znajomi na weselu

23.05.08, 21:33
Nie mam kogo się poradzić, a nie wiem co zrobić, chcę zaprosić moją bardzo
bliską koleżankę, znamy się tylko dwa lata, poznałyśmy się w pracy,
zaprzyjaźniłyśmy się, już nie pracujemy razem, ale dalej się spotykamy, jest
mi bliska i teraz mam dylemat, są ludzi (znajomi ze studiów) z którymi znam
się od 7 lat i nie chcę ich prosić, bo nie mam z nimi takich relacji, jak z
nią i teraz się boję, że się na mnie obrażą, czy w związku z tym mam nie
prosić tej koleżanki, czy nie przejmować się znajomymi ze studiów, z którymi
dalej utrzymuję kontakt, ale się z nimi nie przyjaźnie, nie rozmawiam z nimi o
wszystkim, tak jak z nią i mam dylemat?? Ale wiem, że się obrażąsad
    • mala220 Re: znajomi na weselu 23.05.08, 21:49
      zawsze ktos bedzie niezadowolony- musisz sie z tym liczyc.
      moje zdanie jest takie. Nie przejmuj sie znajomymi, jak chca, to niech sie
      obrazaja, a to jest TWOJE wesele, i Ty decydujesz kogo zapraszasz. Nie rezygnuj
      z kolezanki, skoro sie zaprzyjaznilyscie, czasem lepsza jedna dobra kolezanka
      niz cale grono jakichs tam znajomych
    • nelcia181 Re: znajomi na weselu 24.05.08, 11:17
      Mala dzięki za radę, przemyślałam to i masz rację, zaproszę ją, jeśli reszta się
      obrazi, trudno, nie są to bliskie mi osoby, pozdrawiamsmile
      • mifka14 Re: znajomi na weselu 24.05.08, 11:30
        Mam ciut podobny problem. Gdy moi znajomi brali sluby, wszyscy
        bylismy pannami i kawalerami bez dzieci, dodatkowo zaraz po
        studiach, Kontakt był dość ścisły. Natomiast, gdy my teraz bierzemy
        ślub nasi znajomi mają po 1-2 dzieci, a kontakt jest bardzo lużny.
        Zapraszamy tych z którymi jest kontakt średnio raz w miesiącu, ale
        bez dzieci. Z pewnością się obrażą, moze na wet nie pojawią na
        przyjęciu. Nic na to nie poradzę, nie stać mnie na zapewnienie
        warunków maluchów. Poza tym mamy liczne rodziny, a sala jest dość
        ciasna.
    • dziewczyna-szamana Re: znajomi na weselu 24.05.08, 12:38
      ze znajomymi to i ja mam problemcrying
      tez mam takich znajomych, jeszcze z podstawówki.
      ze znajomymi ze studiów tez mam dylemat. Na 1,2,3 roku tworzylismy super paczkę.
      paczka sie rozpadła, bo na 5 roku nie mamy żadnych wspólnych zajęc itp. i
      kontakt nie jest taki jak był.
      wiadomo, czlowiek chodzi do szkoły czy na studia, to kontakt jest codziennie.
      potem te drogi sie rozchodzą... i kontakt jest, ale nie taki jak był. siłą
      rzeczy nie widujemy się codziennie, nie rozmawiamy, coraz mniej wiemy o sobie...
      i owszem, widujemy się, ale juz nie tak częśto jak kiedyś.. i rozmowa się coraz
      mniej klei, bo każdy ma juz inne życie...
      co ze znajomymi, z którymi kiedyś kontakt był bliski, a teraz się rozluźnił (ale
      nie wygasł) ??? zapraszać ? nie zapraszać ?
    • dominika30 Re: znajomi na weselu 24.05.08, 13:39
      To jest chyba zawsze spory problem. Ale ja na Twoim miejscu
      zaprosiłabym tę koleżankę. Nie długość znajomości świadczy o jej
      wadze.
      Ja zaprosiłam dobrych znajomych z pracy (w pracy jest luźna
      atmosfera, generalnie gadamy na różne pozafirmowe tematy, fajnie się
      razem bawimy), ale mam wrażenie, że byli zdziwieni, że ich też
      zaprosiłam i jakoś bez entuzjazmu się obeszło.
      Czyli i tak źle, i tak niedobrzewink
      A powód do obrazy zawsze się znajdzie, jeśli ktoś bedzie się chciał
      obrazić. Dorośli ludzie powinni zrozumieć, że wesele to duże koszty
      i czasem nie można zaprosić każdego.
    • marina111 Re: znajomi na weselu 24.05.08, 13:52
      Zaproś ją. A bedziesz się im spowiadać ile ją znasz i itp? Teraz
      wszyscy wiedza ile wesele kosztuje wiec nie sadze aby ktos miał z
      tym problem. Ja zapraszam 4 znajomych bo z nimi trzymam się zawsze.
      Nie ma sensu zapraszac kogos kto nie jest ci bliski. W ten sposób to
      wszystkich byś musiała zaprosic bomoze ktos się obrazi
      • hanna26 Re: znajomi na weselu 24.05.08, 15:47
        Ja luźnych znajomych, z którymi się kiedyś często widywałam, przyjaźniłam, a teraz rzadko się widuję i stali się po prostu "znajomymi" - nie zprosiłam na wesele. I nie żałuję, uważam, że bardzo dobrze zrobiłam. Natomiast mój mąż zaprosił na nasze wesele dawnego przyjaciela, z którym się kiedyś naprawde bardzo przyjaźnił i sporo razem przeszli. Ale w momencie, gdy sie zaręczaliśmy, to oni już kompletnie nie mieli od kilku lat kontaktu. Narzeczony odszukał go i poprosił na świadka - tak jak to sobie kiedyś przyrzekali. I potem żałowaliśmy tego, bo ten chłopak był wprawdzie bardzo miły itd., ale raczej zdziwony - no i po ślubie kontakt znowu się urwał.
        Cóż, ja mam takie doświadczenie, ale w ogóle to sprawa indywidualna.
        • dziewczyna-szamana Re: znajomi na weselu 24.05.08, 17:04
          no ja sie tego też boję, że zaproszę i potem kontakt sie urwie.
          moja kolezanka tak zrobila - miała mała rodzinę, więc naprosiła znajomych.
          no i fajnie było, dzieki temu było dużo młodzieży i wszyscy szaleli na parkiecie.
          ale z 2 strony płacić za ludzi, z którymi potem kontakt bedzie sporadyczny...
          • stworzenje Re: znajomi na weselu 24.05.08, 23:11
            jezeli sie tamci obraza,to znaczy ze nie sa warci utrzymywania kontaku.
            Zapraszasz bliskie Ci osoby przede wszystkim, ja akurat mam dwie przyjaciolki ze
            studiow,z ktorych jedna robila fotki nam,a druga byla swiadkowa.Z reszta osob ze
            studiow mam sporadyczny kontakt,wiec ich nie zapraszalam.
    • marta_s25 Re: znajomi na weselu 25.05.08, 18:42
      zapros kolezanke z pracy. nie sposob jest zaprosic wszystkich
      znajomych, sasiadow, kolezanki siostr, czy wspolpracownikow
      przyszlego meza. to nie koncert zyczen tylko WASZ slub.
    • marta_s25 Re: znajomi na weselu 25.05.08, 18:46
      na nas obrazil sie znajomy bo go ZAPROSILISMY ale nie w taki sposob
      jaki on by sobie wyobrazal (po 2 tygodniach ciaglego umawiania sie z
      nim w celu wreczenia zaproszenia osobiscie-koledze ciagle cos
      wypadalo- w koncu zrezygnowalismy i wyslalismy poczta). wiec
      wszystkim nie dogodzisz, jak ktos jest na NIE tak dla zasady to
      cokolwiek bys nie zrobila i tak bedzie nie tak.
    • annqaa Re: znajomi na weselu 26.05.08, 09:00
      jesli masz z kolezanka bardzo dobre kontakty, to zapros - pracujecie razem, moze wasza przyjazn bedzie dlugasmile a co z przyjaznia z kolegami ze studiow, jak juz teraz rzadko sie spotykacie.

      a mnie denerwuja dwie sytuacje!!
      zgadzam sie z Wami, ze slub to ogromny wydatek i nalezy z nim nie przesadzac.
      chcialam mocno ograniczyc liczbe gosci, poniewaz nie chcielismy z N. wielkiego weseliska, wiec tylko rodzina.
      teraz ide na slub swojej kolezanki z podstawowki - ida tam jeszcze inne kolezanki - i teraz mam problem, co zrobic jak w tym roku bedzie moj slub a chcialam uniknac zapraszania kolezanek? ona bardzo chciala abysmy byly...
      jeszcze nie wiem na pewno - ale chcielismy skromny, malutki slubsad

      i drug sytuacja!!
      jak spotykam sie ze znajomymi z podstawowki albo na studiach i mowie ze bede miec slub - to.........
      od razu chca sie wcisnac!! no ze kolezanki, ze na pewno je zaprosze itp. od razu mowie ze planuje maly slub i zapraszam wylacznie rodzine - ale nie chce sie tlumaczyc bo mnie to zlosci... bo widze ich miny.
      jak mozna tak robic, od razu mowic - TO CO? ZAPROSZISZ MNIE? CZUJE SIE ZAPROSZONA...
      stawiaja mnie w bardzo niezrecznej sytuacji.... a widze, ze sobie nie zartuja...

      pozdrawiam,
      Ania
      • kaamilka Re: znajomi na weselu 26.05.08, 09:07
        żenująca sytuacja... jakieś koleżanki niespełna rozumu chyba... a
        potem są pytania na forum "ile mam dać w kopercie koleżance na
        wesele, bo mnie zaprosiła, a nie przyjaźnimy się za bardzo..."
        • annqaa Re: znajomi na weselu 26.05.08, 10:39
          no wlasnie....
          potem doszlam do wniosku, ze po co mowic o slubie;>
          i tak plotki beda i tak ludzie dowiedza sie nie ode mnie... no tak a wolalam sama mowic...
          • mojboze Re: znajomi na weselu 26.05.08, 11:28
            Też miałam taką sytuację - "to co, kiedy mam sobie rezerwować termin na
            wesele?". Koszmar...
            • annqaa Re: znajomi na weselu 26.05.08, 12:10
              dokladnie tez tak slyszalam.
              i powiedz, co robic?
      • aagatuss Re: znajomi na weselu 26.05.08, 10:18
        Ja bym złośliwie odparła, że oczywiście bardzo serdecznie zapraszasz
        ją na ŚLUB smile
    • kasiaaaa24 Re: znajomi na weselu 26.05.08, 09:08
      Ja bym zaprosiła. Przecież jest dla Ciebie kimś bliższym niż inni
      znajomi ze studiów. 2 lata to już długo. Na studiach miałaś pewnie
      całą grupę znajomych, a tu w grę wchodzi tylko jedna osoba. Wiadomo,
      że wesele to koszt i nie możesz zaprosić wszystkich.
Pełna wersja