Gość: szczegół IP: 217.8.186.* 04.02.04, 11:31 AD Komunikacji: Wstawić silnik Golfa do Wartburga i w drogę! Ale to już było... Czas na sensowniejsze projekty i takież wydawanie pieniążków, nawet tych darowanych. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mamadoo Gdzie modernizują stare tramwaje IP: 212.64.92.* 04.02.04, 13:44 To dość częsta praktyka:modernizacja taboru po mniej więcej dwudziestoletniej eksploatacji. Przykładów miast w których tak postąpiono jest wiele: Brno Cottbus Berlin Bazylea Chemnitz Brandenburg Tallin Dresden Lepizig Rostock Mannheim Zuerich Norrkoeping belgijska sieć De Lijn Amsterdam Utrecht Budapeszt Modernizacje tramwajów w powyższych miastach przeprowadzono rozmaicie: od wymiany apartury elektrycznej aż wstawianie niskopodłogowych sekcji. Zanim zabierzesz głos i skrtykujesz czyjś plan, rozejrzyj się po świecie Odpowiedz Link Zgłoś
michal.ch Re: Gdzie modernizują stare tramwaje 04.02.04, 14:07 Modernizacja taboru to dobry sposób na przedłużenie żywotności wagonów i poprawę parametrów ekonomicznych (np. zużycie prądu itp.). Niestety inwestowanie grubych pieniędzy we wszystkie wagony klasy 805N nie jest chyba najtrafniejszym pomysłem. Po wielu latach eksploatacji okazuje się, że nie jest to akurat najlepszy model. Delikatna konstrukcja, mała odporność w przypadku zderzenia, skłonność do wężykowania (tam gdzie jeżdżą te wagony tory są powyginane, czego nie było aż w takich rozmiarach w przypadku linii podmiejskich gdzie do niedawna jeździły tylko stare przegubowce) to podstawowe zarzuty wobec tych wagonów. Naturalnie 805Na nie mają samych wad. Ale lepiej zainwestować pieniądze w zakup nowego taboru, ewentualnie z domieszką używanych wozów klasy GT6 z Niemiec, które nawet bez modernizacji są technicznie lepsze od rodzimych pojazdów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łażej Re: Gdzie modernizują stare tramwaje IP: *.retsat1.com.pl 04.02.04, 14:32 Znacznie lepiej by było gdyby zamiast na modernizację wagonów, pieniądze przeznaczyć na modernizację torowisk. Po równiutkim torowisku nawet stary, niezmodernizowany wagon pojedzie cicho, gładko i szybko. A po łódkich sinusoidalnych torach każdy tramwaj będzie się wlókł, wśród zgrzytów, trzasków, wstrząsów i kolebań. Modernizujmy tory a nie to co po nich jeździ. Odpowiedz Link Zgłoś
michal.ch Re: Gdzie modernizują stare tramwaje 04.02.04, 14:38 Modernizacja torów to podstawa! I na tym trzeba się skupić. Tylko coś trzeba zrobić z tymi wagonami, żeby tak nie latały po torach, bo tego to nawet najnowocześniejsze torowisko nie wytrzyma. Czasami jak się 805Na rozpędzi, to ma się wrażenie, że tył chce wyprzedzić przód. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yarro 805Na a sinusoidalnosc torów :P 04.02.04, 14:46 MOJA HIPOTEZA - nie podparta niczym, tylko moim pomyslem :) Sinusoidalność torowisk powodują wagony 805Na, a dokłądniej konstrukcja ich napędu - tzn. po dwa wózki w wagonie. Taki wagon gdy wpadnie w drgania to na zmianę kręci nosem i ogonem - wniosek przedni i tylni wozek trzepocą na przemiaw s obioe strony, a jak mamy dwa wagony to już sami wiecie :) Długotwałe takie działanie powoduje wykrzywianie się torów w powyższy sposób :) WNiosek? 805Na to pomyłka, ślepa uliczka w rozwoju projektu... :) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mch Re: 805Na a sinusoidalnosc torów :P IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.02.04, 15:37 Blisko, ale niezupełnie. Stare przeguby mają aż trzy dwuosiowe wózki skrętne i tak nie krzywią torów. Ale popracuj nad teorią, może do czegoś dojdziesz. Choć ja zawsze twierdziłem, że nikt nie nadąży za polską myślą techniczną (zerżniętą od sąsiadów i lekko poprawioną przez rodzimych inżynierów tak, że chodzi gorzej niż oryginał). :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamadoo Re: Gdzie modernizują stare tramwaje IP: 212.64.92.* 04.02.04, 14:38 Masz rację 805Na (czyli najpopularniejszy typ tramwaju w Łodzi) nie jest za bardzo udany. Jednak w tym przypadku raczej chodzi o tworzenie projektu pod zadany temat a nie szukanie taboru lepszego pod względem technicznym gdyż to chyba już się w tym temacie nie mieści. A czy są jeszcze jakieś źródła niemieckich tramwajów GT6 lub GT8 pasujacych do naszych torów? Ja też żałuję że w Łodzi nie ma ich tak wiele. Przykład Krakowa, w którym jest ich dużo wywarł na mnie bardzo pozytywne wrążenie. Wagony z Norymbergi i z Wiednia mimo,że starsze od konstalowskich produktów, są zdecydowanie wygodniejsze.Niestety nie wiem jak się sparwdzają w eksploatacji,czytałem jednak pewien artykuł z którego wynikało że starsze niemieckie tramwaje są mniej zawodne i bardziej ekonomiczne od młodzszych polskich serii 105/805Na. Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: Gdzie modernizują stare tramwaje 04.02.04, 14:48 > starsze niemieckie tramwaje są mniej zawodne i bardziej ekonomiczne od > młodzszych polskich serii 105/805Na. -- Tak właśnie jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamadoo Re: Gdzie modernizują stare tramwaje IP: 212.64.92.* 04.02.04, 15:15 Ja wiem,że byłoby wspaniale gdyby wyremontowano wszystkie tory,kupiono furę używanego taboru z Niemiec i do do tego paręnascie Cityrunnerów. Nie znamy dokładnych wymagań projektu, więc zastanawianie się w tym przypadku co jest lepsze jest trochę nie na miejscu. Wymogiem projektu były korzyści dla całego regionu. Podjerzewam,że oszczędzanie energii przynosi korzyść całemu regionowi niż prostowanie krzywych torów. Ale nic nie jest stracone można zawsze napisać jeszcze jeden projekt albo przeznaczyć zaoszczędzone pieniądze(mniejsze zużycie energii) na inny cel. Odpowiedz Link Zgłoś
krzyskup Re: Gdzie modernizują stare tramwaje 05.02.04, 17:17 Gość portalu: mamadoo napisał(a): > Wagony z > Norymbergi i z Wiednia mimo,że starsze od konstalowskich produktów, są > zdecydowanie wygodniejsze. Nasz łódzki GT6 nr 42 jest starszy od naszych historycznych eNek o jakieś dwa lata :) A przepaść techniczna.... Panie! Rozmawiałem z motorowym na ten temat. zresztą wystarczy zajrzeć do środka. No i to, co mi najbardziej zaimponowało - hamulce tarczowe, które automatycznie zaciskają się przy otwarciu drzwi... Wiem, ze dzisiaj to normalka (805Na mają ten patent), ale w czasach panowania eNek... Motorowy z zachodu, który zobaczyłby w tamtych czasach nasz tabor odniósłby chyba wrażenie, że przeniósł się w czasie :) Pozdrawiam, Krzyskup Odpowiedz Link Zgłoś
slawek_9000 Re: Gdzie modernizują stare tramwaje 06.02.04, 14:08 ludziska, przecież to jakaś paranoja. Powinno sie z hukiem wyrzucić cały ten tramwajowy syf z Łodzi razem z szynami, i wprowadzić normalną komunikację autobusową. Istnieje przynajmniej 10 argumentów przeciwko tramwajom, i tylko jeden za (lepsze zachowanie podczas gołoledzi- czyli w naszych warunkach jakieś 4 dni w roku). Tramwaje są beee, gdyż : 1. są nieekonomiczne - wymagają drogich inwestycji w torowiska, zaś oszczednosć na rozdzaju paliwa praktycznie przestała już występować w epoce nowych diesli 2. są niebezpieczne i łatwo blokują ruch uliczny 3. są niszczycielskie - niszczą asfalt przy szynach, powodują silne drgania starych kamienic, prądy błądzące niszczą podziemne metalowe urządzenia (np. instalacje wodne i dawniej gazowe- BTW gazownia łodzka musiała wymieniać żeliwne rury gazowe na plastikowe własnie z powodu tramwajowych zniszczeń) 4. są obleśnie hałaśliwe 5. są absolutnie niemobilne w razie najmniejszej choćby awarii- sam fakt że do awarii tramwajów wysyła się autobusy dla przewozu pasażerów, to głupota, 6. tory tramwajowe znakomicie blokują i utrudniają wszelkie remonty instalacji podziemnych ,inwestycje w remonty dróg itp. 7. torowiska zabierają miejsce , o które w Łodzi nie jest łatwo. Sieci bardzo utrudniają np. prowadzenie akcji ratowniczych straży pożarnej ( sam widziałem, na kilińskiego pożar kamienicy- nie można było drabiny rozsunąc ze względu na sieci tramwajowe) Tramwaje to przeżytek z XIX wieku, kiedy ulice były brukowane, a na początku XXwieku autobusy nie zabierały wiecej niż 25 pasażerów, przy obecnych możliwościach autobusów to zupełny anachronizm, do tego znacznie kosztowniejszy niz autobusy. Jako mieszkańcy powinnismy być zainteresowanie zwiększaniem wygody miasta, a nie jesgo zmniejszaniem. tramwajom w mieście mówię stanowcze nie. Ewentualnie, takie linie między osiedlami to mogę zrozumieć ze mają jakiś sens. Czy nawet trolejbusy, ale nie te diabelskie szynowce. No i kierowcy autobusów bywają uprzejmi dla innych kierowców, a motorniczowie to złośliwce przeważnie w swoich krążownikach. Odpowiedz Link Zgłoś
mamadoo w miastach bez tramwaji też są korki.... 08.02.04, 23:34 slawek_9000 napisał: > ludziska, przecież to jakaś paranoja. Powinno sie z hukiem wyrzucić cały ten > tramwajowy syf z Łodzi razem z szynami, i wprowadzić normalną komunikację > autobusową. Istnieje przynajmniej 10 argumentów przeciwko tramwajom, i tylko > jeden za (lepsze zachowanie podczas gołoledzi- czyli w naszych warunkach jakieś > > 4 dni w roku). Tramwaje są beee, gdyż : > 1. są nieekonomiczne - wymagają drogich inwestycji w torowiska, zaś oszczednosć > > na rozdzaju paliwa praktycznie przestała już występować w epoce nowych diesli > 2. są niebezpieczne i łatwo blokują ruch uliczny > 3. są niszczycielskie - niszczą asfalt przy szynach, powodują silne drgania > starych kamienic, prądy błądzące niszczą podziemne metalowe urządzenia (np. > instalacje wodne i dawniej gazowe- BTW gazownia łodzka musiała wymieniać > żeliwne rury gazowe na plastikowe własnie z powodu tramwajowych zniszczeń) > 4. są obleśnie hałaśliwe > 5. są absolutnie niemobilne w razie najmniejszej choćby awarii- sam fakt że do > awarii tramwajów wysyła się autobusy dla przewozu pasażerów, to głupota, > 6. tory tramwajowe znakomicie blokują i utrudniają wszelkie remonty instalacji > podziemnych ,inwestycje w remonty dróg itp. > 7. torowiska zabierają miejsce , o które w Łodzi nie jest łatwo. Sieci bardzo > utrudniają np. prowadzenie akcji ratowniczych straży pożarnej ( sam widziałem, > na kilińskiego pożar kamienicy- nie można było drabiny rozsunąc ze względu na > sieci tramwajowe) > > Tramwaje to przeżytek z XIX wieku, kiedy ulice były brukowane, a na początku > XXwieku autobusy nie zabierały wiecej niż 25 pasażerów, przy obecnych > możliwościach autobusów to zupełny anachronizm, do tego znacznie kosztowniejszy > > niz autobusy. > Jako mieszkańcy powinnismy być zainteresowanie zwiększaniem wygody miasta, a > nie jesgo zmniejszaniem. tramwajom w mieście mówię stanowcze nie. Ewentualnie, > takie linie między osiedlami to mogę zrozumieć ze mają jakiś sens. Czy nawet > trolejbusy, ale nie te diabelskie szynowce. No i kierowcy autobusów bywają > uprzejmi dla innych kierowców, a motorniczowie to złośliwce przeważnie w swoich > > krążownikach. Bardzo ciekawe i nowatorskie podejście do tematu masowego transportu miejskiego. Zastanawiam się czy autor nie jest spóźniony o jakieś 30 lat. Wypowiedź sprawia wrażenie żywcem przeniesionej z czasów przed kryzysem paliwowym, kiedy jeszcze wierzono że można zaspokoić każdą potrzebę transportową w mieście. Ciekawe czy w ogóle nalezy polemizować z takimi wypowiedziami, czy też należy je zupełnie zignorować? Odpowiedz Link Zgłoś
slawek_9000 Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... 09.02.04, 22:19 mamadoo napisał: > Bardzo ciekawe i nowatorskie podejście do tematu masowego transportu > miejskiego. Zastanawiam się czy autor nie jest spóźniony o jakieś 30 lat. > Wypowiedź sprawia wrażenie żywcem przeniesionej z czasów przed kryzysem > paliwowym, kiedy jeszcze wierzono że można zaspokoić każdą potrzebę > transportową w mieście. > Ciekawe czy w ogóle nalezy polemizować z takimi wypowiedziami, czy też należy > je zupełnie zignorować? oczywiście, to co tutaj sobie piszemy nie ma najmniejszego znaczenia , bo i tak nikt tego nie czyta, ale wytłumacz mi jedną rzecz : dlaczego uważasz że komunikacji tramwajowej nie dotyka problem "kryzysu paliwowego" ,(który może czekać nas za 30 lub 130 lat). Jestem przerażony naiwnością ludzi, którzy wierzą że energia elektryczna jest darmo a tramwaje napędzić można przy pomocy kilku bateryjek. Przecież do zasilania trakcji tramwajowej potrzebna jest cała sieć energetyczna, wymagająca częstej konserwacji i napraw. Jest to dużo bardziej złożony układ niż np. to co dochodzi do mieszkań, gdyż działa to to na prąd stały którego nie można przesyłać na większe odległości. Nadto, dostawcą prądu jest zawsze monopolista który w razie np. finansowych kłopotów MPK ( a nie są to sytuacje fantastyczne, bo bywały takowe) może odciąć dopłw energii, a paliwo typu ON można kupować u dowolnego dostawcy. Zresztą, nie jest powiedziane że komunikacja miejska musi pracować na paliwach ropopochodnych- to właśnie byłoby najlepsze pole zastosowania słynnych biopaliw (estrów oleju rzepakowego). nie za bardzo rozumiem zwrot "kiedy wierzono że można było zaspokoić każdą potrzebę transportową". KAŻDEJ to NIGDY się nie zaspokoi potrzeby, niezależnie jaka by nie była. Ale, jeśli chodzi o transport, to komunikacja tramwajowa jest w ścisłym centrum , a takim jest większość miasta od Piłsudskiego do Północnej i od Kopcińskiego do Kościuszki, rozwiązaniem najbardziej zawodnym, najmniej elastycznym, i bodaj czy nie najdroższym, biorąc pod uwagę całość kosztów dla miasta i mieszkańców. Zauważ jedną rzecz: w Polsce istnieją tysiące prywatnych linii autobusowych, utrzymujących się nawet w małych miejscowościach tylko z wpływów za bilety , natomiast nie ma ani jednej niedotowanej linii tramwajowej. MPK dostaje od miasta ( czyli od nas podatników) spore dotacje, i płacimy za to żeby stać w korku za tramwajem, któremu się spalił silnik. O takich rzeczach jak zerwana sieć co urwała głowę kobiecie nie wspomnę bo to może wypadek. Tramwaje to przeżytek, i za kilkanaście lat nie będzie ich w takiej formie jak jest obecnie na pewno ( nie mówię o kolei miejskiej na wydzielonych torowiskach, bo to zupełnie inna sprawa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... IP: *.p.lodz.pl 09.02.04, 22:50 I on to powaznie pisze... Odpowiedz Link Zgłoś
yarro Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... 09.02.04, 23:08 Póki tylko pisze to jest nieszkodliwy... ;] Odpowiedz Link Zgłoś
kuubaa Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... 09.02.04, 23:05 Twoje argumenty są logiczne i przekonywujące. Ciekawe czy znajdą się adwersarze potrafiący przedstawić godne kontrargumenty. Najlepiej w odniesieniu do konkretnych sytuacji, np. ul.Kilińskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... IP: *.p.lodz.pl 09.02.04, 23:24 Gratuluje dobrego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
kuubaa Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... 09.02.04, 23:35 Moje samopoczucie nie ma tu znaczenia. Chodzi mi o spokojne zastanowienie się, jak np. wyglądałaby sytuacja na ul.Kilińskiego gdyby zamiast tramwajów jeździły tam autobusy. Pod względem finansowym, ochrony środowiska, przepustowości i szybkości przemieszczania, wpływu na innych uczestników ruchu, bezpieczeństwa itd. Oczywiście zdaję sobie sprawę z akademickości tych rozważań, bo wiadomo że obecna poprawność polityczna nakazuje gloryfikowanie tramwajów i riksz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... IP: *.p.lodz.pl 09.02.04, 23:41 Jakby wygladala sytuacja? Jesli autobusow byloby tyle samo, co tramwajow, to bylby taki sam korek, jak dzisiaj. Dlaczego mialby nie byc? Byloby za to jeszcze wiecej spalin. To oczywiste, ze ta ulica powinna byc uwolniona od nadmiaru samochodow w pierwszym rzedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kuubaa Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... 10.02.04, 00:05 Gość portalu: flip napisał(a): > Jakby wygladala sytuacja? Jesli autobusow byloby tyle samo, co tramwajow, to > bylby taki sam korek, jak dzisiaj. Dlaczego mialby nie byc? A ja uważam że korek byłby mniejszy lub by go w ogóle nie było. Dlatego, że na jednostkę powierzchni autobusu przegubowego przypada nawet nieco więcej pasażerów niż w tramwaju (bo nie ma bezużytecznego miejsca między wagonami) a jest on szybszy, elastyczniejszy i w znacznie mniejszym stopniu blokuje innych uczestników ruchu. Jest znacznie tańszy, szczególnie po uwzględnieniu torowiska. > Byloby za to > jeszcze wiecej spalin. Chyba mniej? Bo korki by się zmniejszyły. Poza tym akurat w Polsce (za sprawą tych samych ekologów co głosują za tramwajami) prąd wytwarzany jest wraz z bardzo szkodliwymi spalinami. Np. w Bełchatowie czy Koninie, skąd są one przywiewane np. na ul.Kilińskiego. > To oczywiste, ze ta ulica powinna byc uwolniona od > nadmiaru samochodow w pierwszym rzedzie. Gdyby nie było tramwajów, nadmiaru samochodów by nie było, bo ze względu na zwiększoną przepustowość zmieściłoby się ich znacznie więcej niż teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... IP: *.p.lodz.pl 10.02.04, 01:40 > Gdyby nie było tramwajów, nadmiaru samochodów by nie było, bo ze względu na > zwiększoną przepustowość zmieściłoby się ich znacznie więcej niż teraz. Nieprawda. Wystarczy policzyc ile miejsca zajmuje pasazer samochodu, a ile tramwaju, czy autobusu. Samochod w ruchu to jest jakies 2m x 7m = 14 m2 i to sa powiedzmy nawet cztery osoby (co jest rzadkoscia). Ile jest czterech pasazerow czegokolwiek publicznego? Jakies 3-4 m2 srednio (w wersji wygodnej oczywiscie, bo normatyw jest 4 pas. na m2)? Autobus jest krotszy niz 2 x kucyk i mniej pojemny - i to jest powod, dla ktorego rozwija sie tramwaje. A dziur miedzy samochodami to nie ma? Wolne zarty. Wystarczy sie zastanowic. Kwestii spalin od elektrowni w ogole nie bede komentowal, bo - powiedzmy - mi sie nie chce. Powiem tylko, ze na temat wplywu srodkow transportu na srodowisko jest obszerna literatura i chyba najwieksi kolejozercy i automobilofani takich herezji nie glosza powaznie. Odpowiedz Link Zgłoś
slawek_9000 Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... 10.02.04, 20:59 Gość portalu: flip napisał(a): >> Nieprawda. Wystarczy policzyc ile miejsca zajmuje pasazer samochodu, a ile > tramwaju, czy autobusu. Samochod w ruchu to jest jakies 2m x 7m = 14 m2 i to > sa powiedzmy nawet cztery osoby (co jest rzadkoscia). Ile jest czterech > pasazerow czegokolwiek publicznego? Jakies 3-4 m2 srednio (w wersji wygodnej > oczywiscie, bo normatyw jest 4 pas. na m2)? Autobus jest krotszy niz 2 x kucyk > i mniej pojemny - i to jest powod, dla ktorego rozwija sie tramwaje. > te wyliczenia to niepotrzebne, ponadto nie czytałeś chyba uważnie mojej opini- nie mam nic przeciw komunikacji miejskiej czy autobusowej, ale uważam tramwaje za wielkie spustoszenie dla miasta. Najwiekszą zdolność przewozową ma metro, kolej miejska, szybki tramwaj, tramwaj std, autobus, samochód - w kolejności od góry. Ale to teoria, zakładając że każdy z nich wypełniony jest na maksa, co w praktyce nie ma miejsca. > Kwestii spalin od elektrowni w ogole nie bede komentowal, bo - powiedzmy - mi > sie nie chce. Powiem tylko, ze na temat wplywu srodkow transportu na > srodowisko jest obszerna literatura i chyba najwieksi kolejozercy i > automobilofani takich herezji nie glosza powaznie. widzisz, elektrownie węglowe nigdy nie będą w 100% ekologiczne, ponadto dam do przemyślenie jeden fakt. Obecnie wielkie koncerny samochodowe nie pracują w swoich pracach studialnych nad pojazdami zasilanymi akumulatorami , gdyż dokładne wyliczenia pokazały że nie ma tam żadnej ekologii- żeby naładować prądem ogniwa, trzeba wytworzyć go w elektrowniach, i dodając po drodze wszelkie straty na wytwarzanie i przesył itp, wychodzi to mniej więcej to samo (no chyba żeby prąd z elektrowni atomowych brać). Stąd pogląd, że transport tramwajowy jest bardziej ekologiczny jest co najmniej naciągany. Pomijam fakt, że jako zanieczyszczenie w krajach cywilizowanych jest uznawany hałas- a nie wmówisz mi że tramwaj jest cichszy niż cokolwiek innego w mieście.Może założe nowy wątek przeciwko tramwajom w moim mieście i podam na tyle przemyślane argumenty, żeby nie klepać na sucho tylko o jakichś faktach. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.S. "Niedotowan" linia tramwajowa IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 09.02.04, 23:19 > Zauważ jedną rzecz: w Polsce istnieją tysiące prywatnych > linii autobusowych, utrzymujących się nawet w małych miejscowościach tylko z > wpływów za bilety , natomiast nie ma ani jednej niedotowanej linii tramwajowej. I tu sie mylisz! W samej Lodzi jest taka linia, a wlasciwie jej odcinek. J.S. Odpowiedz Link Zgłoś
mamadoo Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... 09.02.04, 23:48 Zauważ jedną rzecz: w Polsce istnieją tysiące prywatnych > linii autobusowych, utrzymujących się nawet w małych miejscowościach tylko z > wpływów za bilety , natomiast nie ma ani jednej niedotowanej linii tramwajowej. Równie ciekawy pomysł jak poprzedni, pewnie wzór przedmówca widzi w krajach byłego ZSRR (Ukraina,Białoruś,Rosja). Marszrutki w Łodzi...Najeździłem się tym "najnowocześniejszym" środkiem transportu we Lwowie i na Krymie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flip Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... IP: *.p.lodz.pl 09.02.04, 23:52 Zas STUDI zna je, zdaje sie, z Pabianic :-) Transportu publicznego nie ma potrzeby dotowac tam, gdzie jezdza nim tlumy - na przyklad w Hongkongu. Wynika to z gestosci zaludnienia. Metro tez zazwyczaj sie dotuje, i to calkiem zdrowo. W ogole zycie jest okłopne, a ogony przyrosniete do samochodow maja sie nienajlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: w miastach bez tramwaji też są korki.... IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 10.02.04, 12:40 > Ale, jeśli chodzi o transport, to komunikacja tramwajowa jest > > w ścisłym centrum , a takim jest większość miasta od Piłsudskiego do Północnej > i od Kopcińskiego do Kościuszki, rozwiązaniem najbardziej zawodnym, najmniej > elastycznym, i bodaj czy nie najdroższym, biorąc pod uwagę całość kosztów dla > miasta i mieszkańców. A jednocześnie najszybszym i nie zatruwającym powietrza w centrum. Tramwaj na torowisku wydzielonym nie stoi w korku, a przy torowisku w jezdni nie blokuje ruchu bardziej niż autobus. > Zauważ jedną rzecz: w Polsce istnieją tysiące prywatnych > linii autobusowych, utrzymujących się nawet w małych miejscowościach tylko z > wpływów za bilety , natomiast nie ma ani jednej niedotowanej linii tramwajowej. A wiesz dlaczego? Bo wystarczy kupić szmelc na szrocie w Niemczech i postawić słupek przystankowy. > MPK dostaje od miasta ( czyli od nas podatników) spore dotacje, i płacimy za to > > żeby stać w korku za tramwajem, któremu się spalił silnik. Podejrzewam, ze bardziej deficytowe niż tramwaje są peryferyjne linie autobusowe. > O takich rzeczach > jak zerwana sieć co urwała głowę kobiecie nie wspomnę bo to może wypadek. Nie, to nie wypadek. Przecięły ją krasnoludki i robią to co miesiąc, tylko mafia tramwajowa to ukrywa. Litości! > Tramwaje to przeżytek, i za kilkanaście lat nie będzie ich w takiej formie jak > jest obecnie na pewno ( nie mówię o kolei miejskiej na wydzielonych > torowiskach, bo to zupełnie inna sprawa) Od tramwaju do kolei miejskiej droga niedaleka. Np. czy przy odrobienie dobrej woli trasę na Al. Włókniarzy czy Al. Piłsudskiego można uznać za kolej miejską? Moim zdaniem- czemu nie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Które to projekty 08.02.04, 22:31 Na dofinansowanie, zasługuje każdy projekt, dzięki któremu ocaleje jakiś zabytkowy budynek... Trzymam kciuki za powodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś