aniulat 26.03.07, 19:59 Czy ktos organizowal wesele w Hotelu Laguna nad Jeziorem Plawniowickim? Jakie wrazenia, opinie o organizacji wesela w tym lokalu? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
www_slubik_pl Re: Hotel Laguna k. Gliwic 26.03.07, 20:07 sam mialem wesele w tym hotelu. szczerze polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
yahoo3 Re: Hotel Laguna k. Gliwic 27.03.07, 16:30 Byłam tam na weselu i mnie sie podobalo. Polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
iza9970 Re: Hotel Laguna k. Gliwic 29.03.07, 15:43 była tam moja znajoma , nie była zachwycona delikatnie rzecz biorąc, Odpowiedz Link Zgłoś
dizi88 Re: Hotel Laguna k. Gliwic 15.04.07, 16:01 chcialabym sie dowiedziec jak bylo na weselu w lagunie? -jakie jedzienie -ogolny klimat -obsluga bardzo prosze o wszelkie wskazowki Odpowiedz Link Zgłoś
aniulat do iza9970 31.03.07, 08:41 a czy mogłabym sie dowiedziec co takiego w tym hotelu sie nie podobalo? Odpowiedz Link Zgłoś
dasiamike Re: Hotel Laguna k. Gliwic 01.07.14, 20:38 Witam! Nasze wesele odbylo sie 19.06.2014 w hotelu Laguna. Oboje z mezem nie potrafimy wyrazic wdziecznosci dla obslugi. Jedzenie bylo fantastyczne, sala przybrana cudownie, obsluga przyjazna szybka i profesjonalna. A do tego wszystkiego wspanialy klimat otaczajacy to miejsce...cisza, spokoj, z dala od miejskiego halasu. Idealne miejsce na wesele. Zdecydowanie polecamy. Odpowiedz Link Zgłoś
marwoj3008 Re: Hotel Laguna k. Gliwic 04.08.15, 19:59 Wpisz swoją odWitam, organizowalismy wesele w Hotelu Laguna w miejscowosci Niewiesze. Wesele odbylo sie w Lipcu 2015 roku a o to nasza i wielu naszych gosci szczegolowa opinia: Hotel powinien byc w calosci zarezerwowany dla gosci weselnych wiec nie wiem skad krecili sie tam obcy klienci. Stan Hotelu jak na 3 gwiazdki, tragedia: pokoje brudne, niedomyte prysznice, popsute szafki, niedzialajace rolety okienne, niedomykajace sie drzwi kabiny prysznicowej. Apartament dla nowozencow w ofercie posiada wanne z jacuzzi, niestety nie dziala. Po poinformowaniu wlascicielki odpowiedz byla jedna: klienci czesto psuja motor i nie bedzie tego naprawiac ze wzgledu na koszty. Rowniez odpadajacy napis ze sciany przed wejsciem na sale nie prezentowal sie zbyt ladnie na zdjeciach. Przybywajacy goscie na wesele musieli godzinami czekac na pokoje siedzac z walizkami na recepcji lub przed Hotelem. Wesele, ogolnie przezylismy szok. Tylko nasze mocne nerwy niepozwalaly na zepsucie nam naszego "wyjatkowego" dnia w zyciu. Caly Hotel wraz z sala rezerwowalismy ponad rok wczesniej przy podpisanej umowie i wplacie zaliczki. Pol roku przed weselem otrzymalismy telefon z wiadomoscia o wielkiej pomylce i przeprosinami gdyz nasz termin byl wczesniej zarezerwowany tylko jedna z pracownic nie zapisala tego w ksiedze-koszmar. Dostalismy dwie mozliwosci odzyskanie 4 krotnego depozytu zgodnie z umowa lub przesuniecie wesela z soboty i niedzieli na czwartek i piatek. Wybralismy przesuniecie gdzyz nasz staly pobyt za granica nie pozwalal na nic innego. Trzeba bylo wszystko przesuwac: gosci, orkiestre, fotografa, kamerzyste... Nie obylo sie bez kilkukrotnych telefonow z zagranicy w celu dogadania. Co do samego wesela nie bylo lepiej: zmienianie wczesniej ustalonego menu, ciepla wodka, jedno z gorszych to nie zostawianie jedzenia dla gosci na stolach wiec jesli mial ktos ochote na rolade po obiedzie to juz nie bylo, tylko wiejski stol i zimna plyta. Na poprawinach dla spoznionych gosci trzeba bylo prosic o pierwsze danie. Po przesunieciu terminu obiecana obnizka cen, wiejski stol, kega piwa i udziec bez wzgledu na liczbe gosci. Dzien przed weselem szefowa zazadala zaplaty za udzca mimo wczesniejszych ustalen, co kosztowalo mnostwo nerwow panny mlodej i nie obylo sie bez łez teściowej, gdzie nie zycze tego zadnemu panu mlodemu dzien przed weselem. Podczas wesela notoryczne wylaczanie klimatyzacji i kilkakrotne prosby o ponowne wlaczenie a temperatura na dworze ponad 30°. Po calych przebojach na weselu zaplacone jedzenie nie bylo do zwrotu. Mimo ze oferta weselna sugerowala duzo miesa na osobe. Na pytanie czy cokolwiek zostalo wlascicielka odparla nieee nic nie zostalo. Wtedy dobre przypomnienie otrzezwilo pamiec , co z ciastami i winami? Przeciez tego prawie nikt nie jadl i nie pil. Po sprawdzeniu w kuchni udalo sie odzyskac pare butelek win i rozpuszczone w cieple ciasta ktore zostaly usuniete z lodowek na potrzeby kolejnego wesela. Pierwsza kega piwa na poprawinach byla wliczona w cene, szkoda ze skonczyla sie po okolo 20 szklankach. Jedyne pozytywne rzeczy to dobra obsluga ze strony kelnerow i dobre jedzenie, niestety za szybko zabierane ze stolow lub bezposrednio podawane na talerz. Szczerze, nikomu nie polecam... powiedź Odpowiedz Link Zgłoś