Salon Paryżanka w Kielcach

04.05.07, 15:59
Sukienki nie ma i nie wiadomo kiedy będzie.

Miłe Panie z salonu nie miały czasu mnie poinformować, że jest problem z jakąś
koronką i sukienki po prostu nie ma i możliwe, że będzie dopiero koło 15 maja.
Jeszcze próbowały mi wmówić, że mam bardzo dużo czasu i niepotrzebnie robie
aferę. Przy tym były bardzo nie miłe i nawet próbowały mnie szantażować, że
mogą oddać mi całą sumę nawet teraz. Ha ha dobrze wiedzą, że nigdzie w salonie
już nie zdążę zamówić sukni, żeby mi ją uszyli w 3 tygodnie.

Po powrocie nie mogłam sobie miejsca znaleźć. Zadzwoniliśmy do producenta,
pani wyjaśniła nam w czym jest problem, że mogę zmienić rodzaj koronki i po
sprawie i sukienka w ciągu tygodnia do mnie dotrze. Była bardzo zdziwiona, że
w kieleckim salonie nikt nawet nie zaproponował mi takiej opcji.

Jestem zła zła, zła. Specjalnie zamawiałam suknie wcześniej, żeby się nie
stresować. Matko Boska, no ponad pół roku wcześniej.

I do tego próbowały mi wmówić, ze przecież do mnie dzwoniły z informacją. Nie
nikt do mnie nie dzwonił bo telefon zawsze mam przy sobie i nikt od 10
kwietnia z salonu Paryżanka w Kielcach do mnie nie dzwonił. To powiedziała, że
kłamię!!!

Ależ mi podniosły ciśnienie!!!

Jeśli chcecie się denerwować i iść do ślubu w bieliźnie to zamawiajcie suknie
w salonie Paryżanka w Kielcach
    • bacha1979 Re: Salon Paryżanka w Kielcach 04.05.07, 16:21
      Widziałam na forum kieleckim watek, gdzie niestety żalą się na ten salon.
      Nie zamawiałam tam sukni, nie mam na ich temat zdania.
      Ale takie zachowanie wobec klientów nie jest OK delikatnie mówiąc.
    • olenka_a Re: Salon Paryżanka w Kielcach 04.05.07, 17:10
      To teraz będę miała stresik, bo tez zamawiałam tam suknię. W dodatku na
      forum:Kielce jest dosyć "ostry" wątek na temat tego salonu. Brrrrrrrr
    • olenka_a Re: Salon Paryżanka w Kielcach 04.05.07, 17:12
      W Weronie na suknię czeka się 3 tygodnie, na niektóre modele dłużej. Nie wiem
      czy teraz jest sens zamaawiania innego fasonu.
      Moim zdaniem możesz na drodze sądowej żądać zadośćuczynienia. Ja po prostu bym
      tego nie przepuściła! I nie chciała chyba zwrotu pieniędzy.

      A czy ta nowa koronka Ci nie odpowiada? Bo jeśli jest ok to po prostu zażądaj
      zwrotu częsci pieniędzy za suknię i weź tę "nową".

      Ojej, ale się zestresowałam!

      Jaką suknię zamawiałaś?
      • kar0la80 Re: Salon Paryżanka w Kielcach 04.05.07, 21:20
        no ja niestety tez mam kiepskie zdanie na temat tego salonu, weszlysmy tam
        kiedys z moja kolezanka, wtedy przyszla panna mloda, a baba od razu podniosla
        glos ze po sukienke to sie chodzi z mama a nie kolezankami...wiecej tam juz nie
        weszlysmy i ja nawet zadnej sukienki tam kijem nie tknesmile
    • magdusia47 Re: Salon Paryżanka w Kielcach 05.05.07, 01:16
      dziewczyny dzieki w ponidziałek zamierzam objechać inne salony. Po prostu ręce
      mi dziś opadły. Gdyby nie mój narzeczony który zachował zimną krew ja bym się
      tam rozbeczała. Tak dzięki w udam się na cokrzi do werony może będzie suknia na
      mnie.

      Myślę, że w Paryżance mają jeden problem...mają za dużo klientów i przestało
      zależeć im na jakości, idą na ilość...
      • marakuja75 Re: Salon Paryżanka w Kielcach 05.05.07, 16:15
        Nie tylko Ty masz tego typu problem. Mnie w madonnie w Krakowie chcą wcisnąć suknię używaną, bez metek o 1 rozmiar za małą jako nową! a o zwrocie zadatku nie ma mowy, tak mi powiedziano!
    • olenka_a :-((((( 06.05.07, 10:07
      Po tych wpisach to mam naprawdę nerwy. Suknia ma przyjść w czerwcu, mam
      nadzieje, że z poprawkami nie będą mi panie robiły problemów. Tym bardziej, że
      to przecież bęzie akurat w najbardziej ruchliwym okresie ślubnym...

      Moja koleżanka z pracy zamawiała tam suknię w zeszłym roku i była bardzo
      zadowolona - mam nadzieję, że u mnie będzie tak samo.
    • olenka_a do magdusia 08.05.07, 08:43
      I jak poradziłaś sobie z sukienką? Jak sprawa się ma z Paryżanką?

      Na forum kieleckim było kilka wątków na ten temat, ale admin je
      wykasował...ciekawe...
    • asiek_79 Re: Salon Paryżanka w Kielcach 08.05.07, 09:30
      Zamówiłam sukienke w Paryżance i chyba zacznę sie denerwować po przeczytaniu
      tylu negatywnych opinii. Co prawda panie z salonu dzwoniły do mnie, że suknia
      juz przyszła, jestem umówiona na przymiarkę, ale co będzie dalej? Tym bardziej,
      że zapłaciłam już całą kwotę za sukienkę.
      • olenka_a Re: Salon Paryżanka w Kielcach 08.05.07, 10:30
        Ja tez zapłaciłam cała kwotę od razu!
        Asiek, a kiedy masz ślub?

        ciekawe czy panie na poprawkach będą miłe....
        • asiek_79 Re: Salon Paryżanka w Kielcach 08.05.07, 10:45
          Ślub 2 czerwca, przymiarka 16 maja. Zobaczymy jak będzie smile
          • olenka_a Asiek! 21.05.07, 11:57
            I jak przymiarka?
            • asiek_79 Re: Asiek! 21.05.07, 12:32
              Przymiarka raczej ok, tzn. stałam ponad godzinę i pani wbijała szpilki w
              sukienkę, bo okazała sie dużo za duża smile Mam nadzieję, że w efekcie końowym
              będzie już ok). Cierpliwie podawała mi rózne dodatki typu biżuteria, welon itp.
              do przymierzenia (różne wersje), a byłam wybredna. Jedno co mi sie nie
              podobało, to to, że panie lepiej wiedziały, czy muszę mieć szal albo bolerko do
              kościoła. Ja chciałam, natomiast panie bardzo mi to odradzały. Ale ogólnie
              jestem zadowolona, chciałam mieć krótszy tren - będzie krótszy, ramiączka "na
              wszelki wypadek" - będą ramiączka, które można odpiąć. W każdym razie wszystko
              się okaże, jak juz odbiorę sukienkę i wszystkie dodatki, tzn. w przyszłym
              tygodniu.
              • olenka_a Re: Asiek! 21.05.07, 13:13
                to czekam na relację!
                Pozdrawiam!
                • asiek_79 Re: Asiek! 29.05.07, 08:13
                  Sukienkę już mam w domu, wczoraj była ostatnia przymiarka. Okazało się, że
                  jest jeszcze trochę za długa, ale skrócono mi ja na miejscu, tzn. w ciągu 30
                  minut. Sukienka jest idealnie dopasowana (a naprawdę w czasie pierwszej
                  przymiarki wyglądałam w niej jak w worku) i jestem zadowolona z efektu
                  końcowego, nie ma żadnych śladów po zwężaniu. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że
                  zapakowali dziewczynie jakąś starą halkę, więc byłam na to wyczulona. Ale
                  wszystko ok, halka i welon są całkiem nowe. Jeśli chodzi o mnie - nie mogę
                  narzekać, ale rozumiem Magdusię (autorkę wątku). Wybrałam Paryżankę, bo akurat
                  tam spodobała mi się sukienka i tyle. Ze swojej strony dodam, że miła obsługa
                  jest w Cymbeline, w Kiarze, ale nie znalazłam tam nic dla siebie. Życzę, żeby
                  obyło się bez takich nieprzyjemnych przygód, jaka spotkała Magdusię.
                  Pozdrawiam smile
                  • olenka_a dzięki za relację! 29.05.07, 10:03
                    Mam nadzieję, że u mnie tez bęzie bez przygód, tym bardziej, że wybrałam
                    sukienkę polskiej firmy.
                    Właścicielami cymbeline i Paryżanki jest ta sama osoba smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja