groszek-5
25.03.09, 18:53
Bylam na wielu weselach i diabli mnie biora jak dzieciaki po godzinie a
najwyzej po 2-ch nie widza co maja z soba zrobic.Rodzice chca sie
bawic,rozmawiac a dzieciaki paletaja sie znudzone miedzy podpitymi goscmi.Ani
potanczyc,ani przejsc spokojnie bo dzieciarnia sie gania i robi zamet wsrod
calego tego "baletu"
Zastanawiam sie po co ludzie biora dzieci na wesele? Przewaznie taka impreza
trwa do poznych godzin nocnych i wieczorem nie wiadomo co z tymi dzieciakami
robic? Raz to krzesla wiazali po to,aby dzieciaka polozyc spac wsrod
rozbawionego i podpitego towarzystwa.
Co Wy sadzicie o tym? Moze mialyscie podobne przypadki na weselach?
Osobiscie uwazam,ze na weselach dzieciaki powinny miec wstep zakazany.