Dodaj do ulubionych

Wiek emerytalny....

21.02.12, 13:05
Przez wiele lat wszyscy politycy, socjologowie i ekonomiści mówili o konieczności radykalnej reformy emerytalnej, zwłaszcza w kontekście starzenia się społeczeństwa. Wytykano kolejnym rządom, że w obawie o utratę władzy nie podejmują się tego. Wydaje się, że Tusk postanowił tego dokonać. Nagle zyskał wielu przeciwników, dosłownie z każdej strony. Np. Pawlak stał się nagle wielbicielem kobiet, one zaś mu się odwdzięczają w sondażach :).
Tak sobie myślę, niech Tuskowi cała opozycja, jeśli chce przejąć władzę, powiększyć swoje wpływy, pozwoli na tę reformę, w pełnym zakresie, tak jak chce :). Wtedy rząd szybko upadnie, nastąpią nowe wybory, PO się rozleci i np. taki PiS obejmie rządy. Może wtedy wszystko zmienić, nic się jeszcze nie stało, reforma jest przecież i tak odłożona w czasie na lat dosłownie kilkadziesiąt, długo jeszcze nie będzie skutkować. Wszystko bedzie mozna po swojemu zmienić, odwołać, ulepszyć. Jestem głęboko przekonany, że żadnych większych zmian by nie dokonali! Taka reforma byłaby im na rękę!. Co ciekawe największy opór jest w środowiskach np. radiomaryjnych, obecnych emerytów, które z racji wieku reforma nie dotknie :). Pełna obłuda polityków, z lewa, z prawa, trafił się temat na którym można ugrać. Nie dajmy się tumanić, posłuchajmy co mówią fachowcy, a oni są w większości zgodni.
pzdr.
Obserwuj wątek
    • wampir-wampir Re: Wiek emerytalny.... 21.02.12, 14:25
      Fachowcy są zgodni również co do tego, że nie stać nas na fundowanie emerytur czy leczenia chłopkom na śmiesznie niskim KRUS-ie, fundusz kościelny albo wysokie świadczenia dla mundurowych po bardzo krótkim okresie pracy. Reforma nie budziłaby takiego sprzeciwu społecznego - nie mówię o politykach, bo oni rzeczywiście chcą sobie poprawić notowania nie dotykając uprzywilejowanych grup interesów, gdyby rząd chciał sprawę załatwić uczciwie i całościowo, tymczasem zapowiada drastyczne gdy chodzi o podniesienie wieku emerytalnego kobiet zmiany, a świętych krów nie rusza.
      • empi Re: Wiek emerytalny.... 21.02.12, 14:31
        Pawlak z wozu Tuskowi lżej :).
        pzdr.
        • wampir-wampir Re: Wiek emerytalny.... 21.02.12, 14:38
          Zawsze uważałem, że chłopa należy zrównać z ziemią dla dobra nas wszystkich :-)))
          • empi Re: Wiek emerytalny.... 21.02.12, 14:58
            Bez przesady :), w miarę postępu chłop staje się przedsiębiorcą i stanowić bedzie klasę średnią.
            pzdr.
            • wampir-wampir Re: Wiek emerytalny.... 21.02.12, 15:11
              empi napisał:

              >w miarę postępu chłop staje się przedsiębiorcą

              Chłop JEST przedsiebiorcą. Takim samym jak wszyscy inni, a nawet lepiej uposażonym, bo w odróżnieniu od wielu prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, czyli po prostu wykonujących wyuczony zawód na własną rękę, posiada realny majątek w postaci ziemi, zabudowań gospodarskich, czy inwentarza, dlatego nie ma żadnego powodu, by traktować go w sposób uprzywilejowany.
        • Gość: andrzej.filipowicz Lejce IP: 89.167.0.* 21.02.12, 15:04
          empi napisał:
          > Pawlak z wozu Tuskowi lżej :).
          > pzdr.

          To zależy kto koniem, a kto woźnicą - co nie zmienia postaci rzeczy, że obaj wkrótce przed Trybunałem Ludowym za pustą w ZUS kasę staną...

          To co ich różni realnie, to poziom kosztów urzędniczego utrzymania, w których tylko premiera loty samolotem kosztowały w ubiegłym roku 2,5 miliona złotych...

          • Gość: folkatka Re: Lejce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.12, 15:06
            Mam nadzieję że nie dozyje emerytury.
            • Gość: andrzej.filipowicz I uzda IP: 89.167.0.* 21.02.12, 15:30
              Gość portalu: folkatka napisał(a):
              > Mam nadzieję że nie dozyje emerytury.

              Woźnica?
              A niech żyje co najmniej tyle ile życzy zwykłym Polakom minister finansów rządu koalicji PO-PSL, który uznał, że im późniejsze nabycie praw emerytalnych, tym krótsze życie na emeryturze - cytuję "...przejście na emeryturę musi być na tyle późne, że oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa..."
          • wampir-wampir Re: Lejce 21.02.12, 15:07
            O, to słynne trybunały filipowicza juz zmieniły nazwę z obywatelskich na ludowe? Patrz pan, panie Empi, chłopomania jakaś nam się tu szykuje ;-)))
            • Gość: andrzej.filipowicz Jak zwał, tak zwał - efekt się będzie liczył IP: 89.167.0.* 21.02.12, 15:23
              wampir-wampir napisał:
              > O, to słynne trybunały filipowicza juz zmieniły nazwę z obywatelskich na ludowe
              > ? Patrz pan, panie Empi, chłopomania jakaś nam się tu szykuje ;-)))

              Czy jedno słowo coś tu zmienia?

              Miał rację szwagier, żeby technologii 4D publicznie nie udostępniać, bo pewnie wtedy próbował byś mnie łapać nie tylko za... słowo.
              • wampir-wampir Re: Jak zwał, tak zwał - efekt się będzie liczył 21.02.12, 15:39
                Gość portalu: andrzej.filipowicz napisał(a):

                > Czy jedno słowo coś tu zmienia?

                Nie, niczego zmienia, takie same brednie oszołoma jak do tej pory.

                > Miał rację szwagier, żeby technologii 4D publicznie nie udostępniać, bo pewnie
                > wtedy próbował byś mnie łapać nie tylko za... słowo.

                Tja, grunt to dobre samopoczucie. Nie jesteś tak ważny jak ci się wydaje, jesteś wręcz nieważny. Gdy przestaniesz usilnie zaśmiecać każdy niemal wątek tymi swoimi bzdetami nie na temat, nikt nie zwróci na ciebie uwagi. Przekonaj się, załóż własny :P
                • Gość: andrzej.filipowicz I pozostawione w sieci ślady IP: 89.167.0.* 21.02.12, 15:49
                  wampir-wampir napisał:
                  > Gość portalu: andrzej.filipowicz napisał(a):
                  >
                  > > Czy jedno słowo coś tu zmienia?
                  >
                  > Nie, niczego zmienia, takie same brednie oszołoma jak do tej pory.
                  >
                  > > Miał rację szwagier, żeby technologii 4D publicznie nie udostępniać, bo p
                  > ewnie
                  > > wtedy próbował byś mnie łapać nie tylko za... słowo.
                  >
                  > Tja, grunt to dobre samopoczucie. Nie jesteś tak ważny jak ci się wydaje, jeste
                  > ś wręcz nieważny. Gdy przestaniesz usilnie zaśmiecać każdy niemal wątek tymi sw
                  > oimi bzdetami nie na temat, nikt nie zwróci na ciebie uwagi. Przekonaj się, zał
                  > óż własny :P

                  Oczywiście, że tak się stanie bo ja nie "wampir-wampir" żeby liczyć na coś co przemija szybciej niż pewnych nicków w klawiaturę wklepanie.
                  Dla mnie zresztą wartością samą w sobie jest fakt, że wpisów swoich nigdy się wstydzić nie będę musiał i to bez względu na zawirowania historyczne czy dziejowe...
                  • wampir-wampir Re: I pozostawione w sieci ślady 21.02.12, 15:53
                    Gość portalu: andrzej.filipowicz napisał(a):

                    > Oczywiście, że tak się stanie

                    No to biegusiem, zakładaj :P

                    > bo ja nie "wampir-wampir" żeby liczyć na coś co p
                    > rzemija szybciej niż pewnych nicków w klawiaturę wklepanie.

                    Ja bidulku liczę tylko na siebie, a nie jakieś mżonki. Nie znasz mnie i nie poznasz, więc trzymaj się z daleka z tym swoim bełkotem.

                    > Dla mnie zresztą wartością samą w sobie jest fakt, że wpisów swoich nigdy się w
                    > stydzić nie będę musiał i to bez względu na zawirowania historyczne czy dziejow
                    > e...

                    Ja się swoich też nie wstydzę, bo nie mam powodu, ty akurat powinieneś, ale tupet oszołoma, to tupet, nie oczekujmy zbyt wiele.
                    • Gość: andrzej.filipowicz Ślady i napisane słowa IP: 89.167.0.* 21.02.12, 16:20
                      wampir-wampir napisał:
                      (ciach)
                      > Ja się swoich też nie wstydzę, bo nie mam powodu, ty akurat powinieneś, ale tup
                      > et oszołoma, to tupet, nie oczekujmy zbyt wiele.

                      Dziękuję za komplementy i ciepłe słowa - choć zabrakło mi i to bardzo: "nawiedzonego", "mohera", "kaczysty" i innych używanych przez ciebie jak mantra - epitetów.
                      • wampir-wampir Re: Ślady i napisane słowa 21.02.12, 16:25
                        Gość portalu: andrzej.filipowicz napisał(a):


                        > Dziękuję za komplementy i ciepłe słowa - choć zabrakło mi i to bardzo: "nawiedz
                        > onego", "mohera", "kaczysty" i innych używanych przez ciebie jak mantra - epite
                        > tów.

                        Bardzo proszę :P
      • Gość: maxxx Re: Wiek emerytalny.... IP: 173.233.197.* 21.02.12, 21:04
        "bo oni rzeczywiście chcą sobie poprawić notowania nie dotykając uprzywilejowanych grup interesów, gdyby rząd chciał sprawę załatwić uczciwie i całościowo, tymczasem zapowiada drastyczne gdy chodzi o podniesienie wieku emerytalnego kobiet zmiany, a świętych krów nie rusza."

        Prawda to, smutna prawda!

        P.S. Te uprzywilejowane grupy juz zaczynaja dosyc glosno krzyczec, jak gleboko moga zostac "skrzywdzone", np. policjanci juz glosno protestuja przeciwko mozliwosci siedzenia w pracy AZ ("az" powinno zostac podkreslone) do 55 roku zycia!!!
    • Gość: andrzej.filipowicz I fakty dokonane? IP: 89.167.0.* 21.02.12, 15:16
      empi napisał:
      (ciach)
      > Co ciekawe największy opór jest w środowiskach
      > np. radiomaryjnych, obecnych emerytów, które z racji wieku reforma nie dotknie
      > :). Pełna obłuda polityków, z lewa, z prawa, trafił się temat na którym można
      > ugrać. Nie dajmy się tumanić, posłuchajmy co mówią fachowcy, a oni są w większ
      > ości zgodni.
      > pzdr.

      W miejsce referendum dyktatorska decyzja, a później prostowanie?

      Jeżeli uważasz, że największy opór jest w środowiskach np. radiomaryjnych i obecnych emerytów, to zobaczysz już za miesiąc kto "reformie" emerytalnej jest zdecydowanie i jednoznacznie przeciwny.

      W stosunku do czego ci "fachowcy" są zgodni i czy to czasem nie ci sami, którzy podpisanie ACTA rekomendowali?

      Myślę "Empi", że powinieneś sprawdzić czy czasem publikatory, z których czerpiesz "eksperckie" opinie w/s reformy emerytalnej nie ukryły przed czytelnikami, widzami i słuchaczami swojego stanowiska w przeddzień podpisania ACTA...
      • empi Re: I fakty dokonane? 21.02.12, 15:26
        odpowiedz konkretnie na moją tezę o reformie Tuska, przegranych z tego powodu wyborów, w wyniku tego objeciu rządów np. przez PiS, czy skutkowałoby to np. rezygnacją z reformy i w proponowaniem referendum w tej sprawie?. Daję głowę, że jakby PiS był przy władzy to z całym zaangażowaniem broniłby ACTA :), nie słyszałem żadnego głosu sprzeciwu z jego strony do czasu gdy sprawę rozdmuchano.
        pzdr.
        • wampir-wampir Re: I fakty dokonane? 21.02.12, 15:36
          Ja to nawet słyszałem, że europosłowie partii oszołomów głosowali za ACTA, ale to pewnie wina nieodpowiednich mediów, w tych jedynie słusznych takich informacji raczej nie podawano, no to skąd Filipowicz ma wiedzieć? ;-)))
          • empi Re: I fakty dokonane? 21.02.12, 15:42
            Poseł Lech Kołakowski (PiS) sprawozdawca sejmowej komisji do spraw Unii Europejskie pracującej nad tym dokumentem:
            Szanowny panie przewodniczący, szanowni państwo. Chcę zwrócić uwagę na
            to, że to wykreślenie z listy państw łamiących prawo w tym zakresie
            jest bardzo istotne. Nasze państwo podjęło bardzo skuteczne działania
            w tym zakresie. Moja konkluzja jest zgodna z rezolucją. Podzielam
            pogląd, zgodnie z którym wobec globalnego charakteru naruszeń praw
            wielostronna umowa wydaje się najlepszym sposobem rozwiązywania
            konkretnych problemów na szczeblu międzynarodowym
            itd....
            pzdr.
            • Gość: andrzej.filipowicz Re: I fakty dokonane? IP: 89.167.0.* 21.02.12, 16:11
              empi napisał:
              > Poseł Lech Kołakowski (PiS) sprawozdawca sejmowej komisji do spraw Unii Europej
              > skie pracującej nad tym dokumentem:
              > Szanowny panie przewodniczący, szanowni państwo. Chcę zwrócić uwag
              > ę na
              > to, że to wykreślenie z listy państw łamiących prawo w tym zakresie
              > jest bardzo istotne. Nasze państwo podjęło bardzo skuteczne działania
              > w tym zakresie. Moja konkluzja jest zgodna z rezolucją. Podzielam
              > pogląd, zgodnie z którym wobec globalnego charakteru naruszeń praw
              > wielostronna umowa wydaje się najlepszym sposobem rozwiązywania
              > konkretnych problemów na szczeblu międzynarodowym
              itd....
              > pzdr.

              Empi, i Ty różnicy pomiędzy rolą polityków, a misją mediów nie widzisz?

              Zresztą na swoje szczęście na cytowanego i jego formację nie głosowałem więc zadedykuj to komuś innemu.

              Jeżeli czegoś mi w przestrzeni publicznej brakowało, to nie wypowiedzi w tym zakresie polityków i dwulicowości części mediów, a takich ludzi jak Wałęsa, Michnik, Borusewicz, Bujak, Bartoszewski, Frasyniuk, Mazowiecki, dla których był to swojego rodzaju probierz... wolnościowego oblicza.
          • Gość: andrzej.filipowicz I dalsze insynuacje IP: 89.167.0.* 21.02.12, 15:57
            wampir-wampir napisał:
            > Ja to nawet słyszałem, że europosłowie partii oszołomów głosowali za ACTA, ale
            > to pewnie wina nieodpowiednich mediów, w tych jedynie słusznych takich informac
            > ji raczej nie podawano, no to skąd Filipowicz ma wiedzieć? ;-)))

            Słyszałeś coś takiego ode mnie albo czytałeś?
            Tak dla własnego dobra przestań mi imputować związki z jakimiś opcjami politycznymi, bo i tak nie jesteś mnie w stanie skanalizować, a to co próbujesz ciągle robić jest tylko świadectwem o Tobie, a nie mnie.

            Spróbuj sobie wyobrazić, że żyją na tym świecie ludzie, którzy nie są politycznie uwikłani i potrafią myśleć samodzielnie.

            Ps. Tak na marginesie, to bardziej wartościowe jest powiedzenie przepraszam niż udawanie, że nic takiego miejsca nie miało - tyle, że do tego się dojrzewa albo i nie...
            • wampir-wampir Re: I dalsze insynuacje 21.02.12, 16:01
              Gość portalu: andrzej.filipowicz napisał(a):

              > Słyszałeś coś takiego ode mnie albo czytałeś?

              O, nie dość, że oszołom, to jeszcze półanalfabeta. Jeśli nie rozumiesz, co napisałem, to poproś kogoś, żeby ci przetłumaczył :P
              • Gość: andrzej.filipowicz I czepianie się osoby, a nie jej postępowania IP: 89.167.0.* 21.02.12, 16:16
                wampir-wampir napisał:
                > Gość portalu: andrzej.filipowicz napisał(a):
                >
                > > Słyszałeś coś takiego ode mnie albo czytałeś?
                >
                > O, nie dość, że oszołom, to jeszcze półanalfabeta. Jeśli nie rozumiesz, co napi
                > sałem, to poproś kogoś, żeby ci przetłumaczył :P

                Zapomniałeś jeszcze o cykliście.

                Ps. Z dwojga złego wolałbym być analfabetą, niż wyedukowanym i elokwentnym reżimowym poetą.
                • wampir-wampir Re: I czepianie się osoby, a nie jej postępowania 21.02.12, 16:24
                  Gość portalu: andrzej.filipowicz napisał(a):

                  > Ps. Z dwojga złego wolałbym być analfabetą, niż wyedukowanym i elokwentnym reżi
                  > mowym poetą.

                  Jesteś, twoje życzenie się spełniło, złóż hołdy dziękczynne bogom, przeznaczeniu, czy co ci tam miłe :P
        • Gość: andrzej.filipowicz Futurologia, a nie fusologia IP: 89.167.0.* 21.02.12, 15:44
          empi napisał:
          > odpowiedz konkretnie na moją tezę o reformie Tuska, przegranych z tego powodu w
          > yborów, w wyniku tego objeciu rządów np. przez PiS, czy skutkowałoby to np. rez
          > ygnacją z reformy i w proponowaniem referendum w tej sprawie?. Daję głowę, że j
          > akby PiS był przy władzy to z całym zaangażowaniem broniłby ACTA :), nie słysza
          > łem żadnego głosu sprzeciwu z jego strony do czasu gdy sprawę rozdmuchano.
          > pzdr.

          "Empi" problem w tym, że stawiasz tezę, która w diagnozach futurologicznych się nie mieści, bo przyszły rząd pozbawiony będzie PO, PiS, PSL, SLD i Ruchu Palikota.
          Człowiek z takim opozycyjnym doświadczeniem i takie myślowe stereotypy?

          Przyszłość należy do osób zaufania publicznego bez partyjnych uzależnień. Jeżeli uważasz, że nie ma takiej drogi, to wróć do czasów kiedy "Solidarność" była ruchem społecznym, a później zainteresuj się losem "wyklętej" przez media i UE Islandii, która pnie się w górę po bankructwie w 2008 roku...

          W tym nowym porządku "politycznym" RP na szczęście dla nas wszystkich nie będzie miejsca nie tylko dla obecnych w sejmie formacji politycznych ale również dla mnie, dla ciebie i malowanych przez media "autorytetów" - chyba, że młodziaki powielą błąd "Solidarności" z lat 80 ubiegłego wieku i pozwolą na kontrolowane wejście... "ekspertów".

          Kończy się "Empi" bezpowrotnie pewna epoka i nic już tego nie jest w stanie ani zatrzymać ani zmienić.
          • wampir-wampir Re: Futurologia, a nie fusologia 21.02.12, 15:49
            Oj, kończy się, kończy. W grudniu konieć świata ;-)))
          • empi Re: Futurologia, a nie fusologia 21.02.12, 18:05
            "Empi" problem w tym, że stawiasz tezę, która w diagnozach futurologicznych się nie mieści, bo przyszły rząd pozbawiony będzie PO, PiS, PSL, SLD i Ruchu Palikota.
            Człowiek z takim opozycyjnym doświadczeniem i takie myślowe stereotypy?

            To się naczekamy chłopie, my a może dopiero nasze wnuki, aż nowi tej miary co Wałęsa, Michnik, Kuroń i im podobni się narodzą zrobią rewolucję a nasi następcy podobnie ich oplują, tak w kółko. Każda rewolucja swoich twórców pożera. Każda.
            pzdr.
            PS. Romantyczne to takie było, facio do dziupli walcem po bibułę przyjeżdżał :)
            • Gość: andrzej.filipowicz Re: Futurologia, a nie fusologia IP: 89.167.0.* 21.02.12, 20:20
              empi napisał:
              > To się naczekamy chłopie, my a może dopiero nasze wnuki, aż nowi tej miary co W
              > ałęsa, Michnik, Kuroń i im podobni się narodzą zrobią rewolucję a nasi następcy
              > podobnie ich oplują, tak w kółko. Każda rewolucja swoich twórców pożera. Każda

              Nie "rewolucję", a normalne zmiany, z którymi wymienieni przeze mnie i przez ciebie nie mają nic wspólnego - czego dowiedli totalną bierNością w/s ACTA...

              > pzdr.
              > PS. Romantyczne to takie było, facio do dziupli walcem po bibułę przyjeżdżał :)

              Przeszedłem do legendy podziemia jako ten, który przez milicyjne kordony walcem drogowym z bibuła się przebijał?
              alec rumuński był i chyba "Nicola" albo "Nicolina" się nazywał - Marek Łoś jako anegdotę wokół to opowiadał tak często, że aż do legendy urosło?
              • empi Re: Futurologia, a nie fusologia 21.02.12, 20:51
                Zdekonspirowałem Cię :). Zdarzyło mi się z Tobą parę razy mieć kontakt. Byłeś piękny i młody :). Pomyśl, nawet do głowy by nam nie przyszło wtedy, że możemy się różnić w poglądach. Chyba jednak o to wtedy chodziło, by się różnić, jednak. Śp. Mareczek, wtedy i teraz buja w obłokach. Szkoda, że życie Cię skaleczyło, stałeś się zbyt radykalny, zgorzkniały. Swoją prywatną urazę przeobrażasz w jakiś manifest polityczny. Pozwalam sobie na tę uwagę ze względu na nasze zaszłości :). Sorki, w imię dobrych wspomnień będę unikał dalszej polemiki z Tobą, jeszcze moglibyśmy zniszczyć w naszej pamięci to co wtedy wydawało się nam dobre i piękne :)
                pzdr.
                • Gość: andrzej.filipowicz Rozwaga, a nie zgorzkniałość czy radykalizm IP: 89.167.0.* 21.02.12, 23:03
                  empi napisał:
                  > Zdekonspirowałem Cię :). Zdarzyło mi się z Tobą parę razy mieć kontakt. Byłeś p
                  > iękny i młody :). Pomyśl, nawet do głowy by nam nie przyszło wtedy, że możemy s
                  > ię różnić w poglądach. Chyba jednak o to wtedy chodziło, by się różnić, jednak.
                  > Śp. Mareczek, wtedy i teraz buja w obłokach. Szkoda, że życie Cię skaleczyło,
                  > stałeś się zbyt radykalny, zgorzkniały. Swoją prywatną urazę przeobrażasz w jak
                  > iś manifest polityczny. Pozwalam sobie na tę uwagę ze względu na nasze zaszłośc
                  > i :). Sorki, w imię dobrych wspomnień będę unikał dalszej polemiki z Tobą, jesz
                  > cze moglibyśmy zniszczyć w naszej pamięci to co wtedy wydawało się nam dobre i
                  > piękne :)
                  > pzdr.

                  To nie tak "Empi", to zupełnie nie jest tak. Wiek i czas swoje robi i rzeźbi nam zmarszczki na czołach i bruzdy na twarzach, co wcale nie oznacza, że coś nas różni poza doświadczeniami.
                  I tylko tyle, albo aż tyle. Zgorzknienie, zacietrzewienie, brak elastyczności jeszcze rzadziej we mnie gości niż kiedyś się zdarzało, a rośnie odpowiedzialność wobec innych.

                  Wyniesione z lat 70 i 80 nauki i doświadczenia dały nam ten przywilej, że radzimy sobie dużo lepiej niż inni przez system krzywdzeni, system, który my na początku lat 90 legitymizowaliśmy, a ludzi wyżej wymienionych uwiarygadnialiśmy...

                  Radykalizacja moich postaw i czynów jest pochodną coraz większej świadomości jak potworna krzywda się dzieje naszym współobywatelom, krzywda, którą dopiero wtedy zrozumiałem kiedy osobiście jej doświadczyłem.
                  Piszesz o moim manifeście politycznym - skoro mnie pamiętasz, to myślisz, że lepiej gdybym się żywcem podpalił wtedy gdy na własnym przykładzie poznałem w jakim totalnym bezprawiu żyjemy?
                  "Empi", ci wszyscy prokuratorzy, sędziowie i ministrowie zwani przez pokrzywdzonych "umarzaczami" krzywdzą ludzi tylko dlatego że my milczeliśmy lub milczymy.

                  Poziom niesprawiedliwości organów państwa i samorządów wobec obywateli przekroczył Rubikon przez bolszewików kiedyś nakreślony.
                  Na szczęście, to nie my ludzie kompromisu przejmiemy wkrótce kontrolę nad państwem i lokalnymi strukturami, a przejmą kontrolę ci, którzy z nikim nie będą negocjowali tylko zaczną od opcji "0".

                  Ci sami, którzy kiedyś w pięciu musieli brać z naszych maszyn do pisania krój i odległości czcionek, a teraz mają do dyspozycji "echelony", "syborgi" i inne udogodnienia zielonego pojęcia nie mają, że to już jest koniec ich pryncypałów i politycznych pryncypałów.

                  Ich, a nie naszym dramatem jest to, że zanim cokolwiek się zaczęło - przez sieć zostało wyprowadzone to, co w kancelariach tajnych po dziś dzień ukrywają.

                  To co powinniśmy zrobić my "weterani", to w żadnym wypadku nie przeszkadzać "nowemu", bo od szczania do farby w bielonym domu są ci, o których przeszłości oni już i tak wszystko wiedzą ;)

                  Pozdrawiam,
                  Andrzej
                  • Gość: bleee... Re: Rozwaga, a nie zgorzkniałość czy radykalizm IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.12, 23:15
                    > przejmą kontrolę ci, którzy z nikim nie będą negocjowali tylko zaczną od opcji "0"

                    ...wytłumacz mi, co masz na myśli pisząc o opcji "O"?... bleee...
    • dociek Re: Wiek emerytalny.... 21.02.12, 17:40
      Ustawowe pogorszenie warunków życia, pracy zawsze będzie napotykało ogromny opór społeczny, przed którym zdecydowana większość tzw. polityków się ugnie z obawy o własną pozycję, dochody, układy, a szczególnie ze strachu przed utratą statusu "wybrańca narodu". Ewidentnym przykładem jest zachowawcza polityka w kwestii powszechnych ubezpieczeń społecznych rolników w ramach KRUS, jak również podchody "psa do jeża" w aspekcie Funduszu Kościelnego, czy emerytur tzw. "mundurowych".

      W 1880 r. Otto von Bismarck, nie bez powodu zwany Żelaznym Kanclerzem, który w stosunku do Polaków zapisał się w historii bardzo negatywnie, wprowadził programy ubezpieczeń społecznych. Programy te z jednej strony zbiły argumenty socjalistów niemieckich, ale z tej drugiej, najważniejszej - stały się podstawą systemów emerytalnych w Europie. Podstawowe założenie ich finansowania polegało na tzw. "piramidzie Bismarcka", gdzie młodzi w dużej liczbie mnożą się, są aktywni, pracują i zarabiają na wsparcie starych, którzy wymierając, stanowiąc mniejszość na szczycie tej piramidy. Gdy współczesne warunki życia i pracy, oraz postęp medycyny tą piramidę odwróciły "do góry nogami" pozostawiając starych na górze, a młodych na dole... wszędzie zaczęło się grzebanie masowe w niewydolnych systemach ubezpieczeń społecznych. I to jest logiczne, uzasadnione i zrozumiałe.

      Jednakże, najtrudniej jest zrezygnować z praw już nabytych. Stąd opór społeczny oraz udane lub częściej nieudane, niekiedy wręcz bojaźliwe próby zastąpienia przez różnych wynalazców i reformatorów pomysłu Żelaznego Kanclerza innymi formami zabezpieczenia na stare lata jak też ochrony zdrowia. Niestety, problem jest ogromny w tym, że kolejne pokolenia, by zabezpieczyć swoją starość oraz zdrowie wymyślają coraz droższe na to sposoby skutkiem poprawy jakości życia oraz niebywale kosztownego postępu w wykorzystywanych procedurach medycznych, środkach leczniczych, itp. Powymądrzałem się, a teraz do rzeczy.

      Jeżeli proponuje się jakieś zmiany, jak to jest w przypadku przedłużenia wieku, w którym będzie przechodziło się na emeryturę, nie rozwiąże się problemu braku możliwości zatrudnienia dla ludzi po 40-50, co jest obecnie powszechne, bo tacy praktycznie na pracę szans absolutnie mnie mają. A jeszcze, mając w świadomości, że ludzie starsi, którzy nadal pracują zmuszeni zostaną do dłuższego zajmowania stanowisk pracy, co wobec panującego bezrobocia wśród młodych wchodzących na rynek pracy zablokuje im możliwość jej podjęcia, to coś tu jest popie...ne już na samym wstępie.

      Jedyne, co wydaje się logiczne w tej koncepcji, przy obecnych warunkach w III RP, to jest to, że jak będą starsi dłużej pracowali, to będą krócej żyli w okresie emerytalnym, jak też szybciej się wykończą z powodu nadmiernej pracy, czyli zaoszczędzi się nieco na ich emeryturach. Ok. Sugeruję zatem, jeżeli nie zrobi się porządku w innych przestrzeniach dotyczących życia, nauki i pracy, wprowadzenie ustawowo uboju z konieczności rodaków, którzy przekroczyli 60 rok życia i w ramach zrównania mężczyzn z kobietami wiek ten dla obu płci winien być identyczny. Alleluja i do przodu!
    • Gość: bosman nie chce mi się wdawać w polemiki... IP: *.lublin.mm.pl 21.02.12, 18:31
      z niedorobem filipkiem, z toba zresztą też, wiec napisze krótko: ktokolwiek nastanie po Tusku bez zmrużenia oka pociągnie te taczkę dalej na tych samych zasadach. Dla czego? dla kasy! Wszak trzeba bedzie ustawić siebie i swoich włazidupców i lizodupców. A na to trzeba kasy. Nie zrozum mnie źle empi. Ja nie popieram tego co zamierza Tusk i Rostowski, a przynajmniej na tych zasadach. Ja stwierdzam tylko fakty. A szmaty pisdeusze najprędzej tak postąpią. Wśród dzisiejszej politycznej czerni, bo przecież nie "klasy" nie ma państwowców. Są karierowicze, łajdacy, złodzieje i mendy kręcące się wokół tych wyżej z nadzieją na ochłap. No i są jeszcze chorzy na władzę i psychopaci. Amen.
      • empi Re: nie chce mi się wdawać w polemiki... 21.02.12, 18:40
        ktokolwiek nastanie po Tusku bez zmrużenia oka pociągnie te taczkę dalej na tych samych zasadach. Dla czego? dla kasy!
        bosmanie, kasę mogą robić gdzie indziej i więcej. Rządza i poczucie władzy daje takowym wielką satysfakcję. Np. Kaczyńskiego nie posądzam o chęć wzbogacenia się :)
        pzdr.
        • Gość: bosman miełem nie kontynuować gadki ale dopowiem: IP: *.lublin.mm.pl 21.02.12, 18:46
          Właśnie, a aby móc rządzić musi mieć kasę. Skąd ją weźmie? Z naszych kieszeni. On nie chce sie bogacić alu trzoda wokół niego z pewnością. Wszak muszą ustawić i siebie i trzy pokolenia naprzód. Myślisz , że po co tak drepcą nóżkami? Bo im się ryćkać chce? Też - jest kasa, sa i dupy, że tak powiem.
          • empi Re: miełem nie kontynuować gadki ale dopowiem: 21.02.12, 18:51
            W dążeniu do władzy zaprzeda się duszę i diabłu :)
            pzdr.
            • dociek Re: miełem nie kontynuować gadki ale dopowiem: 21.02.12, 19:52
              Dodam swoje. Może to zabrzmi nieco archaicznie, ale postępująca dewaluacja środowiska mającego wyłącznie za cel dorwanie się do władzy, tym samym do profitów z niej wynikających, charakteryzuje się całkowitą bezideowością i brakiem poczucia odpowiedzialności wobec państwa, narodu, społeczeństwa. Sorry, mają jedną ideę: dorwać się, nażreć się na zapas i nie dać się załatwić przez konkurentów. Tak się realizuje obecnie na szczytach zasada dominacji "własności prywatnej".
              • Gość: maxxx Re: miełem nie kontynuować gadki ale dopowiem IP: 173.233.197.* 21.02.12, 20:59
                A co mowi profesor Hartman (wedlug "GW")?

                "Tusk nie boi się kryzysów i uważa się za niezatapialnego. W sprawie emerytur znowu licytuje wysoko i raczej nie jest skłonny do konsultacji społecznych. Ociera się to o arogancję - mówi w rozmowie z TOK FM prof. Jan Hartman, filozof z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
                Zdaniem Hartmana Donald Tusk nie jest zadowolony z tego, jak musiał skonstruować obecny rząd. - A to bardzo partyjny i polityczny rząd. Pewnie z ulgą więc za parę miesięcy Tusk niektórych ministrów wymieni - uważa filozof. Jego zdaniem jednak nie odbędzie się to w najbliższym czasie. - Zwalnianie ministrów po 100 dniach pracy to pewnie z racji PR-owskich oznaczałoby porażkę. Ja myślę, że to kwestia jeszcze kilku miesięcy - podkreśla.

                Prof. Hartman skomentował też niepokoje społeczne dotyczące z jednej strony takich spraw jak umowa ACTA czy listy leków refundowanych, z drugiej zaś reformy emerytalnej wydłużającej wiek przechodzenia na emeryturę do 67 lat i dla kobiet, i dla mężczyzn. - Donald Tusk licytuje wysoko, narażając się na konflikty z dużymi odłamami społeczeństwa, przypuszczalnie dlatego, że poczuł się bardzo silny i uwierzył, że sytuacje kryzysowe szybko mijają i nie zostawiają śladu na jego sile. Premier ociera się tu o arogancję - uważa filozof."
      • Gość: andrzej.filipowicz Dorabianie IP: 89.167.0.* 21.02.12, 20:41
        Gość portalu: bosman napisał(a):
        > z niedorobem filipkiem, z toba zresztą też, wiec napisze krótko: ktokolwiek nas
        > tanie po Tusku bez zmrużenia oka pociągnie te taczkę dalej na tych samych za
        > sadach
        . Dla czego? dla kasy! Wszak trzeba bedzie ustawić siebie i sw
        > oich włazidupców i lizodupców. A na to trzeba kasy. Nie zrozum mnie źle empi. J
        > a nie popieram tego co zamierza Tusk i Rostowski, a przynajmniej na tych zasada
        > ch. Ja stwierdzam tylko fakty. A szmaty pisdeusze najprędzej tak postąpią. Wśró
        > d dzisiejszej politycznej czerni, bo przecież nie "klasy" nie ma państwowców. S
        > ą karierowicze, łajdacy, złodzieje i mendy kręcące się wokół tych wyżej z nadzi
        > eją na ochłap. No i są jeszcze chorzy na władzę i psychopaci. Amen

        Penie gdyby nie przywołanie mnie do tablicy i niewybredne wrabianie w jakieś chore teorie, to bym przemilczał, że wszytko co piszesz jest tylko teorią nie popartą żadnymi faktami.
        Jeżeli chcesz wiedzieć, że może być inaczej, to spójrz na Islandię...
        Podobnie jak z ACTA próbujecie za wszelką cenę trzymać stronę tego, który z Polską i jej obywatelami nie ma nic wspólnego - no może jedynie to, że głuchy i ślepy jest na wypłacanie z budżetu państwa kilkusettysięcznych nagród za "efekty", których nikt poza nim samym dostrzec nie może.

        Planowane przedłużenie wieku uprawniającego do nabycia uprawnień emerytalnych ma na celu tylko i wyłącznie zakrywanie dziury budżetowej, która wydrążona została przez jego, a nie Jarosława Kaczyńskiego gabinet.

        Dzisiaj mamy "Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego" więc na tym już zakończę, bo aż strach pomyśleć jakich określeń użyjesz w następnym komentarzu...
        • wampir-wampir Re: Dorabianie 21.02.12, 21:01
          Planowane wydłużenie wieku emerytalnego jest rozłożone w czasie i nie ma szans na załatanie dzisiejszej dziury budżetowej wprowadzeniem tej reformy.
          • dociek Re: Dorabianie 21.02.12, 22:45
            Syn polityka zapytał ojca:
            - Tato, co to jest reforma?
            - Zaraz ci pokażę - mówi ojciec. Bierze wiadro ziemniaków i przesypuje je do drugiego wiadra. - Widzisz, synku? To jest właśnie reforma.
            - Ale tato, nie rozumiem. Było wiadro ziemniaków i jest wiadro ziemniaków. Nic się nie zmieniło.
            - To fakt, ale ile przy tym hałasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka