krolowa_pik
02.06.08, 11:58
dziewczyny pomozcie! wesele za dwa tygodnie, a ja dopiero teraz
zaczynam sie denerwowac, spac nie moge. moj narzeczony jest
Anglikiem, po polsku nie mowi, a pobieramy sie w polskim kosciele
katolickim. on wiec zupelnie nie ma pojecia, co bedzie musial robic,
jak to bedzie wygladac itd. problem w tym, ze ja tez nigdy nie bylam
na slubie w Polsce, jakos tak sie zlozylo. wiec ja wlasciwie tez nie
wiem, co robic. moj proboszcz twierdzi, ze proba nie jest potrzebna.
a ja sie boje, ze w dzien slubu bedziemy sie krecic w kolko nie
wiedzac, co sie dzieje i co dalej, i w ogole, wyjdziemy za wczesnie
z kosciola, czy cos! czy ktos moze mi napisac w skrocie, co sie
dzieje i kiedy?