Gość: Clavis
IP: *.resetnet.pl
19.02.05, 18:56
Gdy tylko przycichł temat rejestracji zakochanych w sobie gejów,
a w Sejmie przepadła aborcja - niezmordowana senator Szyszkowska
rzuciła kolejny ze swych wspaniałych pomysłów: eutanazja.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2559528.html
Złośliwi natychmiast skomentowali, że jest to dobry pomysł
by ulżyć w mękach lewicy, ale przy okazji rozpętała się szeroka
dyskusja. W jej trakcie ktoś zauważył, iż polskie prawo dopuszcza...
możliwość stosowania eutanazji. I tu mnie zatkało:
(cytuję za forum!)
Art. 150 kodeksu karnego brzmi:
§ 1. Kto zabija człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia
dla niego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. W wyjątkowych wypadkach, sąd może zastosować nadzwyczajne
złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
Czy rzeczywiście tak można interpretować ten artykuł?
Odpowiedź pewnie wymaga specjalistycznej wiedzy.
Może GwL coś o tym napisze?