wilde3 27.09.07, 20:57 wiem ze do kosciola wchodza najpierw goscie a pozniej PM a w jakiej kolejnosci wychodza odwrotnie najpierw PM a pozniej goscie?? sama nie wiem a chce aby to bylo dograne. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miska_malcova Re: wychodzenie pary mlodej 27.09.07, 21:03 wiesz, nie ma reguły. U nas na przykład najpierw my weszliśmy, potem goście, a potem pierwsi wyszliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka36 Re: wychodzenie pary mlodej 28.09.07, 09:05 Najlepiej najpierw goście a na końcu para młoda. Warto by ktoś to gościom powiedział. Możecie poprosić księdza , żeby na koniec mszy przez mikrofon to zrobił. Odpowiedz Link Zgłoś
mmati5 Re: wychodzenie pary mlodej 28.09.07, 09:13 hej, mnie prowadził Tata do oltarza, wiec wchodzilismy jak juz wszyscy byli w srodku, a Pan Młody przy ołtarzu, natomiast jak wychodziliśmy, to wszyscy czekali az wyjdziemy my i wyszli za nami, a raczej razem z nami, tak było pięknie, bo przechodziliśmy, przez kościół pełen gości i do wsszystkich się uśmiechaliśmy. To było bardzo ekscytujące. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_niemcy Re: wychodzenie pary mlodej 28.09.07, 09:13 A u nas było tak ze najpierw my wyszliśmy, poczekaliśmy z tylu przy wyjściu. Goście nas minelij i wyszliśmy z kościoła ostatni. Odpowiedz Link Zgłoś
mazizona1 Re: wychodzenie pary mlodej 28.09.07, 09:22 Nie planujecie niczego. Troszkę spontaniczności. Tak jest najlepiej. Jak Ty sobie wyobrażasz że jak ktoś z gości będzie chciał wyjść to ktoś inny będzie stał przy drzwiach i go zatrzymywał żeby tylko nie wyszedł przed Wami? Nie wolno wprowadzać takiej napiętej atmosfery od początku bo wtedy właśnie nie będzie udanej imprezy. Goście będą wiedzieć co mają zrobić i nikt nie musi ich informować. Macie wszyscy się dobrze bawić a nie zastanawiać kto i kiedy ma wyjść. Czy to jest najważniejsze? Czym więcej planowania tym gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: wychodzenie pary mlodej 28.09.07, 16:47 No, ja akurat mam kompletnie inne doświadczenia. Pełen spontan nie wychodzi dobrze, bo każdy z gości ma własną wizję i robi się chaos. Od tego są świadkowie, żeby poinformowali gości (np. przed mszą, kiedy wszyscy pomału zjeżdzają się do koscioła), jaki jest plan gry- czy młodzi wychodzą pierwsi, czy goscie. To wcale nie wprowadza napiętej atmosfery, wręcz przeciwnie, bo goście wiedzą, co mają zrobić, kiedy złożyć życzenia, kiedy ustawić się do zdjęcia itd. >Macie wszyscy się dobrze bawić a nie zastanawiać kto i kiedy ma > wyjść. No właśnie, jak powiesz weselnikom co mają robić, to nie będą się musieli nad tym zastanawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: wychodzenie pary mlodej 28.09.07, 10:02 Uruchom wyobraźnię: jak jest ładniej? Iść wzdłuż pustych ławek to żadna przyjemność. Goście też chcą widzieć szczęśliwych, uśmiechniętych Młodych, na tym pierwszym, "triumfalnym" odcinku wspólnej drogi. Uroczysty marsz, wzruszenie - no, publika musi być! Z drugiej strony przed kościołem już ktoś musi czekać, by obsypać Młodych ryżem, monetami, czy czymś tam jeszcze. I tak zazwyczaj bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: wychodzenie pary mlodej 28.09.07, 10:11 Nie dogrywaj takich szczegółów, zostaw gościom trochę swobody. Na ślubie po to jest całe "stado" ludzi, żebyście nie wychodzili przy pustych ławkach i żeby miał kto Was przywitać po wyjściu z kościoła. Goście sami to zrobią, pozwól się zaskoczyć. A już na pewno nie rób podziału na tych co zostają i na tych co wychodzą, to nie jest musztra paradna, gdzie wszystko jest na gwizdek. Wyluzuj i będzie dobrze )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jola.pedagogspoleczny Re: wychodzenie pary mlodej 28.09.07, 16:14 To wszystko zależy od regionu (np. na Dolnym Śląsku goście wychodzą pierwsi, a w Wielkopolsce czy w Lubuskim to para młoda wychodzi pierwsza)... Byłam na ślubie, gdzie para młoda wychodziła jako pierwsza a goście za nimi- może i fajnie im się szło przez pełen kościół, ale potem jest przecież nieciekawie- oto stoicie sobie przed kosciołem sami (bo goście jeszcze nie wyszli...) i czekacie na wszystkich!!! A to on mają czekać na Was z ryżem, monetami, płatkami róż, bańkami mydlanamy (niepotrzebne skreślić) i życzeniami. To Wy jesteście w tym dniu najwaźniejsi i to na Was powinno się czekać, a nie odwrotnie. Ale to tylko moje prywatne zdanie ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: wychodzenie pary mlodej 28.09.07, 16:42 Z doświadczenia wiem, ze lepiej, zeby goście wyszli pierwsi. Jak inaczej mogliby obrzucić Was ryżem czy płatkami kwiatów? U mnie część gosci wyszła, część tłoczyła się za nami w przedsionku koscioła, potem ta pierwsza część chciała ruszyć złożyć życzenia, w druga próbowała przepchnąc się jakoś bokiem na zewnątrz. Chrzanię taką spontaniczność, wcale ładnie to nie wyszło. Sama musiałam zacząć komenderować gośćmi, wyciąnąć tych z kościoła na zewnątrz, resztę powstrzymać przed wręczaniem kwiatów. Chaos był totalny i nikt nie wiedział, co właściwie ma robić. Na slubie mojej siostry, gdzie byłam świadkiem, zagoniłam świadka do wyciągnięcia gości z kościoła- stali na dworze z woreczkami ryżu i para młoda została porzadnie obsypana Będą piękne zdjęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
aganioq Re: wychodzenie pary mlodej 28.09.07, 18:15 ...my wchodziliśmy do kościoła, w którym już czekali na nas goście i utworzyli szpaler wzdłuż głównego przejścia, i wychodziliśmy podobnie, goście wychodzili tuż za nami...a na zewnątrz czekało już kilka osób, głównie młodsze kuzynostwo, którzy obsypali nas płatkami kwiatów i ryżem...i wyszło fajnie, zupełnie spontanicznie, nikt nikomu niczego nie kazał, goście sami się wykazali Odpowiedz Link Zgłoś