Gość: mch
IP: *.lodz.dialog.net.pl
06.01.04, 14:48
Następny odcinek z tego cyklu. Po Trogener Bahn, będącej po części miejskim
tramwajem, po cześci KD i po części kolejką zębatą, przyszedł czas na
Forchbahn (FB). Po raz kolejny zadaję sobie pytanie, czy to jeszcze jest
tramwaj?
mercurio.iet.unipi.it/pix/ch/narrow_gauge/FB/fb19990926.jpg
mercurio.iet.unipi.it/pix/ch/narrow_gauge/FB/fb19990926.jpg
mercurio.iet.unipi.it/pix/ch/narrow_gauge/FB/fb19990525A.JPG
Zauważcie jedną ciekawą rzecz. W Szwajcarii - kraju gdzie niepodzielnie od
bardzo dawnych czasów królują wszelakie koleje - nikt nie nakazuje
montowania takich dupereli, jak światełka odblaskowe, lampy zespolone z
przecimgielnymi, ba, nawet kierunkowskazy. A więc można spokojnie tak
jeździć. W Polsce naturalnie zabytkowy tramwaj nie dostanie dopuszczenia do
ruchu, bo musi mieć te wszystkie lampki choinkowe na sobie. Trzeba się
dostosowywać do samochodów. A może jednak weźmiemy przykład ze Szwajcarii?