Dodaj do ulubionych

Dylemat prezentowy

18.12.09, 22:35
Mam taki dylemat, że aż muszę się na forum wywewnętrznić, bo mnie
przerosło...

Otóż potrzebuję prezentu dla kobiety, którą lubię i jestem jej za
coś wdzięczna.

Kobieta dojrzała, inteligentna i ogólnie za trendami podązajaca.

Nie, nie może to być ksiązka :)

Czy ktos ma jakikolwiek pomysł na coś inspirującego, bo po prostu
wena mi zdechła ;/
Obserwuj wątek
    • przyslowie Re: Dylemat prezentowy 18.12.09, 22:45
      Prezenty przeważnie bywają problemem.

      Ja staram się dobierać prezenty pod daną osobę tzn. pod moją
      znajomość zainteresowań danej osoby.

      Jeśli nie książka, to płyta z ulubioną muzyką to prezent najbardziej
      bezpieczny.
      • iluminacja256 Re: Dylemat prezentowy 18.12.09, 22:51
        Bo widzisz są takie osoby, którym b.niebezpiecznie kupowac ksiązki i
        płyty, bo potem sie okazuje, ze one juz to mają albo
        słuchały /czytały. To w mojej kategoryzacji najbardziej trudne
        osobniki prezentowe, a pytać nie chce, bo co to za niespodzianka
        wtedy. Ech, life.
    • aaa202 Krem na wory pod oczami. 19.12.09, 18:15
      Skoro taka oczytana, to i wory pewno ma niczym Jerzy Trela. Im
      większe wory, tym więcej kremu na nie potrzeba. Każda ilość kremu na
      wory zejdzie.

      Wizytownik?
    • brite Re: Dylemat prezentowy 19.12.09, 19:51
      Może jaką rudą wódę na myszach?
      • przyslowie Re: Dylemat prezentowy 19.12.09, 19:56
        Co? Ruda nalewka na myszach a nie na wiewiórach?
        • przyslowie Re: Dylemat prezentowy 19.12.09, 20:06
          Ja zaczęłam sięgać prezenty z najniższej półki sklepowej, a więc coś
          z Felliniego, coś z Wajdy, bo na najwyższej półce była "Wojna polsko-
          ruska".
          Na najniższej półce można znaleźć też niezłe pudełko-box z filmami
          Antonioniego (pomysłowo wydane) za 450 zł albo box niezłych też
          filmów Melvilla za 170 zł (chyba) lub Godarda.
          Kupiłam box z Divertimento Starszych Panów.
          • iluminacja256 Re: Dylemat prezentowy 19.12.09, 20:19
            A to coś kojarzę, pokazywali na TV Kultura ostatnio, ze tudno wpasc
            na to, gdzie w tym boxie w ogóle są płyty, tak oryginalnie
            zapakowane to cudo. No, ale ja w takie kwoty nie zamierzam uderzać
            raczej :)
            Coś mi się widzi, ze wygra wariant typowy - marsz w miasto i
            czekanie aż mnie coś olśni. Chociaż przy -12 to raczej nie zamierzam
            długo szukać.
            • przyslowie Re: Dylemat prezentowy 19.12.09, 20:53
              Iluminacjo, widzę, że jesteś ze wszystkim na bieżąco.
              Wiesz, na czym polegają zagadki z Antonionim.

              Nie przejmuj się, gdy szuka się prezentów, to robi się wręcz gorąco.
              Dzisiaj penetrowałam Empik w Manu. Tam większy wybór, ale Felliniego
              luzem nie spotkałam. Był za to Antonioni, Melville, Wajda do wyboru
              i jaki taki wybór Teatru TV.
              Felliniego zdobyłam, wyoczyłam na Nowościach w Empiku w Galerii
              Łódzkiej.
              W tygodniu i w dzień jest więcej luzu.
              Z książek mogę zaproponować np. Historię mody... od zarania dziejów
              do ....współczesności (nie pamiętam dokładnie),lub coś z Umberto Eco.
              Ja z reguły nie sięgam po największe hiciory wydawnicze, żeby przez
              przypadek nie zdublować obdarowywanemu prezentu.
              Rozglądam się za rzeczami gdzieś z boku.
            • przyslowie Re: Dylemat prezentowy 19.12.09, 20:59
              Tak przy okazji, wczoraj w dzień zrobiłam sobie godzinny spacer po
              Piotrkowskiej od Pl. Wolności, ale nie w celach zakupowych.
            • aaa202 Nie wiadomo, kim ta osoba jest dla Ciebie. 19.12.09, 22:30
              Bez tej wiedzy nie da się doradzić.

              Gdybym to była ja, to ten słownik (ten, co byś wiedziała, gdybym to
              była ja) byłby git. Albo najpojemniejszy dostępny na rynku pendrajw.
              Albo słuchawki, bo te mi sparciały. Albo rękawice, rozmiar 7,5. Krem
              na wory też nie jest od czapy, może kiedyś postanowię się oczytać.

              Ech, byłam świadkiem, jak doktorantka usiłowała wręczyć swojej
              promotorce jedwabny garnitur. Żenada dekady. Promotorka nie
              przyjęła, co oczywiste.

              Czasem najlepszy jest mocny uścisk dłoni i parę szczerych słów.
              Jestem zwolenniczką takich rozwiązań. Jakoś dziwnie pamiętam te
              uściski, a tych stosów wypieprzonych gratów nie.
              • iluminacja256 Re: Nie wiadomo, kim ta osoba jest dla Ciebie. 19.12.09, 23:12
                >Ech, byłam świadkiem, jak doktorantka usiłowała wręczyć swojej
                > promotorce jedwabny garnitur.

                Heh, męski?
                Nie wiem dlaczego, ale do ideału głupoty tego pomysłu brakuje mi
                tego, zeby ten granitur był męski :)

                Ale nie przejmujcie sie mna - coś odpowiedniego znajdę:)
                • aaa202 Ja się przejmuję, 19.12.09, 23:21
                  bo mam nadzieję, że ktoś się przejmie moim pytaniem o kurs tańca
                  brzucha;)

                  Garnitur był żeński. Bardzo zacny łach. Bardzo w stylu pani
                  promotorki. Bardzo duży niesmak.
                  • przyslowie Re: Ja się przejmuję, 19.12.09, 23:31
                    Garnitur w stylu Marleny Dietrich?
                    Ale mimo wszystko to jakich teraz naukowców mamy?
                    Kultura coraz bardziej nam malacieje.

                    W mojej podstawówie to na koniec roku Komitet Rodzicielski kupował w
                    prezencie... biustonosze na życzenie. Dzieciaki pod nosem się
                    podśmiewały.
                    • przyslowie Re: Ja się przejmuję, 19.12.09, 23:31
                      Pani wychowawczyni.... dopowiadam.
                    • aaa202 Naukowców mamy takich 19.12.09, 23:37
                      na jakich nas stać. Zmalaciałych. Jeśli roczny budżet na badania w
                      jednostce zatrudniającej 50 osób z tytułem co najmniej doktora
                      wynosi 32 tysiące, to z czym do ludzi? Popłakać się można, w
                      najtańszą srajtaśmę wysmarkać i do domu pójść, kartofle obierać.

                      Dobry biustonosz nie jest zły, ale nie wiem, czy Komitet
                      Rodzicielski zdoła wcelować w rozmiar;)
                • przyslowie Re: Nie wiadomo, kim ta osoba jest dla Ciebie. 19.12.09, 23:36
                  Tak myślę, Iluminacjo, że tej osobie to boxu Magdy Umer nie
                  kupiłabym, tak samo jak nie kupiłabym śpiewanego Gajcego, bo to nie
                  jest raczej dla dojrzałej osoby (cena ok. 42-43 zł, ale chyba 2CD),
                  choć sama jestem tego Gajcego ciekawa.
                  Ale na portalu Empiku można chyba płyty odsłuchiwać. Wydaje mi się,
                  że kiedyś było to możliwe.
                  • przyslowie Re: Nie wiadomo, kim ta osoba jest dla Ciebie. 20.12.09, 10:32
                    Chcę jeszcze na jedną rzecz zwrócić uwagę.
                    W sklepie przy Piotrk. 123 kupiłam komuś kalendarz za 14 zł, a ten
                    sam kalendarz w Empiku spotkałam za 23 zł.
                    Z tymi cenami bywa różnie. Trudno wyczuć, gdzie może być taniej.
                    • iluminacja256 Re: Nie wiadomo, kim ta osoba jest dla Ciebie. 20.12.09, 10:52
                      Jak ktoś kupuje ksiazki to Matras ma teraz -25% na ksiązki zamówione
                      na stronie, a odebrane w ich sklepie - zawsze jakaś tam promocja.

                      A co do staników nauczycielskich to calkiem niedawno Wyborcza
                      grzmiała jak to na Sląsku chyba nauczyciele po godzinach pracują w
                      Tesco, zeby chyba na ten stanik mieć...Hmmm...podejrzewam, ze
                      garniturem damskim by nie pogardzili:)

                      • przyslowie Re: Nie wiadomo, kim ta osoba jest dla Ciebie. 21.12.09, 20:10
                        Na zamówienia internetowe jest już za późno. Nie da się.

                        Możesz kupić film "Potęga sztuki: Caravaggio/Bernini", ale w Empiku
                        chyba nie dostaniesz, a prędzej w Literze, Serissimie.
                        Dzisiaj dowiedziałam się o tym tytule, ale nic więcej o nim nie wiem.
                  • iluminacja256 Gajcy 20.12.09, 11:01
                    Chodzi Ci moze o to? Tutaj mozesz posłuchac kawalków

                    merlin.pl/Gajcy_Galapagos-Music/browse/product/4,682006.html

                    Jak ciekawi cie spiewany Gajcy to moze rozejrzysz się jeszcze z a
                    czymś bardziej odjechanym - np. Lao Che? Swoja drogą to moze to Lao
                    Che nie jest głupim pomysłem i dla mnie?
                    Gusła . Tylko , ze to juz ma kilka lat.
                    • nett1980 Re: Gajcy 20.12.09, 12:53
                      Ktora plyta LaoChe? Ta o powstaniu, czy ta troche pozniejsza? Jest
                      to raczej prezent dla ludzi do lat 40.
                      Dla kumpeli, ktora buduje dom i narzekala latem, ze z powodow
                      oszczednosciowych kupuje tanie kosmetyki do makijazu, kupilam
                      blyszczyk i tusz do rzes, dobrej firmy plus ksiazke Duninowej :)
                      Tyle, ze znamy sie jak lyse konie i wystarczylo dobrze strzyc uszami.
                    • przyslowie Re: Gajcy 20.12.09, 15:05
                      Dzięki za podpowiedzi, ale jeśli chodzi o Gajcego i innych poetów
                      powstania to miałam na myśli bardziej siebie samą.
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Dylemat prezentowy IP: *.warszawa.mm.pl 20.12.09, 14:46
      Nie kupuję prezentów, jak nie mam weny. Po prostu.
    • miejskie_narty Re: Dylemat prezentowy 20.12.09, 14:50
      Nie ma takich ludzi, co czytają wszystko, co warte czytania:-)

      No, ale rozumiem, że jak już ta dojrzała i inteligentna kobieta jest na tyle na czasie, że wszystkie nowinki ma w obczajone, to rzeczywiście może nie watro ryzykować czegoś nawet niszowego.

      Może kluczem doboru powinno być właśnie to, że jako dojrzała i inteligentna nie będzie miała (jeszcze) czegoś niedojrzałego i niekoniecznie super mądrego. Więc może kup jej dobre czytadło (może być z górnej półki) :-) Jakiegoś Nicka Hornby'ego, nową Sarę Waters czy co tam akurat w Empiku na półce z nowościami wyłożą:-)

      No bo przecież jeśli ta kobieta jest dojrzała i inteligenta, to doceni trafność wyboru: raz że sama przecież sobie czytadła nie kupi, dwa że box z Antoninim nie będzie kurzu na półce zbierał, a trzy wreszcie, że zyskasz w jej oczach uznanie jako osoba odważna, rezolutna i inteligentna zarazem.:-)
      • przyslowie Re: Dylemat prezentowy 20.12.09, 15:13
        Ja mam znacznie gorszy dylemat od prezentowego, bo gdy już te
        prezenty kupuję, to przy okazji zaraz muszę też coś dla siebie
        kupić, bo pokusy silniejsze są ode mnie. I grudzień pogrąża mnie
        finansowo.
        Niektóre upatrzone przy tym pokusy realizuję po świętach, bo nie
        wiadomo, czy nie przypadną mi w prezencie.

        Oferta w Empiku jest bogata: dla każdego znajdzie się coś miłego.
        Czego tam nie ma: od "Przeminęło z wiatrem" i "Casablancą" po
        polskie Woodstocki.
        • miejskie_narty Re: Dylemat prezentowy 20.12.09, 15:54
          Dla siebie, to chyba rzeczywiście lepiej wstrzymać się do stycznia, bo po prostu będzie taniej:-)

          Teraz wbrew pozorom ładowanym nam w głowy przez działy marketingu, jest raczej drożej. Ostatnio miałem zadanie polegające na wybraniu kamery cyfrowej dla kogoś na prezent. Wnioski są mało zaskakujące:
          - gorsze wypiera lepsze
          - droższe wypiera tańsze

          a dzieje się tak pod hasłem "nowsze wypiera starsze", które ma sugerować, że nowsze jest lepsze i tańsze. I tutaj styczeń niewiele zmieni, może tylko to, że dzisiejsze "nowinki" będą "starociami" i przez to trochę się je przeceni.


          • przyslowie Re: Dylemat prezentowy 20.12.09, 16:24
            Nie wiem, bo jeśli chodzi o fotosprzęt, to ja nie obserwuję żadnych
            prawie obniżek.
            Swoją cyfrolustrzankę kupiłam w internecie dwa lata temu (we
            wrześniu zresztą, gdy w grudniu ta firma padła i wystawiła iluś
            klientów do wiatru) i widzę, że od tego czasu sklepowe ceny na nią
            wcale nie spadły.
            Moja koleżanka z pracy to z internetu (nawet nie z domów wysyłkowych)
            kupuje sobie nawet ciuchy.
            Ostatnio dla mnie i drugiej kol. zakupiła w ten sposób trzypiętrowy
            gar do gotowania obiadu na parze.
    • lew_konia Re: Dylemat prezentowy 20.12.09, 15:17
      To jako żywo o mnie : D <<Kobieta dojrzała, inteligentna i ogólnie
      za trendami podązajaca.>>

      Ja polecam herbacianą filiżankę dobrej klasy - albo Sorau (na
      allegro są zestawy śniadaniowe)albo banalny Rosenthal - w Manufie
      lub co lepiej na Moniuszki.
      • aaa202 Jeślli filiżanka to sześć. 20.12.09, 15:31
        I srebrne łyżeczki.

        Nic tak damy nie zdoła wku.rwić jak niekompletna zastawa.
        • lew_konia A ja zbieram po jednej... 20.12.09, 15:39
          ... jeśli to stara zastawa - jak Sorau (fabryka całkowicie
          zniszczona w wyniku działań wojennych, Sowieci wytłukli dla zabawy
          resztki w ocalałych magazynach) to przepięknie wygląda jeden fason
          ale z różnych zdobieniach na stole.
          Pewna śp. Hrabina z Podkowy Leśnej podawała herbatkę w filiżankach
          Kuzniecowa, każda była inna - i dzięki temu rodził się wdzięczny
          temat do rozmowy przy herbatce.
          Idealnym rozwiązaniem jest Biała Maria Rosenthala - klasyka, która
          wszystkim się podoba; można kupować po jednej sztuce i przy kolejnej
          okazji nie ma problemu z wyborem prezentu :)
          Moja mama uzbierała już w ten sposób cały serwis.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka