empi
21.02.12, 13:05
Przez wiele lat wszyscy politycy, socjologowie i ekonomiści mówili o konieczności radykalnej reformy emerytalnej, zwłaszcza w kontekście starzenia się społeczeństwa. Wytykano kolejnym rządom, że w obawie o utratę władzy nie podejmują się tego. Wydaje się, że Tusk postanowił tego dokonać. Nagle zyskał wielu przeciwników, dosłownie z każdej strony. Np. Pawlak stał się nagle wielbicielem kobiet, one zaś mu się odwdzięczają w sondażach :).
Tak sobie myślę, niech Tuskowi cała opozycja, jeśli chce przejąć władzę, powiększyć swoje wpływy, pozwoli na tę reformę, w pełnym zakresie, tak jak chce :). Wtedy rząd szybko upadnie, nastąpią nowe wybory, PO się rozleci i np. taki PiS obejmie rządy. Może wtedy wszystko zmienić, nic się jeszcze nie stało, reforma jest przecież i tak odłożona w czasie na lat dosłownie kilkadziesiąt, długo jeszcze nie będzie skutkować. Wszystko bedzie mozna po swojemu zmienić, odwołać, ulepszyć. Jestem głęboko przekonany, że żadnych większych zmian by nie dokonali! Taka reforma byłaby im na rękę!. Co ciekawe największy opór jest w środowiskach np. radiomaryjnych, obecnych emerytów, które z racji wieku reforma nie dotknie :). Pełna obłuda polityków, z lewa, z prawa, trafił się temat na którym można ugrać. Nie dajmy się tumanić, posłuchajmy co mówią fachowcy, a oni są w większości zgodni.
pzdr.