Gość: Paulo10
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
27.09.03, 00:14
Właśnie wróciliśmy z Hurghady.Przed wyjazdem, korzystajac z forum
zapoznawałem się z waidomościami m.in. o wycieczkach.Znalazłem namiary do
Hanego i prowadziłem korespondencje e-meilem.Po przyjeździe do Egiptu okazało
się że wycieczka do Kairu jest u rezydenta OASIS za 30$ u Hanego też ale bez
pakietów sniadaniowych, które dawał hotel oraz bez gwarancji polskiego
przewodnika.Pojechaliśmy z OASIS.Zamówilismy wycieczkę na wyspe
GUFTIN.Dokonałem rezerwacji na wtorek i Hany poinformował mnie o godz. i
miejscu spotkania.Byliśmy z małymi dziećmi 1,2, 6 lat / o czym ten debil
wiedział, ponieważ negocjowaliśmy ceny dla dzieci / więc w poniedziałek
szybko do łóżeczka, poniewaz o 6.00 trzeba było wstać. Rano we wtorek
udaliśmy się o godz. 8.00 na umówione spotkanie.Po 15 min oczekiwania
włączyłem telefon / w nocy miałem wyłączony - chyba przy małym dziecku jest
to normalne / i chcąc do niego zadzwonić odczytałem sms o tresci odwołujnacej
moja rezerwację.Tego sms-a wysłał on o godz. 24.00 w poniedziałek.Jeżeli nie
miał miejsc miał na odwołanie rezerwacji 2 dni ale on wolał wysłać sms w
nocy.Wszyscy bylismy wściekli.Na szczęście w tym samym dniu wycieczke na rafe
organizował nasz rezydent OASIS i w 10 min załatwilismy ja u niego, co sie
później okazało jeszcze taniej , ponieważ dzieci 1,2 lata gratis, a 6 lat 7,5
$. U Haniego dziecko 1 rok gratis, a 2,6 lat po 10 $.
Miał szczęście , że go nie spotkałem. Wykupujcie wycieczki w sprawdzonych
biurach oraz u rezydentów jeżeli są porównywalne ceny a do Haniego wysyłajcie
sms w nocy on to lubi.