Dodaj do ulubionych

Wesele na Podkarpaciu - dziwne

24.09.07, 12:03
Byłam gościem na weselu, w małym podkarpackim miasteczku,w okolicach Tarnowa.
I spotkałam się z czymś bardzo dla mnie dziwnym, co wszakże ponoć jest tam normą.

Otóż zespół muzyczny nie jest opłacany przez gospodarzy wesela, ale - przez
gości !

Odbywa się to w ten sposób, że po obiedzie muzykanci , wraz z Młodymi i
Starostami podchodzą do każdej pary zaproszonych gości, na powitanie grają
krótki marszowy kawałek, a goście wrzucają banknot do koszyka. Jak
zauważyłam, jest to zwykle 10-20 zł.
W czasie zabawy weselnej również grane są kawałki "na specjalne życzenie", za
opłatą, oczywiście.
Na poprawinach - znów "obchód" gości.
Byłam w lekkim szoku.

Acha, wesele było bardzo "bogate",na 200 osób, super organizacja, super
jedzenie, noclegi dla przyjezdnych w bardzo dobrych warunkach, więc na
biednych nie trafiło.
Mówią, że z ta muzyką to lokalna tradycja.
Prawda li to?
Obserwuj wątek
    • gioseppe Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 24.09.07, 12:08
      tak sie dawniej robilo
      nie tylko na podkarpaciu

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=69467283
    • kamelia04.08.2007 Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 24.09.07, 12:42
      a w nosie z taką "tradycją".
      Uważam, że wysępywanie pieniędzy od gości w takiej czy innej formie
      jest obciachowe.

      U nas na Mazowszu "zbieranie na wózek" sie dobrze trzyma, na
      szczęście nie wszyscy jak te barany bezmyslnie za "tadycją" podążają.
    • madi1 Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 24.09.07, 14:03
      Jestem z woj.podkarpackiego, ale pierwsze słyszę o takim zwyczaju!
      Naprawdę byłam na wielu weselach w regionie, ale nigdzie nie było
      czegoś takiego jak piszesz, naprawdę zadziwiające!!
      • miska_malcova Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 24.09.07, 14:30
        po pierwsze okolice Tarnowa, to Małopolska, a nie Podkarpanie, ale
        mniejsza smile
        Ja z tym sie spotkałam na wiejskich weselach w zatęchłych latach 90-
        tych w róznych częściach Polski. miałam nadzieje, że ten obciach
        minął, ale widac nie smile
        • miska_malcova Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 24.09.07, 14:39
          *Podkarpacie nie Podkarpanie smile
    • agol54 Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 24.09.07, 17:18
      Ja pochodzę z podkarpacia, jakieś 40 km od tarnowa. I przyznaje jest taki
      zwyczaj, i nie ma znaczenia czy wesele jest wiejskie z tradycjami czy nie. Tak
      się przyjęło i tak jest. Z tym, że w moich stronach obchód jest raz w sobotę, a
      na poprawinach już niesmile i nie płaci się za dedykacjęsmile
      Pieniądze uzbierane w ten sposób dawniej szły w całości dla zespołu + dedykacje
      i takie tam specjalne zyczenia, teraz zazwyczaj trzeba coś dołożyć bo nie
      wystarczy z tzw odgrywek na pokrycie zespołu
      Byłam kiedyś na weselu na lubelszczyźnie i równie wielkie było moje zdziwienie
      jak dróżka dając kotylionik dostawała pieniądze i szły dla niej, lub tzw. wózek

      Co kraj to obyczajsmile
      • mgla_jedwabna Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 28.11.07, 15:57
        dróżka to mała droga. Powinno być chyba drUżka, bo rozumiem, że
        chodzi o druhnę?

        (nie mam nic przeciwko samemu słowu- jest b. ładne, tylko ta
        ortografia!)
    • studentkapoloznictwa Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 24.09.07, 19:45
      Tez jestem z Podkarpacia- i poyweirdzam ze u nas nie ma takiego zwyczaju- wlasciwie to pierwszy raz slysze o czyms takim...
      • hanna26 Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 25.09.07, 10:49
        Chyba spaliłabym się ze wstydu, gdyby zaproszeni przeze mnie goście zetknęli się z takim naciągactwem (żeby nie powiedzieć żebractwem).
    • morrighan80 Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 25.09.07, 13:45
      Pierwsze slysze. Moze to jakis miejscowy zwyczaj bo ogolnie na
      podkarpaciu wyciagania kasy od gosci przez zespol nie ma
      • yeti39 Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 25.09.07, 15:27
        Witam!
        Ja też byłam na podobnym weselu w okolicach Tarnowa i to wcale nie w dziurze
        zabitej dechami i tam też obśpiewywało się każdego nawet dzieci za co starosta
        czy dróźba zbierał kase do koszyka, małżeństwa też były osobno traktowane (żona,
        mąż). Dla mnie to był szok pierwszy raz coś takiego widziałam i też miałam
        wrażenie że to jest niesmaczne no ale cóż co kraj to obyczaj. Byłam też na
        weselu i to w Krakowie gdzie młodzi zbierali na wózek i pieluszki, a także na
        takim gdzie młoda zbierała do jednego koszyka a młody do drugiego kto więcej
        uzbiera za co się z nimi tańczyło (kto wrzucił do koszyka miał kawałek tańca z
        jednym z młodych) i o dziwo dużo było chętnych - tak że mnie już nic nie zdziwi
        róźne są tradycje i zwyczaje.
    • annb ogrywki 25.09.07, 15:23
      jak juz tutaj napisano Tarnow to nie podkarpacie tylko małopolska
      pochodze spod tarnowa ale tutaj nie spotkałam się z tym zwyczajem

      znam ogrywki z sądeckich wesel.(dawna nowosadeczczyzna)

      słuzy to współ-przez gości-opłaceniu orkiestry oraz zapoznaniu rodzin
      po obiedzie (na szczescie) bo trwa to godzine albo i dluzej
      w zaleznosci od wielkosci wesela

      z reguły jest tak że wodzirej albo starosta staje za daną osobą z
      dwiema osobami-po jednej z rodziny młodej i młodego-ktorzy to
      wodzirejowi podpowiadaja imiona, zawody, i miejsce zamieszkania
      goscia

      i spiewa przyspiewkę o bardzo głebokiej tresci wink

      "witamy witamy ciocie młodej z krakowa
      jak nie wrzuci kasy, niech sie pod stół schowa"

      "a tu kuzyn jarek
      ze stolicy biezy
      oj juz widze państwo
      ze wrzuci jak nalezy"


      i tak do każdego goscia

      goscie wrzucaja minimum 10 zeta
      mile widziane wieksze kwoty

      pozniej matki młodych biorą koszyk
      przeliczają na osobności i dają orkiestrze mowiac
      jest tyle i tyle
      wg umowy mieliscie miec zapłacone XXX
      dopłacamy YYY


      za to nie spotkałam się nigdy ze zbieraniem na wozek
    • magdalinska Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 23.11.07, 14:08
      tez pierwszy raz slysze,a jestem zpodkarpacia, pomijajac fakt ze
      tarnow to malopolskasmile ja bylam na takim weselu ale w Skawinie
      (okolice Krakowa) - i tez bylam w szokusmile
    • kimi81 Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 28.11.07, 15:47
      Dokładnie. Tarnów to nie podkarpacie, ale mniejsza z tym. Z ogrywkami spotkałam
      się na weselach w okolicach N.Sącza, głównie na wsiach, w samym Sączu - nie.
      Obecnie jestem w Sączu i wesel kilka odwiedziłam i czegoś takiego nie było i
      nikt o czymś takim tutaj nie wie. Ale byłam na jednym takim weselu z ogrywkami
      (na podsądeckiej wsi) i w przyszłym roku w okresie Wielkanocy wybieram się na
      kolejne, na którym tez coś takiego będzie. Młoda poinformowała już nas, że coś
      takiego będzie i że trzeba wyskoczyć z 20 zł od pary (10 zł ja, 10 zł mój N.).
      Dla mnie osobiście to jest strasznie kiczowate, takie wiejskie strasznie, no i
      dlatego to na wsiach występuje smile
    • lenkaaaa Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 28.11.07, 17:47
      nie spotkałam sie z ta tradycja. nie wydaje mi sie ona na miejscu.
      Natomiast nie rozumiem oburzenia niektórych na przysłowiowe "
      zbieranie na wózek". Dla mnie jest to element wesela jak tort czy
      oczepiny. Ne uważam tego za wyciąganie kasy od gości, bo oni
      symbolicznie otrzymuja za drobny datek kilka minut tańca z para
      młodą. Oprócz tego ta humorystyczna akcja ma pokazać kto w domu
      trzyma kase i zdopingować młodych do zaludniania ziemi.. Nie
      popieram natomiast popularnego jeszcze ciągle wianka. jest to
      zmarnowana dla gosci godzina wesela. Stanie w kolejce i te głupie
      przyśpiewki są już mocno zacofane.
      • siobhanaine Re: Wesele na Podkarpaciu - dziwne 28.11.07, 21:56
        lenkaaaa a o co chodzi z tym wiankiem bo ja tego nie znam
    • basia1125 Tarnów jest w malopolsce a nie na podkarpaciu! 28.11.07, 19:54
      Tarnów jest w malopolsce a nie na podkarpaciu.

      Nie jest to zwyczaj z tych regionów
      Ja myślę, że to zależy jak kto chce.
      Chcesz przyśpiewki i przygrywki, to są a nie, to nie...
      Ja osobiście takich przyśpiewek nie znoszę
      • kingadaw Re: Tarnów jest w malopolsce a nie na podkarpaciu 28.11.07, 21:26
        Jak wyżej wspomniano Tarnów to już małopolska. Mieszkam 15 km od Tarnowa i u
        mnie takie odgrywki na weselu były, ale tylko o wyłącznie w sobotę w czasie
        wesele, na poprawinach się też spotkałam (na innym weselu), ale uważam to za
        bezczelne wyciąganie kasy od gości.

        W żadnym wypadku nie da sie z tego opłacić orkiestry, bo to co było w koszyczku
        to może była 1/3 stawki zespołu. Natomiast byli na weselu goście którzy nie
        znali tego zwyczaju (byli z innych rejonów), nic nie rzucili i nikt nie robił z
        tego halo.

        Byłam też na weselu gdzie odgrywki były i nie zbierano kasy.
        Osobiście (podkreślam) ten zwyczaj mi się podoba (odgrywanie a nie zbieranie
        kasy), bo jeśli wodzirej (którego czasem nazywa się tu drużbą) ma gadkę i jest
        obrotny, to jest świetna zabawa i goście się poznają.
        • dunol Re: Tarnów jest w malopolsce a nie na podkarpaciu 29.11.07, 14:13
          Tarnów to rzeczywiście Małopolska, ale okolice na wschód od Tarnowa -
          niekoniecznie.
          Jeśli na adresie jest woj. Podkarpackie (pow. Dębica) to dla mnie Podkarpacie.
          Tarnów w odległości kilkunastu km.

          Zwyczaj opłacania orkiestry przez gości - bo do tego się tzw. ogrywki
          sprowadzają - jest tam ponoć powszechny i oczywisty.
          Jak się okazuje - niekoniecznie.

          Tylko niedługo starosta weselny będzie musiał z terminalem chodzić, gdyż coraz
          więcej gości woli karty niż gotówkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka