Dodaj do ulubionych

Podróż przedślubna :)

13.06.09, 13:40
Zbliżają się wakacje więc zaczęliśmy robić plany wakacyjne, oprócz
rajdu po festiwalach, uznaliśmy, że należy nam się odrobina luksusu,
a ponieważ to zawsze rodzice wybierali hotele i pakiety(w tym roku
nie mogą jechać) więc sama zaczęłam szukać jakiegoś fajnego
wyjazdowego weekendu z narzeczonym do spa. Ale ad rem. Podczas tych
moich poszukiwań natknęłam się na bardzo ciekawą rzecz a mianowicie
podróż przedślubną, niektóre hotele oferują weekend przed ślubem
który ma na celu zrelaksować i odprężyć PM przed wielkim dniem. smile Są
to pakiety dwudniowe, z możliwością śniadania do łóżka, romantyczną
kolacją i odprężającymi zabiegami w cenie.
Co o tym sądzicie? smile Myślę, że jest to fajna inicjatywa, aczkolwiek
ciężko mi sobie to umiejscowić w czasie. No bo tydzień przed ślubem
są wieczory panieńskie/kawalerskie a na dwa tygodnie przed to jeszcze
się jest przed "wielkim szaleństwem", ale ogólnie pomysł warty uwagi.
smile
Obserwuj wątek
    • francesca12 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 13:48
      A czy jest w ofercie może podróż wczasieślubna?
      • zia86 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 13:50
        Nie ma. tongue_out I nie rozumiem po co ta ironia, znalazłam coś fajnego to
        chciałam się podzielić, może ktoś skorzysta. smile
    • k.l2 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 14:00
      Faktycznie, Tobie taka podroz by sie przydala. Po tak intensywnym
      wymyslaniu atrakcji konieczne bedzie odprezenie, zeby jakos przezyc
      Wielki Dzien.

      A powaznie - czasem jednak sie zastanawiam, czy niektore PM po prostu
      szukaja na co jeszcze mozna wydac pieniadze?
      Oczywiscie, jesli sytuacja finansowa na to pozwala, to czemu nie..
      Kazdy sobie rzepke skrobie..
      • zia86 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 14:12
        Ja nie szukałam, wpadłam na to zupełnie przypadkowo. tongue_out Dalej uważam,
        że pomysł jest wart uwagi, np. jeśli ktoś nie organizuję wieczorów
        panieńsko-kawalerskich to na weekend przed ślubem taki wypad byłby
        miłym spędzeniem czasu w stanie wolnym. smile
    • lapwing123 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 14:42
      fajny pomysł. tylko,że Ty masz ślub w 2011smile więc może za wcześniesmile
      inne twoje pomysły są ok. niektóre nawet mi się podobają.ale podróż przedślubna
      2 lata wcześniej to szaleństwo.
      • zia86 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 15:05
        Nie my nie chcemy z niej teraz korzystać, teraz sobie weźmiemy jakiś
        romantyczny pakiet we dwoje czy coś w tym stylu. smile Tylko przy szukaniu
        właśnie propozycji takich pakietów wpadło mi to "w ręce" i dlatego
        napisałam, jako pomysł dla ludzi którzy mają ślub w tym roku. wink
        • wiolajna Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 15:23
          moim zdaniem bardzo fajna opcja dla osob, ktore nie jada w podroz
          poslubną z różnych względów. Zamiast biegac po kosmetyczkach i
          masazystkach mozna wyjechac na taki cudny weekend i miec wszystko w
          jednym. W tych pakietach właśnie o to chodzi aby przyszłe PM
          zrelaksowane, wymasowane dotrwały w nerwach do tego Cudownego
          Dnia smile
          • agatita82 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 16:46
            hmm a czmu podróż przedślubna musi łączyć się z brakiem podróży po? A
            nie można dwóch mieć? big_grin
    • agatita82 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 16:44
      Możesz podać konkretną ofertę takiego wypadu? Najlepiej w Polsce smile
      Albo biuro podróży, cokolwiek i jakiekolwiek info?
      • zia86 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 16:51
        Proszę bardzo. smile Te dwie co ja znalazłam akurat są w Zakopanym. wink Tą
        z hotelu Belvedere mogę polecić, bo hotel i Spa na naprawdę wysokim
        poziomie stoją. big_grin Byłam tam rok temu z rodzicami(tylko, że w zimie) i
        było super.
        smile1
        2
        • agatita82 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 19:36
          te same oferty wyklikałam, któe polecasz. Ale drogie to 700zł za dwie
          noce i parę masaży hmmmmmm Nie wiem czy chcę wydawać kasiorkę na taki
          luksus, choć przydałby się, przydał...
    • anczija Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 17:52
      Jestem jak najbardziej za. Sami wrocilismy wlasnie z takiej podrozy
      a nasz slub jest we wrzesniu. Bylo bajecznie... Niestety my nie
      bedziemy mogli jechac w podroz poslubna z racji braku czasu. Wogole
      podrozowzanie razem jest fantastycze i jeszcze bardziej podnosi
      atmosfere oczekiwaniasmileWiec czy po/i czy przed slubem - warto!
      • k.l2 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 18:47
        A patrzac tak z innej strony...

        Slub - przynajmniej dla osob wierzacych - powinien byc poczatkiem zycia
        z druga polowka. A taki wyjazd to kolejna okazja do niezachowania
        czystosci przedmalzenskiej. To celebrowanie zycia we dwoje, ktore
        powinno miec miejsce po slubie, nie przed..
        • zia86 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 19:03
          No tak jeśli ktoś jest głęboko wierzący to może być problem... No ale
          to wtedy albo hamuję swoje popędy, albo nie wybiera się na taką
          wycieczkę. Dla nas to akurat nie problem. wink
          • inka323f Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 23:23
            Rozumiem, ze skoro bierzesz slubkoscielny, to po powrocie z tej podrozy
            zamierzasz sie wyspowiadac? Odbyc pokute i przyrzec poprawe?
            Hipokryzja w 100% wydaniu...
            • agatita82 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 23:51
              Cooo?! Ale Wy (co poniektóre)bzdury wypisujecie. Skoro tak Zia nie lubicie i działa Wam na nerwy to po co wchodzicie w jej wątki? Nie kumam...nie szkoda Wam nerwów.
              Nie wiem czy zauważyłaś to jest podróż przedślubna do SPA, a nie dwudobowe przedślubne bzykanie. Po za tym dobrze będzie jeśli przeczytasz jej posty ze zrozumieniem raz jeszcze to przestaniesz się ośmieszać... Po jaką cholerę zaglądasz ludziom do majtek - zajmij się swoimi!

              inka323f napisała:

              > Rozumiem, ze skoro bierzesz slubkoscielny, to po powrocie z tej podrozy
              > zamierzasz sie wyspowiadac? Odbyc pokute i przyrzec poprawe?
              > Hipokryzja w 100% wydaniu...
              >
              • inka323f Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 10:54
                A Ty, co adwokat Zii jestes? Skorzystaj ze swoich rad i sie nie wtracaj.
                • agnessi44 Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 11:09
                  A ja będę się wtrącać. Uważam, że pomysł jest bardzo dobry a z Ciebie Inka
                  przemawia zazdrość. Wsiadasz na Zia w każdym wątku. Może ich nie czytaj?
                  • inka323f Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 13:17
                    agnessi44 napisała:

                    > A ja będę się wtrącać. Uważam, że pomysł jest bardzo dobry a z Ciebie Inka
                    > przemawia zazdrość. Wsiadasz na Zia w każdym wątku. Może ich nie czytaj?

                    Agniessia, wrzyc na luz, bo zlosc pieknosci szkodzi.
                    Zia, jest dorosla i potrafi sie sama 'bornic', jesli bedzie chciala.
                    Nie prosilam Cie o rady, wiec szkoda Twojego czasu.
                    Obawiam sie, ze jesli probujesz mnieto kiepsko Ci to idzie.
                    A czego mam zazdroscic, tego, ze ktos jest hipokryta i katolikiem na pokaz?
                    • inka323f Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 13:18
                      sprowokowac mi zjadlo ze zdania
                    • zia86 Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 13:22
                      Jak już pisałam w odpowiedzi poniżej(nie wiem czy zauważyłaś bo te
                      drzewka są dziwne i mało przejrzyste) nigdzie nie pisałam, że jestem
                      katolikiem. wink Kwestia naszego ślubu kościelnego to zawiły teologiczno-
                      filozoficzny problem który mniej więcej wyjaśniłam. W każdym razie
                      uważam, że nikomu nie szkodzimy biorąc ślub kościelny, ponieważ nasze
                      intencję są czyste.
                      • inka323f Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 20:34
                        zia86 napisała:

                        > Jak już pisałam w odpowiedzi poniżej(nie wiem czy zauważyłaś bo te
                        > drzewka są dziwne i mało przejrzyste) nigdzie nie pisałam, że jestem
                        > katolikiem. wink Kwestia naszego ślubu kościelnego to zawiły teologiczno-
                        > filozoficzny problem który mniej więcej wyjaśniłam. W każdym razie
                        > uważam, że nikomu nie szkodzimy biorąc ślub kościelny, ponieważ nasze
                        > intencję są czyste.

                        Pozwolisz, że się nie zgodzę z Twoim wywodem. Biorąc ślub kościelny deklarujesz
                        swoją wiarę i hołdowanie zasadom ustalonym przez konkretny kościół / religię, w
                        której bierzesz ślub i jesli sie wahasz, to raczej logicznie rzecz ujmując, nie
                        powinno się przysięgać w imię czegoś, czego istnienia nie jest się pewnym.
                        Nie będę się tu wdawać w dyskusję teologoczną. Pozostanę przy swoim zdaniu.
                        • zia86 Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 20:51
                          Jasne. smile Ja absolutnie nie neguję twojego zdania, ja mam po prostu
                          inne. wink Masz rację, że to nie miejsce na teologiczną dyskusję.
                          • emily_valentine Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 21:18
                            Moim zdaniem nazwanie wyjazdu "podróżą przedślubną" to zwykły chwyt
                            marketingowy ze strony organizatora.
                            • inka323f Re: Podróż przedślubna :) 15.06.09, 00:09
                              Gdyby tylko wiedzieli, jakie emocje tym tanim chwytem marketingowym wzburzaja wink
                • zia86 Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 11:36
                  Oj oj oj... A po co od razu tak nieprzyjemnie? Przecież nic się nie
                  dzieję, trzymajmy się pewnego poziomu. smile Jak już mówiłam, my w tym
                  roku(ani w następnym) nie wybieramy się w taką podróż ze względów
                  oczywistych, natomiast nie rozumiem o co tyle krzyku. Rozumiem, że wy
                  ze swoimi narzeczonymi nie wyjeżdżacie absolutnie nigdzie przed
                  ślubem bo to okazja do grzechu? Zresztą nie ważne, szanuję waszą
                  wiarę i poglądy i jeśli uważacie, że taka podróż jest niemoralna to
                  oczywiście macie do tego prawo. Oczywistym jest, że wtedy taka
                  propozycja jest skierowana do osób które takich rozterek nie mają. Ja
                  jak już tutaj pisałam jestem agnostykiem coś pomiędzy słabym
                  agnostycyzmem a teizmem agnostycznym więc wydaję mi się, że jeśli Bóg
                  gdzieś tam jest to skoro jest wszechwiedzący to wie co jest w moim
                  sercu i głowie i że nie chcę mu zrobić na złość jak i zrozumie moje
                  postępowanie. smile Jeśli go nie ma to problem się jakby samoistnie
                  rozwiązuję. Rozumiem, że również wszyscy młodzi ludzie którzy jadą
                  np. na różne festiwale to dopiero grzesznicy bo przecież te namioty
                  itd. Swoją drogą byłam i na Woodstock i na Open'er więc wiem, że to
                  co mówią w TV jest mocno przekolorowane. Nie ważne, chodzi o to, że
                  jeśli ktoś jest tak głęboko wierzący, to żadna "okazja" go nie skusi
                  a nawet w domu może się coś stać.
                  • inka323f Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 13:24
                    zia86 napisała:

                    > Oj oj oj... A po co od razu tak nieprzyjemnie? Przecież nic się nie
                    > dzieję, trzymajmy się pewnego poziomu. smile Jak już mówiłam, my w tym
                    > roku(ani w następnym) nie wybieramy się w taką podróż ze względów
                    > oczywistych, natomiast nie rozumiem o co tyle krzyku. Rozumiem, że wy
                    > ze swoimi narzeczonymi nie wyjeżdżacie absolutnie nigdzie przed
                    > ślubem bo to okazja do grzechu? Zresztą nie ważne, szanuję waszą
                    > wiarę i poglądy i jeśli uważacie, że taka podróż jest niemoralna to
                    > oczywiście macie do tego prawo. Oczywistym jest, że wtedy taka
                    > propozycja jest skierowana do osób które takich rozterek nie mają. Ja
                    > jak już tutaj pisałam jestem agnostykiem coś pomiędzy słabym
                    > agnostycyzmem a teizmem agnostycznym więc wydaję mi się, że jeśli Bóg
                    > gdzieś tam jest to skoro jest wszechwiedzący to wie co jest w moim
                    > sercu i głowie i że nie chcę mu zrobić na złość jak i zrozumie moje
                    > postępowanie. smile Jeśli go nie ma to problem się jakby samoistnie
                    > rozwiązuję. Rozumiem, że również wszyscy młodzi ludzie którzy jadą
                    > np. na różne festiwale to dopiero grzesznicy bo przecież te namioty
                    > itd. Swoją drogą byłam i na Woodstock i na Open'er więc wiem, że to
                    > co mówią w TV jest mocno przekolorowane. Nie ważne, chodzi o to, że
                    > jeśli ktoś jest tak głęboko wierzący, to żadna "okazja" go nie skusi
                    > a nawet w domu może się coś stać.

                    Zia, razi mnie hipokryzja. Skoro jestes katoliczka, to sa pewne zasadym, ktorych
                    deklarujesz sie przestrzegac i jawne ich lamanie, swiadczy o hipokryzji. I ślub
                    kościelny jest tez hipokryzja, skoro piszesz, ze jestes agnostyczka. Takie sa
                    fakty i nie dziw sie, ze niektorzych to razi.
                    • zia86 Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 13:39
                      Nie do końca. smile Jeśli chcemy w ten spór dalej brnąć to wytłumaczę to
                      bardziej. Ja nie wiem czy Bóg istnieję, ponieważ na dzisiejsze czasy
                      nie da się tego zbadać ale bardziej w niego wierzę niż nie wierzę.
                      Poza tym ślub w kościele to pewien rodzaj tradycji której hołduję. Z
                      mojego punktu widzenia wygląda to tak, jeśli Bóg istnieję i jest taki
                      wszechwiedzący i dobry jak to zapisane jest w różnych księgach to
                      wie, że nie chcę dla niego źle i że mam dobre intencję zawierając
                      małżeństwo przed jego obliczem, jeśli natomiast nie istnieję to nic
                      się nie stanie jeśli ja w imię tradycji wezmę ślub w kościele. W
                      jednym i drugim przypadku nikomu krzywda się nie dzieję. wink Na wiki
                      jest taka ładna definicja i ona jest zbliżona do moich poglądów.
                      Jeśli już to wierzę w Boga a nie w instytucję kościoła(do której
                      osobiście nic nie mam) jednak bez kościoła nie mogę wziąć ślubu przed
                      Bogiem. Więc sam sakrament musi odbyć się w kościele. Poza tym wierzę
                      w tradycję która w naszym kraju jest taka a nie inna. Jeśli to jest
                      hipokryzja to ok. ale moje sumienie mówi, że nic złego nie robię, nie
                      krzywdzę tym nikogo, a jeśli Bóg jest to również wie, że chcę dobrze
                      i dla nas i dla niego. Ciężko to wszystko wytłumaczyć.
        • agatita82 Re: Podróż przedślubna :) 13.06.09, 19:34
          Ło matko aleś podsumowała.
          To Ci, którzy mają bardzo katolickie podejście do życia nie pojadą na
          taką podróż. A Ci którzy nie mają, pojadą. W końcu nie tylko katolicy
          biorą ślub.
          Swoją drogą to zastanawia mnie ta nieustanna katolicka obawa o okazje
          i pokusy...To co nie znają siebie ci ludzie czy co? Życie to
          składanka okazji - a dojrzałość to wykorzystywanie ich lub nie. Nie
          wiem do czego ma prowadzić "unikanie okazji"?
      • anczija Re: Podróż przedślubna :) 15.06.09, 23:22
        Nie moglam sie oprzec i nie dodac na koniec malej anegdoty
        z 'Kargula i Pawlaka'. Kiedy to Pawlak mowi,ze nie byl w Kosciele bo
        jeszce by ot jakas Panienka w krotkiej spodnicy przed nim uklekla i
        chcac nie chcac mysla by zgrzeszylsmile
    • anczija Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 13:14
      Wszystko zalezy od dojrzalosci. Oczywistym jest,ze 'zgrzeszyc', czy
      jakkolwiek to nazwac, mozna wszedzie i nie trzeba do tego
      ogranizowac wycieczki przedslubnejsmile No i pytanie: co kto uwaza za
      grzech, bo grzeszy sie nie tylko czynem ale i mysla! Tak wiec
      wszyscy, ktorzy twardo zapieraja sie przed wyjazdem powinni sobie
      zrobic rachunek sumieniasmile
      • k.l2 Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 16:52
        krotki komentarz do powyzszej wypowiedzi.
        Mozna zgrzeszyc wszedzie (jesli masz na mysli seks przedmalzenski),
        ale taki wyjazd (nocowanie w jednym pokoju, atmosfera etc.) podwyzsza
        ryzyko. I czlowiek,ktory nie chce zgrzeszyc powiniem miec tego
        swiadomosc. Do tego dochodzi jeszcze kwestia zgorszenia.

        Ale wracajac do glownego tematu. Chodzimo mi jeszcze o cos innego. O
        tradycje, symbolike. Taki wyjazd jest celebracja bycia we dwoje,
        bycia zjednoczonym z druga osoba (j.w. wspolny pokoj, sniadanko do
        lozka etc.) A przeciez momentem zjednoczenia z druga polowka jest
        slub. Jak dla mnie wiec pod wzgledem symbolicznym podroz przedslubna
        jest pozbawiona sensu. Na to jest czas na podrozy poslubnej.

        A skoro podroz przed i poslubna niczym de facto sie nie roznia, to po
        co slub?

        Jasne, mozecie miec odmienne zdanie. Ja tylko pisze jak ja to widze
        smile
        • zia86 Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 17:19
          Teraz mnie olśniło. Przecież niektórzy nie mieszkają ze sobą przed
          ślubem. Sorrki zapomniałam, tak to dużo wyjaśnia, jak ktoś nie mieszka
          ze sobą to i nie śpi w jednym łóżku itd. No to wtedy taki wyjazd jest
          rzeczywiście "okazją" do grzechu. Choć z drugiej strony, to na wakacje
          wtedy tacy ludzie też razem nie wyjeżdżają, dopiero po ślubie?
          • kasia_z211 Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 22:59
            Nie zamierzam nikogo absolutnie krytykować chcę tylko wyrazić swoje zdanie.
            Uważam, że ślub Kościelny jest dla osób wierzących jest złożeniem sobie
            przysięgi przed Bogiem... To jest najpiękniejsze. W innym wypadku wystarczy ślub
            cywilny. Po co się oszukiwać... I robić coś jedynie na POKAZ!!
        • agatita82 Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 18:28
          Cały sens Twojej wypowedzi jestem w stanie zrozumieć, ale w tym to
          się chyba zagalopowałaś dość mocno wink:

          k.l2 napisał(a):

          > A skoro podroz przed i poslubna niczym de facto sie nie roznia, to
          po
          > co slub?
          • k.l2 Re: Podróż przedślubna :) 14.06.09, 21:47
            Ok. powiem to inaczej
            to co zmienia slub?
            • agatita82 Re: Podróż przedślubna :) 15.06.09, 00:02
              hehe a nie widzisz ze wlasnie sprowadzilas slub do podrozy
              (jakichkolwiek). Chyba nie po to ludzie biora slub by moc wyjechac w
              podroz.
              Sorki, ale skoro nie dostrzegasz bezsensownosci swojej powyzszej
              wypowiedzi, to nie moja rola by taka kwestie Ci tlumaczyc i nie bede
              sie z Toba droczyc na forum.
              Pozdro i Amen z mojej strony.
              • k.l2 Re: Podróż przedślubna :) 15.06.09, 01:00
                Nie dostrzegam braku sensu. Ten watek dotyczy podrozy, wiec w tym
                kontekscie odpowiadam.

                Ale ogolnie chodzi mi o charakter zwiazku, ktorego zmiane
                odzwierciedla np. podroz poslubna.

    • anczija Re: Podróż przedślubna :) 15.06.09, 21:06
      Widze tu wielki galop strusiow hihi. Niestety wiekszosc wypowiedzi
      schodzi na temat religii i grzechu! No i kazdy widzi w takim
      wyjezdzie jedynie ucieczke w romans bez wychodzenia z loza. To
      troche zabawne. Jesli ktos ma taka wizje wycieczki - to juz
      zgrzeszyl hihismileSzkoda,ze wiekszosc nie widzi innych pozytywow
      takiego wyjazdu chocby takich jak budownie relacji, zaufania,no i
      wspolne przebywanie w ciekawych miejscach...
      • agatita82 Re: Podróż przedślubna :) 15.06.09, 21:26
        Świetny komentarz!
        • k.l2 Re: Podróż przedślubna :) 15.06.09, 22:07
          "Jesli ktos ma taka wizje wycieczki - to juz
          zgrzeszyl hihi"


          niby dlaczego?
          Ze trzezwo mysli i przewiduje?
    • anczija Re: Podróż przedślubna :) 15.06.09, 23:24
      Nie moglam sie oprzec i nie dodac na koniec malej anegdoty
      z 'Kargula i Pawlaka'. Kiedy to Pawlak mowi,ze nie byl w Kosciele bo
      jeszce by ot jakas Panienka w krotkiej spodnicy przed nim uklekla i
      chcac nie chcac mysla by zgrzeszyl
      • stworzenje Re: Podróż przedślubna :) 15.06.09, 23:28
        twierdzę: coś kolejnego pod hasłem "ślubne" + kilka zer w cenie więcej niż jakby
        było "nieślubne" koniecznie omamiające, że bez tego ani rusz się jest kijową
        parą młodą he he.czyli napędzacz rynku aby do przodu,aby szybciej.
    • offe-nder Re: Podróż przedślubna :) 17.06.09, 14:33
      pomysł tego samego kalibru, co wszystkie inne Twoje.
    • alraune Byliśmy, polecamy :) 17.06.09, 15:24
      Podróż przedślubna to bardzo fajny pomysł - naprawdę można odpocząć!
      Z tym że nie na tydzień przed ślubem, bo to za późno - myśli się
      tylko o ślubie, poza tym trzeba już dopinać pewne sprawy. Najlepiej
      chyba dwa tygodnie przed smile

      Nasza podróż trwała 4 dni i był pełen relaks. Tyle tylko że sami ją
      zorganizowaliśmy, bo zabawa z biurem podróży to nie dla nas,
      hehe... suspicious
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka