Dodaj do ulubionych

ale sie wkurzylam...

19.04.07, 15:27
Bedzie nie na temat, ale co tam, moze ktos z Was tez mial takie doswiadczenia.
Ostatnio bylam w Polsce. Mama jak zwykle przechowala dla mnie cala poczte.
Otwieram jeden list od znanego banku, ktory teraz poszerzyl swoja oferte o
fundusz emerytalny i czytam tekst: " Szanowna Pani. Serdecznie dziekujemy za
zaufanie, jakim obdarzyla nas Pani zawierajac umowe o czlonkowstwo w XXXX
Funduszu Emerytalnym..." I oslupialam. W Polsce nie mieszkam juz dwa lata,
tyle samo czasu nie pracuje. Rodzicow odwiedzilam w tym czasie 2 razy. Rodzice
mieszkaja na Mazurach, a oddzial funduszu, z ktorym ponoc zawarlam umowe
znajduje sie w Wa-wie, w ktorej od wyjazdu z Polski ani razu nie bylam.
Wrocilam wiec do domu i napisalam maila z prosba o wyjasnienie. I gosc pisze
mi, ze podpisalam z nimi umowe w grudniu ubieglego roku. Rozsmieszylo mnie to,
bo raz, ze wogole mnie w Polsce w grudniu nie bylo, dwa, ze dokladnie tego
dnia bylam obecna na zajeciach w Niemczech, co latwo jest sprawdzic, gdyz
kazdy podpisuje sie wlasnorecznie. Pisze wiec to temu gostkowi,a on na to, ze
jesli "utrzymuje", ze nie podpisalam tej umowy, moge napisac wyjasnienie do
tej firmy, ze umowy nigdy nie podpisalam. Na moja prosbe o kopie rzekomej
umowy z moim rzekomym podpisem zadnej odpowiedzi. Szczescie w calym tym
zamieszaniu jest tylko, ze umowa ze wzgledu na ZUS nie doszla do skutku, bo od
dwoch lat nie jestem ubezpieczona. Jednak gdybym wciaz mieszkala w Polsce i
pracowala, dzis odtracane pewnie bylyby mi skladki na cos, czego wogole nie
chcialam... Nie moge sie pozbierac.
Obserwuj wątek
    • zosiaczek25 Re: ale sie wkurzylam... 19.04.07, 15:55
      ...i az sobie zapalilam. A nie palilam juz znowu 2 miesiace sad
    • malinakalina Re: ale sie wkurzylam... 19.04.07, 16:00

      O kurcze.............To rzeczywiscie mega wkurzajaca sytuacja.....Hmmm moze
      mnie tez potracaja za cos czego nie podpisalam bo tej kasy zawsze mam jakos za
      malo....heh....
      Dobrze ze do niczego w rezultacie nie doszlo.
      I NIE PAL !!!!!!! szkoda zdrowia i urody wink)
      Trzymam kciuki za poprawe nastroju bo na takie idiotyzmy ( ktore sa wynikiem
      czyjegos oszustwa ??!! ) to naprawde mozna mase zdrowia stracic...........
      • zosiaczek25 Re: ale sie wkurzylam... 19.04.07, 16:05
        Postanowilam, ze im nie podaruje. Kot wie, kogo jeszcze w cos takiego wrobili? I
        zamiast to oni mi wyjasniac, jak to sie stalo, kpia sobie, zebym to ja jakies
        wyjasnienia pisala... Obled. Nie wiem tylko, do kogo sie zwrocic, zeby ich
        postraszyc i zeby wreszcie przyznali sie do bledu. Rzecznik praw konsumenta cos da?
    • ewik_75 Re: ale sie wkurzylam... 19.04.07, 16:06
      nic dziwnego.
      jeśłi sama nie wybrałaś funduszu emerytalnego w ciagu bodajze miesiaca od
      rozpoczecia pracy zawodowej, to podlegalas pod losowanie.
      Twoje nazwisko zostalo przypisane do losowo wybranego funduszu.
      Tak stanowi polskie prawo.
      • zosiaczek25 Re: ale sie wkurzylam... 19.04.07, 16:09
        Tylko powiedz mi, czemu stalo sie to poltora roku po zakonczeniu pracy?
        • bystra_26 bo ZUS ma bałagan 19.04.07, 16:48
          Popieram zmuszenie tego funduszu do wyjasnień, ale może się okazać, że wszystko
          jest OK.

          Jak podejmujesz pierwszą pracę na umowę, przy której jest obowiązek płacenia
          składek emerytalnych, to powinnaś w ciągu tygodnia zawrzeć umowę z jakims
          funduszem. Jesli tego nie zrobisz przed najbliższym losowaniem (każdy styczeń i
          lipiec, jakoś tak), to wchodzisz do puli i ZUS Ci przydziela fundusz i tam
          przelewa otrzymane od pracodawcy składki. Niestety w ZUS jest taki bajzel, że
          niektórym udaje się przez 2 lata uniknąć losowania, a jednoczesnie jego składki
          zamiast w funszuszu, leżą na koncie ZUS.
        • ewik_75 Re: ale sie wkurzylam... 19.04.07, 16:51
          zosiaczek25 napisała:

          > Tylko powiedz mi, czemu stalo sie to poltora roku po zakonczeniu pracy?

          tego Ci nie potrafie wytlumaczyc...
        • bfinger Re: ale sie wkurzylam... 19.04.07, 19:28
          to ja dodam jeszcze naszą historię:
          właśnie wczoraj mój teść dostał pismo z Compensy z zapytaniem, czy potwierdza
          udział w zdarzeniu drogowym, w którym brał udział i czy mógłby przesłać swoją
          wersję zdarzeń.
          Rzecz w tym, że teść mieszka na Śląsku, a do rzekomego zdarzenia doszło
          w ...Poznaniu.
          Czekamy na dalszy rozwój wypadków.


          A pomysłowością przedstawicieli handlowych różnych branż nie jestem zaskoczona -
          znam takie opowieści, że...
      • little-jo do ewik 19.04.07, 18:32
        zosiaczek25 napisała: "I gosc pisze mi, ze podpisalam z nimi umowe w grudniu
        ubieglego roku"
        Nie napisał, że została wylosowana, więc chyba jest cos nie tak
        • zosiaczek25 Re: do ewik 20.04.07, 07:55
          No wlasnie nie napisal, ze bylo jakiekolwiek losowanie. Caly czas powtarzaja, ze
          cos podpisalam...
    • mike2005 Re: ale sie wkurzylam... 19.04.07, 21:10
      Też bym się na twoim miejscu wkurzył.

      Ja bym takich urzędasów wywalał na bruk, tylko problem w tym, że nikt normalny
      nie pójdzie do takiej pracy za marne grosze, jakie płacą w tego typu urzędach, a
      ktoś w ZUS-ie pracować musi, więc się trzyma miernoty na etatach. Zarabiają tacy
      psie pieniądze i im zwisa, że ktoś może mieć kłopoty przez ich zaniedbanie.
      Wiedzą, że zbyt wielu chętnych na ich miejsce nie ma (ludzie wolą zasuwać w
      Anglii na zmywaku, niż pracować za biurkiem za 1600 zł brutto miesięcznie), więc
      się nie boją, że stracą posadę.
      • michal_powolny1 Re: ale sie wkurzylam... 20.04.07, 03:09
        A tu się zdziwsz. Na jedno miejsce pr5acy w takich instytucjach jak ZUS
        aplikuje nikeidy nawet 60 osób.
        Dwa cała sprawa nie wynika z problemów ZUS czy złej pracy jego pracowników lecz
        tego że ktoś dysponujący cudzymi danymi osobowymi sfałszował umowę. I to jest
        granda. Jak widać PTE nie nauczyły się niczego. I to pomimo że reforma
        emerytalna weszła w życie w 1999 roku.
        • zosiaczek25 Re: ale sie wkurzylam... 20.04.07, 07:58
          Zgadzam sie z Toba michale_powolny. Ja nie widze tez w tym winy ZUS.
          Podejrzewam, jak dokladnie moglo do tego dojsc. Jedno jest jasne, to PTE
          bezprawnie zawarl ze mna umowe.
          • zosiaczek25 Re: ale sie wkurzylam... 20.04.07, 08:05
            Nie mam zadnych znajomych, ktorzy pracuja w Wa-wie, a tym bardziej w banku N...
            Moja byla kolezanka z pracy owszem pracowala pozniej w banku w Wa-wie, ale az
            tak dokladnych moich danych nie miala. Przypuszczam, ze bylo nastepujaco. Od lat
            mialam konto w Banku Pekao SA. Pare lat temu wyjezdzalam do Finlandii, skad
            pochodzi bank, ktory teraz probowal mnie wkrecic w ta umowe. Gdy wyjezdzalam na
            polnoc, dowiedzialam sie, ze bank N... jest wlasnie bankiem partnerskim Pekao
            SA. Po studiach znow mialam konto w Pekao SA i nie sadze, aby nagle wykreslili
            N... z listy swoich bankow partnerskich. A jako bank partnerski N... latwo mogla
            wejsc w posiadanie moich danych. Po jakims czasie rozszerzyli swoja oferte o
            fundusz emerytalny i uznali, ze jako poniekad ich klientka bede zainteresowana
            czlonkowstwem w tym funduszu. A ze moze nie mogli nawiazac ze mna kontaktu, bo
            ja juz od jakiegos czasu mieszkalam w Niemczech, podpisali ja sobie sami... To
            dla mnie jedyne logiczne wyjasnienie.
    • errata1 Re: ale sie wkurzylam... 19.04.07, 23:27
      Przypuszczam, że ktoś z twoich znajmoych pracuje jako agent w tej firmie.
      Korzystając z tego, że jesteś za granicą podpisał w twoim imieniu umowe, aby
      móc zdobyć punkty, które w drabinie do kariery były mu potrzebne. A wiedząc, że
      nie pracujesz to ZUS to odrzuci. Trzeba uważać na to, kto ma nasze dnae osobowe.
    • zosiaczek25 Re: ale sie wkurzylam... 20.04.07, 08:13
      Dziekuje wszystkim za wsparcie i za porady. Przyznam, nie wiedzialam, jak to
      jest dokladnie z funduszem emerytalnym. Z tego zas, co pamietam, to na poczatku
      pracy zadeklarowalam, ze pozostaje w ZUSie (jesli jest taka mozliwosc). Ale
      pamiec moze mnie zawodzic. W kazdym razie, nawet jesli jest tak, jak pisaliscie,
      ze niedecydujac sie w przeciagu okreslonego czasu na konkretny fundusz
      emerytalny, podlega sie losowaniu i jesli nawet to losowanie nastepuje pod
      koniec roku, w ktorym zaczelo sie prace lub na poczatku nastepnego roku. To
      wciaz nie rozumiem, czemu umowa ta zawarta zostala w grudniu 2006, jesli ja
      rozpoczelam prace we wrzesniu 2004 a zakonczylam w sierpniu 2005. I czemu w
      takim razie, jesli faktycznie stalo sie to przez losowanie, N... nie potrafi mi
      powiedziec w prost, ze tak sie stalo, a wciaz wspomina o podpisanej umowie?
      Dziwne to.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka