Dodaj do ulubionych

o czym mowia na spotkaniach w poradni rodzinnej?

01.06.07, 10:25
Jesli tylko o naturalnych metodach planowania rodziny-to ja juz wszystko
wiem. Jestem po biologii i o podobnych rzeczach opowiadałam młodziezy i
dzieciom w szkole na praktykach.Moze nei bedziemy musieli chodzic??
Obserwuj wątek
    • fragles78 Re: o czym mowia na spotkaniach w poradni rodzinn 01.06.07, 10:30
      Mówią kiedy "to" się robi a kiedy nie i jak żeby było po katolickuwink)Po
      naukach w tak zwanej poradni nikt z nami nie rozmawiał o czymś innym tylko o
      seksie więc można wywnioskować, że jest on podstawą życia małżeńskiego. Nic
      dodać nic ująć!!
      • bystra_26 przezde wszystkim NPR 01.06.07, 11:05
        Czemu nas ten pasjonujący temat ominął (jak to robić po katolicku)?

        Gdzieniegdzie mówią też o skutecznej komunikacji, nieunikaniu konfrontacji i
        rozwiązywaniu konfliktów.

        Nasz 1 spotkanie, to bardzo ogólna pogadanka o płodności i cyklu kobiety plus
        lektura do domu (pani wiedziała mniej ode mnie, więc nuda). Spotkanie 2 i 3 (2
        w 1) analiza wykresów na temat lektury i zachęta do odwiedzin, jak będziemy
        mieć problemy z analizą wykresów lub będę w ciąży (pani ma otwrate też w środę
        koło południa).
        • fragles78 Re: przezde wszystkim NPR 01.06.07, 12:27
          No widzisz?Musisz się dowiedzieć jak to robić po katolicku...Bez tego ani rusz
          • bystra_26 po katolicku ;) 01.06.07, 14:29
            Mhmm... to ciekawa jest, jak Adam i Ewa dali sobie radę. Przecież Bóg im kazał
            być płodnymi i zaludnić Ziemię, a nie mieli w okolicy żadnej Parafialnej
            Poradni Rodzinnej/Życia Małżeńskiego.
            • fragles78 Re: po katolicku ;) 01.06.07, 14:43
              Może oni katolikami nie byli;-OOOOOO
              • bystra_26 Re: po katolicku ;) 01.06.07, 15:14
                Też o tym myślałam....

                Chyba, jak stajesz się katolikiem (w momencie chrztu), to jakoś znacząco Ci się
                fizjologia zmienia... wink
                • fragles78 Re: po katolicku ;) 01.06.07, 15:19
                  Nie rozumiem z tą fizjologią...smile))
                  • bystra_26 wytłumaczenie 01.06.07, 15:38
                    Sugerowałam (oczywiście żartem), że zanim powstał Kościół Katolicki, zanim
                    uznał on (jakoś w XVIII w. dopiero) małżeństwo za sakrament, zanim wprowadził
                    obowiązkowe spotkania w poradni rodzinnej przed ślubem, to ludzie widocznie,
                    jakoś inaczej seks praktykowali i przeżywali.

                    Dzisiaj jak już ktoś stanie się katolikiem, to chyba zachodzi jakaś zmiana w
                    funkcjonowaniu organizmu (też mózgu). Więc by katolik mógł w ogólne mieć seks w
                    małżeństwie, to koniecznie musi wysłuchać instrukcji w poradnii rodzinnej, bo
                    tak samemu się za to zabrać nie jest w stanie wink
                    • fragles78 Re: wytłumaczenie 01.06.07, 15:41
                      Ale się uśmiałam teraz!!!!!!!wink)))Pewnie, że nie jest w stanie a jakże!!!Super
                      to było!!
                      • bystra_26 zastrzeżenie 01.06.07, 16:05
                        Jestem katolikiem, więc moje powyższe żarty nie miały na celu nikogo, w tym i
                        mnie, urazić.

                        Pomimo tego, że na naszych spotkaniach trzeciego stopnia w poradni rodzinnej
                        pani nie wspomniała ani jednym słowem JAK TO ROBIĆ, od ślubu jakoś dajemy sobie
                        w tym temacie radę z mężem i tak smile
                        • fragles78 Re: zastrzeżenie 01.06.07, 16:08
                          Mozesz mi wierzyć lub nie, ale my mieliśmy wykład jak "to robić" żeby było po
                          katolicku. I materiały na ten temat też mieliśmy (wyrzuciłam je). Nie będę tutaj
                          dosłownie cytować co nam mówiono, bo to jest żenujące.
    • suziliu Re: o czym mowia na spotkaniach w poradni rodzinn 01.06.07, 10:42
      Póki co było u nas o npr i o szkodliwosci wszystkich pozostalych środków/metod
      antykoncepcyjnych (które według pani rowadzącej spotkanie - wszystkie bez
      wyjatku sa wczesnoporonne)
      • emisia21 Re: o czym mowia na spotkaniach w poradni rodzinn 01.06.07, 11:00
        u nas spotkanie zaczelo sie analiza przysiegi małżeńskiej, uswiadamiali nas ze
        to jest na cale zycie, nierozerwalne wobec Kościoła, mowila o przypadkach kiedy
        mozna uniewaznic małżenstwo i oczywiscie o naturalnych metodach zabezpieczenia
        sie, pokazywala nam malutka laleczke, czyli jak wyglada dziecko w łonie matki
        mając niespełna 1,5 msc
        bylo ciekawie
        • tommy74 Re: o czym mowia na spotkaniach w poradni rodzinn 01.06.07, 12:25
          Na naszym spotkaniu było o wielo poziomowym wzwodzie członka, seksie
          tantrycznym przedłużającym orgazm partnerki, wilekrotnym wytrysku i multi
          orgazmie kobiecym. Do wszytkiego była podana bibliografia i zachęcali to
          trenigu w domu . Widzę że poradnia poradni nie równa ....
          • zielony_kangur do tommy 02.06.07, 15:42
            ...masz Ty poczucie humoru nie ma co....wink)))
    • krzychbe Re: o czym mowia na spotkaniach w poradni rodzinn 01.06.07, 11:12
      Dużo różnych strasznych rzeczy słyszy się na temat tych spotkań. Na pewno zależy od poradni, ale możesz trafić tak jak my:

      1. Ochrona życia- każda teza była uzasadniona, tez absurdalnych oczywiście nie było. Nawet na temat eutanazji coś na kształt "Kościół oczywiście tego nie popiera, ale istnieją sytuacje, choroby, które trudno sobie wyobrazić zdrowemu człowiekowi. Nasza rolą jest dawać wsparcie, a nie oceniać , potępiać."
      2. NPR- obydwoje mamy wykształcenie zbliżone do medycznego, więc zajęcia były skrócone do minimum. W przypadku każdego ze sposobów było LOGICZNIE wyjaśnione dlaczego zdanie Kościoła jest takie, a nie inne. A czy te argumenty będą dla nas wystarczająco silne, jest kwestia naszego sumienia.
      3. Rozwiazywanie konfliktów- ciekawie i rzeczowo.

      Jeżeli traficie na głupków, to pech. Ale może sie uda i dowiecie sie czegoś nowego i ciekawego. Czego życzę.

      K.
      • kingadaw Re: o czym mowia na spotkaniach w poradni rodzinn 01.06.07, 11:18
        90 % czasu o NPR, 10% o tym jak antykoncepcja szkodzi. Bardziej podobało mi sie
        na dniu skupienia, mówiono o tym, że mąż jest ważniejszy niz dzieci, baardzo
        krótko o unieważnieniu małżeństwa, znaczeniu przysiegi. Nie sądziłam, że
        jakikolwiek ksiądz może tak fajnie mówić o miłości małżeńskiej.
    • keyti77 Re: o czym mowia na spotkaniach w poradni rodzinn 01.06.07, 11:41
      U nas było super!!!
      2 minutki o planowaniu rodziny ( wszystko juz wiecie, pamietajcie że jest
      jeszcze alternatywa-NPR, która może pomóc gdy staracie się o dziecko i w
      pierwszych tygodniach po porodzie, tabletki nie są obojetne dla zdrowia itd..)
      I cała godzina o wzajemnym szacunku, o pomocy, o rozmowie o wszytskich
      kwestiach ( także łózkowych), o pielęgnacji uczucia, o miłości którą trzeba
      budować co dnia, o szarości dnia codziennego, o porodzie i obecności bliskich
      osób, o dbaniu o siebie i byciu atrakcyjnym dla partnera, o zmęczeniu i
      rutynie, o teściach i teściowych i o wspólnym z nimi mieszkaniu.
      Bardzo życiowa, przyjemna rozmowa z doświadczoną przez życie kobitką

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka