Dodaj do ulubionych

Dzieci na weselu

25.03.09, 18:53
Bylam na wielu weselach i diabli mnie biora jak dzieciaki po godzinie a
najwyzej po 2-ch nie widza co maja z soba zrobic.Rodzice chca sie
bawic,rozmawiac a dzieciaki paletaja sie znudzone miedzy podpitymi goscmi.Ani
potanczyc,ani przejsc spokojnie bo dzieciarnia sie gania i robi zamet wsrod
calego tego "baletu"
Zastanawiam sie po co ludzie biora dzieci na wesele? Przewaznie taka impreza
trwa do poznych godzin nocnych i wieczorem nie wiadomo co z tymi dzieciakami
robic? Raz to krzesla wiazali po to,aby dzieciaka polozyc spac wsrod
rozbawionego i podpitego towarzystwa.
Co Wy sadzicie o tym? Moze mialyscie podobne przypadki na weselach?
Osobiscie uwazam,ze na weselach dzieciaki powinny miec wstep zakazany.
Obserwuj wątek
    • kasiulkkaa Re: Dzieci na weselu 25.03.09, 19:07
      Odgrzewane kotlety - wyszukiwarka się kłania.
      • groszek-5 Re: Dzieci na weselu 25.03.09, 19:32
        Chcesz i masz czas to siadaj i szukaj ile ci tylko wejdzie.Skoro ci temat nie
        pasuje to go nie czytaj i nie odpisuj z nudow bo zaczynasz nudzic innych.Zegnam
        bezpowrotnie.
        • kamelia04.08.2007 Re: Dzieci na weselu 26.03.09, 21:21
          to nie nasz problem, ze ci sie nie chce/nie masz czasu. Nam sie nie
          chce pisać po raz kolejny tej samej frazy, by wyjść na przeciw
          twojemu lenistwu.

          Netykieta wyraxnie mówi, że nalezy przejrzec wyszukiwarke zanim sie
          stworzy kolejny NUDNY watek na ten sam temat.

    • emily_valentine Re: Dzieci na weselu 25.03.09, 19:15
      Do szału doprowadza mnie, jak oglądam na youtubie filmiki z
      pierwszym tańcem młodej pary, a tu się jakieś dziecko kręci między
      młodymi. Masakra. Nie dość że przeszkadza i psuje taniec, to jeszcze
      takiego malucha można niechcący nadepnąć. Rodzice zabierający ze
      sobą na wesele małe dzieci powinni ich lepiej pilnować.
      I dlatego ja mam zamiar wynająć opiekunkę / animatorkę dla dzieci.
      Będę jakies gry, zabawy. Będzie też oddzielny stolik i "dziecięce"
      menu: np. kurczak + frytki, naleśniki itp.
      Dzieci i tak będą sie kręcić wśród dorosłych, na parkiecie, będę
      chciały do mamy itd. Tego się nie da uniknąć. Ale planuję stworzyć
      na tyle optymalne warunki na weselu, aby i dorośli (rodzice) dobrze
      sie bawili i również dzieci nie nudziły i nie przeszkadzały w
      zabawie.

      • ga_lapagos Re: Dzieci na weselu 25.03.09, 19:43
        tak, temat walkowany tysiac razy i za kazdym razem wracaja te same spostrzezenia, te dzieciaki bezczelnie psuja nam swoim bieganiem nasze piekne, dorosle chwile, halasuja w kosciele i szwendaja sie pod nogami miedzy paniami na obacasach. a fe!

        no po co nam one? niech siedza w domu, spia w lozkach, ogladaja tv ale niech tylko te dzieci nie zachowuja sie dziecinnie.

        a ja za kazdym razem pisze w takich postach, ze ja kocham dzieci z mojej rodziny, one sa jej czescia, ze dzieci swietnie sie soba zajmuja, ze nie biegaja bez opieki, bo przeciez wszedzie pelno ludzi, ze maja prawo do bycia nam moim weselu, zeby potem pamietaly te rodzinne chwile.ale ja moje wesele traktuje jako spotkanie rodzinne, nie gale, na ktorej ja mam byc ksiezniczka i nikt nie moze wejsc mi w kadr.

        poza tym wsrod moich przyjaciol wielu jest juz dzieciatych, jednak najwieksze "wybryki" zdarzaly sie na tych bibkach, na ktorych wstep byl od lat 18

        -
        ja?
        wrednygalapagos.blox.pl/html
        • stworzenje może się przyda 25.03.09, 19:55
          tu coś namierzyłam smile:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=61823140&a=61823140

        • misscraft Re: Dzieci na weselu 25.03.09, 22:55
          > nie biegaja bez
          > opieki, bo przeciez wszedzie pelno ludzi

          Ale może Ci ludzie nie bardzo mają ochotę być przypadkowymi niańkami
          cudzych dzieci, za swoje dzieci powinni brać odpowiedzialność ich
          rodzice, nikt więcej, tu nie ma miejsca na zbiorową
          odpowiedzialność. Więc niech nie zabierają dzieci z nastwieniem, że
          jakoś to będzie, że zawsze ktoś dziecko dojrzy bo wcale tak nie musi
          być. Jak ktoś będzie sam chciał malucha zabawić to prosze byle był
          względnie trzeźwy.
          • 2majka Re: Dzieci na weselu 25.03.09, 23:09
            Tak nam się złożyło, że jesteśmy ostatni z całej rodziny, nasi znajomi też już
            żonaci ( mężatki) i "dzieciaci", więc na naszym weselu będzie spora gromadka
            dzieciaczków. I nie wyobrażam sobie inaczej. 5 dziewczynek w wieku od 2 do 6 lat
            będzie naszymi druhenkami. Już kupiliśmy im jednakowe sukieneczki, każda ma też
            przydzieloną "funkcję"- dostosowaną do wieku. Zastanawiamy się jeszcze nad
            zadaniami dla chłopców, żeby nie czuli się pominięci... I niech się kręcą,
            plączą pod nogami i tańczą razem z nami- taki urok dzieciństwasmile
            A wieczorem rodzice mogą położyć dzieci spać w pokojach hotelowych. Poprosiłam
            znajomą i będzie nad nimi czuwać...
            Uwielbiam nasze siostrzenice i bratanice i nie wyobrażam sobie wesela bez nich!
          • ga_lapagos Re: Dzieci na weselu 26.03.09, 00:03
            Miss,

            Dlatego pisze caly czas o swoim weselu, nie generalizuje, bo moze gdzie indziej faktycznie dzieci tylko przeszkadzaja i czlonkowie rodziny "nie bardzo maja ochote" byc w ich towarzystwie. W mojej rodzinie jak i w rodzinie ze strony chlopa, na szcezcsie, podejscie do dzieci jest takie samo, chetnie sie ktos nimi opiekuje. Czesto zajmujemy sie dziecmi kuzynow czy rodzenstwa, obydwoje mamy liczne rodzenstwo i jestesmy bardzo rodzinni, w zyciu codziennym i na imprezach. Dzieci ciagle sa w naszym zyciu wiec beda i na weselu, nigdy nie rozwazalismy innej opcji.

            Sa tacy, ktorzy z dziecmi nie pojda na impreze, nie wyjada na wakacje, ich sprawa.Ale niech mi nikt nie wmawia, ze mnie dzieci beda przeszkadzac.

            -
            ja?
            wrednygalapagos.blox.pl/html
            • misscraft Re: Dzieci na weselu 26.03.09, 20:52
              Jeśli sprawa tak wygląda to wszytko wporządku, ale tak po prawdzie
              jak wiele osób nie powie że wolałoby nie być obarczanym czyjąś
              pociechą. Z grzeczności ludzie raczej nie okazują braku
              zainteresowania lub wręcz niechęci. Jakbym ja powiedziała: weźcie
              tego dzieciaka ode mnie (np. bo mnie podeptał czy zagraża
              pobrudzeniem)to bym wyszła na wredną jędze. Nie mam podejścia do
              dzieci i nie umiem się z nimi dogadywać (mam na myśli te powiedzmy
              do 7 lat)mam nadzieje że jak będę miała własne to się zmieni.
    • rzetka Re: Dzieci na weselu 26.03.09, 12:35
      groszek-5 napisała:

      > Bylam na wielu weselach i diabli mnie biora jak dzieciaki po godzinie a
      > najwyzej po 2-ch nie widza co maja z soba zrobic.Rodzice chca sie
      > bawic,rozmawiac a dzieciaki paletaja sie znudzone miedzy podpitymi goscmi.Ani
      > potanczyc,ani przejsc spokojnie bo dzieciarnia sie gania i robi zamet wsrod
      > calego tego "baletu"
      > Zastanawiam sie po co ludzie biora dzieci na wesele? Przewaznie taka impreza
      > trwa do poznych godzin nocnych i wieczorem nie wiadomo co z tymi dzieciakami
      > robic? Raz to krzesla wiazali po to,aby dzieciaka polozyc spac wsrod
      > rozbawionego i podpitego towarzystwa.
      > Co Wy sadzicie o tym? Moze mialyscie podobne przypadki na weselach?
      > Osobiscie uwazam,ze na weselach dzieciaki powinny miec wstep zakazany.

      Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Dzieci na weselu są takim miłym akcentem. U
      mnie było kilkoro maluchów wieku 4-6 lat + kilkoro nastolatków 10-15 lat, to
      muszę powiedzieć że bardziej nudziły się te starsze dzieci od tych młodszych,
      które wytrzymały aż do oczepin (godz. 24-1 w nocy). Większość sal jest już
      wyposażona w dodatkowe pokoiki dla zmęczonych gości. U nas takich pokoi było 4,
      a korzystali z nich głównie dorośli smile.
      • firlipatka Re: Dzieci na weselu 26.03.09, 12:38
        Ciekawe
      • groszek-5 Re: Dzieci na weselu 26.03.09, 15:09
        No tak...Masa dzieci paletajacych sie wsrod podpitego towarzystwa.Kazde z dzieci
        znajdzie jakiegos "podpitego" wujka albo "cicie" co przygarnie na kolana na
        3-4minuty a potem odda innemu "wujkowi".
        A na sylwestra tez bierzecie dzieci? I tez organizujecie nianie do opieki? Na
        slub i wesele dostaje sie zaproszenie z baaaaaardzo dlugim wyprzedzeniem czasu i
        mozna zalatwic opieke nad dzieckiem danego dnia.Uwazam,ze wesele to nie jest
        miesjce i czas dla malych dzieci.
        • emily_valentine Re: Dzieci na weselu 26.03.09, 15:21
          Uwazam,ze wesele to nie jest
          > miesjce i czas dla malych dzieci.

          Zgadza się! Wesele to nie kinderbal. Jakoś nikomu do głowy nie
          przychodzi, aby małe dzieci zabierać na pogrzeby. I tak samo powinno
          być na weselach. Już gdzies napisałam, że rodzice jak chcą pobyć
          sami ze sobą np. iść do kina, do restauracji itd. to potrafią
          zorganizawac sobie opiekę do dziecka. A jak trzeba iść na wesele to
          nagle nikogo nie mogą znaleźć, nawet płatnej opiekunki. No boże
          cielątka sad Potem podrzucają dziecko cioci, babci, a to też są
          goście i chcą się dobrze bawić, a nie cudze dzieci niańczyć.
          • foczkaka Re: Dzieci na weselu 26.03.09, 15:46
            Wszystko to kwestia podejścia w konkretnej rodzinie. U nas owszem, na sylwestra,
            do kina czy do znajomych chadza sie bez dzieci. Ale wesele to impreza rodzinna,
            a że dzieci są częścią rodziny więc naturalne jest ich zabieranie. Nota bene, na
            pogrzeby też się u nas dzieci zabiera, wcześniej rodzice tłumaczą dziecku co się
            stało, co bedzie się działo na pogrzebie i nie ma z dzieciakami zadnego
            problemu. Tak byłam wychowywana ja, moje rodzenstwo, i tak teraz wychowywani sa
            moi siostrzeńcy i bratanice, czy kuzyni, kuzynki.
            Ale jak rodzina woli sobie swobodnie pohulac, popić i nie martwić się dziećmi w
            tym czasie to ich sprawa.
            Myślę że nie ma się co o to kłócić, bo każda rodzina ma inne tradycje.
        • ga_lapagos w gore 01.05.09, 22:20
          dla zainteresowanych

          -
          ja?
          wrednygalapagos.blox.pl/html
    • nerri Re: Dzieci na weselu 01.05.09, 23:50
      U mnie było troje dzieci...w wieku około 2.5 rokusmile

      Ale moje to było bardziej przyjęcie weselne od 15 do 24smile Oczywiście
      plus dwudniowa impreza u nas w duzo mniejszym groniewink

      Po prostu dzieciate pary mieszkały blisko knajpki i kolo 21 poszli
      do domu.
      A dzieciaki były najbardziej "zabawowymi" gośćmiwink I były tylko na
      imprezie,bo ślub był z mszą i rodzice przytomnie zostawili je w
      domuwink
      Pomijając fakt,że u nas niewiele się piło,goście rozjechali sie po
      imprezie do domów własnymi autamiwink

      Zabierać dzieci na wesela trzeba z głowąwink

      Jeśli jest gdzie położyć dziecko spać,jeśli rodzic pomyśli i
      wynajmie np nianię na wesele albo idzie do max 22 i potem może
      wrócić z dzieckiem...nie widzę przeciwskazań
      • nerri Re: Dzieci na weselu 01.05.09, 23:55
        Aaaaaaaa...doczytałam teraz o tych nudzących sie 15latkachwink

        I musze się zgodzić...maluchy były świetne,bawiły się super(u mnie w
        rodzinie nie ma dzieci małych,dzieci były znajomych,chłopczyk i
        bliźniaki-parka)

        Za to moja kuzynka 15 letnia dała popis miną"mam wszystkiego dość,po
        co i dlaczego ja tu muszę siedzieć" Jest nawet boskie zdjęcie na
        którym ma cierpiętniczo-znudzona minęwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka