Dodaj do ulubionych

Wygląd Pana Młodego:)

16.10.07, 18:52
Niech któraś z Was utwierdzi mnie w przekonaniu, bądź zdecydowanie
odradzi. Chodzi mi o wygląd Pana Młodego. Nie wyobrażam sobie, żeby
nie było mnie przy zakupie ubrania dla niego i to w najdrobniejszym
szczególe - od krawata po skarpetkismile Jakoś nie będę spała
spokojnie, jeśli to ja nie będę decydować o jego stroju. Czy Wy też
tak robicie/robiłyście? Bo jakoś nie potrafię zaufać teściowejwink
Choć podobno to właśnie matka ubiera syna. Nie wiem... z drugiej
strony, czy istnieje jakiś zabobon z tym związany? Pytam, ponieważ
narzeczony nie powinien oglądać przyszłej żony w stroju ślubnym. Co
myślicie?
Obserwuj wątek
    • koko-szanelll Re: Wygląd Pana Młodego:) 16.10.07, 18:57
      no ja dostosowuje strój narzeczonego do mnie.On zreszta takze zna
      moja sukienke i pomagał mi w wyborze.Nie wierzew zabobony
    • ilka_ka Re: Wygląd Pana Młodego:) 16.10.07, 19:00
      w moim przypadku N chciał żebym ja mu doradziła, a nawet mój tata
      obejrzał go w kilku garniakach. ostatecznie oboje razem podjęliśmy
      decyzje o zakupie. N jakby zostawił mi decyzje smile bo ja będę stała
      obok i musi do mnie pasować. jego rodzice są bardzo fajni i nawet
      słowa nie powiedzieli na to. zresztą jego mama nie potrafiła/nie
      chciała decydować jaki kolor itp. ja się bałam ale decyzje podjęłam.
      myśle że trafioną bo N (wysoki brunet) w szarym garniturze wyglądał
      fantastycznie (ja biała sukienka i srebrna biżuteria).

      aha i nie znam przesądów nt. oglądania Pana młodegosmile
      • polonistka82 Re: Wygląd Pana Młodego:) 16.10.07, 19:10
        Oczywiście wiem, że jego wygląd musi być dopasowany do mojegosmile
        Dlatego najpierw ja wybiorę ubiór dla siebie. Wiem, że suknia będzie
        miała biała i w związku z tym jego garnitur czarny. Zastanawiam się
        tylko nad przebiegiem całego zakupowego szaleństwa, czy aby teściowa
        bie będzie chciała pozbawić mnie tej przyjemności. Jeszcze nie
        rozmawiałyśmy na ten temat, tylko ja coś tam bąknęłam, że znalazłam
        strój dla niego, a ona spojrzała na mnie zdziwiona i spytała, czy
        aby nie za szybko. Ale co tam, ja MUSZĘ przy tym być i ja MUSZĘ
        zdecydowaćsmile Dziękismile
        • madziaq Re: Wygląd Pana Młodego:) 16.10.07, 20:22
          A mi sie to wydaje dziwne, ze masz takie podejscie, ze to ty musisz zdecydowac o
          kazdym szczegole jego ubrania. A jesli on sie nie zgodzi na cos, to co? W ogole
          panuje chyba troche taki poglad, ze na weselu pan mlody jest dodatkiem do panny
          mlodej i caly jego stroj musi byc dobierany "pod suknie". A jakbys sie czula,
          gdyby on kazal ci dobrac suknie do brazowego garnituru i biala by nie pasowala
          na przyklad?
          • polonistka82 Re: Wygląd Pana Młodego:) 17.10.07, 13:10
            Ja niczego nie wymuszam. Jego strój będzie naszym wspólnym wyborem,
            nie będę upierać się przy czymś, co jemu się nie spodoba. Muszę przy
            tym być, bo przecież on nie pomoże mi wybrać sukni.Chodziło mi
            głównie o teściową. Ja będę obecna przy wyborze ubrania dla niego,
            bo wiem, jak ja będę ubrana, a teściowa nie, więc skąd ma wiedzieć,
            co do czego pasuje?
            • madziaq Re: Wygląd Pana Młodego:) 17.10.07, 14:03
              No to jak tesciowa tez chce byc obecna przy tym, to moze razem pojedzcie na
              zakupy i tyle. Albo pokaz tesciowej np zdjecie sukni, zeby wiedziala, co do niej
              pasuje. Albo pojedzcie razem z narzeczonym, kupcie garnitur i powiedzcie, ze juz
              po wszystkim.
    • aniesia26 Re: Wygląd Pana Młodego:) 16.10.07, 20:42
      Ja byłam obecna przy kupnie garnitura i musznika - sama doradzałam ... ale za to
      wybór/kupno sukni i dodatków odbyło się bez obecności narzeczonego ... także ja
      wiedziałam jak mój Pan Młody będzie wyglądał a on nie miał bladego pojęcia jak
      ja będę wyglądała smile dopiero w dniu ślubu zobaczył
      • morrighan80 Re: Wygląd Pana Młodego:) 16.10.07, 21:52
        Moj widzial kiecke na zdjeciu, mnie w niej zobaczy w dniu slubu.
        Co do jego ubrania znalazlam salon slubny gdzie mozna dostac wszelkie typy
        ubrania dla pana mlodego (surdut, frak, smoking, garnitur) i wybral sobie sam
        (akurat trafil w to co mi sie najbardziej podobalo). Skoro on nie ingerowal w
        moj wybor sukni to uznalam nie mam prawa marudzic ze cos mi sie nie podoba w
        jego wyborze. Mala podpowiedz - jakikolwiek facet by nie byl - zaden nie lubi
        jak sie go kontroluje. Zaborczosc i decydowanie o wszystkim za niego nie zrobi
        Wam dobrze.
    • kamelia04.08.2007 Re: Wygląd Pana Młodego:) 17.10.07, 13:45
      mój widział suknie, która wybrałam i za nia zapłacił. Garnitur
      kupowalismy razem i pozostałe detale też.

      Jak szukasz zabobonów, to zawsze jakiś się znajdzie.
    • iwcia-r Re: Wygląd Pana Młodego:) 17.10.07, 13:48
      Stój mojego Męża wybierałam ja z zainteresowanym smile Teściową
      zaprosiliśmy do sklepu jak już znaleźliśmy gajer który nam
      odpowiadał żeby oceniła. Buty i spinki do mankietów też wybieraliśmy
      razem. Teściowa sama kupiła mu majtki wink Ja sama zajełam się paskiem
      i skarpetkami smile Kolor garnituru ja wybrałam a mąż go zaakceptował smile
      • sisigma Re: Wygląd Pana Młodego:) 17.10.07, 15:26
        U nas wybieraliśmy stroje samodzielnie, jak zresztą całą resztę decyzji
        dotyczących tego dnia - podejmowaliśmy wspólnie a następnie informowaliśmy o
        wyniku rodziców, żeby nie czuli się odsunięci na boczny tor. Jeśli nam coś
        doradzali lub odradzali - zastanawialiśmy się nad tym, niektóre sprawy zostały
        uwzględnione inne nie. Było kilka punktów newralgicznych (np. obrączki) - ale
        udało się wszystko jakoś pokonać.
        Mąż widział moją suknię na mnie na etapie przymiarek, później jak wisiała w
        domu, a nawet pomagał mi ją prasować bo spadła z wieszaka i się zmięła.
        Jego ubraliśmy w jednym sklepie od stóp do głów, pod kolor i deseń mojej sukni.
        Korzystaliśmy z rad naszych przyjaciół.
        Nie wyobrażam sobie, że rodzice decydowaliby o naszych strojach. Jedyne co do
        czego uparła się moja mama to był welon. Spadał mi cały czas i mnie denerwował,
        i wiedziałam, że tak będzie, ale stwierdziłam już w trakcie przyjęcia, że miał
        jednak wiele uroku... i po oczepinach lekko mi go było żal... ale cóż, nie można
        być wiecznie panną...
      • morrighan80 Re: Wygląd Pana Młodego:) 17.10.07, 16:54
        Kuurcze, babki. A czy facet nie moze sie ubrac sam? Takie kupowanie
        mu ciuchow od gatkow po chustke do nosa to troche jak dla laleczki
        co sama sie nie ruszy. Dajcie facetom troche swobody bo beda z nich
        wieczne ciapy.
        • sisigma Re: Wygląd Pana Młodego:) 18.10.07, 12:16
          Młody nie lalka ale nie ma oczu w koło głowy i nie widzi że mu się na plecach
          garniak marszczy albo na tyłku spodnie zwisają. Tak trudno sobie to wyobrazić,
          że ktoś może potrzebowac pomocy w dobraniu sobie odpowiedniego stroju?
        • sisigma Re: Wygląd Pana Młodego:) 18.10.07, 12:17
          Młody nie lalka ale nie ma oczu wkoło głowy i nie widzi że mu się na plecach
          garniak marszczy albo na tyłku spodnie zwisają. Tak trudno sobie to wyobrazić,
          że ktoś może potrzebowac pomocy w dobraniu sobie odpowiedniego stroju? Faceci
          nie mają az takie wprawy w lataniu po sklepach i wybieraniu ciuchów jak babki
          wcale to dla mnie dziwne nie jest.
    • dragonfly_80 Re: Wygląd Pana Młodego:) 17.10.07, 21:43
      cale szczescie, ze mi odpada ten problem- pan mlody zaklada kilt...
      • spragnienie Re: Wygląd Pana Młodego:) 17.10.07, 22:22
        Ale masz bosko!!!!! KILT!!!!! To moja mala fascynacjawink.
        • dragonfly_80 Re: Wygląd Pana Młodego:) 17.10.07, 22:40

          ja jestem zdrowo rabnieta jezeli o to chodzi, nie ma nic bardziej
          seksownego niz supermeski facet w kilciewink
          ale to tylko moja malo obiektywna opiniawink
          • morrighan80 Re: Wygląd Pana Młodego:) 18.10.07, 10:16
            Hmmm, czy czasem w Krakowie nie bierzesz slubu? smile
            • dragonfly_80 Re: Wygląd Pana Młodego:) 18.10.07, 11:51

              nie, nie w Krakowie...
    • spragnienie Re: Wygląd Pana Młodego:) 17.10.07, 22:33
      Moj maz ma fajny gust, nie balam sie, ze wybierze cos niestosownego, to po
      prostu niemozliwe.
      Przy zakupie garniaka bylam, poprosil mnie o to, potrzebowal rady (tesciowej nie
      wierzy, dzieki Bogu!!!). Kolor krawata i spinek... Musialy pasowac do mojej
      sukni, on nie znal szczegolow.

      Zabobon... MAtka ubierajaca syna... Nie zyjemy w 2o wieku
    • ferara Re: Wygląd Pana Młodego:) 18.10.07, 09:38
      nie słyszałam o żadnym zabobonie związanym z kupnem stroju dla Pana
      Młodegow obecności jego przyszłej żonki. W każdym bądź razie
      garnitur dla mojego męża kupowałam razem z nim i moją mamą. Mój S
      jakoś nawet nie pomyślał żeby zabrać na zakupy swoją mamę (poza tym
      nie ufam w jej gust). Tak więć myślę , że spokojnie mozecie razem
      wybrać się na zakupy.
    • polonistka82 Re: Wygląd Pana Młodego:) 18.10.07, 10:42
      Dziękuję za odzewsmile Utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że nie
      wydziwiam i że takie praktyki są powszechnie stosowanesmile
      • abch1 Re: Wygląd Pana Młodego:) 18.10.07, 12:09
        U nas to było tak: mieliśmy zamiar się porozglądać sami. Weszliśmy do sklepu,
        spodobał nam się i kupiliśmy komplet smile
        Zresztą tak samo miałam z sukienką, naoglądałam się w necie, a potem jedna
        wizyta w sklepie i obeszło się nawet bez przymiarek smile
        To chyba najlepsze rozwiązanie, sami wybieramy, sami płacimy i nikt nie narzuca
        swojej wizji naszego wesela smile
    • milly88 Re: Wygląd Pana Młodego:) 29.10.07, 19:03
      garnitur wybierze sam, ja powie mu tylko kolor sukienki. Jedynie musznik i
      kamizelke sama wybiore bo on ne bedzie znał szczegołów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka