 14.03.07, 23:54

    • ginny22 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 00:14
      Prowokacja. Takie prymitywy nie umieją pisać.
    • jarek.gurtowski Wesele "po amerykańsku" 15.03.07, 01:11
      Pojawił się wśród postów fajny pomysł. Urządzić krótkie przyjęcie weselne,
      którego kulminacyjnym momentem byłby odjazd młodej pary białą limuzyną na
      miodowy miesiąc tydzień) weekend - jak na kretyńskich amerykańskich filmach.
      Wtedy goście mogliby się już bez przeszkód radośnie nadźgać się szpirytusem,
      sponiewierać sobie mózgownice, potargać trzewia, nafaszerować się gołdą czyli
      beztrosko się zabawić przy pomocy wody ognistej. A młodzi w tym czasie już
      przystępowaliby do radosnej i oficjalnej konsumpcji związku.
      Drętwo wypaść może tylko jeden moment - toast na cześć młodych bez lampki
      szampana. Ale dla wodzireja myślącego nie ma sytuacji bez wyjścia.
      • koloratura1 Re: Wesele "po amerykańsku" 15.03.07, 05:42
        jarek.gurtowski napisał:

        > Drętwo wypaść może tylko jeden moment - toast na cześć młodych bez lampki
        > szampana.

        Polecam szampan bezalkojolowy dla dzieci, zwany Pikolino.
    • jarek.gurtowski Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 01:17
      Panie, wyślij Pan córkę z zięciem na Kretę albo do Jerozolimy. Młodzi +
      świadkowie i rodzice. Kameralny ślub i miłe przyjęcie o zachodzie słońca pod
      palmami. I problem, jak zadowolić tabun krewnych-pijaków odpada.

      tarnovski napisał:

      > Nie wiem co z tym fantem począć.
    • hollowcat Ja bym nie przyszedł na takie wesele... 15.03.07, 01:51
      Na ślub owszem, ale na wesele bezalkoholowe? Nie lubię się czuć jak gó..arz który musi pić pokątnie. Alkohol jest dla ludzi i właściwie po części to polska tradycja wink Po za tym alkohol ośmiela i dzięki temu dwie rodziny mogą się bawić razem.
      Wg mnie lepiej nie robić wesela wogóle, po co się męczyć? Jest tylko nikła szansa, że się uda. Spodoba się może 4-5 osobom, a reszta będzie uważała to za dziwactwa, a impreza skończy się przed 22:00. Ślub, uroczysty obiad z najbliższą rodziną i to wszystko. Na kilku takich ślubach byłem i nie wspominam ich źle. Chociaż tam brak wesela wiązał się z kasą, a nie ideologią...
    • koloratura1 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 05:39
      Biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności, a przede wszystkiem fakt, że żyjemy tu i
      teraz i decyzja o weselu bez alkoholu byłaby decyzją iście heroiczną, najlepszym
      wyjściem jest wesela nie urządzać wogóle (nie będziesz zmuszony "świecić oczyma"
      przed gośćmi), a tylko po ślubie rozesłać eleganckie o nim zawiadomienia.
    • zbigniew_wos Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 06:51
      odwołaj ślub- poszukaj nowej panny młodej
      • michalfront to wszystko nie jest takie oczywiste jak piszecie 15.03.07, 08:45
        kazdy z Was pisze że wesele dla młodych, ze jak goście mają przyjść dla wódki
        to niech nie przychodzą itd.

        otóż gdyby miało być dla młodych to chyba lepiej zeby sobie na 2 tyg. do
        ciapłych krajów pojechali za te kasę - a wesele to robi się własnie dla gości,
        dla rodziny i organizuje je tak, żeby wszyscy się dobrze czuli

        czemu to że np. pan młody nie pije miałoby byc powodem dla którego inni goście
        maja sie nie napić??? to mniej więcej tak jakby zaprosić na weselę grupe
        wegetarian a potem podac samo mięsko tłumacząc że pan młody je uwielbia i to
        przecież dla niego ta impreza...

        ja jesli zapraszam kogoś do domu to podaję zwykle to co smakuje moim gościom i
        pod nich układam menu, a nie to co sam lubię jeść - tak samo powinno być na
        weselu

        pomijam tu kwestię sztuczności takiego postępowania (równie dobrze możnaby
        wybrac dowolny inny produkt żywnościowy - moze wesel bez sałaty, albo bez
        zielonego groszku, albo bez rosołu) - wszelkie dziwactwa powinny mieć swoje
        granice

        ja ani żona na swoim weselu nie piliśmy w ogóle (i bawiliśmy się swietnie) ale
        nigdy nie przysżłoby nam do głowy zakazać alkoholu naszym gościom tylko dlatego
        ze my nie piliśmy - to byłby czysty egoizm i brak szacunku dla gosci
        • aagnes Re: to wszystko nie jest takie oczywiste jak pisz 15.03.07, 09:20
          Ale mi ulżyło - jeden normalny post w tym wątku idiotycznych wypowiedzi pt: to
          wesele córki i gościom nic do tego wesela. z takim podejsciem do sprawy -
          mysle, ze wesela wszystkich zgormadzonych w tym watku odbyly sie w gronie 2
          osobowym. Juz pomijam sama kwestie instytucji wesela jako takiego - idiotyzm do
          kwadratu - nie wiadomo po co tak naprawde.
          Jezeli córka z zieciem są alkoholikami i maja problem z tym problem to nie
          oznacza, ze cala reszta tez ma - powinni uszanowac gosci, ktorych zapraszaja, i
          wesele, rozumiem, jest wyprawiane w 100 % z ich pieniedzy, skoro podejmuja
          decyzje dot. tego jak ma sie ono odbyc.
          • unbreakable Re: to wszystko nie jest takie oczywiste jak pisz 15.03.07, 18:41
            ale tu nie chodzi o ich preferencje, tylko nalog i trzezwienie
        • memphis90 Re: to wszystko nie jest takie oczywiste jak pisz 15.03.07, 21:21
          Nie znasz siły nałogu... To choroba, cieżka i trwajaca całe życie. Nie ma od
          niej ucieczki. Wyobraź sobie, ze jesteś spragniony, usta masz wyschnięte, język
          przysycha do podniebienia całe Twoje ciało błaga o coś do picia. stoi przed Tobą
          szklanka wody, a Tobie NIE WOLNO sie jej napić. A wszyscy ludzie wokół Ciebie-
          piją...
    • malabo Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 09:11
      ja również wyprawiałam swoje wesele praktycznie bez alkoholu. na toast był szampan a do obiadu wytrawne wino i to wszystko. wesele wypadło wspaniale, goście byli zadowoleni i sami przyznali, że naprawdę sami są zaskoczeni, że tak dobrze można się bawić bez alkoholu i że chociaż jedno wesele będą pamiętać w całości od początku do końca. uważam, że jeden gość patrzy na drugiego i w momencie gdy będzie alkohol, to po prostu wszyscy zaczną go spożywać, gdyż jest to ogólnie przyjętą u nas normą, a gdy go nie ma, to doskonale sobie poradzą od niego, gdyż dobry humor jest zaraźliwy i wcale jak się okazuje nie jest potrzebny do tego alkohol. także gorąco polecam takie wesele i trzymam kciuki. głowa do góry. to wesele pańskiej córki a nie pana, więc to pan powienien uszanować jej wolę.
    • a_weasley Troll zdemaskowany 15.03.07, 09:24
      tarnovski napisał:

      > pieniędzy z prezentów bedzie mniej. Liczyłem, że mogę na tym stracić nawet
      > 1000 zł.

      a w innym miejscu

      tarnovski napisał:

      > i pieniędzy z prezentów bedzie mniej. Liczyłem, że mogę na tym stracić nawet
      > 1000 zł.

      a w innym miejscu

      > Ale oni akurat mają najwięcej kasy.
      > Poza tym przyjdzie duzo ludzi z mojego Koła Łowieckiego, a oni lubią dobrą
      > zabawę przy dobrym alkoholu. I co? Mam ich pozbawic tej przyjemności?

      No toż to bzdura jakaś. Jakby się naprawdę obracał w takim towarzystwie, to
      tysiąc w tę czy w tamtą nie byłby dla niego żadnym problemem.
      • jarqs Re: Troll zdemaskowany 15.03.07, 09:30
        niekoniecznie. pamietaj, ze ludzie bogaci to zazwyczaj straszne sknerusy i
        centusie.
        • ania0095 Re: Troll zdemaskowany 15.03.07, 10:00
          Tak to prawda, ja od mojej bogatej rodziny (4 osoby)
          dostalam 80pln w kopercie!!! Wstyd i żenada a sama musialam wydac 160pln na
          osobe na jedzenie. Marny intereswink))
          • kotek.filemon Re: Troll zdemaskowany 15.03.07, 10:10
            ania0095 napisała:

            > Tak to prawda, ja od mojej bogatej rodziny (4 osoby)
            > dostalam 80pln w kopercie!!! Wstyd i żenada a sama musialam wydac 160pln na
            > osobe na jedzenie. Marny intereswink))


            Bo jak się traktuje wesele jak kwestę to można się rozczarować... Wesele należy
            organizować przy założeniu że nic się nie zwróci.
    • paola_23 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 10:09
      Ja też jestem niepijąca i także rodzice pomagali mi organizowaniu wesela.
      Jednakże dla mnie wesele jest dla gości przede wszystkim i ja jako osoba
      niepijąca nie powinnam narzucać innym jak ma być.
      To co jak ona nie je mięsa to inni na weselu też tak mają robić?
      Każdy ma wolną wolę i korzysta z czego chce, więc nie odbierajmy innym ludziom
      możliwości wyboru, poprzez narzucanie im naszych reguł...
      Takie jest moje zdanie!
      • memphis90 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 21:24
        Paola, każdy ma wolną wolę- oprócz nałogowca... Nałóg zniewala. Nie mozesz
        porównywać nielubienia miesa z walki z nałogiem.
    • listek_a Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 10:12
      podpucha
    • nionczka Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 10:18
      Smutno, ze niktorzy uzalzniaja przybycie na przyjecie od obecnosci alkoholu. To
      nie swiadczy o nich najlepiej.

      Twoja corka ma prawo decydowac o charakterze przyjecia (szczegolnie, ze to nie
      glupi kaprys ale wazna sprawa) a Ty masz prawo decydowac za co placisz. Musicie
      wiec dojsc do porozumienia.

      Nie jestem zwolenniczka przyjec bezalkoholowych, ale o wiele gorsze wydaje mi
      sie pijanstwo i alkoholizm.

      • paola_23 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 10:28
        Jeżeli obecność wódki na weselu kojarzy Ci się jedynie z pijaństwem i
        alkoholizmem to przepraszam bardzo...
        Dla mnie alkohol mógłby nie istnieć, jednakże nie można innym ludziom narzucać
        swojego zdania. Jeżeli ja nie piję to dlaczego nie mogę wystawić alkoholu dla
        innych?! Każdy ma rozum. jak będzie chciał się upić, to i tak się upije! Tak
        samo już pisałam wcześniej nie można zabronić innym jedzenia mięsa, bo ja np.
        nie jadam.
        • zosiaczek25 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 10:45
          Owszem paola, masz racje. Ale zauwaz, ze z wypowiedzi tego pana wynika, ze
          wedlug niego, jak nie ma alkoholu, to nie ma dobrej zabawy. Na moim weselu
          bedzie alkohol, owszem, bo dla mnie to wszystko jedno. Ale przeciez nie jest
          jedyna gwarancja, ze goscie beda sie dobrze bawic. Najwazniejsze wedlug mnie
          jest odpowiednie towarzystwo.
          • paola_23 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 10:51
            gwarancją nie jest i pod tym względem z tym panem się nie zgadzam, ale nie
            powinno się narzucać innym co ma być a czego nie.
            nie zagłębiam się też w pana wypowiedź dotyczącą podziału kasy z prezentów, bo
            to żenujące...
            zajęłam się jedynie tematem alkoholu i ja jako osoba unikająca alkoholu, uważam
            że decyzja czy pić czy nie należy do każdego gościa z osobna.
            co do towarzystwa to moje było najbardziej szalone i zwariowane, oczywiście
            starsze pokolenie...nie do zdarcia!
            • zosiaczek25 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 11:03
              No widzisz. U mnie tez beda wujkowie i ciocie, ktorzy czy z alkoholem, czy bez
              bawia sie swietnie. Spiewaja, tancza, szaleja (moj wujek podobno juz uklada
              sobie repertuar... wink i nikt nie nastawia sie, ze przyjedzie i sie napije. A jak
              czytam tego pana, to odnosze wrazenie, ze albo jego goscie wlasnie tacy sa, albo
              on mysli o nich w ten sposob. U mnie, jak pisze, alkohol bedzie, bo jak pisalam,
              mi to wszystko jedno, choc ja osobiscie nie pije (moze kieliszek, dwa gora).
              Zreszta wielu moich gosci tez pic nie bedzie, bo nie moze. A jednak wszyscy nie
              moga sie doczekac imprezy i spotkania z rodzina. To chyba jest najwazniejsze.
              • paola_23 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 11:26
                ja miałam wódkę, wino białe i czerwone i każdy wybrał co chciał. ludzie są tacy,
                że jak jest to nie wezmą a jak nie ma to by chcieli...
                lepiej żeby było, nie zaszkodzi! ja gdy wybierałam się na wesele kuzyna to jego
                przyszła zaczęła wykrzykiwać (narzucać innym) że mamy wszyscy pamiętać że ona
                jest wrogiem papierosów i na jej weselu nie będzie nikt palił! Wiadomo, że każdy
                wychodził kto chciał podczas wesela ale jej uwaga była niepotrzebna a nawet
                niestosowna. Jak ja parę miesięcy później robiłam przygotowania to nie
                skierowałam takich tekstów do swoich gości! Nic nie musiałam mówić, każdy jako
                gość mógł robić co chciał. ja i mój mąż przez całe wesele zajmowaliśmy się
                każdym i pytaliśmy czy nie brakuje im czegokolwiek. dla mnie wesele jest dla
                gości a nie dla mnie. bawię się tak długo jak goście sobie życzą. nie wychodzę
                przed, bo tak mi się chce.
            • zosiaczek25 tez sie nie zaglebialam 15.03.07, 11:07
              ... i nie znam tego problemu z pieniedzmi. Ale wlasnie postanowilam przeczytac
              pare postow tego pana i mi to pachnie kiepska prowokacja. Nie wyobrazam sobie,
              zeby ktos takie chamskie wrecz momentami rzeczy pisal serio...
        • memphis90 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 21:26
          Ale Ty nie jesz mięsa, bo nie chcesz, nie lubisz. nawet jak położą przed Tobą
          kilo kiełbasy, to nie tkniesz i nie odczujesz takiej potrzeby. Alkoholik bardzo
          CHCE się napić, ale mu NIE WOLNO. Nie rozumiesz istoty problemu, jakim jest
          alkoholizm, czy inne uzależnienie.
    • francesca1610 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 10:23
      Nadeszła pora zeby sobie uświadomić pewną prawdę - to ma być święto Twojej
      córki i jej mężczyzny, a nie Twoje. To oni mają wspominać je jako jeden z
      najważniejszych dni w swoim życiu. Obawiam się, że jeśli chcesz sprawdzić się
      jako odpowiedzialny ojciec, to musisz to uszanować. Ja po moim ślubie ( na
      którym była tylko garstka najbliższej rodziny i przyjaciół) zrobiłam tylko małe
      rodzinne spotkanie, na którym podano wyłącznie torta i szmpana (wbrew naciskom
      naszych rodzin) i wspominam dzień mojego ślubu bardzo miło - goście mnie nie
      wymęczyli, wyszliśmy wcześnie i mogliśmy spędzić resztę wieczoru razem, było
      naprawdę super smile Gorąco pozdrawiam i radzę się zastanowić co jest ważniejsze -
      zadowolenie córki czy reszty świata??
      • anetaa200 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 10:34
        "Umówilismy się z córką, jeszcze zanim wyskoczyła z tym absurdalnym pomysłem, że
        ja płacę za wszystko, ale połowa kasy z prezentów moja. Jeżeli zgodzę się na
        wesele bez alkoholu, to przyjdzie połowa albo nawet 1/4 zaproszonych gości, więc
        i pieniędzy z prezentów bedzie mniej. Liczyłem, że mogę na tym stracić nawet
        1000 zł."

        co za ojciec!!! tragedia!!! ja bym takiego za zadne skarby nie chciala-dobrze
        ze ja mam normalnego tate!!! ktory ojciec czy matka od swojego dziecka by wziel
        pieniadze z wesela ktore dostali od gosci na poczatek ich nowego wspolnego
        zycia??? pierwszy raz czytam i slysze oo takich paranojach i wybujalych
        fantazjach!!! naprawde wspolczuje twojej corce!!! naprawde zal dziewczyny!!!

        nawet nie potrafi uszanowac zdania swojej corki!!!

        to po co wogole chcesz robic to wesele??? chcesz mlodym sprawic bol i wielkie
        rozczarowanie- zreszta juz to robisz!!!

        ja na ich miejscu zrobilabym male przyjecie( dla przyjaciol ktorzy ich
        rozumieja i szanuja w kazdym calu) i na ich warunkach!!!

        zycze powodzenia
      • paola_23 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 10:36
        Nie obraż się ale twój opis dla mnie jest taki trochę egoistyczny... zrobiliście
        przyjęcie, bo tak chcieliście. wyszliście wcześniej, bo chcieliście spędzić
        resztę wieczoru razem. goście cię nie wymęczyli? a to co? goście męczą? widać że
        ten dzień był tylko wasz. i dobrze. ale wiesz wesele albo przyjęcie jest
        podziękowaniem dla gości za to, że byli w tak ważnym dla was dniu. jeżeli kogoś
        do domu zapraszasz na kolację to też nie wyganiasz go, bo chcesz spędzić
        wspólnie z mężem wieczór. u mnie było wesele, była wódka, jedzenie, muzyka i
        dobra zabawa do rana. goście bawili się wyśmienicie. nie było pijaństwa i
        alkoholizmu. ja jestem też niepijąca i uważam że jak ktoś chce niech pije a jak
        nie to nie! ale nie wolno decydować za ludzi i narzucać im jak ma być.
        Nie obraż się na to co napisałam...
        Wódka na weselu = pijaństwo i alkoholizm -jak tak rzeczywiście jest to chyba
        żyjemy w innym świece...
        • memphis90 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 21:30
          Najlepiej postawic przed alkoholikiem butelkę wódki i kazać mu ćwiczyć silną
          wolę. Na pewno będzie szcześliwy. Z pewnością jego wybór będzie świadomy i
          dobrowolny. paolu, jak chcesz się wczuc w rolę alkoholika to nie pij wody przez
          3 dni, a potem usiądź przy fontanncie w Kudowie i popatrz sobie, jak ludzie piją
          mineralną wprost ze żródla. Ale sama nie absolutnie pij.
          • paola_23 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 16.03.07, 09:21
            Nikt nie każe stawiać naprzeciw butelki... zresztą przesadzasz... najczęściej
            ludzie nie chcą wódki, bo taka ich ideologia. Ja nie przepadam i dla mnie mogło
            by jej nie być, ale liczę się przede wszystkim z osobami, które zapraszam.
            Alkoholizm to choroba, która zawsze siedzi w człowieku i tylko od niego zależy
            czy się złamie czy nie. Nie trzeba butelki stawiać przed nim żeby wypił. Znam
            takich co uciekali z domu, zabierali pieniądze rodzinie by tylko wypić. Nikt nie
            musiał ich kusić. Każdy z nas boryka się z jakimś uzależnieniem i musi ciągle z
            tym walczyć. Zamknięcie się w domu przed tzw. kuszeniem jest bez sensu i nic w
            rezultacie nie przynosi.
            Oczywiście dziewczyna zrobi co zechce i nikt nie ma jej prawa nic narzucać, ale
            niech to robi w takim razie za swoje pieniądze i może wtedy decydować o każdym
            nawet drobnym szczególe.
    • francesca1610 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 10:25
      i jeszcze tak na marginesie, gdyby na mnie trafiło i na stole wbrew umowie
      pojawił się alkohol, to byśmy z mężem wyszli. Wesele bez młodej pary... możesz
      próbować smile
    • zosiaczek25 Dziwny Pan jest 15.03.07, 10:40
      Brat powiedzial, ze przyjezdza zabawic sie z rodzina, ale chyba nie mowil, ze
      przyjezdza sie upic? Moja krewni tez rozsiani sa po swiecie, a nie sadze, zeby
      przyjezdzali, za przeproszeniem, zeby "zmoczyc gebe". A jesli Pan sie tak boi,
      ze nie przyjada, jak beda wiedziec, ze nie ma alkohlu, to ja bym im o tym nie
      mowila. Wole corki uszanowalabym, bo to przeciez jej wesele. A alkohol moim
      zdaniem nie jest jedyna gwarancja dobrej zabawy. Moi rodzice tez pomagaja mi w
      organizacji wesela, ale dzieki Bogu, najwazniejsze jest dla nich moje zdanie.
    • kbamm Wesele bez alkoholu i bitki, to nie wesele !!!!!! 15.03.07, 10:50
      • adomas Re: Wesele bez alkoholu i bitki, to nie wesele !! 15.03.07, 16:39
        Ja myślę, że alkohol jak alkohol, ale bez narkotyków nie da rady.
        Bez amfy wszyscy zasną o 23ciej. A bez marijuany nie będą mieli apetytu.
        Powiedz to córce, może zmieni zdanie.
    • tomek.70 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 11:08
      Nie wiem jakie masz relacje z córką ale skoro Ty płacisz za wesele to od Ciebie
      w dużej mierze zależy jak go zorganizujesz. Podpowiem Ci jedno. Byłem raz na
      weselu bezalkoholowym (nawet toast wznosiliśmy sokiem pomarańczowym) i był to
      zarazem mój OSTATNI raz. Nie należę do ludzi nadużywających alkohol (nigdy w
      życiu nie upiłem się) ale nie wyobrazam sobie dobrej zabawy bez niego. Poza tym
      wesele bezalkoholowe nie wyklucza, że nie będzie na nim pijanych. Zapewniam
      Ciebie i Twoją córkę, że będą!!! A wtedy wstyd jest większy.
    • klemensus To młodzi decydują 15.03.07, 11:09
      Nie dla każdego zabawa polega na piciu alkoholu.
      Wesele może być piękne bez alkoholu i też bez mięsa!
      To młodzi decydują jak ma wyglądać ich ślub i ich wesele, a jeśli komuś się nie
      podoba, to trudno smile
      Wesele jest dla młodych a nie dla ich gości, chociażby byli to prezydenci albo
      bogaci wujkowie z Ameryki wink
      • zosiaczek25 Re: To młodzi decydują 15.03.07, 11:20
        No to sie mylisz, bo wesele wlasnie dla GOSCI jest. Jakbym ja miala to wszystko
        organizowac dla siebie, to bym sobie odpuscila. Bo po co? Zeby sie pokazac w
        pieknej sukni? Bez sensu. Zapraszam rodzine, zeby cieszyla sie ze mna tym dniem.
        Dla mnie najwazniejszy jest slub, wesele jest dla rodziny. Co wcale nie znaczy,
        ze nie mam w sprawie jego organizacji nic do powiedzenia, nawet jesli za nie nie
        place. Mysle, ze to nie jest sprawa kto podzialu wydatkow, a sprawa dobrego
        wychowania i umiejetnosci kompromisu. Ja z moimi rodzicami w sprawie wesela sie
        nie kloce, choc mamy czasem odmienne zdanie na rozne sprawy. Zawsze mozna sie
        jakos dogadac.
      • paola_23 Re: To młodzi decydują 15.03.07, 11:29
        wesele jest dla gości choćby byli biednymi, zwykłymi ludźmi!
        jak wg. ciebie wesele jest dla młodych to po co je robią?! niech wyjadą sobie za
        tą kasę do ciepłych krajów i tam nie piją alkoholu i nie jedzą mięsa! podróż
        poślubna jest przecież dla nich, a nie dla gości!
        • zosiaczek25 Re: To młodzi decydują 15.03.07, 11:40
          Tez tak mysle. Ale z drugiej strony, jak bym byla corka tego pana, przyjmujac,
          ze ta historia jest prawdziwa, to jako anonimowy alkoholik na pewno nie czulabym
          sie dobrze widzac, ze inni wokol mnie pija. A czytajac tak niektore wypowiedzi,
          doceniam to szczescie, jaka rodzina mnie Bozia obdarzyla. Rodzice wspieraja mnie
          w organizowaniu wesela, choc nie musza i nie wykrzykuja mi ile to na mnie wydali
          lub nie narzucaja mi, co i jak ma wygladac na weselu. Moi krewni nie
          przyjezdzaja na wesele jedynie z mysla o tym, zeby sie upic i najesc za darmo. I
          ja tez nie zamierzam nikomu nic narzucac, bo uwazam, ze mam doczynienia z
          doroslymi ludzmi, ktorzy znaja umiar i potrafia sie zachowac. A jak ktos
          przesadzi, dajmy na to z alkoholem, to bedzie jego wstyd, nie moj.
          • paola_23 Re: To młodzi decydują 15.03.07, 12:00
            podejście pana do dziwne i nierozumiałe, ale co zrobić. ja skupiłam się na
            temacie alkoholu. jeżeli ktoś ma problemy z alkoholem to wierz mi całe życie
            będzie wystawiany na próbę i będzie musiał walczyć z nałogiem. inaczej by musiał
            się zamknąć w domu, ale to też czym prędzej czym później nie wróży dobrze...
            każdy ma jakieś problemy ale musimy iść na kompromis. jak ludzie będą chcieli
            wypić to i tak wypiją i wcale zaraz to o nich źle nie świadczy. wesele jest dla
            gości i mają do tego prawo. jak robisz w domu imieniny to zapraszasz gości i co
            ta impreza jest dla ciebie?!
            • memphis90 Re: To młodzi decydują 15.03.07, 21:33
              Jak robię imprezę w doum, to ja decyduję czy, jaki i w jakiej ilosci podam
              alkohol. I jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś wyszedł, bo nie dałam wódki, albo
              bo było za mało, albo bo zabroniłam palic papierosy w moim domu.

              "jeżeli ktoś ma problemy z alkoholem to wierz mi całe życie
              > będzie wystawiany na próbę i będzie musiał walczyć z nałogiem" Tak, ale to nie
              znaczy, ze trzeba mu pchać przed nos butelki i testować jego siłe woli.
              • paola_23 Re: To młodzi decydują 16.03.07, 09:27
                Możesz robić co zechcesz. Jednak uważam za niestosowne i trochę chamskie
                mówienie o tym wprost gościom jeszcze przed weselem. Opisałam przykład osoby,
                która jak coś mówi to w bardzo ostrym tonie. W naszym wspólnym domu się nie
                pali, jednak ja nikomu nie powiedziałam tego najpierw. Zapewniłam takim osobom
                miejsce na dworze, bo rozumiem każdego. Na weselu było podobnie. Nie mówiłam nic
                a każdy wiedział jak się zachować. Ludzie nie lubią jak się im chamsko coś
                narzuca i mówi coś w stylu: "tak i tak ma być i już, bo ja tak każe!". Ja tak
                uważam i mam chyba to tego prawo, co?
    • jokohana Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 11:19
      ale matka z klasą, nie mogę!!!!Szanowna Pani proste pytanie - to wesele Pani
      córki czy też Pani? Co za klasa - jak goście się nie będą mogli napić to nie
      przyjdą? Fajna rodzina co przychodzi na ślub nie dla młodej pary ale dla
      wódeczki. Na miejscu Pani córki na taką rodzinę bym się wypieła i żednego
      głupiego wesela nie robiła. Wyrazy współczucia dla córki.
    • elka_g Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 11:45
      USZANUJ WOLĘ CÓRKI!!! To jej Ślub i Wesele (imo w naszym krajowym "remizowym"
      wydaniu to strasznie zaściankowy zwyczaj)
      A wódki z rodzina możesz sie napić przxy innej okazji jak tak strasznie chcesz.
    • piani Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 11:56
      Czyje dobro jest dla Ciebie wazniejsze corki czy gosci?

      Jesli gosci, to wnies alkohol wbew corce. Niech jej bedzie przykro, niech sie
      zlosci, niech wyjdzie z wlasnego wesela.

      Jesli corki, to uszanuj jej wole. Zeby sprawa byla jasna na zaproszeniach
      napiszcie: "Wesele, zgodnie z wola panstwa mlodych, odbedzie sie bez alkoholu.
      Pieniadze jakie zapierzali Panstwo przeznaczyc na prezenty prosimy przekazac na
      dowolna organizacje charytatywna". Wilk syty i owca cala (goscie nie beda
      marudzic ze sie wykosztowali a nie dostali wodki). Przyjda na kolacje, potancza
      i juz. Jak ci bardzo zal wydanej kasy, ustal z corka, ze mlodzi tez zaplaca za
      wesele (splaca okreslona kwote w przyszlosci).

      Poza tym sa specjalni wodzireje do przeprowadzania wesel bez alkoholu, ktorzy
      umiejetnie rozbawiaja gosci i prowadza zabawe do rana. Chyba warto skorzystac z
      ich uslug. Czytalam na ten temat artykul w Wyborczej, poszukaj w archiwum.
      • paola_23 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 12:05
        jednak mimo wszystko można dojść do kompromisu. nie chodzi tu o zdanie ojca ale
        o gości, którzy są bardzo ważni na weselu i dlatego powinni mieć prawo wyboru.
        córka niech nie pije i już. nikt jej przecież nie zmusza! alkohol wcale nie musi
        oznaczać dobrej zabawy! ja na swoim wypiłam jeden kieliszek toastu a bawiłam się
        znakomicie, jednak innym gościom dałam prawo wyboru. nikt nie ma możliwości im
        go odebrać! ja miałam wszystkiego pod dostatkiem. dla mnie ślub jest nasz a
        goście to tylko świadkowie, natomiast wesele jest dla gości!
        • piani Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 14:46
          Zauwazylas, ze ona stanowczo nie chce alkoholu?
          • paola_23 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 16:27
            Ona i ona... a gdzie w tym wszystkim goście?! jak ktoś jest gościem to mu się
            warunki stawia i czegoś zabrania? dla mnie to jest śmieszne i niedojrzałe
            zachowanie. jak sama nie lubi to niech nie pije!
            • memphis90 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 21:37
              Ja zabraniam np. palenia na sali. I nie zamierzam pytać gości o zdanie w tej
              sprawie. A jakby goście pluli Ci na podłogę albo rzygali w łóżko, to co- nic nie
              powiesz, bo gościom się nie stawia warunków i nie zabrania? To jest śmieszne.
              dziewczyno, nie mówimy o fanaberii, mówimy o nałogu.
              • paola_23 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 16.03.07, 09:29
                Jeżeli porównujesz palenie do plucia i rzygania to szkoda mi Ciebie...
                Współczuje także twoim gościom.
                Takie jest moje zdanie. Jak ci się nie podoba to nie odpowiadaj na moje posty,
                bo skierowane do ciebie nie były.
                Pozdrawiam!
        • memphis90 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 21:35
          Mam też pytac gości, czy wyrażają zgodę na dj'a a nie na kapelę, na kurczaka, a
          nie na zrazy, na totr wiśniowy, a nie bezowy z kawą?
          • paola_23 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 16.03.07, 13:41
            bez przesady.
            nie rób wesela, bo chyba masz jakiś z tym problem...
            dlaczego?! tak jakbyś nie chciała tego wesela i mścisz się na gościach....
            Ciekawe.
            Bez urazy!
            • joanna.syrenka Paola... 19.03.07, 01:50
              Byłabyś ostatnim gościem jakiego wpuściłabym na swoje wesele...

              Doprawdy impertynencja wpie..ć się z buciorami (czy też wódką) wbrew woli
              gospodarzy.
              • paola_23 Re: Paola... 19.03.07, 14:48
                Nie zamierzałabym wogóle do ciebie przyjść! wkońcu nie znamy się i chyba dobrze.
                po drugie czy ja kiedykolwiek napisałam że poszłabym na wesele (chociażby twoje)
                ze swoją wódką?! Chyba nie... Być może pomyliłaś osoby, ale nic nie szkodzi.
                Zdarza się.
                Po raz enty piszę, że skupiałam się jedynie na temacie wódki na weselu, a nie na
                konkretnym przypadku autora postu (uważam ogólnie jego wypowiedź za
                żenującą...). Niech każdy robi jak woli. Jeżeli jego ideologia nie pozwala mu na
                wódkę a pozwala na pozbawianie gości wyboru, to niech tak robi! Ja tak nie uważam!
                • joanna.syrenka Re: Paola... 19.03.07, 19:30
                  1. Rozumienie przenośni chyba nie jest Twoją mocną stroną.
                  2. Domaganie się wódki na weselu, na której z założenia ma jej nie być jest
                  szczytem bezczelności.
                  3. Dzień ślubu jest dniem pary młodej, a nie ich gości. Dlatego jeśli państwo
                  młodzi mają jakieś życzenie, to trudno, gościom wypada się tylko dostosować. To
                  jedna z zasad savoire-vivre. Jakoś mnie nie dziwi, że nie znasz tego kodeksu.
                  • paola_23 Re: Paola... 20.03.07, 12:38
                    2. Domaganie się wódki na weselu, na której z założenia ma jej nie być jest
                    > szczytem bezczelności.

                    Nigdy nie domagałam się u nikogo wódki, będąc gościem. przenigdy niczego. jeżeli
                    piszesz o kimś innym to ok.

                    3. Dzień ślubu jest dniem pary młodej, a nie ich gości.

                    Dzień owszem ale wesele z reguły się robi dla gości bo ich się zaprasza i
                    dziękuje jednocześnie za obecność w tak ważnym dla pary dniu.

                    To
                    > jedna z zasad savoire-vivre. Jakoś mnie nie dziwi, że nie znasz tego kodeksu.

                    Ciekawe skąd ty możesz to wiedzieć?!
                    Nim zaczniesz obrażać innych spójrz na siebie!
                    • joanna.syrenka Re: Paola... 20.03.07, 23:27
                      Dziękuję, nawzajem. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia.
    • slawekm7 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 12:02
      Po weselu zrobisz huczne poprawiny i będzie dobrze. Swoją drogą to mam wrażenie
      że jednak chcesz zarobić a przynajmniej nie stracić na weselu córki. Ty jakiś
      skąpy jesteś, masz więcej córek?
    • karola1008 Re: Moja córka chce zrobić wesele bez alkoholu 15.03.07, 12:07
      Mam wrażenie, że post Tarnovskiego to podpucha. Jesli nie, to cierpnie mi skóra
      na d...sku, na myśl, że taki facio ma dostęp do kopmutera, internetu i, nie daj
      Boże, czynne prawo wyborcze. Ja rozumiem , że obawia się wesela
      bezalkoholowego, ale ta połowa kasy z prezentów, to już naprawdę dno i pięć
      metrów mułu. Prymityw, ot co. Ale dzięki niemu można podyskutować na ciekawy
      temat.
      Jak już słusznie ktoś zauważył, alkohol w Polsce jest z reguły traktowany na
      dwa skrajne sposoby: albo jako środek, który należy lać w siebie bez
      opamiętania, albo jak mocz samego władcy piekieł. Tymczasem pomiędzy tymi
      dwiema skrajnymi postawami jest jeszcze wariant pośredni: uznanie, że alkohol
      jest dla ludzi i spożywanie go w sposób odpowiedni. Na moim weselu był alkohol
      i jakoś nikt nie narzygał pod stołem. Rozumiem, gdy młodzi obstają za weselem
      bez procentów, bo w domu u któregoś lub obojga był problem alkoholowy.
      Natomiast irytuje mnie, gdy u podłoża imprez bezalkoholowych leży czysta, zywa
      ideologia: jesteśmy lepsi od tych zapijaczonych prymitywów, pokażmy im,
      wychowajmy ich, itp. Nawet jeśli te prymitywy nie są tak zapijaczone jak się
      wydaje młodym. Co bym zrobiła, gdyby moje dziecko zażyczyło sobie imprezy
      bezalkoholowej (zakładając oczywiście, że ja bym placiła za wesele, bo jesli
      nie, to nic mi do tego)? Nie byłabym zachwycona. Zapytałabym o powody takiej
      decyzji, spróbowałabym negocjować-np. chociaż szampan i wino. A gdyby dziecko
      się uparło-ustapiłabym. Trudno. Wolę wspominać wesele zakończone o 23.00 (bo
      trzeba się z tym niestety liczyć) i szczęśliwą twarz mojego dziecka, niż
      szampańską zabawę i smutek ukochanej osoby w najważniejszym dniu jej życia.
    • aga_agawa Kobieto! litości to TWOJA córka jest tu naj... 15.03.07, 12:12
      Witam.
      Moje wesele też było bez alkoholu. Nie mieliśmy ochoty na sponsorowanie wódki
      weselnej itp. To było z pobudek ideologicznych, a nie przymusu jakim jest
      zachowanie trzeźwości przez alkoholika - jak wynika z Twojej wypowiedzi.

      Moja mama też ma siostrę w Niemczech, która przyjechała z mężem na moje wesele.
      Cała rodzina chciała się bawić i pić. Ale alkoholu nie było i już.

      TO WESELE MŁODYCH a nie Twoje.

      Wstyd? Czego się wstydzisz, że ktoś chce być trzeźwy i ma odwagę powiedzieć
      nie?! Jeżeli z bratem chcesz się napić, to kup mu i dwie skrzynki mocnego
      procentu i pijcie w domu u Ciebie po weselu.
      Jeżeli ktoś nei możę wytrzymać to niech się zaopatrzy w piersiówkę i chodzi z
      nią na papieroska na taras. To nie jest problem.

      Jeżeli nie uszanujesz woli córki, będzie miała do Ciebie żal do końca życia. Nie
      zepsuj jej tego jedynego dnia! Nie bądź egoistką. A rodzinie wytłumacz, że
      wesele bezalkoholowe to taka nowa moda. Ty tego nei rozumiesz, ale nie masz
      wyjścia. Proponujesz poprawiny u Ciebie na TWoich warunkach i sugerujesz
      piersiówkę na weselu właściwym... Tyle mozesz zrobić. Tylko nie lekceważ swoejj
      córki.

      Głowa do góry - pijaństwo nie jest takie modne w Niemczech tongue_out
      • lfgirl Re: Kobieto! litości to TWOJA córka jest tu naj.. 15.03.07, 12:43
        Czlowieku idz sie leczyc. Widac corka nie byla najlepsza inwestycja w Twoim
        zyciu. Jak chcesz zarobic cudzym kosztem, to napewno zyskasz na kasie jesli
        staniesz na trasie na Bialystok. Nigdy nie chcialabym miec takiego ojca!!!
        Ciesz sie, ze corka jeszcze sie ciebie nie wyrzekla, ja juz bym dawno to
        zrobila.
        Dorota
    • diplomatica jak to zrobic: 15.03.07, 14:36
      Z moim narzeczonym, mimo ze nie jestesmy abstynentami, nie jestesmy
      zwolennikami upijania sie na tego typu imprezach,
      wiec by rozwiazac problem alkoholu
      zamiast WESELICHA organizujemy przyjęcie w ogrodzie (godz. 12 - 17), o tej
      porze raczej nikt nie wpadnie na pomysl spijania sie....
      tym bardziej, ze nastepnego dnia z samego rana wylatujemy w podroz poslubna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka