09.07.07, 13:19
Nie wytrzymalam i postanowilam poruszyc temat. Jestem jak najbardziej za
krytyka ale konstruktywna a nie l’art pour l’art. Co za sens ma powiedzenie
komus, ze mial na slubie zle zrobiony/dobrany bukiet, albo, ze mu fotograf
kiepskie zdjecia zrobil? Moze autorom chodzi o "oswiecenie" takiej panny
mlodej - zebys nie myslala, ze ladnie wygladalas?

A i przy konstruktywnej krytyce warto czasem zastanowic sie na slownictwemsmile
Obserwuj wątek
    • golinda Re: krytyka 09.07.07, 13:20
      a odnośnie czego to jest? jakiejś konkretnej wypowiedzi?
      • mayagaramond krytyka 09.07.07, 13:22
        To jest odnosnie kilku watkow, ostatnio np. watku kocurki_dwa, wlasnie tam
        zajrzalam i postanowialam skomentowac w osobnym watku, zeby nie zasmiecac watku
        kocurki_dwa.
    • dagps Re: krytyka 09.07.07, 13:23
      chyba przed chwila czytalas ten sam watek co ja?sad krytyka sukni czy czegos tam
      przed zakupem, przed slubem, moze komus pomoc (z zalozeniem ze darujemy sobie
      balerony itp), ale krytyka po jest chyba tylko po to, zeby komus sprawic
      przykrosc, albo siebie utwierdzic w przekonaniu "jestem lepsza od tej tutaj".
      • rusma1 Re: krytyka 09.07.07, 13:26
        zgadzam sie w cales rozciaglosci. mam czasami wrazenie, ze niektore forumki
        miast radzic jak jest w prosbie, wylewaja dziwna zolc... czasami az przykro sie
        czyta niektore wypowiedzi.
    • lifesurfer Re: krytyka 09.07.07, 13:26
      moze takie opinie sa po to,zeby leczyc swoje kompleksy... ja zle wygladam to
      czemu ktos inny ma myslec,ze wyglada dobrzesmile
    • myl777 Re: krytyka 09.07.07, 13:27
      Mayagaramond masz racjęsmile
      Często czytam krytykę nie dycyzji czy wyborów, a osób. Różnica mniej więcej
      taka jak: twoje zachowanie mi się nie podoba, a Ty mi się nie podobasz.
      Mam wrażenie, że zamiast porad czy opinii jest "dowalanie". Mi osobiście wiele
      rzeczy się nie podobało, ale nie ośmielam się wypowiadać "oceniająco", bo są
      gusta i guściki i przez to świat jest kolorowy smile
      Ale, aż mi włos się na głowie jeży jak czasmi czytam "dojrzałe" wypowiedzi
      forumek, które przez swoją "ślepotę" stoją w kolejce po swoje własne
      nieszczęścia życiowe. Ale mają do tego prawo, bo to ich życie! I aż się prosi
      czasami aby powiedzieć coś dosadniej, ale uważam że nie mam prawa...
    • golinda Re: krytyka 09.07.07, 13:35
      to jest własnie internet...
      ja tez przeczytalam zlosliwe uwagi, ze np. zapomnialam sie uczesac (ja
      przynajmniej mam co czesac...wink), ze pazury tandetne, ze zdjecia do dupy...
      ale troche dystansu...
      jak można się przejmować i przede wszystkim odpowiadać na komentarze tej
      trolicy o głupiej ksywie "kasiulka"?!?
      • mayagaramond Re: krytyka 09.07.07, 13:44
        Wlasnie to nie tylko kasiulkaa tylko rowniez "normale" forumki. Akurat pracuje w
        zawodzie, w ktorym krytyka jest i musi byc na porzadku dziennym. Mozna to robic
        jak Pani B. z moich studiow - do jednej ze studentek przy 30-osobowej grupie:
        "jak Pani jest taka glupia i tego nie wie, to prosze poszukac posady
        sprzataczki, oh nie sprzataczki tez nie, bo juz chca ze znajomoscia
        niemieckiego", a mozna tez inaczej.
        I wydaje mi sie, ze wlasnie w internecie nalezy sie dwa razy zastanowic, zanim
        sie cos napisze. I to nie jest tak, ze latwo mi mowic, bo jestem osoba
        impulsywna i juz nie raz dostalam w prawdziwym zyciu "po lapach"wink
      • nionczka Re: krytyka 09.07.07, 13:52
        Golinda, sek w tym, ze niektore z nas potrafia sobie radzic z taka krytyka.
        Innym idzie to o wiele gorzej. jesli ktos nie ma zbyt wysokiej samooceny i na
        dodatek nie jest zbyt urodziwy taki komentarz moze byc dla takiej osoby
        dobijajacy. Nie kazdy ma wystarczajaco duzo dystansu i swiadomosc wlasnej
        wartosci,zeby moc sprostac takim komentarzom (ktore w sumie niczemu innemu nie
        sluza w tym momencie).
        Ty potrafisz podejsc do takich komentarzy z humorem, ja tez, ale niestety nie
        wszytskie dziewczyny tak maja.
    • inkageo Re: krytyka 09.07.07, 13:38
      Dopiero teraz przeczytałam cały wątek kocurki_dwa i nic mi się w nim nie
      podoba.. Ani krytyka (chociaż czego innego można się spodziewać po kasiulce,
      czy zosi..), ani kąśliwe riposty autorki.. Zupełnie niepotrzebnie wdała się w
      polemikę, a pierwszy dzień tu nie jest i wie jak to działa..
    • pronovia Re: krytyka 09.07.07, 13:48
      A nie uważacie, że to forum to takie towarzystwo wzajemnej adoracji? Ja tu
      widzę głównie wmawianie sobie nawzajem, że wszystkie jesteśmy śliczne i
      cudowne. Zgadzam się, że jak krytyka, to konstruktywna i kulturalna, ale
      rozumiem, że ten nadmiar krytycznych wypowiedzi dotyczy wątków
      typu: "popatrzcie jaką mam piękną suknię". Jeśli ktoś decyduje się opublikować
      swoje zdjęcie w internecie, to musi się spodziewać różnych reakcji.
      • dagps Re: krytyka 09.07.07, 13:54
        no, ale w watku kocurki chyba skupilo sie cale krytykowanie i to w bardzo
        brzydki sposob.

        i ja sie jej nie dziwie, ze reaguje jak reaguje.


      • mayagaramond Re: krytyka 09.07.07, 13:55
        > A nie uważacie, że to forum to takie towarzystwo wzajemnej adoracji? Ja tu
        > widzę głównie wmawianie sobie nawzajem, że wszystkie jesteśmy śliczne i
        > cudowne.

        A jest w tym zlego? Czy to zle byc przekonanym o wlasnej atrakcyjnosci? Czy jest
        to moze zarezerwowane tylko dla "Rich and Beautiful" z Hollywoodu? Abstarhujac
        juz od tego, ze uroda jest wzgledna i nie kazdemu podoba sie to samo - mialam
        kiedys wspollokatora z Francji, ktory, sam szczuply i przystojny, szalal na
        punkcie otylych dziewczyn...


        >Jeśli ktoś decyduje się opublikować
        > swoje zdjęcie w internecie, to musi się spodziewać różnych reakcji.

        Rozumiem, ze jesli ktos decyduje sie na wyjscie z domu to tez musi sie spodzewac
        roznych reakcji? Na ladne moga gwizad, a brzydkie opluc?
        • dagps Re: krytyka 09.07.07, 13:58
          otoz to maya, niestety ludzie na forum maja wiecej odwagi, niz w rzeczywistosci,
          jednym to sluzy a innym to daje pole do obrazania innych. pewnie i mnie sie
          zdazylo byc bardziej niemila tu, czy na innym forum niz w rzeczywistosci. ale
          nie wierze, ze ktokolwiek na slubie kocurkow powiedzialby choc jedno podobne
          kjak w watku slowo.
    • kasia-k Re: krytyka 09.07.07, 14:00
      ja raczej staram się nie krytykować
      wolę nic nie napisać

      ale nieraz to aż mi ręce sie same rwą do pisania

      niektóre forumki przez rok cały albo dłużej opisują w ohach i achach co to nie
      będą miały, jak cenią sobie elegancję, prostotę, klasyke itp
      że chcą być naturalne
      że nie podobają im sie sztuczne lale (golinda to o tobie big_grin)
      że nie lubią tipsów, solkarki, fryzur do nieba .......
      a później widzę zdjęcia i ...........
      wszystko opada sad

      i aż korci aby tą naturalność opalić na solarium, zamalować makijażem itp



      ale co prawda to prawda
      lepiej nic nie napisać niż rzucać na oślep kąśliwe uwagi

      w watkach się powstrzymuję ale tutaj musiałam napisać
      • dagps Re: krytyka 09.07.07, 14:07
        naturalnosc jest piekna, z mojego punktu widzenia.
        • kasia-k Re: krytyka 09.07.07, 14:16
          to zależy

          ja w wersji natural wyglądam okropnie big_grin
          wystarczy delikatny makijaż i już wszystko gra big_grin

          to zalezy jak ktoś postrzega naturalność

          dla niektórych to delikatne podkreślenie walorów i równie delikatne
          ukrycie/zatuszowanie/skorygowanie mankamentów

          dla innych NIESTETY to brak jakielkolwiek ingerencji w to co dała natura
          lub nieumiejętne użycie np. kosmetyków



          i teraz będę wredna big_grin
          pamiętam jak jedna forumka pokazywała swoje zdjęcia ślubne chyba z Grecji
          no tam nie mogłam się nie wypowiedzieć na temat fryzury
          koszmar sad
          ale naturalność była stuprocentowa smile
      • ashton Re: krytyka 09.07.07, 14:10
        Naturalność oki, ale ślubny image z zasady nie jest czymś naturalnym wink
        • kasia-k Re: krytyka 09.07.07, 14:17
          ashton napisała:

          > Naturalność oki, ale ślubny image z zasady nie jest czymś naturalnym wink



          no właśnie
          i tak trzymać
      • golinda Re: krytyka 09.07.07, 14:16
        kasia-k napisała:

        > ja raczej staram się nie krytykować
        > wolę nic nie napisać
        >
        > ale nieraz to aż mi ręce sie same rwą do pisania
        >
        > niektóre forumki przez rok cały albo dłużej opisują w ohach i achach co to
        nie
        > będą miały, jak cenią sobie elegancję, prostotę, klasyke itp
        > że chcą być naturalne
        > że nie podobają im sie sztuczne lale (golinda to o tobie big_grin)

        nie kumam, napisałam gdzieś, że nie lubię laleczek? uwielbiam! mniam mniam! smile
        czy że jestem lalunią? mhm... wink

        > ale co prawda to prawda
        > lepiej nic nie napisać niż rzucać na oślep kąśliwe uwagi
        >
        > w watkach się powstrzymuję ale tutaj musiałam napisać
        >
        • kasia-k Re: krytyka 09.07.07, 14:19
          golinda napisała:

          > nie kumam, napisałam gdzieś, że nie lubię laleczek? uwielbiam! mniam mniam! :-
          )
          > czy że jestem lalunią? mhm... wink
          >

          w ostatnich wątkach chyba o druhnach coś tam było o Tobie bądź o twoich
          druchnach
          że ty czy one to lalki ???

          coś takiego
          smile
          • golinda Re: krytyka 09.07.07, 14:27
            możemy być lalkami (byle nie laleczkami Chucky!) smile))
    • maroonbug Re: krytyka 09.07.07, 14:18
      to trudne bardzo. Panna Mloda, ktora zamieszcza swoje zdjecia na pewno nie
      liczy na krytyke, nawet konstruktywna, bo i po co jak juz po slubie? albo jak
      suknia juz kupiona? raczej chce uslyszec ze cudownie i pieknie, tylko ze jak
      tak nie jest, to co wtedy?
      autorkom pewnie chodzi o to, ze im sie nie podoba i pisza jak to widza, bo nie
      chca cukrowac falszywie. tylko ze czasem lepiej sie nie wypowiadac.
      i pol biedy jak ktos wymysla o pryszczach czy pazurach co ich na zdjeciach nie
      widac, ale juz byly tu komentarze, ze maz paskudny, swiadkowa wstrena i panna
      mloda w ogole powinna w worku na glowie wystapic. jak mozna tak powiedziec
      komus, ze sluchaj jestes brzydka i gruba, wszystkiego naj z okazji slubu?
      niektore forumki sa po prostu nietaktowne i nie szanuja innych. bardziej o brak
      szacunku chodzi niz leczenie wlasnych kompleksow.

      • dagps Re: krytyka 09.07.07, 14:22
        kasia, to taka naturalnosc ja rozumiem, sama tylko do spozywczego chodze
        nieumalowana i to rzadko. tylko jakos solarium juz mi sie nie wydaje naturalne,
        nic a nic. slonce to slonce, solarium to maszyna.


        a z ta lala co do golindy to ode mnie bylo, tylko ze uzywalam slowa "lala" jako
        komplementu. dalej bylam juz niemila.
        • malutenka5 Re: krytyka 09.07.07, 14:29
          Nie wiem, czy na tym, czy innym forum ślubnym przeczytałam, że pan młody brzydki, bo ma nos krzywy. I mało nie padłam ze śmiechu. Swoje zdjęcia po ślubie wrzucę, jak ktoś powie, że ładne, to będzie mi bardzo miło, a jak ktoś wypali, że powinnam wór na głowę ubrać to trudno- jego sprawa. Czy każdą negatywną uwagą się przejmujecie? To trochę życia szkoda...
        • golinda Re: krytyka 09.07.07, 14:34
          dagps napisała:

          > slonce to slonce, solarium to maszyna.

          to skoro to takie oczywiste, dlaczego wszyscy widząc opaloną dziewczynę od razu
          mówią: eee, na pewno solar!
          w moim przypadku akurat tak nie jest, a zebrało mi się na tym forum strasznie,
          że jak ja się mogłam tak w solarium zjarać! (swoją drogą pozostałe osoby na
          zdjęciach też są opalone - pewnie do tego samego solarium wszyscy chodzili)
          dlaczego niektórzy nie rozumieją, że środku lata dziewczyny z ciemną karnacją
          są opalone?
          nie znoszę u siebie bladości i jestem szczęśliwa, kiedy nadchodzi wiosna...
          >
          >
          > a z ta lala co do golindy to ode mnie bylo, tylko ze uzywalam slowa "lala"
          jako
          > komplementu. dalej bylam juz niemila.
          • dagps Re: krytyka 09.07.07, 14:39
            nie mam powodu zeby nie wierzyc w naturalnosc twojej karnacji. jest jednak wiele
            dziewczyn, ktore udaja ze nie chodza do solarium i ze nie uzywaja samoopalaczy,
            co jest przezabawne a jednoczesnie moze niepotrzebnie wzmagac podejrzliwosc
            wobec innych. mieszkalam z jedna taka i przez pol roku bylam przekonana, ze to
            prawda ze niebieskooka dziewczyna moze miec ciemna, choc ciut pomaranczowa
            skore. az tu nagle, otworzyla przy mnie szafke z kosmetykami - cztery rozne
            slonca w kremiesmile i tak to zalamalam sie swoja naiwnoscia.
            • golinda dagps 09.07.07, 14:58
              moja mama jest niebieskooką blondynką i ma karnację ciemniejszą niż ja-
              brązowooka brunetka
              • ashton Re: dagps 09.07.07, 15:09
                Golindo, Twoja mama jest w moim typie!!! no uwielbiam połączenie blond włosów,
                niebieskich oczu i ciemnej karnacji wink
                • golinda Re: dagps 09.07.07, 15:10
                  ashton, to może cię z nią poznam? jest po rozwodzie smile))
              • dagps Re: dagps 09.07.07, 15:11
                tamta tez byla ciemniejsza od ciebie, tylko smarowana niestetysad
                • dagps Re: dagps 09.07.07, 15:11
                  musze jakas zobaczycsmile
            • maroonbug o naturalnosci, samoopalaczach i innych :) 09.07.07, 15:12
              ja uwazam ze wszystko jest dla ludzi. tylko ludzie musza sie nauczyc jak
              dostepnych srodkow uzywac, w taki sposob, aby wygladac lepiej, ale nadal
              naturalnie, czyli tak zeby ingerencji zadnej widac nie bylo w sposob oczywisty.
              a niektore dziewczyny (i nie jest to o Golindzie, zeby nie bylo- ona akurat ma
              niespotykana czesto ciemna karnacje i to od razu daje powod do insynuacji ze
              sie "zrobila") uzywaja roznych wspomagaczy (solarium, smarowidla opalajace,
              pudry, brokaty, rozwietlacze, perfumy, sztuczne paznokcie, rzesy, piersi i
              wszytko co tam jeszcze dostepne) w taki sposob zeby z duzej odleglosci bylo
              widac i czuc ze uzyly.
              • dagps Re: o naturalnosci, samoopalaczach i innych :) 09.07.07, 15:15
                albo lepiej, uzywaja tak ze widac ze uzyly, a mowia ze nie uzywaja. ze takie je
                bozia stworzyla. ja tez nogi smarne czasem, ale mowie ze smarne.
                • maroonbug Re: o naturalnosci, samoopalaczach i innych :) 09.07.07, 15:19
                  no ja mam znajoma ktora sie smaruje i mowi ze to od soku Karotka...smile


                  • golinda Re: o naturalnosci, samoopalaczach i innych :) 09.07.07, 15:25
                    maroonbug napisała:

                    > no ja mam znajoma ktora sie smaruje i mowi ze to od soku Karotka...smile
                    >
                    >
                    ahahhaha!!! chyba się kąpie w tym soku!

                    ja nie rozumeim w ogóle, dlaczego tak się najeżdża na osoby używające takich
                    rzeczy czy chodzące do solarium...
                    to jakieś przestępstwo?!?
                    • maroonbug Re: o naturalnosci, samoopalaczach i innych :) 09.07.07, 15:34
                      przestepstwo to jest tylko wtedy jak sprawca jest pomaranczowy smile
                      • dagps Re: o naturalnosci, samoopalaczach i innych :) 09.07.07, 16:22
                        dokladnie. korzystanie jest ok, gorzej z przekorzystaniem
              • golinda Re: o naturalnosci, samoopalaczach i innych :) 09.07.07, 15:16
                maroonbug napisała:

                > ja uwazam ze wszystko jest dla ludzi. tylko ludzie musza sie nauczyc jak
                > dostepnych srodkow uzywac, w taki sposob, aby wygladac lepiej, ale nadal
                > naturalnie, czyli tak zeby ingerencji zadnej widac nie bylo w sposob
                oczywisty.
                >
                > a niektore dziewczyny (i nie jest to o Golindzie, zeby nie bylo- ona akurat
                ma
                > niespotykana czesto ciemna karnacje i to od razu daje powod do insynuacji ze
                > sie "zrobila") uzywaja roznych wspomagaczy (solarium, smarowidla opalajace,
                > pudry, brokaty, rozwietlacze, perfumy, sztuczne paznokcie, rzesy, piersi i
                > wszytko co tam jeszcze dostepne) w taki sposob zeby z duzej odleglosci bylo
                > widac i czuc ze uzyly.

                Doda! smile))

                A jeśli o mnie chodzi, to wcale nie byłam jakoś strasznie opalona na ślubie. Te
                zdjęcia są dość ciemne i dlatego tak to wygląda (albo ja już mam coś ze
                wzrokiem)

                P.S. Wypróbowałam balsam Garniera (lekko brązujący). Tak mi skóra śmierdziała
                po dwóch godzinach, że....
                Mój mąż mówi:
                "kotku, chyba ta twoja koszulka już nie jest zbyt świeża, powinnaś założyć nową"
                "to nie koszulka, to ja!" big_grinDD
                • mika9983 Re: o naturalnosci, samoopalaczach i innych :) 09.07.07, 15:18
                  golinda napisała:

                  > P.S. Wypróbowałam balsam Garniera (lekko brązujący). Tak mi skóra śmierdziała
                  > po dwóch godzinach, że....
                  > Mój mąż mówi:
                  > "kotku, chyba ta twoja koszulka już nie jest zbyt świeża, powinnaś założyć
                  nową
                  > "
                  > "to nie koszulka, to ja!" big_grinDD
                  >


                  Hehe mój N. powiedział że ten balsam pachnie jak pieczarkismile)))
                • maroonbug Re: o naturalnosci, samoopalaczach i innych :) 09.07.07, 15:23
                  no ja wiem, normalnie wygladalas, tylko rzesze rodaczek ze mna wlacznie to
                  blade istoty i stad te oszczerstwasmile
                  a ja sie wysmarowalam kiedys rano, przed wyjsciem do pracy i wszyscy wyczuli!
                  wstyd mi bylo ze hoho!
            • spragnienie Re: krytyka 09.07.07, 15:15
              Nie rozumiem czy czyjas karnacja, karnety do solarium i tysiace innych rzeczy to
              kwestia do dyskusji. Tobie nie lezy, komus lezy. Jestes blada to sobie badz...
              • dagps Re: krytyka 09.07.07, 15:17
                a czemu nie ma to byc kwestia dyskusji?
          • mayagaramond Re: krytyka 09.07.07, 15:07
            Ja z kolei uwielbiam blade, takie z porcelanowa cera brunetkiwink Takie w typie
            Vivian Leigh.

            Jako dziecko opalalam sie bardzo szybko i tak np. po powrocie z Bulgarii
            wygladalam jak maly Murzynwink Ale teraz opalam sie dosc powoli i musze uwazac. A
            poniewaz lubie opalone nogi, to stosuje samooopalaczewink W solarium bylym raz w
            zyciu i myslalam, ze sie udusze. Abstrahujac od tego, ze promieniowanie w
            solarium jest duzo gorsze od promieniowania slonecznego.
    • inkageo Re: krytyka 09.07.07, 14:31
      Ja czasem piszę bardzo niemiłe posty, ale ich nie wysyłam wink
      • mayagaramond Re: krytyka 09.07.07, 14:35
        Hi hi, tez tak czasem robiesmile
        • dagps Re: krytyka 09.07.07, 14:40
          smile

          lubie siebie, jak w polowie tekstu udaje mi sie opamietacsmile zeby tak w zyciu
          realnym bylosmile i zeby czesciej na forum
      • maroonbug Re: krytyka 09.07.07, 15:02
        tez tak robilam ale raz niechcacy wyslalam i wstyd mi sie zrobilo, wiec juz
        przestalam smile
    • kasiulkkaa Re: krytyka 09.07.07, 14:52
      Moze autorom chodzi o "oswiecenie" takiej panny
      > mlodej - zebys nie myslala, ze ladnie wygladalas?
      >
      Akurat ta panna młoda raczej doskonale zdawała sobie sprawę ze swoich atutów, o
      czym świadczy jej watek...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=64356148&a=64356148
      • dagps Re: krytyka 09.07.07, 14:56
        smile dobresmile fajny zartsmile
        • suziliu Re: krytyka 09.07.07, 15:34
          ja napisałam post w watku o którym mowa, bo po raz kolejny zrobiło mi się
          bardzo przykro. jakoś wydawało mi się, że skoro jest to forum o slubach, to
          będę miała do czynienia z ludźmi DOROSŁYMI i DOJRZAŁYMI (przepraszam za te duże
          litery). A tu proszę, jednak nie zawsze. To forum ma przecież być zródłem
          informacji, porad i wzajemnego wsparcia w tych jednak stresujących
          przygotowaniach.
          Jesli dla kogoś - w sytuacji gdy dziewczyny zamieszczają swoje zdjęcia slubne-
          sczytem wyrafinowania jest powiedzieć np. wyglądałas koszmarnie, masz grube
          ręce, pryszcze na twarzy.. to jest to po porstu żenujące.
          Nie pamiętam która to forumka (bardzo drobniutka, rozmiar chyba 34) zamiesciła
          swoje zdjęcie z przymiarki sukni (suknia była pronovias) i usłyszała że jest
          gruba, to ręce mi opadły. Dziewczyny, czy my nie umiemy już normalnie
          dyskutować?
          Oczywiście mozna zawsze napisać - suknia nie w moim stylu itp... ale dlaczego
          zamieszczać epitety? Czyzby słownik był zbyt ubogi?
          Na koniec tej przydługiej wypowiedzi - chyba czas na zamieszczenie ostrzeżenia -
          że posty obraźliwe będą kasowane i we wspólpracy z kilkoma aktywnymi forumkami
          wyławiać te 'perełki'. Przyda się dla naszego wspólnego dobra.
    • gioseppe Re: krytyka 09.07.07, 16:13
      malutenka5 napisała:

      > Nie wiem, czy na tym, czy innym forum ślubnym przeczytałam, że pan młody brzydk
      > i, bo ma nos krzywy.

      tak, tu
      mowa o mężu kobiety ubranej w sari smile
      a nos miał piękny a nie krzywy
      ciacho jak nic!


      > to skoro to takie oczywiste, dlaczego wszyscy widząc opaloną dziewczynę od razu
      >
      > mówią: eee, na pewno solar!?

      no wlasnie.
      to dla mnie byla zawsze wielka zagadka...
      ja mam takie uwagi głęboko gdzieś
      co ja mam poradzić na to ze jestem ciemna?
      mnie tez kilka osob pytalo ile siedzialam w solarce przed weselem.
      a ostatni raz slonce widzialam rok temu, we wrzesniu...

      na chamstwo i zazdrosc moje drogie panie nie ma rady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka