Dodaj do ulubionych

Wątek kuchenno-kulinarny

13.01.04, 09:24
Lubicie gotować ? Yaa lubię i to bardzo - w kuchni mogę się wyżyć a to co
upichcę widać od razu - a fakt, że na efekt nie trzeba długo czekać bardzo
mi odpowiada.
Robię różne rzeczy - najczęściej jest to mięcho pod różnymi postaciami.
Robię świetne faszerowane piersi kurczakowe a poza tym różniste grilowane
przysmaki. Nawiasem mówiąc, ostatnio szukałem po całym mieście przyprawy do
grila - moje pytania sprzedawcy przyjmowali ze zdziwieniem, bo przecież zimą
się nie griluje.
Poza tym robię niezłe sosy i sałatki. Nie robię żadnych zup i nie piekę
ciast - z zasady. W końcu trzeba mieć w życiu jakieś zasady ;-))
Moyaa żonka gotuje na codzień a yaa w weekendy i na wszelkie domowe imrezy.
A Wy ? lubicie gotować ? Co jest waszą specjalnością ?
Pozdrawiam
Yaa
Obserwuj wątek
    • zmanierowany.edek Umiem! 13.01.04, 09:29
      Ja umiem ugotować jedynie wodę. Ale i tego nie lubię. Przykro mi.
    • mateo31 Re: Wątek kuchenno-kulinarny 13.01.04, 09:35
      Lubimy gotować, lubimy jeść " na mieście". Ogólnie jedzonko to duża
      przyjemność. A moją specjalnością jest kugiel - taka potrawa z mięska różnego
      rodzaju i ziemniaczków. Jeśli bedziesz chciał przepisu :-) to znajdziesz go na
      kulinarnych stronach GW.
    • uerbe Re: Wątek kuchenno-kulinarny 13.01.04, 11:09
      Lubię sobie posiedzieć w kuchni i poeksperymentować... czasami wychodzą rzeczy
      kompletnie niejadalne (cóż, zdarza się) ale na ogół jest dobrze. Obszar
      zainteresowań - dania mięsne (gulasz, pieczenie różnej maści, drób... no i
      ryby), dania pikantne (tylko ja mam w rodzinie takie odbicie - to plus bo nikt
      mnie nie objada)... risotto.
      Brat ma kręćka na punkcie ciast i ciągnie mnie w tym kierunku.
    • orientman Re: Wątek kuchenno-kulinarny 13.01.04, 11:42
      Mniam! Uwielbiam gotowac. Moja kuchnia to mieszanka paru kuchni. Lubie eksperymentowac i
      uzywac wielu przypraw. Po niektore to jezdze nawet do Warszawy specjalnie, bo w Lodzi ich nie ma
      albo sa kiepskiej jakosci.
      Lubie gotowac i sprawia mi przyjemnosc jak ludzie ze smakiem palaszuja moje wytwory ;)
      Pozdrawiam i zycze samych dobrych potraw i odkrywczych przepisow!
    • kropka Re: kuchnia Neli Rubinstein 13.01.04, 13:57
      polecam książkę kucharską Neli Rubinstein. Pyszności!
      Przepisy mają tę zaletę, że:
      - nie są pracochłonne, bo p.Nela nie miała za dużo czasu na babranie się w
      kuchni
      - są napisane po ludzku, czyli "2 łyżeczki mąki", a nie 10 dkg mąki
      - od razu po tytule wiadomo, czy potrawa jest "wytworna" czy codzienna. Są
      przepisy na "kolację przed teatrem", "obiad dla przyjaciół", czy "wytworną
      przekąskę"
      W ogóle książka cudna, pachnąca pysznościami i wielkim światem, a przpisy
      proste, jak budowa cepa.
      Polecam gorąco :-)
    • tulka Re: Wątek kuchenno-kulinarny 13.01.04, 15:10
      Ech, szczęśliwi ci faceci... Mogą sobie wybrać jedną ulubioną czynność "domową"
      i w niej się realizować, podnosząc ją czasem niemal do rangi sztuki, podczas
      gdy ich "matki, żony i kochanki" odwalają czarną robotę. Dziwne, że panowie
      jakoś rzadko przejawiają zamiłowanie do mycia garów, niechętnie również
      realizują się artystycznie podczas mycia wanny ;-)
      No, powyzłośliwiałam się trochę i wracam do gotowania. Owszem, lubię -
      właściwie jest to jeden z nielicznych domowych obowiązków, który sprawia mi
      przyjemność (a jakoś od żadnego nie można się wykręcić...) Na co dzień z braku
      czasu nie mogę w pełni rozwinąć skrzydeł, ale na szczęście można gotować na
      szybko, a mimo to smacznie i nie monotonnie.
      Bardzo lubię kuchnię włoską i często robię różniste makarony, korzystając z
      przepisów albo kombinując po swojemu. Do moich specjalnosci mogłabym też
      zaliczyć zupę-gulasz i chili con carne (wariacje na tematy meksykańskie),
      czasem eksperymentuję z chińszczyzną. Lubię też robic sałatki. Ciasta piekę
      rzadko, ale niezłe :-)
      No, kończę, bo trzeba obiad robić :-)

      • orientman Re: Wątek kuchenno-kulinarny 13.01.04, 16:50
        tulka napisała:

        > Ech, szczęśliwi ci faceci... Mogą sobie wybrać jedną ulubioną czynność "domową"
        >
        > i w niej się realizować, podnosząc ją czasem niemal do rangi sztuki, podczas
        > gdy ich "matki, żony i kochanki" odwalają czarną robotę. Dziwne, że panowie
        > jakoś rzadko przejawiają zamiłowanie do mycia garów,

        O ja przepraszam! Zmywam i smieci wynosze! Do tego odkurzam i pranie robie czasami. Co
        jeszcze mam robic?

        > No, kończę, bo trzeba obiad robić :-)
        >
        U mnie drob :)
        • uerbe Re: Wątek kuchenno-kulinarny + [OT] 13.01.04, 17:22
          orientman napisał:

          > Co jeszcze mam robic?

          Ja lubię prasować... taka mantra ;-)
        • tulka Re: Wątek kuchenno-kulinarny 14.01.04, 09:30
          orientman napisał:

          > O ja przepraszam! Zmywam i smieci wynosze! Do tego odkurzam i pranie robie
          czas
          > ami. Co
          > jeszcze mam robic?

          No widzisz, a tu jakaś złośliwa baba się czepia ;-)

          Pozdrawiam :-)
    • al-ki Re: Wątek kuchenno-kulinarny 13.01.04, 16:43

      Haha. Jako uczeń ostatniej klasy Technikum Gastronomicznego, coś niecoś umiem
      ugotować. I bardzo to lubię. Wiele satysfakcji sprawia mi siedzenie przy garach,
      a później delektowanie się stworzonym dziełem :) Moja przyszła żona nie będzie
      miała raczej problemu postaci, że ja zrobię obiad i cały wokół niego bałagan, a
      ona to posprząta. U mnie na stanowisku pracy zawsze jest porządek, choć może w
      to trudno uwierzyć.
      Nigdy nie myślałem na temat, co jest moją specjalnością - raczej nie patrzę na
      to z tej strony. Marzeniem jest robić wszystko dobrze, a nie jedną fenomenalnie
      i resztę do bani...tak mi się przynajmniej wydaje.
      Uważam, że jestem raczej dobrym kucharzem, jak bym miał się ocenić w swojej
      kategorii wiekowej i stanąć do rywalizaji z innymi "kucharzami" z mojej szkoły,
      to chyba niewielu miałbym przed sobą. Ale w jakimś normalnym gotowaniu. Bo
      nienawidzę bawić się w wyszukane dania np. kurczak w maladze czy pstrąg
      faszerowany. Nienawidzę, nie znaczy, że robię to źle, ale nie lubię.

      :)))

      I dekoracja - tego nigdy się nie nauczę, nie mam talentu :/
      Ale generalnie lubię gotować. W końcu na 90% mój przyszły zawód :)
    • ka-ko Re: Wątek kuchenno-kulinarny 14.01.04, 09:18
      Czytam i nie wierzę... Jestem pełna podziwu!!! Panowie, gdzie was znaleźć?! ;-)
      Ja bardzo lubię gotować, i uważam że robię to dobrze (sądząc po życzeniach
      moich przyjaciół na kolejne nasze spotkanko...). Ale nieistotne... Istotne
      jest to, jak rozwiązać pewien problem... Otóż, poinformujcie mnie proszę, jak
      zachęcić faceta do gotowania?! Tak aby się nie zniechecił...
      Liczę na Was!!!
      • yaa Re: Wątek kuchenno-kulinarny 15.01.04, 09:17
        Dać mu do ugotowania coś łatwego ale niecodziennego. (nie ziemniaki z wody ale
        też nie dorsza po nelsońsku). I CHWALIĆ CHWALIĆ I CHWALIĆ !!! To najważniejsze.
        Powinien się zachęcić. Jak yaa usłyszałem od mojej ukochanej żony, że gotuję
        lepiej niż ona, wyrosły mi skrzydła na których pofrunąłem do kuchni. ;-))
        Pozdrawiam
        Yaa
        • ka-ko Re: Wątek kuchenno-kulinarny 15.01.04, 11:35
          Dziekuję za radę! Zastosuję się ,choć niepokoi mnie jeden fakt... Mój mąż
          niedawno miał urlop, więc siedział w domu i się nudził... Sam sie zaoferował,
          że zrobi obiad. I zrobił...nawet było ok, ale nie ruszył żadnej z przypraw
          które stoją na bufecie... a trochę ich tam stoi... Użył soli, pieprzu i
          czosnku... ja nie oparłabym sie pokusie poeksperymentowania... jego to nie
          kręci... ale oczywiscie chwaliłam... miałam ogromną zgagę, ale chwaliłam...
          I byłam z niego dumna, bo w dodatku wszystko posprzątał!
          Pozdrawiam
          • yaa Re: Wątek kuchenno-kulinarny 15.01.04, 12:07
            No czyli nie jest oporny jeśli chodzi o kuchnię. A poeksperymentować w sumie
            każdy facet lubi...także w kuchni ;-))
            Trzeba go tylko odpowiednio zachęcić, ale to przecież kobiety robią
            najlepiej...
            Pozdrawiam
            Yaa
            • ka-ko Re: Wątek kuchenno-kulinarny 15.01.04, 12:54
              w kuchni, mówisz... no, dobrze, spróbuję go zachęcić... dziś wieczór...
              do zrobienia kolacji, oczywiście! ;-)))
              Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka