Dodaj do ulubionych

Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-(

    • kotek1239 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 21:06
      ale o czym Ty piszesz jacy dziadkowie wtedy takich rzeczy nie było... ojciec
      jmmm moze boi sie przyznac bo matka mu wystrzela po głowie ;/ a Wy co robicie w
      sypialni???? lezycie i trzymacie sie za raczki nie sadze... robicie to samo co
      na tych filmach tak wiec nie rozumiem Twojego oburzenia
      • dominika8015 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 21:19
        kotek1239 napisała:

        > Akurat za czasów dziadków w Niemczech był rozkwit tego typu biznesu. W Polsce
        może i nie, ale za granicą owszem. Zdaję sobie sprawę, że to, co robimy to
        analogiczne czynności jak w filmach. W takim razie, po co je oglądać i
        podniecać się innymi babami?
    • kotek1239 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 21:29
      a skad wiesz ze on si epodnieca tymi babami????? powiedział ci to ???? kolejna
      nadinterpretacja ... a moze podpatruje nowe pozycje, sztuczki itp zeby pozniej
      zaskoczyc Cie czyms w łozku.. nie poomyslałas o tym?
    • kotek1239 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 21:34
      a nawet jesli ktoras z pań mu sie spodoba to co???? nie ma prawa mu sie podobac
      zadna inna kobieta???? bez przesady... jesli masz zamaiar go tak ograniczac to
      moze faktycznie sie rozstance bo zycia to nie bedzie ...ni ejestes jedyna
      kobieta na tym swiecie a skoro wybrał Ciebie na małzonke to chyba o czyms
      swiadczy nie sadzisz
      • dominika8015 Do Kotka:-) 23.05.07, 21:56
        Ja to wszystko rozumiem i nie ograniczam faceta na zasadzie" jak się za jakąś
        na ulicy spojrzy to w mordę". To nie jest chrobliwa zazdrość i nigdy ten
        związek taki nie był. Mówił mi np. że mam jakąś ładną koleżankę i nie robiłam z
        tego żadnej afery. Ale wszystko ma jakieś swoje granice. Też mówię, że mi się
        ten, czy tamten podoba, ale nie podniecam się nim, nie marzę o tym, jakby to
        było fajnie leżeć w nim w łółżku itp. itd. Przeczytałam gdzieś, że zdradę
        dzieli się na fizyczną i psychiczną. Ja się czuję właśnie zdradzona
        psychicznie. I to boli. Nie robiłabym afery, że tak to nazwę, gdyby miał np.
        16 lat, przechodził burzę hormonów... albo, gdyby był samotny. Ale jest w
        związku, nie ma seksu od święta, nie jestem też cnotką w łóżku i na różne
        propozycje się zgadzam, jeśli też sama ich nie wymyślam. Więc tym bardziej go
        nie rozumiem.
        • kasiulkkaa Re: Do Kotka:-) 23.05.07, 22:06
          ale nie podniecam się nim, nie marzę o tym, jakby to
          > było fajnie leżeć w nim w łółżku itp. itd.
          A uwazasz, ze twółj facet marzy o tym, jak to fajnie byłoby lezec w łózku z
          aktorką itp. itd.?

          Tobie moze się podobać, bo TY sobie nie wyobrazasz Bog wie czego i OK. Facet nie
          moze ogladac, bo TWOIM zdaniem sobie wyobraza. Moze zamiast zakładac, co sobie
          facet wyobraza, po prostu o tym (oglądaniu pornoli) porozmiawiaj.
          • ashton Re: Do Kotka:-) 23.05.07, 22:09
            I tu się zgodzę, znaczy się rozmowa. Dziwię się, że przez kilka lat bycia razem
            sprawa stosunku do filmów porno nie była na tapecie...
            • dominika8015 Re: Do Ashton 23.05.07, 22:24
              ashton napisała:

              > Oczywiście, że była na tapecie. Wiele razy o tym rozmawialiśmy i twierdził,
              że tego nie robi. Nawet podśmiewywał się mówiąc, że "to tylko dla zboczeńców,
              strata czasu" itp. itd. To było jego stanowisko, a teraz?
              • dominika8015 Re: Do Ashton 23.05.07, 22:30
                I jeszcze mówił, że jak się kogoś kocha to nie potrzebne mu są inne kobiety i
                innymi nie zamierza się podniecać. Nie wiem, dlaczego tak to wszystko
                wyszło.Może to wynik tego, co się dzieje aktualnie w moim życiu. Zaproponowano
                mi fotomodeling. Nie wiem, czy przez to nie sięgnął po tego typu filmy, bo
                czuje się niedowartościowany, zagrożony. Sceptycznie podchodzi do wszelkich
                sesji zdjęciowych, nie mówiąc o tym, że o modelach mówi lalusie, pierdoły,
                casanovy.
                • kasiulkkaa Re: Do Ashton 23.05.07, 22:33
                  Ej, lalcia, krecisz. Z kazdym potem bardziej. W sumie to nawet zabawne, a i
                  wzięcie wątk ma nie najgorsze. Ciekawe, czy dwoch setek dobije...
                  • dominika8015 Re: Do Ashton 23.05.07, 22:37
                    kasiulkkaa napisała:

                    > Ej, lalcia, krecisz. Z kazdym potem bardziej. W sumie to nawet zabawne, a i
                    > wzięcie wątk ma nie najgorsze. Ciekawe, czy dwoch setek dobije...
                    Nie kręcę Kasiu. Nie mam powodu, żeby kłamać. Piszę, jak jest. Rzeczywiście
                    zaproponowano mi taką pracę, a on strasznie sceptycznie do tego podchodzi, nie
                    chce i mam wrażenie, że się czegoś boi, a naprawdę nie ma żadnych podstaw.sad
                    • kasiulkkaa Re: Do Ashton 23.05.07, 22:40
                      on strasznie sceptycznie do tego podchodzi, nie
                      > chce i mam wrażenie, że się czegoś boi, a naprawdę nie ma żadnych podstaw.sad
                      No popatrz, on podchodzi sceptycznie, ale nie ma podtaw...
                      Ty podchodzisz sceptycznie do ogladania pieprznych filmów, no ale jak on smie to
                      robic, wszak zdradza cię. Podstawy masz.

                      Ech, szkoda słow...
                      Udanego zycia.
      • dafni Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 21:57
        Przede wszystkim nie oszukuj się, że ślub albo związek oznacza, że nigdy nikt
        nie będzie mu się podobał. Obrączka nie wywołuje skutkó ubocznych w postaci
        klapek na oczach. Moim zdaniem dojrzała miłość nie polega na totalnym
        zaślepieniu, rodzaju transu, ale świadomym wyborze, że chce się być właśnie z tą
        a nie inną osobą.
    • dafni Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:01
      A tak poza tym, to można pociągnąć to dalej i w ogóle cenzurować facetowi
      wszystkie filmy i reklmy, gdzie pojawi się mniej lub bardziej rozebrana baba.
      Też może się wtedy podniecić. Zdrada psychiczna to moim zdaniem więcej niż
      oglądanie porno, nie sądzę żeby Twój facet zastanawiał się wtedy, że wolałby być
      z jakąś aktoreczką a nie Tobą.
      • dominika8015 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:11
        dafni napisała:

        > A tak poza tym, to można pociągnąć to dalej i w ogóle cenzurować facetowi
        > wszystkie filmy i reklmy, gdzie pojawi się mniej lub bardziej rozebrana baba.
        > Rozumiem Dafni, co chcesz powiedzieć, ale reklamy, fragmenty scen erotycznych
        to nie to samo, co świadome ogladanie porno. Siedząc przed telewizorem, tak
        naprawdę nie wiemy, czy w danym momencie będzie za przeproszeniem "pieprzna"
        reklama, czy fragment filmu, czy nie. W przeciwieństwie do porno, to jest
        nieplanowane.
    • dziaba6 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:26
      ja na Twoim miejscu bym nie zrywała związku, ja mam dużo więcej lat związku z
      moim N, mieszkamy razem i wiem że faceci oglądają te filmy. Oni patrzą ale ich
      myślenie wtedy jest proste i nie fantazjują jak kobiety.
      Wiem że dla Ciebie mógł być to szok bo się nie spodziewałaś ale powiedz mi czy
      mie wiedziałaś że się masturbuje?
      • dominika8015 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:33
        dziaba6 napisała:

        > O masturbacji wiedziałam od początku związku, ale myślałam, że jeśli to robi
        to myślami jest ze mną i żadne inne kobiety nie chodzą mu po głowie w trakcie.
        • dziaba6 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:38
          i myślisz że przez 4 lata nie zkończyły mu się pomysły na te myśli? Oni patrzą
          żeby nie musieć myśleć, albo chcą coś podpatrzyć. pozycje którymi sobie
          ulepszacie życie łóżkowe skąd się biorą? na pewno gdzieś zobaczycie je w filmie
          gazecie i Ty też to robisz tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy bo nie
          włanczasz umyślnie filmu
          • dziaba6 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:45
            wychodzi na to że przez te lata Twoje myśli były czyste i nigdy nie pomyślałaś
            o jakimś facecie i nie chodzi mi o konkretnego faceta tylko "jakiegoś" jeśli
            tak to dlatego jest Ci trudno to zrozumieć. tyle że jak uważasz że oglądanie
            filnmów to zdrada to tak samo powinnaś uważać o masturbacji przecież to też
            robi sam
    • gina28 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:31
      Odłóż ślub. Bardzo Ci współczuję. Twoje uczucia i postawy świadczą o Tobie jak
      najlepiej. Nie mówil nic ksiądz na naukach na ten temat? Nasz mówił. Że to
      tregedia i droga do nikąd; straszne zniewolenie. Porografia czyni z człowieka
      przedmiot (wiec masz prawo się tak czuć).
      Nie wychodź za takiego człowieka. Pomóż mu się z tego wygrzebć, jeśli Ci na to
      pozwoli, i wtedy jeszcze raz zastanówcie sie nad młazeństwem. Ja wiem, że łatwo
      mi się pisze, ale przed Tobą całe życie. Nie mozesz się tak czuć przez nie całe.
      • kasiulkkaa Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:35
        Porografia czyni z człowieka
        > przedmiot (wiec masz prawo się tak czuć).
        A to, przepraszam, ona w tych filmach występowała? Czy moze pornografia z
        ogladającego czyni przedmiot? Wtedy narzeczony powinien się tak czuć.

        >Pomóż mu się z tego wygrzebć
        Z czego wygrzebac? Bo pana w pierwszym watku wspomniała, ze narzeczony
        "nałogowo" oglada pornole, ale juz pytania o sprecyzowanie terminu "nałogowo"
        starannie omija.

        Podpucha. Nawet niezła swoją droga.
        • dominika8015 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:41
          kasiulkkaa napisała:

          > Porografia czyni z człowieka
          > > przedmiot (wiec masz prawo się tak czuć).
          > A to, przepraszam, ona w tych filmach występowała? Czy moze pornografia z
          > ogladającego czyni przedmiot? Wtedy narzeczony powinien się tak czuć.
          >
          > >Pomóż mu się z tego wygrzebć
          > Z czego wygrzebac? Bo pana w pierwszym watku wspomniała, ze narzeczony
          > "nałogowo" oglada pornole, ale juz pytania o sprecyzowanie terminu "nałogowo"
          > starannie omija.
          >
          > Podpucha. Nawet niezła swoją droga.
          Żadna podpucha!!!! Nie siedzę przecież tutaj 12 godzin, żeby wszystko
          wyłapywać.Jestem też człowiekiem-muszę iść coś zjeść, wysikać się, nie
          przyrosłam do krzesła! Nałogowo już wyjaśniam tj. wtedy, gdy mnie nie ma, gdy
          nie może być ze mną, a aktualnie jest tak, że widzimy się rzadko, ze względu na
          obowiązki. Nie wiem, jak długo to trwa, ale powiedział mi tylko, że od dawna to
          robi, więc to o czymś świadczy. I jescze raz, nie jest to żadna podpucha, bo
          wariatką nie jestem.
          • kasiulkkaa Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:46
            Nałogowo już wyjaśniam tj. wtedy, gdy mnie nie ma, gdy
            > nie może być ze mną, a aktualnie jest tak, że widzimy się rzadko, ze względu na
            >
            > obowiązki.
            Wiesz, moze po prstui dowiedz się, co znaczy nałogowo, a potem uzywaj tego
            słowa. Chyba ze nałogowo nie ma cię przy facecie, no to nic dziwnego, ze ogląda
            - tyle ze juz dawno byłoby po zwiazku.
            >A co ma robic, jak cię nie ma, a ma ochotę na seks? Iśc do burdelu czy wypic
            szklanę wody zamiast?

            >Nie wiem, jak długo to trwa,
            No to moze się dowiedz.

            >ale powiedział mi tylko, że od dawna to
            >
            > robi,
            Od dawna, czyli...? Od dawna i dopiero teraz dostrzegałas?

            >więc to o czymś świadczy.
            No o czym?

            bo
            > wariatką nie jestem.
            Ekhem...
            • dominika8015 Do Pani Kasiulki 23.05.07, 23:04
              Pani Kasiu, proszę nie ironizować i nie zachowywać się po chamsku.Myślę, że
              jest Pani na tyle inteligentną osobą, że wie Pani, o który post mi chodzi. Z
              góry dziękuję-PANI KASIU, a nie("lalcio", wariatko-"ekhm...", czy jak tam mi
              dała Pani do zrozumienia)
              • kasiulkkaa Re: Do Pani Kasiulki 23.05.07, 23:15
                >Pani Kasiu, proszę nie ironizować i nie zachowywać się po chamsku.
                Dziecinko Dominisiu, prosze dorosnąc i nie zachywac się jak mała gowniara, ktora
                nie dorosła do związku. Zamiast tupać nozką, zakładac watku na forum, wystarczy
                porozmawiac. Ale do tego pogtrzeba dojrzałosci, ktorej tobie najwyrazniej brakuje.

                Myślę, że
                > jest Pani na tyle inteligentną osobą, że wie Pani, o który post mi chodzi.
                Mam nadzieję, ze jestes na tyle mądrą dziewczynką, ze potrafisz uzasadnić swoje
                stanowisko, a nie poprzestac na pisaniu frazesów w stylu "więc to o czyms
                swiadczy". Słowa-klucze to "o czymś".

                >a nie("lalcio",
                Jesli juz, to lalciUU.

                >wariatko-"ekhm...", czy jak tam mi
                > dała Pani do zrozumienia)
                Uderz w stół...



                • dominika8015 Re: Do Pani Kasiulki 24.05.07, 18:30
                  kasiulkkaa napisała:

                  > >Pani Kasiu, proszę nie ironizować i nie zachowywać się po chamsku.
                  > Dziecinko Dominisiu, prosze dorosnąc i nie zachywac się jak mała gowniara,

                  >
                  >
                  > A Tobie brakuje zwyczajnej kindersztuby, dobrego wychowania. Widocznie tatuś
                  i mamusia nie nauczyli. Zachęcam do...resocjalizacji własnej
                  osoby.Dłuuuuuuuuuuga droga przed Panią. Żal mi Pani, oj żal.
                  • kasiulkkaa Re: Do Pani Kasiulki 24.05.07, 20:11
                    Zachęcam do...resocjalizacji własnej
                    > osoby.
                    I to mowi osoba, ktora załozyła tak durny wątek. W twoim przypadku należałoby
                    powtorzyć co najmniej całą edukację. Ale w sumie po co. raz pieniądze podatników
                    zostały juz wyrzucone w błoto.

                    Widocznie ta
                    > tuś
                    > i mamusia nie nauczyli.
                    Nie będę pisała, co w twoim wychowaniu zanidbali rodzice i to bardzo mocno, bo
                    akurat obrazanie starszych, nieznanych mi osób nie lezy w mojej naturze. Ale jak
                    widać w natrurze idiotki, ktora innym zarzuca chamstwo juz tak. no cóz, kulturka
                    się kłania;pp

                    > A Tobie brakuje zwyczajnej kindersztuby
                    Dobre, dobre. Twoje braki juz znamy, teraz pozostaje juz tylko zarzucanie ich
                    innym osobom. Tylko po co, swoich braków tym nie zrekompensujesz.
          • gina28 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:50
            Nie odpisuj trollom, dominiko, szkoda stresu. Usiądź sobie gdiześ spokojnie,
            zapytaj swojego serca, sumienia, Boga. Tu pojawiło sie już tyle słów, że możesz
            tylko wiecej nie wiedziec niż wiedzieć. To twoje sumienie, twoje/wasze
            małżeństwo i twoje/wasze zycie. Ja bym się zaszyła gdzieś w ciszy, zeby podjąć
            dobrą decyzję.
            • kasiulkkaa Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:54
              Zabrakło argumentów? Nie potrafisz uzasadnic swojego stanowiska, bo myslenia
              wyłaczyłas, a zamiast tego masz klapki na oczach?

              W sumie smutne... Katoliczka, która nie potrafi myslec.
              • dziaba6 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 23:00
                nie przejmuj się docinkami niektóre wchodzą na forum tylko po to żeby być
                złośliwe, ja na pewno nie miałam takich intencji, ostatnia moja rada: usiądź z
                N i zapytaj co to mu daje i jak często tego potrzebuje, jeśli powie że raz na
                może tydzień to Ok porozmawiajcie o jego potzrebach a jak nie będzie potrafił z
                Tobą o tym rozmawiać lub co gorsza oburzy się tymi pytaniami to dopiero wtedy
                się zastanów nad związkiem. trzymam kciuki za dobra decyzję (dla Ciebie wg
                Twego serca ale i rozumu)
      • nikusia1986 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 24.05.07, 11:40
        wiesz a nam na naukach ksiądz powiedział tylko tyle, żebyśmy tego typu filmy, różne "zabawki" czy gazety trzymali głęboko schowane, żeby nikt niepowołany się do tego nie dorwał - zwłaszcza dzieci.
        i to jest chyba najnormalniejszy ksiądz jakiego spotkałam w swoim życiu. podszedł do sprawy życiowo i nie nabijał nam pustych nauk, że to złe, szatan przez to przemawia smile
        • gina28 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 24.05.07, 16:20
          Naszego tez oceniamy jako normalnego i zupełnie zgadzamy sie na to, o co nas -
          w sumie - prosił. Mówił o swoich doświadczeniach jako spowiednika i jako
          normlnego faceta, który też musi dbać o czystość. Dla nas był godny zaufania.
          Co więcej, zachęcał nas na 1. spotkaniu do rozmowy o współżyciu, o naszych
          potrzebach i przestrzegał panie przed zbyt częstymi migrenami.
          Żadne z nas nie widzi potrzeby stosowania "zabawek" ani pobudzania sie filmami,
          bo eksponują one hedonizm i sprowadzają seks do poziomu, który nam nie
          odpowiada.
        • gina28 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 24.05.07, 16:24
          "Pusta nauka" - a co, musi powiedziec to, co modne i oczekiwane, żeby uznac
          nauki za niepuste?
          "Szatan przez to przemawia" - i owszem. Szkoda, ze tego nie widzisz. A
          słowo "szatan" tak śmieszy w naszych czasach.
          • nikusia1986 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 25.05.07, 05:14
            nie rozumiem, no ale ogę to tylko wytłumaczyć moim młodym wiekiem uncertain
            nam nie są potrzebne ŻADNE "wspomagacze", ale nie robie wielkiego rumoru z obejrzenia porno. Mi to nie przeszkadza. Tak jak napisałam, lubię sobie siąść z moim P. i popatrzeć.
    • gina28 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:40
      Odpisałam Ci i dopiero teraz zajrzalam na pare pierwszych wypowiedzi dziewczyn.
      Przepraszam za autorytarny ton, który się zaraz ppojawi, ale wkurza mnie, jak
      takie bzdury wypisuje całe to niby pokolenie Jana Pawła II, otóż: Ogladanie
      pornoli nie jest normalne. Płeć tego nie usprawiedliwia, a każdego człowieka
      niszczy w takim samym stopniu. I zniszczy Wasze małżeństwo. Już wiele
      zniszczyło; nie daj sobie tylko wmówić, że wina jest po Twojej stronie, bo
      tylko TY widzisz problem. Problem jest obiektywny. I zapewniam, ze nie jestem
      moherem.
      • kasiulkkaa Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:43
        le wkurza mnie, jak
        > takie bzdury wypisuje całe to niby pokolenie Jana Pawła II,
        Słuszna uwaga. "Niby pokolenie".

        a każdego człowieka
        > niszczy w takim samym stopniu.
        Niszczy, czyli co robi? Potrafisz uzasadnić? Bo mja spokojnie mogę ci uzasadnic
        niszczący wpływ palenia, picia alkoholu, zazywania narkotyków na człowieka.

        >I zniszczy Wasze małżeństwo.
        Gratuluję daru jasnowidzenia...

        Już wiele
        > zniszczyło;
        Jakies przykłady?

        Problem jest obiektywny. I zapewniam, ze nie jestem
        > moherem.
        Obiektywny? A coś wiecej poza hasłem?
        • dominika8015 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 22:53
          Dobra dziewczyny! W ten sposób chyba raczej nie dojdę do niczego. Chciałam
          tylko życzliwej porady, ale sprawa zeszła na niebezpieczne tory, wraz z
          krytykanctwem, niedowierzaniem, niemłymi odzywkami typu "lalcia"(jakbym nie
          miała imienia, a specjalnie zapisałam logując się w nicku DOMINIKA)+ ŻE to
          podpucha, wygłupy, czegoś tam niby nie napisałam. Absolutnie nie chciałam
          popsuć dobrej atmosfery na forum. Jeśli jednak nieumyślnie spowodowałam spiecia
          i ścięcia to najmocnej przepraszam. Może będzie lepiej wykasować ten wątek.
          Dziękuję za wszelkie rady, pomoc, ale dalej muszę z tym problemem poradzić
          sobie sama. Pozdrawiam i wszystkim życzę spokojnej nocy. Dominika.
    • lilia111 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 23.05.07, 23:46
      Uważam na pewno, że nie powinnaś zrezygnować z planów ślubnych!Facet jest
      całkiem normalny,każdy facet ogląda filmy porno tylko z tą różnicą, że niektórzy
      się z tym kryją a niektórzy nie!Po prostu nie pokazują tak naprawdę co w nich
      drzemie.Widać po prostu że twój facet ma do ciebie zaufanie.
    • vharia Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 24.05.07, 06:36
      dominika8015 napisała:

      > że tylko ja go podniecam.

      Miłe, ale biologicznie niemożliwesmile)))
    • nikusia1986 :D 24.05.07, 11:22
      hehe skąd ja to znam big_grin tylko, że mi to raczej nie przeszkadza smile lubie czasem sobie z moim lubym siąść przy piwku i sie zrelaksować smile a jakie potem pomysły do głowy przychodzą hehe
      fakt, że czasem mam dość i chciałabym, żeby było bez tego typu rzeczy, ale tak jak napisały dziwczyny - spróbujcie obejrzeć go razem, może akurat smile
      a ślubu nie odwołuj hehe każdy z nas ma jakieś zboczenia smile
    • emka_waw Podsumowanie 24.05.07, 12:26
      Po przeczytaniu wszystkich twoich wypowiedzi w tym wątku mogę ci radzić tylko
      jedno: nie wychodź za mąż. Nie unieszczęśliwiaj tego człowieka. Po co mu żona,
      która nie dość że nie zna świata, życia i psychologi facetów, to rozważa
      przekreślenie czterech lat związku, wspólnej ciąży i miłości z powodu czegoś,
      co nie ma ŻADNEGO znaczenia. ŻADNEGO, rozumiesz?
      • triss_merigold6 Bez emocji:) 24.05.07, 12:41
        To chyba jakiś projekt badawczy, bo nie wierzę, że dama może być do tego
        stopnia infantylna.
        Jesli natomiast NIE JEST to projekt badawczy to narzeczony powinien być
        wdzięczny damie za zwrócenie wolności i szansę na znalezienie kobiety o nieco
        większej wiedzy na temat męskich upodobań.
        • koalaa Re: Bez emocji:) 24.05.07, 12:50
          triss_merigold6 napisała:

          >> Jesli natomiast NIE JEST to projekt badawczy to narzeczony powinien być
          > wdzięczny damie za zwrócenie wolności i szansę na znalezienie kobiety o nieco
          > większej wiedzy na temat męskich upodobań.

          i vice versa - tak dla symetrii - pannie przyda się facet, który doskonale
          rozumie kobiece upodobania - pora by Dominika mu to powiedziala
          • dominika8015 Re: Bez emocji:) 24.05.07, 13:57
            Ja już dawno zakoczyłam tę dyskusję i podjęłam już słuszną decyzję, a wy dalej.
            Nie będę tak głupia jak niektóre z Was tutaj piszące i nie zamierzam tego już
            komentować. Zrobiłam błąd, że w ogóle rozpoczęłam taki wątek. Sfrustrowanym
            WARIATKOM nie odpowiadam. Piszcie co chcecie, możecie nawet wymyślać określenia
            z księżyca. Nie rusza mnie to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • kasiulkkaa Re: Bez emocji:) 24.05.07, 14:03
              Piszcie co chcecie, możecie nawet wymyślać określenia
              >
              > z księżyca. Nie rusza mnie to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Własnie widać, ze cię nie rusza.

              Rzeczywiscie, słuszna decyzję podjęłas, że nie wyjdziesz za maż za ego faceta.
              • kasiulkkaa Re: Bez emocji:) 24.05.07, 14:03
                * tego
                • dominika8015 Re: Bez emocji:) 24.05.07, 14:20
                  Decyzję podjęłam, a jaką to MOJA sprawa. Gdyby życzliwie mnie potraktowano to
                  napisałabym, co postanowiłam, a tak- niech to pozostanie w sferze domysłów,
                  spekulacji, obstawiania jak w totka- zostawi, czy nie zostawi. I tyle. To był
                  mój pierwszy i ostatni, że tak to nazwę"występ" na forum. Życzliwym dziewczynom
                  życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Bądźcie szcześliwesmile, a
                  złośliwym i nieżyczliwym...też tego samego. Na chamstwo trzeba reagować
                  uśmiechem, wtedy idioctwo niektórych tutaj piszacych(nie napiszę po ksywkach,
                  czy imionach) jest jeszcze bardziej widoczne. Pozdrawiam.
                  • kasiulkkaa Re: Bez emocji:) 24.05.07, 14:24
                    Gdyby życzliwie mnie potraktowano to
                    > napisałabym, co postanowiłam
                    Strzeliłas focha i głupio się zachowałas. No nic, tylko cię chwalić.

                    Na chamstwo trzeba reagować
                    > uśmiechem,
                    Teorię już znasz, teraz przydałaby się praktyka.

                    wtedy idioctwo niektórych tutaj piszacych(nie napiszę po ksywkach,
                    > czy imionach) jest jeszcze bardziej widoczne.
                    Blednie przy twojej głupocie.
                  • dafni Re: Bez emocji:) 24.05.07, 22:23
                    Postaraj się mimo wszystko nie obrażać użytkowniczek. Wiem, że dyskusja
                    potoczyła się zupełnie nie po Twojej myśli, ale to niczego nie tłumaczy.
            • emka_waw Re: Bez emocji:) 24.05.07, 14:20
              Yessss, jeden normalny facet uratowany przed "sfrustrowaną wariatką"!!!
              • pomidorekk Re: Bez emocji:) 24.05.07, 16:41
                niestety tak to jest, że nie wszyscy się z Tobą zawsze zgadzają. i trzeba
                odmienne zdania przyjąć do wiadomości, skoro się założyło watek i prosi się w
                nim o radę.
                Ja podzielam zdanie osób, które uważają, że to całkiem normalna rzecz.
                a oglądanie pornosów przez faceta to nie podniecanie się na widok konkretnej
                laski na filmie, ale podniecanie sie samym obrazem- sytuacją. u kobiet to
                przewaznie inaczej wygląda, ale niekoniecznie.
                A te z was które uważają, że ich narzeczeni tego nie robią, to albo są naiwne,
                ale sama nie wiem co...
                • dominika8015 Do pomidorka 24.05.07, 16:58
                  Zgadzam się z Tobą pomidorku i zdaję sobie sprawę, że można mieć inne, odmienne
                  zdanie. W porządku. Zakładałam ten wątek, bo potrzebowałam rady, jeszcze raz
                  podkreślę RADY, a nie krytykanctwa mojej osoby i wymyślania steku bzdur o tym,
                  jaka to muszę być kiepska w łóżku-ble, ble, ble+ chamskie odzywki+nazywanie
                  mnie tak i siak. To już nie było potrzebne, bo nie znacie mnie i nic w zasadzie
                  nie wiecie o mnie, prócz tego, co zawarłam w wątku. Można przecież wypowiedzieć
                  swoje zdanie, opinię, ale szanując drugiego człowieka, a nie poniżając go, bo
                  tak się czuję po przeczytaniu niektórych wypowiedzi osób. Nie walczy się tymi
                  samymi metodami- czyli chamstwem, za chamstwo, aczkolwiek też mogłabym napisać,
                  że niektóre osoby na forum to kretynki, idiotki, wariatki, sprzezywać od dziwek
                  i innych, a tego nie robię, bo po co. Trzeba być mądrzejszym.I szanuję każde
                  odmienne opinie, natomiast sposób ich przekazywania często niezgodny jest z
                  zasadami współżycia społecznego. To tyle.
                  • emka_waw Re: Do pomidorka 24.05.07, 17:01
                    aczkolwiek też mogłabym napisać,
                    >
                    > że niektóre osoby na forum to kretynki, idiotki, wariatki, sprzezywać od
                    dziwek
                    >
                    > i innych, a tego nie robię, bo po co.

                    Czyli dobrze zrozumiałam, że napisany przez ciebie epitet, cytuję "sfrustrowane
                    wariatki", był autokrytyką?
                    • dominika8015 Re: Do pomidorka 24.05.07, 17:11
                      emka_waw napisała:

                      > aczkolwiek też mogłabym napisać,
                      > >
                      > > że niektóre osoby na forum to kretynki, idiotki, wariatki, sprzezywać od
                      > dziwek
                      > >
                      > > i innych, a tego nie robię, bo po co.
                      >
                      > Czyli dobrze zrozumiałam, że napisany przez ciebie epitet,
                      cytuję "sfrustrowane
                      >
                      > wariatki", był autokrytyką?
                      > Nie. Był obroną przed takimi jak TY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I innymi.
                      Ta dyskusja do niczego nie prowadzi, a jeszcze psuje nerwy. Żegnam.
                      • emka_waw Re: Do pomidorka 24.05.07, 17:14
                        > > Nie. Był obroną przed takimi jak TY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I inn
                        > ymi.

                        Czyli chamstwem z twojej strony.

                        > Ta dyskusja do niczego nie prowadzi, a jeszcze psuje nerwy. Żegnam.

                        Powtórzę: twój problem jest wirtualny i istnieje jedynie w twojej głowie.
                      • ashton Ech, dziewczyny... 24.05.07, 17:17
                        Przypomnijcie sobie, jak się wiele z Was święcie oburzało, gdy spotykałyście
                        się na forum z innym zdaniem niż Wasze wink
                        Fajnie jest wyjść na "mohera" smile)))))))))))
    • aruana Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 24.05.07, 20:11
      Szczerze mówiąc mierżą mnie wątki tego typu - co ja biedna mam zrobić, tudzież
      jaka sukienka jest lepsza dla mnie - do wyboru 5 fotek modelek... Nikt nie wie
      w jakiej sytuacji ktoś się znajduje, tudzież jak wygląda w sukni - niestety nie
      można podjąć decyzji i potem mówić, a bo ktoś tak mi powiedział/kazał/polecił.
      Każdy z nas sam jest odpowiedzialny za własne decyzje i czyny!
      Zdecydowałam się na głos w tej dyskusji, ponieważ obracając się wśród różnych
      ludzi zorientowałam się, jak bardzo ludzie nie wiedzą nic o sobie i innych.
      Droga Dominiko - kobiety i mężczyźni to zupełnie inne istoty – psychika oraz
      fizjologia znacznie nas różnią. My, kobiety w większości przypadków inaczej
      reagujemy - aby rozbudzić własną seksualność potrzebne są głównie emocje!!! Nie
      bez przesady podkreślane jest, że u kobiet najważniejszym punktem erogennym
      jest mózg!!! Mężczyźni niestety "działają" zupełnie inaczej - głównie
      fizycznie!
      Poczytaj trochę książek (choćby podstawową "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z
      Wenus"), publikacji (masz dostęp do internetu, który jest kopalnią wiedzy) i
      zrozum, że Twój mężczyzna jest po prostu typowym przedstawicielem płci
      brzydkiej.
      Życzę Ci dużo mądrości w wyborach życiowych.
      • koraa2 do aruana 24.05.07, 20:24
        dokladnie tak jest,brawosmile.Ciesz sie Twoj facet jest po prostu ...normalnym
        facetemsmile
        • dominika8015 Do Aruana i Koraa 24.05.07, 22:21
          koraa2 napisała:

          > dokladnie tak jest,brawosmile.Ciesz sie Twoj facet jest po prostu ...normalnym
          > facetemsmile
          Dziękuję dziewczyny! smilePrzywacacie mi wiarę w ludzi.
    • iosellin Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 24.05.07, 22:38
      Dziewczyna miala prawo sie poczuc oszukana i zraniona, jesli facet najpierw
      mowi "pornografia jest dla zboczencow" a potem okazuje sie, ze oglada i do tego
      zapiera rekami i nogami, ze ogladac bedzie. Albo nagle przeszedl metamorfoze
      (ale wtedy pytanie, co ja spowodowalo?) albo oszukiwal wczesniej dziewczyne,
      znajac jej podejscie do "filmikow", az wreszcie nie wytrzymal.
      To, ze wydalo sie, ze lubi sie pogapic, to jeszcze nie jest najgorsze. Jesli Ci
      przeszkadza fakt, ze gapi sie na *obce baby* - mozesz mu podarowac np. swoje,
      erotyczne zdjecie, albo mozecie nakrecic wlasny filmik z lozkowej dzialanosci.

      Problemem jest to, ze... facet nie widzi problemu. I tu bym sie pod zadnym
      pozorem nie dala zbyc. Jesli to *jest* dla Ciebie problem, to powinien sie
      zdobyc na wspolna dyskusje i probe takiego rozwiazania, ktore byloby
      kompromisem dla obu stron, a nie bagatelizowac "ze wszyscy faceci tak robia".
      • dominika8015 Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 24.05.07, 23:24
        Do iosellin
        Chyba mnie rozumiesz iosellin. Empatia to cenny dar.
    • olenka_a Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 25.05.07, 09:01
      W sumie nie rozumiem Twojego oburzenia. To, że facet ogląda filmy
      pornograficzne czy tez gazety erotyczne to nie powód do zrywania zaręczyn!!!
      Przeciez to nie zdrada.

      Wszystko jest dla ludzi, o ile to ogladanie ma jakieś rozsądne granice. We
      wszystkim nalezy zachowac umiar. Natomiast jeżeli jest nałogowcem - jak
      sugerujesz - to powinien poddać się leczeniu. I tyle. W takim przypadku
      powinnas mu pomóc z tego wyjść, a nie zostawiać go na lodzie.
    • zlotadusza Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 25.05.07, 10:27
      Wiesz, mi się wydaje że Twój problem z narzeczonym to nie ma wcale żródła w
      jego zainteresowaniu pornografią ale może po prostu w niedobraniu i całkowicie
      odmiennym postrzaganiu świata i przede wszystkim związku. Być może Ty masz
      zupełnie inne priorytety życiowe, oczekiwania od zwiazku niż narzeczony.
      Ja nie wiem jak zareagowałabym na Twoim miejscu. Zalezy też z jakim człowiekiem
      miałabym do czynienia. Mi sie wydaje, że ja np u jednego meżczyzny
      potrafiłambym akceptować zainteresowanie pornografią i nie zmieniałoby to
      mojego pozytuwnego sposobu postrzegania go jako mojego faceta a u innego
      kompletnie nie potrafiłabym, wzbudził by we mnie obrzydzenie, zawód.
      Najcześciej takie reakcje zawodu kiedy odkrywamy, że facet lubi pornografię
      pojawiają się w kobiecie, kiedy ta odkrywa coś, czego zupełnie się nie
      spodziewała po tego typu facecie, bo np postrzegała go za pożądnego, nieco
      pruderyjnego i nie widzącego świata poza swoją kobietą. Czasami takie zajęcie
      na ziemie jest bolesne, ale ja bym jednak nie robiła z tego tragedii
    • rozsadnie_myslaca Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 25.05.07, 10:29
      Ogladanie filmów erotycznych nie jest żadna zbrodnia. najczesciej bowiem graja
      w nich aktorki,które sa jakims tam ucielesnieniem marzeń facetów. Na zycie
      jednak nie zdecydowaliby sie z nimi byc. A moze powinnscie wspólnie obejrzec
      kilka filmów i potem pewne zachowania powtórzyc...w sypialnismile
      • dafni Re: Proszę o radę. Jestem bezradana i zraniona:-( 25.05.07, 11:43
        A może warto się zastanowić dlaczego facet zapiera się rękami i nogami przy
        porno? Bo przecież raczej nie dlatego, że jest nałogowcem albo przerażającym
        zboczeńcem. Może boi się, że próbujesz go za mocno zmieniać. Może to nie
        pierwsza rzecz, którą próbujesz na nim wymusić obrażając się w ten sposób?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka