wybaczcie musze sie pożalic.Planowalismy slub na wakacje 2007,niestety nie
wyszlo bo ktos w rodzinie nam sie wcisnal w parade a po 2 za pozno zaczelismy
zaklepywanie terminow nie chcemy miec wesela w miejscu ze tak powiem malo
przyjemnym.Postanowilismy przelozyc na wakacje 2008,zapewniano mnie ,ze mamy
duzo czasu i ok pol roku to bedzie akurat.Nieprawda!Sa terminy ale juz...na
grudzien

.Jedynie udalo wcisnac nas w sierpniowy termin na mniejsza
sale,jednak orkiestra i fotograf juz sa pozajmowani na caly 2008rok!.Mamy
wplacic zaliczke do tygodnia czasu i nie wiem czy powinnismy,czy znajdziemy
orkiestre,kamerzyste fotografa i termin w kosciele.Znow przekladac slub na
2009

?smutno mi