Dodaj do ulubionych

Prosimy o niewęczanie prezentów

23.06.09, 11:03
A co sądzicie o takim życzeniu pary młodej?

Ja chciałam moich gości prosić o niewręczanie prezentów, ale pierwsze
konsultacje rodzinne pokazały, że to dopiero byłby nietakt - że jak to - nie
chcemy?
Że ich prezenty są dla nas niewystarczająco dobre??
Kompletne niezrozumienie intencji.

Ech, oczywiście zrezygnowaliśmy, ale trochę żałuję - bo też to całe prezentowe
zamieszanie tylko budzi niezdrowe emocje, zupełnie niepotrzebnie. A ja
naprawdę nie chciałam żadnych prezentów, ani kopert, ani nic - tylko żeby
wszyscy przyszli, byli z nami w kościele i później bawili się do rana big_grin

Czy da się zrobić wesele bez prezentów, gdzie goście czuliby, że nikt niczego
od nich nie wymaga poza dobrym humorem i obecnością?
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:05
      a1ma napisała:


      >
      > Czy da się zrobić wesele bez prezentów, gdzie goście czuliby, że
      nikt niczego
      > od nich nie wymaga poza dobrym humorem i obecnością?
      >

      a czy da się zrobić imieniny/urodziny bez prezentów?
      Uważam, że nie, bo goście będą się czuli niezręczniewink
      • a1ma Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:06
        Dlaczego?
        To na imieniny już nie wypada przyjść tylko z kwiatkami?
        • nerri Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:08
          No widzisz...wg najnowszych danych nie wypada.Należy dowiedzieć się
          ile jedzenia gość zje i za tyle(plus cos jeszcze) przynieść prezentwink

          tylko co? Jak sie mniej zje albo będzie niedobre to część
          odebrać?tongue_outtongue_out
          • tabakierka2 Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:09
            nerri napisała:


            >
            > tylko co? Jak sie mniej zje albo będzie niedobre to część
            > odebrać?tongue_outtongue_out

            to wtedy albo porposić o wymianę (jesli niedobre) albo o zapakowanie
            do domu (jeśli zje mniejtongue_out) big_grinbig_grinsuspicious
            • nerri Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:11
              I uzasadnic to "bo mi sie prezent nie zwróci"? tongue_outtongue_out
              • tabakierka2 Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:12
                nerri napisała:

                > I uzasadnic to "bo mi sie prezent nie zwróci"? tongue_outtongue_out

                no dokładnietongue_out
                a tak - masz kilka obiadów z głowytongue_out
                ale musisz 'dobre'rzeczy wziąćbig_grin
                bo jak zimny bufet to masz tylko kolacjębig_grinsuspicious
                • nerri Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:25
                  Trzeba pamiętać i lodówkę turystyczną(byle duża) zabrać ze sobąbig_grinbig_grin

                  Przezorny zawsze ubezpieczonybig_grinbig_grin
                  • tabakierka2 Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:26
                    nerri napisała:

                    > Trzeba pamiętać i lodówkę turystyczną(byle duża) zabrać ze sobąbig_grinbig_grin
                    >
                    big_grin

                    ewentualnie poprosi się żeby w taki 'styropian' zapakowali, ale
                    rację masz - lodówka bardziej pojemna a i wódeczka się zmieści
                    jakaśsuspicious
                    • nerri Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 12:06
                      Styropianu mogą nie daćtongue_out

                      Może nie wliczony "w koszty"

                      Pozatym taka lodówke zamykasz i nie widać ile tej wódeczki
                      dodatkowo,może nie podliczą,że jednak za mały haracz
                      zostawiłaś/liście tongue_outtongue_out
    • nerri Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:06
      Hmm...ja tak powiedziałam paru osobom.
      Tym które przyjść nie chciały,bo twierdziły,że nie maja kasy.
      Mi wystarczała książka z dedykacją choćby - bo chciałam pamiątkę(bo
      nikt z pustymi rękami nie chce przychodzić i rozumiem to,że komuś
      głupio)

      I było parę takich osób...ale mi zależało na ludziach nie na kasie.
      I nie było nikogo,kto zrezygnowałby z przyjścia z powodów
      finansowychwink
      • tabakierka2 Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:09
        nerri napisała:


        >
        > I było parę takich osób...ale mi zależało na ludziach nie na kasie.
        > I nie było nikogo,kto zrezygnowałby z przyjścia z powodów
        > finansowychwink

        u nas to samo.
        Moja przyjaciołka (wtedy jeszcze studentka) nie bardzo miała
        możliwość finansową żeby robić kosztowne prezenty. Zapytała co byśmy
        chcieli. Poprosiłam o zestaw kieliszków do wina ( koszt do 100zł np.
        w Makro), inną o 'brytwanną' (jak to się pisze? 'brytfannę?':/) do
        lasagne (też do 100zł).
        Najważniejsze dla mnie było, żeby się dobrze bawiły.
      • a1ma Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:12
        nerri napisała:

        > Hmm...ja tak powiedziałam paru osobom.
        > Tym które przyjść nie chciały,bo twierdziły,że nie maja kasy.
        > Mi wystarczała książka z dedykacją choćby - bo chciałam pamiątkę(bo
        > nikt z pustymi rękami nie chce przychodzić i rozumiem to,że komuś
        > głupio)
        >
        > I było parę takich osób...ale mi zależało na ludziach nie na kasie.
        > I nie było nikogo,kto zrezygnowałby z przyjścia z powodów
        > finansowychwink

        No tak, ale jeśli to tylko kilka osób, to mogą czuć się niezręcznie.
        A jeśli wszyscy?
        Jeśli nie zależy mi na dolarach od ciotki z hameryki, za wesele zapłaciłam sobie
        sama i wręcz mam nadzieję, że nikt niczym zwracał nie będzie? wink

        U nas też chyba nie było odmów ze względu na finanse, mam nadzieję (bo do końca
        to tego wiedzieć nie można).
        Zrobiliśmy w końcu listę prezentów, gdzie znalazły się pozycje za 30-50 zł (tak,
        nie pominęłam jednego zera, właśnie za tyle wink), a średnia wartość prezentu nie
        przekraczała 200 zł, żeby właśnie goście mogli poczuć, że ofiarowują nam coś, co
        nas naprawdę ucieszy, niewielkim kosztem.

        A i tak hojność gości nas powaliła, w życiu nie spodziewałam się, że dostanę aż
        tyle. I to właśnie było dużo za dużo. Mam tylko nadzieję, że dawali z serca, a
        nie dlatego, że "tak wypada" i "wesele w dworku" uncertain
        • nerri Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:23
          a1ma napisała:

          > nerri napisała:
          >
          > > Hmm...ja tak powiedziałam paru osobom.
          > > Tym które przyjść nie chciały,bo twierdziły,że nie maja kasy.
          > > Mi wystarczała książka z dedykacją choćby - bo chciałam pamiątkę
          (bo
          > > nikt z pustymi rękami nie chce przychodzić i rozumiem to,że
          komuś
          > > głupio)
          > >
          > > I było parę takich osób...ale mi zależało na ludziach nie na
          kasie.
          > > I nie było nikogo,kto zrezygnowałby z przyjścia z powodów
          > > finansowychwink
          >
          > No tak, ale jeśli to tylko kilka osób, to mogą czuć się
          niezręcznie.

          Oczywiście zwłaszcza,że powiedziałam to osobiście przy wręczaniu
          zaproszeń...nie wrzeszczałam tego przez mikrofon w kościele przy
          wszystkichwink Wiedziałam komu moge i komu powinnam bo ma opory bo nie
          ma kasy.

          > A jeśli wszyscy?
          > Jeśli nie zależy mi na dolarach od ciotki z hameryki, za wesele
          zapłaciłam sobi
          > e
          > sama i wręcz mam nadzieję, że nikt niczym zwracał nie będzie? wink

          Kurcze nooooooo...dla mnie wesele robią młodzi jeśli je chcą.To nie
          jest płatna impreza na którą sprzedaje się biletyuncertain
          >
          > U nas też chyba nie było odmów ze względu na finanse, mam nadzieję
          (bo do końca
          > to tego wiedzieć nie można).
          > Zrobiliśmy w końcu listę prezentów, gdzie znalazły się pozycje za
          30-50 zł (tak
          > ,
          > nie pominęłam jednego zera, właśnie za tyle wink), a średnia wartość
          prezentu nie
          > przekraczała 200 zł, żeby właśnie goście mogli poczuć, że
          ofiarowują nam coś, c
          > o
          > nas naprawdę ucieszy, niewielkim kosztem.

          No widzisz...u nas bylten problem,że my mamy dość rzeczy,po 4 latach
          mieszkania razem trochę się nazbierało i nie było pomysłów na
          prezenty. Mi zależało tylko na książkach z dedykacją bo chciałam
          pamiątkę.
          >
          > A i tak hojność gości nas powaliła, w życiu nie spodziewałam się,
          że dostanę aż
          > tyle.

          U mnie prezenty były różne,ale na szczęście nikt nie sugerował sie
          tym co wypada tylko ile mogę ile chcę . I nie od każdego dostaliśmy
          prezent.

          Ale dostaliśmy książki z dedykacjami.Naprawde pozytywnie zaskoczona
          byłam,że goście tak serio potraktowali naszą prośbęsmile


          I to właśnie było dużo za dużo. Mam tylko nadzieję, że dawali z
          serca, a
          > nie dlatego, że "tak wypada" i "wesele w dworku" uncertain
          >
          Uwierz mi,że większość gości daje tyle na ile go staćsmile Nikt nie
          będzie głodował,żeby dac prezentwink
          • a1ma Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:28
            > > > Hmm...ja tak powiedziałam paru osobom.
            > > > Tym które przyjść nie chciały,bo twierdziły,że nie maja kasy.
            > > > Mi wystarczała książka z dedykacją choćby - bo chciałam pamiątkę
            > (bo
            > > > nikt z pustymi rękami nie chce przychodzić i rozumiem to,że
            > komuś
            > > > głupio)
            > > >
            > > > I było parę takich osób...ale mi zależało na ludziach nie na
            > kasie.
            > > > I nie było nikogo,kto zrezygnowałby z przyjścia z powodów
            > > > finansowychwink
            > >
            > > No tak, ale jeśli to tylko kilka osób, to mogą czuć się
            > niezręcznie.
            >
            > Oczywiście zwłaszcza,że powiedziałam to osobiście przy wręczaniu
            > zaproszeń...nie wrzeszczałam tego przez mikrofon w kościele przy
            > wszystkichwink Wiedziałam komu moge i komu powinnam bo ma opory bo nie
            > ma kasy.

            Nie zrozum mnie źle - chodzi mi o to, że jeśli nawet mówisz komuś, że nie
            trzeba, że to nie o prezenty chodzi, to on i tak myśli sobie, że przecież to
            wesele i zwyczajnie chciałby Wam coś dać, a jeśli nie może - to mu przykro. I na
            pewno będzie chciał podarować chociaż drobiazg, żeby nie przyjść z pustymi rękami.

            A jeśli jakimś cudem wink udałoby się przeforsować "niewręczanie prezentów", to
            problem z głowy.


            > No widzisz...u nas bylten problem,że my mamy dość rzeczy,po 4 latach
            > mieszkania razem trochę się nazbierało i nie było pomysłów na
            > prezenty. Mi zależało tylko na książkach z dedykacją bo chciałam
            > pamiątkę.

            U nas "problem" był podobny, przed ślubem mieszkaliśmy razem 6 lat wink
            Ale zawsze się coś znajdzie - książka, film, jakiś fajny drobiazg, nietypowe
            akcesoria.

            W sumie dobrze się stało, bo większość z tych rzeczy przywołuje bardzo pozytywne
            wspomnienia smile
      • agatita82 Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:50
        nerri napisała:

        >
        > I było parę takich osób...ale mi zależało na ludziach nie na kasie.
        > I nie było nikogo,kto zrezygnowałby z przyjścia z powodów
        > finansowychwink

        Nam też nie zależy, ale jedno małżeństwo nie przychodzi z powodów
        "finansowych" - choć ja sądzę, że sa inne przyczyny. Przez 5 miesięcy
        nie dało im się wytłumaczyć , że prezent nie jest konieczny. Oraz moi
        jak sądziłam dobrzy znajomi poinformowali nas dość (w moim odczuciu)
        aroganckim i chamskim mailem, że nie przyjdą. Powód: przeprowadzili
        się do droższego mieszkania, zebirają na własny ślub i mają zaległe
        urlopy do wybrania i musza mieć kase na wyjazd.
        heheh
        • tabakierka2 Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 12:02
          agatita82 napisała:

          > Powód: przeprowadzili
          > się do droższego mieszkania, zebirają na własny ślub i mają
          zaległe
          > urlopy do wybrania i musza mieć kase na wyjazd.
          > heheh
          >

          Poproś, żeby kupili Wam łyżki do sałatek jako prezent.
          Koszt - ok.40zł.
          • agatita82 Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 23:17
            Nieee nie będziemy już o nic ich prosić smile
        • a1ma Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 12:04
          > Nam też nie zależy, ale jedno małżeństwo nie przychodzi z powodów
          > "finansowych" - choć ja sądzę, że sa inne przyczyny. Przez 5 miesięcy
          > nie dało im się wytłumaczyć , że prezent nie jest konieczny.

          Wiesz, wydatki weselne to nie tylko prezent.
          Niektórych może zwyczajnie nie stać na podróż, nocleg, strój, fryzjera, kwiaty.
          To też trzeba zrozumieć, choć przykro, kiedy goście odmawiają.
          • agatita82 Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 23:16
            za przejazd płacę ja, stroju nie wymagam wieczorowego. Inni znajomi
            potrafili zakumać bazę - że robimy imprezę żeby się bawić i wyszaleć
            w ich towarzystwie i przychodzą w czym mają. A znam dziewczyny moje,
            część z nich to "szmacianki" i kiecek nie mają żadnych. I przychodzą.
            A ci znajomi pomijając fakt, że mailem odmówili to jeszcze wypisaki
            niemalże w punktach czemu przyjść nie moga.
            Sorki, ale uraziło nas to bardzo. Tym bardziej, że zdecydowana
            większość moich znajomych przychodzi bez prezentu i cyrku nie robią.
            Kolega jedzie stopem w Włoch (bo go niestac na samolot), a inni
            znajomi z Francji- spłukali się za kasy za lot i też nie kupują nic.
            I co? i nic! morał z tego taki, że jak się chce to się przychodzi a
            nie pierdoły wypisuje smile
    • zia86 Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:13
      Pomysł bardzo fajny. Ale myślę, że jest nie do zrealizowania, bo albo
      goście poczują się obrażeni, albo połowa przyjdzie z prezentem a połowa
      nie więc jeszcze gorsza sytuacja. Jeśli ktoś nie chcę przyjść z powodów
      finansowych, to nakierowanie go na jakiś fajny niedrogi prezent jest
      super pomysłem. smile On poczuję, że nie przychodzi z pustymi rękami, a wy
      będziecie mieć na weselu gościa. smile
    • mojboze Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:29
      W zeszłym roku jedna z forumek organizowała wesele bez prezentów,
      niestety nie pamiętam jej nicka. Wiec pewnie się da smile
      • szampanna Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 11:39
        > W zeszłym roku jedna z forumek organizowała wesele bez prezentów,
        > niestety nie pamiętam jej nicka

        może o mnie chodzi? My podziękowaliśmy za prezenty, natomiast, żeby
        nie było, ze taka skromnisia jestem wink, napisałam, że mile widziane
        będą kwiaty cięte lub doniczkowe. Bo uwielbiam kwiaty i to mnie
        najbardziej kręci, jeśli chodzi o prezenty wink Ułożyłam zresztą
        stosowny tekst do zaproszeń i było ok.
        • mojboze Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 23.06.09, 12:24
          Chyba tak smile
          To była też panna młoda w uroczej, oryginalnej sukni smile
          Wydaje mi się, ze to byłaś Ty smile
    • agatita82 nie wypada takie coś na weselu 23.06.09, 11:46
      to jest impreza szczególnej rangi i nawet jeśli prezenty was nie
      interesują, to jest to nietaktowne nie prosić o prezent wcale na taką
      imprezę - jaką jest wesele.

      My mamy kilku gości, któzy prezentu nam nie kupią bo ich obecność
      jest prezentem, ale są to ludzie którzy przemierzają kawał świata,
      żeby być na naszym ślubie.
      • kavainca Re: nie wypada takie coś na weselu 23.06.09, 12:32

        --agatita82 napisała:

        > to jest impreza szczególnej rangi i nawet jeśli prezenty was nie
        > interesują, to jest to nietaktowne nie prosić o prezent wcale na
        taką
        > imprezę - jaką jest wesele.

        a niby dlaczego????

        uważam, że można bez prezentów
        a jak sie ktos uprze to powiedzieć, że skoro bardzo chce, to niech
        wpłaci dowolna kwotę, ze wybrana przez siebie fundację i już smile
        mój suwaczek
    • ga_lapagos a1ma 23.06.09, 11:49
      Witam ze jestes bardzo produktywna forumowiczka smile I bardzo dobrze, takich nam potrzeba!
      Zauwazylam, ze wszystkie twoja watki dotycza finansow , ten temat slubny chyba wydaje ci sie niezreczny, co?

      -
      ja?
      wrednygalapagos.blox.pl/html
      • a1ma Re: a1ma 23.06.09, 12:01
        Tak jakoś mnie naszło.
        Temat niezręczny, a jednocześnie dziwnie obecny w tematach okołoślubnych - te
        wierszyki, talerzyki, koperty... Szkoda, że nie można bez tego wszystkiego się
        obyć wink

        Ale to taki powrót po latach, bo ja już dawno po ślubie smile
        • tabakierka2 a1ma 23.06.09, 12:03
          to Ty na emagiel właźsmile

          forum.gazeta.pl/forum/f,88104,emagiel.html
          tam takie produktywne potrzebne sąsmile
          a można gadać o wszystkim!suspicious
          • a1ma Re: a1ma 23.06.09, 12:05
            Jak wlezę na kolejne forum, to mnie z pracy w końcu wywalą tongue_out
            • tabakierka2 Re: a1ma 23.06.09, 12:08
              to nie jest takie zwyczajne forumsuspicious
    • kreatywni Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 24.06.09, 13:12
      Wbrew pozorom właśnie takie życzenie pary młodej może zgotować niezły zamęt wśród gości...

      Trzeba się liczyć z tym, że nie wszyscy goście się podporządkują i jak wtedy będą się czuli ci którzy faktycznie przyjdą bez prezentu?
      • mancipi Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 04.07.09, 12:55
        my mamy ten sam problem. robimy tylko przyjęcie dla rodziny, ale chcielibyśmy
        zaprosić znajomych na ślub. pierwszy problem to czy znajomym wręczać oficjalne
        zaproszenia, czy po prostu powiedzieć aby przyszli; drugi to jak dać im do
        zrozumienia aby niczego nie przynosili-koncepcja to wierszyk w zaproszeniu (już
        sam wierszyk wydaje się straszny, ale pisanie wprost jeszcze gorsze) że nie
        chcemy niczego. zamierzamy tylko poprosić o wino zamiast kwiatów-pytanie czy to
        nie będzie zbyt "wygórowane" żądanie
        ten sam wierszyk// ustną sugestię zamierzamy dawać rodzinie, ale tutaj to już
        wiadomo, że raczej nikt nie odpuści wręczenia koperty
        co wy na to
        • eurofan74 Re: Prosimy o niewęczanie prezentów 04.07.09, 13:22
          1. Odrębne zaproszenia dla znajomych, o odpowiednim tekście - że
          zapraszacie tylko na samą uroczystość. Przyjęte jest, że na ślub
          zaprasza się odrębnym zaproszenie. Ustne zaproszenie może zostać
          odebrane, że szkoda wam pieniędzy na zaproszenia.
          2. Sugestia w zaproszeniu, że wolicie wino zamiast kwiatów
          3. Nie pisałbym w zaproszeniu, że nie chcecie prezentów - to tak,
          jakby prezent był obowiązkowy. Ewentualnie poinformował ustnie. Z
          drugiej strony - tradycją są prezenty, teraz bardziej
          formie "koperty", więc taka prośba może zostać źle odebrana w
          rodzinie. I tak jak pisali inni - ktoś może jednak prezent wręczyć,
          reszta poczuje się niezręcznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka