niedawno mój wieloletni partner poprosił mnie o rękę. jestem z tego powodu
szczęśliwa, zastanawiam sie tylko co zrobić ze slubem. zawsze odrzucało mnie
na myśl o weselu z kotletami i kapelą disco polo, nie chcę też brać slubu w
kosciele. niedługo wyjeżdzamy za granicę, zastanawiam się czy przed wyjazdem
wziąć ślub cywilny, a duchową uroczytośc urządzić za granicą. tylko nic nie
przychodzi mi do głowy. chciałabym mieć ślub religijny, ale nie katolicki,
ponieważ niedługo mam zamiar wypisać się z tej instytucji. czy któraś z was
słyszała o jakimś nietypowym slubie? może być nawet szaman i bambusowe
spódniczki, byleby nie dolepiał swojej ideologii do robienia kasy.
inna sprawa to jak zrobić z rejestracji w USC uroczystość? na stronie usc
jest mało zachęcające zdanie w stylu "20 minut i gotowe". zastanawiam się czy
warto na te 20 minut oprawiać to wszystko w suknię i inne gadżety. chetnie
poznam wasz punkt widzenia