mifka14
08.07.08, 21:16
Szybko napisze problem i proszę o rady, bo jestem w kropce.
Przyjęcie po ceremoni ślubnej opłacamy sami. W sumie za wszystko
płacimy sami. Rok temu wynajęliśmy salę na 80 osób. Na szybkiego
policzylismy rodzinkę, było OK. Jakiś czas temu robimy dokładną
listę gości, a są to bracia siostry naszych rodziców wraz z dziećmi
i ich żonami/męzami, nasze rodzeństwo z męzami, żonami i 6-cioro
przyjaciół. No i wyszło 103 osoby. Dzownię do kobity od sali, a ta
mi mówi,że tyle to na pewno sie nie zmieści będzie ciasnota i ciutke
miejsca do tańczenia. Szybko obegam wzrokiem listę gości-redukcja
myslę. No i ci? No i kogo wykreślić? Nie ma mozliwości. Ale dobrze
sie wprzyjrzałam i jest taka jedna ciocia, której nie darzę
sympatią, niby mieszkają blisko, niby wpada raz na 2 miesiace do
rodziców. Również Jej dzieci, brak jakiegokolwiek kontaktu. Czy
mogłabym przesałć im tylko zawiadomienia?Przepraszam za błędy, ale
mam tyle emocji i myśli i chcę jak najszybciej odpowiedzi.
Dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!