Dodaj do ulubionych

Niepełnosprawni przy miejskich kamerach

19.01.08, 09:59
To chyba dzięki Posłowi Palikotowi Policja i Ratusz zaczęła
przejawiać inicjatywe.Zawsze mówiłem brawo Panie Pośle Palikot!
Obserwuj wątek
    • Gość: are Niepełnosprawni przy miejskich kamerach IP: 83.238.201.* 19.01.08, 11:31
      Przecież to jest dyskryminacja zdrowych ludzi. Dlaczego mają być przyjmowani
      jedynie niepełnosprawni? Uważam, że nadawałbym się do tej pracy, ale nie
      zatrudnią mnie bo nie jeżdzę na wózku? Najbardziej powinny się liczyć
      umiejętności, chęć do pracy i tylko to, bez wzgledu na to czy ktoś jest sprawny
      czy nie.
      • folkatka Re: Niepełnosprawni przy miejskich kamerach 19.01.08, 11:41
        Pomysl, że Ty mozesz robic to, czego oni nie mogą. Masz wieksze mozliwości.
        • gabriel Re: Niepełnosprawni przy miejskich kamerach 19.01.08, 12:27
          Tzw. Dyskryminacja pozytywna. W jednym ze swoich poprzednich wpisów o kamerach w
          mieście zauważyłem że w centrum powinno właśnie zatrudniać się odpowiednio
          przeszkolonych cywilów. Teraz władze wyszły z dobrym pomysłem moim zdaniem.
          Nadzór mógłby właśnie nad centrum sprawować jeden policjant. Bo ich w tym
          centrum powinno być jak najmniej, a jak najwięcej na ulicach w patrolach.
          Plus dla UM za pomysł, oby nie spieprzyli wykonania.
    • Gość: smp Niepełnosprawni przy miejskich kamerach IP: *.chello.pl 19.01.08, 12:40
      Moim zdaniem pomysł nie jest najszczęśliwszy. Samo gapienie się w kamery to ułamek takiej pracy. Obsługujący to powinien mieć doświadczenie w "wychwytywaniu" pozornie błacho wyglądających ale niebezpiecznych sytuacji oraz podejrzanych osób. Powiem więcej, powinien znać twarze przynajmniej bandziorków ze śródmieścia gdzie
      monitoring funkcjonuje. Ponadto kluczem w takich sytuacjach jest czas powiadomienia służb patrolowych i możliwość bezpośredniego informowania
      interweniujących policjantów o np. rysopisie i kierunku ucieczki sprawców. Podsumowując, trzeba mieć w takiej pracy gotowe już doświadczenie w rozpoznaniu osobowym i terenowym, o sposobie działania sprawców i zasadach dyslokacji służb patrolowych. Ja to posadziłbym na takim stanowisku jakiegoś emerytowanego patrolowca co od 20 lat wszystkie zakazane gęby w mieście zna i wie jak działają, a nie kogoś z urzędu pracy kto będzie się uczył sterowania kamerą.
      polecam program o monitoringu w Wawie: www.policja.pl/portal/pol/420/13178/
      • Gość: chart Re: Niepełnosprawni przy miejskich kamerach IP: *.resetnet.pl 19.01.08, 14:40
        To jest właśnie główne nieporozumienie związane z monitoringiem. W powszechnym
        przekonaniu wyglądać ma on tak: czujny jak łasica funkcjonariusz o oczach jak
        skrzyżowanie muchy z pająkiem bacznie obserwuje 19 monitorów naraz, momentalnie
        wychwytuje "crime in progress" niemal telepatycznie łączy się z odpowiednim
        patrolem, ci zadzierają pelerynki i lotem pistoletowej kuli dopadają sprawców na
        miejscu zbrodni.
        A fakty są takie: przez ostatni rok udało się ledwie w paru przypadkach
        przestępstwo udało się rzeczywiście zauważyć w chwili popełnienia. Pomijając już
        granice ludzkiej percepcji zastanówmy się ile zwyczajnego szczęścia trzeba mieć,
        żeby: a) kamera najechała np. trwającą ułamki sekund "wyrwę", b) akurat w tym
        momencie dyspozytor patrzył na ten konkretny ekran. A zwróćmy uwagę, że
        kupionych będzie jeszcze 50 kamer! Rola obsługującego sprowadza się do klikania
        czy któraś z kamer się nie zepsuła (a odnotowuje się 1-3 awarie dziennie).
        Dopiero potem, dzięki wprowadzanemu właśnie systemowi komputerowej ewidencji
        będzie można dopasować odnotowane konkretne przestępstwa do monitorowanych
        obszarów i sprawdzając zarejestrowany obraz zdobyć dowody. Takich przypadków
        było w ubiegłym roku bodaj ok 30 i to jest właściwa wartość tego systemu.
        Odsuwanie policjantów od służby prewencyjnej żeby siedzieli przed monitorami
        jest tu pozbawione sensu, zaś zatrudnianie osób niepełnosprawnych do zadań,
        które znakomicie mogą realizować to przy okazji racjonalizacja polityki
        kadrowo-finansowej Urzędu Miasta.
        • Gość: smp Re: Niepełnosprawni przy miejskich kamerach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 12:24
          Czyli będziemy mieli monitoring z którego będą odtwarzane nagrania jeśli
          "przypadkiem" coś zarejestrują? I operatora, którego rola będzie się ograniczać
          do patrzenia który ekran zrobił się z jakiś powodów czarny? Ile na to pieniędzy
          wydamy? Operator mimo wszystko powinien mieć pojęcie o sposobie działania
          sprawców. Wyrwa jak napisał przedmówca nie trwa kilka sekund. Jest poprzedzona
          typowaniem ofiary i rozpoznaniem czy nie ma Policji. Ktoś mający o tym pojęcie
          rozpozna, że "coś się święci". No ale jeśli chodzi o "racjonalizację polityki
          Urzędu Miasta" to już chyba wszystko jasne...
          • Gość: chart Re: Niepełnosprawni przy miejskich kamerach IP: *.resetnet.pl 20.01.08, 13:18
            Ale niestety do tego sprowadza się gapienie w monitory - czy wydawać na to
            milion złotych rocznie - to już decyzja radnych. Powtórzę jednak: skoro już to
            sobie fundujemy to nie chociaż nie uwiązujmy do obsługi policjantów, którzy mogą
            się przydać do czegoś innego. Wizja zaś czynności nieomal śledczych przed
            ekranem to czysta utopia: zdaniem smp to już nie tylko przestępstwo należy
            dostrzec gapiąc się w 19 na raz okienek, ale i domyśleć się, czy do niego
            dojdzie. Sorry, ale tego żaden najlepiej nawet przeszkolony gliniarz czy
            ex-gliniarz nie będzie w stanie dokonać.
    • Gość: ON aby obnizyc koszty IP: *.it-net.pl 20.01.08, 13:38
      To dlatego chca zatrudniac ON:

      Urzędy wolą płacić spore kary pieniężne, niż zatrudniać u siebie
      niepełnosprawnych. Mimo że prawo wyraźnie określa, ilu inwalidom
      należy dać posady. Tylko nieliczni wypełniają ustawowy obowiązek.

      Jeszcze więcej płaci Urząd Miasta w Lublinie. - W pierwszym
      półroczu była to kwota 84 622 zł. Przewidujemy, że w tym roku opłata
      wyniesie w sumie 195 tys. zł - mówi Mirosława Puton z Wydziału
      Finansowego. Co miesiąc lubelski Ratusz musi dopłacać za 15 etatów.
      W magistracie wśród 800 pracowników są tylko 23 osoby
      niepełnosprawne. Dlaczego tak mało?


      www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20060817/LUBLIN/60816026

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka