Cieszymy się naszym ślubem.Ja i Mój Ukochany. Wy też wszystcy się cieszycie na
myśl,że bedziecie razem. Planujecie, załatwiacie, Dbacie o kazdy
najdrobniejszy szczegół.
A tym czasem część moich znajomych się rozwodzi.
Rok temu byli tak samo szczęsliwi jak MY. Planowali, załątwiali, ogladałam
piękne zdjęcia z przyjęć weselnych. Wszyscy pobierali się znając się juz jakiś
czas. Nikt (prócz jeden z par) nie był ponaglany przez potomstwo...
1.A i G.(26,28lat, para z 4letnim stazem) Pobrali się 2 lata temu we wrzesniu.
Rozwód po niecałych 2 latach.Syn 1,5 roku. Ona pracuje 12-14 godz. dziennie.
Nie musi, chce.
2.B. i T.(30, 29 lat, para z 3letnim stazem) Pobrali się 3 czerwca ubiegłego
roku, we wrześniu ubiegłego roku juz ze sobą nie mieszkali, rozwód +
uniewaznienie. On stwierdził po miesiącu, żę jej nei kocha.
3. K. i A. (25, 27 lat, para z 7letnim stazem)pobrali sie rownież 3.06.06.
Dziś sie dowiedziałam o ich rowodzie. Ona wiecznie ma innych "kolegów", on sie
tym nie interesuje.
Przygnębiajace. Przemyślcie czy to TEN!!! My cały czas myślimy