Dodaj do ulubionych

Odwołaliśmy ślub

03.07.07, 13:17
Niestety musieliśmy odwołać ślub a już było tak blisko 20 lipiec niestety
okazało się żę ciąża zagrożona i jedyne co mogę robić to leżeć, mam nadzieje
ze to nie przyniesie nam pecha na przyszłość tak mi zależało na tym ślubie
mam nadzieje ze przyszły termin będzie szcześliwszy
Obserwuj wątek
    • bacha1979 Re: Odwołaliśmy ślub 03.07.07, 13:19
      Jakiego pecha??Co Ty?
      Uszy do góry, wierz, że będzie dobrze.smile
      PS.W którym miesiącu jesteś?
      • pierwszy_poruszyciel Re: Odwołaliśmy ślub 03.07.07, 13:25
        To leż, leż i jeszcze raz leż! A drugi termin na pewno będzie szczęśliwszy! - Będzie Was troje, a Ty się będziesz mogła wyszaleć (o ile będziecie robić wesele) smile
      • misiaczek187 Re: Odwołaliśmy ślub 03.07.07, 13:25
        Gratuluję i mam nadzieję,że Tobie się uda...Trzymaj się i leż grzecznie smile
        • mayagaramond Re: Odwołaliśmy ślub 03.07.07, 13:30
          Trzymaj sie. Teraz najwazniejszy jest dzidzius. Moja kuzynka tez musi lezec i
          tez nie robi wesela.
      • daga1984 Re: Odwołaliśmy ślub 03.07.07, 13:45
        teraz jest około 14 tygodnia i tak naprawdę będzie nas czworo jednego szkraba
        już mamy wiem ze to wszystko nie pokolei ale tak sie nam przytrafiło i kiedy
        chcielismy wkroczyć na bożą ścieżkę zastała nas niespodzianka smileteraz poczekamy
        do rozwiązania bo niewiadomo ile leżenia mnie jeszcze czeka na szczęście leżenia
        w domu
    • rusa2002 Re: Odwołaliśmy ślub 03.07.07, 13:40
      Możecie też po cichu pobrać się w domu albo nawet w szpitalu (to zależy gdzie
      leżysz), a potem wyprawić weselisko razem z chrzcinami.
      • uccellino No właśnie, to są niełatwe decyzje. Ja się... 03.07.07, 14:06
        ...kiedyś zarzekałam, że ślub to tylko albo przed ciążą albo co najmniej 2-3
        lata po urodzeniu (względnie już nigdy wink))) i że gdybym zaszła, to bym
        odwołała ślub. Bo cóż to za szczyt braku odpowiedzialności narażać Juniora w
        łonie na stres przedślubnych przygotowań! Wtedy nie wiedziałam, że dopadną mnie
        kłopoty ginekologiczne, które stawiają pod pewnym znakiem zapytania moją
        płodność. No i wyszło, że jeszcze większym brakiem odpowiedzialności byłoby
        jakiekolwiek zwlekanie ze staraniami... I aktualnie przygotowuję się do ślubu i
        się staram smile)) Myślę, że jeśli się uda zajść, to po prostu zrezygnuję ze
        stresów a zostawię sobie same przygotowania wink)) tzn. przestanę się
        czymkolwiek przejmować i będę szła po linii najmniejszego oporu (i tak nie jest
        mi do tego daleko - kto zna moje posty, ten wie smile)))

        A co by było, gdybym miała leżeć??? Może kazałabym się do tego urzędu
        zanieść??? wink)) Albo rzeczywiście wyszła za mąż w domu? Wesele oczywiście bym
        odwołała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka