Zbliżają się wakacje więc zaczęliśmy robić plany wakacyjne, oprócz
rajdu po festiwalach, uznaliśmy, że należy nam się odrobina luksusu,
a ponieważ to zawsze rodzice wybierali hotele i pakiety(w tym roku
nie mogą jechać) więc sama zaczęłam szukać jakiegoś fajnego
wyjazdowego weekendu z narzeczonym do spa. Ale ad rem. Podczas tych
moich poszukiwań natknęłam się na bardzo ciekawą rzecz a mianowicie
podróż przedślubną, niektóre hotele oferują weekend przed ślubem
który ma na celu zrelaksować i odprężyć PM przed wielkim dniem.

Są
to pakiety dwudniowe, z możliwością śniadania do łóżka, romantyczną
kolacją i odprężającymi zabiegami w cenie.
Co o tym sądzicie?

Myślę, że jest to fajna inicjatywa, aczkolwiek
ciężko mi sobie to umiejscowić w czasie. No bo tydzień przed ślubem
są wieczory panieńskie/kawalerskie a na dwa tygodnie przed to jeszcze
się jest przed "wielkim szaleństwem", ale ogólnie pomysł warty uwagi.