tra_virgolette 13.08.08, 16:32 ...jesli zalezy Wam, zeby ktos nie siedzial glodny, tak jak ja w sobotę Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madziaq Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:37 No nie mów, że na weselu nic bez mięsa nie było? Żadnych sałatek, ciast, serów, że o owocach nie wspomnę? To jacyś wybitnie mięsożerni młodzi musieli się trafić Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:42 nie bylo zimnego bufetu, tylko podawane dania, staralam sie wyjadac salatki ale najczesciej "zachodzil" na nie miesny sos. poza tym wiecie jak to wyglada, jak ktos wybiera cos z talerza Wszystko bylo miesne, przystawka, zupa, glowne, dania gorace! ciastka byly, ale ile mozna jesc ciastek, jak wszyscy wokol najadaja sie pysznym obiadkiem generalnie kupa smiechu z tego byla, bo nie bylam sama w takiej sytuacji, ale przeciez bardzo latwo mozna bylo tego uniknac. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia_pela Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:40 A poinformowalas wczesniej, ze jestes wegetarianka? Ja dostalam duzo wczesniej informacje przed weselem od moich dwoch kolezanek i mialy osobne menu. Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:44 no wlasnie to jest dziwna sprawa, bo znajomi wiedza ze nie jem miesa juz 10 lat. no i przy potwierdzaniu obecnosci mowilam o porcji bezmiesnej. Tylko ze potwierdzalismy tylko panu mlodemu, a wiecie jacy sa faceci musialo wyleciec z glowy. po prostu ktos nie pomyslal, i nie dopilnowal. i stad moj watek tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:42 życie fanatycznego roślinożercy jest ciężkie, bo tradycyjne potrawy są raczej z mięsem. Pozostają jeszcze sałatki, śledzie, łososie, pomidory, ogórki, grzybki marynowane itd. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia_pela Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:45 No niestety moi wegetarianie to zadnych ryb, jajek, itp. Podziwiam kucharke, ze udalo jej sie wymyslec dania dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:49 pelagia_pela napisała: > No niestety moi wegetarianie to zadnych ryb, jajek, itp. Podziwiam > kucharke, ze udalo jej sie wymyslec dania dla nich. dlaczego????? co w tym skomplikowanego ugotowac cos bez miesa???? Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia_pela Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:53 Dla mnie nie, ale w malym miasteczku to nie lada wyzwanie - nie widzialas miny wlascicielki lokalu kiedy chcialam wegetarianskie menu - cos w stylu 'co oni wymyslaja!'. Odpowiedz Link Zgłoś
madziaq Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:53 Bez miesa - nic. Ale bez mięsa, mleka, jajek, sera, masła itd, to moim skromnym zdaniem już owszem, całkiem skomplikowane No, chyba że kotlety sojowe Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:00 lecza, faszerowane warzywa, placki warzywne, kasze, ryze, grzyby, itp... polecam stronke www.puszka.pl ja nie pamietam kiedy ostatniraz do obiadu jajka, maslo lub mlejo dodawalam. poza tym mowimy o weganinach czy wegetarianach? Odpowiedz Link Zgłoś
madziaq Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 12:22 Pelagia_pela pisała chyba o weganach, albo przynajmniej jakichś bardziej restrykcyjnych wegetarianach, którzy np jajek też nie jedzą. Więc takich moim zdaniem ciężko wykarmić Ja tam mięsem się nie zajadam, ale bez jajek i sera to sobie życia nie wyobrażam Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:46 fanatyczką nie jestem, moja dieta nie wynika z powodow ideologicznych. ryby jem, a ryb nie bylo poza tym, po co gosc ma wygrzebywac rzeczy na talerzu, skoro naprawde wersja dla wegetarian to teraz standard na weselach? tylko trzeba o tym pamietac Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia_pela Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:51 Ale powiedzialas o tym wczesniej parze mlodej, czy liczylas na domysly na temat Twoich kulinarnych preferencji? Odpowiedz Link Zgłoś
pelagia_pela Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:55 Ups, wlasnie zauwazylam, ze juz na to odpowiedzialas wyzej.No w takim razie to dali plame nie zapewniajac Ci jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:46 kamelia- wegetarianie nie jedza miesa, czyli potraw robionych ze zwierzat. od kiedy to ryb ajest roslina?? ciezkie jest zycie obsesyjnego miesozercy ktory musi dowalic miecho gdzie sie da.... Odpowiedz Link Zgłoś
madziaq Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:52 Eee... To znaczy, że ryba nie jest zwierzęciem? A ja głupia myślałam, że tak Poważnie, to śmieszy mnie podejście osób, które mięsa nie jedzą, żeby zwierzęta nie cierpiały, ale ryby już tak. A co, rybie to przyjemnośc sprawia, jak się ją patroszy ? Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:55 Znam wegetarian, którzy cielaczka nie ruszą, ale dorsze i łososie-aż im się uszy trzesą... Szkoda, ze nie było nic bez mięsa, ale z drugiej strony nigdy się nie spotkałam z tym, aby u wegetarian na kolacji ktoś pomyślał o mięsożercy, i przyrządził mu stek )) Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:58 mojboze napisała: > Znam wegetarian, którzy cielaczka nie ruszą, ale dorsze i łososie- aż im się usz > y > trzesą... > > Szkoda, ze nie było nic bez mięsa, ale z drugiej strony nigdy się nie spotkałam > z tym, aby u wegetarian na kolacji ktoś pomyślał o mięsożercy, i przyrządził mu > stek )) > popraw mnie jesli sie mysle, ale miesozerca = wszytskozerca, co oznacza ze salatke warzywna zje, podobnie jak i tysice warzywnych potraw prawda? zas wege steku juz nie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 13:04 zamyslona4 napisała: > popraw mnie jesli sie mysle, ale miesozerca = wszytskozerca, co > oznacza ze salatke warzywna zje, podobnie jak i tysice warzywnych > potraw prawda? zas wege steku juz nie, prawda? Absolutnie nie. Jako mięsożerca nie tykam jagnięciny (powody ideologiczne) ani podrobów. Jeśli przypadkiem jestem na kolacji, i podają takie dania, to zadowalam się sałatką, a nie domagam się osobnego dania. Zresztą moja uwaga jest na marginesie. Ze strony PM ładnie jest zadbać o wegetarian, a ze strony wegetarian ładnie jest nie domagać się specjalnych dań (bo to jest jednak kłopot). Tak mi się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 21:56 mojboze napisała: > > Zresztą moja uwaga jest na marginesie. Ze strony PM ładnie jest zadbać o > wegetarian, a ze strony wegetarian ładnie jest nie domagać się specjalnych dań > (bo to jest jednak kłopot). Tak mi się wydaje. sory- dziwi mnie twoje podejscie- serio uwazasz ze fajnie przesiedziec wesele do 6 rano nic nie jedzac??? przyzlam takie- padlismy o 2 , bo bylismy w drodze od 5 rano, rosto z pociagu na slub a tam.... wlasnie spotkalismy twoje podejscie. o polnocy slabo mi juzu bylo, o zabawie moglam zapomniec , piciu nawet wina tez. po drugie- jedzenie bezmiesne nie jest zadnym kosmosem, kazda szanujaca sie kanjpa powinna umiec taki zestaw przygotowac. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 18.08.08, 15:32 Mam zdrowe podejście do tematu. Wolę, aby na weselu było wiele dań i przystawek (także bezmięsnych), ale nie planuję osobnych menu dla wegetarian. Trochę nie rozumiem Twojego podjeścia, trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje przekonania, a nie obarczać nimi innych. Moje przeświadczenie wynika z moich doświadczeń: nigdy nie bawiłam się na weselu, na którym nie było przynajmniej jednego dania bezmięsnego, a oprócz tego sałatek, owoców, ciast. Jeśli zdarzyło Ci się być na takim, to faktycznie niefajnie... Ale gdybym szykowała osobne menu dla wegetarian, powinnam też zadbać o wszystkich innych gości: alergików, tych na dietach, matki karmiące itp. Przy 200 osobach robi się przy tym spore zamieszanie. Odpowiedz Link Zgłoś
sierpniowa_julka Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 18.08.08, 18:32 Mnie niestety zdarzyło się być na takim weselu... I padałam z głodu. Co z tego, że były jakieś ciastka z kremem i kilka owoców - na tym naprawdę trudno "przejechać" całą noc... szczególnie, gdy pije się alkohol. Nie rozumiem, czemu problemem jest zrobienie osobnego menu dla wegetarian? Odnoszę wrażenie, że problem powstaję głównie ze względu na Twoją przekorę... Traktujesz wegetarianizm jako fanaberię i stawiasz na szali z karmiącymi matkami i alergikami - oczywiście z szalą przechylającą się na niekorzyść wegetarian. Jestem i wegetarianką i alergiczką. I jako alergiczka radzę sobie bez problemów na przyjęciach i weselach. Jako wegetarianka już gorzej - zdarza mi się podczas całonocnego wesela zjeść tylko suche ziemniaki (bo kto by tam o wegetariańskich fanaberiach myślał). Sorry, ale to nie jest przyjemne. A można by to łatwo obejść - zamówić wegetariański obiad dla zainteresowanych (zupa/przystawka+danie główne), a następnie o 2 w nocy (czy kiedy tam serwujecie bigos/żurek czy cokolwiek innego) wegetariańską zupę czy leczo. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 18.08.08, 23:50 julka- rekoma i nogami sie podpisuje ) Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 19.08.08, 10:54 Naprawdę nie mam nic do wegetarian. To Wasz wybór i wasz styl życia, ale rzeczywiście, gdybym miała uszeregować pod względem istotności: dieta zdrowotna czy wegetarianizm ideologiczny, to to pierwsze byłoby dla mnie ważniejsze. Po prostu robiąc "ukłon" w stronę wegetarian musiałabym robić taki w stosunku do różnych innych "mniejszości jedzeniowych". A z tym jest już problem. Jedyne, co mi przeszkadza to dopominanie się o odrębne menu. To wasz styl życia i powinniście brać za to odpowiedzialność. Ładnie ze strony państwa młodych, jeśli pomyślą o wegetarianach, ale odsądzanie ich od czci i wiary, że nie pomyślą o waszych przekonaniach to przesada. Jak napisałam w wielu postach, zamierzam zrobić na tyle różnorodne menu, aby wegetarianin nie był wygłodniały. Wiec nie wiem o co się rozchodzi? Może o brak specjalnego traktowania? A może mięsożerca popełnia świokradztwo zjadając posiłek wegetariański? Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 19.08.08, 11:19 mojboze napisała: > wiem o co się rozchodzi? Może o brak specjalnego traktowania? nie sadze aby kolejne tlumaczenie cos dalo, ale co tam..... setny raz powtorze- nie my mamy problem z wege, nie restauracje, ale TY. najpierw twierdzialas jaki to problem dla obslugi- jak ci pokazano ze tak nei jest, zmiana frontu. JA NIE CHCE specjalnego ale ROWNE traktowanie!!!! szkoda ze tego nie rozumiesz. zapraszasz kogos o kim wiesz ze nie je miesa i tak ciezko poprosic w kanjppie jakas 1 bezmiesna porcje dla tej osoby, bo jej ppoglady-jej sprawa?? zamierzasz pyac ta osoba cy jest wege dla zdrowia czy podladow, i tylko jesli to pierwsze to eentualnie przygotujesz cos dla niej? serio- radze ci trohe poczytac czym jest szacunek dla czyis pogladow bo masz z ty niezly problem. zachwoujesz sie jak mezczyzni, ktorzy wmawaja kobieta ze chce extra traktowania, podczas gdy po porstu walcza o rowne prawa. przykladow mozna by mnozyc. az zal ze mloda osoba jak ty ma takie podejscie.... A może mięsożerca > popełnia świokradztwo zjadając posiłek wegetariański? CO???????????????????????????? czy tobie sie juz zupelnie pomyslilo cos?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 19.08.08, 11:39 Zapewniam jedzenie wegetariańskie, każde danie (oprócz jednego) będzie miało swoją bezmięsną postać, z tym, że to menu do wyboru dla każdego bez względu na jego przekonania, diety itp. Czy to nierówne traktowanie? Jakbyś trochę poczytała o grupach dykryminowanych, to byś się dowiedziała, że własnie ich wyróżnianie i specjalne traktowanie ich upośledza społecznie. Menu do wyboru dla każdego to równość (bez konieczności proszenia, tłumaczenia się i narażanie na krzywe spojrzenia), odrębne menu to specjalne traktowanie A tak na marginesie, jestem feministką... Mój mąż in spe pracował w restauracji - każde odrębne menu to problem dla obsługi. Obiektywnie (czyli nie z mojej perspektywy) jest to pewne wyzwanie Zarzucasz mi, że mam problem z wegetarianami (choć zapewniam im dania wegetariańskie). To teraz poczytaj posty i zobacz jak Ty zachowujsz sie w stosunku do osoby, która ma trochę inne zdanie niż Ty. Sama zobacz, jak często atakowałaś mój pogląd i moją osobę. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalaena1977 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 22:58 sierpniowa_julka napisała: > Traktujesz wegetarianizm jako fanaberię i stawiasz na szali z > karmiącymi matkami i alergikami - oczywiście z szalą > przechylającą się na niekorzyść wegetarian. Ale przecież wegetarianizm właśnie jest fanaberią, czy może delikatniej: kaprysem, osobistym wyborem ... Większość wegetarian kieruje się prywatną niechęcią do pewnych rodzajów potraw, nie nakazuje im tego religia, nie jest to kwestia konkretnych ograniczeń zdrowotnych. > Jestem i wegetarianką i alergiczką. > I jako alergiczka radzę sobie bez problemów na przyjęciach i > weselach. Jako wegetarianka już gorzej Musisz mieć jakąś wąską alergię. Ja jestem na diecie bezglutenowej i z tradycyjnego menu weselnego mogę zjeść zwykle sałatkę (a i to nie jestem pewna) plus wino. Tak samo ciężko jest dostać bezglutenowy posiłek w restauracji. I denerwuje mnie, że wielu kelnerów, których pytam o coś dla mnie automatycznie bierze mnie za wegetariankę, że w karcie dania wege są często oznaczone. Uważam, że to nie w porządku , żeby lepiej traktować ograniczenia żywieniowe wynikające z indywidualnego wyboru niż z przyczyn zewnętrznych. Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 23.08.08, 00:13 > I denerwuje mnie, że wielu kelnerów, których pytam o coś dla mnie automatycznie > bierze mnie za wegetariankę, że w karcie dania wege są często oznaczone. > Uważam, że to nie w porządku , żeby lepiej traktować ograniczenia żywieniowe > wynikające z indywidualnego wyboru niż z przyczyn zewnętrznych. Mysle, ze to po prostu kwestia praw rynku. Zapewne goscie na tyle czesto pytaja w resauracjach o dania wegetarianskie, ze oplaca sie wyroznic te dania w menu. Przypuszczalnie wraz ze wzrostem populacji cukrzykow (co jest dosc prawdopodobnym trendem) zacznie wyrozniac sie rowniez "dania bez cukru". Trzeba tez wziac pod uwage, ze w kartach pojawiaja sie zwykle dosc proste podzialy dan - np. "wolowina, wieprzowina, drob, ryby, dania bezmiesne, desery" - wyroznianie wegetarianskich dan czesto polega na czyms takim. Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:00 wlasnorecznie kiedys smazylam kotlety dla znajomych ktorzy przychodzili na kolacje! ale jak mowilam, nie jem miesa nie z powodow ideologicznych, wiec jakos przeszlo. i podobno wyszlo calkiem calkiem Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakasia111 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 16.08.08, 18:02 > Znam wegetarian, którzy cielaczka nie ruszą, ale dorsze i łososie-aż im się usz > y > trzesą... A ja znam wegetarian, którzy cielaczka ani dorsza ani jajek nie ruszą, a śmieją się z tych, co są przeciw aborcji Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:00 zamyslona4 napisała: > kamelia- wegetarianie nie jedza miesa, czyli potraw robionych ze > zwierzat. od kiedy to ryb ajest roslina?? > wielu deklarujących się wegetarian (również wśród moich znajomych) ryby dopuszcza dopuszcza również produkty mleczne, a wiec sery, masło itp > ciezkie jest zycie obsesyjnego miesozercy ktory musi dowalic miecho > gdzie sie da.... hmmm, bardzo to nie miłe stwierdzenie, jedni jedzą inni nie - po co te pejoratywne wypowiedzi? ktos mógłby odpowiedzieć:ciężkie jest życie obsesyjnego wegetarianina.... Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:03 salsa.loca napisała: > zamyslona4 napisała: > > > kamelia- wegetarianie nie jedza miesa, czyli potraw robionych ze > > zwierzat. od kiedy to ryb ajest roslina?? > > > > wielu deklarujących się wegetarian (również wśród moich znajomych) ryby dopuszc > za > dopuszcza również produkty mleczne, a wiec sery, masło itp > i nic dziwnego ze odpuszczaja te produkty (poza ryba)- bo sa wegetarianinami a nie weganami!!! > > ciezkie jest zycie obsesyjnego miesozercy ktory musi dowalic miecho > > gdzie sie da.... > > hmmm, bardzo to nie miłe stwierdzenie, jedni jedzą inni nie - po co te > pejoratywne wypowiedzi? ktos mógłby odpowiedzieć:ciężkie jest życie obsesyjneg > o > wegetarianina.... > > zgadzam sie ze to nie mile- przeczytaj wpis kameli forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=83357849&a=83358187 do ktorego ie odnioslam Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:08 zamyslona4 napisała: > salsa.loca napisała: > > > zamyslona4 napisała: > i nic dziwnego ze odpuszczaja te produkty (poza ryba)- bo sa > wegetarianinami a nie weganami!!! no też właśnie, należy tu może wprowadzić to rozróżnienie. mnie to nie dziwi > > > ciezkie jest zycie obsesyjnego miesozercy ktory musi dowalic > miecho > > > gdzie sie da.... > > > > hmmm, bardzo to nie miłe stwierdzenie, jedni jedzą inni nie - po > co te > > pejoratywne wypowiedzi? ktos mógłby odpowiedzieć:ciężkie jest > życie obsesyjneg > > o > > wegetarianina.... > > > > > > zgadzam sie ze to nie mile- przeczytaj wpis kameli > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=83357849&a=83358187 > do ktorego ie odnioslam > bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:04 mam watpliwości czy ryby to mieso. W kuchni to oddzielna grupa produktów, a w biologi to kregowiec - w porównaniu ze ssakami prymitywny. Mięso jest jednym z podstawowych produktów polskiej kuchni, zreszta i inncyh krajow też. Poza tym propzycji dan wykwintnych z miesem jest wiecej niz z dan wegetarianskich. Z mięsa nie jem koni i pasztetu ze specjalnego tuczu gęsi. Najgorszy jest fanatyzm, czy to w strone wegetraianska czy inną. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:07 ryba co najwyzej wg religii nie jest miesem (w koncu w post sie je)- wg biologii juz tak. masz osobne krolestwo RYBY? Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:16 zamyslona4 napisała: > wg biologii juz tak. masz osobne krolestwo RYBY? ta ja mysle, że to nie tak, a raczej tak: pl.wikipedia.org/wiki/Ryby#Systematyka Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:20 z podanej przez ciebie strony: "konsumpcja (pożywienie) – od najdawniejszych czasów ryby są jednym z podstawowych składników pożywienia człowieka. Rybie mięso jest łatwo przyswajalne i wartościowe pod względem odżywczym " Rybie MIĘSO wskaz mi gdzi ejest mowa ze ryby to nie zwiwerzeta? bo ja widze tylko definiowanie gromad. Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:22 skoro powolujemy sie na wikipedie: pl.wikipedia.org/wiki/Zwierzęta ale przeciez nie o to w tym watku chodzi. chodzi o slubne menu, i uwzglednienie posilkow wegetarianskich Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:23 ryby to zdecydowanie zwierzęta, kto wam takich głupot naopowiadał, że tak nie jest???? Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:46 to ci wprawdzie co innego wychodzi z tej strony, ale i tak dobrze wychodzi. Chodziło o taksonomie, mnie uczyli, ze ryby to gromada znajdujaca sie w królestwie zwierzeta. Podział w biologii to jedno, a podział w kuchni to drugie. Zreszta to nie dotyczy załozycielki watku, bo ona jest wegetrianka dopuszcajaca w diecie ryby. Szkoda tylko, że na weselu nie było nawet głupiej ryby chocby w formie bufetu (np. śledzia do wódki). Przeciez polska tradycyjna kuchnia przewiduje ryby, kuchnia polska tradycyjna ale bardziej wykwintna tez przewiduje ryby. Kuchnie innych krajów też, modne "obce" potrawy tak samo. Tylko, że w narodzie pokutuje przekonanie, że ryba=post, czyli wesele=obżarstwo, a ryby na out. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 16:54 u nas było menu wegetariańskie na życzenie - tzn rozmawialiśmy już przy zapraszaniu, czy ktoś nie jest bezmięsny, albo czyjaś osoba towarzysząca itp. Była jedna koleżanka i ona dostała cały obiad inaczej (poza przystawką-zaakceptowała łososia ) zupa: zupa krem z zielonego groszku z grzankami, danie: zapiekane warzywa (bakłażany, cukinia i jeszcze jakies inne) pod beszamelem oraz grillowany camembert w ziołach i sałatki , na kolejne danie dostała cos z frutti di mare (jada) juz nie pamiętam co jej tam zrobili i na kolejne minestrone z pesto oraz tarte szpinakową twierdzi ze była zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:02 ojej na takie wesele to bym poszla... Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:03 tra_virgolette napisała: > ojej na takie wesele to bym poszla... hi hi, jak bede robic drugie wesele-masz jak w banku Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 13.08.08, 17:05 oj smaczne to musialo byc- tez bym byla zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 12:00 Prawdę mówiąc, to już wolę jak o mnie nie pamiętają, bo wtedy mogę po prostu nie jeść nic. Gorzej jak pamiętają i podają tak wymyślne danie, jak sojowy trociniak z pudełka, zrobiony bez przypraw i jeszcze patrzą w talerz, czy aby na pewno zjadłam. Ja jestem przypadkiem niezwykle trudnym, bo nie jadam cebuli (nietolerancja pokarmowa), a dla wielu ludzi cebula i czosnek to podstawa każdego dania i sałatki. Najczęściej jem więc owoce i ciasta Ale 2 tygodnie temu byłam na półwegetariańskim weselu (stoły dla wege osobne, bo było ich sporo), na którym najadłam się za wszystkie czasy Inwencja kucharek, które po raz pierwszy takie dania przygotowywały, była ogromna. Tak ogromna, że na stołach mięsnych zostały fury jedzenia, a stoły wege niemal świeciły pustkami. Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 12:12 dirgone, a co tam fajnego bylo? Ja w sumie juz menu mam ustalone, ale bez przekonania, wiec kazda nowy pomysl sie przyda. Moze nie tylko mi :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 12:47 Było mnóstwo sałatek, w małych półmiskach. I były o tyle fajne, że czasami różniły się od siebie własnie jednym składnikiem lub dwoma, dzięki czemu nawet tak wybredna osoba jak ja mogła wybierać i wybierać. Myślę, że kucharki sałatki robiły tak, że dawały podstawę, a potem do podstawy dorzucały różne składniki i nie ograniczały się do pomidora, ogórka, kukurydzy i kapusty. Pofolgowały sobie na jakimś targu i sporo było rzeczy z bakłażanem, cukinią, szpinakiem. Poza tym były faszerowane grzybami grzyby (heh, naprawdę pięknie wyglądały), jakiś strączkowy pasztet (nie mam pojęcia, z czego był, może z soczewicy?), a do tego na zimno makaron z dodatkami. Ciepłe dania mnie ominęły, bo akurat wychodziłam, ale wiem, że podano warzywne szaszłyki, krem z borowików (pobił na głowę rosół) i jeszcze coś, ale już nie pamiętam co Odpowiedz Link Zgłoś
marina111 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 12:21 Nie było zadnej sałatki??? Uwazam ze takie zachowanie to troche wydziwianie. Jak Cie ktos zaprasza too godzisz się na jego warunki albo nie idziesz. Ewentualnie słyszałam o dziewczynie która sobie kanapki na wesele wzieła choc i to wydaje mi sie idiotyczne bo nie wierze ze na weselu nie było ktomki chleba i kawała sera lub pomidora Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 13:15 > Jak Cie ktos zaprasza too godzisz się na jego warunki > albo nie idziesz Jak ja kogos zapraszam, to staram sie zeby gosc byl zadowolony. I niezmiernie glupio by mi bylo, jakby moj gosc mial u mnie nic nie jesc/dziubac po talerzu/wyciagac z kieszeni swoje jedzenie/jadl chleb z serem i pomidorem, jak obok stoly zastawione i goscie sie zajadają pysznościami. zwlaszcza, ze porcja wegetarianska na weselu to zaden dodatkowy wysilek ze strony mlodych Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 13:20 To jest wysiłek i zamieszanie. I dla kucharzy i dla Państwa Młodych. Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 13:28 moze rzeczywiscie, jesli organizuje sie całą kuchnie samemu. ale w restauracjach/hotelach i innych miejscach gdzie posilkami zajmuje sie ktos zewnetrzny, to nawet jesli jest to wysilek dla kucharzy, to przeciez nie powinno nas to obchodzić. para mloda musi tylko wiedziec czy jest taka potrzeba (np. zapytac w czasie zapraszania/potwierdzania obecnosci), i przekazac informacje komu trzeba. tyle się mówi o dbaniu o gości podczas wesela, a chyba jedzenie jest jedną z najważniejszych spraw, wiec szkoda by bylo ten aspekt zawalic, nawet jesli dotyczy to jednej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 13:36 Oczywiscie, ze warto zadbać o takich gości. Ale twierdzenie, ze to nic nie kosztuje i to żaden wysiłek są nieuprawnione. Po piersze niektóre knajpy liczą sobie za to dodatkowo. Po drugie PM musi o tym pamietać przy zapraszaniu, a więc do listy różnych informacji dochodzi kolejna. Poza tym musi przekazać to świadkowi/rodzicom/menedżerowi i wskazać osoby o innych preferencjach jedzeniowych. Stoi się też przed dylematem urządzić dodatkowy stół dla wegów czy utrudnić obsłudze i rozsiać ich po całej sali? Gdyby najważniejsze w tym dniu było pamiętanie o wegach, to faktycznie, jest to drobnostka. Ale tych drobnostek w dniu ślubu jest tak wiele, że ta kolejna urasta do miana wysiłku Mimo wszystko, podkreślam WARTO jest zadbać o wegetarian! Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 13:47 ja do tego podeszlam inaczej: na liscie spraw przy zapraszaniu/potwierdzaniu mialam kilka pozycji, i jedna wiecej nie zrobila mi juz zadnej roznicy. podobnie lista do menedzera knajpy - dodalam do niej pozycje nr ktorys tam, i tak je wszystkie omawialismy, zajelo nam to 4 min dluzej. z roznoszeniem posilkow to problem obslugi - zostala ona poinformowana gdzie siedza wegetarianie. Problem moze byc inny: ktos z niewegetarianow moze prosic o porcje jarską, bo zobaczyl ze ladniej wyglada. No ale wtedy obsluga musi wyjasnic ze to se ne da. oczywiscie ze to jest detal, malo wazna rzecz, jedna z kilku z listy, nie twierdze inaczej! ale zajmujemy sie juz tyloma sprawami, ze naprawde nie powinno zrobic to wiekszej roznicy, a zwiekszymy szanse na to, ze kazdy z naszych gosci bedzie zadowolony Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:04 Nie da się zapewnić wszystkiego wszystkim. Warto zadbać o różnorodność jeśli chodzi o posiłki, a nie specjalne traktowanie. Sama przyznałaś, że to jednak dla obsługi problem. A teraz wyobraź sobie, że wszystkie mniejszości chcesz potraktować tak, aby czuły się super zadowolone. Więc zadbaj o wegetarian, tych co mają diety zdrowotne, tych co palą, tych co piją inne niż wino czy wódka alkohole, tych, co mają małe dzieci, matki karmiące itp. Wyróżniasz tylko wegetarian, czy ich wszystkich? Mnie menu dla każdego przy 200 gościach przerasta. Ale będzie ryba i jedno danie jarskie, będą też gorące przekąski w postaci grillowanych warzyw i owoców morza. Każdy znajdzie coś dla siebie, ale nie mam zamiaru kompletować 5 dań specjalnie dla każdej podgrupy gości. Trudno, mało wykwintna jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:13 nie no jasne, ze jezeli - tak jak w twoim przypadku - wersja wegetarianska okazala sie zbyt skomplikowanym przedsięwzięciem, to mozna znalezc swietne rozwiazanie, czyli roznorodne potrawy, tak zeby kazdemu przypasowalo. w moim przypadku - wesele w restauracji - nie wymagalo to zadnego wysilku, trzeba bylo tylko wspomniec managerowi i wpisac do umowy. i stad ten watek, ze jak mozna to tak latwo zalatwic, to czemu z tego zrezygnowac? nie twierdze ze trzeba miec osobne menu dla kazdej podgrupy gosci, przeciwnie, nie chodzi mi o wydziwianie - twierdze natomiast, ze posilki wegetarianskie sa standardem, podobnie jak miesne, i mozna o ten standard zadbac. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:16 A to w porządku, w sumie chodzi nam więc o to samo Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:35 no wlasnie, o to samo rowniez pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 15:05 tra_virgolette napisała: > w moim przypadku - wesele w restauracji - nie wymagalo to zadnego > wysilku, trzeba bylo tylko wspomniec managerowi i wpisac do umowy. i > stad ten watek, ze jak mozna to tak latwo zalatwic, to czemu z tego > zrezygnowac? > > w restauracji od razu sie nas zapytano czy przyrządzamy takie menu w cenie "od osoby" nie było zmian, czyli nie kosztowało nas to ani mniej ani więcej u nas tez jedynym "problemem" było zapamiętanie, żeby sie zapytać, ale ani razu nam sie nie "zapomniało", gdyż byliśmy juz na takim weselu, gdzie przy naszym stoliku siedziała wegetarianka- dostała na 1. posiłek: przystawka z pasztetu z królika, rosół z kury na borowikach, kaczka w żurawinie i pomarańczach, sałatka to były dwa fantazyjnie ułożone pomidory z jakimś owocem (to było wesele w modnej i drogiej restauracji w Krakowie) 2. posiłek: borowiki z grila (coś zjadała) jakis stek z grlia z zielonym pieprzem, 3 pieczone male ziemniaczki, sałatka znowu dwa warzywa na krzyż kiedy na 3 posiłek wjechały pieczone pierogi z baraniną oraz drugie kapustą i grzybami(kapusty ona jeść nie moze) to sie dziewczyna załamała była zimna płyta, ale tam pełno mies,tzw. wyroby garmażeryjne, czyli w takiej galarecie (FUJ!) sałatka grecka, która rozeszła sie w sekundę , sery pleśniowe i troche warzyw z grila. niestety, jakos szybko sie rozeszło, były jeszcze jakies owoce dziewczyna strasznie sie męczyła, choć nie poskarżyła sie słowem. nota bene, ja jestem wszystkożerna, ale mięso jem góra dwa-trzy razy w tygodniu i to głownie w formie jakiegoś obiadu a nie wędlin byłam przerażona ilością mięcha na tym weselu i takie menu kompletnie mi nie odpowiadało Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:51 ostatnio w pewnej knajpie dowiedziałam sie dzięki menu, że gołąbki oraz fasolka po bretońsku to dania Jarskie Odpowiedz Link Zgłoś
madziaq Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 13:52 Tak patrząc, to całe wesele jest wysiłkiem i zamiesznaiem... Uważam, że jeśli wiemy, że ktoś z gości nie je mięsa, to wypadałoby albo pomyśleć o specjalnym menu dla tej osoby, albo część dań zrobić po prostu bezmięsnych, do tego sałatki itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 18.08.08, 15:48 madziaq napisała: albo część dań zrobić po prostu bezmięsnych, do tego sałatk > i > itp. > Z tym się zgadzam jak najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 18.08.08, 13:34 Przeczytaj uważnie - nie było zimnej płyty. Jeśli zapraszasz gości to chyba po to aby dobrze bawili się i nie siedzieli głodni a nie po to aby przekonywać ich, że jedynie mięsne dania są ok. Ja jem mięso, a na moim weselu na pewno będzie kilka osób nie jedzących mięsa więc jakieś danie gorące będzie wegetariańskie, a w sałatkach nie będzie szynki etc. Odpowiedz Link Zgłoś
na_sen Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 13:32 Zadbać o wegetariankę na weselu to rzeczywiście nic trudnego. P.S. A jeżeli chodzi o wydziwianie spotkałam się z sytuacją kiedy na następny dzień po zaproszeniu do Młodych przyszła sąsiadka z wydrukowaną kartką A4 z jej wymogami odnośnie jedzenia dla niej, kupa śmiechu była przy czytaniu tej listy, między innymi przepis na gotowanie rosołu dla niej, majonez w sałatkach dekoracyjny tej i tej firmy i wiele innych wskazówek... Bo ona właśnie dietę zaczęła i przerwać nie może... Moim zdaniem to przesada Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 13:40 zapraszajac pierwszych gosci niefortunnie zadalismy pytanie o to, czy nie jedza miesa (o jakies specjalne wymogi dietowe, czy cos w tym stylu ), no i zaczela sie lista: nie moge jesc tego, bo mnie watroba bo tym boli, tego tez nie bo mam zgage etc. WIadomo ze nie o to chodzi. Nie o domaganie sie osobnego jedzenia mi chodzi, tylko o to, ze taka sytuacja nawet nie powinna miec miejsca. Wegetarian w POlsce jest coraz wiecej, i zapewnienie im jedzenia to juz standard towarzyski, ktory w wiekszosci przypadkow nie wymaga wysilku ze strony pary mlodej, albo minimalnego. Pomijam sytuacje gdzie para mloda ma wlasne kucharki, bo to jest jakis problem dla pary - ale tez do rozwiazania. Chodzi po prostu o to, zeby gosc mial co jesc, i zeby to byl wykwintny posilek, a na tym chyba zalezy wszystkim parom? Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 13:51 Tak, na tym zależy wszystkim parom. Ale idąc tym torem, trzeba by jeszcze pytać, czy ktoś ma jakieś alergie, czy jest bezglutenowcem, czy ma skazę białkową itd. Według mnie warto w jadłospisie podać jedno danie bezmięsne oraz różne sałatki, tak, aby każdy mógł wybrać to, co może jeść. Ale szczerze powiem, że dla mnie akurat powody zdrowotne są ważniejsze niż ideologiczne, wiec skoro nie przyrządzam specjalnie dań dla matki, która jest bezglutenowcem, dla siostrzeńca, który nie je prawie żadnych warzyw, dla ciotki, która ma uczulenie na orzechy, grzyby i coś tam jeszcze, to tym bardziej nie szykuję wykwintnych dań dla kogoś, kto odmawia sobie jedzenia z innych niż zdrowotne powodów. Jeszcze raz podkreślam, warto, aby na weselu było dużo różnorodnych potraw. Ale ustawianie menu pod konkretnych gości jest przesadą. I co mam powiedzieć kelnerom? Cyzia, Misia i Alutka nie je mięsa, Henio, Czesia i Dobrusia mają skazę białkową, Hela, Ircia i Wiesio nie jedzą czerwonych warzyw, a Krysia i Stefan nie jedzą mąki, wieć proszę pod każdego robić osobne menu na całą imprezę? Sorry... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelita Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:31 U mnie na weselu była koleżanka - matka karmiąca. jako, że jej dzieciatko jest malutkie i alergiczne, koleżanka nie moze prawie nic jeść. Żartem przed weselem naszym biadolila koleżance, że bezdie siedziala i patrzyla jak inni jedzą. Dla mnie to nie byl zart i poprosilam managerkę o pzrygotowanie posilku dla karmiacej - gotowanej piersi z kury z marchewką. Managerka też ma małe dziecko, wiec zrozumiaął. Kelnerka na weselu zapytala mnei, komu podać kur, wskazalam osobę. Koleżanka byla pzreszcześliwa, że sie najadła - bo nie wiedziała, i myslała, że cos tam sobei podskubie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelita Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:32 o jejku, jakie literówki - przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:38 To bardzo ładnie z Twojej strony. Moja koleżanka karmiąca nie mogła wielu potraw, m. in. marchwi w żadnej postaci, więc dobrze, ze udało Ci się trafić w odpowiednie danie. I naprawdę szacuneczek dla wszystkich panien młodych, które pytają o indywidualne menu, myślą o wszystkich, ktorzy potrzebują odrębnych dań. Mnie przy dwustu osobach na weselu to przerasta Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 15.08.08, 14:05 Może należało zaprosić "tylko" 100 gości. Skoro 200 to ponad twoje możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 18.08.08, 15:40 > Może należało zaprosić "tylko" 100 gości. Skoro 200 to ponad twoje możliwości. Oczywiście. I zrobię losowanie wśród rodziny i przyjaciół. A może według jakiegoś klucza? Wegetarianka? Odpada. Matka? Odpada. Ten za stary, ten wsiokowaty, a ten jeszcze jakiś... Sorry, ale to moja sprawa ile osób zapraszam i co jest ponad moje możliwości. Staram się, aby menu było na tyle bogate, aby każdy znalazł coś co lubi i może jeść. Rozumiem, że ty zadbałaś odpowiednio o swoich gości, każdego zapytałaś co lubi, sporządziłaś mu danie, podałaś i jeszcze w rękę pocałowałaś... A takie uwagi co do ilości gości zachowaj proszę dla siebie, skoro nie znasz mojej sytuacji rodzinnej. Wyżywaj się na kimś innym. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 18.08.08, 19:35 Dziecinko, poświęć ułamek czasu, który spędzasz na forum, swoim gościom, a przestaniesz jęczeć, że nie ogarniasz menu dla dwustu gości. Podkreślasz regularnie tę liczbę, że doprawdy nie wiadomo, chwalisz się czy żalisz. > A takie uwagi co do ilości gości Nie myl z łaski swojej liczby z ilością, bo to nie to samo. Rozumiem, że ty zadbałaś odpowiednio o swoich gości, każdego zapytałaś co > lubi, sporządziłaś mu danie, podałaś i jeszcze w rękę pocałowałaś... Sęk w tym, kicia, że nie rozumiesz. Tak tak, wiem, jesteś tak skołowana przez magiczną liczę 200, że to ponad twoje możliwości;p Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 19.08.08, 11:11 Kasiulkaa, z ręką na sercu, pytałaś każdego gościa o jego preferencje dotyczące jadłospisu i ustalałaś pod każdego konkretnego gościa menu? W kontekście tego forum i różnych wątków 200 staje się faktycznie magiczną liczbą jako określenie pewnej ilości (zbyt dużej, niemodnej), choć wcale nie dla mnie. Dziękuję Kasiulkaa, ze tak troszczysz się o mnie i moja zarządzanie czasem. Swoją drogą zabawny jest ten atak na mnie, tylko dlatego, ze ośmielam się mieć inne zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 04.11.08, 22:45 mojboze napisała: > szczerze powiem, że dla mnie akurat > powody zdrowotne są ważniejsze niż ideologiczne, Nie potraktuj tylko w ten sposób Żyda, bo się narazisz na zarzut antysemityzmu. > tym bardziej nie szykuję wykwintnych dań > dla kogoś, kto odmawia sobie jedzenia > z innych niż zdrowotne powodów. Po pewnym czasie to się już robi powód zdrowotny. Ja np. jestem wegetarianinem 12 lat i mój przewód pokarmowy dawno już odzwyczaił się od szeroko pojętego mięsa. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:28 Kurcze, własnie sobie uswiadomiłam, że nie zapytałam żadnego z moich gosci o wegetarianizm)) kurcze, szkoda, bo torzecież żadenn problem. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:29 kavainca napisała: > Kurcze, własnie sobie uswiadomiłam, że nie zapytałam żadnego z moich > gosci o wegetarianizm)) > kurcze, szkoda, bo torzecież żadenn problem. miało być "to przecież" i "żaden" )) Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:48 w dwa tygodnie jeszcze zdążysz wszystkich obdzwonić ))) sluchajcie, nie chodzi mi o wpadanie w paranoje i o dodawanie nie wiadomo jakich obowiazkow. powtarzam po raz setny - jesli mozna malym wysilkiem zapewnic wegetarianom posilek, to dlaczego nie? pomijam sprawy, gdzie wymaga to wiekszego wysilku, i oczywiscie rozumiem ze takie sytuacje są. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 14:57 no właśnie obdzwoniłam "podejrzanych" o vege i o karmienie piersią - nie ma takich osób, ale sądzę, że tym do których zadzwoniłam zrobiło się miło, że dbam o ich potrzeby Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 15:05 Pamiętajcie o wegetarianach?Zaraz okazałoby się, że ktoś nie je rosołu, barszczu, grzybowej, ktoś nie je sałatek, ma alergię na coś tam... No bez przesady. To ty jako gość pamiętaj, że nie jesteś pępkiem świata. Odpowiedz Link Zgłoś
tra_virgolette Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 14.08.08, 15:08 zapewniam Cie, ze zdaje sobie z tego sprawę I jako gosc, i jako organizatorka wlasnego wesela. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 ze jak???????????????????? no zesz kuzwa... 14.08.08, 20:07 to dopiero co pisaly jedna z druga ze np alkoholu nie bedzie na ich weselu bo jakis tam tatus ma problem z trzymaniem sie z dala od butelki i w sumie tata jest najwazniejszy i kij w gosci (ze np maja ochote na szampana albo wino ) a teraz ktos chce wegetarian szanowac!! No smiechem wybuchlam! A jak tatus lubi kotlety to przeciez nie moze byc mowy o daniach wegetarianskich! Niech sie goscie dostosuja i szacunek okaza prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: ze jak???????????????????? no zesz kuzwa... 15.08.08, 08:05 Nie, ponieważ czym innym jest choroba, a czym innym lubienie lub nielubienie czegokolwiek. No i nadal masz problem ze zrozumieniem istoty alkoholizmu... Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: ze jak???????????????????? no zesz kuzwa... 15.08.08, 19:23 twoj_aniol_stroz napisała: > Nie, ponieważ czym innym jest choroba, a czym innym lubienie lub > nielubienie czegokolwiek. > No i nadal masz problem ze zrozumieniem istoty alkoholizmu... Moja droga alez alkoholizm jest choroba ktora sie ma na wlasne zyczenie. To ze alkoholikow nie tlumacze, nie bronie, nie usprawiedliwiam i nie chronie nie znaczy ze nie rozumiem. Otoz rozumiem, doskonale bo widze to w rodzinie. I do glowy by nie przyszlo mi chronic alkoholika na weselu ( leczonego oczywiscie ) kosztem innych gosci. Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: ze jak???????????????????? no zesz kuzwa... 18.08.08, 14:40 To, że ich masz w rodzinie nie oznacza jeszcze, że ich rozumiesz, bo nie rozumiesz jeśli myślisz tak, jak tu piszesz No chyba, że piszesz tu tak, by wyładować coś z siebie, wtedy ok. Nawet będę zachęcała do tego typu wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: ze jak???????????????????? no zesz kuzwa... 18.08.08, 19:53 twoj_aniol_stroz napisała: > To, że ich masz w rodzinie nie oznacza jeszcze, że ich rozumiesz, bo > nie rozumiesz jeśli myślisz tak, jak tu piszesz no jakos nikt z rodziny nie mysli zeby chowac przed nimi alkohol, zwlaszcza na weselach Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: ze jak???????????????????? no zesz kuzwa... 18.08.08, 21:54 No i macie do tego prawo, bo o jest Wasz wybór Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: ze jak???????????????????? no zesz kuzwa... 18.08.08, 22:32 twoj_aniol_stroz napisała: > No i macie do tego prawo, bo o jest Wasz wybór szkoda ze u niektorych goscie nie maja tego wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
twoj_aniol_stroz Re: ze jak???????????????????? no zesz kuzwa... 19.08.08, 18:20 Stara mądrość ludowa mówi, że jeszcze się taki nie narodził, który by wszystkim dogodził. Jedni mają wesela bezalkoholowe, inni bezmiesne tudzież wyłącznie mięsne, jeszcze inni tylko z muzyką rapową, a jeszcze inni wyłącznie z kalsyczną... Taki jest nasz świat i bardzo dobrze, bo jest różnorodny, a my dzięki temu zdobywamy nowe doświadczenia. Warto pójść na wesele bezalkoholowe choćby po to by się przekonać, że może byc rewelacyjną zabawą, warto powedrować też na takie gdzie będzie wyłącznie muzyka klasyczna właśnie po to, zeby poznać odmienny sposób zabawy. Warto poznawać inne metody zabaw i inne sposoby spędzania wolnego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
milchschnitte Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 15.08.08, 13:08 W mojej restauracji nie było żadnych problemów z daniami wegetariańskimi. Smażony ser, omlety, zasmażany ryż z warzywami, nadziewane naleśniki, deska serów, sałatki, ziemniaczki z sosami, deski serów, zupy. Wegetarianie dostawali swoje dania w takiej różnorodności jak reszta gości, wystarczyło zgłosić ten fakt przy ustalaniu menu. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 podsumowowujac: 15.08.08, 13:56 1. w dzisiejszych czasach zamowienie porcji wege naprawde nie jest takim problemem, jaki robi z tego mojboze. organizuje duzo szkolen na liczbe osob od 20-120 , w grupie zawsze sa wege i szukajac osrodka jest to istotne pytanie. restauratorzy sa przyzwyczajeni- jesli nie, to (co ciekawe) zasada jakas jest ze tam gdzie robia problemy z menu, robia i z innymi rzeczami 2. nie wiecie co podac? zapytajcie osoby ktorcyh to dotyczy. i znow- pomimo kilku wypowiedzi tu i poglau osob miesozernych- menu wege nie sklada sie z kotletow sojowych i salatek. mi udaje sie kazdego dnia w miesiacu ugotowac cos innego i smacznego. a w restauracjach tez jest z tym coraz lepszy wybor. ewentualnie stronka www.puszka.pl ,w ramach podpowiedzi 3. watek jest dobrze zatytulowany- PAMIETAJCIE. a jesli jak mojbozed macie w nosie to- nie ma problemu. ale nie piszczie pozniej ze jakis niegrzeczny gosc wege zmyl sie o 1 w nocy. jak juz pisalam- bylam na takim wesele i pomimo dobrej woli nie bylam w stanie na glodzie przezyc dluzej. osobiscie nie wymagam specjalnego traktowania- ale jesli Para bedzie PAMIETAC - bedzie mi milo i tyle 4. i na koniec- wegetarianizm nie jest tym samym co nielubienie jakiejs potrawy. moj maz jest wege prawie 18 lat, ja krocej, i naprawde dla nas jest to juz sprawa nauralna, oczywista i codzienna. mamy swoje powody i tlumaczenie sie z tego za kazdym razem jest barzo uciazliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
mpthomas salatka 15.08.08, 18:20 no dobra, pamietam ale w mojej karczmie maja male doswiadczenie wegetarianskie. i ograniczone niestety mozliwosci i checi. Obok ryb, warzywnych szaslzykow/zapiekanego sera z ;tatarska omacka' chce podac salatki warzywne. no i oprocz polskiej jarzynowej, i brokulowo pomidorowo z jajkiem wg przepisu smaker.pl/przepisy/wszystkie/przepis/sa-atka-z-broku-pomidor-oacute-w-i-jajek,7187 nic w przedlubnym stresie do glowy prostego mi nie przychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: salatka 15.08.08, 18:39 - zupa to moze byc kazdy krem i w sumie moze byc dla wszytskich nie osobna dla wege - 1 danie: zapiekany ser (np brie), frytki, surowka - kolejen cieple: zalezy co macie dla gosci. ja bazowalabym na tym, wtedy beda mieli mniej roboty. niech nawet beda te sojowe nieszczesne ;0 - jesli bedzie barszcz- wystarczy dac krokietpasztecik bezmiesny - szaszlyki warzywne + ryz +surowka - super pomysl!na m oim weselu tez byly - no i caly zastep salatek, ktory moze byc i dl ainnych gosci (makaronowe, ryzowe, grecka....) naprawde nie bedzie tak zle a jakby co- www.puszka.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mpthomas Re: salatka 15.08.08, 19:54 dania glowne-cieple mam, zupy wlasnie czysto warzywne. ale te salatki wlasnie! grecka odpada - salata, pomidor, ogorek miekna dosc szybko, to samo z moja ulubiona - feta, ogorek, oliwki czarne - ogorek tez zmieknie mizernie pod wplywem fety! moze rzczywiscie do jakichs z makaronem sie przelamie.. dzieki za www- poszperam! Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: salatka 15.08.08, 19:57 pamietaj tylko aby zupy byla naprawde warzywne a nie warzywne na miesie grecka to masz racje jednak...a salatka makaronowa ma en plus ze jakby co da sie naprawde najesc ! powodzenia! jakby co - pytaj Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: podsumowowujac: 18.08.08, 16:20 zamyslona4 napisała: > 1. w dzisiejszych czasach zamowienie porcji wege naprawde nie jest > takim problemem, jaki robi z tego mojboze. Nie zagalopowalaś się troszkę? Szkolenie to co innego niż wesele. Nie usadzę wegetarian razem, bo tych kilku, których mam na weselu nie łączy ze sobą nic prócz tego, że są jaroszami. Na szkoleniach nie ma z tym żadnego problemu, nie ma takich kluczy jak rodzina czy tradycja usadzania gości. Zresztą jak nie widzisz różnicy w szkoleniu i weselu, to chyba nie ma o czym dyskutować... a jesli jak mojbozed > macie w nosie to- nie ma problemu. Problemem dla mnie jest ustalenie całonocnych, odrębrnych menu dla gości, obojętne czy wegetarian czy bezglutenowców, czy jeszcze innych. Natomiast w kilku postach napisałam, że na moim weselu będą i dania i przystawki bezmięsne. I nie widzę w tym żadnego problemu. To ty się niepotrzebnie czepiasz, chyba chodzi ci o to, że skoro jesteś wegetarianką, to wszyscy inni powinni automatycznie zadbać o twoje potrzeby. Wydaje mi się, że każdy powinien brać odpowiedzialność za swoje wybory czy przekonania. Po prostu widzę granicę w spełnieniu życzeń gości. Ja im daję różnorodne menu, oni sobie wybiorą co z tego lubią, a czego nie. Może i jestem niemodna, i "nie znam standardów", ale gdybym brała pod uwagę wszystkie ochoty wszystkich gości, czyli według ciebie "zadbała" o gości, to musiałabym jeszcze zgodzić się na palenie przy stole, bo 1/3 gości miałaby taką potrzebę, zapewnić dzieciom opiekunkę na czas wesela, wybudowac podjazd dla niepełnosprawnych, wykupić parcelę pod parking itp. Jak rozumiem zapewnienie dań, przystawek i przekąsek bezmięsnych dla wszystkich, a nie tylko dla wegetarian nie jest dla Ciebie odpowiednim zadbaniem o gości? A może musiałaś sobie po prostu po kimś pojeździć? Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: podsumowowujac: 18.08.08, 23:49 jestes juz nudna, monotematyczna i jak ci julka napisala- irytujaco uparta. problem jest w twojej glowie nie w osludze w knajpie. jak duzy jest to porblem pokazuje zalozenie ze wege musza siedziec osobno. otoz na momim szkoleniu nigdy osobno nie siedza, bo wbrew twojej wizji wege to nei choroba i nie trzeba tych ludzi izolowac. poorwnalam szkolenie do wesela z punktu widzenia organziacji nie znaczenia. bo robisz wielkie halo ze masz 200 osob- jak ktos ci napisal- masz problem? to po co tylu gosci zapraszasz? moze bylo trzeb azaprosci mniej ale potraktowac z szacunkiem a nie jak mase ktorej musi byc duzo by robila fajne tlo? dostalas w watku duzoo przykladow jak prosto mozna kwestie wege rozwiazac. ty upracie powtarzasz jakie to trudne. chyba wiec dalsza dyskusja nie ma sensu. a- i powtarzanie kazdej osobie ktora wyraz swoje zdanie ze sie "wyzywa na tobie" swiadczy juz chyba o jakiejs projekcji... Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: podsumowowujac: 19.08.08, 11:23 zamyslona4 napisała: > jestes juz nudna, monotematyczna i jak ci julka napisala- irytujaco > uparta. Bardzo rzeczowe argumenty. Nie dogadamy się, uznajmy po prostu,w tych kwestiach się różnimy. Faktycznie powtarzam się w swoich postach, bo czasem mam wrażenie, ze czytać nie potraficie. Diabeł tkwi w szczegółach. Ja piszę, że na moim weselu bedą dania dla wegetarian, a wy, piszecie, że ze mną coś nie tak, bo będę głodzić wegetarian. Ja piszę, że każda taka dyspozycja jest kłopotliwa dla obsługi (bo jest), a wy, żebym zmniejszyła liczbę gości, albo że sie chwalę. Wyrywacie moje zdanie z konekstu i uznajecie za jedno z moich przekonań... Sorry... W jednym się zgadzam z Tobą, naprawdę nie warto w ten sposób dykutować. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny12 Re: podsumowowujac: 19.08.08, 01:16 Rączki opadają. Rzeczywiście dzisiaj w knajpach bardzo trudno zamówić taki zestaw dań aby nikt z gości nie był głodny. No to cię zaskoczę. Miałem zaszczyt uczestniczyć w dużym weselu gdzie państwo młodzi zapewnili dania i dla wegeterian i dla alergików. Gości było plus/minus prawie 200. Przyjezdnych połowa. Cudzoziemców jedna trzecia. I rzecz miała miejsce na Podkarpaciu dokładnie dziesięć lat temu. Dziwne co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: podsumowowujac: 23.08.08, 00:38 > Szkolenie to co innego niż wesele. Nie usadzę wegetarian razem, bo tych kilku, > których mam na weselu nie łączy ze sobą nic prócz tego, że są jaroszami. Nie spotkalam sie z oddzielnym "usadzaniem" wegetarian przy okazji szkolen/konferencji. Kelnerzy delikatnie ustalali na poczatku posilku, gdzie siedza takie osoby (liczba zgloszona wczesniej) i potem juz ich obowiazkiem zawodowym bylo pamietac (podobnie na poczatku przyjec rejestruja kto odmawia alkoholu). W przypadku szkolenia kilkudniowego nauczyli sie nawet ktore to osoby (bo miejsca siedzenia zmienialismy) i tez nie bylo problemu. W przypadku wesela z ustalonymi miejscami siedzenia jest prosciej - mozna dostarczyc plan sali z oznaczonymi wegetarianami (tak chyba bylo na ostatnim weselu, na ktorym bylam, bo bez bezmiesne porcje trafialy do wegetarian bez pytania) lub dodac na winietkach jakis znacznik. Odpowiedz Link Zgłoś
mike2005 W ostateczności zawsze można 16.08.08, 13:42 Zamówić taryfę i wymknąć się z wesela na 30-40 min. celem skonsumowania czegoś niemięsnego na mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
salsa.loca Re: W ostateczności zawsze można 16.08.08, 17:30 mike2005 napisał: > Zamówić taryfę i wymknąć się z wesela na 30-40 min. celem > skonsumowania czegoś niemięsnego na mieście. szczególnie jak wesele w karczmie czy dworku za miastem mozna tez najeśc sie porządnie w domu -pytanie : czy na tym polega "pójście na wesele" ??? to moze lepiej gosci weselnych do knajpy zaprosić (najlepiej blisko Mac-ka lub kebaba - pod warunkiem , że maja wegetariański) , kupić drinki i olać temat Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 16.08.08, 17:35 Kilka porcji wegetarianskich to naprawde nie duży problem, więc dyskutujemy tu raczej o dobrej woli niż o realnych mozliwościach. Większość z nas wie że wesele robi sie głównie dla innych, więc dbanie o ich potrzeby jest chyba naturalne. Tra_virgollette, dzięki za ten post, wczesniej o tym zupełnie nie pomyslałam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
arszana a ciekawa jestem w jakich butach 18.08.08, 17:43 wegetarianie badz weganie przychodza na taki slub, wesele, albo mezczyzni, jakim paskiem sciskaja sie w pasie, coby spodnie im sie nie zsunely..to tak zupelnie poza tematem, ale watek o wegetarianizmie przerosl sam siebie, ale czy aby na pewno wegetarianizm potrafi sie obronic, a z drugiej strony narzekac, ze nikt nie pomyslal o daniach jarskich, tak szczerze, jestescie wegetarianami szczerymi czy tylko tak sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
sierpniowa_julka Re: a ciekawa jestem w jakich butach 18.08.08, 18:20 coś słabo z wyobraźnią u koleżanki... czy naprawdę istnieją jedynie skórzane buty i paski? www.vegetarian-shoes.co.uk/c-7-womens-shoes.aspx www.greenshoes.co.uk/veganrange.php vegweb.com/veglinks/29_Shoes_and_Sandals.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: a ciekawa jestem w jakich butach 18.08.08, 19:36 Może obejrzyj te buty i paski albo po prostu spytaj, w czym chodzą i co noszą. Nie boli, zwłaszcza to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
marrea11 Re: a ciekawa jestem w jakich butach 18.08.08, 20:39 ja zadalam pytanie z ciekawosci, a zostalam odebrana jako atak i juz sypia sie gromy, macie cos do ukrycia? Pytam z ciekawosci, bo niestety wiele jest pseudowegetarian z przepie´kna filozofia, ktora cenie i szanuje, ale zapominaja czesto, ze niejedzenie miesa to nie wszytsko, jesli nalezycie do innej grupy, to szacunek z mojej strony, nie ma co sie rzucac. Odpowiedz Link Zgłoś
marrea11 Re: a ciekawa jestem w jakich butach 18.08.08, 20:46 stary nick mi sie wczesniej zapodal, ale mniejsza z tym, kurcze, liczylam na pelna madrych wyjasnien i przykladow odpowiedz, jakies swoiste ujecie podejscia do tej kwestii, a tu rzut zlosci i wywalenie mnie na stronki google celem poszukiwania paskow skoropodobnych, szkoda, liczylam na cos wiecej zadajac to pytanie, a swoja droga taki atak zlosci jakos dziwnie odbieram, bo gdybym byla wegetarianka to staralabym sie trafnie i sensownie pewne rzeczy takiej ignorantce jak ja sama wyjasnic, jednak filozofia filozofii nierowna. Odpowiedz Link Zgłoś
aska90 Re: a ciekawa jestem w jakich butach 18.08.08, 21:08 Nie jestem wegetarianką, ale się wypowiem. Dla mnie z kolei dziwnie zabrzmiała twoja wypowiedź: "a ciekawe... itd." Tak jakbyś zakładała od razu, że owszem taki wegetarianin to mięsa może i nie tknie, ale w butach ze skory chodzi w upojeniu. Być może twoje intencje w tym pytaniu były inne, i nie zamiarzam ich podawać w wątpliwość, ale forma przekazu cokolwiek chybiona, stąd i odesłanie cię do poszukiwania pasków skóropodobnych. Twój przekaz był agresywny, więc odpowiedź cokolwiek złośliwe. Co do tłumaczenia ignorantce, czym jest wegetarianizm. Załóżmy, że jestem ignorantką wyznaniową. Spróbuj mi, proszę, trafnie i sensownie wyjaśnić, czym jest twoja wiara. Nie wiem, jaką wyznajesz, ale chętnie przeczytam, co masz na jej temat do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
marrea11 Re: a ciekawa jestem w jakich butach 18.08.08, 21:24 jesli nalezysz do grupy konsekwentnych i szczerych wegetarian ( nazywanie siebie wegetarianinem do czegos zobowiazuje, co innego nazywanie siebie osoba, ktora nie je miesa)to pelen szacunek z mojej strony, a moje pytanie, byc moze nieco cyniczne stad, ze znam wiele osob nazywajacych siebie dumnie wegetarianami, ale widzac ich skorzane torebeczki, paski, buty, nawt mi sie smiac nie chce, bo to jest zalosne, watek rozpetal sie niemaly, wegetarianie w wielu postach wyrazali swoje oburzenie jak mozna nie szanowac ich filozofii, a mnie nasunelo sie wlasnie to pytanie, wiem, ze przeciez nie napisze zaden wegetarianin, ze nie je miesa bo jest przeciwko morderswtu zwierzat a zaraz potem doda, ze ma torebke skorzana a w gory chodzi w zamszowych butach goretex, napisza Ci, ktorzy byc moze poczuja sie urazeni, ale myslalam, ze osoby nie jedzace miesa nie sa agresywni, ludzie jedzacy mieso sa jak drapiezniki, nie zamierzam opisywac czym jest dla mnie moja wiara, bo w Twoim pytaniu czuc juz agresje, wiec po co dawac jej upust, zakonczmy dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
marrea11 sorry, nie jestes wegetarianka 18.08.08, 21:24 to tym bardziej, szkoda czasu i energii na czcza gadke, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aska90 Re: a ciekawa jestem w jakich butach 18.08.08, 21:44 Napisałam na początku, że nie jestem wegetarianka, miło, że jednak zauważyłaś to w drugim poście. nie zamierzam > opisywac czym jest dla mnie moja wiara, Nie prosiłam o trafne i sensowne wyjaśnienie, czym jest DLA CIEBIE twoja wiara, lecz o trafne i sensowne wyjaśnienie, czym jest twoja wiara. A dokładniej: czym jest katolicyzm/buddyzm/prawosławie/judaizm itd., w zależności od tego, co wyznajesz. Stawiałam (sama sobie) diamenty przeciwko orzechom, że takiego wyjaśnienia od ciebie nie otrzymam. Spodziewałam się jednak odpowiedzi,że nie czas na to i miejsce, bo jak można w jednym poście wyjaśnić, czym jest wiara (jeśli ktoś potrafi, chylę czoła; nie musi mi udowadniać, wierzę mu na słowo). Tak samo w jednym poscie nikt nie wyjaśni, czym jest wegetarianizm. Tak jak wiara jest wielopoziomowa, tak i wegetarianizm nie sprowadza się do niejedzenia mięsa i braku butów, paska i torebki ze skóry. le widzac ich > skorzane torebeczki, paski, buty, nawt mi sie smiac nie chce, bo to > jest zalosne W Polsce wciąż najwięcej jest katolików. Nie znasz żadnej osoby, której zachowanie nie do końca odpowiada temu, co wyznaje (delikatnie rzecz ujmując)? Naprawdę sądzisz, że nieznajomość rzeczy to domena wegetarian? ale myslalam, ze osoby nie jedzace miesa nie sa > agresywni, Dieta wpływa na zachowanie człowieka, ale w tym wątku mylisz złośliwość z agresją. >ludzie jedzacy mieso sa jak drapiezniki, Ciekawa teoria... A ja, naiwna, myślałam, że sięgam po mięso co jakis czas, bo mi smakuje. Tymczasem jestem drapieżnikiem. I na dodatek mogę być agresywna. "Jem mięso, dlatego jestem agresywna, i mam do tego prawo" - ciekawe, jak sąd przyjąłby takie tłumaczenie. bo w Twoim pytaniu czuc juz > agresje W moim pytaniu była prowokacja, czego nie ukrywam. Jaka, wyjaśniłam wyżej. Ale, owszem, zakończmy tę dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
marrea11 Re: a ciekawa jestem w jakich butach 18.08.08, 22:09 > Naprawdę sądzisz, że nieznajomość rzeczy to domena wegetarian? moze od tego jedzenia miecha ( choc ja go nie jem tak przy okazji dodam nie wiem co pisze, ale czy w ktorymkolwiek zdaniu napisalam, ze nieznajomosc rzeczy to domena weger´tarian, to ty dopowiedzialas, tak samo jak wiele nastepnych zdan, uczepilas sie mojej wiary, a czy ja gdziekolwiek porownalam filozofie wegetarina do wiary? naprawde, nie mamy o czym ze soba dyskutowac. Odpowiedz Link Zgłoś
aska90 Re: a ciekawa jestem w jakich butach 18.08.08, 22:44 Przeczytaj jeszcze raz całą naszą dyskusję może coś z niej zrozumiesz. Jeśli nie, trudno. A prośba o wyjaśnienie czegoś to nie jest "uczepienie się". czy ja gdziekolwiek porownalam filozofie wegetarina > do wiary? Dalej masz kłopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
marrea11 Re: a ciekawa jestem w jakich butach 19.08.08, 09:09 dlatego, ze nie widze sensu w tej dyskusji, przede wszystkim dlatego, ze wolalabym ja przeprowadzic z prawdziwa wegetarianka, dlatego prawdopodobnie nie przeczytalam nawet twoich postow z odrobina wysilku, wybacz. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulkkaa Re: a ciekawa jestem w jakich butach 19.08.08, 09:26 > dlatego prawdopodobnie nie przeczytalam nawet twoich postow z > odrobina wysilku, wybacz. To przykre, że w zrozumienie prostego tekstu musisz wkładać wysiłek. Lalcia, już udowodniłaś, że czytanie ze zrozumieniem i pisanie (po polsku i zrozumiale) sprawia ci kłopot. Naprawdę nie musisz tego podkreślać;ppp Odpowiedz Link Zgłoś
marrea11 Re: a ciekawa jestem w jakich butach 19.08.08, 14:34 posuwasz sie do prostackich ripost, to zalosne, ale jesli nazywajac mnie lalcia i rzucajac kilka innych umniejszajacych moja wartosc tekstwo, pomaga tobie czuc sie lepsza, to czestuj sie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
jyotsna Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 18.08.08, 20:49 Ja przyznam sie szczerze, ze zapomnialam o 1 wegetariance przed samym weselem. Poczatkowo mialy byc 3, a gdy liczba wegetarianek zmalala do 1, zapomnialam w calym ferworze przygotowan i o niej. Na szczescie szef sali weselnej nadrobil moje przeoczenie i blyskawicznie przygotowal rowniez cos dla wegetarianki. Dlatego polecam serdecznie p. Janusza Rogozinskiego i jego sale bankietowo-weselna w Koniku Starym. Namiary: tel: 605-858-554, email: biuro@agd.jon.pl; office@cateringwarszawa.eu Niemniej jednak przyznaje racje, pamietajmy o wegetarianach. Odpowiedz Link Zgłoś
ga_lapagos Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 18.08.08, 22:43 organizujac wesele powinno znac sie gosci i na wszelki wypadek przewidziec jakies fajne danie wegetarianskie, zreszta takie danie wszystkim dobrze zrobi. jesli zaprasza sie gosci zagranicznych nalezy rowniez uwazac na wieprzowine, czego przedstawiciele kilku kultur nie jadaja. tak zeby wszyscy goscie czuli sie mile widziani - ja? wrednygalapagos.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
aniaoam Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 19.08.08, 18:57 Nie jestem wegetarianką, ale na większości wesel na których byłam po pierwszym ciepłym daniu miałam dosyć mięsa na cała noc - po prostu dla mnie mięsko raz dzienie wystarczy. I wyjątkowo dobrze wspominam te wesela gdzie było dużo surówek, lekkie zupy, fajne dania bez mięsa - pierogi, krokiety, makarony, grzyby, sery Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 11:05 Zgadzam się w całej rozciągłości. Planuję w menu weselnym zamieścić sporo dań bezmięsnych, bo są to potrawy, które zazwyczaj wszyscy lubią. Nawet barszczyk chcę podać z uszkami z mięsem lub grzybami do wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 11:14 Przecież to normalne, że na weselu są i dania mięsne, i bezmięsne, dlatego nie rozumiem o co tyle krzyku. Chyba tylko o to, że wegetarianie muszą ostentacyjnie podkreślić swoją obecność na imprezie. Odpowiedz Link Zgłoś
nighthrill Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 11:34 Nie przesadzaj, Nati. Byłam ostatnio na weselu, bardzo notabene eleganckim i drogim, gdzie każde danie, sałatka i przystawka były z mięsem lub rybą. Wiem, że ludzie tak naprawdę jedzą, lubią to i tego oczekują na weselu, ale...zostały mi ciasta, chleb z masłem i ziemniaki, o które musiałam niemalże walczyć z innymi gośćmi, chcącymi dołożyć ich sobie do mięsa. Państwo młodzi byli uprzedzeni o moim sposobie odżywiania i nawet dzwonili, by zapytać, czy jem rybę. Niestety, na weselu otrzymałam dwa placki ziemniaczane na pierwsze danie, a potem już nic, podczas gdy inni goście co godzinę-dwie mieli zmnieniane nakrycia i donoszone nowe potrawy. Szkoda, bo się nie najadłam, alkoholu też nie piłam, żeby się nie upić na pusty żołądek...a zapłacili za mnie 250 zł. Ślub i wesele były ok, i oczywiście nie jechałam tam się najeść...ale warto pomyśleć o tym, że jeśli ktoś nie je mięsa od 13 lat, to nie może się tak po prostu "dostosować" i "nie wydziwiać". Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 11:37 Ja myślę, że nie masz racji. Przejżałam dokładnie nasze manu - przy kazdym posiłku do wyboru 3 rodzaje mięs, więc wege zje ziemniaki z surówką i oczywiscie nie zje zupy. Sama jestem jaroszką (juz pisałam) i do tego od lat raczej nie jem niczego smażonego. Zgadnij jak wyglada mój brzuch po całonocnej imprezie??? Może przejmuje sie innymi, bo sama jestem dość wymagająca jesli chodzi o jedzenie, ale kurcze, to naprawde nie jest dużo roboty - zwłaszcza jak imprezę urządzasz w knajpie. Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 11:48 czyli co proponujesz na obiad dla wege? Odpowiedz Link Zgłoś
nighthrill Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 11:53 Kto, ja? Jeśli to pytanie do mnie, to chętnie zjadłabym : kotlety z soczewicy z pieczarkami, camembert panierowany w sezamie z żurawiną, opiekane ziemniaki, nadziewany kuskusem bakłażan lub paprykę faszerowaną. Oczywiście to nie są potrawy do przyrządzenia raz-dwa, ale przecież można podać zupę warzywną, pierogi ruskie (bez skwarków!), naleśniki z serem... Prowadzę na co dzień w 100% wegetariańską kuchnię i taki też będzie obiad po moim ślubie. Uprzedzam, że zapraszam tylko 10 osób, obiad przygotuję z moim partnerem samodzielnie, a rodziny bardzo lubią nasze potrawy i mięso jadają rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
kavainca Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 11:56 Nati, ja nie jestem od proponowania - od tego jest knajpa. Zrobiłam rozeznanie i poza mną i babcią z nowotworem gardła nie ma "trudnych przypadków". Babcia dostanie wszystko zmiksowane - jak dla niemowlaka bo nic innego nie przełknie. A mnie zaproponowano kurczaka i łososia na parze - jak dla mnie super. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 13:34 nati - wiele postow wyzej podawane byly przyklady, sama oprocz nich podalam adres usper stronki. ale jakos uparlas sie podobnie jak mojboze ze to taki mega problem. dziwni mnie podejscie ez z tego powodu, ze jakos w innych przypadkach oczekuje sie ze skoro place to wymagam. placisz za talerzyk i oczekujesz ze kilk aosob dostanie co innego. i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 13:45 Zastanawiam się po prostu, jakie propozycje żywieniowe dla wegetarian można spotkać w lokalach, bo listę pobożnych życzeń koleżanki wyżej uważam za żart. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 14:03 nati.82 napisała: > Zastanawiam się po prostu, jakie propozycje żywieniowe dla wegetarian można > spotkać w lokalach, bo listę pobożnych życzeń koleżanki wyżej uważam za żart. ktora z wymienionych przez nia propozycji uwazasz za pobozne zyczenie i zart? Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 14:08 Wszystkie, bo ja też bym chętnie zjadła szparagową zamiast rosołu. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 14:15 nati.82 napisała: > Wszystkie, bo ja też bym chętnie zjadła szparagową zamiast rosołu. wiec w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 14:20 W tym, że, jeśli podają rosół to go jem. W związku z czym, jeśli jest na weselu sałatka warzywna, to nie żądajmy camemberta. Nie chce mi się wierzyć, że na weselu podają tylko dania mięsne, no ale widać, że wegetarianom zawsze wiatr w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 14:41 nati.82 napisała: > W tym, że, jeśli podają rosół to go jem. W związku z czym, jeśli jest na weselu > sałatka warzywna, to nie żądajmy camemberta. Nie chce mi się wierzyć, że na > weselu podają tylko dania mięsne, no ale widać, że wegetarianom zawsze wiatr w > oczy. chyba pomimo 130 postow tez nie rozumiesz w czym rzecz.. nie mowimy o wybrzydzaniu ale o braku mozliwosci zjedzenia czegokolwiek. sa potrawy jarskie- makaron w rosole i ziemniaki. chcials propzycje dan dla wege , dostalas i napisalas ze im to zawsze wiatr w oczy. czy to juz nie jest slepe bycie na nie ? jesli masz wege znajomych to szczerze im nei zazdroszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
nighthrill Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 15:33 Oprócz tych, może i wyszukanych potraw typu bakłażany czy camembert, podałam też pierogi i naleśniki - proste, każdy umie je zrobić i tańsze od mięsa. To nie w kuchni restauracji często tkwi problem, tylko w mentalności państwa młodych, którzy uważają, że dla jednej czy kilku osób nie ma się co starać, albo nie próbują nawet podjąć tej kwestii z gotującymi, bo "potraw bezmięsnych na wesele przygotować się nie da". Wszystko się da. I ja naprawdę zjadłabym zupę i same pierogi, gdyby tylko ich było pod dostatkiem. Nie muszę mieć serc karczocha na płatkach róż Odpowiedz Link Zgłoś
aiczka Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 23.08.08, 00:50 > Oprócz tych, może i wyszukanych potraw typu bakłażany czy camembert, Nie przesadzajmy z ta wyszukanoscia - smazony/zapiekany ser (camembert, brie, oscypek, rozne gatunki zoltego) to ostatnio standardowe i dosc modne danie - serwuja je w bufetach uczelnianych w mojej okolicy, w Krakowie na kolacji konczacej szkolenie wszyscy dostali oscypka jako przystawke, u nas w domu funkcjonuje jako szybka w przygotowaniu przekaska. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 13:55 Jaki Ty masz problem? Co za różnica dla Ciebie osobne menu czy do wyboru mięsne/bezmięsne dla wszystkich gości? Druga opcja jest według mnie bardziej atrakcyjna dla wszystkich uczestników biesiady. Skoro po raz kolejny powołałaś się na mnie, jeszcze raz podkreślam: odrębne menu jest problemem, nie dlatego nawet, że to trudne ugotować coś wege, ale dlatego, że szykując odrębne menu dla wege, musiałabym przewidzieć preferencje innych gości, bo nie uznaję specjalnego traktowania tylko jednej (jakiejkolwiek) grupy. Uznając specjalne dania dla jednych, muszę uwzględnić też dania dla innych. Jeśli zamówię np.: 5 dań wege, może się okazać, że inni goście zaczynają marudzić, bo choć nie zgłosili chęci takiego posiłku, to wolą nagle bakłażana od kurczka. Może się okazać, ze kucharz musi szykowac kilka rodzajów jednego dania, a obsługa pamietać o tym, co kto je. Dlatego łatwiej logistycznie jest dać menu do wyboru, lub zadbać o różnorodność menu. Im więcej ludzi na weselu, tym trudniejsze wyzwanie dla obługi. I może się z tego zrobić problem, może nie mega, ale zawsze. W takiej sytuacji okaże się, że mam 5 zadowolonych wegetarian, bo dostali odrębne menu, i 20 niezadowolonych alergików/matek karmiących/tych na diecie, bo oni nie mieli takich odrębnych menu dla siebie. Do tego dojdzie 10 gości, którzy będą nie zadowoleni, bo dostali kurczaka zamiast bakłażana, choć nie zgłaszali wcześniej takiej opcji. Już byłam świadkiem takiej sytuacji na weselu, i to wcale nie wyszło tak, że specjalne menu załatwiło sprawę. Więc nie wciskaj mi, że mam problem z wegetarianami, czy jakimikolwiek osobami, które mają inne poglądy niż ja. Po prostu inaczej patrzymy na sprawy organizacji wesel, i inaczej patrzymy na sposób zalatwienia kwestii preferencji żywieniowych. Będę wdzięczna, jesli nie będziesz mi przypisywać cech, których nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 13:56 To było do Zamyślonej4. Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 14:10 1. gotowanie dl awege jest tak proste-o ile nie latwiejsze- niz dla wsyztsko jedzacych. to ze ty sie na tym nie znasz, nie znaczy ze to trudne. 2. jesli knajpa ma problem z takim daniem- to kiepska knajpa. w tej chcili zadna szanujaa sie nie pozwoli sobie na zrobinie problemu z tego. malo tego- zajazdy przydrozne maja powoli jarskie menu specjalne. 3. ktos czy pisal dalej ze byla ze menu jest w 100 % miesne i wtedy wege ni tam n ei znajdzie. ssama gdy dostalam propozycje od pana z cateringu oczywiscie mieso, mieso, mieso........ ale jak sie okazalo- przygotowal pyszne bezmiesne menu. wystarczylo ZAPYTAC. 4. czy ty masz tych alergikow i matki karmmiace na weselu czy teoretyzujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 14:49 Zamyślona, czy pracowałaś kiedyś w knajpie, czy teoretyzujesz z tym, że wszystko jest łatwe, przyrządzanie posiłków jest łatwe, obsługa dużej ilości gości jest łatwa, ba nawet znalezienie rozgarniętego kelnera jest łatwe? Skąd przeświadczenie, że nie umiem gotować posiłków bezmięsnych? Myślisz, że ja codziennie wcinam mięsko? Po co w ogóle takie uwagi? Na żywo też jesteś taka "uprzejma" czy tylko w sieci ma odwagę tak traktować innych, którzy mają czelność mieć inne zdanie? Jak wiesz (skoro organizujesz szkolenia, to chyba wiesz) w dużych przedsięwzięciach wiele zależy od liczby gości, a także ich zróżnicowania. Biorąc pod uwagę te zmienne, starasz się wypracować jak najmniejszym kosztem jak najlepsze rozwiązanie. Do tego dochodzi twoja wizja i poglądy. Ja też tak zrobiłam, i dlatego wyszło mi, że wiecej gości będzie zadowolonych, jeśli menu bedzie bardzo różnorodne, niż gdybym miała bawić się ja i obsługa w odrębne menu dla wege, alergików i matek (tak, będą na weselu, choć nie wiem dokładnie w jakiej liczbie). Co do 100% mięsnych wesel, to napisałam, że to musiało być niefajne dla wegetarian. Ja nigdy na takowym nie byłam, więc sie zdziwiłam. Trochę mnie zirytowały żądania niektórych wegetarian wypowiadających się w wątku, bo nie lubię agresywnej postawy roszczeniowej u żadnej z grup społecznych. Ale to naprawdę nie znaczy, że mam coś przeciwko wegetarianom w ogóle, tym bardziej, że mam kilku przyjaciół, którzy za żadne skarby nie tkną mięsa. Jedyne co nas różni (bo nie zasadność podawania dań bezmięsnych na weselu)to sposób załatwienia sprawy. Ja chcę wkomponowac dania bez mięs do menu ogólnego, a Ty chcesz odrębnego menu dla wege. Naprawdę nie moze być między nami porozumienia, i za każdym postem bedziesz powoływać się na moje wcześniejsze wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
fircyk222 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 15:18 mojboze, podejrzewam, ze dlatego wlasnie dla wegetarian specjalne menu, bo wiecej nas niz innych mniejszosci zywieniowych nie wiem czy to jest jakis wielki problem dla lokalu przygotowanie dania bezmiesnego, ale na pewno bezglutonowe, to juz wyzwanie. tak samo po prostu niektore lokale z kuchnia np. czeska z przeslawna golonka nie maja wielu dan typowo jarskich. najlepszym wyjsciem jest przygotowanie kilku cieplych przystawek o charakterze jarskim, np grilowane warzywa, szpinak czy obtaczany w sezamie ser camembert z zurawina. sa to proste dania i nie trzeba wielkiej filozofii, by je przyrzadzic. i jesli ktos mowi, ze nie trzeba wiele wysilku by przyrzadzic dwa menu na jakimkolwiek przyjeciu ten sie myli - znacznie latwiej jest zawsze przyrzadzic piec dan w wiekszej ilosci niz 10 dan w mniejszej. warto jest pomyslec o wegetarianach i podac jakies danie rybne dla wszystkich a zamiast jakiejs wolowiny na pierwsze danie np wspomnainy ser na zyczenie (to sie szybko robi), ale nic na sile, bo jeszcze wyjdzie tak jak na weselu o ktorym wyzej pisalem. a i tak przygotowujac specjalne menu mozna sie naciac, np. moja znajoma ma silne uczulenie na pomidory i zonk ;p Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 15:52 fircyk222 napisał: > mojboze, podejrzewam, ze dlatego wlasnie dla wegetarian specjalne > menu, bo wiecej nas niz innych mniejszosci zywieniowych No nie wiem W mojej rodzinie sporo bezglutenowców jest, a alergików od groma Z gości z mojej strony mi wychodzi, że mam 5 wege (niektórzy jedzą ryby, a inni nie), 4 bezglutenowców, i okolo 8 alergików różnej maści (od białka po orzechy). A jeszcze jest naprawdę olbrzymia rodzina mojego N... Więc planuję dania mięsne, ale i ryby, i pieczone warzywa, owoce morza, sałatki i pierogi ze skwarkami i bez, ze szpinakiem i kapustą. I całe morze różnych sałatek Będzie ciasto z czekoladą, z orzechami i szarlotka, będzie masa owoców, a nawet pieczywo ryżowe dla bezglutenowców Alkohol też będzie różnorodny. Ale i tak we wszystkie gusta i potrzeby nie trafię. Trudno Odpowiedz Link Zgłoś
nighthrill Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 15:57 I tak cudownie to brzmi Takie wesele goście będą wspominali dobrze, bo chociaż żarcie nie jest najważniejsze, to trudno siedzieć głodnym całą noc. Miło, że pomyślałaś o alergikach i bezglutenowcach. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 16:31 No tak, z tym, że całe te dobrodziejstwa będą dostępne dla wszystkich biesiadników, bo zbyt dużo zamieszania, gdybym planowała wszystkie dania w osobnych menu. No i nie chcę, aby ktoś się czuł poszkodowany, albo oglądał się za cidzym talerzem... Będą więc wyłożone wszystkie ciasta czy przystawki, a jedno danie nie będzie miało bezmięsnego odpowiednika, bo jest rarytasem dla chętnych mięsożerców (dzik). W tym czasie na stołach będą przekąski na gorąco, aby ci, co nie lubią lub nie mogą jeść dziczyzny (np.: ja, wegetarianie i ci na dietach) też mogli mieć coś na talerzu. No i może się zdarzyć alergik, który będzie uczulony dosłownie na wszystko (np.: skaza białkowa+warzywa), nie wiem, co takiemu podać... Odpowiedz Link Zgłoś
justynaaaa2 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 16:48 strasznie podoba mi się twoje menu i powiem szczerze, że ja mimo tego że jestem "mięsna", gdybym miała taki wybór dań bezmięsnych to jadła bym tylko te uważam, że opcja podania dań wege dla wszystkich jest bardziej odpowiednia niż stwarzanie osobnego menu, bo a nuż ktoś może akurat nie mieć ochoty na mięso, zwłaszcza gdy jest ciepło ja wolę zjeść warzywa czy rybę niż wcinać ociekającego tłuszczem schabowego. nie za bardzo rozumiem o co w ogóle jest ta cała dyskusja, że mojboze nie myśli o wegetarianach. Moim zdaniem ma o wiele ciekawsze menu ogólne niż niejeden co robi osobne dla wege. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 16:53 Dzięki za tego posta... Odpowiedz Link Zgłoś
fircyk222 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 17:02 mojboze napisała: > Więc planuję dania mięsne, ale i ryby, i pieczone warzywa, owoce morza, sałatki > i pierogi ze skwarkami i bez, ze szpinakiem i kapustą. > I całe morze różnych sałatek Będzie ciasto z czekoladą, z orzechami i > szarlotka, będzie masa owoców, a nawet pieczywo ryżowe dla bezglutenowców > Alkohol też będzie różnorodny. Ale i tak we wszystkie gusta i potrzeby nie > trafię. Trudno i o to wlasnie chodzi! duzy wybor dan i alkoholi w formie bufetu, to jest to, co lubie najbardziej. wlasnie moim zdaniem jako wege to jest lepszym wyjsciem niz specjalne menu! i tu zaczynam patrzec z podziwem na przygotowania przyjecia mojboze, bo przy tak bogatym menu na 200 osob z frykasami jak dzik (ble) czy owoce morza, ilosci koniecznej obslugi, alkoholu... to bedzie kosztowalo majatek! Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 21.08.08, 10:56 Dzięki Ale musze sprostować, że żaden frykas nie jest na 200 osób, bo przewidujemy, ze dzika zje 50 osób najwyżej, to samo z owocami morza, bo niekażdy to lubi Oczywiście szykujemy więcej porcji na zapas. A co do kosztów, to poza dzikiem i owocami morza wszystko jest w cenie talerzyka, po prostu rezygnujemy z drugiego gorącego dwu-daniowego posiłku na rzecz gorących zakąsek. Wychodzi, że cenowo urozmaicone pierogi i zapiekane warzywa to tyle co zawijane zrazy czy nadziewany kurczak z sałatką i ziemniakami Alkohol też mogliśmy zamówić taniej. Ciasta szukamy w różnych miejscach i wybieramy z różnych cukierni. Najczęściej udaje się wynegocjować zniżkę mojemu N. Obsługa jest w cenie talerzyka... My dodatkowo będziemy zatrudniać tylko barmana. Odpowiedz Link Zgłoś
fircyk222 Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 14:57 ja ostatnio bylem na weselu z wegetarianskim menu (ja wege) i powiem szczerze, ze bylo fatalnie. wybor menu potwierdzalo sie na 3 tygodnie przed slubem razem z potwierdzeniem obecnosci (nie bylo wtedy wiadomo co bedzie serwowane). na pierwsze danie krem brokulowy lub rosol do wyboru dla wszystkich i (dla nas wegetarian) kotlety sojowe w sosie, ktory mial przypominac beszamelowy (chyba, ciezko bylo wyczuc) z fasolka szparagowa i pomidorkami koktajlowymi (to bylo ok). po 3 godzinach dostalismy jeszcze przypalona zapiekanke warzywna. po polnocy poszla papryka faszerowana nadzieniem warzywno- ryzowym (nie jadlem, na papryke sem uczulony) a na koniec do wyboru znowu krem lub barszcz. w miedzyczasie podawano dla miejsc oznaczonych jako wegetarianskie wylacznie kawe bezkofeinowa (ble), a pietro tortu, ktory byl dla wegetarian skladal sie wylacznie ze smietany zupelnie nie przypominajacej smietane i biszkoptu. niestety nie mozna bylo zmienic na tort marcepanowo-czekoladowy (przepadam za marcepanem) czy grilowanego lososia w sosie cytrynowym, bo niestety przygotowano dwa menu i decydujac sie na menu wegetarianskie nie dalo sie zmienic dan (wszystko bylo wyliczone). wiele osob zadeklarowanych jako wegetarianie wilkiem patrzylo na dania drugiej czesci sali, bo tamte ewidentnie wygladaly na lepiej przyrzadzone, a kilka osob decydowalo sie na menu wegetarianskie ze wzgledu na nacisk partnera i potem teskne byly spojrzenia za pieczonym indykiem czy lososiem. generalnie dania jarskie w wydaniu tamtego lokalu byly zwyczajnie niesmaczne, na co kelner odpowiadal, ze nic nie poradzi, bo kuchnia nie specjalizuje sie w tych daniach i ze ciezko jest zsychronizowac 60 dan pieczonego indyka i 50 dan z kotleta sojowego przy godzinnym opoznieniu ze strony mlodych. na weselu bylo tylko wino czerwone i biale, a ja akurat za winem nie przepadam i zawiedziony bylem, ze sie wodki czy whiskey nie napije, bo na co dzien jezdze duzo samochodem i nie mam okazji - wiec kicha. muzyka grana przez dja byla klubowa, a towarzystwo jakos malo do tego ciagnelo i po torcie nie bylo juz ponad polowy gosci. po 2-iej w nocy i ja skapitulowalem, a na miejscu pozostalo ca. 20 osob (sala do 5 byla wynajeta). skoro dba sie o takie szczegoly jak menu wegetarianko-weganskie, to czemu nie pomyslano o innych alkoholach czy innej muzyce? dlaczego dostalem jako wegetarianin jakis bezsmakowy tort? i powiem szczerze, ze najchetniej ze wszystkich dan sprobowalbym tego lososia, a nie zapiekanke warzywna. ech... Odpowiedz Link Zgłoś
nighthrill Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 15:43 Przynajmniej twoi państwo młodzi się postarali Pewnie dlatego, że mieli wielu wege gości. Tak to niestety bywa, że nie wszystko smakuje, a serwowania wegetarianom kawy bezkofeinowej i innego tortu uważam za nieporozumienie (no, chyba że w tamtym "normalnym" była żelatyna), ale mimo wszystko wolałabym takie wesele i menu, niż to, na którym ostatnio byłam. Całe spędziłam nad prawie pustym talerzem, patrząc jak inni jedzą, a kelner w ukłonach podsuwa im pięć gatunków mięs do wyboru. Generalnie wszystko jest chyba kwestią dogadania się, zainteresowania okazanego gościom i dbałości o nich... Przygotowanie wege menu nie jest ani trudniejsze, ani bardziej kosztowne, niż przygotowanie potraw mięsnych ( jest wręcz odwrotnie). Faszerowany indyk, kotlety z nadzieniem z sera czy całe pieczone prosię - to dopiero jest pracochłonne dla gotujących! Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 20.08.08, 18:33 Jeszcze mi sie nie zdarzyło trafić na wesele, na którym nie byłoby osobnego menu dla wegetarian. Głodny gość to kiepski pomysł, potem taki obgada w internecie Ale może to nie wynikało ze złej woli młodej pary, tylko restauracja zawaliła? Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 05.11.08, 01:38 Na moim własnym weselu było pod tym względem najfajniej - wegetarianinem był albowiem... pan młody I tak, knajpa bez problemu zrobiła nam wegetariańską wersję każdego dania, a przekąsek bezrybnych/bezmięsnych było do wyboru. Ze wspólnego bywania na weselach pamiętam dwa - jedno gdzie kelner, któremu szepnięto do ucha, czy nie można by dostać czegoś wege przyniósł ku wielkiej radości męża półmisek zapiekanych kalafiorów, które i tak były przewidziane w weselnym menu jako jarzyna do mięsa. I drugie, gdzie z moim biednym wege-mężem dzieliliśmy się każdą porcją: ja wyjadałam schabowego, on frytki z sałatką, ja gulasz, on kluseczki starannie oczyszczone z sosu )) Kiedy doszło do pasztecików (ja wyżerałam farsz, on ciasto) stwierdziliśmy, że to strasznie męczące zajęcie. Całe szczęście, że siedzieliśmy wśród przyjaciół, którzy współczuli nam szczerze i wszystkie te machinacje im nie przeszkadzały Odpowiedz Link Zgłoś
literka_m Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 05.11.08, 10:17 a ja właśnie dostałem bardzo bogate manu z potrawami do wyboru i potraw bezmiesnych nie przewidziano (nielicze kilku salatek i przystawek). danie główne tylko miesne. mowcie co chcecie, ale ruchy wegetarianskie to caly czas w narodzie nisza i dlatego niewiele knajp sie tym przejmuje - zwlaszcza weselnych, gdzie zeby dobrze wypic, trzeba tez dobrze zjesc. beda bardziej popularne, bedzie odpowiednie menu. co do szkolen, porownanie chybione. tak sie sklada, ze przecietne wesele to dosc szeroki przekroj spoleczenstwa. szkolenie zawodowe dotycza zazwyczaj mieszkancow duzych miast, ludzi z wyzszym wyksztalceniem. to menagerowie, specjalisci i inzynierowie maja wyjazdy szkoleniowe. gdybysmy teraz polskich wegetarian rozdzielili wg wyksztalcenia i miejsca zamieszkania okazaloby sie, ze najwieksza szanse zostac bezmiesnym masz, gdy mieszkasz w duzym miescie i legitymujesz sie wyzszym wyksztalceniem. myle sie ? stad nie dziwi menu bezmiesne w miejscach organizujacych szkolenia a problemem jest w domach weselnych. jeszcze gorzej z menu bezmiesnym bedzie w remizach i na wiejskich salach. wracajac do miesnego menu, poprosilem jedna porcje ryby dla bliskiego kolegi ktory nie jada czerwonego miesa od lat. ponoc ma nie byc problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 06.11.08, 15:57 literka_m napisał: > jeszcze gorzej z menu bezmiesnym bedzie w remizach > i na wiejskich salach. I wytłumacz tu komu, i dyskutuj tu z kim, że ryby ci dziwacy też nie jedzą, chociaż "ryba to nie mięso"! Najprościej chyba takiemu knajpiarzowi powiedzieć, że dany gość ma jakąś dziwną religię. Nie polecane w przypadku księży (wśród nich też jest trochę wegetarian, osobliwie franciszkanów). Odpowiedz Link Zgłoś
janisforever Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 05.11.08, 23:47 W naszej restauracji na pierwszej rozmowie powiedzieli, że wszelkie odchylenia od standardu to nie problem. Czy to posiłki wegetariańskie, czy smaki soków itp. Kelneki będą miały specjalną listę z numerami miejsc, żeby wiedziały gdzie co i jak. Z tego wynika, że to żaden problem bo propoycja wyszła ze strony restauracji i nie wiąże się to z dodatkowymi kosztami. No ale trzeba wiedzieć najpierw, żeby odpowiednie informacje przekazać kelnerkom. Więc ukłon w stronę gości. Znam ludzi za którymi ciężko nadążyć, jednego dnia jedzą mięso innego nie... Odpowiedz Link Zgłoś
quasi.modo Re: pamietajcie o wegetarianach na weselu... 06.11.08, 18:42 U nas na weselu nie będzie chyba wegetarian (nie wiem jak ewentualne osoby towarzyszące). Ale i tak jestem zmartwiona. Przeglądałam ostatnio propozycje menu z naszego domu weselnego i tam wszystko jest mięsne! Jedyne tak naprawdę wegetariańskie danie to barszczyk na koniec imprezy. Oczywiście można sobie zjeść same ziemniaczki, czy same frytki, albo zimną sałatkę. Ale czy to jest sposób, w jaki się podejmuje gości? Inna rzecz, że np. ja nie będąc wegetarianką, bardzo lubię ciekawie przyrządzone warzywa, czy dania mączne. Musze pogadać z naszym kierownikiem, może uda się chociaż pierogi z kapustą wcisnąć w 10-godzinną biesiadę. Przecież to już nie te czasy, żeby podawanie jak największej ilości mięsa miało świadczyć o statusie. Odpowiedz Link Zgłoś