heather4
17.04.07, 10:37
niestety ja w poradni przeżyłam KOSZMAR. Z niektórych ciekawostek:
- pani kazała nam się modlić do anioła stróża
- bezwzględnie nakazała nam modlić się razem trzymając się za ręce, a w
razie, gdybyśmy mieli problem z wyobrażeniem sobie, że Bóg jest z nami, mamy
przystawić trzecie krzesło (sic!)
- musimy chodzić do spowiedzi co miesiąc
(zaznaczam, że wszelka próba dyskusji była daremna, i tylko ową panią
prokowała do monologu)
Ledwo natomiast powstrzymałam się od śmiechu, kiedy pani wyjęła obrazek
przedstawiający prezerwatywę. Pory w lateksie ukazane były jako wielkie
czarne kółka, obok których widniał sporo mniejszy plemnik (miało to ukazać,
że z pewnością przez te pory się przedostanie), obok plemnika zaś widniał
równie mały HIV, a na domiar złego plemnik się uśmiechał.
Cóż, po tej wizycie poważnie się zastanawiam nad zrobieniem pieczątki z
ziemniaka, żeby uniknąć dwóch pozostałych spotkań...