Dodaj do ulubionych

Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsza ?

20.04.08, 13:37
Jakie macie doświadczenie jeśli chodzi o sukienki z trenem, a jakie
z kółkiem ? Proszę o plusy i minusy obu rodzajów sukni.
Mi osobiście bardziej podobąją się suknie z trenem (ale z tego co
wiem tren często się odpina, majta, osoby 3-cie mogą go podeptać),
wydaje mi się, że te z kólkiem są praktyczniejsze pod tym względem
(chociaż kólko też ma swoją wagę i zajmuje trochę miejsca, ale
zawsze można je przygiąć nieco)

pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • stworzenje aby nie z kółkiem 20.04.08, 14:32
      jestem przeciwniczka kolek,wygladaja komicznie,nienaturalnie,smiesznie,np. przy
      wnoszeniu Panny Mlodej przez prog,jak sie tanczy,widzialam takie na innych
      osobach i zawsze mnie to smieszylo.Takie bujajace sie hula hop. Tren zas jest
      bardzo stylowy,sama go nie mialam.Podpowiem Ci,ze mozna go podpiac potem w
      trakcie zabawy,albo sa tkaie wersje ze sie w ogole odpina po kosciele smile.A co
      do czegos zamiast kola,to super jest sztywna halka z duza iloscia tiulu,tak
      ladnie i naturalnie sie wtedy uklada suknia.
      • yellowpeach Re: aby nie z kółkiem 20.04.08, 14:52
        jak "kółko"jest małe, to wcale nie wygląda jak hula-hop, a narawdę pomaga w utrzymaniu sukni na swoim miejscu. oczywiście, tak jak piszesz, wyjściem z sytuacji jest usztywniana halka z tiulu. ja będę miała suknię z trenem- niewielkim co prawda, ale bez halki sobie nie wyobrażam- suknia wchodzi między nogi, okręca się i kiepsko się chodzi, nie mówię o tańczeniu...
        • stworzenje yellowpeach 23.04.08, 20:05
          tak halka z tiulu,taka ze wiesz jak ja zdejmiesz to mozna postawic big_grin,serio
          moja taka jest od sukni slubnej,super naturalnie to wygladalo.a niestety co do
          roznego rodzaju kol mam sceptyczne podejscie gdyz filmuje tego typu urocystosci
          i przekomicznie wychodzi to potem na filmach. Mozeb gdyby dziewczyny pare takich
          filmow obejrzaly czyli cos z boku,to by sie tak w kola nie pchaly.Aaa i
          najlepsze:cytat ojca panny Mlodej do niej samej: corko,nie dam rady z Toba
          tanczyc,bo to kolo jest na km od Twoich dloni, taka wypowiedz slyszalam big_grin.
    • memphis90 Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 20.04.08, 17:02
      Nie znoszę kółek, w takich sukienkach czułam się, jakbym nosiła abażur.
      Sukienka na halce pięknie faluje, rusza się wraz z ciałem, sukienka na kole się
      po prostu kolebie. Dla mnie to paskudztwo.
      • kubonita Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 23.04.08, 13:08
        i tu się zgodzę. Nie wspomnę o zdjęciach, w których Pan M<łody
        niesie na rękach swoją wybrankę, a tam... koło... i ta suknia, co to
        się skandalicznie nienaturalnie układa. Poza tym to taki abażur,
        fuuuuj smile
        • nati.82 Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 23.04.08, 13:11
          z trenem! kółka są okropne
      • stworzenje tak dokladnie ABAŹUR 23.04.08, 20:07
        memphis90 napisała:

        > Nie znoszę kółek, w takich sukienkach czułam się, jakbym nosiła abażur.
        > Sukienka na halce pięknie faluje, rusza się wraz z ciałem, sukienka na kole się
        > po prostu kolebie. Dla mnie to paskudztwo.

        nom w 100% sie zgadzam, wlasnie na filmie ladnie wychodzi jak potem przy montazu
        robie np. ujecia w zwolnionym tempie czy cos,to super suknia majaca halke nie
        kolo, wtedy pokazuje cala swoja krasę w takich momentach smile.
    • maiwlys Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 23.04.08, 13:15
      Tren i sztywne halki. Sama miałam mieć suknie z kołem, jednak
      zrezygnowałam z niego i będzie sama halka. Będzie się wygodnie
      chodziło, ewentualnie tanczyło smile
      • mojboze Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 23.04.08, 14:05
        Ja będę miała kółko albo sztywną halkę. Ale moje wesele jest nieco stylizowane
        na XIX wiek,więc to pasuje. Poza tym ja się urodziłam nie w tych czasach, co
        trzeba smile Uwielbiam gorsety i wielkie suknie, czuję się w nich jak w dzinsach wink)
        • stworzenje do mojboze 23.04.08, 20:10
          mojboze napisała:

          > Ja będę miała kółko albo sztywną halkę. Ale moje wesele jest nieco stylizowane
          > na XIX wiek,więc to pasuje. Poza tym ja się urodziłam nie w tych

          o kurcze to musi byc cos fajnego smile.Masz juz typ sukni? a takie cos z tylu
          bedziesz miala jak babki sobie nad pupa umieszczaly,nie wiem jak to sie zwie.Ale
          dokladnie skoro sie stlizuje cos na dany okres to jak najbardziej to pasowac
          bedzie,gorzej jak robi sie cos ala kwiatek do kożucha smile.
          • mojboze Re: do mojboze 25.04.08, 11:46
            Bazą sukni jest model Bijoux firmy Cymbeline, która będzie nieco przerabiana. Na
            stronie Cymbeline chyba jest, choć w ogóle nie widać uroku postrzępionej,
            "starej" koronki, a to ze względu na nią wybrałam suknię. Rolę okrycia na
            zewnątrz ma pełnić peleryna z kapturem w kolorze sukni (ecru), ale muszę ją
            jeszcze uszyć.
            To coś z tyłu, o czym pisałaś to była tiurniura wink
            Moja suknia ma nawiązywać do poprzedniego okresu, tj. szału krynoliny.
            Oczywiście nie mam takiej "klatki", jej rolę ma pełnić wielka halka lub koło.
            Niestety całego wesela nie dam rady zrobić w stylu XIX wieku, bo brakuje mi i
            możliwości i funduszy sad
            Są też inne przeszkody. Do ślubu pasowałaby kareta, ale to mi się wydaje już
            zbyt pretensjonalne, no i zbyt długo trwałoby przemieszczenie się z kościoła do
            sali. Musieliśmy też zrezygnować z sali w dworku w Oborach - mamy zbyt dużo
            gości, aby się w dworku pomieścić.
            Ale nasze stroje, biżuteria, sala, fryzury będą do tego okresu nawiązywać.
            Dekoracje i kwiaty również. Ma być baśniowo, ale nie bajkowo. Inspiracją są dla
            nas filmy Tima Burtona, szczególnie "Gnijąca panna młoda" i "Jeździec bez
            głowy". Ale to na razie pomysły, które nie wiadomo, czy zostaną zrealizowane smile
      • stworzenje właśnie wygodnie tanczylo :-) 23.04.08, 20:08
        cos nie z tematu slubnego,ale tez zwiazane z suknia balowa.Na Sylwestra kupilam
        suknie,oczywiscie byla halka do niej z tym beznadziejnym kolem,zrobilam po domu
        pare wiekszych krokow i bęc bęc obijalo sie o kostki,porazka,powiedzialam nigdy
        w zyciu,poszlam na Sylwka bez tej halki i bylo super smile.
    • agusia.82 Re: A jednak suknia bez koła! 23.04.08, 23:18
      Widzę dziewczyny, że wszystkie jesteście przeciwniczkami "słynnego
      kółka".Zdecydowana jestem na suknie ze sztywną halką smileMierzyłam
      sukienki z kołem i faktycznie kolebie się, dziwacznie się z tym
      czułam.
      • stworzenje no brawo :-) 24.04.08, 14:37
        no i bardzo dobrze,ze bez kolka
    • spragnienie Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 24.04.08, 19:11
      Mialam suknie z kolem, bylam zachwycona. Cudnie wygladala, fajnie
      sie tanczylo... Kolo nie wystawalo, w niczym tez nie
      przeszkadzalo... Idac do oltarza wygladalam jakbym plynelawink....

      Mialam suknie malo strojna, niezbyt szeroka, rozbudowana... U mnie
      kolo sprawdzilo sie w 100 %.

      Nie wiem nic o halkach, mysle jednak, ze w okresie wakacyjnym moze
      byc stanowczo za cieplo...

      Co do trenow. Slicznie wygladaja, ale tylko przez pare minut,
      podpiete sprawiaja koszmarne wrazenie... Panna mloda nispecjalnie
      nawet moze pokazac ten tren. Ja w kosciele bylam zaslonieta
      swiadkami, wiec i tak nie byloby nic widacwink. zreszta, stawialam na
      swobode, prostote, nawet z tym kolemwink.
      • shellerka Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 25.04.08, 11:32
        a ja mam pytanie - co ma tren do kółka? ja miałam suknie z trenem, a pod suknią
        halkę z małym kółkiem. Byłam przeciwniczką kółek, bo kiedy za pierwszym razem
        szukałam sukni, w jednym z salonów przymierzyłam takie ustrojstwo z kołem
        wielkości stołu i majtającym się gdzieś w okolicy moich kostek. MASAKRA. Za
        drugim podejsciem kółko przymierzyłam malutkie i miałam je gdzieś na wysokości
        łydki. W porównaniu z halką tiulową taką falbaniastą, która a) haczyłaby
        ponczochy b)przyklejałaby się do moich nóg i drapała przeokropnie - koło było
        przyjemne i nie przeszkadzało - co więcej - nikt nie chciał uwierzyć, że suknia
        jest na kole... Radze przymierzyc, a nie wypowiadac sie ze na zdjeciach zle
        wychodzi - bo byc moze sa to zdjecia z okresu ,kiedy dziewczynki do komunii szly
        w sukniach na sztywnych metalowych obreczach i kiedy klekaly widac im bylo za
        przeproszeniem tylki
        • mojboze Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 25.04.08, 11:50
          Ja miałam taką sukienkę na komunii, ale nic takiego się nie wydarzyło. Może
          kiedyś dziewczynki wiedziały jak klękać wink)
          • kaamilka Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 25.04.08, 12:04
            a ja na komunii miałam sukienkę do kolan smile i chyba ta moja suknia
            ślubna to rekompensata za tamtą wink
            • mojboze Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 25.04.08, 12:35
              Zapewne smile
              U mnie nie ma mowy o rekompensacie, bo miałam suknię "Małej księżniczki" - moja
              ukochana bohaterka dzieciństwa to Sara Crewe. Nawet miałam kapelusik zamiast
              wianka smile
              Drugą ukochaną bohaterką była Ronja, córka zbójnika - totalne przeciwieństwo i
              jej styl odpowiada mi na co dzień smile
    • abch1 Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 25.04.08, 16:00
      Ja moge powiedzieć tylko o swoich doświadczenaich, miałam suknię z trenem, na
      sztywnej halce. Byłam bardzo zadowolona, a sesja wyszła bosko. Tren był
      podpinany i wcale nie przeszkadzał, nie było go nawet widać.
      Halka nie haczyła, nie było mi za gorąco, a suknia w tańcu wyglądała bardzo
      naturalnie, bo halka była z kilku warstw wykończonych koronką.
      Wszystko zalezy zatem od fasonu sukni, jej wykonania i Twoich upodobań.
      pozdrawiam
    • red.cherry Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 27.04.08, 14:37
      Nie każdemu podoba się tren. Dla mnie wygląda wieśniacko. Idzie taka
      panna młoda w kościele i ciągnie się za nią takie paskudztwo, wręcz
      szoruje po podłodze. Bleee. Ja będę miała suknię na dóch kołach i
      halce. Wygląda ślicznie!
      • kubonita Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 30.04.08, 16:02
        ale chwila chwila.... posiadanie trenu w sukni nie wyklucza przecież
        posiadania kół... ja będę mieć tren, panie proponują mi koło, ale
        jest wieśniackie, wiec bedzie halka nastroszona wink
        • stworzenje Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 30.04.08, 16:23
          koło to raczej taki kicz, wlasnie dawne stroje ludowe wiejskie to mialy fajne
          halki pod spodnicami,o to jest style,serio mowie i sie nie smieje smile.
      • zimowa.net Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 05.05.08, 07:30
        Dwa kola i halka..to zalatuje wiochą... pewnie beza z bita
        smietana tongue_out
    • olinafm Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 30.04.08, 17:40
      ja miałam sukienkę z kołem i sprawdziła się super smile koło wcale nie musi być
      duże i widoczne. Podczas wesela sukienka nie była podeptana i nadmiernie
      wybrudzona jak pewnie by to było gdyby był tren.
      picasaweb.google.pl/ostrowska.olla/NaszLub22092007
      picasaweb.google.pl/ostrowska.olla/Wesele
      • stworzenje do olinafm 30.04.08, 19:45
        wygladalas ślicznie w tej sukni,tak lekko nie bezowato, mimo wszystko kolo bym
        wywalila dala same halki-bo ja ogolnie wróg kół jestem smile,ale to Twoja
        suknia,ale naprawde super do figury,urody dobrana smile.
    • mwa77 Re: Suknia z trenem, czy z kółkiem - która lepsz 02.05.08, 10:27
      mysle ze kazda musi wybrac sobie taka suknie w ktorej sie po prostu
      super czuje. dla jednych kolo nie bedzie zadna przeszkoda i bedzie
      sie dobrze czuly. inne wybiora halki. a inne jeszcze bez kola i bez
      halki. tren tak jak pisalyscie moze byc w kazdym modelu. ja mialam
      suknie z trenem bez halki, bez kola - St.Patrick Rondalla. po prostu
      w takiej czulam sie najlepiej. bylo mi bardzo wygodnie. z trenem nie
      mialam zadnych problemow, choc na poczatku sie tego obawialam. ale
      podczas slubu bylo ok. podpielam go dopiero na sali - a tak naprawde
      od razu przyszylysmy przy guziczkach i nie bylo problemu do konca
      wesela. Nikt mi go nie deptal, a w tancu pieknie sie ukladal.
      Po prostu zmierz kazdy rodzaj sukni, zeby wiedziec co na pewno Ci
      nie odpowiada, a w czym sie czujesz swobodnie.
    • aniczka.only u mnie kółko się sprawdziło 02.05.08, 12:30
      Ja miałam suknie z kółkiem, małym i byłam bardzo zadowolona.
      Sukienka była prosta, lekka, w kształcie literki A a to kółko
      praktycznie niewidoczne. Nie było żadnych problemów z tańczeniem,
      suknia ładnie się układała i dla mnie to kółko było bardzo wygodne,
      lekkie, w zasadzie niewyczuwalne. Wcale nie czułam się jak to inni
      piszą "w abarzurze". Wręcz przeciwnie. Więc ze swojego doświadczenia
      polecam!
      Co do trenów, to nie powiem, podobają mi się, ale jedynie rozłożone,
      upięte robią "kaczy tyłek" a tym samym psują wygląd sukienki.
    • rhodeisland a nie mozna bez trenu ani kolka? 02.05.08, 18:07
      • stworzenje ja tak miałam :-) 04.05.08, 21:30
        bez trenu i bez kółka tylko halka sztywna smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka