Dodaj do ulubionych

OJCIEC - co zrobic

21.07.07, 00:28
proszę o rady
Mój ojciec prawdopodobnie nie przyjedzie na moje wesele, co robic, Po prostu
sie obraził i juz. Nie pytajcie o co - bzdura. Co robic, odwołac ślub, nie
wyobrazam sobie tego. Bardziej sie teraz tym zamartwiam niz ciesze z mojego slubu.
Obserwuj wątek
    • asik801 Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 00:33
      Przykra sytuacja. Jednak ja bym nie odwoływała ślubu i niedała sobie go popsuć
      nawet taką sytuacją. Nie wiem kiedy masz slub ale moze do tego czasu jeszcze
      zmieni zdanie, a jak nie to postaraj się aby to nie posuło Ci tego dnia.
      • niuniasw Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 00:39
        wlasnie bardzo przykra sytuacja, slub mamy w październiku, mam cicha nadziejeie,
        ze sie moze jeszcze wszystko ulozy. A jesli nie to wlasnie bede robic wszystko
        by mi tego dnia nie popsuł.ale w takiej sytuacji zastanawiam sie co z
        błogosławienstwem i podziekowaniem dla rodziców - nie mam pomysłu jak to
        zorganizowac zeby bylo dobrze.
        • asik801 Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 00:41
          A mama Twoja będzie?
    • zuzia_8 Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 07:23
      sądzisz, że jest tak zacięty, że do października mu nie przejdzie?
      na pewno tak. przecieże jestes jego dzieckiem i na pewno się zjawi.
    • eliza_dm Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 08:46
      Nawet nie mysl o odwolywaniu imprezy. To ojciec powinien stanac na wysokosci
      zadania, bo w tym dniu to Ty jestes najwazniejsza, a nie jego fochy. Jezeli ma
      chociaz troche oleju w glowie to mu przejdzie albo bedzie przed innymi udawal ,
      ze wszystko ok. Jezeli nie przyjdzie to i tak on zrobi z siebie przed innymi
      wariata, a Ty poprstu stoj na swoim. Niestety, rodzicow tez czasem trzeba sobie
      wychowac wink powodzonka
      • dagps Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 09:00
        u nas jest podobna sytuacja. wspolczuje mojemu przyszlemu mezowi, ze jednej z
        najwazniejszych osob moze nie byc, wiem,z e bedzie o tej osobie myslal w dniu
        slubu. ale oczywiscie nie ma mowy o zadnym odwolywaniu, skad taki pomysl? a
        potem znow sie obrazi i znow odwolasz? twoja uroczystosc jest wtedy, kiedy ty i
        przyszly maz jestescie na to gotowi. ciagle jeszcze mam nadzieje, ze ta osoba
        sie pojawi. chociaz na chwile.
        • dagps Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 09:11
          a! jesli jeszcze nie dostal oficjalnego zaproszenia to i tak idzcie z nim do
          niego. koniecznie, jesli chcesz zeby byl. ty badz ok.
    • studiokratka Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 09:43
      Dziewczyny dobrze radzą, ślubu nie warto odwoływać. Jak napisałaś, że poszło o
      jakąś bzdurę totalną, to sobie pomyślałam, że przy okazji jakiejś bzdury łatwiej
      może wyrazić trudne emocje, choć wiadomo, że ich powód jest zupełnie inny. Nie
      wiem, czy jesteś jedyną córką, ale tak to już jest, że dla ojca ślub córki to
      cokolwiek duże przeżycie i duże emocje. Tak więc, do pażdziernika jeszcze dużo
      czasu, dużo się może zdarzyć. A moze warto z nim pogadać, czasem takie rozmowy
      wiele wyjaśniają.
      • niuniasw Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 12:56
        Bardzo Wam dziękuję za rady. Skorzystam z nich. Bo dzisiaj postanowiliśmy, że i
        tak ślub i wesele sie odbędzie, bez niego czy z nim. Oczywiści będziemy jeszcze
        z nim romawiac i oczywiście wręczymy mu zaproszenie, my będziemy ok, a co on
        zrobi, to jego sprawa. Boje sie tylko błogosławieństwa. Bo jak sie nie odezwie
        do października to nie wiadomo czy w nim będzie uczestniczył.
        • niuniasw Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 12:59
          do dagps: a jak u Was bezie wyglądało błogosławieństwo? czy ojciec Twojego N.
          sie ppojawi, jak to rozwiążecie i co z podziękowaniami dla rodziców.?
          • sylwisko Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 13:42
            ja mam te sama sytuacje,
            plakac mi sie chce
            moj ojciec powiedzieal ze tez nie przyjdzie
            dwa miesiace temu sie wyprowadzil
            jest mi bardzo przykro
            widze ze nie jestem sama z tym problemem
            zycze wam dzieczyny zeby sie wszystko dobrze
            ulozylo
            bo jednak w Tym dniu powinnysmy byc szczesliwe
            pozdrawiam

            • niuniasw Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 14:00
              do sylwisko, bardzo bym cię chciała pocieszyć, powiem ci szczerze ze wyprowadzka
              ojca to lepsze niż to, że u mnie ojciec mieszka z matka i z nami w ogóle i tez
              nie wiadomo czy przyjdzie, ty chociaż masz jasna sytuacje i wiesz jak działać, a
              ja nie wiem nic, mieszka z nami i nie wiadomo jak sie zachowac, to jest
              koszmar. Nie wiadomo czy wielmozny pan sie zjawi czy nie, czy zatruje reszte
              zycia czy nie, takie psychiczne wykorzystywanie to gorsze chyba niz bicie.

              • sylwisko Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 14:25
                no wiesz nasza sytuacje jest identyczna..
                ojciec nie wyprowadzil sie z naszego zycia
                i nawet niekiedy mysle ze byloby tak lepiej
                wyprowadzil sie do mieszkania goscinnego nad garazem
                zaraz kolo domu
                dziennie sie widujemy, ale on jest obrazony i ani na czesc nie odpowie
                juz go zaprosilismy, dalismy zrobic specjalne zaproszenia
                dla kochanych rodzicow
                tekst znalazlam na jakims forum...
                mam go niestety na innym kompie... ]
                po prostu robie wszystko zeby jakos to jeszcze uratowac
                ale nie wierze ze sie uda . nie mam nadziei
                ty tez niuniasw, nie poddawaj sie
                sprubuj wyciagnac do niego reke, choc
                sie nie uda za pierwszym razem..
                pokaż mu ze go kochasz ze jest wazna osoba w twym zyciu
                wiem , sa tacy ludzie , ze jak sie obrazą to juz koniec
                moj ojciec jest wlasnie taki ,
                ale masz wtedy czyste sumienie, nikt ci nie moze zarzucic ze np. nie chcesz
                ojca na slubie, albo ze nie chcialas sie pogodzic
                powodzenia
          • dagps Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 13:45
            u nas nie chodzi o ojca, u nas plec obrazalska jest damskasmile
            nie mamy blogoslawienstwa bo nie jestesmy katolikami. dlatego moze latwo mi
            mowic ze jak nie bedzie ojca na waszym blogoslawienstwie to trudno, ale tez ty
            tegi niestety nie zmienisz, jak on sie uprzesad
            • sylwisko Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 14:29
              ja tak sie zastanawiam , co tym maszym bliskim to da ze nie
              przyjda na nasz slub
              co oni chca tym udowodnic i komu
              nie rozumiem
              fakt jest ze nie beda ludzie wspominac twojego slubu
              z dobrej zabawy, wysmienitego jedzenia.. zaden tez nie wspomni o twojej pieknej
              sukience....
              beda tyljo gadac o nieobecnosci tej osoby
              porazka
              • niuniasw Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 17:57
                no własnie, jak tez tego nie rozumiem,ale ty chociaz wiesz ze go kochasz, ja
                tego nie wiem. Przez całe zycze skutecznie nas wykanczał psychicznie, mnie
                mojego brata i mame. Ta niestety nie zdecydowała sie na rozwd, jeszczez. bo
                coraz czesciej o tym mysli. a ja nie wiem czy ja kocham swego ojca, w głebi
                serca pewnie tak, ale jak sobie pomsle co nam zrobił przez te wszystkie
                lata...Jednak bede na pewno z nim rozmawiac i zrobie wszystko co sie da zeby
                jakos to uratowac. nie ma sie co za bardzo rozczulac. postanowiłam dzisiaj, ze
                zaczynam inaczej o tym myslec, to ma byc mój slub, to ja mam sie z niego
                cieszyc. Jak go nie bedzie, trudno, bede musiała to przezyc.
                • arwen8 Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 19:59
                  niuniasw napisała:

                  > a ja nie wiem czy ja kocham swego ojca, w głebi serca pewnie tak, ale jak
                  > sobie pomsle co nam zrobił przez te wszystkie lata...

                  Nie masz żadnego obowiązku go kochać czy szanować. Szczególnie zważywszy na to,
                  co Tobie zrobił.

                  > Jednak bede na pewno z nim rozmawiac i zrobie wszystko co sie da zeby
                  > jakos to uratowac.

                  Nie masz żadnego obowiązku na siłę ratować relację, która i tak Cię męczy od
                  wielu lat. Wsłuchaj się w swoje prawdziwe uczucia wobec ojca (szczególnie te,
                  które wyparłaś - gniew, ból, lęk, frustracja, żal, smutek, osamotnienie, etc.)
                  i pozwól im zadecydować. Nie patrz na to co inni pomyślą czy co wypada zrobić.

                  P.S. Sprawdź pocztę!
    • salsa.loca Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 14:28
      nie odwoływałabym wesela a tym bardziej slubu. Ojciec moze jeszcze pojdzie po
      rozum do głowy a jak nie to cóz-rodziny sie nie wybiera, to smutne i przykre,
      ale jesli odwołasz to sprawisz tym dodatkowa rpzykrosc swojemu N.

      spróbuj porozmawiac z Ojcem, moze cos wskorasz. moze jejmu serce zmieknie jak
      pomysli o slubie córki
      jesli nie-Ty masz swoje zycie , i dorge któa powinnas iscsmile

      powodzenia
      • hilda1007 Re: OJCIEC - co zrobic 21.07.07, 15:26
        Dobrze, że nie odwołujecie. To, czy Wy chcecie spędzić ze sobą życie, nie
        powinno zależeć od tego, kto z rodziny aktualnie się obraził. Nie daj się
        wpędzić w poczucie winy, bo i za co? Że ośmielasz się być szczęśliwa, kiedy
        komuś coś nie wyszło?. Powodzenia! Zresztą prawdopodobnie tata się jeszcze
        zastanowi.
    • sangare kolejna rewelacyjna 21.07.07, 17:20
      forumka z rewelacyjnym dylematem. Dziewczyny-wy sie podobno hajtacie w niedlugim
      czasie. Czyli jestescie pelnoletnie. Wiec czemu jestescie takie dziecinne? W
      jaki sposob mozemy Ci pomoc z tym twoim ojcem?? Nawet nie wiemy co sie stalo, co
      sie podizalo miedzy wami. SLub masz nagrany wiec olej wszystko i wychodz za maz
      albo odwolaj. Twoj slub, twoja sprawa. Bo niby co MY mamy zrobic w tej sytuacji?
      Poprosic CIe o nr telefonu do tatusia i zadzownic?? blagac go zeby sie zjawil,
      ze nam taaaaak strasznie na tym zalezy? nawet Cie nie znam, a do tego mzoe to
      twoja wina a nie jego?? wrrr
      • niuniasw Re: kolejna rewelacyjna 21.07.07, 17:52
        Hej. Mam nadzieję, że Ty, jak już będziesz dorosła, nidy nie będziesz miała
        takiego dylematu. Życzę Ci byś miała życie zawsze usłane różami, bez kolców. To
        po pierwsze. Po drugie, skoro sądzisz, że to taka dziecinna sprawa, to po co
        zabierasz głos. A po trzecie, forum jest po to, by się na nim wypowiadać, nie
        tylko na temat sukienek, wódki i zakąski, ale również na takie tematy jak mój. A
        po czwarte, to swoja wypowiedź musisz wkleić pod każdym wątkiem bo zawsze możesz
        powiedzieć: „twój ślub, twoja sprawa”. A po piąte, nigdy się nie poznamy, trochę
        byłoby to trudne żeby poznawać się osobiście z każdą forumką i dopiero dawać
        rady. Kolejnym razem zastanów się co piszesz. Mnie jak jakaś sprawa nie
        interesuje, to się nie odzywam i omijam wątek.
        • sangare a mnie dziecino ta sytuacja smieszy. 22.07.07, 21:47
          a Smieszne rzeczy lubie kometowac. A moze mi nie wolno?? heehee
      • olimpia_b81 Re: kolejna rewelacyjna 21.07.07, 19:36
        amen!!!!
        • studiokratka Re: kolejna rewelacyjna 22.07.07, 11:10
          Taki ps. do tego amen. Ja sobie myślę, że skoro tyle dziewczyn pisze, że ma
          podobny problem, to znaczy, że on jest i już. I nie ma co temu zaprzeczać. Ktoś
          woli porozmawiać z tą czy inną osobą, ktoś inny szuka swego rodzaju wsparcia i
          rady na tematycznym forum. I daleka byłabym od oceniania jednego czy drugiego
          rozwiązania. Ani od oceniania czyichś emocji. Ani postrzegania relacji w
          kategoriach winy, bo to blędne koło. Myślę, że ślub to też takie
          symboliczne "odpępowienie", z obu stron, no i rózne rzeczy mogą się w trakcie
          podziać, czasem bardzo trudne. Ja ze swojej strony trzymam za Was, zwłaszcza za
          Ciebie niuniasw, kciuki i życzę powodzenia
    • tezromantyczka Re: OJCIEC - co zrobic 22.07.07, 11:16
      Jak możemy Ci cokolwiek poradzić, jeśli nie chcesz powiedzieć, o co chodzi?
      Nie wiem, jak bardzo "zawiniłaś", ale nie jestem w stanie wyobrazić sobie
      takiej sytuacji, w której byłoby uzasadnione, aby obrażony ojciec nie pojawił
      się na ślubie córki. W żadnym razie nie odwołałabym uroczystości!
    • kasiunia62 Re: OJCIEC - co zrobic 22.07.07, 11:26
      niunia czyżbyś miała takiego samego ojca jak mój?? ja tylko czekam, co też
      wymyśli żeby mieć powód do awantury i że nie przyjdzie na ślub...jak ja się
      cieszę że od 1 wrzesnia juz nie będę musiała się użerać z tym ..... eh
      • niuniasw Re: OJCIEC - co zrobic 22.07.07, 13:56
        Pewnie mamy podobnych skoro tak mówisz, doskonale to rozumiem i nie musisz za
        wiele pisac. Tylko nie wiem czy rzeczywiście sie odenisz od niego całkowicie po
        slubie. Nie wiem jaka jest twoja sytuacja, ale ja w domu rodzinnym mam jeszcze
        matek i młodszego brata, których bardzo kocha i nie wyobrażam sobie ich nie
        odwiedzac czy wspólnie nie spotykac sie z na jakis imprezach rodzinnych, a z nim
        bedzie zawsze problem, i wiecznie bedzie obrażony.pozdrawiam i trzymam kciku.
        P.S Twój tez sie obraził i na ślub nie przyjdzie?
        • niuniasw Re: OJCIEC - co zrobic 23.07.07, 11:55
          dzieki wszystkim za cenne rady, trochę sie z tego otrząsnęłam i myślę trochę
          pozytywniej i lepiej sie z tym czuje. wszystkim życzę szczęścia i
          przezwyciężenia takich ojców jak mój.
    • iosellin Re: OJCIEC - co zrobic 24.07.07, 06:43
      ogladalam nagrane blogoslawienstwa i az mna wzdrygnelo. Okropnosc. Zupelnie jak
      sredniowiecze, rodzice krucyfiksem dzieci swieca i daja do pocalowania. bleee.
      Ja z braku blogoslawienstwa bym sie tylko cieszyla tongue_out
      A ojcu nie pozwol wchodzic sobie na glowe. Bo jak teraz pozwolisz, to bedzie
      Toba rzadzil cale zycie. Jesli wina byla po Twojej stronie, to kulturalnie
      przepros, ale nie pozwol sie szantazowac fochami.
      • niuniasw Re: OJCIEC - co zrobic 25.07.07, 16:47
        Ma któras z Was jeszcze taka trudną sytuację - jak rozwiązałyście, czy jak
        rozwiążecie ten problem??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka