IP: *.resetnet.pl 19.02.05, 18:56
Gdy tylko przycichł temat rejestracji zakochanych w sobie gejów,
a w Sejmie przepadła aborcja - niezmordowana senator Szyszkowska
rzuciła kolejny ze swych wspaniałych pomysłów: eutanazja.

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2559528.html
Złośliwi natychmiast skomentowali, że jest to dobry pomysł
by ulżyć w mękach lewicy, ale przy okazji rozpętała się szeroka
dyskusja. W jej trakcie ktoś zauważył, iż polskie prawo dopuszcza...
możliwość stosowania eutanazji. I tu mnie zatkało:
(cytuję za forum!)
Art. 150 kodeksu karnego brzmi:
§ 1. Kto zabija człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia
dla niego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. W wyjątkowych wypadkach, sąd może zastosować nadzwyczajne
złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
Czy rzeczywiście tak można interpretować ten artykuł?
Odpowiedź pewnie wymaga specjalistycznej wiedzy.
Może GwL coś o tym napisze?
Obserwuj wątek
    • empi Re: Eutanazja 19.02.05, 19:34
      smutne to ale prawdziwe. 50% Polaków wypowiada się za eutanazją. Te 50%
      społeczeństwa to przecież ludzie zdrowi. To tak jakby wszyscy bali się ciążącym
      na nich obowiązku niesienia pomocy, ulgi cierpiącym. Wreszcie można będzie
      zrezygnować z kosztownego obowiązku prowadzenia badań w poszukiwaniu możliwości
      pomocy. Za lat ileś, w imię tych samych racji, można będzie uśmiercać mniej
      cierpiących, kalekich. Po co mają się męczyć oni i my z nimi. Wiele razy
      cierpiący ludzie "idą na rękę" bliskim, prosząc o śmierć nie chcą sprawiać
      swoim cierpieniem kłopotów innym. Mam na to przykład wśród swoich bliskich.
      Środowisko medyczne, ludzie pracujący w hospicjach, przecież tak blisko z
      cierpiącymi związani, wypowiadają się negatywnie o takich pomysłach.
      pzdr.
      • blood_free Re: Eutanazja 19.02.05, 21:19
        Nie zgadzam się empi z Tobą. Eutanazja ma charakter głęboko humanitarny dla osób
        nieuleczalnie chorych i dotkniętych bardzo silnymi bólami w swoich ostatnich
        dniach, których nie zwalczą nawet najsilniejsze narkotyki. Człowiek ma prawo do
        godnego życia, powinien mieć tez prawo do godnego umierania. Akceptacja
        eutanazji jest tak naprawdę smutnym ustępstwem na rzecz ułomnej kondycji
        ludzkiej.Cierpienie i umieranie w bólach jest niegodne człowieka.
        • empi Re: Eutanazja 19.02.05, 22:58
          Nie przekonujesz mnie. Cierpienie zawsze było elementem drogi życia człowieka.
          Zawsze ludzie starali się pomóc cierpiącemu w zniesieniu bólu a nie w zejściu z
          tego świata. Za lat 50, być może, prawem odejścia od dogmatu, dojdziemy do
          etapu gdy będziemy eliminować osobników słabszych dla ich dobra i naszego. Tak
          tworzymy nowe wartości etyczne które staną się normą obowiązującą. Tak jak np.
          w niektórych plemionach polinezyjskich normą etyczną była konieczność śmierci
          samobójczej osób starych, niedołężnych. Tym samym uwalniano plemię od
          konieczności utrzymywania ich.To też było etyczne wg. ich wzorców. Mam obawy,
          że rodzaj ludzki, w imię miłości do cierpiącego, poczuje się zwolniony od
          wszelakiej troski o swoich bliźnich. Kiedyś ludzie umierali w domach, wśród
          bliskich. Także w cierpieniach. Potem w imię zagwarantowania prawidłowej opieki
          rodzina pozbywała się umierających oddając do szpitala. Potem, także w imię
          godności umierających zesłano ich do hospicjów. Teraz debatujeny nad dalszymi
          usprawnieniami jak pozbyć się swoich bliskich by swoim cierpieniem nie
          zakłócali nam i tak ciężkiego naszego życia. Blod_free, robiono w Polsce
          badania w hospicjach wśród nieuleczalnie chorych, też cierpiących. Nikt nie
          chciał odejść śmiercią samobójczą gdy atak bólu już przeszedł, cieszył się
          znowu kolejną chwilą życia. To my boimy się bólu, to nam się wydaje, że lepiej
          umrzeć. Tak jak w poprzednim poście napisałem, wielu chorych rzeczywiście
          wybrałoby śmierć mając przekonanie, że z powodu swojego cierpienia jest
          przyczyną cierpienia bliskich.Nie czujmy się zwolnieni od obowiązku szukania
          możliwości ulżenia cierpieniu wybierając śmierć.
          Tak na marginesie, wszystkie te dylematy moralne stają sie towarem, kiełbasą
          wyborczą dla wielu polityków. To tylko napawa mnie do nich jeszcze większym
          obrzydzeniem. Nie dlatego, że są za lub przeciw.
          pzdr.
          • Gość: Clavis Re: Eutanazja IP: *.resetnet.pl 20.02.05, 08:08
            W encyklice Evangelium Vitae czytamy: "U kresu życia człowiek staje
            w obliczu tajemnicy śmierci. Dzisiaj w wyniku postępu medycyny
            i w kontekście kulturowym zamkniętym często na transcendencję,
            doświadczenie umierania nabiera pewnych nowych cech charakterystycznych.
            Kiedy bowiem zaczyna przeważać tendencja do uznawania życia za wartościowe
            tylko w takiej mierze w jakiej jest ono źródłem przyjemności i dobrobytu,
            cierpienie jawi się jako nieznośny ciężar, od którego trzeba się za wszelką
            ceną uwolnić. /.../ Ponadto człowiek odrzucając swą podstawową więź
            z Bogiem lub zapominając o niej, sądzi, że sam jest dla siebie kryterium
            i normą, oraz uważa, że ma prawo domagać się również od społeczeństwa,
            by zapewniło mu możliwość i sposoby decydowania o własnym życiu w pełnej
            i całkowitej autonomii./.../ W takim kontekście coraz silniejsza się staje
            pokusa eutanazji, czyli zawładnięcia śmiercią poprzez spowodowanie jej
            przed czasem i "łagodne" zakończenie życia własnego i cudzego.
            W rzeczywistości, to co mogłoby się wydawać logiczne i humanitarne,
            przy głębszej analizie okazuje się absurdalne i nieludzkie.
            Stajemy tu w obliczu jednego z najbardziej niepokojących objawów "kultury
            śmierci" szerzącej się zwłaszcza w społeczeństwach dobrobytu,
            charakteryzujących się mentalnością nastawioną na wydajność, według
            której obecność coraz liczniejszych ludzi starych i nieprawnych wydaje
            się zbyt kosztowna i uciążliwa.
            Ludzie ci bardzo często są izolowani przez rodziny i społeczeństwo,
            kierujące się prawie wyłącznie kryteriami wydajności produkcyjnej, wedle
            których życie nieodwracalnie upośledzone nie ma już żadnej wartości." /
            Evangelium Vitae 64/.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka