narzeczonaania
27.05.08, 17:55
czesc mam pytanie odnosnie noclegow gosci, nasi beda w przewazajacej
czesci przyjezdni, od strony Narzeczonego sa w miejscowosci obok
siebie wiec zapewnimi im transport, problem pojawia sie z goscmi od
mojej strony gdyz sa oni z roznych czesci kraju, dlatego wraz z
rodzicami postanowilismy ze najblizszej rodzinie (babcie chrzestni)
zarezerwujemy pokoje w hotelu w ktorym wyprawiamy wesele , czesc
ulokujemy u nas w mieszkaniu jednak wszystkich nie damy rady
zmiescic a wynajmowanie pokoji dla wszystkich jest dla nas zbyt
kosztowne dlatego oczywistym bylo dla nas ze dalsza rodzina albo
sama zatroszczy sie o nocleg po weselu ( ma trwac do 5 rano) albo o
transport we wlasnym zakresie , tym bardziej ze wesele jest
jednodniowe , nie przewidujemy poprawin tylko obiad w bardzo waskim
gronie( my z mezem-juz wtedy, rodzice rodzenstwo) , tymczasem
po "luznych" rozmowach z dziadkami okazuje sie ze co jest oczywiste
dla nas nie jest oczywiste dla reszty rodziny i oni chyba oczekuja
ze bedziemy ich goscic przez nastepny tydzien albo w naszym malym
mieszkaniu albo zapewnimy wszytskim blizszym i dalszym pokoje w
najlepszych hotelach w krakowie , moja mama strasznie sie tym
przejela ze rodzina sie zaraz poobraza ze jak to my
zorganizowalismy, stad moje pytanie - jak teraz dac rodzinie do
zrozumienia ze musza sami zatroszczyc sie o transport lub nocleg i
ze nie przewidujemy zabawy na dzien drugi, a przy tym zeby sie zaraz
nie obrazili i zeby jednak przyjechali na nasze wesele ? czy to
nalzezy do obowiazku mlodej pray czy tez rodzicow mlodej pary zeby
zapewnic noclegi wszytskim bez wyjatku, bo raczej z tego co wiem na
swiecie to dalsi goscie nie oczekuja tego tylko zdaja sobie sprawe
ze niewszystkich sie zmiesci w mieszkaniu lub zapewni pokoje hotelowe