Dodaj do ulubionych

Kamerzysta :((

17.11.07, 18:27
Dziewczyny już nie wiem co mam robić. Ślub mieliśmy dwa miesiące temu a ja
nadal nie mam filmu z wesela. Od tygodnia wydzwaniam do kamerzysty, ale nie
odbiera telefonu, byliśmy u niego w biurze gdzie podpisywaliśmy umowę -
niestety jest już tam inna firma...coś tu nie gra, już nie wiem jak go szukać...
Obserwuj wątek
    • onlymaj Re: Kamerzysta :(( 17.11.07, 21:24
      o kurcze! to przykre, nie wiem jak pomóc
    • yggdrassill Re: Kamerzysta :(( 18.11.07, 12:41
      na umowie nie ma jego danych prywatnych? moze znajdziesz kogos kto mial z nim
      kontakt i czegos wiecej sie dowiesz. Przykra sprawa uncertain
      • fanka_u2 Re: Kamerzysta :(( 18.11.07, 14:25
        Na umowie jest adres firmy, ale jak wspomniałam wcześniej biuro już zostało
        zlikwidowane. Udało mi się dodzwonić do zespołu, który grał u nas na weselu (bo
        oni nam go polecili) i spróbują załatwić sprawę z kamerzystą. Mam nadzieje, że
        pomogą. Bardzo na to liczę.
    • tres_jolie Re: Kamerzysta :(( 18.11.07, 15:07
      1. poszukaj w wyszukiwarce firmy, adresu, nazwiska człowieka
      2. pójdź do zarządcy budynku w którym mieściła się firma, poproś o kontakt
      3 idź ewentualnie na policję
      4. życzę powodzenia smile

      PZDR
      • videobeta Re: Kamerzysta :(( 18.11.07, 20:03
        A mozna wiedzieć kto taki i skąd?
        Co do całej sytuacji to:
        Na umowie winnaś mieć nazwę firmy, lub osoby z którą zawierałaś
        umowę, meila, telefony itp. Zwróć się z prośbą o pomoc do Urzędu
        miasta lub Gminy do Rejestru Działalności Gospodarczej i tam pewnie
        znajdą po nazwie, adresie lub nazwisku ten podmiot.Zwróć się też do
        zarządcy budynku w którym była firma o bliższe dane, powinni
        posiadać umowę najmu lokalu z tym podmiotem. Dobrym pomysłem jest
        kontakt z zespołem i salą, moze gościa znają bliżej?!
        PS. Opisz wiecej szczegółow sytuacji w jakiej się znalazłaś aby
        przestrzec inne forumowiczki.

        Pozdro
        Marcus
        • artmediastudio Re: Kamerzysta :(( 18.11.07, 23:48
          Nie wiem jak koleżanka kwestie odbioru ustalała.. ale np. ja czasami też
          "dociągam" do tych 60-ciu dni .. smile Tak tak .. jak się samemu działa od zdjęć do
          montażu to nieraz to tyle trwa smile
          • vidmark Re: Kamerzysta :(( 19.11.07, 12:27
            Nawet jak się nie działa "self" takze bywa, ze terminy się
            przekracza. Nie jest to powód do płaczu, pośpiech przy montażu nie
            jest wskazanysmile

            Co do tego kamerzysty, o którym pisze autorka - takze bym nie
            tragizował. Moze człowiek zrezgnował z wynajmu lokalu bo go
            przestalo być staćsad
            Właściciele lokali (zwłaszcza we wspólnotach mieszkaniowych)
            niekiedy nie mogą ułożyć ceny za wynajem ...

            Po prostu próbuj dzwonić, albo zdobyć kontakt przez zespół lub wł
            sali weselnej.

            Myślę, ze wszeystko dobrze się ułoży i facet odda wam filmsmile
            Trzeba czasem wierzyć w ludzi.
            • fanka_u2 Re: Kamerzysta :(( 19.11.07, 13:02
              W dniu wesele kamerzysta mówił, że film będzie gotowy za 3 tygodnie, po tym
              czasie dzwoniliśmy i powiedział, że za tydzień i oddzwoni. Niestety nie
              oddzwonił. W końcu udało nam się z nim skontaktować i powiedział, że przeprasza,
              ale jest zawalony robotą i film będzie gotowy za trzy tygodnie. Dzwoniliśmy po
              tym terminie i niestety już nie odbierał telefonu, na maile nie odpowiadał, ale
              dzwonił do nas nasz zespół, któremu udało się skontaktować z kamerzystą i
              powiedział, że nasz film jest jeszcze nie gotowy, ale podobno kamerzysta ma dziś
              się z nami skontaktować. Myślę, że ten pan ma wielu niecierpliwych klientów i
              dlatego przestał odbierać służbowy telefon. Takie przekładanie terminów nie jest
              zbyt miłe a najgorsze jest gdy dzwonisz a ktoś ciągle nie odbiera telefonu i nie
              wiesz co tak naprawdę się dzieje...
              • vidmark Re: Kamerzysta :(( 19.11.07, 13:25
                Widziszwink

                Tak to już jest, że klienci nie wiedzą co tak naprawdę się robi z
                tym filmem zaraz po nakręceniusmile
                Gdy orkiersta zagra wesele, jedzie do domu i śpi. Gdy się wyśpią
                myślą o kolejnej sobocie, kamerzysta natomiast jak wstanie podpina
                kamerę do st edycyjnej i zrzuca materiał w czasie takim samym jak
                nagrywał. Nie da się skopiować zawartości jak z twardego dyskusad. Po
                zrzuceniu ok 3 dni montuje czołówkę i teledysk otwierający film,
                bywa że dłużej (już masz 2 dni zrzucania + 3 dni = 5 dni), sobota
                kolejne zlecenie. W kolejną niedzielę zrzuca kolejny film na kolejna
                stację edycyjną a na pierwszej maszynie montuje twój film. Nie jest
                to samo cięcie i skracanie, nie jest to podkładanie muzyki, ale
                montaż wewnątrzkadrowy (kluczowanie scen, tytuły, balans kolorystyki
                jeśli trzeba i inne techniki). Niezwykle żmudne jest przegladanie
                materiału, aby na odpowiednie sekwencje wybrać jak najlepsze sceny,
                najlepsze ujęcia. Jeśli kamerzysta pracuje sam weź możesz spokojnie
                liczyć na jakieś 150 godzin, które spędzi przy samym montażu (daje
                to 18 dni). Nie mówimy tu o obróbce grafiki (maski, nakładki,
                motywy, zdjęcia z kolekcji młodych itp). Lepsza czy gorsza stacja
                edycyjna musi przeliczyć to wszystko (oddzielnie obraz, oddzielnie
                dźwięk). Jak przeliczy, trzeba wykonać projekt płyty DVD, napisać
                skrypty.

                Owszem upierdliwi są klienci zwłaszcza ci co chcieliby film z wesela
                najlepiej tydzień po weselu. Tego nie zrobią dobrze w tak krótkim
                czasie nawet najbardziej znane studia-video.
                Osobiście odbieram wszystkie telefony, nawet od lientów, którzy co
                dwa dni dzwonią i pytają o swój film. Rozumiem ich i staram się na
                bieżąco informować o postępach w montażu, zwłaszcza, że młodzi
                ludzie działają pod presją najbliższej rodzinysmile))

                Tak więc jeszcze raz powtarzam co wyżej:

                UFAJMY LUDZIOM, naprawdę są tacy co nie biorą kasy za gniota lecz
                pracują nad waszym filmem z równym zaangażowaniem co nad swoim
                własnymsmile
                • fanka_u2 Re: Kamerzysta :(( 19.11.07, 13:35
                  Zdaję sobie sprawę ile czasu zajmuje montowanie filmu, ale myślę, że
                  profesjonalista powinien poinformować klientów kiedy mogą spodziewać się filmu.
                  Wydaję mi się, że ten pan po prostu za dużo na siebie wziął bo w dniu wesela
                  mówił, że poza naszym weselem, jego firma kręci jeszcze trzy wesela (jego żona i
                  dwóch kolegów), ale niestety on to sam wszystko musi montować.
                  • vidmark Re: Kamerzysta :(( 19.11.07, 13:44
                    Jak się prowadzi firmę to jest normalne. Bywa, że jednej soboty
                    realizuje się kilka zleceń. Widocznie nie ma na stanie dobrego
                    montażysty, któremu może przekazać montaż i wszystko robi sam.
                    ...ale mniejsza o tosmile
                    Ważne, że sysuacja się wyjaśniłasmile
                    • miwusia1977 Re: Kamerzysta :(( 19.11.07, 16:42
                      fakt ze pan kamerzysta powinien mniejwiecej powiedziec kiedy bedzie
                      ilm a nie przekladac co troche. My na film z wesela czekamy 4
                      (slownie cztery)miesiace bo montuje i filmuje jednosobowa firma.Ale
                      przynajmniej wiemy ze za 4 mies film bedzie a nie takie dziwne
                      przekladanie
                      • vidmark Re: Kamerzysta :(( 19.11.07, 20:00
                        Masz rację.
                        Bywa jednak, że to sie przeciąga nawet mimo najbardziej
                        optymistycznych prognoz. Nie mniej jednak, trzeba powiadomić o tym
                        klientów.
                        • artmediastudio Re: Kamerzysta :(( 20.11.07, 13:16
                          Czasami jest tak że nawet najlepszemu zdarzy się "nogę wytknąć" smile Osobiście nad
                          całością materiału pracuję sam od zdjęć aż do końca smile Wiem ile pracy kosztuje
                          produkcja jednego filmu, a mimo to też czasem nie trafiam w termin smile Z reguły
                          przyjmuję max. jedno zlecenie na weekend i oddaje pracę po czterech tygodniach
                          ... z tym że z reguły nie znaczy zawsze smile
                          • videobeta Do Artmedia.... 20.11.07, 13:42
                            A ja myślałem, że tylko ja przekraczam terminy....
                            W sumie masz racje, ja też sam montuję wszystko i wiem ile trzeba
                            włożyć pracy w dopieszczony film. Wkładam w niego serce i dusze, ale
                            nie zawsze ludzie to doceniają, bo ktoś tam miał film w ciągu
                            tygodnia i to się liczy. Ja niestety prowadzę dużą firmę która ma
                            kilku kamerzystów i fotografów i większość organizacji i pracy jest
                            na mojej głowie. Stąd wydłużone terminy realizacji.
                            Pozdrawienia z Tychów.
                            Marcus
                            videobeta.com/
                            • fanka_u2 Re: Do Artmedia.... 20.11.07, 16:17
                              Doskonale rozumiem, że można zmienić termin, ale jak można przez półtora
                              tygodnia nie odbierać telefonu i nie informować swoich klientów o zmianach? To
                              nie jest profesjonalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka