Dodaj do ulubionych

npr konieczne w malzenstwach mieszanych!!!!!!!!!!!

08.08.07, 14:02
UWAGA, WAZNE dla osob zawierajacych malzenstwo jednostronne

1. Kosciol ZABRANIA zawierania malzenstw mieszanych, czyli ze strona
niekatolicka (nieochrzczona, innego wyznania, ochrzczona w KRK ale
niepraktykujaca!, uwazajaca sie za ateiste, taka, ktora formalnie
wystapila, albo nawet figuruje w rejestrze, ale od kosciola
odstapila, osoby oblozone karami kosielnymi)
2. Pod pewnymi warunkami moze zostac udzielona dyspensa od tego
zakazu przez biskupa ordynariusza miejsca
3. Warunki umozliwiajace przyjecie tego sakramentu to:

sa wymienione tu:
www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAI/pr_malzenskie_07.html

i nalezy do nich MIEDZY INNYMI:

1) deklaracji zachowania wiary przez strone katolicka
2) pisemnego zobowiazania do wychowania dzieci w wierze katolickiej (
3) kaplan: "ZAŻĄDA od strony niekatolickiej ewentualnego
uzupełnienia wiedzy dotyczącej małżeństwa i rodziny; pouczy obydwoje
o OBOWIĄZKU PRZESTRZEGANIA ZASAD ETYKI MAŁŻEŃSKIEJ (ANTYKONCEPCJA,
aborcja, rozwody) wynikających z prawa natury (Instrukcja 1987 r.,
n. IV 6, d)."

Źrodlo:
www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAI/pr_malzenskie_07.html
Obserwuj wątek
    • kasiulkkaa Re: npr konieczne w malzenstwach mieszanych!!!!!! 08.08.07, 14:19
      Aniele, szerzysz herezję.
      Chociaż nie, inaczej, podajesz link do źródła, ale albo sama się z nim nie
      zapoznałaś, albo nie zrozumiałaś, co w nim napisano.
      Tak czy inaczej, pomyśl, zanim coś napiszesz.
      • izazdo Re: npr konieczne w malzenstwach mieszanych!!!!!! 08.08.07, 14:27
        Rozumiem, ze ty sie szczegolowo zapoznalas. Moze wiec wskazesz,
        czego nie zrozumialam? Bo dla mnie slowa, ze "pouczy o OBOWIAZKU
        przestrzegania zasad etyki malzenskiej (antykoncepcja...)" sa
        jednoznaczne.
        • titu_titu Re: npr konieczne w malzenstwach mieszanych!!!!!! 08.08.07, 14:37
          Ciebie również można pouczyć o OBOWIĄZKU jazdy samochodem zgodnie z kierunkiem
          jazdy na danym pasie, ale czy będziesz tego przestrzegać, to kwestia Twojego
          wyboru. Rozumiesz teraz?
          • kasiulkkaa Re: npr konieczne w malzenstwach mieszanych!!!!!! 08.08.07, 14:42
            No właśnie, można i prościej, ale skoro izazdo zadała sobie trud podania linków,
            nie mogła sobie odpuścić przytoczenia kilku cytatów.
            Chociaz za chwilę pojawi się odpowiedź, że jazda samochodem a zbawienie, to w
            ogóle nie ma co porównywaćwink.
        • kasiulkkaa Re: npr konieczne w malzenstwach mieszanych!!!!!! 08.08.07, 14:40

          > Rozumiem, ze ty sie szczegolowo zapoznalas.
          Skoro heretyczka szasta linkami i źródłami jedynie obowiązującymi, czuję w
          obowiązku zapoznać się z nimi, żeby wiedzieć, jakie ma argumenty.
          Inaczej nie rozumiem, po co je zamieściłaś? Żeby reszta padła na kolana przed
          jedną stroną internetową czy może stwierdziła, ze skoro podajesz źródło, na
          pewno masz rację. Źródło podajesz, szkopuł w tym, ze cytujesz je wybiórczo, a
          zdanie wyrwane z kontekstu równie dobrze może posłużyć za argument, że papież
          jest wyznawcą satanizmu.

          Bo dla mnie slowa, ze "pouczy o OBOWIAZKU
          > przestrzegania zasad etyki malzenskiej (antykoncepcja...)" sa
          > jednoznaczne.
          Dla mnie również. Znaczą tyle, że kapłan pouczy. A co z tym zrobi człowiek, to
          już jego decyzja, wolna wola, on poniesie konsekwencje, nie ksiądz.
          I jak to się ma do hasła z Twojego wątku, że KK ZABRANIA małżeństw mieszanych.
          Zapomniałaś tylko dodać, że w pewnych sytuacjach je dopuszcza. Pewne to nawet
          mało powiedziane: << „Ostrożne" stanowisko Kościoła wobec małżeństw mieszanych
          wynika z jego wielowiekowego doświadczenia. Nie jest ono równoznaczne z
          bezwzględnym zabronieniem małżeństwa osobom o różnej przynależności kościelnej.
          Kościół bowiem jest świadomy tego, że każdy człowiek ma prawo tak do podjęcia
          decyzji o zawarciu małżeństwa, jak i co do wyboru partnera. Dlatego też, jeżeli
          narzeczeni uświadamiają sobie skutki takiego małżeństwa, a nadto mają ku temu
          poważne, proporcjonalne racje, Kościół zwykł jest udzielać potrzebnej dyspensy
          lub zezwolenia.>>
          • izazdo Re: npr konieczne w malzenstwach mieszanych!!!!!! 08.08.07, 14:56
            A jak brzmi punkt 2 w moim pierwszym poscie??? Rece opadaja. Moze
            byc przeczytala przynajmniej cala moja wypowiedz, a nie tylko
            pierwsza linijke, zanim ja skrytykujesz.

            A skoro jestesmy przy porownaniach motoryzacyjnych: owszem, moge nie
            rpzestrzegac przepisow, jesli nie chce. Ale musze sie liczyc z tym,
            ze wlepia mi mandat albo nawet zabiora prawo jazdy. Nie chcesz NPR,
            to nie stosujesz. Mozesz zalozyc spirale. Ale wtedy rozgrzesznia nie
            dostaniesz. Jestes wolna, ale kazda decyzja pociaga za soba pewne
            konsekwencje.
            • kasiulkkaa Re: npr konieczne w malzenstwach mieszanych!!!!!! 08.08.07, 15:02
              Ależ przeczytałam, Anielesmile
              Eksponujesz słowo "zabrania" i przeciwstawiasz temu "pod pewnymi warunkami".
              Zapominasz tylko dodać, że "pewne warunki" w PRAKTYCE oznaczają, że raczej ślub
              zostanie udzielony. Co więcej pokuszę się o stwierdzenie, że w ostatnich latach
              nie było przypadku, żeby ślub NIE został udzielony.

              Manipulujesz faktami przez podkreślanie tego, co ci pasuje.

              Jestes wolna, ale kazda decyzja pociaga za soba pewne
              > konsekwencje.
              Więc pozwól innym podejmować decyzje i ponosić ich konsekwencje. Po prostu.
              • izazdo co to znaczy "obowiazek" 08.08.07, 15:15
                Juz chyba wiem, w czym tkwi problem. Moj nowy topik wzial sie z
                watku pewnej damy, ktora wychodzi za katolika, ale nie chce stosowac
                NPR i nie dociera do niej, ze przez to jej maz nie bedzie mogl
                przystepowac do komunii. Chyba niepotrzebnie zalozylam, ze kazdy
                tamten watek przeczytal i troche skrocilam tok rozumowania.
                Oczywiscie, ze strona niekatolicka moze zadeklarowac w protokole, ze
                bedzie przestrzegac katolickiej etyki seksualnej, spelni wszystkie
                warunki do uzyskania dyspensy i wezmie slub koscielny. I do tego
                punktu masz oczywiscie racje. Mi chodzilo o to, ze jesli po slubie
                strona niekatolicka zacznie stosowac antykoncepcje, to dopoki to
                robi, to katolicki wspolmalzonek nie moze przystepowac do
                sakramentow, a jesli chce przystepowac, to musi zrezygnowac ze
                wspolzycia. I to kosciol ma na mysli mowiac o "obowiazku" (przeciez
                nie przysle proboszcza na kontrole do sypialni!smile). Oczywiscie, ze
                mozna tego na spowiedzi nie poweiedziec albo nawet oklamac ksiedza
                gdy zapyta. Ale wtedy spowiedz przed Bogiem jest niewazna, a
                komunia - swietokradzka. To po pierwsze. Po drugie: pojawia sie
                pytanie, czy podpisanie dokumentow w zlej wierze (z zalozeniem ze i
                tak bedziemy robic swoje), "na odczepnego", byleby przejsc sie do
                oltarza w sukni z trenem, nie jest przeszkoda malzenska, czyli
                powodem do uniewaznienia malzenstwa, gdy katolicki malzonek bedzie
                chcial zyc po katolicku.

                Mam nadzieje, ze teraz jasniej napisalam, w czym problem.



                a potem robic po swojemu.
                • titu_titu Re: co to znaczy "obowiazek" 08.08.07, 15:24
                  uroczy przykład na to, jak indoktrynacja KK robi ludziom wodę z mózgu, zakrada
                  się do naszych łóżek, garnków, kieszeni....
                  • a_weasley Re: co to znaczy "obowiazek" 11.08.07, 11:00
                    titu_titu napisała:

                    > uroczy przykład na to, jak indoktrynacja KK
                    > robi ludziom wodę z mózgu,

                    Ta notka to po prostu wzór tolerancji.

                    > zakrada się do naszych łóżek, garnków, kieszeni....

                    Prawda? Na przykład mówi, żeby nie kraść...
                    Każda religia mówi swoim wyznawcom, jak mają żyć. Od tego jest. Jeżeli komuś się
                    to nie podoba - cóż, Bóg dał ludziom rozum i wolną wolę.
                    Albo wyznaję tę religię i żyję zgodnie z jej nakazami, albo wybieram inną, albo
                    daję sobie spokój i mnie to po prostu nie dotyczy - jestem sam sobie sterem,
                    żeglarzem, okrętem i drogowskazem.
                • bystra_26 sPROSTowanie 2 08.08.07, 17:45
                  izazdo napisała:

                  > Juz chyba wiem, w czym tkwi problem. Moj nowy topik wzial sie z
                  > watku pewnej damy, ktora wychodzi za katolika, ale nie chce
                  stosowac
                  > NPR i nie dociera do niej, ze przez to jej maz nie bedzie mogl
                  > przystepowac do komunii. Mi chodzilo o to, ze jesli po slubie
                  > strona niekatolicka zacznie stosowac antykoncepcje, to dopoki to
                  > robi, to katolicki wspolmalzonek nie moze przystepowac do
                  > sakramentow, a jesli chce przystepowac, to musi zrezygnowac ze
                  > wspolzycia.

                  Masz jakieś NIEAKTUALNE informacje.

                  Jeśli w małżeństwie katolickim bądź mieszanym jeden z małżonków nie
                  chce stosować katolickiej etyki seksualnej, to drugi chcący ją
                  stosować i będący stanowczo przeciwko antykoncepcji NIE MA GRZECHU,
                  gdy dla dobra małżeństwa współżyje stosując środki aprobowane przez
                  tę drugą stronę.

                  Czyli ona katoliczka, on luteranin. Ona zgodnie z nauką Kościoła
                  chce stosować czysty NPR, on nie, bo dla niego po 2-3 czy więcej
                  tygodni abstynencji jest nie do przyjęcia. Ona na pewno nie może się
                  zgodzić na środki potencjalnie poronne, więc komrpomisem są środki
                  barierowe, czyli np. prezerwatywy. Dla dobra małżeństwa ona się
                  poświęci - mogą zawsze kombinować NPR z gumami i w najbardziej
                  płodnym czasie nie współżyć - to jest zawsze mniej wstrzemięźliwości
                  niz przy czystym NPR. Ona nie ma grzechu, bo robi to z miłości do
                  małzonka i nie dlatego, by sobie zycie ułatwić.
                  • pysia1231 Re: sPROSTowanie 2 09.08.07, 10:13
                    To nie jest tak. Sprzeciwiając sie nauce kościoła popełniasz grzech
                    i tyle. Nie masz akurat dyspensy bo twój mąż nie jest katolikiem.
                    Biorąc z nim slub wiedziałas o tym i się na to godziłaś a on godził
                    się na twoją wiarę i jej zasady. Stosujesz antykoncepcje, masz taki
                    sam grzech jak małżonkowie stosujący antykoncepcje w małżeństwie
                    katolickim.
                    • izazdo Re: sPROSTowanie 2 09.08.07, 10:47
                      Tez tak uwazam, bo to logicznie wynika z calego nauczania KK, ale
                      Bystra mowi, ze pojawily sie jakies nowe dokumenty w tej sprawie i
                      czekam na ich zamieszczenie. Jesli rzeczywiscie by tak bylo, to
                      byloby to krzywdzace dla osob, ktorych katolicki malzonek odszedl od
                      wiary po slubie i zaczal stosowac antykoncepcje wbrew woli drugiej
                      strony, o w takiej sytuacji jest dokladnie tak, jak opisujesz.
                      Przynajmniej tak bylo zawsze, chyba ze KK sie i w tej kwestii
                      zreformowal, o czym mi nic nie wiadomo.

                      Najlepiej chyba przed slubem przy spisywaniu protokolu zapytac
                      ksiedza, jakie beda konsekwencje z rozgrzeszeniem, jesli strona
                      niekatolicka nie bedzie chciala przestrzegac katolickiej etyki
                      seksualnej.
                      • bystra_26 forum ultrakatolickie 09.08.07, 11:52
                        Jest takie forum, mocno ultrakatolickie:

                        www.npr.pl/forum/
                        Jak poszperacie, to tam ULTRAKATOLICY wiele razy roztrząsali, jak to
                        jest jak współmałżonek na czystego NPR się nie godzi, czy jest
                        grzech czy nie ma, konsultowali się z księżmi i...
                        ... strona uważająca wszelką antykoncepcję za zło, zgadzająca się na
                        nią dla dobra małżeństwa, ale sama nie chcąca jest stosować, NIE
                        GRZESZY.
                        • izazdo Re: forum ultrakatolickie 09.08.07, 12:00
                          Bystra, a czy to zalezy od rodzaju antykoncepcji? Chyba jest roznica
                          miedzy prezerwatywa a spirala. Zreszta: zapytalam na
                          www.katolik.pl/forum Mam nadzieje ze dostaniemy kompetentna
                          odpowiedzsmile Wkleje linka jak odpisza. Tak czy siak chyba dobrze, ze
                          temat wyplynal, bo jak widac zdania sa rozne.
                          • bystra_26 nie wszystko jedno jaka 09.08.07, 12:13
                            Na mój rozum nie wszystko jedno - bo katolik 10 przykazań Bożych
                            powinien przestrzegać - tam nie ma zakazu antykoncepcji, ale jest
                            NIE ZABIJAJ.

                            Dla mnie wszelkie hormony zazywane tylko w celu anty są przecie NIE
                            ZABIJAJ, bo szkodzą zdrowiu kobiety. Dla Kościoła te zabijają
                            potencjalnych nienarodzonych, które nie blokują owulacji.

                            Czyli katolik może się zgodzić tylko na nieporonne środki
                            antykoncepcyjne, gdy współmałżonek (nieistotne czy katolik czy nie)
                            nie zgadza się na czystego NPR (tak specjalnie piszę, bo można
                            jeszcze stosować FAM (ale Kościół już to nazywa grzechem) - same
                            metody bez katolickiej otoczki, czyli np. z pieszczotami w fazie
                            płodnej bez pełnego stosunku albo z prezerwatywami w I fazie).
    • bystra_26 sPROSTowanie 1 08.08.07, 17:48
      izazdo napisała:
      > i nalezy do nich MIEDZY INNYMI:
      >
      > 1) deklaracji zachowania wiary przez strone katolicka
      > 2) pisemnego zobowiazania do wychowania dzieci w wierze
      katolickiej (
      > 3) kaplan: "ZAŻĄDA od strony niekatolickiej ewentualnego
      > uzupełnienia wiedzy dotyczącej małżeństwa i rodziny; pouczy
      obydwoje
      > o OBOWIĄZKU PRZESTRZEGANIA ZASAD ETYKI MAŁŻEŃSKIEJ (ANTYKONCEPCJA,
      > aborcja, rozwody) wynikających z prawa natury (Instrukcja 1987 r.,
      > n. IV 6, d)."

      To nie jest AKTUALNA wersja, od 3 lat jest "łagodniejsza"

      Rodzice mogą dowolnie zdecydować o wierze dzieci - nie muszą być
      katolikami! Nie ma co do tego pisemnego zobowiązania, głównie
      jest "przyjęcie do wiadomości."
      • izazdo Re: sPROSTowanie 1 08.08.07, 19:09
        Bystra,

        pisalam w oparciu o to, czego mnie uczyli 7 lat temu na katechezie
        przedmalzenskiej w klasie maturalneji co jeszcze 4 lata temu sama
        tluklam po sto razy na katolickim forum pomocy. Czy moglabys podac
        jakies namiary na dokumenty koscielne? Chetnie zapoznam sie z
        najnowsza wykladnia smile Jak widac, nawet Kosciol idzie z duchem
        czasu big_grin W sumie to nawet dobrze, bo glupio wybierac miedzy brakiem
        rozgrzeszenia a brakiem seksu lub rozwodem uncertain
        • pelka-ka Re: sPROSTowanie 1 09.08.07, 09:24
          No to jeszcze raz wklejam swoją wypowiedź z innego wątku :

          "Jak już pisałam jestem rok po ślubie z ateistą i nie
          stosujemy metody termiczno-objawowej tylko prezerwatywy.

          W czasie spowiedzi ksiądz powiedział mi, że:
          1. to właściewie mój mąż stosuje antykoncepcję, a nie ja, więc jest
          to raczej jego wybór i jego działanie.
          2. zdaniem tego księdza ważniejsza jest zgoda w małżeństwie, niż
          metody antykoncepcji i gdyby z tego powodu międy mną, a mężem miało
          dochodzić do nieporozumień - to nie warto!

          To nie jest mój wymysł - tak usłyszałam w konfesjonale podczas
          sakramentu pojednania, a że ja sakramenty traktują poważnie, więc
          tego mam zamiar się trzymać!"

          W związku z tym nie wydaje mi się, że jeśli żona nie będzie
          prowadzić obserwacji swojego cyklu, to mąż przez to nie może
          przystępować do św.komunii...
          W końcu odpowiada się za swoje czyny, a nie innych osób - nawet
          współmałżonka!
          Ma jej na siłę wyrywać tabletki i wciskać termometr...? uncertain
          PS.A z ilością wykrzykników w temacie to sobie Izazdo dałaś na luz -
          to tak jakbyś zamiast wypowiadać swoje zdanie, darła się tu na
          wszystkich... uncertain

        • bystra_26 odp. 09.08.07, 09:57
          Znalazłam cos takiego, ale to jeszcze nie to:

          www.mateusz.pl/rodzina/as-mm.htm
          Zaraz założę wątek - może zagląda tu na forum jakiś teolog lub
          specjalista od prawa kanonicznego.
      • a_weasley Re: sPROSTowanie 1 11.08.07, 10:56
        bystra_26 napisała:

        > To nie jest AKTUALNA wersja, od 3 lat jest "łagodniejsza"

        Ciekawe, ja brałem jako ewangelik ślub z katoliczką dwa lata temu.

        > Rodzice mogą dowolnie zdecydować o wierze dzieci -
        > nie muszą być katolikami! Nie ma co do tego
        > pisemnego zobowiązania, głównie jest "przyjęcie
        > do wiadomości."

        W przypadku małżeństwa z osobą niewierzącą lub z odstępcą od wiary katolickiej
        pobiera się zobowiązanie: - od strony katolickiej - że dzieci zostaną ochrzczone
        w Kościele katolickim i wychowane po katolicku,
        - od strony niekatolickiej - że nie będzie w tym przeszkadzać.
        W przypadku małżeństwa z chrześcijaninem innego wyznania, który nigdy nie był
        katolikiem, pobiera się:
        - od strony katolickiej - zobowiązanie, że dołoży starań, aby dzieci zostały
        ochrzczone w Kościele katolickim i wychowane po katolicku,
        - od strony niekatolickiej - oświadczenie, że została poinformowana o takim
        zobowiązaniu strony katolickiej i rozumie jego treść.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka