Dodaj do ulubionych

Świadkowa

24.08.08, 11:46
Witam Mam przeokropny problem bo się pośpieszyłam. Moją świadkową
miała być siostra rodzona mojego N, bardzo ją polubiłam jak ją
poznałam i dobrze się dogadywałyśmy no i przy rozmowie o świadkowej
zdecysdowaliśmy się na nią, chociaż mój N niebył do końca
przekonany. Chociaż jej nie poprosiliśmy jeszcze to ona już
wiedziała i to był błąd, bo teraz niewiem co zrobić. Byliśmy na
imprezce rodzinnej razem z nią u dalekich ich krewnych. no i zaczął
się temat naszego wesela, a ona nagle wyskoczyła z tekstem"że ona
niechce słuchać już o naszym ślubie i żebyśmy zmienili temat, bo
wszystko się toczy wokół nas" Ja uważam że teraz to jest dla nas
ważne i że jak jesteśmy pierwszy raz u rodziny którą poznaje to to
normalne że o tym rozmawiamy. Porostu cieszymy się tym. Chciałabym z
niej zrezygnować, chociaż niewiem jak to zrobić, bo najbliżsi mojego
N wiedzą że miała być ona świadkową i niewiem jak yo teraz odkręcić.
Niechce mieć świadkowej która interesuje się tylko sobą i niewidzi
świata poza nią. Co mam zrobić w tej sytuacji??
Obserwuj wątek
    • bakali Re: Świadkowa 24.08.08, 11:51
      Poprosiliście ją o bycie Waszym świadkiem? Nie? Według mnie nie ma więc żadnego
      problemu. To, że ptaszki o tym ćwierkały i to ćwierkanie dotarło do Twojej
      przyszłej szwagierki, nie ma znaczenia. Na świadka weź kogoś, kogo lubisz, znasz
      i kogo możesz być pewna. Dlatego świadkami najczęsciej są przyjaciele.
      • ga_lapagos Re: Świadkowa 24.08.08, 11:55
        jezeli jest tak nieprzyjemnie to taka swiadkowa bylaby dla Ciebie tylko maruda na drodze, a nie wsparciem i ewentualna pomoca w dniu slubu.
        na twoim miejscu bym sie nie wahala. najpierw powiedzialabym temu i owemu ze juz wybralismy swiadkow sa to: np. przyjaciolka i ktostam, samo dojdzie do szwagierki wink
        -
        ja?
        wrednygalapagos.blox.pl/html
      • mmmmarta Re: Świadkowa 24.08.08, 11:55
        Posłuchaj bakali - Ona wie co mówi. 3 lata temu byliśmy na weselu
        przyjaciół, Młoda też wzięła świadkową której żałowała, bo nic poza
        nią samą jej nie interesowało. A też została świadkową przez takie
        cwierkanie wróbelków i koleżance głupio było powiedzieć, że to wcale
        nie miało być tak. Więc Ja zostawiła. Potem całe wesele żałowała.
        Jej zachowanie wołało o pomstę do nieba! To Wasze wesele i Wasze
        wybory. Skoro oficjalnie nie została poproszona to ja też nie widzę
        problemu. Po co później masz żałować?
      • axn-1 Re: Świadkowa 24.08.08, 11:58
        Boję się jednego... że popsuje się coś między mną a rodziną mojego N
        z którą utrzymuje bardzo dobre kontakty. A poza tym teraz mam
        rozgłosić że jednak nie ona tylko moja przyjaciółka?? Bo strasznie
        bym chciała żeby była moja przyjaciółka bo wiem że we wszystkim mi
        pomożesmile Głupia byłam że o tym gadaliśmy przy rodziniesad
        • ga_lapagos Re: Świadkowa 24.08.08, 12:06
          Axn,

          kiedy twoj slub? jesli masz jeszcze troche czasu to nie wahaj sie, przy kolejnej wizycie u ciotki powiedz, ze juz podjeliscie decyzje, swiadkami beda: przyjaciolka i ktostam. Mowie ci samo sie rozejdzie.
          Jesli masz miec naburmuszona dziewczyne u boku przez caly slub, ktora bedzie zazdrosna o to, ze w tym dniu uwaga skupia sie na Tobie, to daj spokoj.
          Zaryzykuj i zmien swiadkowa, jak sie bedzie dasac dwa dni, to trudno.

          -
          ja?
          wrednygalapagos.blox.pl/html
        • marrea11 a kto jest drugim swiadkiem? 24.08.08, 12:07
          czy dobrze rozumiem, ze swiadkami sa osoby ze strony N?
          • axn-1 Re: a kto jest drugim swiadkiem? 24.08.08, 12:18
            Dzięki dziewczyny. Tak właśnie zrobięsmile Tak świadkami mieli być
            osoby od N strony, bo moje koleżanki są daleko a poza tym już
            zamężne. ale mam jedną koleżanke w pracy która pomaga mi zawsze i
            często się widujemy. Znamy się już kawał czasu. Pokazując jej modele
            sukienek itp rzeczy związane ze ślubem zawsze mi doradza.
            Dzięki wielkie za te podpowiedzi, naprawdę mi pomogłyściesmile
        • bakali Re: Świadkowa 24.08.08, 12:14
          axn-1, może to okrutna prawda, ale najczęsciej się sprawdza: z rodziną najlepiej
          wychodzi się na zdjęciach. I niech tak zostanie. Nie daj się zwariować, nie
          ulegaj presji i powiedzeniom "bo tak wypada". Powtarzaj sobie jak mantrę: to mój
          ślub i niech wszystko będzie tak, żebym ja dobrze się czuła.
          Poproś oficjalnie przyjaciółkę, uważam, że nikt nie powinien się dziwić, że to
          ona będzie Twoim świadkiem. Szwagierką i ciotkami się nie przejmuj, nikogo nie
          zawiedziesz, skoro wcześniejsze rozmowy były tylko wstępnymi przemyśleniami i
          ćwierkaniem wróbelków. A nawet jeśli ktoś poczuje się rozczarowany, przejdzie
          mu. To Twój ślub i niech wszystko będzie tak, żebyś Ty dobrze się czuła,
          pamiętaj smile
          • mmmmarta Re: Świadkowa 24.08.08, 12:18
            Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł. Przecież mogą być
            swiadkowie tej samej płci. Niech sobie Twój N weźmie siostrę a Ty
            weź przyjaciółkę! To pomysł jeśli naprawdę przez gardło Ci nie
            przejdzie aby powiedzieć szwagierce, że to nie ona ma być Twoim
            świadkiem.....a kto pierwotnie miał być swiadkiem N, bo też mnie to
            nurtuje...
            • axn-1 Re: Świadkowa 24.08.08, 12:24
              Jego najlepszy kolega, sama bym go wzięła najchętniej na świadkową,
              bo chłopak jest do tańca i do różańcasmile Mój N niebył przekonany do
              swojej siostry, tylko tak zsądziłam wcześniej, że ona najbliżej nas
              mieszka i że nam pomoże, ma dobry gust i jest zawsze pod ręką a po
              imprezce zobaczyłam, że jakbym poprosiła ją o to żeby mi pomogła w
              wyborze sukni, to by mogła mi powiedzieć że to mój ślub i żebym sama
              sobie ją wybrała.
              • mmmmarta Re: Świadkowa 24.08.08, 12:27
                No to pozostaje Ci zrobić jak mówią dziewczyny - rozpuściś plotkę po
                rodzinie, sama dotrze do szwagierki. Skoro Wasz ślub jest jej tak
                obojętny to wogóle nie powinna czuć się zmartwiona faktem, że nie
                będzie Twoją świadkową!
                • mmmmarta P.S. 24.08.08, 12:30
                  Ja tak miałam ze swoją własną siostrą. Wszyscy myśleli że to właśnie
                  Ona będzie moim świadkiem ale ja Jej nigdy o tym nie mówiłam, nie
                  mówiłam tego rodzinie a wzięłam przyjaciółkę. Bo na pewnym etapie
                  mojego życia wiele mi pomogła i wiele Jej zawdzięczam. Chciałam Ją
                  wyróżnić, w szczególny sposób podziękować. Na szczęście moja siostra
                  nie trzasnęła we mnie piorunami....bo i z jakiego powodu? Myślę, że
                  jak to dobrze rozegrasz, to nikt nie będzie miał do Ciebie pretensji.
                  • axn-1 Re: P.S. 24.08.08, 12:33
                    Mam taką nadziejesmile Gorąco Pozdrawiamsmile
                  • ania_k83 Re: P.S. 27.08.08, 18:48
                    Ja mam podobny "problem". Mam siostrę rodzoną, młodszą, panienka. Wiem, że
                    byłoby jej miło i by się ucieszyła i że pewnie całą rodzina jest przekonana, że
                    to będzie moja świadkowa. Ja mam opory i dlatego póki co nie wspominam słowem o
                    wyborze świadkowej. Do daty ślubu może się jeszcze dużo wydarzyć.
                • bakali Re: Świadkowa 24.08.08, 12:33
                  Ekhm, a tak a propos świadkowej, moja będzie moja siostra - zamężna big_grin Miała być
                  nią przyjaciółka, ale nie zdążyła wyrobić nowego dowodu osobistego (proszę się
                  nie dziwić, jej wrodzone roztargnienie przeszło w tej kwestii samo siebie). Ale
                  nie żałuję, wiem, że siostra postara się jak nikt, żeby wszystko było w
                  porządku, a jej stan cywilny wcale mi nie przeszkadza, załamałam też wiele
                  innych przesądów wink W świadku ważne jest to, zeby móc na nim polegać i dobrze
                  się z nim czuć.
                  • mmmmarta Re: Świadkowa 24.08.08, 12:40
                    Moja przyjaciółka też jest zamężna smile))) I tak na marginesie wczoraj
                    się dowiedzieliśmy (Ona sama też tongue_out), że jest w 7 tygodniu ciąży smile
                    Mnie akurat przy wyborze nie interesowało kto jest zamęzny a kto
                    nie. Tak czy owka i Siostra i Przyjaciółka mają mężów wink)))
                    • axn-1 Re: Świadkowa 24.08.08, 12:45
                      To gratulacje dla przyjaciółkismile
                    • emka_waw Re: Świadkowa 27.08.08, 14:51
                      Mój mąż i ja świadkowaliśmy razem na ślubie mojej przyjaciółki,
                      która wcześniej była świadkową na naszym ślubie. Lubię takie
                      rewanże smile
    • michal_powolny12 Re: Świadkowa 24.08.08, 17:59
      W czym problem? MOże rzeczywiście wszędzie ględzicie o swoim ślubie?
      To naprawdę może być nudne.
    • nerri Re: Świadkowa 25.08.08, 23:21
      Jeśli jej oficjalnie nie poprosiliście to po prostu nie prościesmile

      Pozatym zawsze możesz powiedzieć,że to plotki były tylkotongue_out

      Tak na marginesie nie rozumiem tej potrzeby aby świadkowa była na
      każde zawołanie,biegała za kieckami,kwiatkami,duperelkami?Nie każda
      to lubismile Co nie znaczy,że będzie złą świadkowąwink

      Ja teoretycznie miałam świadka(jedyny brat),w praktyce
      świadkową.Moja świadkowa mieszkała 300km odemnie,widziałam ją raz w
      życiu przelotem i potem przy wręczaniu zaproszenia.Przy okazji
      zaproszeń celem przełamania lodów,coby było przyjemniej niż przy
      beczce soli obaliłyśmy likier i po dwa piwa.Przyjechała dzień
      wcześniej(tak jak i świadek),wszystko jakoś daliśmy radę załatwić
      sami(jedni rodzice też daleko,drudzy raczej mniej niż mało chętni do
      pomocy),świadkowa z własnej woli poprawiała mi welon w kościele..ale
      już z sikaniem radziłam sobie samatongue_out


      A znajoma niby świadkową wybierała z własnej woli,sama,miała
      wybór,świadkową blisko - i udało jej się pożreć z nią tydzień przed
      ślubemsmile) To chyba kwestia podejścia niektórych panien młodych
      jesttongue_outP
      • mmmmarta Re: Świadkowa 26.08.08, 07:35
        Ale tu nikt nie pisze, że świadkowa ma poprawiać welon i robić z
        Tobą siku! Nie tutaj tkwi problem w wyborze świadkowej. Założycielka
        pisze o tym, że świadkowej wogóle ich ślub nie interesuje! A to
        zasadnicza różnica.....
    • nati.82 Re: Świadkowa 26.08.08, 07:57
      No i wyszły z ciebie grymasy przyszłej panny młodej, której się wydaje, że jest
      pępkiem świata. Z takim podejściem do tematu i świadkowej, to do ślubu jeszcze z
      pięć razy zdążysz ją zmienić, bo może ci się nie spodobać zbyt mały procent
      zainteresowania swoją osobą i ślubem. Nie rób z igły widły.
      • axn-1 Re: Świadkowa 26.08.08, 15:26
        Nigdy niechciałam być pępkiem świata i niezamierzam. I nie wymagam
        od świadkowej żebyśmy gdały tylko i wyłącznie o moim ślubie. Ale
        jeśli widze że ona ma to wszystko głęboko w d.... i niechce w tym
        uczestniczyć to ja też mam ją w d.... i wole wziąść swoją
        przyjaciółke która się cieszy moim szczęściem a nie zazdrości bo jej
        młodszy brat się żeni a ona podejrzewam by chciała ale jej facet
        niezamierza się jej oświadczyć. I chodzi o to żebym miała kogoś
        bliskiego u swojego boku na ślubie.
        • mmmmarta Re: Świadkowa 26.08.08, 15:51
          AXN-1 nati pisała o mnie smile)))))) Ale podpisuję się pod tym co
          napisałaś, bo tylko o to mi chodziło. Droga Nati, moja świadkowa
          jest 200km ode mnie i do tego w ciąży - uwierz mi, ostatnią rzeczą o
          jakiej teraz myślę to fakt aby Ona się zachwycała moim ślubem smile Co
          nie oznacza, że się nie interesuje jak przygotowania itp. Nie mówi
          mi że jestem monotematyczna i nigdy nie usłyszałam, że ma dość
          mojego gdania na temat ślubu (co autorka wątku usłyszała). Takie
          zachowania świadkowej nie są na miejscu....achhh i jeszcze
          jedno....jakbym chciała być pępkiem świata zrobiłabym sobie wesele
          na 100 osób a robię na 20. Nie znasz mnie więc nie wal we mnie
          jadem.
          • mmmmarta yyyy poprawka 26.08.08, 15:56
            Przepraszam nati, to chyba było do nerri, ciężko się odczytuje te
            drzewko forumowe. Zwracam honor....
            • nati.82 Re: yyyy poprawka 27.08.08, 14:54
              Własnie przeczytałam i zastanawiałam się, co takiego napisałam przeciw tobiewink
              • mmmmarta Re: yyyy poprawka 27.08.08, 17:13
                No bo kurcze mam problem z odczytaniem drzewka - wrrrr. Przepraszam
                Cię nati - moja wina uncertain
                • nati.82 Re: yyyy poprawka 27.08.08, 20:01
                  Ale nie ma sprawy, naprawdę, zresztą nie chciałam autorce postu sprawić
                  przykrości, tylko zasugerować, że może w związku ze stresem przedślubnym jest
                  zbyt wrażliwa, a koleżanka może nie mieć złych intencji.
    • galgo Re: Świadkowa 27.08.08, 17:32
      Dziewczyny o co chodzi z tym przesadem dotyczacym zameznych
      swiadkow? Zaden nie moze byc po slubie, czy moze tylko jeden?
      • mmmmarta Re: Świadkowa 27.08.08, 22:29
        Kurde nie wiem co za przesądy ale nasi - oboje żonaci, świadek jedno
        dwuletnie dziecko, świadkowa w ciąży z pierwszym smile))) wierzę, że
        przyniosą wiele szczęscia w naszym życiu, tak jak to robili
        dotychczas swoją osobą i mam gdzieś, że ma być panna czy kawaler tongue_out
        • freddie83 Re: Świadkowa 28.08.08, 14:14
          A pewnie. To ma być fajna, bliska osoba po prostu. Jej stan cywilny jakoś dla
          mnie też nie ma znaczenia.
    • kreatywni Re: Świadkowa 28.08.08, 05:36
      Sytuacja, którą opisałaś nie jest, a raczej nie powinna być pretekstem do rezygnowania ze świadkowej.
      • nerri Re: Świadkowa 28.08.08, 19:00
        Jak nie jest? JEST!big_grin Idealny powódbig_grinbig_grin

        Panna naopowiadała całej rodzinie,że ona będzie świadkową...teraz
        zmieniła zdanie to nawet krzywo się tamta popatrzy - będzie powódbig_grinbig_grin

        I wg. niektórych młodych powód całkowicie uzasadniony...bo jak
        świadkowa nie żyje Twoim ślubem to BE świadkowa jestbig_grinbig_grin

        Buehehehehehehehesmile))
    • seniorita_24 i jak 28.08.08, 16:27
      Jak Axn z twoja świadkową, na czym (na kim) stanęło?
      • axn-1 Re: i jak 28.08.08, 16:51
        Staneło na tym że jak narazie cały czas pracuje i rzadko z
        kimkolwiek się widuje, ale za 3 tygodnie rozwiąże ten problem tak
        jak mi doradziłyście. Wyjeżdżam z teściówką na mazury i zaczne z nią
        rozmowę na ten temat, że jednak wole mieć swoją przyjaciółke za
        świadkową, nie będe jej mówiło co się wydarzyło. a ona zapewne to
        już przkaże swojej córci bo bardzo często się widują. Wydaje mi się
        to najprostrze rozwiązaniesmile I wszyscy będą zadowolenismile Ja będe
        miała za świadkową moją koleżanke a siostra mojego N święty spokójsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka