Dodaj do ulubionych

czy to jest nienormalne?

11.04.08, 10:35
mam 20 lat,studiuję zaocznie na 1 roku-jęz.ang, pracuję; chłopak 25, w tym
roku ma obronę, kończy studia, ma lepszą pracę. jesteśmy ze sobą 2 lata,
kochamy się, jesteśmy pewni że chcemy spędzić ze sobą całe życie.
rozmawialiśmy ostatnio o ślubie-że chcielibyśmy w przyszłym roku. padło na
17.10.2009-bo tylko wtedy jest wolny termin na naszej wymarzonej sali.
postanowiliśmy powiedzieć w domu-jego strona zadowolona, cieszy się, nie robi
problemów... natomiast moja-wszystko jest na NIE sad że jestem za młoda, że po
co już, żebym skończyła studia, że nigdy nie mieliśmy poważnej kłótni ( czy to
źle?) więc się nie sprawdziliśmy do końca, mama by się wstydziła brać ślub
mając 21 lat, że spadnie na mnie dużo obowiązków, że może lepiej poczekać,że w
październiku? kto to widział!, że to mój pierwszy poważny chłopak... bla bla
bla... zrobiło mi się okrutnie przykro, bo nikt z mojej rodziny nie
pogratulował, nikt nie powiedział że się cieszy, że fajnie że chcemy być
razem... wszyscy odrazu na mnie z pretensjami...

co Wy na to? czy rzeczywiście przesadzamy planując ślub na przyszły rok? chyba
dobrze,jeśli chcemy się pobrać bo się kochamy , a nie np tylko dlatego że
wpadliśmy... rodzinka usilnie codziennie mnie dobija, powtarzając w kółko te
same rzeczy, te same argumenty, które dla mnie są zbędne. jestem świadoma,że
nagle przybędzie mi wiele obowiązków (aha, będziemy mieszkać u chłopaka w
domu, mamy osobne, wyremontowane piętro), ale prędzej czy później i tak stanę
się 'gospodynią'.

hmmm... czekam na opinie smile
Obserwuj wątek
    • villka Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 10:42
      Słuchaj. Ja mojej rodzinie powiedziałam o moim ślubie (2.08.08) w pażdzierniku.
      NIKT sie nie cieszyl. Wszystcy byli na nie. Z jego strony radość i masa planów.
      A ja od mamy juz słysząłam ze dlaczego, po co na co i wogóle.
      Nie przejmuj się. To twoje życie i to TY masz być szczęśliwa.
      A ja gadanie ze strony rodziny uciszyłam szybkim stwierdzeniem: "jeszcze raz
      ktoś mi coś powie niemiłego na temat mojego slubu to nie bedzie zaproszony"
      CISZA

      gratuluje i zycze powodzenia smile

      ----------

      jeszcze 111 dni smile
    • izazdo Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 10:45
      Nie ma reguly. Znam malzenstwo 10 lat po slubie, ona 25 lat, od
      dobrze po 30-ce. Poznali sie, gdy ona byla w LO. Pobrali sie, gdy
      ona miala ok. 20 lat. I sa szczesliwi. Z drugiej strony, ja zanim
      poznalam mojego przyszlego meza to "przerobilam" przez 10 lat kilka
      zwiazkow po 2-4 lat. I gdybym wyszla za pierwszego, to dawno bylabym
      po rozwodzie.

      Ja bym poczekala. Mlodziutenka jestes, a do malzenstwa potrzebna
      jest pewna dojrzalosc, ktora zwykle przychodzi z wiekiem. Ale
      niewykluczone, ze stworzycie bardzo szczesliwe malzenstwo, bo juz
      jestes wystarczajaco dojrzala. Idzie do poradni rodzinnej,
      pogadajcie z psychologiem - on oceni, czy sa szanse na trwaly
      zwiazek pomimo Twojego mlodego wieku.
      • izazdo Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 10:46
        W poprzednim poscie sie walnelam, odmlodzilam dziewczyne. Boze, jak
        ten czas leci...Masakra!
        • pszczola205 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 11:07
          Faktycznie bedac mezatka przybedzie Ci duzo obowiazkow, problemow..
          po co sie tak spieszyc?? moze najpierw pomieszkajcie razem. Ja na
          Twoim miejscu uzywalbym zycia ile wlezie wink ja,tak jak
          izazdo..gdybym wyszla za maz w Twoim wieku ( a byla to moja wielka
          pierwsza milosc) ,tez juz bym byla po rozwodzie wink Z wiekiem
          czlowiek dojrzewa i zmieniaja sie kryteria doboru partnera.
          Ale to Twoja decyzja.. Zycze oczywiscie powodzenia , Wam przeciez
          moze sie udac smile
          • enamorada88 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 11:17
            zamieszkanie bez ślubu nie wchodzi w grę, bo była już rozważana taka opcja,ale tu już były większe sprzeciwy... a szkoda sad bo sama dla siebie też chciałabym zobaczyć jakbyśmy się sprawdzili w nowych rolach smile ale tak to jest jak się mieszka w małej miejscowości, i życie 'na kocią łapę' to dla rodziców wielki wstyd.. uncertain
            • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 11:24
              a jak wam sie nie uda i trzeba się będzie rozwieść, to nie będzie to dla
              rodziców wielki wstyd? Czy może będziecie tkwić w nieudanym związku, bo rodzice
              nie pozwalają na rozwód?

              Świetnie, jeśli wam się uda, ale skoro już przed ślubem rządzą wami rodzice, a
              wy skaczecie, jak wam zagrają, wątpię, żeby coś się zmieniło po ślubie. Moim
              zdaniem, nie masz własnego zdania, nie dorosłaś jeszcze do małżeństwa. Ale to
              twoje życie, jak sobie pościelesz itd.
            • pelagia_pela Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 11:29
              Jesli jestes taka dojrzala w wieku 20 lat to nie rozumiem czemu
              boisz sie co powie Mamusia i Tatus na mieszkanie razem bez slubu?
              Sprzeciwy? Jesli pracujesz, sama sie utrzymujesz to jakie prawo ma
              ktokolwiek zeby Ci mowic z kim masz mieszkac. Czesto sie zastanawiam
              czemu w malych miasteczkach jest ten ped do wczesnych malzenstw...

              Pomieszkajcie razem, pobawcie sie w dom, a pozniej mozesz podjac
              decyzje czy na pewno chcesz wyjsc za maz...
              • fruzia01 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 11:56
                może mogłaby postawić sprawę na ostrzu noża, uprzeć się przy swoim ale
                zwyczajnie nie chce? bo może dziewczynie zależy na tym, żeby nie psuć sobie
                relacji z rodzicami? to w końcu też ważne osoby w życiu
              • sisigma Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:22
                > Pomieszkajcie razem, pobawcie sie w dom, a pozniej mozesz podjac
                > decyzje czy na pewno chcesz wyjsc za maz...

                Mieszkanie razem przed ślubem i mieszkanie razem po ślubie to zupełnie inna jakość.
                Moim zdaniem nigdy człowiek nie będzie wiedział do końca jak będzie i zawsze
                zostaje element ryzyka. Ja mogę powiedzieć tylko, że przed ślubem było znacznie
                więcej konfliktów i niezadowolenia między nami niż teraz.
                nie mówię, że ślub nas "zmienił" raczej chodzi o to, że trochę zmienia się
                perspektywa, ja czuję się bardziej bezpieczna, on bardziej odpowiedzialny,
                więcej ważnych decyzji poedjmujemy razem i wiemy że ona nas obojga na całego
                dotycza. Świadomośc że rodzina jakoś inaczej na nas patrzy też dużo zmiania,
                mniej jest napięcia z tego powodu, chcociaż konfliktów z nimi nie było ani wtedy
                ani teraz. Dodam jeszcze że zawsze mieszkaliśmy oddzielnie i samodzielnie
                utrzymywali.
            • kamelia04.08.2007 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 11:53
              20 lat i jeszcze nie wyszłaś za mąż, co za wstyd, cała miejscowość cię pewnie
              obgaduje. Po maturze jest czas najwyższy na wyjście za mąż. Kto cię teraz taka
              starą zechce?
              Mama i tata nie będą mogli sie bez wstydu pokazać w kościele, bo córka jeszcze
              za mąż nie wyszła.

              Zapytaj mamę i tatę czy możecie się już za rączki trzymać, czy to w twojej małej
              miejscowości tez wchodzi w rachubę czy to tez wielki wstyd?
          • fruzia01 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 11:18
            > Faktycznie bedac mezatka przybedzie Ci duzo obowiazkow, problemow..
            > po co sie tak spieszyc?? moze najpierw pomieszkajcie razem.

            z ciekawości: uważasz że jakie to są obowiązki mężatki, nie będące obowiązkami
            konkubiny?
            • pszczola205 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:10
              Obowiazki takie same, ale zawsze mozna sie wyofac..
              • izazdo zycie na brudno 11.04.08, 14:22
                > Obowiazki takie same, ale zawsze mozna sie wyofac..

                Jakie to atrakcyjne, prawda? Wystarczy, ze sie druga strona
                rozchoruje albo pojawia sie inne problemy i mozna sie latwo
                wykrecic: "ja ci nic nie obiecywalem/lam". Taka zabawa w malzenstwo,
                zabawa w odpowiedzialnosc. W przypadku slubu nie ma tak lekko, nawet
                rozwod nie ucina odpowiedzialnoci (eks-malzonek moze sie domagac
                alimentow na siebie, jesli w wyniku rozwodu pogorszyla mu sie
                sytuacja materialna!). Zauwaz tylko, ze ta mozliwosc wycofania sie
                dziala w obie strony, tzn. takze on moze z niej zrezygnowac, nie
                tylko ona z niego. Dlatego nie pochwalam konkubinatu, bo to
                korzystanie z urokow malzenstwa bez wiezia odpowiedzialnosci za
                drugiego czlowieka. Jakby co to robie w tyl zwrot i daje noge.

                Ja jestem zdania, ze przed slubem trzeba sie wnikliwie poznac i
                dobrze zastanowic, ale kiedy juz sie podejmie zobowiazanie, to jest
                ono do konca zycia.
            • mojboze Re: czy to jest nienormalne? 18.04.08, 15:07
              fruzia01 napisała:

              > > Faktycznie bedac mezatka przybedzie Ci duzo obowiazkow, problemow..
              > > po co sie tak spieszyc?? moze najpierw pomieszkajcie razem.
              >
              > z ciekawości: uważasz że jakie to są obowiązki mężatki, nie będące obowiązkami
              > konkubiny?

              Przecież nie mieszkają razem, wiec obowiązki są zupełnie innesmile

              Autorko posta, jeśli nie mieszkałaś wcześniej z mężczyzną, dodatkowo studiujesz
              i pracujesz, i masz tylko 20 lat, to poczekajcie jeszcze. Ja podobnie jak kilka
              moich poprzedniczek - gdybym wyszła za pierwszego chłopaka, który wtedy był
              całym światem dla mnie, dziś byłabym rozwódką.
              Zdecydujcie się pomieszkać razem chociaż przez kilka miesięcy, i dopiero wtedy
              podejmijcie decyzję. Z tego, co zrozumiałam oboje mieszkacie z matkami i ojcami,
              którzy płacą rachunki, sprzątają, piorą itd. To wydaje się mało istotne, dopóki
              nie jesteś za to odpowiedzialna. Ale to świetny trening dla przyszłego
              małżeństwa, trzeba lepiej się poznać, żeby później się nie okazało, że on tylko
              wynosi śmieci i zmywa, a ty masz zająć się resztą, bo tak było u niego w
              domu...Wielu facetów oczekuje, że kobieta powinna pracować, zajmować się domem i
              jeszcze pięknie wyglądać, a wieczorami mieć ochotę na istną orgię. Ważne, zebyś
              sprawdziła, czy Tobie się taki nie trafił.
    • nati.82 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 11:32
      Jeśli nie jesteście w stanie podjąć samodzielnej decyzji o wspólnym mieszkaniu,
      a za decyzję o ślubie się zabieracie, to coś tu jest nie tak.
      • ani-as Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 11:55
        Gdybyś napisała , że nie możecie razem zamieszkać przed ślubem bo
        takie macie przekonania religijne to bym zrozumiała ale jak słyszę
        że nie wchodzi w grę bo to wstyd dla rodziców to mam głębokie
        przekonanie, że nie dojrzałaś do małżeństwa. Takie przejmowanie się
        opinią rodziców jest w Twoim wieku zupełnie normalne bo tak naprawdę
        jedną nogą jesteś jeszcze dzieckiem - przed chwilą zdałas maturę,
        zaczęłaś studia.
        Gwarantuję Ci że bardzo się zmienisz przez najbliższe lata: studia,
        praca po studiach, odkrywanie swoich ambicji i ich realizowanie - to
        wszystko wpływa na zmianę charakteru, sprawia że kobieta staje się
        pewniejsza siebie, bardziej wie czego chce.
        w tej chwili Twoj narzeczony ma to już za sobą, Ty jeszcze nie - to
        wszystko może w przyszłości spowodować nieporozumienia - nie tylko
        Ty możesz być rozczarowana nim ale również on może w pewnym momencie
        stwierdzić, że Ty się zmieniłaś i nie z taką dziewczyną się ożenił.

        Taka różnica wieku i doświadczeń między Wami może sprawić, że to on
        będzie Cię kształtował jako życiową partnerkę, zonę, przyjaciółkę.
        Za parę lat mozesz być niezadowolona z tego jak on Cię postrzega,
        czego od Ciebie wymaga, jaki podział obowiązków się między Wami
        wytworzył.
        Myślę że tego właśnie obawiają się Twoi rodzice. Jegoo rodzice nie
        mają tych obaw gdyż to on jest bardziej doświadczoną stroną w tym
        związku więc nie musza bac się o syna. Twoi rodzice martwią się o
        Nie odbieraj im tego prawa i powaznie przemyśl ich słowa, zwłaszcza
        że moim zdaniem mają rację.
    • justynaaaa2 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 11:58
      Nienormalne może nie, ale chyba trochę nieodpowiedzialne.
      Zaznaczam, że to wszystko co napiszę poniżej to moje zdanie wynikające z kilku
      moich doświadczeń oraz znanych mi osób. Nie znam Ciebie, nie wiem jaką jesteś
      osobą, więc trudno mi oceniać, ale skoro cała rodzina Ci ten pomysł odradziła to
      może faktycznie coś w tym jest. Jestem pewna, że nie krytykowali Waszego pomysłu
      dlatego, żeby zrobić Wam na złość, tylko może faktycznie uznali, że jesteś
      jeszcze za młoda i masz czas na takie rzeczy. Rodzice chcą dla swojego dziecka
      jak najlepiej, chcą żeby zdobyło wykształcenie, rozwijało się, poznało świat,
      nowych ludzi, a nie zamknęło się w domu z mężem i gotowało obiady. Być może
      Tobie taka wizja odpowiada, ale nie można mieć pretensji do rodziców, że martwią
      się o Ciebie. Zakładam, że znają Cię dobrze (w końcu jesteś ich córką) i może
      faktycznie, jako bardziej doświadczeni życiowo wiedzą, że "z czy to się je"
      (małżeństwo) i chcą abyś bardziej do tego dorosła.
      Ja akurat nie uważam, żeby wiek 20 lat był dobrym wiekiem na małżeństwo (zresztą
      trudno powiedzieć jaki jest dobry!). Mi jak miałam 20 lat (mam kilka więcej, ale
      teraz dopiero widzę jaka jest kolosalna różnica w moim podejściu do życia)
      wydawało się, że już jestem dorosła, w końcu pracowałam, studiowałam, mieszkałam
      z rodzicami, ale utrzymywałam się sama i wszystko było takie poważne i dojrzałe.
      A guzik prawda. Dopiero teraz, gdy wyprowadziłam się rodziców, wiem ile trzeba
      się napracować, aby utrzymać dom w czystości, aby było co zjeść, aby było w co
      się ubrać, pozałatwiać wszystkie sprawy (rachunki, papiery). To są zwykłe
      codzienne rzeczy, ale ważne i trzeba im poświecić trochę czasu, aby wszystko
      funkcjonowało normalnie. Ja w wieku 20 lat chyba bym sobie z tym wszystkim nie
      poradziła.
      Jeśli chodzi o to, że jesteś pewna Waszej miłości i wiesz, że to ten. No to
      skoro wiesz to teraz to i za kilka lat też będziesz o tym wiedziała i wtedy
      weźmiecie ślub z pełną świadomością i dojrzałością a nie dlatego, że
      chcielibyśmy, to weźmy 17.10 bo akurat sala jest wtedy wolna.
      Przecież nikt Wam nie broni być cały czas razem, możecie razem zamieszkać,
      spróbować jak Wam się żyje, bo może się okazać, że przysłowiowe skarpetki stają
      się powodem do wielkiej kłótni.
      Ja bym się tak nie śpieszyła bo i do czego tu się spieszyć? Może i fajnie być
      żoną/mężem, ale taka decyzja niesie za sobą kupę obowiązków, na które ja w wieku
      20 lat nie byłam gotowa na pewno, ale może Ty jesteś.
      I nie odbieraj NIE rodziców jako pretensji, bo oni nie są po to, by utrudniać Ci
      życie, ale żeby Cię do niego przygotować.

      Oczywiście może być tak, że weźmiecie ten ślub, będziecie cholernie szczęśliwi i
      będzie super. Ale wydaje mi się, że lepiej wcześniej pomyśleć o tym, co w
      momencie kiedy się okaże, że to małżeństwo ma mało wspólnego z prawdziwym
      małżeństwem a bardziej przypomina zabawę w dom.

      Jak już pisałam wyżej to jest moja opinia a nie krytyka Ciebie.
      Podsumowując uważam, że 20/21 lat to za mało, aby być w pełni dojrzałym i
      gotowym do małżeństwa.
      • fruzia01 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:53
        ogólnie to rozumiem intencje, które kierowały tobą pisząc tego posta, nimiej,
        przyczepię się do kilku szczegółów:

        >Rodzice chcą dla swojego dziecka
        > jak najlepiej, chcą żeby zdobyło wykształcenie, rozwijało się, >poznało świat,
        > nowych ludzi, a nie zamknęło się w domu z mężem i gotowało obiady.

        dlaczego bycie żoną jest równoznaczne z zamknięciem w domu i gotowaniem obiadów?
        zresztą, z tego co napisałaś, wynika, że 20latka nie jest gotowa na zamknięcie w
        domu, za to za pare lat, powiedzmy 5, 25latka będzie na to gotowa; do zamknięcia
        z mężem i gotowania trzeba dojrzeć? wink

        Dopiero teraz, gdy wyprowadziłam się rodziców, wiem ile trzeba
        > się napracować, aby utrzymać dom w czystości, aby było co zjeść, aby było w co
        > się ubrać, pozałatwiać wszystkie sprawy (rachunki, papiery). To są zwykłe
        > codzienne rzeczy, ale ważne i trzeba im poświecić trochę czasu, aby wszystko
        > funkcjonowało normalnie. Ja w wieku 20 lat chyba bym sobie z tym wszystkim nie
        > poradziła.
        (...)
        > Przecież nikt Wam nie broni być cały czas razem, możecie razem zamieszkać,

        pomijając już fakt, że dziewczę będzie miało męża, 25letniego, (więc starszego,
        bardziej doświadczonego), zapewne nie tetrapelgika, który będzie umiał palcem
        kiwnąć i pomóc jej w prowadzeniu domu, to wyjaśnij mi 1 rzecz, której ja nie
        pojmuję:
        czy uważasz, że zamieszkując razem ale bez ślubu, 20letnia dziewczyna nie będzie
        musiała utryzmywać domu w czystości, dbać o to co włożyć do garnka, w co się
        ubrać, za co opłacić rachunki? Bo IMO ze ślubem czy bez, mieszkając razem,
        czekają ją dokładnie takie same obowiązki;

        • justynaaaa2 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:40
          fruzia01 napisała:

          > ogólnie to rozumiem intencje, które kierowały tobą pisząc tego posta, nimiej,
          > przyczepię się do kilku szczegółów:

          > dlaczego bycie żoną jest równoznaczne z zamknięciem w domu i gotowaniem obiadów?
          Dla mnie nie jest równoznaczne, ale może dla jej rodziców jest. Zresztą po
          przeczytaniu tego co pojawiło się już po napisaniu mojego posta, śmiem
          twierdzić, że właśnie tak myślą (wnioskuję to po opisie rodziców - "bo co
          ludzie powiedzą". Osoby, które przejmują się aż tak opinią innych, na 99%
          uważają, że miejsce kobiety jest przy mężu. jeśli się mylę to przepraszam).

          >zresztą, z tego co napisałaś, wynika, że 20latka nie jest gotowa na
          >zamknięcie
          > w
          > domu, za to za pare lat, powiedzmy 5, 25latka będzie na to gotowa; do zamknięci
          > a
          > z mężem i gotowania trzeba dojrzeć? wink
          No a jest gotowa? Bo ja jak miałam 20 lat, to nie bardzo uśmiechało mi się
          gotowanie i sprzątanie mężowi, wolałam poleżeć, poczytać książkę, wyjść na kawę
          z koleżankami, czy pojechać na zakupy.
          To nie do gotowania trzeba dojrzeć, tylko do myśli, że jednak nie liczą się
          tylko Twoje przyjemności a także ważna jest druga osoba i jej potrzeby. No i
          trzeba dojrzeć do obowiązków i poświęceń jakie niesie za sobą wspólne życie.


          > Dopiero teraz, gdy wyprowadziłam się rodziców, wiem ile trzeba
          > > się napracować, aby utrzymać dom w czystości, aby było co zjeść, aby było
          > w co
          > > się ubrać, pozałatwiać wszystkie sprawy (rachunki, papiery). To są zwykłe
          > > codzienne rzeczy, ale ważne i trzeba im poświecić trochę czasu, aby wszys
          > tko
          > > funkcjonowało normalnie. Ja w wieku 20 lat chyba bym sobie z tym wszystki
          > m nie
          > > poradziła.
          > (...)
          > > Przecież nikt Wam nie broni być cały czas razem, możecie razem zamieszkać
          > ,
          >
          > pomijając już fakt, że dziewczę będzie miało męża, 25letniego, (więc starszego,
          > bardziej doświadczonego), zapewne nie tetrapelgika, który będzie umiał palcem
          > kiwnąć i pomóc jej w prowadzeniu domu, to wyjaśnij mi 1 rzecz, której ja nie
          > pojmuję:
          > czy uważasz, że zamieszkując razem ale bez ślubu, 20letnia dziewczyna nie będzi
          > e
          > musiała utryzmywać domu w czystości, dbać o to co włożyć do garnka, w co się
          > ubrać, za co opłacić rachunki?
          Jasne, że będzie musiała (z nim czy bez niego), bo robić to trzeba. Ale może się
          okazać, że jednak jeszcze rola żony czy osoby prowadzącej dom jej nie odpowiada
          i zawsze może się wycofać, wrócić do rodziców. Ma takie prawo, bo ja od 20
          letniej dziewczyny nie wymagałabym prowadzenia domu, bo wiem, że są ciekawsze
          rzeczy do roboty niż sterta prasowania, bo jak tego nie zrobisz, to nie masz co
          na siebie włożyć.

          > Bo IMO ze ślubem czy bez, mieszkając razem,
          > czekają ją dokładnie takie same obowiązki;
          Oczywiście, że czekają, ale zawsze można się wycofać, skoro stwierdzisz, że
          wolisz się jeszcze pobawić.
          Wyobrażasz sobie mężatkę, która wraca z płaczem do mamusi, bo nagle się okazało,
          że małżeństwo to nie sielanka i obsypywanie różami co rano jak w filmach - a są
          takie przypadki.
          Boli, gdy się okazuje, że rzeczywistość brutalnie zweryfikowała nasze wyobrażenia.
    • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:03
      Moj kuzyn ostatnio zaskoczyl wszystkich wszytkich swoim slubem. Oboje sa jeszcze
      na studiach, zadne z nich nie ma pracy ani mieszkania. Pierwsza reakcja rodziny
      byla, ze pewnie wpadli a okazuje sie ze wcale nie, po prostu kochaja sie i
      chcieli ze soba byc. Mieszkaja teraz oboje u rodzicow kuzyna, nikomu to
      specjalnie nie przeszkadza, dalej studiuja i zyja sobie szczesliwie. Napewno
      nie jest im latwo, ale nikomu nie jest. Dzisiaj jest tak modnie czekac w
      nieskonczonosc, przedluzac zareczyny, zapewnic sobie mieszkanie i samochod i
      polise ubezpieczeniowa. W ogole nie ma miejsca na jakis romantyzm. Jasne, ze
      nie jest dobrze sie spieszyc i podejmnowac pochopne decyzje ale tez nie powinno
      sie przesadzac w druga strone.
      • pelagia_pela Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:07
        Romantyzm na calego - mieszkac katem u kuzyna. No ale
        nie 'przeszkadzaja tam nikomu' - to dobrze ze tak swietnie im sie
        wiedzie smile
        • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:23
          No jesli romantyzm wedlug Ciebie to miedzy innymi wlasne mieszkanie, najlepiej
          dom, pokazne konto i dwa samochody to nie mamy o czym dyskutowacsmile
          • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:27
            Miedzy mieszkaniem kątem u rodziców i "sobie studiowaniem" a własnym
            mieszkaniem, najlepiej domem, pokaźnym kontem i dwoma samochodami jest jeszcze
            co najmniej kilkadziesiąt opcji pośrednich. Jednak dużo lepszych dla rodziców
            utrzymujących "sobie studiujących".
            • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:30
              Hmm, a myslisz ze przed ich slubem ich nie utrzymywali ? Zmienilo sie tylko tyle
              ze dziewczyna mieszka w duzym domu swojego meza, rodzice dalej loza na jej
              studia i utrzymanie, tak jak wczesniej to robili i nadal by robili nawet jesli
              nie bylaby mezatka.
              • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:31
                Jedyne co sie zmienilo, to ze nie mieszka w akademiku tylku w domu swojego meza,
                wiec nawet zaoszczedzli..
              • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:32
                Toteż z małżeństwem ma to niewiele wspólnego. Ale jeśli odpowiada im zabawa w
                dorosłych, ich sprawa.
          • pelagia_pela Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:34
            Dla mnie romantyzm jest wtedy jak sie nie musze krepowac, jak jestem
            u siebie, jak mozemy sobie pobyc razem we wlasnym mieszkaniu. Nie
            wtedy kiedy mieszkam u kogos, ukradkiem przemykam do lazienki, za
            sciana czai sie kuzyn i rodzice rzucaja kasa czasem - no bo ja sobie
            studiuje.

            • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:40
              Tych dwoje chcialo juz byc razem, tak po prostu, chcieli juz do siebie nalezec,
              nie potrzebowali sobie pohasac i poprobowac i wyszalec sie wczesniej. I jakos
              udaje im sie odnalezc romantyzm w malej klitce, z rodzicami w pokoju obok. Bo
              kochaja sie. Jesli naprawde nie umiesz wyobrazic sobie milosci i romantyzmu bez
              wlasnego mieszkania i zapewnionych finansow, to Tobie czegos brakuje a im mozesz
              pozazdroscic.
              • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:46
                A bez ślubu i mieszkania katem u rodziców nie można sobie wyobrazić (i o zgrozo,
                przeżyć) miłości i romantyzmu?


                I jakos
                > udaje im sie odnalezc romantyzm w malej klitce, z rodzicami w pokoju obok.
                To w końcu jest to duży dom czy mała klitka?
                • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:05
                  W domu mieszka jeszcze rodzenstwo kuzyna, a oni sami maja do dyspozycji dwa
                  pokoje. Nazwalalam to klitka w odpowiedzi na sytuacje, ktore opisujecie - o
                  przemykaniu sie pod okiem kuzynow itp.
                  • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:20
                    I nie nazywalabym ich decyzji zabawa w dorosle zycie, bo maja po 24 lata i sa
                    juz zdolni do samodzielnego, powaznego myslenia. Jak powiedzialam,ich slub byl
                    dla kazdego zaskoczeniem, ale sama ich nie oceniam, nie wyzywam od
                    nieodpowiedzialnych dzieciakow. wrecz przeciwnie, ciesze sie ze sa takie pary,
                    dla ktorych zwiazek to cos wiecej niz wspolne gospodarstwo domowe, gary do
                    mycia, rachunki. Nie zrozumiemy sie bo kiedy ja mowie o romantyzmie i milosci wy
                    wyjezdzacie z metrami kwadratowymi i rachunkami za gaz. Ja romantyzm wy
                    pragmatyzm, ja malzenstwo z milosci wy malzenstwo z rozsadku. Naprawde nie ma o
                    czym dyskutowac. Nie powiedzialam tez, ze oni super dobrze zrobili i ze kazdemu
                    to radze, bo prostu, nie pochwalilam ani nie potepilam.Probowalam zrozumiec,
                    trzymam za nich kciuki i ciesze sie ich szczesciem. A wy nawet ich nie znajac,
                    nazwalyscie ich nieodpowiedzialnymi dzieciakami bawiacymi sie w doroslych.
                    • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:31
                      ciesze sie ze sa takie pary,
                      > dla ktorych zwiazek to cos wiecej niz wspolne gospodarstwo domowe, gary do
                      > mycia, rachunki.
                      Czy ta para prowadzi wspólne gospodarstwo, myje gary, płaci rachunki? czy też
                      jest na utrzymaniu rodziców, słodko spoglądają sobie w oczy i studiuje? Otóż oni
                      tworzą związek na poziomie licealistów/studentów, ale niestety/stety bawią się w
                      małżeństwo. Bo małżeństwo to oprócz słodkich słówek RÓWNIEŻ rachunki, gary i
                      gospodarstwo domowe.

                      a romantyzm wy
                      > pragmatyzm, ja malzenstwo z milosci wy malzenstwo z rozsadku.
                      Albo nie wiesz, albo uparcie pomijasz, ze małżeństwo to nie tylko romantyzm, ale
                      również pragmatyzm. I tym się różni chodzenie od bycia małżeństwem.
                      Pragmatyczne? Może po prostu prawdziwe.


                      .Probowalam zrozumiec,
                      > trzymam za nich kciuki i ciesze sie ich szczesciem. A wy nawet ich nie znajac,
                      > nazwalyscie ich nieodpowiedzialnymi dzieciakami bawiacymi sie w doroslych.
                      Może dlatego, że zamiast nakreślić obraz dwojga odpowiedzialnych, szczęśliwych,
                      przedstawiłaś mało poważne dzieciaki.

                      Nie powiedzialam tez, ze oni super dobrze zrobili i ze kazdemu
                      > to radze, bo prostu, nie pochwalilam ani nie potepilam.
                      Do obiektywnej oceny, to ci duzo zabrakło.
                      • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:49
                        Jako studenci, byliby w rownym stopniu uzaleznieni od rodzicow, czy maja zwiazek
                        malezenski czy nie. Nazwiesz wszytskich studentow licealistow a co za tym idzie
                        dzieci darmozjadami na utrzymaniu rodzicow. Maja papierek, to sie zmienilo.
                        > Do obiektywnej oceny, to ci duzo zabrakło.
                        He? Nie wydaje zadnej opinii o nich, bo nie pozjadalam wszystkich rozumow, zeby
                        oceniac ludzi tak jak najwyrazniej Ty to robisz. Do tego przyznalam nawet, ze
                        romantyzm i pragmatyzm sa sprzeczne ale moga wspolisniec obok siebie,sa
                        zwolennicy takiej postawy i zwolennicy takiej, nie ma o czym dyskutwac w tej
                        kwestii i tak samo jak ja nie bede Cie namawiac do romantyzmu, tak samo
                        oczekuje, ze Ty uszanujesz moja postawe. Pozatym oceny obiektywne nie isnieja,
                        kazda jest subiektywna prawda. Myslalam, ze jako taka madra i dorosla osoba
                        bedziesz to wiedziec. Dyskusje z Toba uwazam za zamknieta.
                        • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:58
                          a co za tym idzie
                          > dzieci darmozjadami na utrzymaniu rodzicow.
                          Nie wkładaj z łaski swojej w moja klawiaturę czegos, co spod niej nie wyszło.

                          >Maja papierek, to sie zmienilo.
                          A papierki jak wiadomo są szalenie romantyczne...

                          >Nie wydaje zadnej opinii o nich
                          Piejesz peany na temat romantyzmu i dojrzałości dwójki studentów na utrzymaniu
                          rodziców, po czym stwierdzasz, że nie oceniasz ich wyboru.
                          Bardzo logiczna i obiektywna jesteś w swoich wywodach.

                          Do tego przyznalam nawet, ze
                          > romantyzm i pragmatyzm sa sprzeczne ale moga wspolisniec obok siebie,
                          A ja stwierdzam po raz kolejny, że romantyzm to za mało do małżeństwo.
                          Pragmatyzm jest równie potrzebny.

                          >Dyskusje z Toba uwazam za zamknieta.
                          A kwestię płacenia rachunków, mycia garów i prowadzenia gospodarstwa przez
                          studentów pomijam, bo tak mi wygodnie. Zresztą, to takie nieromantyczne i do
                          wizji szczęścia powszechnego tej pary nie pasuje.
                    • nati.82 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:44
                      Studiują, nie pracuję, nie utrzymują się sami... Rzeczywiście dorośli!
                      Pomyśleli, że fajnie by było mieć żonę/męża a reszta sama się ułoży. Nie wiem
                      tylko czy chcieli romantyzm zamienić w pragmatyzm, czy odwrotnie, bo chyba ni
                      jedno, ani drugie im się nie udało.
                      • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:51
                        Tez studiuje, nie utrzymuje sie sama. SSSStrasznie nieopowiedzialna jestem...
                        • nati.82 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:53
                          Dla mnie małżeństwo osób studiujących, nie utrzymujących sie samodzielnie i
                          zyjących na garnuszku rodziców jest jedną wielką nieodpowiedzialnością i
                          totalnym wygodnictwem. Na kim najłatwiej żerować? na rodzicach
                          • fruzia01 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 14:33
                            A czy wg ciebie, gdyby tych dwoje studentów zamieszkało razem, ale bez ślubu, i
                            nadal żyło za pieniądze otrzymywane co miesiąc od rodziców - to nie byliby
                            nieodpowiedzialnymi pasożytami? I czy wg ciebie samotny student żyjący za kasę
                            od rodziców też jest pasożytem?

                            Ja na to patrze z drugiej strony: rodzice sponsorują dziewczynie studia, płacą
                            jej powiedzmy, 500 pln miesięcznie, chłopak tak samo; w pewnym momencie na 4
                            rouk biora slub i zamiast kazdy wydawać swoje 500pln beda wspolnie gospodarowac
                            budzetem domowym 1000pln; bo skoro rodzice samotnemu studentowi dają pieniądze,
                            to żonatemu/mężatemu nie będą dawać? w końcu to ciągle studnt; to nie jest żadne
                            żerowanie; jak młodzi skończą studia, pójdą do roboty, będą mieli więcej kasy,
                            podwyższy im się standard życia.

                            • nati.82 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 14:38
                              Jeśli się zakłada rodzinę, to powinno się wykazać odpowiedzialność nie tylko
                              psychiczną, ale i finansową, a nie oznajmiać rodzicom: mamo, tato będziecie
                              sponsorować również moją przyszłą żonę. A z tego, co piszesz dodatkowo wynika,
                              że jak się weźmie trochę od jednych rodziców, a trochę od drugich, to będzie
                              niezła sumka i całkiem fajnie można sobie żyć. Naprawdę macie tyle tupetu, żeby
                              korzystać z pomocy rodziców przez pół życia?
                              • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 14:56
                                >Naprawdę macie tyle tupetu, żeby korzystać z pomocy rodziców przez pół życia?
                                To sprobuj sie sama utrzymac na studiach. Nie masz na to czasu, bo od rana do
                                poznych godzin masz zajecia, w miedzyczasie stoisz w kolejkach po najtansze
                                zarcie w miescie, siedzisz godzinami w bibliotece, bo nie stac cie na ksiazke
                                ani nawet ksero. Mieszkasz, jak masz szczescie, tylko z dwoma osobami w jednym
                                pokoju w akademiku. I harujesz jak wol, zeby miec jak najlepsze oceny, zeby
                                dostac naukowe i tym samym chociaz troche dolozyc finansowo do swoich studiow.
                                Ale kiedys dostajesz fajna prace, i fajny zarobek i pomagasz teraz ty rodzicom.
                                Myslisz, ze moi rodzice kiedykolwiek zalowali, ze maja mnie przez ten czas na
                                utrzymaniu? Kazdy normalny rodzic jest dumny, ze jego dziecko moze zdobywac
                                wyksztalcenie, zeby potem dostac dobra prace i im samym z kolei pomoc. Nawiasem
                                mowiac, tu na tym forum kupujemy sukienki slubne za 2 i pol tysiaca, za tyle
                                student caly rok mieszka w akademiku i co? chyba nie powiesz od razu, ze
                                wszystkie laski tu sa jakimis nieopowiedzialnymi siksami, ktore wydaja tyle kasy
                                na jeden dzien?
                                • nati.82 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 15:05
                                  Nie rozmawiamy tu o okresie studiów, ale zakładaniu rodziny i tak jak dla ciebie
                                  jeden okres z drugim nie koliduje, tak dla mnie jest akurat odwrotnie. Rodzice
                                  pomagają swojemu dziecku na studiów, ale dziecko zakładając rodzinę, staje się
                                  odpowiedzialne samo za siebie. I za współmałżonka. Takie to skomplikowane?
                                  • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 15:10
                                    Do czasu ukonczenia studiow sa studentami, to jasne, do tego czasu rodzice ich
                                    utrzymuja i utrzymywaliby nawet bez tego glupiego papierka. Bo ten papierek nic
                                    w ich zyciu nie zmienia, procz nazwiska i tego ze mieszkaja razem ( a nie, jak
                                    wczesniej, ona w akademiku) . Nie ma zadnych specjalnych podatkow ani oplat z
                                    racji zawarcia malzenstwa, albo cos sie pozmienialo ? Finansowo nic sie nie
                                    zmiania u zadnej ze stron, ani w przypadku ich samych ani w przypadku ich
                                    rodzicow. Nic,niente,nada, ona tylko nosi jego nazwisko i mieszka w jego domu i
                                    o co ten caly krzyk o nieodpowiedzialnosci i wykorzystywaniu rodzicow?
                                    • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 15:46
                                      Nic,niente,nada, ona tylko nosi jego nazwisko i mieszka w jego domu i
                                      > o co ten caly krzyk o nieodpowiedzialnosci i wykorzystywaniu rodzicow?
                                      I dlatego tak się kurczowo trzymają domu rodziców? Jesteś pewna, ze nie jest to
                                      wykorzystywanie rodziców? Na pewno w akademiku byłoby równie wygodnie i
                                      "romantycznie". I pewnie koledzy gary by pozmywali, i akademik opłacili.
                                      Dla nich małżeństwo oznacza tylko zmianę nazwiska dziewczyny i mieszkanie w jego
                                      domu? Tym bardziej nie dorośli.
                                      • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:10
                                        To jakby zamieszkali razem w akademiku to byloby lepiej czy co, albo taniej dla
                                        rodzicow ? Bezsensu argument.
                                        • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:35
                                          Nie wątpię, że dla ciebie "bezsensu".

                                          Może po prostu przekonaliby się, na czym polega małżeństwo, a nie zabawa w "o
                                          jak nam romantycznie, skoro za wszystko odpowiadają i płaca rodzice, a my się
                                          nazywamy małżeństwo". nawet gdyby rodzice dalej ich utrzymywali (chociaż dla
                                          mnie małżeństwo na garnuszku rodziców to zabawa dzieci), to jednak
                                          odpowiedzialność większa by na nich spoczywała. A tak oni się bawią, rodzice
                                          płacą i ponoszą odpowiedzialność.
                                          • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:43
                                            myslisz, ze rodzice im skarpety piora i obiad gotuja? wez przestan oceniac ludzi
                                            wedlug swojej miary.
                                            • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:49
                                              Dziecinko, zrozum wreszcie, że wypowiadać się na ich temat mogę wyłącznie na
                                              podstawie twoich wypowiedzi. Jeśli napiszesz, że studiują, pracują dorywczo,
                                              dokładają się do utrzymania i w pełnie za siebie odpowiadają, mój post będzie
                                              wyglądał inaczej, niż kiedy piszesz: mieszkają sobie u rodziców i na ich
                                              utrzymaniu i studiują.

                                              wez przestan oceniac ludz
                                              > i
                                              > wedlug swojej miary.
                                              A skąd ty możesz wiedzieć, jaka jest moja miara obowiązków domowo-małżeńskich? W
                                              szklaną kulę zajrzałaś? czy znów "myślałaś"?
                                              • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 17:01
                                                Mysle, ze zaczne udawac, ze nie widze tego co piszesz, bo ciezko sie oddacha na
                                                tak niskich poziomach intelektualnych.
                                                • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 17:05
                                                  Bełkoczesz, dziecinko, może po prostu skończ pisać, jak już raz zapowiadałaś,
                                                  zamiast to powtarzać. Po prostu zrób to, nie kłap już dziobem;p
                                                  Miłego dnia i pozdrowienia dla rodziców "odpowiedzialnych" studentów. Rodziców
                                                  szczerze podziwiam za przyjęcie - mam nadzieję, że dobrowolne - pod dach
                                                  niebieskich ptaków.
                                                • nati.82 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 17:35
                                                  Jeżeli dla ciebie szczytem inteligencji jest głoszenie teorii o wiecznym
                                                  opróżnianiu kieszeni rodziców to rzeczywiście ciężko się oddycha twoim powietrzem.
                                                  • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 17:46
                                                    Jakim wiecznym ?
                                  • fruzia01 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 15:15
                                    acha
                                    no widzisz: są i młodzi i rodzice którym te 2 okresy w życiu: studia i rodzina
                                    nie kolidują; rodzice dają dziecku pieniądze przez okres studiów niezależnie od
                                    tego czy jest żonate/mężate czy nie; więc nie nazywaj takich młodych z pogardą
                                    pasożytami tylko dlatego że ich pogląd na życie nie pasuje do twojego;
                              • fruzia01 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 15:01
                                nie pół życia, tylko max 6 lat zakładając że studia są 6 letnie i pobieramy się
                                na 1 roku, a tak jest rzadko - to po pierwsze;
                                po drugie zakładam, że jak rodzice dają te 500 pln synowi na życie to powinno im
                                być wsio rawno czy on te pieniądze wyda na piwo i imprezy, zainwestuje na
                                giełdzie, rozda ubogim czy podzieli się z żoną; IMO byłoby niezłą hipokryzją
                                dawać na piwo i imprezki a na życie z żoną już nie; po trzecie ta niezła sumka
                                nie wynika z tego co ja sobie wymyślam tylko z matematyki: skoro przed slubem co
                                miesiąc jem za powiedzmy 200pln, kseruje za 100pln wink a za reszte oplacam
                                akademik, to po ślubie bede wydawać dokladnie tyle samo; zmieni się to że w
                                pokoju zamiast z kumpelą/kumplem bede mieszkac z mezem/żoną; za horendalną
                                hipokryzje uwazam przyzwolenie na mieszkanie bez slubu 2 niezarabiających na
                                siebie osob (bo oni nie maja pieniedzy zeby wziac slub) ale małżenstwu już nie
                                (pasożyty społeczne)


                                chyba że za pasożyta uważasz każdego studenta otrzymującego pieniądze z domu ->
                                to temat na inny wątek na innym forum
                                • nati.82 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 15:06
                                  Zakładam, że mówimy o dojrzałej decyzji w kwestii zakładania rodziny, a nie
                                  kombinowaniu jakby tu przeżyć za pieniądze rodziców.
                                • justynaaaa2 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 15:39
                                  Chodzi tylko o to, że skoro decydujesz się na wyprowadzkę z domu rodzinnego (nie
                                  mówię o wyprowadzce z powodów naukowych, bo wiadomo, że na studia niektórzy
                                  muszą wyjechać z rodzinnego domu) sama, z partnerem, psem czy rybką tzn. że stać
                                  Cię na to, aby utrzymać się samemu bez wsparcia rodziców. Nie za bardzo
                                  wyobrażam sobie, że miałabym się wyprowadzić i powiedzieć rodzicom "wyprowadzam
                                  się od Was, bo znudziło mi się mieszkanie z Wami, ale musicie mi coś wynająć,
                                  zapłacić rachunki i dawać kasę na przeżycie". Podjęłam decyzję o wyprowadzce
                                  (mimo że nie musiałam, z czystej wygody mogłabym dalej z nimi mieszkać, bo w
                                  niczym mi nie przeszkadzali) dopiero wtedy, kiedy sama uznałam, że zarabiam
                                  wystarczająco, aby sie utrzymać bez ich pomocy. Nie planuję na razie ślubu (tzn.
                                  planuję, ale nie jestem jeszcze w fazie przygotowań), mieszkam z chłopakiem i
                                  żadne z nas nie bierze kasy od rodziców, bo skoro podjęliśmy decyzję o
                                  wyprowadzce, tzn. że się sami utrzymamy i to czy ktoś bierze ślub czy nie, nie
                                  ma tutaj nic do rzeczy. A tym bardziej skoro ktoś decyduje się na ślub, to
                                  zakłada swoją rodzinę i niech nie oczekuje, że inni będą go sponsorować. Mi by
                                  było wstyd.
                                  Jak nie dorosło się do tego, aby się samemu utrzymać, to nie należy się bawić w
                                  głowę rodziny.
                                  • fruzia01 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 15:54
                                    no, to ja należałam do tych niektórych; myślę nawet że tych niektórych jest
                                    więcej; może dlatego mam taki pogląd na małżeństwo studentów, bo z racji
                                    "emigracji" do innego miasta otrzymywałam co miesiąc od rodzicow stałą kwotę na
                                    życie; większość moich znajomych tak samo; więc ja na prawdę nie widzę różnicy
                                    między wydawaniem 2x 500pln a 1x 1000pln;
                                    • tennesee trochę nieromantycznie 12.04.08, 01:09
                                      małżeństwo to nie tylko prywatna sprawa dwojga ludzi, to także
                                      relacje prawne między nimi i światem zewnętrznym. Konieczność
                                      utzrymywania wspólmałżonka, gdy popadnie w niedostatek- kto ma to
                                      robić gdy oboje nie pracują? Koniecznosć płacenia jego długó, gdy
                                      nie zawarło się umów majątkowych, także pewne kwestie związane z
                                      dziedziczeniem. Dlatego dla czystości relacji i dobra wszystkich
                                      zainteresowanych lepiej, gdy małżenstwo zawieraja osoby dojrzałe i
                                      pracujące. Inaczej to naprawdę zabawa w dorosłość na cudzy koszt.
                                      Bardzo sie dziwie młodym, którzy decydują się na mieszkanie kątem u
                                      rodziców- ani poukładać swoje zasady, ani nauczyć się domowych
                                      kwestii, jak ktos nie potrafi...ech

                                      A co do mieszkania bez ślubu w czasie studiów to myślę, ze jeżeli te
                                      studia są w innym mieście niż dom rodzinny to nie ma różnicy,
                                      natomiast finansowanie pseudosamodzielności i swobody spotkań
                                      intymnych przez rodziców to trochę dziwne.
                                  • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:08
                                    Widze, ze wam nie przszkadza to, ze oni wzieli slub tylko sam fakt, ze sa
                                    studentami i zyja jeszcze z pieniedzy rodzicow.I to jest rzeczywiscie temat na
                                    inne forum. Czasem zdarza sie tak, ze mieszkasz na kompletnej wsi i musisz
                                    wynajac mieszkanie albo pokoj w miescie w ktorym studiujesz i nie sa to
                                    bynajmniej jakies apartamenty. Jesli juz wyjezdzasz na studia, to nie dlatego,
                                    ze *znudzilo ci sie mieszkanie z rodzicami* , jesli takie zdanie masz w kwestii
                                    podejmowania studiow, to niewiele na ten temat wiesz. Doroslosc to nie tylko
                                    praca fryzjerki w wieku 18 lat, to tez 5-letnia harowa i nierzadko przyciskanie
                                    pasa na studiach.Po ktorych tez sie sama utrzymujesz a nawet zwracasz rodzicom,
                                    z odsetkami.
                                    • justynaaaa2 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:26
                                      dunkelzahn napisała:

                                      > Czasem zdarza sie tak, ze mieszkasz na kompletnej wsi i musisz
                                      > wynajac mieszkanie albo pokoj w miescie w ktorym studiujesz i nie sa to
                                      > bynajmniej jakies apartamenty.
                                      Rozumiem o Ci chodzi i dlatego napisałam, że nie chodzi mi o wyprowadzkę z
                                      powodów naukowych, bo to jak najbardziej rozumiem, że ludzie się kształcą a Ci z
                                      mniejszych miejscowości muszą na te studia wyjechać i tam jakoś żyć. Mam
                                      przyjaciółkę, która na studia przyjechała z totalnej wsi (ok. 60 mieszkańców),
                                      na początku rodzice jej wszystko opłacali, ale z czasem zaczęła pracować (studia
                                      dzienne, ale potrafiła zarobić na swoje utrzymanie, także z czasem brała od
                                      rodziców coraz mniej pieniędzy), teraz kończy studia (aktualnie zaoczne),
                                      utrzymuje się zupełnie sama i właśnie wykańczają z narzeczonym dom w którym
                                      zamieszkają po ślubie. Wykańczają go sami, nie z kasy od rodziców. I podziwiam
                                      ją, bo osiągnęła naprawdę wiele i od samego początku miała założenie, że skoro
                                      zdecydowała się przyjechać do W-wy na studia to musi zrobić wszystko, aby nie
                                      obciążać rodziców.
                                      > Jesli juz wyjezdzasz na studia, to nie dlatego,
                                      > ze *znudzilo ci sie mieszkanie z rodzicami* , jesli takie zdanie masz w kwestii
                                      > podejmowania studiow, to niewiele na ten temat wiesz.
                                      Napisałam tu o swojej sytuacji, że ja się nie wyprowadziłam od rodziców, bo
                                      znudziło mi się mieszkanie z nimi, ale dlatego, że chciałam spróbować
                                      samodzielnego życia, ale poczekałam z tym do momentu, aż było mnie na nie stać.
                                      A na studia nie musiałam wyjeżdżać, bo akurat jestem w tej dobrej sytuacji, że
                                      wszystko miałam pod nosem.
                                      > Doroslosc to nie tylko
                                      > praca fryzjerki w wieku 18 lat, to tez 5-letnia harowa i nierzadko przyciskanie
                                      > pasa na studiach.Po ktorych tez sie sama utrzymujesz a nawet zwracasz rodzicom,
                                      > z odsetkami.
                                      Fryzjerką nie jestem smile
                                      • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:33
                                        To o fryzjerce nie bylo aluzja do Ciebie smile Moge tylko przypuszczac, ze Twoje
                                        nieprzychylne zdanie o studentach utrzymujacych sie z kasy rodzicow swiadczy o
                                        tym, ze albo nie studiowalas albo studiowalas i pracowalas jednoczesnie. Chce
                                        tylko powiedziec, ze wcale nie jest latwo robic i jedno i drugie, nie kazdy ma
                                        taka mozliwosc i nie powinno sie kogos za to potepiac i nazywac niedoroslym i
                                        nieodpowiedzialnym.
                                        • justynaaaa2 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:47
                                          Studiować studiowałam. Fakt faktem, nie były to najcięższe studia i wymagające
                                          100% uwagi dlatego mogłam pozwolić sobie na pracę. W czasie studiów mieszkałam z
                                          rodzicami, więc za mieszkanie i jedzenie płacić nie musiałam, ale wszystkie
                                          pozostałe rzeczy finansowałam sobie sama. Dlatego nie widzę nic złego w tym, że
                                          skoro ktoś wyjeżdża na studia gdzieś, gdzie musi wynająć pokój, akademik,
                                          mieszkanie i na początku rodzice mu pomogą z opłatami, i tak gdyby został w domu
                                          to by za niego płacili. Mimo wszystko uważam, że trzeba dążyć do samodzielności,
                                          bo to, że ktoś zamieszka z partnerem w czasie studiów w innym mieście i każde
                                          wrzuci 500 zł z kieszonkowego od rodziców to nie oznacza, że ich stać na wspólne
                                          życie i przyszłość.
                                          Wiem, że ciężko jest pracować i studiować jednocześnie a kogoś kto nie potrafi
                                          pogodzić tych dwóch rzeczy nie nazywam ani niedorosłym ani nieodpowiedzialnym.
                                          Niedorosłymi nazywam ludzi, którzy borą ślub, bo mają taki kaprys a żyją za
                                          pieniądze rodziców i to czy ktoś studiuje czy nie nie ma tutaj nic do rzeczy.
                                    • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:37
                                      > Widze, ze wam nie przszkadza to, ze oni wzieli slub tylko sam fakt, ze sa
                                      > studentami i zyja jeszcze z pieniedzy rodzicow.I
                                      Źle widzisz.
                                      Na tej samej zasadzie licealiści mogą brać ślub. A co im właściwie szkodzi, wikt
                                      i opierunek jest, dziewczyna tylko zmienia miejsce zamieszkania i nazwisko, bo
                                      na tym przecież małżeństwo polega.
                        • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:59
                          Nagonka sie zrobila. Chcecie pobawic sie w autorytet moralny ? To rozdawajcie
                          kondomy nastolatkom na ulicach, rozlewajcie zupe biednym, odejmujcie pijakowi
                          butelke od ust ale nie medrkujcie, w przerwach pomiedzy zastanawianiem sie nad
                          wyborem sukienki slubnej albo pasujacego bukietu, o tym jakie to dorosle zycie
                          jest ciezkie i jacy ludzie ( ktorych nie znacie!) nieodpowdzialni.
                          • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 14:02
                            Kobietko, sama zaczęłaś piać ochy i achy na temat romantyzmu tej pary, pozwól
                            innym mieć odmienne zdanie i nie mieszaj do tego nastolatków, bezdomnych i
                            alkoholików, bo nie ta ranga problemu, żeby wszystko do jednego wora wrzucac.
                            • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 14:14
                              Zaczalas o nieopowiedzialnosci. I wybacz, mam swoje zdanie na ten temat i tez
                              prawo, zeby do wora pod nazwa nieopowiedzialnosc wrzucic to co ja za takowe
                              uwazam. Do tego nalezy miedzy innymi seks bez prezerwatywy, alkoholizm. Oni
                              zmienili stan cywilny, niekogo nie skrzywdzili, swiat sie nie zawalil, rozejrzyj
                              sie wokol, sa naprawde powazniejsze problemy na swiecie.
                              >Kobietko, sama zaczęłaś piać ochy i achy na temat romantyzmu
                              Powtorze to dla ciebie w zwolnionym tempie, przeczytaj uwaznie : Nie oceniam
                              tych dwoja . Wiec o ochac i achach nie ma mowy, chyba ze jestes juz jasnowidzem
                              i czytasz jakies ukryte zdania miedzy tym co pisze. Mamy dwa rozne zdania,
                              mozesz sie wreszcie odczepic, czy to jest raczej ponad Twoje sily?
                              • nati.82 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 14:27
                                ...bo z seksu bez prezerwatywy może powstać dziecko, a z mieszkania i
                                utrzymywania się u rodziców i seksu też, tylko to dziecko będzie utrzymywane
                                przez swoich dziadków. Wielkiej różnicy nie widzę. Jak sie nie ma za co żyć - bo
                                cudze to nie własne - to się w małżeństwo nie bawi.
                                • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 14:40
                                  Maja 24 lata, pisza magisterke, za rok moga oboje dostac prace o jakiej kazdy
                                  marzy. Dotad nie wpadli i moze narazie uwazaja, zeby nie miec dzieci, moze w tym
                                  wlasnie sa jak malo kto odpowiedzialni ? Prawda jest taka ze ludzie sypiaja ze
                                  soba przed slubem i co, kazdego nazwiesz nieodpowiedzialnym albo takim, co bawi
                                  sie w doroslosc? nie przesadzajmy.
                                  • nati.82 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 14:44
                                    Mogą dostać pracę, a mogą nie dostać, więc po co to gdybanie? Ważne, że teraz
                                    żyją za pieniądze rodziców, bo tak im się podoba i taki mają aktualnie pomysł na
                                    życie.
                              • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 15:42
                                Widze, że dalej nie rozumiesz, nawet tego, co sama piszesz. Może w punktach
                                bedzie jasniej dla ciebie:
                                1. Piejesz peany na temat romantyzmu dwojga studentów żyjących na garnuszku
                                rodziców.
                                2. Stwierdzasz, że ani ich nie pochwalasz, ani nie potępiasz, bo jesteś obiektywna.

                                Aniołku, skoro zachwycasz się ich romantyzmem, to niestety/stety ich pochwalasz,
                                a twoja opinia z obiektywizmem ma tyle wspólnego, co dziewica konsekrowana z
                                bujnym życiem seksualnym.
                                Paniałaś już czy dalej jest to dla ciebie za trudne?

                                >Mamy dwa rozne zdania
                                A to już insza inszość.

                                >Do tego nalezy miedzy innymi seks bez prezerwatywy
                                Widzisz, moim zdaniem, seks nastolatków jest równie nieodpowiedzialny z
                                prezerwatywą, jak i bez niej.
                                • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:16
                                  Widze, ze lubisz w punktach to :
                                  Diabelku..
                                  1. Nie zachwacam sie romantyzmen (pomiedzy nie-potepianiem-kogos a
                                  zachwacaniem-sie-nim jest duza, choc widocznie niewyczuwalna dla twoich zmyslow,
                                  roznica)
                                  2. Nie napisalam nigdzie ze jestem obiektywna. Gdy ani nie potepiasz ani nie
                                  pochwalasz, to nie obiektywizm a postawa neutralna.
                                  3. Twoje zdanie na temat seksu bez prezerwatywy jest mi komletnie obojetne. I
                                  tez nie ma tu nic do rzeczy.
                                  • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:30
                                    Udajesz, ze nie rozumiesz, co piszesz, czy naprawdę tak jest?

                                    >1. Nie zachwacam sie romantyzmen
                                    Możliwe, że nie zachwAcasz się (cokolwiek to dla ciebie znaczy) romantyzmeN
                                    (czymkolwiek ów twór jest), za to pięknie piejesz peany na temat romantyzmu w
                                    postaci mieszkania kątem u rodziców i na ich utrzymaniu.
                                    Tym samym zachowujesz postawę neutralną. ROTFL.

                                    > 3. Twoje zdanie na temat seksu bez prezerwatywy jest mi komletnie obojetne. I
                                    > tez nie ma tu nic do rzeczy.
                                    No straszne, chyba się popłaczę.
                                    • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:40
                                      Mysle, ze sie bardzo nudziszsmile
                                      • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:42
                                        I zniknęłaś;p
                          • leedca Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:52
                            Autorytety moralne powinny rozdawać kondomy na ulicach? big_grin
                            To niemoralnie uprawiać sex bez kondoma? big_grin ^^
                            • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 17:20
                              Z rozprzestrzenianiem sie aids walczy sie m.in. przez uswiadamianie ludzi o
                              skutkach uprawiania seksu bez zabezpieczenia. Dla mnie, tzw.postawa moralna nie
                              ogranicza sie do zycia wedlug przykazan kosciola, to tez rozdanie kondoma na
                              ulicy albo zachecanie ludzi do zbadania sie przed uprawianiem seksu.To moze
                              komus zycie uratowac.
                              A w ogole to czepiasz sie big_grin
                    • tennesee Re: czy to jest nienormalne? 12.04.08, 00:52
                      A wy nawet ich nie znajac,
                      > nazwalyscie ich nieodpowiedzialnymi dzieciakami bawiacymi sie w
                      doroslych.

                      Mieszkają kontem w domu rodziców pana młodego, są na utrzymaniu
                      tychze, oraz rodziców panny młodej. Jak to inaczej nazwać?
                      • tennesee Re: czy to jest nienormalne? 12.04.08, 01:15
                        tennesee napisała:

                        > A wy nawet ich nie znajac,
                        > > nazwalyscie ich nieodpowiedzialnymi dzieciakami bawiacymi sie w
                        > doroslych.
                        >
                        > Mieszkają kontem w domu rodziców pana młodego, są na utrzymaniu
                        > tychze, oraz rodziców panny młodej. Jak to inaczej nazwać?

                        oczywiscie kątem u rodziców. No i na ich kontosmile
                        • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 12.04.08, 12:42
                          Jak latwo wam jest oceniac ludzi w ogole ich nie znajac i rzucac w nich
                          kamieniami na podstawie garstka info. Ciekawe co wam daje takie poczucie
                          wyzszosci moralnej ?
                          • tennesee Re: czy to jest nienormalne? 12.04.08, 16:25
                            dunkelzahn napisała:

                            > Jak latwo wam jest oceniac ludzi w ogole ich nie znajac i rzucac w
                            nich
                            > kamieniami na podstawie garstka info. Ciekawe co wam daje takie
                            poczucie
                            > wyzszosci moralnej ?


                            dunkelzahn, w zasadniczej większości nie oceniałyśmy, a jedynie
                            uwypukliłyśmy pewne informacje podane nam zresztą przez Ciebie. To
                            nie ma nic wspólnego z moralnością, tylko raczej ze zdrowym
                            rozsądkiem.
                            Mieszkaja katem u rodziców- Tak
                            zarabiają na siebie- nie.
                            to są informacje podane przez Ciebie. A ze na szczeście większość
                            ludzi uważa, ze rodzine należy zakładać wtedy, gdy jest się w pełni
                            za siebie odpowiedzialnym i można odpowiadać też za drugą osobę, to
                            nie uwiodła ich wizja rysowanej przez Ciebie sielanki.
                            • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 12.04.08, 19:20
                              >dunkelzahn, w zasadniczej większości nie oceniałyśmy, a jedynie
                              uwypukliłyśmy pewne informacje podane nam zresztą przez Ciebie.
                              He? Nazwanie kogos nieodpowiedzialnym wyzyskujacym rodzicow dzieciakiem nie jest
                              ocena ? I tez jakie macie prawo do uwypuklania informacji na temat ludzi o
                              ktorych nie macie zielonego pojecia? To nazywam nadinterpretacja i podczas gdy
                              ja ograniczylam sie tylko do pokazania ich przypadku, to wy urzadzlilyscie wrecz
                              jakas krucjate. Nie wiesz nic o nich, nie wiesz jaka jest ich sytuacja, nie
                              mozesz powiedziec co ich skolonilo do zamazpojscia i dlatego tez nie masz prawa
                              nazywac ich postanowienia kaprysem. Zanim zaczniesz rzucac w kogos kamienie
                              dowiedz sie troche wiecej na jego temat. Nawet sobie nie wyobrazasz ile ludzi
                              zyje dlugie lata u rodzicow . I wiesz co ? Rodzicom to nawet pasuje bo nie musza
                              dokladac sie do mieszkania. Prawda jest taka, ze nie kazdy moze sobie zarabiac
                              krocie w wieku 18 lat, niektorzy chca sie dalej ksztalcic i sa jakis czas
                              zmuszeni mieszkac i korzystac z pomocy rodzicow. Tak trudno Ci to zaakceptowac?
                              Oni sa studentami i tak czy inaczej, ze slubem czy bez, korzystaliby jeszcze rok
                              z pomocy rodzicow. Nie rysowalam zadnej sielanki, nie stawialam ich za jakis
                              przyklad, jedyna osoba ktora ocenia jestes Ty.
                              • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 12.04.08, 19:30
                                Niewazne zresztasmile Poprostu mamy inne zdanie na ten temat i nie ma co ciagnac
                                tej dyskusji.
                              • tennesee Re: czy to jest nienormalne? 13.04.08, 10:15
                                I tez jakie macie prawo do uwypuklania informacji na temat ludzi o
                                > ktorych nie macie zielonego pojecia?

                                sama podałaś te informacje, gdyby nie były istotne to przecież byś
                                tego nie napisała, prawda?


                                Nie wiesz nic o nich, nie wiesz jaka jest ich sytuacja, nie
                                > mozesz powiedziec co ich skolonilo do zamazpojscia i dlatego tez
                                nie masz prawa
                                > nazywac ich postanowienia kaprysem.

                                wiem o nich tyle, ile napisałaś, a napisałaś kilka ważnych
                                informacji. Z Twoich informacji wynika, że do małżeństwa skłoniła
                                ich wielka miłość i romantyczne uniesienia.

                                > zyje dlugie lata u rodzicow . I wiesz co ? Rodzicom to nawet
                                pasuje bo nie musz
                                > a
                                > dokladac sie do mieszkania.

                                to dobrze odzwierciedla Twoje pojmowanie samodzielności.

                                Prawda jest taka, ze nie kazdy moze sobie zarabiac
                                > krocie w wieku 18 lat, niektorzy chca sie dalej ksztalcic i sa
                                jakis czas
                                > zmuszeni mieszkac i korzystac z pomocy rodzicow. Tak trudno Ci to
                                zaakceptowac?

                                trudno mi zaakceptować zrównanie zabawy w dorosłość z dorosłością i
                                odpowiedzialnością. Kształcenie się nie ma tu nic do rzeczy.
              • pelagia_pela Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:48
                To zabawa z zycie - ale jak zwal tak zwal, Ty nazywasz to
                romantyzmem. Jakos wciaz nie wiem czego mam tej parze zazroscic.
    • sisigma Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:14
      zrobiło mi się okrutnie przykro, bo nikt z mojej rodziny nie
      > pogratulował, nikt nie powiedział że się cieszy, że fajnie że chcemy być
      > razem...

      Słuchaj, małżeństwo to nie jest żadne "fajne bycie razem" chyba ze podchodzi się
      do tego nieodpowiedzialnie.
      To jest przede wszystkim odpowiedzialność za drugiego człowieka, za siebie na
      wzajem, za zrealizowanie tego co się obiecało. I czasami to wcale nie jest
      fajne, czasami jest to trudne, nieromantyczne, czasami nawet wbrew temu co
      bardzo by się akurat chciało!

      > wszyscy odrazu na mnie z pretensjami...
      Też bez sensu ta reakcja Twojej rodziny, pewnie w panikę wpadli, w końcu oni
      znają Cię najlepiej i może była to ostatnia rzecz jakiej się spodziewali. Może
      jak emocje opdaną to zdobędą się na sensowną rozmowę?

      mama by się wstydziła brać ślub
      > mając 21 lat, że spadnie na mnie dużo obowiązków, że może lepiej poczekać,że w
      > październiku?

      Argumenty od Sasa do Lasa. Wstydy i październik świadczą o tym, że brak rozsądku
      może zdominować Wasze poczynania, że zamiast robić to co nalezy, będziecie (Wy
      czy rodzie) robić to co "luzie powiedzą". Głupota i nieszczęście życiowe gotowe,
      bo jeszcze się taki nie narodził, kto by wszystkim dogodził.

      >obowiązki
      Jeśli nie chcesz się "bawić w dom" tylko rzeczywiscie założyć rodzinę warto
      pomyśleć z czego będziecie żyli, co jedli, za co się ubierali. Zaczynać
      małżeństwo na obiadach u teściowej i wyposażeniu mamusi - ostatnia rzecz, jaką
      robią dojrzali, zdrowi ludzie, myślący poważnie o swoim małżeństwie.

      że jestem za młoda, że po
      > co już, żebym skończyła studia, że nigdy nie mieliśmy poważnej kłótni ( czy to
      > źle?)

      To nie jest źle.
      To jest BARDZO ŹLE.

      Za młoda nie jesteś. Tylko czy rzeczywiście dojrzała? nie mnie to sądzić, ale
      może przemyśl sprawę jeszcze raz?
      Może być tak, że to miłość Twojego życia, ale może być tak, że za dwa lata wam
      "minie" i okaże się, że ajajaj, jak tu przekonać biskupa żeby uniewaznienie dał,
      bo przecież "co ludzie powiedzą"...
      • fruzia01 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:33
        >mam 20 lat,studiuję zaocznie na 1 roku-jęz.ang, pracuję; chłopak 25, w >tym
        >roku ma obronę, kończy studia, ma lepszą pracę.

        to chyba odpowiada na pytanie z czego młodzi będą żyli, za co jedli i ubierali się?
        sorry, nie każdego stać od razu wyłożyć przynajmniej 250000pln na własne
        mieszkanie; wielu ludzi nie będzie stać jeszcze przez wiele wiele lat po ślubie;
        chyba nie odbierzesz im prawa do ślubu? każesz czekać do 40tki?
        • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 14:03
          conajmniej do 40 !
        • sisigma Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 14:34
          > sorry, nie każdego stać od razu wyłożyć przynajmniej 250000pln na własne
          > mieszkanie; wielu ludzi nie będzie stać jeszcze przez wiele wiele lat po ślubie
          > ;
          > chyba nie odbierzesz im prawa do ślubu? każesz czekać do 40tki?

          Ja rónież mówię sorry, bo nie mamy mieszkania, wynajmujemy. Moglibyśmy mieszkać
          z rodzicami, nawet proponowali, ale po prostu nie chcieliśmy.
          Nikomu nie każę czekac, jeśli już coś doradzam - to dorosnąć, na niektórych
          przychodzi to wczesniej na innych później, na innych nigdy.
          Zarobki nie świadczą o dojrzałosć, można być wspaniałym człowiekiem ale nie
          znaleźć pracy albo znaleźć bardzo kiepsko płatną i co? I nico, czasem trzeba
          wtedy poprosić rodzinę o pomoc, jednak z naciskiem na słowo "pomoc" a nie
          "utrzymywanie" czyli tzw "wikt i opierunek".
          Decyzja o założeniu własnej rodziny powinna wiązac się jednak z jakimś myśleniem
          bardziej dalekowzrocznym, nie tyle czy "stać mnie" ale czy "jestem w stanie".
          • fruzia01 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 14:42
            to bardzo fajnie że masz takie poglądy
            tylko dlaczego we wcześniejszym poście każesz się dziewczynie zastanawiać za co
            będzie jeść i się uberać, skoro ona ewidentnie pisze że oboje zarabiają?
            • sisigma Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 15:22
              Nie sądzę jednak, żeby przynajmniej ona wykonywała jakąś powazną pracę jeśli
              dopiero co zaczęła studia, jest to coś traktowanego tymczasowo, na zasadzie
              dorobienia sobie. Tak można całkiem nieźle przetwrać 5 lat, zwłaszcza jak do
              tego dojdą stypenidia naukowe i socjalne, plus pomoc rodziców i na przykład
              kredyt studencki.
              Ale małżeństwo to na całe życie, a nie pięc lat.
              Poza tym dla mnie taka decyzja powinna wiązać się z pełną niezależnością
              finansową. To znaczy: razem klepiemy biede, ale sami, bez rodziców, choćby mieli
              chałupę z tarasem i trzy mercole.
              Inaczej już od pierwszego dnia małżeństwa jest się uzależnionym od rodziców i to
              już przeważnie zostaje na całe życie, bo nawet jeśli więcej się później zarabia
              to emocjonalnie się jest po uszy w relacji zaleznosci od rodziców.
              • fruzia01 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 15:39
                dziewczę napisało że oboje pracują i zarabiają, on lepiej od niej - proponuję na
                tym się oprzeć i nie podejrzewać ani zakładać, że jej praca jest niepoważna,
                tymczasowa i na pewno nei wystarczy
    • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:28
      Co ciekawe, potezna wiekszosc tzw. wpadek konczy sie slubem i wtedy jakos nikt
      nie odradza slubu, nikt nie mowi o obowiazkach ( ktore jeszcze w przypadku ciazy
      sa podwojnie nawet potrojnie wieksze) , o potrzebie przemyslenia i zastanowienia
      sie. Hipokryzja polskiego spoleczenstwa w pelnym swietle.
      • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:31
        A to już problem hipokryzji społeczeństwa i młodych, którzy sami albo pod
        naciskiem lecą do ołtarza/USC, bo dziecko w drodze. Moim zdaniem, to jeszcze
        większa głupota niż ślub w wieku dwudziestu kilku lat "bo sie kochamy i tak
        fajnie będzie" i życie na garnuszku rodziców. Ale to nie mojej babci piegi.
      • justynaaaa2 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:32
        No tutaj akurat się zgadzam. Zależy to jednak od ludzi. Podejrzewam, że w
        przypadku, gdyby autorka wątku była w ciąży rodzice mówili by inaczej. Skoro
        przejmują się co ludzie powiedzą o wspólnym zamieszkaniu, tym bardziej by się
        przejęli, gdyby córcia zaszła w ciążę.
        • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:33
          Ty jej lepiej zajścia w ciążę nie sugerujsmile))
          • justynaaaa2 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:36
            Myślisz, że ma aż takie parcie na małżeństwo, że mogłaby się pokusić? smile
            • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:39
              Hmm...
              Dziewczę chce ślubu. Rodzice są przeciwni. Rodzice są również przeciwni
              mieszkaniu bez ślubu, bo co ludzie powiedzą. Skoro dziewczę zajdzie, rodzice
              pewnie zgodzą się na ślub, byle co ludzie nie powiedzieli.
              Obawiam się, że mogłaby się pokusićsmile))
              • justynaaaa2 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:43
                No to ja się chyba muszę wycofać, bo jeszcze mnie oskarżą, że im takie pomysły
                podrzucam.
                Poza tym nie chcę krzywdy dla dziecka.
                • kasiulkkaa Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:48
                  Z drugiej strony, może dzięki tam panienkom z parciem na ślub i przez to w
                  ciąży, ZUS nie padnie. Tylko czy na pewno jest za co dziękować...?
                • dunkelzahn Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 12:50
                  Jakiego dziecka ? To juz tak daleko zaszlo?! :d
                  • k.l2 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:19
                    To, że masz 20 lat to nie jest największy problem- małżeństwo nie zależy od
                    wieku tylko od dojrzałości. I dziwią mnie posty dziewczyn, które mówią, że gdyby
                    wyszły za mąż w takim wieku już byłyby po rozwodzie. Jasne,że człowiek się
                    zmienia, ale i po 30 będziesz się zmieniała. A lepiej u boku tego człowieka,
                    który też będzie miał na Ciebie wpływ. A Ty na niego. Tak abyście się mogli
                    dopasować.
                    Nie widzę też problemu też w tym ,że to Twój pierwszy poważny chłopak- ja
                    zdecydowałam się na ślub z moim pierwszym chłopakiem ( i nie było innych
                    "niepoważnych").
                    Ale:
                    będzie Ci trudniej dokończyć studia, zwłaszcza jeśli będziecie mieć dziecko.
                    I jeszcze kwestia mieszkania z teściami...
                    Ja bym poczekała,aż będziecie bardziej samodzielni. I nie chodzi mi o to by było
                    Was stać na zakup willi- ale, żebyście choć mogli wynająć samodzielne mieszkanie...

                    Życzę podjęcia dobrej decyzji!
      • pszczola205 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 13:19
        ODradza, odradza...
    • aska90 Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 16:58
      W twoich wypowiedziach najbardziej zaniepokoiła mnie postawa rodziców. To bardzo
      ważni ludzie w życiu człowieka, ale...
      No właśnie, z jednej strony nie chcą, żebyś wychodziła za mąż, bo - i tu padły
      ich argumenty. Może i woleliby, żebyście razem zamieszkali i sprawdzili, z czym
      się je małżeński chleb, ale "co ludzie powiedzą". Masz zjeść ciastko i mieć ciastko.
      Musisz sobie odpowiedzieć, czy stać cię na to, żeby postawić się rodzicom. Nie
      finansowo, ale emocjonalnie. Nieważne w tej chwili, czy wyjdziesz za mąż,
      zamieszkasz na kocią łapę, czy postanowisz mieszkać z rodzicami. W pewnym
      momencie i tak będziesz chciała/musiała podjąć decyzję. Czy jesteś gotowa, żeby
      przyjąć wszystkie korzyści i obowiązki?
      • mkika Re: czy to jest nienormalne? 11.04.08, 20:28
        slub to marzenie kazdej kobiety.Przezywajac najpiekniejsze momenty z
        ukochanym kazda z nas nie moze sie doczekac aby stanac na slubnym
        kobiercu.
        Tak naprawde tylko ty jestes w stanie ocenic czy jestes gotowa na
        slub. Nie chodzi tutaj tylko o twoj wiek ale i doswiadczenie ,
        emocje ktore toba kieruja. Pamietaj, ze po ukonczeniu studiow, kiedy
        o prawdopodobnie podejmiesz caloetatowa prace twoje poglady sie z
        mienia( oczywiscie niekoniecznie twoje uczucia do partnera)
        Mozecie przeciez narazie budowac wasz zwiazek bez malzenstwa a kiedy
        juz go umonici nic wam nie stanie na drodze. Wtedy tez bedziesz sama
        wiedziala gleboko w sercu , ze to juz czas( bez korzystania z
        czyjejs opini).
        Ps. poczytaj i rozwaz wypowiedzi moich rowiesniczek , tez powinny ci
        pomoc.
    • panistrusia Re: czy to jest nienormalne? 12.04.08, 11:09
      > że nigdy nie mieliśmy poważnej kłótni ( czy to
      > źle?) więc się nie sprawdziliśmy do końca,

      To źle: trzeba umieć się kłócić (rozwiązywać konflikty). Zwłaszcza, jak chce się
      z kimś zamknąć w 4 ścianach.
      • olgaaa1 Re: czy to jest nienormalne? 12.04.08, 14:38
        Powiem co ja myślę, jak ja błam na pierwszym roku studiów, to byłam
        bardzo głupiutka, też byłam bardzo zakochana w moim obecnym
        przyszłym mężu i już też planowaliśmy wszystko i ach och, ale
        poprostu nie obraź się pewnie dopiero niedawno wyprowadziłaś się od
        rodziców, albo nawet jeszcze mieszkasz z rodzicami i nie wiesz n
        czym polega życie, ale to moje zdanie, może w twoim przypadku jest
        zupełnie inaczej...
        • olgaaa1 Re: czy to jest nienormalne? 12.04.08, 14:43
          Doczytałam, że nadal mieszkasz z rodzicami, hmm...ja bym zaczekała.
          Pewnie mamusia do tej pory robi obiadek i gotuje smile Zycie to trochę
          inne realia niż spotykanie się na randki, jak bedziesz musiała prać,
          sprzątać i jeszcze studiować, a nie daj co...twój maż poczuje się za
          pewnie, że ma cię już przy boku, to będzie ryk...
    • 18_lipcowa1 jak mialam 20 lat -slub to ostatnie o czym myslala 12.04.08, 13:00
      poczekaj jeszcze dziewczyno
    • kreatywni Re: czy to jest nienormalne? 12.04.08, 17:21
      Ja mam 23 lata, man 32. Slub zaplanowany za rok, czyli maj 2009.
      I teraz żałujemy, że nie planowaliśmy go już rok temu tak żeby to był już ten najbliższy maj.
    • ibsen jest to tak normalne... 12.04.08, 21:23
      ... że aż może razi w dzisiejszycm świecie . Trzymaj się dzielnie i
      dojrzale emocjonlanie smile Udanego małżeństwa.
    • asa67 Re: czy to jest nienormalne? 18.04.08, 13:32
      "Miłość jest przyjemnością, ale kochanie to już obowiązek"To są czyjeś słowa,ale
      zastanów się nad ich głębią.
      • zdrowazocha Re: czy to jest nienormalne? 18.04.08, 16:22
        Ja wzięłam ślub zanim skończyłam 21 lat - mój mąż jest w tym samym wieku. Byliśmy razem 3 lata, znaliśmy się 7 lat, mieszkaliśmy ze sobą od dwóch. Było biednie, że strach. Ślub był na wesoło, za grosze, bez ochów i achów. Niebawem będzie czwarta rocznica... Bilans? Mój mąż jest moim najlepszym przyjacielem - to taka szczera, głęboka miłość w sam raz na małżeństwo. Idziemy sobie razem przez życie. Kupiliśmy autko, wynajęliśmy lepsze mieszkanie, znaleźliśmy pracę i właśnie stwierdziliśmy, że to już ostatni dzwonek, by trochę zboczyć z tej trasy. A zatem niebawem: rzucamy pracę, pakujemy walizki i jedziemy na wariata w świat. Ale to też inna bajka smile W każdym bądź razie - nie ma reguły. Moi rodzice przymierzali się do ślubu 10 lat. To było najbardziej nieudane małżeństwo świata. My zrobiliśmy po swojemu - nie żałujemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka