Dodaj do ulubionych

Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łodzi!!!

02.10.09, 21:48
Nie znam gorszej kliniki niz klinika LANCET i jeszcze gorszego weta niz Jacka
Łukasika.
Wierzcie mi ze to prawda, gdybym tam nie trafiła do tej lecznicy moja sunia by
zyła.
Nie zasuzyła sobie na taka smierc jaka jek tam zafundowali.
Do tego sa strasznie drodzy i spotkałam sie tam z kłamstwem i znieczulica.
Nigdy im tego nie wybacze!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Jester Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.toya.net.pl 02.10.09, 22:59
      No to witaj w klubie. Myślałem, że może byłem przewrażliwiony, ale widzę, że nie... Cen nie komentuję a jeden zaprzyjaźniony kot żyje tylko dlatego, że w ostaniej - jak się okazało - chwili zmieniliśmy lecznicę. A że ma jedną łapę mniej... Biega jak na czterech i mam nadzieję, że już nie pamięta tych męczarni...
    • Gość: mapi7 Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.toya.net.pl 02.10.09, 23:06
      Bardzo Ci współczuję! Kiedy umiera zwierzę, to tak jakby odchodził
      najbliższy człowiek.
      Ja jeszcze nigdy nie zawiodłam się na lekarzach z lecznicy " As", a od
      wielu, wielu lat w mym domu towarzyszą mi koty i psy.
      • nerri Apropo lecznicy AS. 03.10.09, 01:11
        WIesz może czy któryś wet tam zna się na gryzoniach?
        • scrivo weterynarz??? uwaga!!! 03.10.09, 12:15
          miałam taką sytuację z wetem 3 lata temu, sterylizując moją kotkę wykonał potworne 8cm cięcie niedostatecznie zabepieczone szwem i nie podał antybiotyku. kotka dusiła sie 2 tygodnie a pan konował probował ją "ratować" biorąc słono za każdą wizytę. Doktorek nazywa się Amadeusz Pilichowski, dawnej gabinet na Jaracza obecnie na Stokach. Zwierzę uratowali ludzie z kliniki Sowa korygując ranę poopeeracyjną i przepuklnę oraz wyprowadzając z powikłań krążenowo-oddechowych.Koszt tzw. zabiegu oraz leczenia to ok 1000 zł.
          A moje futro pamięta cierpienie na pewno, od tamtego czasu jest lękliwa, nie pozawala dotknąc brzuszka, unika ludzi a garnęła się do nich bardzo jako młoda kicia.
          Wiem ze ten lekarz nakomplikował w życiorysach innych okolicznych zwierzaków.Odradzono mi wówczas składanie zażalenia do branżowej izby weterynaryjnej ale... chyba żałuję. dlatego popieram każdą akcję informujacą na forum publicznym o nieprofesjonalnych działaniach osób zajmujących się zdrowiem, i ludzi i zwierząt.
          • goffythedog Re: weterynarz??? uwaga!!! 15.11.09, 00:04
            nie chce podwazac Twojej relacji. Tenze doktor Pilichowski uratowal kilka moich
            zwierzat, kotow i psow, takze w sytuacjach, w ktorych inni weterynarze -
            odwiedzani z racji poznej pory badz weekendu - radzili co najwyzej eutanazje.
            Byc moze zdarza mu sie popelnic bledy, niemniej moje dotychczasowe -
            ponaddziesiecioletnie - doswiadczenia sugeruja, ze jest to margines.
            pozdrawiam
            guzik
          • Gość: Maragaret Re: weterynarz??? uwaga!!! IP: *.static.gprsbal.plusgsm.pl 20.04.10, 17:22
            Cóż nie moge się z tobą zgodzić. Pan Amadeusz to najlepiej
            wykwalifikowany, najmądrzejszy weterynarz jakiego znam. Do tej pory
            miałam przykre doświadczenia z pseudo weterynarzami którzy tylko
            ciągneli kase dając złudne nadzieje i stawiali diagnozy które Ja
            sama lepiej bym sprecyzowała. Pan Amadeusz leczy moje pieski od
            dawna i nie mam mu nic do zarzucenia. Jednego tez nie udało mu sie
            uratować ale od poczatku poinformował mnie o tym że może to
            zakończyć się uśpieniem. Ale uratował moją sunię kiedy inni już
            załamywali ręcę więc to naprawdę kompetentny, przemiły człowiek a w
            dodatku jest dostepny cały czas i sam dzwoni aby dowiedzieć się o
            stan ,,pacjenta":)
          • Gość: natalia Re: weterynarz??? uwaga!!! IP: *.play-internet.pl 22.02.14, 10:22
            mialam taka sama sytuacje jak autorka postu tylko ze sprawa jest tegoroczna 2014r...zle zabezpieczona rana pooperacyjna,,,, kotu wszystkie wnetrznosci wyszly ledwo przezyłłł....w tym fachu takie bledy sa nie wybaczalne!!!!!!! koszt poprawy bledow pana dr.700zł.... powinna powstac klinika popraw po panu dr.nie polecam odradzam!!!!! przerazona jestem takimi praktykami to forma znecania sie nad zwierzeciem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jak ktos nie umie sterylizowac to niech tego nie robi!!!!!!! zle wykonany zabieg to nie przypadek!!!!
          • agucha0000 Re: weterynarz??? uwaga!!! 19.04.15, 12:17
            Kilkanaście dni temu pani weterynarz z gabinetu "Nasz Wet" w Warszawie spartaczyła prostą operację mojego psa. Nie potrafiąc przyznać się do błędu, przez prawie dwa tygodnie zwodziła nas, że wszystko będzie dobrze, a pooperacyjny krwiak wielkości pomarańczy wchłonie się. Wyciągnęła przy okazji od nas sporo pieniędzy. Krwiak nie tylko się nie wchłonął, ale zamienił się w ropień (czego owa pani nie rozpoznała, zdejmując w poniedziałek szwy). W efekcie doprowadziła do sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia psa. Kiedy z psem było już bardzo źle, pani tylko zaproponowała środki na kleszcze ("bo może to kleszcz, już się pojawiły, może jednak go spryskam"). Kiedy piesek trafił na drugi dzień do innego weterynarza, ten oniemiał. Pies był w takim stanie, że lekarz powiedział tylko, że zrobi, co w jego mocy. W środę mój pies ponownie był operowany. Na szczęście tym razem znalazł się w rękach profesjonalistów, którzy (mimo że wcześniej nie chcieli robić mi złudzeń) uratowali mu życie. Psiak jest drugą dobę po operacji i już się uśmiecha.
            Wczoraj poszłam do tamtej lekarki, żeby jej o tym powiedzieć. Chciałam, żeby spojrzała mi w oczy, oczekiwałam słowa "przepraszam", żalu... Pani nie zarumieniła się, ani nie zmieszała. Twierdziła, że wszystko zrobiła dobrze, a co do ropnia to... przecież ja byłam przy zdejmowaniu szwów, więc mogłam zauważyć (!!!!), że krwiak zmienił się w ropień. Nie pytajcie mnie, jakie myśli przemknęły mi przez głowę, gdy to usłyszałam. Na szczęście udało mi się zapanować nad sobą. Odpowiedziałam, że to ona jest weterynarzem; ja znam się na swojej robocie, a ona powinna na swojej i to jej obowiązkiem było dostrzec, zdiagnozować, wyleczyć. Zasugerowałam więcej pokory i zmianę zawodu, zanim odbierze życie jakiejś żyjącej istocie.
            Niestety, już po fakcie, dowiedziałam się, że pani ma na swoim koncie dużo więcej spapranych operacji. Jak widać, nie wyciągnęła wniosków. Dalej pracuje jako weterynarz, cieszy się dobrym samopoczuciem i zdrowym snem.
            Ostrzegam przed gabinetem weterynaryjnym "Nasz Wet" na ul. Surowieckiego 4, w Warszawie. Jeśli nie chcecie, żeby ktoś skrzywdził Wasze zwierzę, omijajcie łukiem.
        • ikame Re: Apropo lecznicy AS. 23.02.10, 12:22
          zapytaj o właścicieli kliniki (dra Balceraka i Małeckiego)
        • wilowka Wet dla gryzoni i nie tylko 20.04.10, 20:19
          Nerri ja Ci dam adres dobrej weterynarki. Gryzoniowa też jest :)

          NA
          SIEMIRADZKIEGO


          Uratowała moje dwa kosze, nawet mnie z jelitówki szybko wyleczyła! :D
    • Gość: Eliza Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.toya.net.pl 16.11.09, 15:07
      Dziękuję, że to napisałaś. Niedawno zastanawiałam się nad przebadaniem mojego
      kotka w Lancecie, bo mieszkam bardzo blisko. Ale skoro tak to pozostanę wierna
      "Czterem Łapom" na Ciołkowskiego.
      • Gość: Dominika Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.centertel.pl 22.02.10, 23:16
        a ja się nie zgadzam. leczę tam moje koty i życzę wszystkim tak oddanych lekarzy
        i tak sympatycznych pielęgniarek. dr łukasik jest dobrym fachowcem, szczerze
        oddanym swojej pracy. polecam serdecznie każdemu, kto kocha swojego zwierzaka i
        szuka dla niego jak najlepszej opieki!
        • Gość: Anka Lecznica pod koniem na ul. Kopernika IP: *.146.11.31.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.04.10, 19:26
          Nie polecam tej lecznicy. Przyjechalam z dobermanem, ale dawke znieczulenia jaka
          dostal do zszycia 10cm rany mozna bylo podac sloniowi. Pies o malo nie
          przekrecil sie na tamten swiat. Brak pomocy np. przy wstawieniu psa na stol a
          wazy dobre 30kg. To samo gdy pies nieprzytomny musial byc zaniesiony do
          samochodu - zero pomocy. Nawet weterynarz nie chcial wydac mi kartki co psu
          podal. Zrobil to na moje wyrazne zadanie. Poniewaz pies nastepnego dnia pozrywal
          szwy, udalam sie do lecznicy Dog na Lagiewnickiej, gdzie zszyli go na miejscowym
          znieczuleniu z komentarzem "od nas pies wychodzi na 4 nogach". Pod koniem na
          pewno nie sa wszyscy weterynarze tacy sami ale ten jeden wystarczyl. Na wies mu
          krowy leczyc a nie zwierzeta domowe!!!
          • Gość: Anka Re: Lecznica pod koniem na ul. Kopernika IP: *.146.11.31.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.04.10, 19:30
            Dodam jeszcze, ze weterynarz ten zaczal wyrownywac brzegi rany (tj. ciac je
            nozyczkami) gdy pies jeszcze nie byl kompletnie uspiony znieczuleniem, bo
            wyrywal sie a stole. HORROR po prostu.
          • frotka22 POD KONIEM wielki zawód 12.04.13, 19:29
            jesienią pojechałam z psem prawie 10 letnim i krwiomoczem do lecznicy, zrobilismy usg, rtg - diagnoza rak który "zeżarł pół pęcherza" więc zapytałam Panią doktor co dalej a ona mi na to że się nie podejmują leczenia i w domyśle, że to już koniec. Przerażona rozważałam uśpienie psa aby się nie męczył. Na szczęście nie poddałam się bez walki i dziś po pół roku okazuje się, że rak się cofnął pies zdrowy .
            Olewczy stosunek do pacjentów, wielki foch i wielka łaska . Pani chyba pomyślała , że ma do czynienia z biedakami bo byliśmy z facetem w dresach upieprzeni po pachy i jeszcze z odległego o 50 km miasteczka ...
            • Gość: Joanna Re: POD KONIEM wielki zawód IP: 94.231.249.* 08.10.13, 18:52
              mam podobny problem z moim pieskiem :(bardzo prosze napisz jak leczyłaś pieska ,co zrobiłas ze wyzdrowiał:(
          • jagodauchman Re: Lecznica pod koniem na ul. Kopernika 30.07.15, 09:45
            "Pod koniem"
            Dlaczego jest tak dużo opinii krytycznych, a tak mało podziękowań? Czy staliśmy się społeczeństwem haterów? Ja na temat "Pod koniem." Od z górą 20 lat korzystam z tej lecznicy. Tylko jeden raz, powtarzam, jeden raz byłam niezadowolona z ich działalności. Lekarka, która nie była dostatecznie profesjonalna i pozbawiona empatii, wkrótce straciła tam pracę. Dr Korczak jest świetnym weterynarzem i człowiekiem pełnym empatii dla zwierząt i ich właścicieli. Parę razy uratował moje koty z opresji po długim i męczącym dla kota i dla nas leczeniu. Jednak wtedy, gdy dalsze leczenie było niemożliwe potrafił w stanowczy sposób stwierdzić, że zwierzę też ma prawo odejść w godny sposób, a nie w mękach. Tak pomógł naszej przyjaciółce - przyjechał do Niej z rodzinnego przyjęcia, w garniturze, pochylił się nad konającym psem, usunął zbierającą się od dłuższego czasu ropę, dał lekarstwa i kroplówkę i stwierdził, że to ostatnia szansa dla umierającego od dłuższego czasu psa. Inni lekarze obiecywali cuda, kasowali grubą forsę i pozwalali, żeby pies umierał w męczarniach, mimo że sytuacja była beznadziejna. Przyjaciele dziękowali nam potem za sprowadzenie dr Korczaka i jego wszechstronnie profesjonalną pomoc.
            Jagoda
            • dwapsyikot Re: Lecznica pod koniem na ul. Kopernika 27.03.16, 10:21
              zgadzam sie, dr. Korczak jest fantastycznym specjalistą,przyjacielem zwierzat.
          • Gość: melania Re: Lecznica pod koniem na ul. Kopernika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.15, 01:00
            wszystkim odradzam leczenie tam ukochanych zwierząt bo tak jak ja mogą je stracić Lekarze uważają ze nie ma sensu denerwować pieseczka badaniami i postawić trafną diagnozę lepiej podać byle jakie leki i czekać jak umiera w samotności bo opiekun nie jest dopuszczany do bycia ze swoim ukochanym przyjacielem. przez ignorancje i głupotę tych ludzi moje życie stało się bezbarwne i pozbawione radości. ja już nigdy nie będę sponsorem ich nieudolnych poczynań i mam nadzieje ze gdy trafią do szpitala to też się nimi tak zajmą jak oni moja sunią . DANUTA S
    • Gość: Krzyś AS czy LAncet o za różnica? IP: *.toya.net.pl 20.04.10, 19:43
      Po co ratować koty?

      Przepraszam bardzo, czym sie różni kot od myszy?
      Na myszy zastawia się pułapki i trutki.
      A mysz ma taki sam rozum jak kot.
      robi to co potrafi aby przetrwać.

      A jak ktoś by zastawił pułapkę na kota to pewnie do więzienia by
      trafił.
      A koty przenoszą mnóstwo chorób.
      To zdradliwe zwierzęta głupsze od żab i motyli.
      I na pewno wyrządzające więcej szkód.

      KOTY TO DRANIE!

      śmierdzące , fałszywe , zwierzaki powodujące więcej chorób niż
      nikotyna.
      • Gość: Kpc21 Re: AS czy LAncet o za różnica? IP: *.xdsl.centertel.pl 20.04.10, 19:52
        Tak się już u nas przyjęło, że koty to zwierzęta domowe. Przecież są kraje,
        gdzie psy się zjada. Tak jak u nas krowy się zjada, co w Indiach jest nie do
        pomyślenia.
        • Gość: Hycel Re: AS czy LAncet o za różnica? IP: *.toya.net.pl 20.04.10, 22:56
          koty to ścierwwaa
          • Gość: Kicia Re: AS czy LAncet o za różnica? IP: *.toya.net.pl 21.04.10, 00:07
            Jesteś głupi jak but. Widocznie nigdy w życiu nie miałeś kota -
            zwierzaka.
            • Gość: YYy Re: AS czy LAncet o za różnica? IP: *.toya.net.pl 21.04.10, 00:16
              Gość portalu: Kicia napisał(a):

              > Jesteś głupi jak but. Widocznie nigdy w życiu nie miałeś kota -
              > zwierzaka.

              Miałem.

              Nie jeden raz.

              A wiesz co z nim zrobiłem?
              • Gość: xyz Re: AS czy LAncet o za różnica? IP: *.devs.futuro.pl 12.04.13, 20:19
                Zjadłeś?
          • Gość: Przemek Re: AS czy LAncet o za różnica? IP: *.toya.net.pl 24.05.10, 21:41
            Witam,
            Nigdy nie byłem w lecznicy AS, ale o Lancet mogę powiedzieć kilka
            słów, spędziłem tam kilka dni, wraz ze swoim czworonogiem...
            Otóż właśnie z tego miejsca chciałem podziękować przedewszystkim
            Marcie Sobańskiej-Ledzion,Jackowi Łukasikowi,Dawidowi
            Wiktorowski,Piotrowi Dopierale,za to co robili aby ratowac naszego
            psiaka. Do tej pory jestem pod ogromnym wrażeniem ich zaangażowania,
            zainteresowania, tym co działo się z naszą Szilą, na dobrą sprawe
            wszyscy w/w byli przy niej.Niestety naszej Szili nie udało się
            uratować- wykazała to późniejsza sekcja. Ktoś napisał że drogo-
            bzdura, że znieczulica-bzdura, że naciagają w związku z prowizjami
            itp-bzdura, rozmawiałem z innym weterynarzem nieco póżniej,koszt
            lekarstw, kroplówek praktycznie taki sam, różnica? Wyposażenie...
            Lancet, poleciła nam nasza Pani weterynarz, twierdząc że "oni" mają
            wszystko na miejscu, RTG, USG, sale operacyjną, możliwośc zrobienia
            morfologii, krew do transfuzji... i tak właśnie do nich trafiliśmy.
            Szili z nami nie ma- niestety, ale nie możemy sobie zarzucic ze
            mogliśmy zrobic coś więcej. Jeszce raz z tego miejsca dziękujemy,
            pozatym dla maruderów, jeżeli nie stać Cie na psa bądź innego
            zwierzaka, jego utrzymanie, bądź na ratowanie jego życia w sytuacji
            ekstremalnej- daruj sobie i nie rób krzywdy zwierzakowi i przy
            okazji sobie- kup bez awaryjnego, bez obsługowego pluszaka i nie
            pisz że drogo, że znieczulica....
            Przemek
          • Gość: rrr Re: AS czy LAncet o za różnica? IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.14, 17:35
            sam jesteś ścierwo i zero totalne!!!!!!!!
      • Gość: aa Re: AS czy LAncet o za różnica? IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.14, 17:38
        ty śmierdzisz gnojem a jakas zaraza napewno cie dopadnie
      • Gość: nina Re: AS czy LAncet o za różnica? IP: *.play-internet.pl 09.05.14, 15:25
        Tobie ktoś zdążył już krzywdę wyrządzić. Dużą. Tylko czy warto Ci współczuć? Mało wiesz ochorobach, które przenoszą ludzie. Mało.
      • Gość: BABUSZKA Re: AS czy LAncet o za różnica? IP: 31.182.190.* 16.01.19, 07:56
        LUDZIE TO DRANIE, tylko tzw człowiek potrafi być taką bestią a KOT to normalne zwierzę,poluje aby żyć bawi się z człowiekiem kiedy i jak długo chce,wystarczy mu nie dokuczać a to kochane stworzenie lubi mizianie przytulanie i wcale nie śmierdzą myja się są czyste,no chyba że są chore,a co do chorób ludzie też roznoszą na sobie różne zarazy pluskwy wszy
      • Gość: Efa Re: AS czy LAncet o za różnica? IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.21, 23:28
        Żadne zwierzę nie jest podlejsze , fałszywe i głupsze od człowieka !
    • dziadek72 Jak dla mnie "As" rządzi... 21.04.10, 01:42
      Leczyłem tam wiele swoich zwierząt i ta lecznica (kiedyś na
      Sienkiewicza a teraz na Składowej) bije wszystkich na głowę.
      Żeby nie było za pięknie nie polecam filii na Retkini. Pan doktor,
      nie pomne nazwiska, zaczął mi tłuc psa bo szczekał i warczał na niego
      - przestał jak zdjąłem psu kaganiec dla wyrównania szans...
      • Gość: nina Re: Jak dla mnie "As" rządzi... IP: *.play-internet.pl 09.05.14, 15:35
        Dziadek72, jesteś rewelacyjny. Twój pies to szczęściarz.
    • Gość: zuza Dominika Siekierska - Lancet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.13, 14:48
      W nocy z niedzieli na poniedziałek byliśmy w Lancecie z naszym cierpiącym na padaczkę (oraz mielopatię) owczarkiem. Należało szybko wyciszyć go dożylnie, by uniknąć kolejnych ataków. Zaspana, ostentacyjnie ziewająca pani doktor Dominika Siekierska nijak nie mogła wyrozumieć o co właściwie chodzi, choć telefonicznie połączyliśmy ją nawet z lekarzem, który sprawuję stałą opiekę nad naszym psem, a teraz był poza Łodzią. Trzeba było wielokrotnie jej powtarzać każdą informację, sama zaś pani doktor bełkotała tak, że trudno ją było zrozumieć. Przytomność umysłu wykazała za to przy obliczaniu kosztów wizyty. Za wpisanie do komputera kilku informacji - poza tym psa chyba nawet dobrze nie widziała - zainkasowała 148 złotych i dopiero wtedy postanowiła - aczkolwiek bardzo obrażona - przyjrzeć się zwierzęciu. Doktor Siekierska postanowiła hospitalizować psa, zatem należało podpisać zgodę na uiszczenie kolejnych opłat.
      Do tej pory mieliśmy nadzieję, że nasz pies uzyska w Lancecie pomoc. Nie stało się tak, bo doktor Siekierska absolutnie wykluczyła możliwość naszej obecności przy podawaniu psu barbituranów. Doszło do scysji, zasugerowano nam możliwość zabrania psa z lecznicy - i tak też uczyniliśmy, oszczędzając doktor Siekierskiej dalszego wysiłku umysłowego i fizycznego.
      Cała ta sytuacja doprowadziła do tego, że pod wpływem silnych emocji zwymyślaliśmy doktor Siekierską używając potocznej nazwy pań pewnej profesji. Wiadomo jednak za co panie te biorą pieniądze. Za co bierze pieniądze doktor Siekierska - nie wiadomo.
      Wszystko to jest tym bardziej przykre, że właśnie w Lancecie temu samemu psu uratowano życie. Przez dwa tygodnie, dwa razy dziennie towarzyszyliśmy mu przy trzygodzinnym podawaniu kroplówki i nikomu nasza obecność nie przeszkadzała (także szefowi, Panu Kołodziejczakowi). No, ale to było 10 lat temu i żaden z ówczesnie w Lancecie pracujących lekarzy już tam nie jest zatrudniony.
      • oliwcia99 Re: Dominika Siekierska - Lancet 13.09.13, 16:26
        Straszne to co piszecie...widzę że większość weterynarzy to jednak partacze. Ja leczyłam psa w lecznicy Alf (jak jeszcze żył...) - nie polecam ale słyszałam że tamci weterynarze pracują teraz w lecznicy pod koniem
        • Gość: Zwierzolub Są jeszcze porządni ludzie- dr Mentlak IP: *.pai.net.pl 24.09.13, 16:21
          Są jeszcze uważni weci, ja polecam Ninę Mentlak. Opiekuje się moimi 2 zwierzakami od ok. 6 lat, lecznica "Na Stokach". Futrzak panicznie boi się lekarzy, zastrzyków, trzymania. Dzięki delikatności i cierpliwości przestał się rzucać. Kiedyś kobieta zrobiła mu zastrzyk jedną ręką, bez trzymania za kark! Mam wrażenie, że nie wyciąga kasy. Polecam.
          • kasiakant Re: Są jeszcze porządni ludzie- dr Mentlak 21.01.14, 18:19
            Zdecydowanie polecam cztery łapy na Ciołkowskiego. Tam od 3 la leczę mojego psa i w każdym wypadku jest potraktowany dobrze i z czułością.
    • white28man Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod 21.01.14, 19:09
      Rozumiem twoje rozgoryczenie ale cóż z tego skoro lekarze ludzi traktują jak zwierzynę to co dopiero taki weterynarz.
      • white28man Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod 21.01.14, 19:17
        Zegarek z kamerą teraz wszystko się nagrywa może to wiele pomóc kiedy trzeba coś komuś udowodnić radzę się wyposażyć w te zabawkę.Nikt nic nie wie a ty nagrywasz .
    • Gość: joanna Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.static.ip.netia.com.pl 31.12.14, 19:40
      Pan wet. zajmował się w sobotę w nocy cesarskim cieciem suki w 60 dniu ciązy. Po przyjeździe do kliniki, zostalismi poinformowani, ze suka juz trafia na stół operacyjny i ze musimy opuścić klinike. Operacja wg zapisów komputerowych zaczęła się dopiero prawie po 2h, nie wiadomo z jakich powodów.... Jak w ogole mozna u suki, ze wskazaniem natychmiastowego ciecia cesarskiego, ze względu na fakt, że jedno szczenie znajduje się juz w kanale rodnym, wstrzymywać sie 2h z cesarka? Operacja skończyła się po 3.5h od zostawienia suki w rękach lekarzy.... Po tym czasie dowiedzieliśmy się, ze wszystkie 5 szczeniaków nie przeżyło. Co dziwne przed cesarskim cieciem bylo robione USG, na którym widać 6 szczeniaków. Wszystkie były w b. dobrej formie, wg lekarzy bardzo żywotne. Każde było w pełni rozwiniętę, wazyło ok 400g. w innej klinice podczas badan okazalo się ze suka ma w sobie jeszcze jednego zywego szczeniaka ktore przeżylo zabieg w innej klinice
      • Gość: joanna Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.static.ip.netia.com.pl 31.12.14, 19:43
        Chodzio wet pawla kolodziejczaka z kliniki lancet
    • Gość: aga Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.dynamic.mm.pl 15.02.15, 15:22
      Witam zgadzam sie ze najgorsza klinika weterynaryjna ddo lancet wczoraj bylam tam z moim kochanym psiakiem dostal kilka zastrzyków a pani doktor nie zrobila mu nawet usg mowiac ze pies moze w środku miec cialo obce i ze po tych zastrzyk pies wyzdrowieje ale tak nie bylo moja psina zmarla dzisiaj w nocy,jest mi bardzo ciezko i brakuje mi mojego psiaka,ta lecznica jest bardzo droga
      • Gość: Iwona Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.static.ip.netia.com.pl 25.04.15, 15:45
        ja też ostrzegam przed lancetem mój psiak też tam odszedł z błahego powodu...;(
        • saczek1 Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod 30.07.15, 18:42
          Ciekawe czemu mimo upływu 6 lat od pierwszego posta lecznica nadal funkcjonuje , hmmmmm
    • Gość: gość Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.play-internet.pl 28.12.15, 02:55
      w Lancecie to jest umieralnia. chcesz nie miec psa to go tam zawieź
    • Gość: gość Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.play-internet.pl 14.01.16, 13:02
      niestety mam również przykre doświadczenia banda oszustów ja również się dziwie jak oni funkcjonują.
    • Gość: milena Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.play-internet.pl 17.01.16, 02:35
      a ja znam gorszego z tej samej lecznicy jest to sam szef tej klinii i masz racje ze kłamią
    • markolol Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod 25.01.16, 22:03
      Pozwolę sobie dokleić - Cmentarz dla zwierzat Łódź - uprzedzając typa- zacznie wymyslac nie wiadomo co w odwecie , każdy sam zdecyduje co i jak. Wkleję co przezywałem i może niezbyt składnie z racji traumy, ale jak było w komentarzach na gazeta.:



      MAMA płacze - pomóż nam- ja nie wiem jak , a typidło mówi mi spie...j- zostawiliście by to tak ? pomógł mi człowiek z drugiego końa polski - DZIĘKUJE !!!!!!!!! a dla tego pana - celowo z małej litery- to dopiero poczatek - ja mu pomoge , jak on mi "pomógł "

      Odpowiedz
      avatar

      markolol 23 minuty temu

      0

      prawnik się tym zajmie - a teraz- szukam dalej kto mi może pomóc ....................

      Odpowiedz
      avatar

      markolol 24 minuty temu

      0

      dalej nie wiem co robic-= zostawił mnie samego sobie, rodzina płacze po psiaku - a "biznesmen" ma to w dupie - omijać z daleka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Odpowiedz
      avatar

      markolol pół godziny temu

      0

      agresje wywołało - cooooooooooo? , jakie jutro ????????? co wygaduje???? , co ja mam teraz/dzisiaj zrobić????????? ..........

      Odpowiedz
      avatar

      markolol pół godziny temu

      0

      jutro- skrabówka, zus, sanepid i media - dostaną info co do podejscia typa do smierci - pieska - jak to ujął jak zwachał kase- jak usłyszał teraz, nie jutro ( przed 21 - więc nie środek nocy- (a udaje miłosnika zwierzat, zatroskanego smiercią ) - nie zdążyłem powiedzieć , ze koszty nie graja roli - usłyszałem wyzwiska jak powyzej.

      Odpowiedz
      avatar

      markolol pół godziny temu

      0

      Tylko biznes, nic więcej- dzwonię, ze pies mi umarł- wyzywa od debili, każe spie...ć , mówi, - jutro bo 21 dochodzi - bo ma dzień zaplanowany . Co mam dzisiaj zrobić ? sanepid inne służby - co na to ? ma wszelkie zezwolenia itp ? Omijać z daleka !!!!!!!!!
      • markolol Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod 25.01.16, 22:12
        i licze na to gnoju, ze taki sam figo fago jestes tez w realu- bedziesz miał okazje powiedziec mi w twarz : cyt: " spie...j debilu" .
        • markolol Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod 25.01.16, 22:15
          i dla twojej tchórzliwej geby- bo znam takich jak ty - nie groże w żadnym wypadku- informuje jedynie , że będziesz miał okazje wylać swoje frustracje , bo chetnie wysłucham z jakiego powodu spotkała mnie taka reakcja
          • markolol Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod 25.01.16, 22:17
            a reszte dokończymy w sadzie , będzie bolało, uwierz- finasowo
            • Gość: gość Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.play-internet.pl 10.02.16, 04:07
              makrolol proszę bardzo proszę o kontakt te jestem poszkodowana przez lancet pilnie błagam wiele łez też wylałam qiia@gazeta.pl
            • Gość: gość Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.play-internet.pl 10.02.16, 04:22
              błagam o kontakt markolol qiia@gazeta.pl
        • Gość: gość Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.play-internet.pl 10.02.16, 04:15
          błagam o kontakt qiia@gazeta.pl
      • Gość: gość Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.play-internet.pl 10.02.16, 04:10
        makrololo skontakuj się ze mną błagam qiia@gazeta.pl
      • Gość: gość Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.play-internet.pl 10.02.16, 04:27
        makrolol błagam o kontakt qiia@gazeta.pl
    • Gość: Asia1707 Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.16, 08:27
      Ja ostrzegam przed Lecznicą Sowa na Pietrusińskiego. Lecznica eksperymentująca na zwierzętach, lekarze niekompetentni, nie mili, okrutni, bez empatii. Uczestniczą w jakimś programie z USA, na którym zarabiają pieniądze ale kosztem zdrowia i niestety czasem życia zwierząt. Mojej kotce podali nieprzetestowany zastrzyk na odrobaczanie, kotka zdechła po 5ciu dniach. Lecznica współpracuje z fundacją ForAnimals (jedna z pseudo weterynarek jest córką Pani z fundacji) dzięki której ma zwierzęta do testowania leków. Okrutni ludzie!!! Lecznica żart! Fundacja żart! Bardzo nie polecam!
    • Gość: niko Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.opera-mini.net 28.01.16, 01:11
      Witam nie polecam tej klinki banda złodzieji nic innego ludzie tam pracujący porażka zero pojecia a jak cos zchrzania to nie umieja przyznac sie do błędu, takze wszyscy szukajacy pomocy dla swego pupila omijajcie to miejsce bo to zaklad pogrzebowy.
    • Gość: gość Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.play-internet.pl 10.02.16, 04:40
      makrolol proszę bardzo proszę o kontakt qiia@gazeta.pl
    • Gość: Emilia Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.toya.net.pl 04.03.16, 21:07
      Ja ostrzegam przed "Sowa"... Kochacie zwierzaka? W takim razie nie leczcie go tam... Personel nie wie co robi i na co leczy...
    • Gość: M Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.146.71.29.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 31.07.16, 16:58
      Witam ja dzis bylam z mija sunia ktora byla w trakcie ataku padaczki juz prawie godzine jest na to leczona.W kazdym razie najblizsza czynna w ndz znalezlismy tam za pl.Koscielnym Dlugo czekalismy az wet nas przyjmnie mimo ze nikogo nie bylo po czym wpuscil do gabinetu polozylismu psa na stol pyta sie czy pies leczony my ze tak a on czy pies zostaje w szpitalu u nich my ze nie.Pies juz tyle razy ladowal u wet wiec wiemy ze nie ma takiej zreguly potrzeby.Skoro nasza odpowiedz brzmiala ze nie zostaje okazalo sie ze nie maja leku aby pomoc psu.Mocno zdziwiona ze przychodnia calo dobowa ze szpitalem nie ma leku i nie moga pomoc psu w ataku padaczki.Wkurzona spakowalam psa by jechac szybko do drugiej ktorej znaleslismy na kosciuszki i dotarlo do mnie ze jakbym sie zgidzila na szpitalto lek by byl.
    • jola-palma Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod 01.08.16, 09:07
      Kocham zwierzęta, zarówno pieski jak i kotki. Jestem ich wielbicielką i dlatego dziękuję Ci za ostrzeżenie.Jaki jest adres tej kliniki?
    • ramon0404 Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod 05.01.17, 11:09
      Zabili mi najukochańszego psa, pies po wypadku ze zmiażdżoną łapką czekał na operacje całą dobę gdzie dr Kołodziejczak dawał mu jeszcze szanse na uratowanie łapy, po trzech dniach pobytu w szpitalu okazało się że wdała się martwica , kolejna operacja amputacji nogi , zaznaczę że pies czekał kolejną dobę. W dzień po amputacji pozwolili mi zabrać psa do domu , pies wymiotował i gorączkował raniutko już byliśmy w przychodni , okazało się że nerki nie pracują,w brzuchu zbiera się ropa, a po godzinie powiedzieli że wdała się posocznica i siada serce, krążenie i pies jest w stanie agonalnym. Nie polecam szczerze tej kliniki innym mój pies był młody,zdrowy i silny. Trzech innych lekarzy po konsultacji i obejrzeniu zdjęcia łapy powiedział że natychmiast powinni amputować łapkę a nie dawać nadzieję której nie było . Gdyby tak zrobili pies na pewno by żył. W tej klinice zdecydowanie liczy się zarobek a nie zwierzę . Zostawiłam tam mnóstwo pieniędzy i musiałam pochować psa. Chrońcie przed nimi swoje zwierzaki!!!!! Kl
      Klinika lancet !
      • Gość: Sylvia Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.4web.pl 05.06.17, 16:40
        Weszłam, aby tylko uzyskać informacje. I przyjęła mnie osoba zupełnie bez empatii za to z bezszczelnoscia jaka nie powinna charakteryzować lekarza tuz po studiach. Po wyglądzie oceniam, iż lekarka mogła być tak ok. dwa lata po dyplomie, a już po kilku zdaniach, jakie z nią zamieniłam wiadomo było dlaczego wybrała weterynarie. Dla kasy. Pierwszy raz muszę pomoc mojemu zwierzakowi w odejściu. Weszłam, by spytać się jak to wygląda i o koszt. W chwili gdy lekarka usłyszała, ze zwierzak podlega innej klinice - która jest w trakcie weekendu zamknięta, dlatego trafiłam do Lanceta, już nie uzyskałam żadnych informacji, oprócz jednego zdania, które jest świadectwem jakim jest człowiekiem ta osoba: "... jeśli kot leczy się u dr. x to niech dr. x mu pomoże i niech dr. x powie pani ile to kosztuje i po co mu pani ma dawać leki p/bólowe, niech dr. x stwierdzi, czy ma mu je Pani podawać". Tylko ja nie przyszłam na konsultacje tylko po informacje, która mi się należy b/płatnie jak psu miska i niekoniecznie w klinice, która leczy mojego zwierzaka, prawda ? Demonstracyjnie zamykając szafkę z tymi lekami, od razu skierowała się do drzwi z tekstem: " niech pani dr. x pomoże". A gdyby podeszła do tematu z empatia to kupiłabym u niej leki p/bólowe. Ohydne podejście niegodne miana "lekarza".
      • m.haberajter Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod 12.06.17, 15:51
        Kochani, leczę psa w Lancet, w zasadzie 3 tygodniowe szczenię, które zachorowało na zapalenie płuc, w bardzo ciężkim stanie trafił do ich kliniki, został w szpitalu na noc. Na drugi dzień, Szczenię miało klinikę opuścić, jak lekarz napisał w dobrym stanie!! Po 3 godzinach od zabrania szczeniaka, musiałam jechać do innego weterynarza, gdyż maleństwo znów było w koszmarnym stanie, okazało się, że Szczenię ma zapalenie płuc, które zostało przez Lancet wykluczone i pies zdycha. Rozumiem, że to Szczenię, więc choroba mogła się szybko przeobrazić, ale Szczenię dalej cierpiało! Tego samego dnia w nocy musiałam znów jechać do Lancetu, poniewaz zapchał się wenflon. Ten sam młodu lekarz stwierdził, że sunia jest w tragicznym stanie i poinformował mnie, że powinna zostać u nich e szpitalu. Zgodziłam się, dostałam od niego do ręki pismo, jak mnie poinformował była to zgoda na pozostawienie psa u nich w szpitalu. W szoku i strachu nie przeczytałam tego, zaufałam mu. A oprócz zgody był tam również kosztorys na 312 złotych. Nie udzielił mi o tym informacji. Szczenie po odbiorze od nich, znów czulo się źle. Pojechałam do innego weterynarza, ale oni po Lancet nie chcieli przejąć psa..... Byłam Zmuszona wrócić do Lancet. Napisałam do lekarza z Lancetu na FB. To była bardzo niemiła rozmowa. Zostałam dziś przez niego poinformowana, że to będzie bardzo drogi szczeniak. Boje się, że on mu coś może zrobić po takich słowach...
    • Gość: KOCUR Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.static.ip.netia.com.pl 26.08.20, 10:39
      Popieram wszystkie negatywne opnie o tej klinice.
      23.08 około 20.00 potrzebowałem weterynarza dla mojego kota. Pierwszy kontakt telefoniczny z kliniką to informacja, że wizyta będzie droższa o 50% ze względu na niedzielę - ponieważ kot miał problem z oddychaniem jadę bo jest najbliżej. W czasie badania przedstawiony czarny scenariusz o stanie zdrowia kota - rzekomy wypadek komunikacyjny, STAN KRYTYCZNY. Lekarz przyjmujący zaleca hospitalizację i informuje o kosztach - tu podpisuję zgodę na leczenie do maksymalnej kwoty. Przychodzi do płatności i tu okazuje się, że koszty jakie zostały ustalone w gabinecie nie obejmują wizyty wstępnej, a zapis w umowie o hospitalizacjIi w kwocie od 0 - 600 i tak oznacza, że zapłacisz górną granicę. Zadatek za hospitalizację w wysokości 400,, a na moje pytanie skąd taka wysokość, przecież nie wie jakie czynności i co zostanie podane kotu, nie otrzymałem konkretnej odpowiedzi tylko owijanie w bawełnę "wielkiego" Pana weterynarza. Żałuję, że kot nie został zabrany tego samego wieczoru. Następnego dnia w innej klinice dowiaduję się, że kot nie jest po żadnym wypadku komunikacyjnym. tylko mógł zostać przyduszony np. przez psa. GRATULUJĘ LEKARZOWI Z LANCETU - NIE PODEJŚCIE DO LECZENIA ZWIERZĄT ALE DO ZARABIANIA KASY.
    • Gość: marlyc Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.21, 15:59
      W Zduńskiej Woli też mamy mistrza Hubert Jasiński przychodnia weterynaryjna Sowa. Drobny zabieg korekty powieki zakończył się śmiercią naszego ukochanego Moskiewskiego Stróżującego. Przed zabiegiem nie zrobił żadnych badań, pomimo, że kompletnie nie znał kondycji psa, nie poinformował nas jak się może ten zabieg zakończyć. Pies cierpiał i wykrwawiał się przez dwa dni, leżąc na podłodze wraz z innymi psami. Chcieliśmy zabrać go do jakiejś kliniki by ratować mu życie, pierwszego dnia stwierdził, że pies nie przeżyje drogi drugiego, że już nie ma potrzeby bo szanse na przeżycie wzrosły do 75 %, Trzeciego rano zmarł.
    • Gość: Norbert Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod IP: *.centertel.pl 31.03.23, 12:23
      Żałuję, że nie poczytałem wpierw opinii, to dla mnie nauczka na przyszłość, na całe szczęście mój pieseł ma się dobrze, nie mniej jednak potwierdzam, że ta klinika to nieporozumienie, na pewno organizacyjne i w przekazywaniu uczciwie informacji jak i potwierdzam to że nie dbają o psiaki. Opowiem jak to wyglądało w moim przypadku.
      Trafiłem do nich z polecenia, mój piesio miał dwa dość duże narośla wyglądające jak pieprzyki (ma taką przypadłość że ma ich duużo), te pieprze narosły mu na sutkach.
      Normalnie mam od takich spraw weterynarza w Krotoszynie który zawsze pięknie i ładnie laserem usuwał mu kaszaki czy inne zmiany skórne, ale tym razem chciałem aby próbki wysłać do badania histopatologicznego a ten mój tego nie robi, więc poszukałem inną klinikę w której mojej córki kotek miał poważną operację biodra po przejechaniu auta i była bardzo zadowolona z jakości pracy, Wysłałem córce foty narośli u mojego piesełka, na tej podstawie i opisu wyceniono zabieg, badania krwii i wysłanie do badań histopatologicznych na 1000zł.
      Ale że to 240km w jedną stronę i pieseł wracałby zaraz po operacji w autku podjąłem decyzję że rozejrzę się tutaj w Łodzi.
      I trafiłem z polecenia do Lancet do samego szefa na poradę w pierwszej kolejności i tutaj za (8min) pyk i 200zł, no ale mówię sobie Piękny obiekt, ładnie wewnątrz i z polecenia to będzie ok.
      Tutaj sam szef zapytany o całkowite koszty przekazał mi informację że :
      1. zabieg będzie kosztował pomiędzy 500-600zł
      2. badanie krwi z poradą anestezjologa 200-300zł
      3. wysłanie próbek do badań histopatologicznych to koszt 300zł
      4. i doba pobytu w klinice po zabiegu 200-300zł
      czyli łącznie pomiędzy 1200 - 1500zł
      ok mówię zgadzam się na taką kwotę, jakbym miał jechać teraz 240km w jedną i 240km w drugą stronę i piesio miałby się męczyć to zostajemy w Łodzi i tutaj podejmujemy się zabiegu. (koszt też podobny wliczając paliwo i mój czas)
      Kolejna wizyta więc to u pani anestezjolog - wszystko elegancko jak do tej pory, badanie krwi i pyk 260zł - tutaj się zgadza!
      No to umówiono na zabieg, przyjechałem zostawiłem pieska sądząc że będzie zaopiekowany prawidłowo.
      Oczywiście dostałem do podpisania zgody i cennik i już widzę że się kwoty mocno nie zgadzają z przekazanymi przez właściciela kliniki podczas pierwszej wizyty, ale już poniosłem koszty pierwszej i drugiej wizyty i na tym etapie nie mam co się już wycofywać i pędzić tak daleko i za kilka stów męczyć pieseła, podjąłem decyzję że zostawiam go licząc że wszystko będzie dalej ok i tutaj był błąd...
      Przytoczę ceny jakie dano mi do podpisu:
      1. zabieg 800-1000zł
      2. wysłanie próbek do badań histopatologicznych to koszt 400zł
      3. i doba pobytu w klinice po zabiegu 300-400zł
      jak widać ceny odbiegają znaczącą od pierwotnych ustaleń!
      No dobra zgodziłem się to nie mam co marudzić ale pokazuję jak oszukują i naciągają ludzi.
      Po kilku godzinach telefon że wszystko jest ok po zabiegu. Na drugi dzień jadę odebrać pieska.
      Tutaj dowiaduje się że mam do zapłacenia 1750zł doliczając kwotę badania krwi z drugiej wizyty 260zł i 200zł z pierwszej łącznie wyszło 2210zł zamiast max 1500zł (wzrost o 700zł przy takich wartościach to kosmos) ale co tam zabieg wygląda że jest ok piesio szczęśliwy widząc mnie.
      oczywiście na fakturze znalazły się elementy o których nie było mowy (lista długa...) w tym jedzonko dwie porcje - mówię sobie ok przecież piesio musi jeść spoko ale znam swojego psiaka i po powrocie do domu pierwsze co zrobił to dopadła się michy z wodą i jedzeniem (a jest totalnym niejadkiem) jakby z tydzień nie jadł - nigdy go takim nie widziałem ... więc zachodzi podejrzenie że nie dostał tam jeść co może potwierdzić kolejne zdarzenie które nastąpiło zaraz po tym jak się najadł i napił, bardzo był nerwowy więc domyśliłem się że chce mu się siku, więc pędem idziemy na spacer a piesio wysikał w biegu chyba z 1000 litrów moczu (czego nigdy tak nie robi) i 2-kę robił w locie....
      No rzesz KUR..... mało że go nie karmili a skasowali za karmę to jeszcze nie poszli z nim na spacer!!! a to piesio który w domu nie zrobi potrzeby no chyba że ma rozstrojenie żołądka ale to nikt z nas nie wytrzyma...
      Oczywiście poprosiłem o fakturę na angielską spółkę i tutaj także problem, młodziutka panienka (pokolenie Z) nie umie po angielsku nawet jak spisywała to błędy robiła i do tego wystawiła z złymi stawkami Vat - to faktura na zagranicznego kontrahenta!
      Mało tego nie ma z kim odpowiedzialnym porozmawiać ani szefa ani managera !!!! - ŻAŁOSNE

      Przestroga moja przed tą lecznicą!
      Oszukują, przekazują nieprawdziwe informacje na bazie której ja podjąłem określone decyzje, które naraziły mnie na dużo większe wydatki jak i nie opiekują się należycie przekazanymi im zwierzakami!

      WSTYD WSTYD WSTYD!!!

      Ktoś kto leczy zwierzaki powinien być.... no właśnie jaki powinien być ???
    • magdaboloz79 Re: Ostrzegam wszystkich przed weterynarzem w Łod 02.06.23, 11:46
      W Łodzi to w ogóle mam wrażenie, że wszystkie kliniki w porównaniu z Warszawą są słabe. Jeśli pies jest poważnie chory to polecam klinikę Elwet lub Spec Vet w Warszawie. Mają specjalistów z prawdziwego zdarzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka