Gość: Benek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.03.04, 00:17
Wczoraj (w czwartek) obserwowałem żałosne zjawisko. Paru facetów na Lipowej
zaklejało dziury w jezdni. Najpierw wywalali taczkami asfalt do dziury,
wyrównywali do poziomu jezdni i posypywali piaskiem, po czym - bez
jakiegokolwiek oznaczania świeżo naprawionej dziury - przenosili się do
następnej. Ponieważ robili to o 14.00, czyli w godzinach szczytu, natychmiast
wszystkie możliwe auta, w tym autobusy, przejeżdżały po świeżo wylanym
asfalcie. Oczywiście całe łatanie szlag trafił. Szkoda, że za nasze pieniądze.