Śpiewanie przy stołach

18.09.07, 13:10
czy coś takiego jest ok? Czy będzie u was tak ze gość z zespołu
podchodzi do stolików z akordeonem i goście śpiewają?
    • madziulla.w Re: Śpiewanie przy stołach 18.09.07, 13:22
      moja rodzina tak się składa jest "muzykującą rodziną w..." pełnej nazwy wolę nie podawać smile i takie śpiewanie z akordeonem (skrzypcami klarnetem a nawet czasen kontrabasem) przy stołach jest normalne i spotykane przy każdej okazji kiedy jesteśmy wspólnie na imieninach świętach weselach itp. tak że śpiewy przy stolikach na 100% będa smile
    • zuzia_8 Re: Śpiewanie przy stołach 18.09.07, 14:46
      u mnie było coś takiego- taka "biesiada" jak ktoś to nazwał ale
      połączona z innymi elementami.
      Był toast za zdrowie 2 par, które slubowały 2 i 3 tygodnie przed
      nami, był toast za moje zdrowie z racji urodzin. Zespół przepytywał
      gości, skąd przyjechali, tak żeby wszyscy wiedzieli co i jak (kto
      jest skąd i z czyją jest rodziną etc.). Wszystkim się to podobało.
      Nie trwało to długo, zespół z instrumentami stał z boku i zostawił
      gościom pole do popisu przy śpiewaniu (żeby nikomu nie zasłaniać i
      nie zagłuszać).
      • dagps Re: Śpiewanie przy stołach 18.09.07, 19:08
        a u nas mialo nic takiego nie byc, ale ktos z gosci jakims cudem wydebil od
        kamerzysty spiewnik (mial go z wczesniejszego wesela w samochodzie) i spiewali
        jak trzebasmile
    • agnrek Re: Śpiewanie przy stołach 18.09.07, 23:23
      Strasznie tego nie lubię, ale nasz zespół miał w ofercie taki festyn smile Trzeba
      mieć chyba specyficznych gości, żeby taka biesiada im pasowała. Dla 99% młodych
      ludzi jest to katorga, chyba, że więcej wypiją smile
    • memphis90 Re: Śpiewanie przy stołach 19.09.07, 09:31
      Nie, nie i jeszcze raz NIE! Nie cierpię przymusu, ustawianych zabaw, w których
      MUSZĘ brać udział (bo nie chcę na czyimś weselu siedzieć naburmuszona, wiec jak
      trzeba, to się włączam- aczkolwiek zupełnie mnie zabawy weselne nie bawią). Na
      weselu są DOROSLI ludzie, potrafią sami zorganizować sobie czas.
      • azjak Re: Śpiewanie przy stołach 19.09.07, 22:44
        Jednak niektórzy DOROSLI ludzie idąc na wesele liczą na jakieś ciekawe zabawy i
        na to, że ktoś im czas tego wieczoru zapełni i zorganizuje smile Z Twojego postu
        można wysnuć niejasny wniosek, że najlepiej gości puścić samopas/pozostawić
        samych sobie... A chyba nie o to chodzi podczas weselnej zabawy... (to jest
        tylko moje zdanie)
        • zosiaczek25 Re: Śpiewanie przy stołach 20.09.07, 15:29
          W pelni sie z Toba zgadzam. Gdy sie zaprasza gosci na wesele, na ktore
          niejednokrotnie musza przejechac kawal drogi, to nalezy ich dobrze przyjac.
          Pewnie, ze wesele jest dla mlodych. Ale jesli ich goscie nie obchodza, to po co
          ich zapraszaja na wesele? Jedzenie, wodka i muzyka nie wystarcza. Szczegolnie,
          gdy sie ma krewnych, ktorzy nie pija ani nie jedza wiele, a chca sie po prostu
          pobawic. Wesele trwa czesto ok 12 godzin. Trzeba w takiej sytuacji zapewnic
          gosciom jaks dodatkowa rozrywke oprocz muzyki, ktora nie zawsze przeciez trafia
          w ich gusta. Ja po swoim weselu bylam rozgoryczona wlasnie dlatego, ze takich
          przyspiewek brakowalo. Bo uwazam, ze zeby sobie tylko potanczyc, nie musze
          jechac kilkuset kilometrow, moge isc do pierwszej lepszej dyskoteki. Dla
          niektorych przyspiewki i zabawy to obciach. Ale watpie, zeby czekoladowa
          fontanna czy pokaz fajerwerkow mogl je zastapic. Oczywiscie zalezy, jakich sie
          gosci przyjmuje. Mnie osobiscie takie rzeczy by sie jako gosciowi jaknajbardziej
          podobaly, ale zabawic by mnie nie zabawily.
    • ville-mo Re: Śpiewanie przy stołach 19.09.07, 10:34
      to zdecydowanie zależy od tego jakich gości będziesz miała.
      większość moich gości np. lubi coś takiego i wiem że będą sie
      świetnie przy tym bawić, a tych, którym to nie będzie odpowiadało
      nikt przeciez nie będzie zmuszał do bujania sie za stołami i
      spiewania smile Ja jestem zdania, że wesele robi sie w gruncie rzeczy
      dla gości i chce żeby sie dobrze bawili, a znając większość wiem co
      lubią smile Ostatnio np. byłam na weselu gdzie młodzi nie życzyli sobie
      żadnej biesiady i innych "wiejskich" rzeczy i... nic z tego nie
      wyszło smile goście poradzili sobie i bez faceta z akordeonem, wszyscy
      chóralnie wykonywali "sokoły" i inne biesiadne hity smile Wesele było
      bardzo udane, a i para młoda zmiękła i potem była zadowolona z
      takiego obrotu sprawy smile Pozdrawiam
      • ania55 Re: Śpiewanie przy stołach 19.09.07, 10:42
        U mnie rodzina jest bardzo spiewajaca. Spiewaja za stolami kiwajac
        sie przy tym smile. No nic na to nie poradze. Nie mam zamiaru zabraniac
        im spiewu. Warto z zespolem omowic te sprawe - okazalo sie ze moj
        zespol ma taka opcje - dac gosciom pol godziny na spiewy i bedzie
        spokoj pozniej smile
    • marta_s25 Re: Śpiewanie przy stołach 20.09.07, 13:34
      2 tygodnie temu bylam na weselu ze spiewaniem przy stolach-smiesznie
      bylo, zespol rozdal spiewniki i zaczela sie biesiada, troche slabo
      to wyszlo,ludzie spiewac nie chcieli, za to jak kapela przestala
      ich 'zmuszac' i dala sobie spokoj z biesiada to sie zaczelo
      spiewaniesmile
    • zosiaczek25 Re: Śpiewanie przy stołach 20.09.07, 15:17
      Nie bylo. A mialo byc. Moja rodzina jest rozspiewana i wszyscy czekali na
      przyspiewki. Jeden wujek przez miesiace robil sobie liste. Tymczasem zespol nie
      dosc, ze nie podchodzil do stolow z przyspiewkami, to jeszcze gdy goscie
      zaczynali sami spiewac, przerywal im glosna muzyka. Bardzo nieladnie.
Pełna wersja