jedna pozytywna sprawa

05.07.07, 12:15
Dopuscili mnie do egzaminu!!!! Teraz musicie dziewczyny za mnie ostro trzymac
kciuki. Egzamin na studia Master mam 16.07 o godz. 11.00. Trwa 20 minut i
konczy sie dokladnie 10 minut przed innym moim egzaminem (semestralnym)...
    • maraxela Re: jedna pozytywna sprawa 05.07.07, 12:21
      a co to znaczy master??
    • maraxela Re: jedna pozytywna sprawa 05.07.07, 12:21
      tz co to za studia??smile
      • zosiaczek25 Re: jedna pozytywna sprawa 05.07.07, 12:32
        To tak jakby uzupelniajace. Warunkiem ubiegania sie o przyjecie jest dyplom na
        poziomie przynajmniej Bachelor- porownywalny z naszym licencjatem. Studia na
        poziomie Master trwaja 2 lata- jak u nas uzupelniajace do Magisterki. Ale nie
        zawsze sa te dyplomy swoimi odpowiednikami. Mi na szzescie uznali.
        • maraxela Re: jedna pozytywna sprawa 05.07.07, 12:34
          a to fajnie ja tez planuje zaczac cos innego bo mnie ta medycyna przygnebia a
          ja lubie sie uczyc zawsze chcialam skonczyc jeszcze cos moze chemie albo fizyke
          • zosiaczek25 Re: jedna pozytywna sprawa 05.07.07, 12:39
            No ja mam licencjat w angielskim. Teraz w Niemczech studiuje niby Amerykanistyke
            na glownym kierunku. Ale to flaki z olejem i zupelnie niepraktyczne. Moglabym
            sobie taki dyplom tylko powiesic na scianie i kazac dzieciom go podziwiac. Teraz
            chce zdawac na Stosunki miedzynarodowe. Ale mam kucia przez ten tydzien!
            • maraxela Re: jedna pozytywna sprawa 05.07.07, 12:42
              spoko na medycnie jest tyle kucia ze w pewnym momencie zastanawialam sie czyoby
              nie jestem dzieciolem smile po ktorejs nocy nie rpzespanaj bylam bardzo
              podobna.mnie to kucie uwstecznilo umyslowo po takim rycu ciezko jest pomnozyc 8
              razy 5 bo mozg nastawiony jest na pamieciowke chce teraz zaczac cos co wymaga
              myslenia a nie wkuwania
              • zosiaczek25 Re: jedna pozytywna sprawa 05.07.07, 12:45
                widzisz, ja mam ten problem, ze egzamin wstepny bedzie z historii, polityki i
                ekonomi. A ja z historii wprawdzie w ogolniaku bylam jedna z najlepszych, ale od
                ogolniaka (nie liczac tych kilku godzin na studiach- historia USA i historia WB)
                praktycznie z tym przedmiotem nie mialam zadnej stycznosci- a to juz 7 lat...
                Boje sie. Ale, kto nie ryzykuje, w kozie nie siedzi. A ja zawsze chcialam to
                studiowac.
              • alex108 Re: jedna pozytywna sprawa 08.07.07, 00:01
                To jakas dziwna ta Twoja medycyna, bo ja tez ja studiuje i uwazam ze to bardzo logiczne studia, duzo myslenia, kojarzenia, a ten kto tylko ryje i tak predzej czy pozniej wypada... Wogole dziwie sie ze ludzie robia z tego takie mega halo ooo bo medycyna rycie zero zycia itp. a ja tymczasem mam dziecko, jezdze na kazdy weekend do domu i ogladam niezliczone ilosci filmow no i przy okazji ucze sie fajnych rzeczysmile Pozdroffka i wyluzuj
Pełna wersja