Dodaj do ulubionych

no comments

03.05.07, 22:38
lp33.de/strona-lp33/ind2.htm#dd
Obserwuj wątek
    • kasiunia62 Re: no comments 03.05.07, 22:42
      mam powiedziec księdzu że uprawiam petting???
      • truflowa Re: no comments 03.05.07, 22:52
        Patrz punkt 7: "Gdyby spowiednik zanadto się nie orientował w mechanizmie
        działania użytego środka, ma penitent obowiązek poinformowania go o tym przy
        Spowiedzi. Spowiednik musi z Prawa Bożego wiedzieć, z jakiego rodzaju grzechu
        rozgrzesza oraz z ilu grzechów rozgrzesza." Wiec nie tylko masz powiedziec ale
        takze wytlumaczyc gdyby spowiednik zanadto sie nie orientowal w mechanizmiesmile
        Podoba mi sie takze punkt 10: "PRZED uzyskaniem rozgrzeszenia trzeba poprosić
        swego Poczętego-Zabitego (względnie: Poczętych) o przebaczenie: przeprosić za
        zabicie i prosić o modlitwę u Boga – za matkę, ojca, lekarza, panie w aptekach,
        które środki sprzedały, za tych którzy je produkują i nigdy się z
        grzechów ‘cudzych’ i współpracy w grzechu innych nie spowiadają, łudząc się, iż
        mogą spokojnie przystępować do Eucharystii." Na pewno nie dostane rozgrzeszenia.
    • karolin-k ciemnogród 03.05.07, 22:44
      aż strach się bać

      tu nawet nie może być moy o śmiechu przez łzy
      • kasiunia62 Re: ciemnogród 03.05.07, 22:46
        nie zdawałam sobie sprawy że takie rzeczy się mówi! sądziłam, że "współżyłam
        przed ślubem" załatwi wszystko...czy ksiądz się pyta jakich używamy
        zabezpieczeń?
        • kenzoania Re: ciemnogród 03.05.07, 22:49
          nooo to ja się już boję...
          • czupakabra27 Re: ciemnogród 03.05.07, 22:49
            a jak Wam się podoba poronne działanie prezerwatywy?
        • lee_a Re: ciemnogród 04.05.07, 08:49
          mnie sie pytal jaka antykoncepcje stosowalam...
          • zosiaczek25 Re: ciemnogród 04.05.07, 09:30
            Powaznie? Pierwszy raz slysze o takim przypadku.
    • karolin-k najlepsze: 03.05.07, 22:49
      12. Wypowiedzi lekarza itp. na temat etyki małżeńskiej, a nawet działania
      ściśle medycznego zalecanego lub przepisanego środka, mogą być niemiarodajne, a
      nierzadko wyraźnie wprowadzają małżonków w błąd. Nikt z lekarzy nie ma władzy
      nad którymkolwiek z Bożych Przykazań. To samo dotyczy opinii kolegów-koleżanek,
      którzy nagminnie ignorują Boże Przykazania.

      <rotfl>
    • karolin-k konfesjonał po spowiedzi 03.05.07, 22:51
      - chyba się ksiądz do klamki przyklei big_grin
    • inkageo Re: no comments 03.05.07, 22:52
      Aż mnie ciarki przeszły, nie dobrnęłam do końca...
      • truflowa Re: no comments 03.05.07, 22:55
        A ten kawalek zebys poczula sie jeszcze gorzej:"Ponadto zaś trzeba do ważności
        Spowiedzi wyznać, przez jaki czas ci dwoje stosują dany środek poronny.
        Stosowanie go przez 1 rok równa się potencjalnie zabójstwu 12 Poczętych. Środek
        poronny stosowany przez 5 lat oznacza gotowość i poczytalność przed Bożym
        Obliczem za zabicie ok. 60 Poczętych (5 lat x 12 cyklów)." Zimny pot na plecach.
        • zosiaczek25 Re: no comments 04.05.07, 08:00
          Rownie dobrze mozna by powiedziec, ze bedac dziewica tez zabilam potencjalnych
          poczetych, bo co miesiac wydalalam bezczelnie komorke jajowa. A moj n, gdy sie
          nie bzykamy marnuje plemniki, wiec to tez grzech ciezki. Skoro juz mam sie ze
          wszystkiego spowiadac, to sobie posluchaja. Chociaz nie wierze, zeby moj ksiadz
          az tak bardzo na glowe upadl.
    • inkageo Re: no comments 03.05.07, 22:53
      Ksiądz autor ma obsesjęwink Brzydzi się seksuwink
      • czupakabra27 Re: no comments 03.05.07, 22:55
        Ksiądz autor została niepokalanie poczęty. Chybawink
      • zosiaczek25 Re: no comments 04.05.07, 08:03
        Ja raczej odebralam to odwrotnie. Ksiadz autor ma obsesje na punkcie seksu i
        fetyszystycznie opisuje wszelkie przypadki. Jak dla mnie to ten ksiadz ukrywa
        sie u nas na forum pod wiadomym nickiem.
    • sisigma Re: no comments 03.05.07, 23:16
      Bardzo radykalne. Czemu ten ksiądz zakłada, że wszyscy lekarze to potencjalni
      mordercy nienarodzonych dzieci i na pewno źle doradzają swoim pacjentkom,
      wprowadzają je w błąd i tylko Kościół przekazuje niezafałszowaną naukę o
      tabletkach hormonalnych? Nie jestem zwolenniczką hormonalnych środków, jednak
      dobrze mi wiadomo, że w przypadku kiedy kobieta używa środków hormonalnych w
      celach terapeutycznych a nie antykoncepcyjnych to wolno jej współżyć, jeśli nie
      mają one działania wczesnoporonnego. Trochę to się nie zgadza z tym co tu
      napisano, bo wynika z tego, że wtedy kiedy jest chora można jej zabić
      dwanaścioro dzieci, a kiedy jest zdrowa to już nie...
      Poza tym chyba inna ranga jest aborcji, sztucznego poronienia a zapobiegania
      poczęciu? Tak na zdrowy rozum mi się wydaje.
    • iosellin Re: no comments 03.05.07, 23:49
      kurcze, ten ksiadz to sie nie doliczyl, przeciez zawsze istnieje szansa ze beda
      blizniaki i przy pomocy gumy nie zabije sie 12 dzieci, o przepraszam, Dzieci big_grin
      rocznie a np. 24 big_grin
      Ech, jak ja szczerze wspolczuje tym ludziom, ktorzy musza sie tymi bzdurami
      przejmowactongue_out sredniowiecze jak nic. Brakuje tylko podsumowania, ze tych
      wszystkich gumozabojcow na stos trzeba tongue_out
    • zosiaczek25 ten tekst to chyba pisal... 04.05.07, 07:54
      ...mike2005.
    • politycznie Re: no comments 04.05.07, 08:32
      Ja bym sie nawet posuneła o krok dalej... przeciez przy uzyciu gumy nie zabijasz
      rocznie 12 potencjalnych potomków.... a tyle ich plemników było w spermie... bo
      nie dałeś żadnemu szansy...
    • esiaesia Re: no comments 04.05.07, 08:44
      "Jest jasne, że w przypadku stosowania jakiegokolwiek środka poronnego trzeba
      przy Spowiedzi świętej wymienić dany środek według nazwy. Gdyby spowiednik
      zanadto się nie orientował w mechanizmie działania użytego środka, ma penitent
      obowiązek poinformowania go o tym przy Spowiedzi."



      smile))) skład też trzeba podać ?? big_grinD
    • lee_a Re: no comments 04.05.07, 08:52
      o raaany... dziewczyny, zwróccie uwage, ze on to pisze w odniesieniu do seksu
      malzenskiego... przeciez to chore, czy to znaczy ze ze swoim mezem nie moge
      uprawiac pettingu albo seksu oralnego (jak to nazwal "wynaturzonego")?
      To jest jakas paranoja...
      • katia.seitz Re: no comments 04.05.07, 09:43
        Mi najbardziej podobają się uwagi o zabójczej mocy prezerwatyw...
        W jaki sposób gumka może zabić "dziecko poczęte" (zapłodniony embrion), to ja
        doprawdy nie mam pomysłu...Że spirala, czy pigułki "po" tak - to się zgodzę, ale
        prezerwatywa???
        Przez zawarte tam przepisy przemawia po pierwsze brak orientacji w realiach
        (czemu trudno się dziwić wink, a po drugie - widać, że ksiądz nie przyjął do
        wiadomości pewnej ewolucji kościoła w sprawach seksu, że to mimo wszystko ma być
        też więziotwórcza przyjemność dla ludzi, a nie tylko prokreacja.
        Najsmutniejsza jest myśl, że można zupełnie niechcący na takiego księdza trafić
        przy spowiedzi crying
        • memphis90 Re: no comments 04.05.07, 12:48
          No bo jak taka prezerwatywa pęknie, to strzeli Potencjalne Dziecko gumą w
          głowęsmile Spirala czy pigułka po też w zasadzie nie zabija embrionu, tylko
          zapobiega jego implantacji (a wcześniej zapobiega zapłodnieniu przez np.
          zagęszczenie śluzu czy zabijanie plamników)- jeśli już wchodzimy w szczegółysmile
          • vidmark Re: no comments 04.05.07, 12:56
            Patrząc biologicznie dalej i zakładając, że wszystko odbywa się prawidłowo,
            komórkę jajową i tak może zapłodnić jeden plemnik, czyli w sposób naturalny:
            999 999 999 giniesad((( czyli POTENCJALNIE mogłoby być tyle istnień ludzkich...

            jako mężczyzna nie mogę się zgodzić na taką dyskryminację w przytoczonym
            tekście:
            dlaczego 1 dziecko miesięcznie ginie a nie 999 999 999 ?
            przecież dla jednej komorki jajowej potrzebny jest jeden plemnik, a co z
            resztą ?

            ... musimy zmienić naturę, że jest niekatolicka i przewrotnasmile)))))))))))))
            • aska90 Re: no comments 04.05.07, 12:58
              > ... musimy zmienić naturę, że jest niekatolicka i przewrotnasmile)))))))))))))
              Tatus Giertycha juz zmienia historię natury, więc moze w przyszłosci weźmie się
              i za naturę. Kto wie, kto wie.
              • vidmark Re: no comments 04.05.07, 13:00
                aska90 napisała:

                > > ... musimy zmienić naturę, że jest niekatolicka i przewrotnasmile)))))))))))
                > ))
                > Tatus Giertycha juz zmienia historię natury, więc moze w przyszłosci weźmie
                się
                > i za naturę. Kto wie, kto wie.

                smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                superwink

                powinniśmy zatem napisać petycję do p. Macieja, ukaże się trzecia broszurka z
                logo PEsmile)))
    • zosiaczek25 dziewczyny po spowiedzi przedslubnej 04.05.07, 09:54
      Proponuje, abyscie powiedzialy, czy ksiadz spowiednik wymagal od was takich
      szczegolowych informacji. Bo dla mnie jest to nieprawdopodobne.
      • lee_a Re: dziewczyny po spowiedzi przedslubnej 04.05.07, 10:16
        mnie pytal jakiego rodzaju srodki uzywalam, wiec powiedzialam ze tabletki. A
        poza tym to zrownal mnie z poziomem klecznika za mieszkanie razem i grozil
        wykresleniem z kosciola.
        • denea Re: dziewczyny po spowiedzi przedslubnej 04.05.07, 10:29
          Nie pytał, bo nie powiedziałam, że to spowiedź przedślubna. Nie wiedziałam że
          trzeba, zresztą nie rozumiem, czym ma się ona różnić od normalnej, chyba tylko
          włażeniem z butami w intymne sprawy innych ludzi. Narzeczonego owszem zapytał
          jak tam pożycie, na co on odpowiedział, że dobrze i o mało nie dodał
          dziękuję wink To sobie odpuścił.
          Z tego co słyszałam często pytają, zwłaszcza starsi księża.
          • lee_a Re: dziewczyny po spowiedzi przedslubnej 04.05.07, 10:32
            a nie oddawalas kartki? u nas na kartce bylo napisane zeby przed rozpoczeciem
            spowiedzi powiedziec ze to spowiedz przedslubna. A jak juz oddalam kartke to od
            razu wiedzial po co...
            • denea Re: dziewczyny po spowiedzi przedslubnej 04.05.07, 10:37
              Oddałam, ale dopiero po spowiedzi. Nie było na niej napisane, żeby oddać przed,
              to skąd miałam wiedzieć.
          • zosiaczek25 Re: dziewczyny po spowiedzi przedslubnej 04.05.07, 10:33
            "Narzeczonego owszem zapytał
            > jak tam pożycie, na co on odpowiedział, że dobrze i o mało nie dodał
            > dziękuję wink "

            W sumie, prawidlowa i kulturalna odpowiedz.
          • czupakabra27 Re: dziewczyny po spowiedzi przedslubnej 04.05.07, 10:41
            Ja myślę, że w ogóle stemplowanie karteczek i podpisy to kolejny dowód na to, że
            KK traktuje nas nie jak owieczki, ale jak durne barany. Jeśli na ślubie jest
            msza i młodzi mają przystąpić do komunii to ta jedną spowiedź muszą odbyć, nie
            ma bata.

            Ja sama jestem ledwie żywa ze strachu ale największe zaskoczenie może przeżyć
            mój N. On myśli, że to będzie takie ogólne opisywanie sytuacji i nie przyjmuje
            do siebie takich rzeczy jak to co wkleiłam w linku na początku. A jak ksiądz
            spyta go np. o seks oralny i ile razy? wink))

            Dziewczyny jak myślicie, pigułki to grzech kobiety, a gumki faceta?

            PS. Za odpowiedzi w stylu " To po co bierzesz ślub kościelny" z góry dziękuję.
            • karolin-k Re: dziewczyny po spowiedzi przedslubnej 04.05.07, 10:45
              szczerze współczuje,

              ale dodam, że właśnie m.in. przez takie paranoje nie biorę ślubu kościelnego

              choć próbowalam namówić mojego M, abyśmy pochodzili dla żartu na nauki
              przedmałżeńskie, moglibyśmy podyskutować z księdzem ze średniowiecze big_grin
            • denea Re: dziewczyny po spowiedzi przedslubnej 04.05.07, 11:00
              czupakabra27 napisała:

              > Ja myślę, że w ogóle stemplowanie karteczek i podpisy to kolejny dowód na to,
              ż
              > e
              > KK traktuje nas nie jak owieczki, ale jak durne barany.

              Zgadzam się. To sprawa idywidualna - idziesz do spowiedzi do kogo chcesz i
              spowiadasz się wg swojego sumienia. Tak powinno być.

              Jeśli na ślubie jest
              > msza i młodzi mają przystąpić do komunii to ta jedną spowiedź muszą odbyć, nie
              > ma bata.

              Dwie. U nas były dwie, ale za drugim razem spowiadł nas wikary i było zupełnie
              inaczej.

              > Dziewczyny jak myślicie, pigułki to grzech kobiety, a gumki faceta?

              Pewnie to grzech obojga, chociaż w wypadku pigułek kobieta pewnie jest bardziej
              winna, a co. Intuicyjnie tak się domyślam.
              Słuchaj, wszystko zależy od Ciebie, czym jest dla Ciebie wiara, czym kościół,
              kim się czujesz. Tacy "żywi" katolicy, którzy głęboko wierzą nie stosują
              pigułek ani gumek. Żyją zgodnie z nauką Kościoła. Reszta jakoś sobie radzi ze
              swoją wiarą i sumieniem - w Polsce podobno 90 % ludzi to katolicy, nie wierzę
              że tylko 10 % stosuje antykoncepcję wink
              Ja czuję się chrześcijanką, chciałam ślub kościelny dla błogosławieństwa, dla
              tradycji oraz żeby mieć święty spokój, przyznaję.
              • sisigma Re: dziewczyny po spowiedzi przedslubnej 04.05.07, 11:21
                Radzę wam wszystkim wybrać księdza spowiednika przedślubnego, żeby nie narażać
                się na przykre sceny. Nie chodzi o to, żeby ksiądz pochwalał to co robi się źle,
                ale żeby umiał o tym w cywilizowany sposób rozmawiać.
              • memphis90 Re: dziewczyny po spowiedzi przedslubnej 04.05.07, 12:53
                A u mojej koleżanki (w poradni) pani prowadząca zaczęła mowę do ludu "pigułki?
                czy ty wiesz, co one robią?". Koleżanka odpowiedziała, że owszem, bo konczy
                medycynę. Pani prowadząca przestała się więc do niej odzywać i zwróciła się do
                faceta "czy pan wie, co ona sobie robi". Na co on- z całym spokojem- tak, jestem
                lekarzem. Pani się na nich obraziła i rozmowa się skonczyłasmile
    • asia2511 Re: no comments 04.05.07, 11:23
      Teraz to już się boję tej spowiedzi. To dopiero za rok ale jak sobie pomyślę to
      mnie trzęsie. Raz tylko wyznałam na spowiedzi o uprawianiu sexu przed ślubem i
      już dziękuje a co to dopiero spowiedź przedmałżeńska. No trudno wszystko do
      przejścia, ale po tym co przeczytałam to trochę mnie sumienie ruszyło.
      • czupakabra27 Re: no comments 04.05.07, 11:33
        Sumienie sumieniem, ale chyba nie wierzysz w te teorie o zabijaniu dzieci??? To
        przecież to samo co teorie p.Macieja Giertycha słynnego ojca słynnego syna
        Romana. Ja już wolę jak KK pozostaje przy wyjaśnieniach metafizycznych typu -
        antykoncepcja to sprzeciwianie się Woli Bożej, niż fałszowaniu ugruntowanej
        wiedzy biologicznej.

        Poza tym odnoszę wrażenie że współżycie dziewczyny i chłopaka to wielki grzech,
        a współżycie między narzeczonymi którzy już zaplanowali ślub i chcą być ze sobą
        do końca życia to wielki, niewybaczalny, śmiertelny grzech. I gdzie tu logika?
      • kingadpl Re: no comments 04.05.07, 11:34
        na mnie dosc czesto ksieza wyjezdzaja za seks, no coz. Dostalam nawet
        propozycje, aby nie spotykac sie z narzeczonym do dnia slubu (wtedy ok 7-8
        miesiecy).
        Wiec dziewczyny do zobaczenia w piekle! Grzesznice jedne! big_grinbig_grinbig_grin A wasi mezowie
        beda jeszcze nizej jak w piekle! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        Ale szczerze, to paranoja.... smirk
    • karolin-k opanujcie się 04.05.07, 11:32
      skoro nie jesteście az takimi katoliczkami, czyli po prostu wierzycie,
      chodzicie do końcioła na śluby i pogrzeby, i chcecie miec ślub kościelny, bo
      taka tradycja, bo tak wypada, bo ładniej wygląda itd
      to olejcie spowiedź, co to za różnica, i tak dalej bedziecie grzeszyć, czy
      powiecie o tabletkach/gumkach czy nie

      nie wiem czym tu się przejmowac, tym bardziej że teraz żyjecie w "grzechu"
      albo sie wierzy w 100% i stosuje się do nauk
      albo się wybiera z wiary to co chce i nie przejmuje wszystkim tak, jakby się
      mialo spłonac na stosie
      • kingadpl Re: opanujcie się 04.05.07, 11:36
        osobiscie mysle o moich przyszlych dzieciach, zeby nie miec ich 15 sztuk i na
        zadne czasu. Zapewnic im normalny byt, a nie wegetacje...
        • karolin-k Re: opanujcie się 04.05.07, 11:40
          ja tez, wiec nie stosuje się do nauk kościoła, bo dla mnie to bzdury
          i zaden ksiądz, który wszystko dostaje pod nos, nie bedzie mi mówił jak mam życ
          i jak wychowywac dzieci
        • zosiaczek25 Re: opanujcie się 04.05.07, 11:43
          Szczegolnie, ze z tego, co kiedys slyszalam, brak seksu w malzenstwie to tez
          grzech. Wiec i tak zle i tak niedobrze. A i tak wszystkiemu zawsze winna jest
          kobieta, ktora nie chce urodzic 15 dzieci, czytaj- nie godzi sie z wola Boza.
          Ostatnio w Niemczech biskupi mieli jakies zebranie i dyskutowali o
          przedszkolach, bo jak wiadomo tu takze jest z nimi problem. Nie pamietam, co
          dokladnie jeden z nich powiedzial, ale myslalam, ze wyjde z siebie, jak to
          uslyszalam. A bylo to cos w stylu, ze za wychowanie dzieci jest odpowiedzialna
          rodzina i nikt inny nie moze za nia przejac tego zadania. A to ze kobiety nie
          moga sie realizowac zawodowo, co stanowi niekiedy istotne wsparcie finansowe
          rodziny? No coz, takie jest powolanie kobiety.
          • aska90 Re: opanujcie się 04.05.07, 11:51
            A bylo to cos w stylu, ze za wychowanie dzieci jest odpowiedzialna
            > rodzina i nikt inny nie moze za nia przejac tego zadania.
            Zosiaczku, opanuj się, bo troszeczkę brniesz w slepą uliczkę. Rzeczywiscie za
            wychowanie dziecka odpowiedzialna jest RODZINA (nie matka, nie babcia, nie pani
            nauczycielka, sąsiadka czy przedszkolanka). Bardzo mądre zdanie i oby w POlsce
            księza przestali paplać o odpowiedzialności matki, a zaczęli mowic o
            odpowiedzialnosci rodziny.

            A to ze kobiety nie
            > moga sie realizowac zawodowo, co stanowi niekiedy istotne wsparcie finansowe
            > rodziny?
            A brak przedszkoli i realizacji kobiet to inna sprawa. W Niemczech rzeczywiscie
            przedszkola i opiekunki są problemem, ale RODZINY z odpowiedzialnosci za
            wychowanie dziecka to nie zwalnia.
          • kasiulkkaa Re: opanujcie się 04.05.07, 13:02
            bylo to cos w stylu, ze za wychowanie dzieci jest odpowiedzialna
            > rodzina i nikt inny nie moze za nia przejac tego zadania. A to ze kobiety nie
            > moga sie realizowac zawodowo, co stanowi niekiedy istotne wsparcie finansowe
            > rodziny? No coz, takie jest powolanie kobiety.
            Taaaa, typowy przykład tego, jak głupią i zakompleksioną kobietą mozna byc.
            Ksiądz bedzie mowił o rodzinie, zosiaczek odbierze to jako o roli kobiety. Jeden
            bedzie mowił o zupie, a zosiaczek, ze o doopie.
            Cokolwiek ksiadz powie, zosiaczek dopasuje do swojej teorii. Walnie łbem w
            scianę z powodu klapek na oczach, a i tak bedzie twierdziła swoje.

            Pytanie, po co bierze slub koscielny, skoro do tego stopnia nie podoba jej się
            nauka Koscioła.
            Nie, zosiaczku, nie odpowiedaj. twój bełkot jest juz znany na forum.
            • zosiaczek25 Re: opanujcie się 04.05.07, 13:08
              Najwyrazniej nadepnelam ci kiedys na odcisk. Nie przypominam sobie tylko, kiedy
              dokladnie. Ale pewnie bylo to wtedy skierowane do twojego innego nicka na tym
              forum...
              • kasiulkkaa Re: opanujcie się 04.05.07, 13:13
                A tak, oprocz ogolnego zidiocenia w twoim przypadku, zapomniałam, ze cierpisz na
                manię przesladowczą i kazdego, kto nie zgadza się z twoim poronionym zdaniem,
                podejrzewasz o zmienianie nickow.

                • zosiaczek25 Re: opanujcie się 04.05.07, 13:16
                  Musze cie rozczarowac. Nie daje sie prowokowac trolom.
                  • kasiulkkaa Re: opanujcie się 04.05.07, 13:24
                    Dziecinko, nie dajesz, bo nie rozumiesz, co czytasz, co juz nie raz, nie dwa
                    udowodniłas. Poza tym jestes duzo gorsza od trolla.
                    Przeprosiłas już forumke, ktora podejrzewałas o chęć sfałszowania zaswiadczenia
                    o odbytej spowiedzi, czy stac cię tylko na tendencyjny komentarz?
                    Jakie to typowee dla zacofanych idiotek.
            • vidmark Re: opanujcie się 04.05.07, 13:10
              Osobiście myślę, ze nauka koscioła jest ok. Bywa, że niekiedy jest nieco
              zniekształcana (jak np przez autora tego tekstu) w każdym bądź razie odrobina
              zdrowego rozsądku nigdy nie zaszkodzi. Każdy z nas myśli indywidualnie, rozważa
              tą naukę w skupieniu... aczkolwiek są też wierni, którzy myślą "głową
              kapłana" ... czy można mieć im to za złe ? Chyba nie, jeśli tak wykształconych
              poglądów nie narzucają innymsmile
      • vidmark Re: opanujcie się 04.05.07, 11:36
        Spokojniesmile)

        przecież ten podlinkowany tekst to "kaczka" i podpuchasmile
        • karolin-k Re: opanujcie się 04.05.07, 11:39
          ale wpisy, ze boja się spowiedzi juz nie są podpuchą
          • vidmark Re: opanujcie się 04.05.07, 11:47
            karolin-k napisała:

            > ale wpisy, ze boja się spowiedzi juz nie są podpuchą

            każdy, kto grzeszy i robi rachunek sumienia ma obawy...

            Ten tekst to czysta ortodoksja i nadinterpretacja być może osoby z kompleksemsmile
            Żaden ksiądz na spowiedzi nigdy mnie nie pytał kiedy, ile razy, jak, w czym, za
            pomocą czego, w jakiej formie to robiłem z własną żonąsmile))

            aczkolwiek pamietam jedno odstępstwo od tej reguły a bylo to w wiejskiej
            parafii mojej babci w trakcie trwania rekolekcji adwentowych, kiedy przyjechał
            nowy spowiedniksmile) Babcia wróciła z kościoła bardzo zbulwersowana.... zapytałem
            o co chodzi ?? ... odparła, że "....ksiądz zapytał mnie czy jestem czysta" smile)))
            Długo sie zastanawiałem o jaka czystość chodzismile))
    • ashton Re: no comments 04.05.07, 11:46
      Nie zabijecie mnie, jak po raz kolejny wyskoczę z formułką o księżach i
      księżyskach? wink
      • lee_a Re: no comments 04.05.07, 11:52
        popieram ashton....
      • katia.seitz Re: no comments 04.05.07, 11:57
        Nie zabijemy, bo to jest sedno sprawy... wink
        Są tacy, którzy prowadzą duszpasterstwa dla ludzi żyjących w związkach
        niesakramentalnych - którzy rozumieją, że ludzie w różnych sytuacjach życiowych
        nadal chcą zbliżać się do Boga, a Kościół nie jest tylko dla cnotliwych dziewic.
        No i są tacy, którym nie przeszkadza stosowanie ewidentnych kłamstw
        ("prezerwatywa to morderstwo") po to, żeby pokazać ludziom, jak bardzo są źli i
        niegodni.
        • zosiaczek25 Re: no comments 04.05.07, 12:03
          Dlatego tym bardziej zastanawia mnie to, jak do tego wszystkiego ma sie to, co
          uslyszalam ostatnio od ksiedza- ze wiara katolicka jest optymistyczna i zaklada
          dobro czlowieka.
          • katia.seitz Re: no comments 04.05.07, 12:12
            bo wiara - jest optymistyczna. co innego z ludzkimi - księżowskimi
            interpretacjami...
            • mayagaramond Re: no comments 04.05.07, 12:21
              Kto to napisal??? Bo chyba ten belkot nie wyszedl z Kurii?? Nawiedzonych nigdy
              nie brakuje, niezaleznie czy w kosciele czy polityce.

              Zosiaczek - chodzilo o propozycje minister von der Leyen, aby zwiekszyc liczbe
              miejsce w przedszkolach i zlobkach. KK i CDU (choc von der Leyen sama jest z
              CDU...)sie oburzyli, bo sa oczywiscie za tradycyjnym modelem rodziny. Twierdza,
              ze jest to niesprawiedliwe, bo "wyrodne matki" sa nagradzane za porzucanie
              dzieci... No troche przejaskrawilam, ale febra mnie bierze jak ich slucham.

              Ale z drugim cytatem zgadzam sie jak najbardziej - to wlasnie rodzina jest
              odpowiedzialna za wychowywanie dzieci. W Niemczech latami spychano to na szkole,
              chyba wiesz jak to wyglada w praktyce, bo jelsi sie nie myle to studiujesz na
              kierunku nauczycielskim, tak?
              • zosiaczek25 Re: no comments 04.05.07, 12:30
                po pierwsze: "> Zosiaczek - chodzilo o propozycje minister von der Leyen, aby
                zwiekszyc liczbe
                > miejsce w przedszkolach i zlobkach. KK i CDU (choc von der Leyen sama jest z
                > CDU...)sie oburzyli, bo sa oczywiscie za tradycyjnym modelem rodziny. Twierdza,
                > ze jest to niesprawiedliwe, bo "wyrodne matki" sa nagradzane za porzucanie
                > dzieci... No troche przejaskrawilam, ale febra mnie bierze jak ich slucham.
                > "

                Napisalas dokladnie to, o co mi takze chodzilo. Nie poradze nic na to, ze
                niektore osoby nadinterpretuja moje wypowiedzi...

                Po drugie, nie pisalam nigdy o tym, ze nie zgadzam sie z tym, ze to rodzina jest
                odpowiedzialna za wychowanie dziecka.

                "> chyba wiesz jak to wyglada w praktyce, bo jelsi sie nie myle to studiujesz na
                > kierunku nauczycielskim, tak?"
                Tego na szczescie juz od dawna nie studiuje- od jakichs 3 lat. Ale wiem, co to
                znaczy przerzucanie obowiazkow wychowawczych na szkole, bo pracowalam w tej
                instytucji. Stad takze moje przekonanie co do wychowawczej roli rodzicow.
                • aska90 Re: no comments 04.05.07, 12:42
                  Nie poradze nic na to, ze
                  > niektore osoby nadinterpretuja moje wypowiedzi...
                  O ile wypowiedź Mai jest bardzo jasna, o tyle twoja niestety nie. Odniosłam się
                  do Twojej wypowiedzi, nie w glowie mi nadinterpretacja czy mowienie ci, co masz
                  robic. Jesli w przyszłości chcesz uniknąć nadinterpretacji, moze jasniej
                  formułuj, co masz na mysli.

                  • zosiaczek25 Re: no comments 04.05.07, 12:49
                    Jestem spokojna osoba, ale bardzo nie lubie, gdy ktos mowi do mnie takim tonem.
                    Tobie zdarzylo sie to juz dzis po raz drugi w tym samym watku... A co do Twojej
                    uwagi, postaram sie do niej zastosowac w przyszlosc, jednak niczego nie gwarantuje.
                    • aska90 Re: no comments 04.05.07, 12:52
                      Chyba zdarzy mi się po raz trzecismile)

                      > Jestem spokojna osoba, ale bardzo nie lubie, gdy ktos mowi do mnie takim tonem.
                      Matko podziawiam samą siebie i Ciebie przy okazji. Mowić na forum takim (jakim?)
                      tonem i słyszeć taki ton... Nie wiem, co jeszcze potrafimy.
        • vidmark Re: no comments 04.05.07, 12:14
          katia.seitz napisała:
          > No i są tacy, którym nie przeszkadza stosowanie ewidentnych kłamstw
          > ("prezerwatywa to morderstwo") po to, żeby pokazać ludziom, jak bardzo są źli
          i
          > niegodni.

          masz rację, jest to smutnesad

          Bardzo często obserwuje się coś w rodzaju nadinterpretacji stosując frazy
          wyrwane z kontekstu tekstów biblijnych, na które kościół powołuje się niezwykle
          rzadko.

          Niezwykle popularnym fragmentem w odniesieniu do antykoncepcji jest fragment
          Biblii: Rdz 38:8-10 o Onanie s Judy, który po śmierci brata Era na mocy prawa
          lewiratu zapłodnić wdowy po nim:

          |||Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony
          swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa swemu bratu. Złe było w
          oczach Pana to, co on czynił i dlatego także zesłał na niego śmierć.|||

          ... oryginalny tekst hebrajski jest bardziej dosadny

          tak czy inaczej powyższy ustęp jest jednym z argumentów kościoła w walce z
          antykoncepcją
          • czupakabra27 Re: no comments 04.05.07, 12:25
            Niestety ten tekst NIE JEST PODPUCHĄsad Chciałabym żeby był. Znalazłam go na
            stronie na której szukałam opisu protokołu przedślubnego. Rewelacje z tego
            tekstu słyszałam już w poradni rodzinnej, więc dla mnie to nic nowegosad((
            • vidmark Re: no comments 04.05.07, 12:28
              serwis, który cytujesz nie ma nic wspólnego z autoryzowanymi źródłami
              kościelnymi, przynajmniej tak twierdzi mój znajomy duchowny, ktoremu wysłałem
              linkasmile
              • czupakabra27 Re: no comments 04.05.07, 12:33
                Ok, ale czemu o zabijaniu dzieci prezerwatywą mówiono w moim warszawskim
                kościele? Chyba dlatego, że jest to obowiązujący sposób rozumowania. Gdybym nie
                słyszała tego wcześniej na naukach i w poradni wzięłabym to za niesmaczny żart.
                Ale jak się słyszy o tabunach dzieci, które na nas czekają w niebie i choć przez
                nas zabite to jednak się nie gniewają to...
                • vidmark Re: no comments 04.05.07, 12:45
                  Widać księża podchodzą na różne sposoby do tych trudnych przeciez kwestii.
                  Brak jednolitej interpretacji powoduje właśnie subiektywną nadinterpretacjęsmile

                  Kościół od wieków spóźnia się ze wszystkim...

                  Wg mnie nie mozna mówić o zabitym za pomocą kondonu jednym dziecku miesięczniesmile
                  Idąć dalej, jeśli wytrysk nasienia nastąpi np na brzuch kobiety, to pomyśl ile
                  to potencjalnie dzieci idzie na tamten świat ... jednorazowo ok. miliarda sad((
                  bo chyba tyle plemniczków giniesad((
                  • aska90 Re: no comments 04.05.07, 12:50
                    o pomyśl ile
                    > to potencjalnie dzieci idzie na tamten świat ... jednorazowo ok. miliarda sad((
                    > bo chyba tyle plemniczków giniesad((
                    Widmark, nie przesadzaj, do tanga trzeba dwojga i do dziecka tez. Miliard
                    plemniczków chocby się skichało i tak dziecka nie stworzy bez komrki jajowej.
                    Chociaz to juz bluźnierstwo, wszak stwarza ktoś inny.
            • zosiaczek25 Re: no comments 04.05.07, 12:33
              Rozumiem, ze to bylo w linku. Moglabys w takim razie podac adres strony, na
              ktorej znalazlas ten link? Bo dla mnie to tez nadal jakas prowokacja.
              • lee_a Re: no comments 04.05.07, 12:49
                szukałam w googlach czegos o autorze (Paweł Leks, jezuita) - jest książka,
                właśnie o takim tytule jak ten serwis "Miłość piękna miłość trudna" - niby o
                metodzie Billingsa..
                • czupakabra27 Re: no comments 04.05.07, 12:53
                  Zosiaczek - żeby nie było, że to podpucha - najpierw weszłam na stronę kościoła
                  w Siemianowicach w sprawach protokołu:
                  swantoni.siemianowice.wiara.pl/index.php?option=content&task=view&id=99
                  później kliknęłam w opcję po prawej stronie "jak się spowiadać" i wyskoczyło to:
                  www.spowiedz.pl/
                  a po odnośniku porady/Spowiedź święta małżonków z grzechów popełnionych przy
                  współżyciu:
                  lp33.de/strona-lp33/ind2.htm#dd
                  I czy to można nazwać ściemą czy nieuctwem?
                  • zosiaczek25 Re: no comments 04.05.07, 12:59
                    Alez, ja nie mowie, ze to Ty podpuszczasz, jesli o to chodzilo. Chcialam jedynie
                    wiedziec, skad pochodzi ten link, zeby moc ocenic, czy to jakis powazny ksiadz,
                    czy jakis dewiant (sorry, ale w takim stylu utrzymany jest ten tekst), ktory
                    chce zaistniec. I wciaz mysle, ze to drugie.
          • katia.seitz Re: no comments 04.05.07, 12:35
            Co do słynnego Onana, jak już ktoś kiedyś napisał - jego winą w oczach Jahwe
            było miganie się od wypełnienia zasady lewiratu, nie zaś niechęć do zapłodnienia
            kobiety jako taka...Więc znowu - naciąganie faktów.

            Myślę, że doczekamy się w końcu zmiany stosunku Kościoła do kwestii
            antykoncepcji - zwykle doktryny niespójne logicznie i niepoparte w dostatecznym
            stopniu przekazem biblijnym w końcu były eliminowane. Jak nie my, to
            nasze...dzieci? wnuki? prawnuki? wink
    • mala831 Re: no comments 04.05.07, 14:56
      brak mi słów...
    • denea Zobaczcie !! 04.05.07, 18:31
      Tak mnie ten link poruszył, że aż wrzuciłam go na inne forum, żeby inni tez się
      mogli pobulwersować.
      Zobaczcie, co znalazła jedna z forumek:


      "Oto co znalazłam, kilka fragmentów:
      - Istnieje wszak zgodna z naturą popędu seksualnego, a równocześnie dostosowana
      do poziomu osób radość, która w całej rozległej dziedzinie miłości pomiędzy
      kobietą a mężczyzną wypływa ze wspólnego działania, z wzajemnego zrozumienia i
      harmonijnej realizacji wspólnie wybranych celów. Radości tej, owego frui, może
      dostarczyć również ta wielopostaciowa przyjemność związana z odrębnością płci, a
      także rozkosz seksualna, jaką niesie z sobą współżycie małżeńskie".
      - O żadnym natomiast przeciwstawieniu miłości względem prokreacji czy też o
      wskazywaniu pierwszeństwa prokreacji nad miłością nie ma mowy".
      - Małżeństwo nie utożsamia się z rodziną i zawsze pozostaje przede wszystkim
      intymnym związkiem dwojga ludzi".
      - Małżeński stosunek dwojga osób "może" dać życie nowej osobie. Kiedy zatem
      mężczyzna i kobieta zdolni do prokreacji jednoczą się z sobą we współżyciu
      małżeńskim, wówczas ich zjednoczeniu musi towarzyszyć ten stan świadomości i
      woli: "mogę być ojcem", "mogę być matką".
      - Współżycie małżeńskie wypływa i winno wypływać z wzajemnej miłości
      oblubieńczej. Jest ono potrzebne miłości, a nie tylko prokreacji. Małżeństwo
      jest instytucją miłości, a nie tylko płodności.
      - Jak długo bowiem mężczyzna i kobieta w małżeństwie, współżyjąc z sobą płciowo,
      nie stosują żadnych zabiegów i sztucznych środków zmierzających do wykluczenia
      prokreacji in lootentia, tak długo zachowują w swej świadomości i woli owo "mogę
      być ojcem", "mogę być matką". Wystarczy, że gotowi są przyjąć fakt poczęcia,
      nawet jeśli go sobie w danym wypadku "nie życzą". Nie jest konieczne, aby
      wyraźnie chcieli prokreacji. Mogą też współżyć po małżeńsku nawet pomimo stałej
      czy okresowej niepłodności. Sama, bowiem niepłodność nie wyklucza tej postawy
      wewnętrznej "mogę", tj. "jestem gotów - jestem gotowa" przyjąć fakt poczęcia,
      jeśli ono nastąpi.

      (www.nonpossumus.pl/biblioteka/karol_wojtyla/milosc_i_odpowiedzialnosc/)
      - jakiś tam ks. Leks nie jest dla mnie autorytetem. "

      Napisane przez Malamadre

      Proponuję osobom, które traktują temat poważnie zagłebienie się w tekst linka i
      olanie bredzenia jakiegoś zakompleksionego księżula, który chce być bardziej
      święty od papieża.
    • diplomatica ksiadz=ginekolog ?? 04.05.07, 20:35
      ja biore tabletki HORMONALNE z dwoch powodów:
      1. torbiele na jajnikach
      2. antykoncepcyjnie.
      Gdybym nie brala tabletek i TAK nie zaszłabym w ciaże bo moje jajniki normalnie
      nie funkcjonują.
      Az sie boje dyskusji z ksiedzem na ten temat....
      • ewa_warszawa Re: ksiadz=ginekolog ?? 04.05.07, 22:16
        to nie jest grzech i nawet nie masz co mowic. zreszta pamietam mialam okazje
        czytac o tym na jakichs katolickich forach, gdzie pomiedzy fanatykami odzywali
        sie zdrowo myslacy, ktorzy faktycznie tylko antykoncepacjne dzialanie pigulek
        uznawali za grzech itd. czyli da sie bez tej calej otoczki. tak naprawde duzo
        zalezy na jakiego ksiedza trafisz. a najlpeij na takiego co wcale nie sluchasmile
        • nehema2889762 moje wrażenia po spowiedzi 04.05.07, 22:51
          po spowiedzi tej przedślubnej (klękając przy konfesjonale zaznaczyłam ze to TA
          spowiedź)
          spowiednik ani raz nie poruszal tematów współżycia i antykoncepcjismile))
          rozmawialiśmy ok 30-40 min
          także uszy do góry drogie forumki i powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka