melodyka 21.05.07, 21:48 Mam zapytanie: czy w tradycji polskiej Pannę Młodą zaprowadza pod ołtarz Tata, czy równie dobrze może pójść z Panem Młodym... Jestem w kropce Jak robicie na Waszych ślubach? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tygrysek2525 Re: Pod ołtarz z Tatą? 21.05.07, 22:14 U nas się przyjęło z z narzeczonym, z ojcem to raczej w Stanach. Ale jeżeli chciałabyś do ołtarza być prowadzona przez ojca to na pewno nie ma rzadnych przeciwskazań. To jest Twój dzień, jedyny, cudowny, niepowtarzalny. "www.gosiatwardo.yoyo.pl" Odpowiedz Link Zgłoś
melodyka Re: Pod ołtarz z Tatą? 21.05.07, 22:54 No właśnie też mi się wydawało, że to raczej zwyczaj z USA a niekoniecznie polski... Ja wolałabym z Lubym - Tata oddał mu "mnie" w dniu zaręczyn przecież)) To do kościoła chyba już możemy wejść razem Dzięki, chciałam się upewnić czy to polski obyczaj Odpowiedz Link Zgłoś
melodyka Re: Pod ołtarz z Tatą? 22.05.07, 17:41 ale czy któraś z Was spotkała się z jakąś OFICJALNą tradycją,która mówi, że Tata ma prowadzić pannę młodą pod ołtarz? Ja gdzieś wyczytałam, że jest to zwyczaj amerykański, jeszcze gdzieś, że element żydowskiego (!!!), gdzie pannę młodą prowadzili oboje rodzice... Mój Tatuś skromny facecik - pytałam, czy chciałby mnie prowadzić. Mówi, że to ode mnie zależy. Pytałam też Mamę - mówi, że Tata się nie upiera, żeby mnie prowadzić, a jako, że medialny nie jest, to dla niego lepiej, że nie będą wszyscy na niego patrzeć)) Szczególnie, że podobno (!) to nie jest polska tradycja. Ponadto widzę tu pewnien absurd...skoro wcześniej będziemy mieć Błogosławieństwo w moim domu, później razem pojedziemy pod kościół, gdzie rozdzielimy się, ja będę stać z Tatą pod kościołem, mój Luby pobiegnie pod ołtarz i tam na mnie będzie czekał? Czy to nie jakieś takie na pokaz? Nie macie wrażenia? Nie chcę nikogo urazić - sama nie wiem, jak postąpić. Luby się upiera na prowadzenie ehhhh......Nie chcę krępować Taty, sama nie widzę sensu (no, gdybyśmy się spotkali dopiero w kościele, a wcześniej nie widzieli np. jak wyglądamy w ślubnych strojach), Luby się upiera Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Pod ołtarz z Tatą? 25.05.07, 12:39 Pewnie Twojemu Narzeczonemu na tym zależy, bo takie ładne symboliczne przekazanie Ciebie pod jego pieczę Odpowiedz Link Zgłoś
nefrii Re: Pod ołtarz z Tatą? 21.05.07, 23:02 mnie prowadzil tata bo wydawalo mi sie to strasznie romantyczne, ze to wlasnie ojciec oddaje moja reke ostatecznie w dniu slubu Odpowiedz Link Zgłoś
strzygula Re: Pod ołtarz z Tatą? 21.05.07, 23:06 dokladnie. u mnie tym bardziej bo mam 3 braci i jestem typowa coreczka tatusia wie chce zeby mnie "oddal w dobre rece" Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Pod ołtarz z Tatą? 25.05.07, 12:39 Dokładnie tak samo to postrzegam. ) Odpowiedz Link Zgłoś
ginny22 Re: Pod ołtarz z Tatą? 21.05.07, 23:42 To jest mniej więcej 256 wątek na ten sam temat w tym roku. Poszukaj w wyszukiwarce. Odpowiedz Link Zgłoś
melodyka Re: Pod ołtarz z Tatą? 21.05.07, 23:47 ojejej...przepraszam bardzo;/ Niektórzy to mają Odpowiedz Link Zgłoś
aga_kr3 Re: Pod ołtarz z Tatą? 22.05.07, 08:29 U nas jako pierwszy wchodził Młody z naszą Druhenką, później świadkowie a na samym końcu (jak tamci już byli pod ołtarzem) ja z tatą. Odpowiedz Link Zgłoś
albero333 Re: Pod ołtarz z Tatą? 22.05.07, 10:33 W staropolsiej szlacheckiej tradycji to ojciec wydawał córkę zamąż, odprowadzał do ołtarza i przekazywał jej rękę innemu mężczyźnie, który od tej chwili ma si nią opiekować i zapewnić jej godziwe warunki życia. Teraz przyjeło się że, młodzi, idą razem do ołtarza, a jeśli któraś panna prosi ojca, żeby ją odprowadził, to wszyscy myślą, że chce być bardziej "amerykańska". Bez wględu na zwyczaje panujące w naszej kulturze, uważam że to ukłon w stronę taty, że może w tym wyjątkowym dniu towarzyszyć córce w drodze do podjęcia ważnej życiowej decyzji. To piękny gest i na pewno każdemu tacie jest bardzo przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ginny22 Re: Pod ołtarz z Tatą? 22.05.07, 18:09 To ja z wrodzonym masochizmem przypomnę, że w tradycji staropolskiej mamy orszak ślubny, a nie oddawanie narzeczonej narzeczonemu przez ojca. Czyli: młoda z ojcem, młody z matką, pozostała para rodziców, świadkowie. I pytanie, które zawsze przy tym wątku cisnie mi się na usta: świetnie, ukłon w stronę taty. A mama młodej i rodzice młodego nie zasługują już na żadne ukłony? Odpowiedz Link Zgłoś
melodyka Re: Pod ołtarz z Tatą? 22.05.07, 19:03 no racja! właściwie to fakt! Ukłon w stronę Taty, owszem, a co z Mamą, Teściową i Teściem? Im już się ukłony nie należa? Pytałam Tatę, czy chcialby mnie prowadzić pod ołtarz - powiedział, że decyzja należy do mnie. Pytałam też Mamę, jak powinnam postąpić. Mama stwierdziła, że Tata facecik skromny i nie lubiący być w centrum zainteresowania więc pewnie się nie pogniewa...choć sama nie wie, co powinnam zrobić. Luby uparł się, że koniecznie Tata powinien mnie prowadzić, a mnie wydaje się to bez sensu: 1) skoro nie jest to polski obyczaj ( a podobno amerykański, a spotkałam się też, ze podobno częściowo żydowski, tyle, że tam oboje rodzice prowadzą pannę młodą) 2) skoro i tak zobaczymy się na Błogosłowaństwie u mnie w domu, później pojedziemy razem do kościoła, przed którym rozdzielimy się i ja będę czekać z Tatą na Wielkie Wejście, a Luby pobiegnie pod ołtarz? Rozumiem, gdybyśmy mieli się zobaczyc po raz pierwszy w ślubnych strojach...ale tak?! Troszę mi się to wydaje nielogiczne i na siłę - nie wiem. I jak tu znaleźć kompromis? Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Pod ołtarz z Tatą? 25.05.07, 12:41 Zapomniałaś, że w tym orszaku jest również matka młodej z ojcem młodego i w ten sposób nikt ważny nie jest pominięty. Odpowiedz Link Zgłoś
ginny22 Re: Pod ołtarz z Tatą? 25.05.07, 18:59 Nie zapomniałam, ujęłam ich jako "pozostałej parze rodziców". I właśnie to mi się podoba w tym orszaku, że wszyscy rodzice mają takie same prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kaatkaa Re: Pod ołtarz z Tatą? 22.05.07, 12:31 u mnie w parafii ksiądz na naukach na poczatku zaznaczył, żeby go nikt nie pytał o prowadzenie panny mlodej przez tate do oltarza bo on sie nie zgodzi gdyz to zwyczaj protestancki a tu jest kosciol rzymsko-katolicki Osobiście zwyczaj zle mi sie kojarzy Odpowiedz Link Zgłoś
blekitn00ka Re: Pod ołtarz z Tatą? 22.05.07, 19:13 mnie poprowadzi tata. Nie wiem jaki to zwyczaj ale tak ustalilismy. Odpowiedz Link Zgłoś
diplomatica tak 22.05.07, 20:26 u nas ksiadz sie sam zapytal czy tak chce a ja chce tacie juz to powiedzialam a raczej oswiadczylam jak powiedzialam mu ze po slubie zachowuje nazwisko to byl bardzo dumny !!! (byla to decyzja mojego N i Moja) nie mam braci tylko schwesterke Odpowiedz Link Zgłoś
lula123 Re: Pod ołtarz z Tatą? 25.05.07, 10:18 Moim zdaniem to jest super, chyba nie ma nic bardziej romantycznego, kiedy Pan Młody patrzy jak podchodzi do niego przyszła żona. Musi iść z tatą, ale powoli, w tej jednej chwili to ona jest w samym centrum!!! Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl Odpowiedz Link Zgłoś
tezromantyczka Re: Pod ołtarz z Tatą? 25.05.07, 12:38 Ja będę szła z Tatą, a Narzeczony czekał pod ołtarzem Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: Pod ołtarz z Tatą? 25.05.07, 13:06 Widziałam przez wiele lat tylko dwa ślubu, gdzie tata prowadził córkę. Oba te cyrki były tak żenjące, tak kiczowate, że większość gości poczuła się zniesmaczona i usmiechała się pod nosem. Zwłaszcza jedna gwiazda, którą tatunio prowadził jak do poloneza, a ona sztucznie rozdzialała uśmiechy z nienaturalnie wyszczerzonymi zębami. Karykatura po prostu, szkoda, że siebie nie widziała. Odpowiedz Link Zgłoś
ma-la Re: Pod ołtarz z Tatą? 25.05.07, 15:09 To faktycznie musialo komicznie wygladac ) Ale to zalezy od tego, co kto lubi i co sie komu podoba. ja do oltarza bede szla z moim J. Tatua bedzie siedzial sobie grzecznie w lawce i ocieral lezki ) Odpowiedz Link Zgłoś
sisigma Re: Pod ołtarz z Tatą? 25.05.07, 19:41 Najpierw krzyki jak to się trzeba od rodziców uniezależnić, jak to po swojemu wszystko i bez wtrącania - ale do ozdoby rodziciela ciągnąć pod ołtarz - to już spoko? Nie wiem co jest romantycznego we wchodzeniu z tatą - ale de gustibus... Rzeczywiście na wszystkich romansidłach amerykańskich można to zobaczyć. U nas często ksiadz wychodzi po parę młodą przed kościół lub do sieni i wita ich i razem wchodzą do kościoła. uważam to za trochę sensowniejsze i dojrzalsze niż wersja "tata". Jeśli pobłogosławił młodych w domu to już córcię oddał, wprowadzanie jej do kościoła uważam za przekombinowanie. Tatę można "zatrudnić" do wniesienia darów na ołtarz, albo czytań - można zresztą obie rodziny - mam nadzieję, że u nas tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
agika1983 Re: Pod ołtarz z Tatą? 29.05.07, 09:58 powiem wam ze mam mentlik w głowie po przeczytaniu tych wypowiedzi. Komplentnie nie wiem jak sama bede wchodzic Odpowiedz Link Zgłoś
kotek1239 Re: Pod ołtarz z Tatą? 29.05.07, 10:24 "pod" ołtarz moze byc ciezko ale "przed" ołtarz jak najbardziej ":] Odpowiedz Link Zgłoś
esiaesia Re: Pod ołtarz z Tatą? 29.05.07, 10:33 A ja nie chciałabym żeby tata mnie prowadził przed ołtarz, po pierwsze to nie nasz obyczaj, po durgie chyba cały czas bym ryczała, i przed ołtarz rozmazana bym doszła Odpowiedz Link Zgłoś
melodyka Re: Pod ołtarz z Tatą? 29.05.07, 13:47 Wiecie, ja wcześniej też się nad tym nie zastanawiałam specjalnie Sama nie wiem, jak ostatecznie powinnam zrobić A jak chcę, niestety nie wiem W sumie chyba jest mi to bez różnicy - tak samo jak mojemu Tacie ( tak przynajmniej deklaruje, ale kto wie, co myśli tak na prawdę)i Lubemu - dobrze, że mam jeszcze rok na podjęcie decyzji Odpowiedz Link Zgłoś