Dodaj do ulubionych

harmonogram slubu koscielnego?

02.06.08, 11:58
dziewczyny pomozcie! wesele za dwa tygodnie, a ja dopiero teraz
zaczynam sie denerwowac, spac nie moge. moj narzeczony jest
Anglikiem, po polsku nie mowi, a pobieramy sie w polskim kosciele
katolickim. on wiec zupelnie nie ma pojecia, co bedzie musial robic,
jak to bedzie wygladac itd. problem w tym, ze ja tez nigdy nie bylam
na slubie w Polsce, jakos tak sie zlozylo. wiec ja wlasciwie tez nie
wiem, co robic. moj proboszcz twierdzi, ze proba nie jest potrzebna.
a ja sie boje, ze w dzien slubu bedziemy sie krecic w kolko nie
wiedzac, co sie dzieje i co dalej, i w ogole, wyjdziemy za wczesnie
z kosciola, czy cos! czy ktos moze mi napisac w skrocie, co sie
dzieje i kiedy?
Obserwuj wątek
    • bystra_26 omówcie się z księdzem 02.06.08, 14:08
      1. Msza ślubna niewiele różni się od zwykłej - pójdźcie na dwie
      wieczorne w tygodniu, to sie wam przypomni.

      2. Kilka dni przed ślubem trzeba się spotkać z księdzem
      odprawiającym Mszę ślubną i tu się ustala szczegóły takie jak
      czytania, czy młodzi sami przyjdą do ołtarza czy raczej ksiądz
      pójdzie po nich do przedsionka kościoła.... Czy obrączki macie
      przekazać kościelnemu przed Mszą czy poda je ktoś z rodziny...

      No i nie zapomniejcie, że musi być obecny tłumacz, złaszcza jak to
      jest konkordat i ksiądz powinien mieć wersję po nagielsku też, żeby
      narzeczony nie łamał sobie języka, jak polskiego nie zna.
      • krolowa_pik Re: omówcie się z księdzem 02.06.08, 15:12
        dzieki smile nie znam nikogo, kto akurat w tym kosciele mial slub, ale
        mysle, ze to pewnie tak samo wszedzie wyglada. mysle, ze ten pomysl
        z kaseta jest dobry smile a co do ksiedza, to niestety nie mam za
        dobrego zdania, ani o proboszczu, ani o pozostalych ksiedzach z tej
        parafii. jakos tak nas zbywal, niczym sie nie martwic, powtarzal,
        ale niezbyt to pomocne, jesli nie wie sie, co sie robi! i jeszcze
        twierdzi, ze tlumacz niepotrzebny, ze moj N bedzie mial przysiege na
        kartce po ang zapisana, a wszystko ustalimy juz przed ceremonia!
        • madziaq Re: omówcie się z księdzem 02.06.08, 15:33
          Jeśli to ślub konkordatowy (ze skutkiem cywilnym) to na bank jest potrzebny
          tłumacz przysięgły. Mało tego, podpisuje również jakieś dokumenty (pewnie, że
          przetłumaczył to, co miał wink) W każdym razie do ważnego ślubu cywilnego z
          cudzoziemcem jest absolutnie niezbędny tłumacz przysięgły. Jeżeli cywilny będzie
          osobno, to chyba nie jest konieczny tłumacz w kościele, aczkolwiek byłoby miło,
          gdyby pan młody wiedział, co się dzieje na jego własnym ślubie. Chyba że Ty
          będziesz robić za tłumacza.
          • krolowa_pik Re: omówcie się z księdzem 02.06.08, 15:47
            no tak, do USC musimy przyjsc z tlumaczem, ale to kilka dni
            wczesniej i juz podpisane papiery niesiemy do ksiedza. podobno. a w
            kosciele to pewnie, tez bym chcialam, zeby moj przyszly maz
            rozumial, co sie dzieje, ale przeciez nie moge calej ceremonii przez
            tlumacza miec tlumaczonej?
            • madziaq Re: omówcie się z księdzem 02.06.08, 16:16
              Móc to na pewno możesz, tylko pewnie koszt niemały, gdyby tłumacz miał wszystko
              tłumaczyć. Ale pomysł z obejrzeniem kasety ze ślubu czyjegoś jest dobry. Albo
              chociaż żeby był zorientowany z grubsza, jak po kolei wygląda msza. Chociaż
              jeżeli chodzi do kościoła to przynajmniej najważniejszych fragmentów powinien
              się domyślić wink A ksiądz jak to sobie wyobraża, że Ty powiesz przysięgę po
              polsku a on po angielsku po prostu? Czy ma jakąs inną wizję?
            • madziaq Re: omówcie się z księdzem 02.06.08, 16:20
              Tak mi jeszcze przyszło do głowy, chociaż nie wiem, czy to do zorganizowania
              teraz na dwa tygodnie przed. Ale możecie poprosić jakichś znajomych czy rodzinę
              Twojego narzeczonego, która będzie na ślubie, żeby czytali czytania po
              angielsku, a ksiądz, czy ktoś z Twojej rodziny czytałby po polsku. W ten sposób
              przynajmniej częśc mszy byłaby zrozumiała dla anglojęzycznych gości. Moż też
              jakieś komentarze (tak jak czasem robi się w trakcie ważnych uroczystości) typu
              "Prosimy o powstanie, teraz X i Y podejdą do ołtarza i złożą przysięgę
              małżeńską", "Teraz przekazujemy sobie znak pokoju" itp. Oczywiście trochę to
              wydłuży całą mszę no i wymaga nieco przygotowania, ale może warto.
              • krolowa_pik Re: omówcie się z księdzem 02.06.08, 16:36
                dzieki za dobre podpowiedzi wink juz sie tak zastanawialam nad tymi
                czytaniami, mysle ze to dobry pomysl, ale czy ksiadz sie z taka
                wizja zgodzi... moi goscie nie moga np przyjac komunii w czasie
                mszy, bo sa anglikanami, wiec nie wiem, czy sa "godni" czytania w
                katolickim kosciele wink a na dzien dzisiejszy to ksiadz uwaza, ze ja
                powiem przysiege po polsku, a N po ang. tylko czy tej przysiegi nie
                powtarza sie po ksiedzu? mowilam, nigdy nie bylam na slubie wink
                • madziaq Re: omówcie się z księdzem 02.06.08, 17:07
                  Przysięgę można powtarzac po księdzu a można mówić samemu, albo czytać z kartki,
                  którą ksiądz pokazuje. Osobiście uważam, że opcja 2. lub 3. lepiej wychodzi, bo
                  jak byłam na ślubach, gdzie młodzi powtarzali po dwa słowa za księdzem, to
                  zawsze sobie myślałam, że jednak dorosły człowiek powinien być w stanie jedno
                  zdanie (co prawda dłuższe) samodzielnie wyartykułować wink

                  Co do czytań to wydaje mi się, że ksiądz nie powinien robić problemów. Powiedz,
                  że chcesz, żeby Twoi goście tez uczestniczyli w mszy, na ile się da, a nie
                  siedzieli jak na tureckim kazaniu.

                  Tylko musicie to uzgodnić wcześniej, a na pewno nie w biegu w dniu ślubu, bo to
                  przecież wymaga też trochę przygotowań od strony logistycznej. Tych, którzy będą
                  czytali, trzeba posadzić gdzieś z brzegu blisko ołtarza, żeby potem połowa gości
                  nie musiała wstawać, by delikwent mógł wyjść z ławki i podejść. No i trzeba by
                  zatrudnić kogoś, kto będzie mówił Anglikom, kto ma teraz podejść i czytać smile Ale
                  ze szczegółami technicznymi na pewno sibue poradzisz
                • madzia1_2 Re: omówcie się z księdzem 03.06.08, 19:58
                  czesc,
                  ja mialam slub niedawno. mialam wiecej szczescia niz ty z moim
                  proboszczem, bo zorganizowal ksiedza ktory mowil po angielsku. na
                  poczatku ksiadz pozdrowil rodzine po angielsku, potem mielismy
                  pierwsze czytanie po polsku i angielsku (moja kuzynka i kuzyn). cala
                  biblie po angielsku mozna znalezc w internecie i jak wiesz jakie
                  bedzie czytanie (my wybralismy piesn o milosci) to latwo je znalezc.
                  reszta byla po polsku, bo i to tak nie jest dlugo (no chyba ze
                  ksiadz sie rozwlecze z kazaniem). nie mielismy calej mszy
                  tlumaczonej. przysiege ja powtarzalam za ksiedzem po polsku moj maz
                  po angielsku. zabralam meza na polski slub (sa zazwyczaj w soboty
                  wieczorem nw kazdym kosciele wiec latwo znalezc jakis) w sobote
                  poprzedzajaca nasz slub i wytlumaczylam wtedy co i jak i dlaczego.
                  nie potrzebowal za duzo wyjasnien. nie martw sie o wstawanie. polacy
                  beda wstawali reszta podazy za nimi. poza tym opowiedz gosciom
                  troche zwyczajow bedzie im sie latwiej znalezc na ceremoni.
                  niestety wszystkie te ustalenia sa latwe jesli masz fajnego ksiedza
                  powodzenia, to tylko 45 min a potem blowanie do rana
                  magdzia1_2
    • juz_za_chwile do krolowa_pik 02.06.08, 20:17
      podaj mi proszę swojego maila to podeślę cały sakrament (przysięga,
      poświęcenie obrączek) po polsku i angielsku. W razie potrzeby mam
      tez po francusku, niemiecku i włosku smile nasz ksiadz, który udzielal
      nam slubu przesłał nam w pakiecie smile

      pozdrawiam
      • krolowa_pik Re: do krolowa_pik 02.06.08, 20:35
        super! mozesz wyslac na krolowa_pik@gazeta.pl! czy to znaczy ze jestes w
        podobnej sytuacji? tez poslubiasz obcokrajowca? ja nie wiem, jak to jest, ze
        niektorzy ksieza tacy pomocni sa. nasz mi powiedzial, ze nam da po polsku na
        kartce i "sobie przetlumaczymy".
        czekam zatem na mejla smile
        • juz_za_chwile Re: do krolowa_pik 02.06.08, 22:46
          krolowa_pik napisała:

          > super! mozesz wyslac na krolowa_pik@gazeta.pl!

          Poszło smile mam nadzieje, że trochę zmnijeszy to Wasz niepotrzebny
          stres.

          czy to znaczy ze jestes w
          > podobnej sytuacji? tez poslubiasz obcokrajowca?

          nie, mój (już) mąż nie jest obcokrajowcem, choc czasem mam wrażenie
          że jest z innej planety smile

          ja nie wiem, jak to jest, ze
          > niektorzy ksieza tacy pomocni sa. nasz mi powiedzial, ze nam da po
          polsku na
          > kartce i "sobie przetlumaczymy".

          No cóż, księża też ludzie, na róznych można trafić...

          > czekam zatem na mejla smile
          • marina111 Re: do krolowa_pik 02.06.08, 23:45
            Mysle ze nie chodzi tu o pomocnośc tylko o znajomośc jezyka i o chęć
            przeznania ise ksiądza ze sie go nie zna. Moja kolezanka wszystko
            sama tłumaczyła narzeczonemu podczas mszy ale oni mieli cywilny w
            USA, znowu moja sasiadka wychodziła za chiczyka i mieli tłumacza.
            A moze załatwcie sobie ksiedza który mówi po angielsku i będzie się
            tak zwracał w czasie pszysiegi. Wtedy unikniecie kartek i twoich
            tłumaczeń
            • krolowa_pik Re: do krolowa_pik 03.06.08, 09:37
              tez tak mysle.w mojej parafii pewnie nie mieli jeszcze takiego slubu
              i dlatego ten ksiadz taki jakis malo pomocny. a pomysl z ksiedzem
              mowiacym po angielsku jest dobry, ale my do kraju na niecaly tydzien
              przed slubem przyjezdzamy, wiec nie daje nam to wiele czasu na
              szukanie kogos. ale dzieki za pomysl smile
              • agapik1 Re: do krolowa_pik 03.06.08, 13:40
                moja koleżanka wychodziła w POlsce za irlandczyka. Zrobili to w ten
                sposób, że ona wygłaszała przysięgę powtarzając za księdzem po
                polsku, o on mówił z pamięci po angielsku.
                Cała ceremonia była po polsku, bez tłumaczenia, to tylko moim
                zdaniem przedłuża całą imprezę.
                Pan Młody nauczył się tylko po polsku odpowiadać "chcemy" w
                momentach gdy ksiądz pyta przed przysięgą jeszcze PM czy chcą
                zawrzeć ślub.
                Czytania były po angielsku, ewangelia po polsku, modlitwa wiernych
                (modlmy się za....) częściowo po angielsku częściowo po polsku.
                Reszta ceremonii po polsku.
                Wiem że w Irlandii na ślubach jest zwyczaj drukowania całej
                ceremonii i kładzenia w kościele dla gości, żeby wierni wiedzieli
                jak się zachować i co odpowiadać. MOżecie coś takiego zrobić, ale
                tak myślę że Twoi goście z Anglii będą naśladować polaków i jakoś to
                ceremonię przetrwają.
                Ale najważniejsze to się nie przejmujcie, że się coś pomylicie, albo
                zgubicie, to nie egzamin, nawet niezbyt uprzejmy ksiądz dla własnego
                dobra musi Was przez to przeprowadzić i pokazać co macie robić.
                • krolowa_pik Re: do krolowa_pik 03.06.08, 14:14
                  tez mi sie wydaje, ze z tlumaczem to by z dwa razy dluzej trwalo.
                  jedyne co, to Irlandczycy to katolicy, wiec msza w sumie podobna. a
                  moi goscie to anglikanie, a ich msze troche inne sa. u nas duzo sie
                  wstaje, kleka, siada i tak w kolko, znak pokoju sie przekazuje itd.
                  bede musiala ich chyba przedtem uswiadomic, co sie bedzie dzialo, bo
                  slyszalam historie o Anglikach w polskim kosciele, co na znak pokoju
                  zaczeli do siebie "Hi, Hello" mowic i sie przedstawiac podajac sobie
                  rece.
                  ale pewnie masz racje, to nie egzamin, jednak zawsze sie chce, zeby
                  to jak najlepiej wypadlo. jeszcze prawie 2 tygodnie!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka