Dodaj do ulubionych

Nie obrzydzili uczniom seksu

22.01.10, 20:52

Dlaczego nie dowiadujemy się o chwalebnej roli łódzkich urzędników z
boskiej ekipy odchodzącej w promocji tej żałosnej hecy? Koledzy
dziada K. oraz tancerza i wyścigowca F1 Tomaszewskiego grali
przecież pierwsze skrzypce wśród radosnych szermierzy tego pięknego
pomysłu.
Obserwuj wątek
    • Gość: truyek Re: Nie obrzydzili uczniom seksu IP: *.devs.futuro.pl 22.01.10, 21:31
      hey, myslalem, ze S(...)D juz nie placi za pisanie zalosnych postow. gdzie sie
      moge zapisac? :D
      • Gość: lol Re: Nie obrzydzili uczniom seksu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 20:48
        Gość portalu: truyek napisał(a):

        > hey, myslalem, ze S(...)D juz nie placi za pisanie zalosnych postow. gdzie sie
        > moge zapisac? :D

        A co, boisz się, że wypłyną dokonania wiceprezydentów i samego arcyświętego w
        naszym mieście? ;-)
        • Gość: casanova sex może nie jest zły ale nudny na pewno IP: *.chello.pl 26.01.10, 11:00
          nie rozumiem jak mozna robic to za darmo
          lepiej pograc w world of warcraft
          • Gość: turbo-dymo-men tylko Seks po Ślubie z mężatkami jest fajny :) IP: 80.54.202.* 26.01.10, 11:59
            i tylko takie bzykam!!
            • Gość: jezu ratuj "Łódź stała się normalnym, katolickim miastem" IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 12:43
              jak powiedział niejaki Kropaszenka.

              Kiedy ta czarna gangrena wreszcie wyzdycha?
              • Gość: Sucho & Kaczo Re: "Łódź stała się normalnym, katolickim miastem? IP: 132.170.19.* 26.01.10, 16:35
                "Seks przed slubem jest zly"?

                Coz... zalezy dla kogo!
                • Gość: Polak potrafi! To chyba się Ewa nie uda...Ale pozdrowienia:-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.10, 17:06
                • iluminacja256 Re: "Łódź stała się normalnym, katolickim miastem 26.01.10, 17:10
                  >Jak sama oblicza, na szkolenia z "Wychowania do abstynencji" wydała
                  >dotychczas 80 tys. zł, z czego trzy czwarte to dotacje z urzędu
                  >marszałkowskiego i magistratu

                  No zajebiscie...Nich mu ku#$$$$a jeszcze raz ktos coś powie o
                  marnowanych pieniądzach podatnika!
        • Gość: Uświadomiona Re: Nie obrzydzili uczniom seksu IP: *.chello.pl 26.01.10, 11:01
          Tylko seks przed ślubem gwarantuje że wasze małżeństwo będzie dzietne! Jeden
          grzech ale dający gwarancję że nie popełnicie kolejnego np. in vitro!
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Co na to podatnicy? 26.01.10, 11:24
            na szkolenia z "Wychowania do abstynencji" wydała dotychczas 80 tys. zł, z
            czego trzy czwarte to dotacje z urzędu marszałkowskiego i magistratu


            To jest najważniejszy fragment artykułu.

            Czy podatnikom naprawdę zależy, aby ich pieniądze wydawano w taki sposób?
            • Gość: Ja Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 11:29
              W wyborczej nie poczytają o tym, że seks to coś więcej niż "mechanika".
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Mi zależy 26.01.10, 11:32
                Sprecyzuj - zależy ci, żeby promować abstynencję skutecznie, czy też
                nieskutecznie - tak jak to opisano w artykule?
                • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 11:40
                  Precyzuję,
                  artykuł jest tendencyjny, jestem przekonany, że zbiorą się odważni. Myślę też,
                  że ma wpływ na tych, którzy nie zdecydują się na ujawnienie swoich poglądów.
                  Taki krok w środowisku nastolatków to jak strzał w stopę, tylko najodważniejsi
                  się do tego przyznają.
                  • bnch Re: Mi zależy 26.01.10, 12:42
                    Uczenie dzieciaków, że uprawiając seks przed ślubem nie będą mogli
                    stworzyć szczęśliwego z innym człowiekiem, niż z tym "od seksu", to
                    jest brednia niezależna od tendencyjności artykułu. Zgadzam się, że
                    seks to nie jest rozrywka dla małolatów, ale w ten sposób to osiągnąć
                    można co najwyżej wiele niechcianych ciąż.
                    • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 13:45
                      Gdybyś spróbował może mówiłbyś co innego.
                      Problem w tym jest jeden, Ci którzy nie uznają seksu przed ślubem nie wiedzą
                      jakby było, gdyby nie czekali a Ci którzy nie uznają nie wiedzą jakby było gdyby
                      zaczekali. Wszelkie rozważania i przekonywania się są zbędne, bo jedni będą
                      mówili o tym, że dzięki temu zbudowali coś czego by nie zbudowali bez tego, a
                      inni którzy tego nie zbudowali nie mogąc mieć o tym pojęcia będą mówili, ze to
                      to samo co zbudowali oni. Jedni będą mówić, że daje to zaufanie inni będą mówić
                      że wcale nie bo oni ufają swojemu obecnemu partnerowi, a to czy jest to to samo
                      zaufanie nikt nie może porównać.
                      Jedyne co może być to to, że ktoś żałuje swojej decyzji, ale też opiera się na
                      jakiś przekonaniach, a nie faktach.
                      • kblaszke Re: Mi zależy 26.01.10, 14:31
                        Gość portalu: Ja napisał(a):

                        > Gdybyś spróbował może mówiłbyś co innego.
                        > Problem w tym jest jeden, Ci którzy nie uznają seksu przed ślubem
                        nie wiedzą
                        > jakby było, gdyby nie czekali a Ci którzy nie uznają nie wiedzą
                        jakby było gdyb
                        > y
                        > zaczekali. Wszelkie rozważania i przekonywania się są zbędne, bo
                        jedni będą
                        > mówili o tym, że dzięki temu zbudowali coś czego by nie zbudowali
                        bez tego, a
                        > inni którzy tego nie zbudowali nie mogąc mieć o tym pojęcia będą
                        mówili, ze to
                        > to samo co zbudowali oni. Jedni będą mówić, że daje to zaufanie
                        inni będą mówić
                        > że wcale nie bo oni ufają swojemu obecnemu partnerowi, a to czy
                        jest to to samo
                        > zaufanie nikt nie może porównać.
                        > Jedyne co może być to to, że ktoś żałuje swojej decyzji, ale też
                        opiera się na
                        > jakiś przekonaniach, a nie faktach.

                        Ale to wcale o to nie chodzi. Chodzi o wolność. Niech sobie młodzież
                        sama radzi ze swoimi potrzebami. Nie załatwiajmy nic za nich. Jakim
                        prawem mamy indoktrynować młódź?

                        K.
                        • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 14:48
                          Indoktrynować?
                          Włącz tv, poczytaj choćby to forum, poprzeglądaj portale, poczytaj gazety. To
                          jest indoktrynacja. Nie widziałem jeszcze w GW artykułu o tym, że Seks po ślubie
                          może być lepszy od tego przed ślubem. Za to jest cała masa artykułów o tym, jaki
                          to seks jest fajny, ile to statystycznie partnerów maja ludzie, jaki jest średni
                          wiek inicjacji seksualnej itd. A ze średnim bywa tak, że ja i mój pies mamy
                          średnio po trzy nogi. Naprawdę nie widziałem żadnego artykułu promującego seks
                          po ślubie a całą masę artykułów mówiących o seksie przed ślubem. O antykoncepcji
                          itd. Młodym ludziom takie szmatławce tworzą obraz świata, w którym da się iść
                          tylko jedną wyznaczona przez nich drogą. Pokazanie im alternatywny nazywasz
                          indoktrynacją?
                          • iluminacja256 Re: Mi zależy 26.01.10, 17:17
                            Nie widziałem jeszcze w GW artykułu o tym, że Seks po ślubi
                            > e
                            > może być lepszy od tego przed ślubem

                            A przepraszam - w czym ten seks po slubie jest lepszy od tego przed
                            slubem? Konkretnie.

                            I jeszcze jedno - co zrobić z takimi osobnikami jak ja, które slubu
                            nie chcą wziać programowo?
                            • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 17:42
                              1) W zaufaniu i nierozerwalnej więzi jaka łączy małżonków. Niesamowite emocje,
                              pełne bezpieczeństwo i wzajemny szacunek. Tak ja to widzę. Nie mówiąc już o tym,
                              ze wynikiem seksu mogą być dzieci, którym należy zapewnić dobre warunki rozwoju.
                              2) Nic nie zrobić. Nie mam zamiaru nikomu nic narzucać. Mówię tylko o tym, że
                              jest też taka możliwość i moim zdaniem jest najbardziej atrakcyjną ze wszystkich
                              dostępnych możliwości. Jedyne co ja mogę zrobić, to się z Tobą nie przespać;)
                              • iluminacja256 Re: Mi zależy 26.01.10, 18:19


                                >1) W zaufaniu i nierozerwalnej więzi jaka łączy małżonków

                                Zaufanie ma sie do człowieka, nie do papierka. Jak czlowiek zaufanie
                                chce połamać, to zaden papierek nie pomoze - jak nie chce, to brak
                                papierka nic nie zmieni.

                                Wg ciebie slub to glejt , który broni przed zdrada, odejsciem,
                                ponizaniem partnera i całą resztą...Niestety, to tak nie dziąła, co
                                wiecej tej "glejt" daje wielu ludziom swiadomosc, ze teraz to juz o
                                nic nie musze sie starać, po prostu zawsze bede to miał... i czar
                                pryska, bo nierozerwalne to nawet nie są stopy stalowe.

                                • katol_kk Re: Mi zależy 26.01.10, 18:57
                                  iluminacja256 napisał:

                                  > Zaufanie ma sie do człowieka, nie do papierka. Jak czlowiek zaufanie
                                  > chce połamać, to zaden papierek nie pomoze - jak nie chce, to brak
                                  > papierka nic nie zmieni.

                                  Całkowicie się zgadzam. Małżonków może łączyć miłość i szacunek - ale muszą na
                                  to ciężko pracować.

                                  > Wg ciebie slub to glejt , który broni przed zdrada, odejsciem,
                                  > ponizaniem partnera i całą resztą...Niestety, to tak nie dziąła, co
                                  > wiecej tej "glejt" daje wielu ludziom swiadomosc, ze teraz to juz o
                                  > nic nie musze sie starać, po prostu zawsze bede to miał... i czar
                                  > pryska, bo nierozerwalne to nawet nie są stopy stalowe.

                                  Dla mnie jest wręcz przeciwnie. Dla mnie to świadczy o tym, że zawsze będę
                                  musiał się starać dla tej jednej, wybranej osoby. W zdrowiu i chorobie. Mojej
                                  czy jej.
                                • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 19:11
                                  Jeśli ktoś podchodzi do ślubu tak jak Ty, czyli jak do papierka to jak
                                  najbardziej nie ma sensu go brać. Niektórzy jednak szanują słowo które dają i
                                  dla nich taka deklaracja jest wystarczającą, aby nie było zdrady, odejścia,
                                  poniżania partnera czy czego tam jeszcze chcesz.
                                  Ale świadomość tego co przysięga się biorąc ślub ma bardzo niewielu ludzi.
                                  Przysięga małżeńska to nie jest "czar" żeby miał prysnąć.
                                  Zwykle ludzie którzy nie potrafią zrozumieć sensu "czystości przedmałżeńskiej"
                                  nie są też w stanie pojąć tego, czego się podejmując decydując się na złożenie
                                  przysięgi małżeńskiej. Pewne sprawy są dla nich po prostu niedostępne. Oni
                                  zawsze żyją w strachu, bo niezależnie czy maja "papierak" czy nie wiedzą, że
                                  słowo drugiej osoby (i ich słowo) nie jest nic warte.
                                  • iluminacja256 Re: Mi zależy 26.01.10, 19:36
                                    >Jeśli ktoś podchodzi do ślubu tak jak Ty, czyli jak do papierka to
                                    jak
                                    > najbardziej nie ma sensu go brać.

                                    Oczywiscie, ze nie ma sensu go brac, zwłaszcza jesli nie jest się
                                    katolikiem, to raz.

                                    A dwa - nie zycze sobie, zebyś imputował mi, ze , z enie szanuje
                                    wlasnych obietnic i słów. Wlasnie dlatego, z eodpowiadam za nei
                                    tylko przed soba i swoim honorem, szanuję je niebywale.


                                    Tacy ludzie jak ty mają nieprawdopodobną wrećz chęć ocenianiania
                                    drugiej osoby w kategoriach - nie rozumie, nie dorosła, nie zna,
                                    zyje w starchu. A jakim prawem , pytam? Nie jestem katoliczka i
                                    niepotrzebne mi sluby, zeby moje słowo było dla mnei wazne i
                                    wiazące, a swoje oceny zostaw dla siebie i swojej zony.

                                    Jak to powiedział niejaki Jezus " Nie sadzcie, byscie nie byli
                                    osądzeni"

                                    • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 19:58
                                      Nie oceniam Cię, tylko mówię jakie moim zdaniem są przyczyny. A to dwie zupełnie
                                      różne sprawy.
                                      A co do tego słowa, to nie ja mówiłem, że "bierze się rozwód", jeżeli w ogóle
                                      bierzesz taką możliwość pod uwagę, tzn. że nie wierzysz w słowo innych ludzi. No
                                      i pewnie słusznie, bo jeśli dla ciebie to takie oczywiste, tzn. że obracasz się
                                      w kręgach, w których łamanie danego słowa nie jest niczym wyjątkowym.

                                      Tym bardziej nie możesz też ocenić, jak to jest, gdyby było inaczej, bo nie jest
                                      inaczej i tyle. Nie sprawdzisz teraz jakby było, gdyby było inaczej. Nie da się
                                      po prostu...
                                      Poznałaś jedno a drugiego nie poznasz. Ja Ci mogę tłumaczyć, ale Ty i tak tego
                                      nie możesz zrozumieć, bo to tak jakbym Ci tłumaczył co to jest materia, kiedy Ty
                                      nigdy nie miałaś z nią do czynienia.
                                      • iluminacja256 Re: Mi zależy 26.01.10, 20:17
                                        > A co do tego słowa, to nie ja mówiłem, że "bierze się rozwód",
                                        jeżeli w ogóle
                                        > bierzesz taką możliwość pod uwagę, tzn. że nie wierzysz w słowo
                                        innych ludzi.

                                        Ludzie maja to do siebie, ze się zmieniają i to co myslą, mając lat
                                        20, niekoniecznie myslą majac lat 50.

                                        zn. że obracasz się
                                        > w kręgach, w których łamanie danego słowa nie jest niczym
                                        wyjątkowym.

                                        Obrcam sie w kręgach, w których nie bierze sie slubow , a zwłaszcza -
                                        katolickich, więc lepiej nie wymyslaj mi biografii alternatywnej.



                                        Ci mogę tłumaczyć, ale Ty i tak tego
                                        > nie możesz zrozumieć,

                                        Widze, ze uwielbiasz stawiać sie w pozycji wiedzącego więcej, lepiej
                                        i tłumaczącego nierozumnym . No cóż, nie będę ci raczej tlumaczyć,
                                        oczywistosci - zyj jak chcesz, ale nie wmawiaj innym, ze twój model
                                        jest lepszy, bo jest twój. To tak dużo i tak niewiele zarazem -
                                        dobrze by było, zebyś to zrozumiał, ale stosujac twoją erystykę, nie
                                        zrozumiesz tego nigdy, bo lezy to poza granicami twojego
                                        swiatopogladu.

                                        • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 10:36
                                          > Ludzie maja to do siebie, ze się zmieniają i to co myslą, mając lat
                                          > 20, niekoniecznie myslą majac lat 50.

                                          Większość ludzi nie zmienia poglądów fundamentalnie.

                                          > Obrcam sie w kręgach, w których nie bierze sie slubow , a zwłaszcza -
                                          > katolickich, więc lepiej nie wymyslaj mi biografii alternatywnej.

                                          Skoro nic nie wiesz o ślubach, bo obracasz się w kręgach w których się ich nie
                                          bierze to po co się na ich temat wypowiadasz?

                                          > Widze, ze uwielbiasz stawiać sie w pozycji wiedzącego więcej, >lepiej i
                                          tłumaczącego nierozumnym .

                                          Mówię, ze wiem coś czego Ty nie poznasz, tak samo jak Ty wiesz coś czego ja
                                          nie poznam. Wystarczy odwrócić sytuacje, w obu przypadkach jest to możliwe. Ja
                                          mówię o "wyjątkowości" drugiej osoby, a Ty o czym mówisz?
                                          • iluminacja256 Re: Mi zależy 27.01.10, 11:08
                                            > Większość ludzi nie zmienia poglądów fundamentalnie.
                                            >

                                            Na jakich badaniach sie opierasz,ze stwierdzasz autorytatywnie,
                                            ze "więszosc nie zmienia poglądów fundamentalnie". Skąd wiesz, z e
                                            więksozsc i ile to ta większość - takie stwiwerdzenia wymagaja
                                            konkretnych badań na populacji, nie ogólników.

                                            >Skoro nic nie wiesz o ślubach, bo obracasz się w kręgach w których
                                            się ich nie
                                            > bierze to po co się na ich temat wypowiadasz

                                            To, z e obracam sie w kręgach, w których nie bierze sie slubów, nie
                                            znaczy, z e nic o nich nie wiem. Równie dobrze mogłabym zapytać,
                                            dlaczego wypowiadasz sie o seksie bez slubu i ludziach zyjacych bez
                                            slubu, jako o gorszych, niemoralnych, skoro nic o nich nie wiesz?


                                            Ja
                                            > mówię o "wyjątkowości" drugiej osoby, a Ty o czym mówisz?

                                            O tym samym. Kazda miłość opiera sie na wyjątkowosci drugiej osoby,
                                            nie jest ku temu potrzebny slub i seks po nim - ty za to uparcie
                                            twierdzisz, z eludzi po slubie łaczy miłosc, a przed slubem sex -
                                            niestety, to tak nie działa...
                                            • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 11:27
                                              > Na jakich badaniach sie opierasz,ze stwierdzasz autorytatywnie,
                                              > ze "więszosc nie zmienia poglądów fundamentalnie".

                                              A na jakich badaniach opierasz swoje tezy, że ludzie w wieku 20 lat myślą co
                                              innego niż w wieku 50 lat?

                                              > To, z e obracam sie w kręgach, w których nie bierze sie slubów, nie
                                              > znaczy, z e nic o nich nie wiem. Równie dobrze mogłabym zapytać,
                                              > dlaczego wypowiadasz sie o seksie bez slubu i ludziach zyjacych bez
                                              > slubu, jako o gorszych, niemoralnych, skoro nic o nich nie wiesz?

                                              1) Nie uważam takich ludzi za gorszych.
                                              2) Nie wypowiadam się na temat tego, jaki jest seks bez ślubu.
                                              3) Mówię, że bez oparcia o wyjątkowość miłości, która moim zdaniem nie jest
                                              możliwa bez jej wyłączności w tym zakresie, zbudowanie poważnych relacji jest
                                              niemożliwe. Ludzie mają różną wrażliwość, jednym wystarczy, że w czasie seksu
                                              partner zwróci na niego uwagę (seks grupowy), innym, że w czasie seksu jest się
                                              jedynym(ą), jeszcze innym, ze w czasie gdy są parą nie spotykają się z innymi, a
                                              jeszcze innym, że kobieta/mężczyzna tak intymną sferę życia jak seks zachowała
                                              wyłącznie dla niego/niej. To takie stopniowanie i myślę, ze każdy może się
                                              gdzieś tu odnaleźć. Każda kolejna postawa wymaga wyrzeczeń i moim zdaniem
                                              prowadzi do zbudowania trwalszych więzi między ludźmi. Moim zdaniem też,
                                              zatrzymywanie się na niższych poziomach świadczy o braku szacunku do swojej
                                              osoby. I jak już mówiłem, ten kto nie wejdzie na "wyższy poziom" nie zrozumie,
                                              tego co na nim jest. Dla kogoś, kto zmienia partnerki/partnerów jak rękawiczki
                                              miłość będzie czym innym, niż dla kogoś, kto bardziej kieruje się w stronę
                                              monogamii. Ale to by był wywód na temat tego, czym jest miłość. A to już bardzo
                                              szeroka kwestia, której z resztą nie da się wytłumaczyć a trzeba poczuć.
                                              • iluminacja256 Re: Mi zależy 27.01.10, 11:47
                                                > A na jakich badaniach opierasz swoje tezy, że ludzie w wieku 20
                                                lat myślą co
                                                > innego niż w wieku 50 lat?

                                                Na statystykach rozwodów w Polsce.

                                                > 2) Nie wypowiadam się na temat tego, jaki jest seks bez ślubu.

                                                Ciągle sie o tym wypowiadasz - ostatnia twoją mega wstawka, było to,
                                                ze słuchasz, jak męzczyzni opowiadaja ci, ze sa z jakas kobietą, bo
                                                chcą ją zerznąć. Wczesniej było o tym, ze traktują kobietę jako
                                                obiekt wyładowania ządz itp...Jakbym była facetem i posluchała
                                                twoich wstawek na zywo o sobie, to nie wiem, czy by mnei ręka nei
                                                zaswierzbiła, bo ty po prostu obrazasz tych ludzi jako
                                                zbiorowosć...

                                                >jak już mówiłem, ten kto nie wejdzie na "wyższy poziom" nie
                                                zrozumie,
                                                > tego co na nim jest

                                                Wiesz co, wg Tej twojej typologii, gdzie nie wiem skąd wziął się
                                                nagle seks grupowy, to na najwyzszym pozimie byłoby nieuprawianie
                                                seksu w ogóle nigdy...Czego tej juz nie zrozumiesz, bo nie
                                                wejdziesz na ten poziom:P
                                                • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 12:04
                                                  > Na statystykach rozwodów w Polsce.

                                                  A w tych statystykach była informacja o tym, ile spośród tych rozwodów jest
                                                  wśród ludzi, którzy twierdzą, że związek małżeński zawiera się raz na całe życie
                                                  i nie ma możliwości wzięcia rozwodu?

                                                  > Ciągle sie o tym wypowiadasz - ostatnia twoją mega wstawka, było to,
                                                  > ze słuchasz, jak męzczyzni opowiadaja ci, ze sa z jakas kobietą, bo
                                                  > chcą ją zerznąć.

                                                  Przecież to nie wypowiedź o tym, jaki jest seks przed ślubem, tylko o tym, co
                                                  słyszę i widzę. Czyli o tym, co jestem w stanie poznać. Naprawdę nie widzisz
                                                  różnicy, pomiędzy tym że jedne rzeczy można poznać a innych nie?

                                                  > Wiesz co, wg Tej twojej typologii, gdzie nie wiem skąd wziął się
                                                  > nagle seks grupowy, to na najwyzszym pozimie byłoby nieuprawianie
                                                  > seksu w ogóle nigdy...Czego tej juz nie zrozumiesz, bo nie
                                                  > wejdziesz na ten poziom:P

                                                  Nie rozumiesz widzę. Dla Ciebie główną kwestią mojej wypowiedzi jest "uprawianie
                                                  seksu" a dla mnie "kwestia wyjątkowości".
                                                  Poziom pierwszy to seks grupowy, bo tam ta "wyjątkowość" jest praktycznie żadna.
                                                  Jest się jedną/jednym z wielu w danej chwili. Kolejne poziomy podnoszą
                                                  wyjątkowość. W jednej chwili jest się jedynym, w jakimś tam okresie jest się
                                                  jedynym. Jest się jedynym całkowicie. Całkowity brak seksu nie jest kolejnym
                                                  poziomem, ponieważ wtedy nie jest się dla kogoś i ten ktoś nie jest dla mnie
                                                  jedynym. Nie może być zatem mowy o wyjątkowości czegoś, co nie zaszło.
                                                  • iluminacja256 Re: Mi zależy 27.01.10, 20:48
                                                    A w tych statystykach była informacja o tym, ile spośród tych
                                                    rozwodów jest
                                                    > wśród ludzi, którzy twierdzą, że związek małżeński zawiera się raz
                                                    na całe życi
                                                    > e
                                                    > i nie ma możliwości wzięcia rozwodu?

                                                    nie, byla informacja - SLUB KOSCIELNY, czyli katolicki.
                                                  • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 21:05
                                                    Ile razy mam powtarzać, że bardzo wielu ludzi bierze ślub kościelny, mimo, że
                                                    nie zgadza się z nauczaniem kościoła.

                                                    Z resztą wystarczy się zastanowić ilu spośród "katolików", rzeczywiście stara
                                                    się zachować czystość przedmałżeńską.
                                                    To, że ktoś chodzi do kościoła, nie znaczy, że się zgadza z nauczaniem KK. Są
                                                    ludzie którzy określają się mianem katolików, ale wybierają tylko "rodzynki" z
                                                    tego całego ciasta, które nazywa się KK i są ludzie, którzy jedzą całe ciasto.
                                                    Bycie Katolikiem też może być traktowane jako "lans", zwłaszcza wśród polityków,
                                                    którzy starają się przypodobać określonym grupom społecznym.
                                      • kblaszke Re: Mi zależy 27.01.10, 10:31
                                        Gość portalu: Ja napisał(a):

                                        > Nie oceniam Cię, tylko mówię jakie moim zdaniem są przyczyny. A to
                                        dwie zupełni
                                        > e
                                        > różne sprawy.

                                        Ale dzieciaki są indoktrynowane przez programy jak w powyższym
                                        artykule za publiczne pieniądze.

                                        > A co do tego słowa, to nie ja mówiłem, że "bierze się rozwód",
                                        jeżeli w ogóle
                                        > bierzesz taką możliwość pod uwagę, tzn. że nie wierzysz w słowo
                                        innych ludzi. N
                                        > o
                                        > i pewnie słusznie, bo jeśli dla ciebie to takie oczywiste, tzn. że
                                        obracasz się
                                        > w kręgach, w których łamanie danego słowa nie jest niczym
                                        wyjątkowym.

                                        Ja mam, na przykład, wielu znajomych katolików, którzy się
                                        rozwiedli :-/ Mam też wielu znajomych katolików, którzy się nie
                                        rozwiedli a powinni i to jest znacznie gorsze :-/

                                        >
                                        > Tym bardziej nie możesz też ocenić, jak to jest, gdyby było
                                        inaczej, bo nie jes
                                        > t
                                        > inaczej i tyle. Nie sprawdzisz teraz jakby było, gdyby było
                                        inaczej. Nie da się
                                        > po prostu...
                                        > Poznałaś jedno a drugiego nie poznasz. Ja Ci mogę tłumaczyć, ale
                                        Ty i tak tego
                                        > nie możesz zrozumieć, bo to tak jakbym Ci tłumaczył co to jest
                                        materia, kiedy T
                                        > y
                                        > nigdy nie miałaś z nią do czynienia.

                                        To jest tak jak ja bym Ci tłumaczył co to jest ciało astralne a Ty
                                        nie miałeś(łaś) z tym nigdy do czynienia :-)

                                        K.
                                    • kblaszke Re: Mi zależy 27.01.10, 10:26
                                      iluminacja256 napisał:

                                      > Tacy ludzie jak ty mają nieprawdopodobną wrećz chęć ocenianiania
                                      > drugiej osoby w kategoriach - nie rozumie, nie dorosła, nie zna,
                                      > zyje w starchu. A jakim prawem , pytam? Nie jestem katoliczka i
                                      > niepotrzebne mi sluby, zeby moje słowo było dla mnei wazne i
                                      > wiazące, a swoje oceny zostaw dla siebie i swojej zony.
                                      >
                                      > Jak to powiedział niejaki Jezus " Nie sadzcie, byscie nie byli
                                      > osądzeni"

                                      Już o tym pisałem. To właśnie katolicy wiedzą lepiej co jest dla
                                      Ciebie dobre i oni Ci powiedzą jak masz żyć, jak umierać, z kim się
                                      kochać, kiedy i jak. :-/

                                      K.

                                      >
                                  • kblaszke Re: Mi zależy 27.01.10, 10:24
                                    Gość portalu: Ja napisał(a):

                                    > Jeśli ktoś podchodzi do ślubu tak jak Ty, czyli jak do papierka to
                                    jak
                                    > najbardziej nie ma sensu go brać. Niektórzy jednak szanują słowo
                                    które dają i
                                    > dla nich taka deklaracja jest wystarczającą, aby nie było zdrady,
                                    odejścia,
                                    > poniżania partnera czy czego tam jeszcze chcesz.
                                    > Ale świadomość tego co przysięga się biorąc ślub ma bardzo
                                    niewielu ludzi.
                                    > Przysięga małżeńska to nie jest "czar" żeby miał prysnąć.
                                    > Zwykle ludzie którzy nie potrafią zrozumieć sensu "czystości
                                    przedmałżeńskiej"
                                    > nie są też w stanie pojąć tego, czego się podejmując decydując się
                                    na złożenie
                                    > przysięgi małżeńskiej. Pewne sprawy są dla nich po prostu
                                    niedostępne.

                                    Powtórzę jeszcze raz. Nikt ich nie namawia do rozwiązłości za
                                    publiczne pieniądze :-)

                                    > Oni
                                    > zawsze żyją w strachu, bo niezależnie czy maja "papierak" czy nie
                                    wiedzą, że
                                    > słowo drugiej osoby (i ich słowo) nie jest nic warte.

                                    Znam ludzi, na których słowie mogę polegać jak na Zawiszy i to bez
                                    żadnego papierka i znam wielu, którzy mimo papierka okazali się być
                                    niesłowni. No i co?

                                    K.
                              • kblaszke Re: Mi zależy 27.01.10, 10:17
                                Gość portalu: Ja napisał(a):

                                > 1) W zaufaniu i nierozerwalnej więzi jaka łączy małżonków.
                                Niesamowite emocje,

                                Gościu! Sam wiesz, że ta więź nie jest wcale taka nierozerwalna a i
                                emocje łączące małżonków wcale nie muszą być (delikatnie mówiąc)
                                takie modelowe :-/ Życie jest dość skomplikowane i pisze przeróżne
                                scenariusze.

                                > pełne bezpieczeństwo i wzajemny szacunek.

                                A myślisz, że bez aktu małżeństwa ludzie nie mogą się szanować? Poza
                                tym znam małżeństwa, które się wcale nie szanują (również mówiąc
                                delikatnie).

                                > 2) Nic nie zrobić. Nie mam zamiaru nikomu nic narzucać. Mówię
                                tylko o tym, że
                                > jest też taka możliwość i moim zdaniem jest najbardziej atrakcyjną
                                ze wszystkic
                                > h
                                > dostępnych możliwości. Jedyne co ja mogę zrobić, to się z Tobą nie
                                przespać;)

                                Jak to mówią: "i wice ursus" ;-)

                                K.
                          • kblaszke Re: Mi zależy 27.01.10, 10:06
                            Gość portalu: Ja napisał(a):

                            > Indoktrynować?
                            > Włącz tv, poczytaj choćby to forum, poprzeglądaj portale, poczytaj
                            gazety.

                            Nie czytam/oglądam/słucham mediów publicznych bo mnie nie interesuje
                            ich misja a prywatne mają taką politykę jaką im zarząd wyznaczy. Jak
                            mi jakaś gazetka nie odpowiada to jej nie czytam. Proste - prawda?

                            > To
                            > jest indoktrynacja. Nie widziałem jeszcze w GW artykułu o tym, że
                            Seks po ślubie

                            A po ślubie seks jest lepszy? Może dla tego nie ma takich artykułów
                            bo nie ma związku...

                            > e
                            > może być lepszy od tego przed ślubem. Za to jest cała masa
                            artykułów o tym, jak
                            > i
                            > to seks jest fajny, ile to statystycznie partnerów maja ludzie,
                            jaki jest średn
                            > i
                            > wiek inicjacji seksualnej itd. A ze średnim bywa tak, że ja i mój
                            pies mamy
                            > średnio po trzy nogi. Naprawdę nie widziałem żadnego artykułu
                            promującego seks
                            > po ślubie a całą masę artykułów mówiących o seksie przed ślubem. O
                            antykoncepcj

                            O antykoncepcji to może dobrze, że są artykuły bo douczone dzieciaki
                            nie będą miały tragedii.

                            > i
                            > itd. Młodym ludziom takie szmatławce tworzą obraz świata, w którym
                            da się iść
                            > tylko jedną wyznaczona przez nich drogą. Pokazanie im alternatywny
                            nazywasz
                            > indoktrynacją?

                            Chcesz to pokazuj alternatywę ale nie za kasę publiczną. Może twoją
                            gazeta będzie kogoś interesowała a może skończy jak ten program z
                            artykułu... :-) W każdym razie możesz próbować - życzę powodzenia.
                            Myślę jednak, że ludzi/dzieciaków nie zmienisz i cały twój trud
                            pójdzie na marna ale zawsze możesz spróbować ;-)

                            K.
                  • kblaszke Re: Mi zależy 26.01.10, 14:28
                    Gość portalu: Ja napisał(a):

                    > Taki krok w środowisku nastolatków to jak strzał w stopę, tylko
                    najodważniejsi
                    > się do tego przyznają.

                    Myślę, że potrzeby seksualne nastolatków są tak samo ważne jak
                    potrzeba snu czy jedzenia. Przez takie akcje można zrobić więcej zła
                    w psychice młodzieży niż dobra.

                    K.
                    • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 14:51
                      A ja myślę że się mylisz.
                      Naprawdę nie znasz ludzi, którzy czekali z seksem do ślubu?
                      Moim zdaniem ani nie umarli z głodu ani nie zemdleli. Wręcz przeciwnie mają
                      teraz wspaniałe kochające się rodziny, w których nikt się nawet nie obawia o to,
                      czy mąż/żona wykona skok w bok. Mają do siebie szacunek.
                      • rikol Re: Mi zależy 26.01.10, 16:07
                        Jasne, praktycznie wszyscy w Polsce biora slub w kosciele, a jednak burdele nie
                        bankrutuja. o czym to swiadczy? Hipokryzja kwitnie i zgarnia coraz to nowe
                        ofiary. Jak seks moze byc zly przed slubem a dobry po slubie? Jaka jest roznica?
                        • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 16:55
                          Właśnie w tym problem, że jest duża grupa ludzi, którzy nie biorą na poważnie
                          tego co proponuje kościół.Wątpię, żeby te burdele były pełne tych, którzy
                          rzeczywiście uważają i stosują się do tego, że seks tylko po ślubie.
                          Jak najbardziej to hipokryzja, z jednej strony jestem katolikiem, a z drugiej
                          strony te normy mnie nie obowiązują bo są przestarzałe. Większość z tych, którzy
                          biorą ślub w kościele w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego co przyrzekają.
                          Tutaj też była mowa z kolei o chrzcie, że się należy, a o tym, że to jest
                          zobowiązanie cisza.

                          Różnica jest ogromna, ślub to jest nierozerwalny związek dwojga ludzi. Są ze
                          sobą na dobre i na złe. Jest miedzy nimi zaufanie. Jak na sprawę spojrzysz
                          całościowo, będziesz wiedział, że to zupełnie co innego.
                      • iluminacja256 Re: Mi zależy 26.01.10, 17:20
                        >Naprawdę nie znasz ludzi, którzy czekali z seksem do ślubu?

                        Ja znam paru ludzi którzy wzieli slub po 40. Jesli chcesz sugerowac,
                        ze mieliby czekać do tego czasu z seksem, to delikatnie rzecz
                        ujmując, jestes pi..e..rdol..nięt..y , bo trudno inaczej
                        wytłumaczyc takie pomysły...
                        • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 17:44
                          No to niech nie czekają ze ślubem do 40. Dla mnie jak ktoś bierze ślub w wieku
                          40 lat to jest wtedy "pi..e..rdol..nięt..y". Czyli co dzieci wychowywać samotnie
                          czy dla swoich dzieci być dziadkiem?
                          • iluminacja256 Re: Mi zależy 26.01.10, 18:24
                            >Dla mnie jak ktoś bierze ślub w wieku
                            > 40 lat to jest wtedy "pi..e..rdol..nięt..y"

                            A nie przyszło ci do głowy, z e ktos moze być "wdowcem", po
                            kobiecie, z która nie miał slubu? Albo wczeniej nie spotkał kogoś z
                            kim chciałby wziać ten slub i miec te dzieci? Albo jest
                            niepełnosprawny/ chory ( schizofrenik, depresant itp) i kogoś dla
                            siebie spotkal dopiero po 40?

                            Wszyscy musza zyć jak jedna wielka sztanca wspaniałego slubu w 23
                            roku zycia i pierwszego seksu po num , kiedy dziewcyzna dochodzi do
                            wniosku, z esorry, ale partner jets tak wygłodzony, ze w ogole nie
                            mysli o niej, a tylko o sobie, czym juz calkowicie jej ten seks
                            obrzydza?
                            • katol_kk Re: Mi zależy 26.01.10, 19:01
                              iluminacja256 napisał:

                              > >Dla mnie jak ktoś bierze ślub w wieku
                              > > 40 lat to jest wtedy "pi..e..rdol..nięt..y"
                              >
                              > A nie przyszło ci do głowy, z e ktos moze być "wdowcem", po
                              > kobiecie, z która nie miał slubu? Albo wczeniej nie spotkał kogoś z
                              > kim chciałby wziać ten slub i miec te dzieci? Albo jest
                              > niepełnosprawny/ chory ( schizofrenik, depresant itp) i kogoś dla
                              > siebie spotkal dopiero po 40?

                              Próbujesz generalizować wymyślając bardzo specyficzne sytuacje. Ciekawy sposób
                              prowadenia dyskusji :D

                              > Wszyscy musza zyć jak jedna wielka sztanca wspaniałego slubu w 23
                              > roku zycia i pierwszego seksu po num , kiedy dziewcyzna dochodzi do
                              > wniosku, z esorry, ale partner jets tak wygłodzony, ze w ogole nie
                              > mysli o niej, a tylko o sobie, czym juz calkowicie jej ten seks
                              > obrzydza?

                              W ślubie i czystości przedmałżeńskiej nie chodzi tylko o "wytrzymanie" do ślubu.
                              A potem to on ją zajeżdża, bo musi się wyżyć.
                              To jakieś poplątanie. Kogoś, kto jest w stanie Z MIŁOŚCI i SZACUNKU wyzbyć się
                              swoich egoistycznych potrzeb, stać na więcej - wierz mi.
                              • iluminacja256 Re: Mi zależy 26.01.10, 19:43
                                >
                                > Próbujesz generalizować wymyślając bardzo specyficzne sytuacje


                                Bo ze specyficznych sytuacji składa się zycie - nie trzeba ich
                                wymyslac, po prostu sa obok, wystarczy słuchac ludzi.


                                > W ślubie i czystości przedmałżeńskiej nie chodzi tylko
                                o "wytrzymanie" do ślubu

                                Nie wiem zatem o co chodzi - bo miłosc i szacunek oraz wyzbycie sie
                                egoistycznych potrzeb mozna miwć wobec drugiego człowieka i
                                bez "czystosci przedmałzeńskiej" i slubu - co wiecej mozna go mieć
                                przez 20 lat.
                                • katol_kk Re: Mi zależy 26.01.10, 19:50
                                  iluminacja256 napisał:

                                  > Bo ze specyficznych sytuacji składa się zycie - nie trzeba ich
                                  > wymyslac, po prostu sa obok, wystarczy słuchac ludzi.

                                  Wydaje mi się, że po prostu bawisz się w jakąś demagogię, odsuwając dyskusję od
                                  meritum.

                                  >
                                  >
                                  > > W ślubie i czystości przedmałżeńskiej nie chodzi tylko
                                  > o "wytrzymanie" do ślubu
                                  >
                                  > Nie wiem zatem o co chodzi - bo miłosc i szacunek oraz wyzbycie sie
                                  > egoistycznych potrzeb mozna miwć wobec drugiego człowieka i
                                  > bez "czystosci przedmałzeńskiej" i slubu - co wiecej mozna go mieć
                                  > przez 20 lat.

                                  Oczywiście - ale czystość przedmałżeńska w tym nie jest w stanie za bardzo
                                  przeszkodzić, prawda? Czemu więc tak przeciw niej protestujesz? Zresztą dla
                                  Ciebie ona nie jest dobra - ale dla innych może tak. Nie jest to powód, żeby
                                  wyśmiewać innych.
                                  • iluminacja256 Re: Mi zależy 26.01.10, 20:24
                                    >Wydaje mi się, że po prostu bawisz się w jakąś demagogię

                                    Dobrze napisałeś. Wydaje ci sie.

                                    >Czemu więc tak przeciw niej protestujesz?

                                    Nie protestuję przeciw niej - dla mnie jak ktoś chce moze zostać
                                    dziewicą/prawiczkiem do smierci.
                                    Protestuję przeciw pokazywaniu jej jako czegoś lepszego,
                                    madrzejszego, będącego panaceum na wszystkie bolączki ,
                                    zapewniajacego automatyczny szacunek dla partnera i wartosciowaniu
                                    zawartemu już w samym słowie - czystosc przedmałzeńska contra brudny
                                    seks. Róznica jest zasadnicza.


                                    Nie jest to powód, żeby
                                    > wyśmiewać innych.

                                    Nikogo tu nie wysmiałam. Sama za to zostałam juz okreslona, jako
                                    osoba pochodzaca ze srodowiska, które łamie dane słowo i wógle nie
                                    zna wartosci danego słowa, co jest perfidna zagrywką- wystarczy
                                    honor i etyka, zeby znać wartosc danego slowa, nie potzreba do tego
                                    zadnej religii.
                                    • kblaszke Re: Mi zależy 27.01.10, 10:39
                                      iluminacja256 napisał:

                                      > Nikogo tu nie wysmiałam. Sama za to zostałam juz okreslona, jako
                                      > osoba pochodzaca ze srodowiska, które łamie dane słowo i wógle nie
                                      > zna wartosci danego słowa, co jest perfidna zagrywką- wystarczy
                                      > honor i etyka, zeby znać wartosc danego slowa, nie potzreba do
                                      tego
                                      > zadnej religii.

                                      Ja pójdę jeszcze dalej. Ateiści muszą bardziej "uważać" na swoje
                                      przysięgi. Katolik to się wyspowiada i po sprawie. Przecież w KK
                                      można unieważnić małżeństwo bez większych konsekwencji. No nie jest
                                      tak?

                                      K.
                                      • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 11:10
                                        Nie wiesz na czym polega spowiedź. Spowiedź nie chroni od kary. Trzeba naprawić
                                        wyrządzone zło i ponieść jego konsekwencje. Po spowiedzi można też trafić do
                                        "czyśćca" w którym to jest "jak w piekle" z tą jednak różnicą, że nie trwa to
                                        wiecznie. Jeśli człowiek się szczerze wyspowiada i spełni wszystkie warunki
                                        spowiedzi nie trafi do piekła. Tyle daje spowiedź.

                                        I nie da się w KK unieważnić małżeństwa. Radzę się douczyć w twej kwestii, jeśli
                                        chce się zabierać głos. Można stwierdzić nieważność, czyli stwierdzić, że w
                                        chwili zawierania małżeństwa było ono nieważne. To tylko w wyjątkowych
                                        sytuacjach, np. jeśli ktoś zataił o sobie jakąś istotną informację, np. że jest
                                        ciężko chory. Podkreślam zataił, bo jeśli nie zdawał sobie z tego sprawy i
                                        wyszło to później to nie da się stwierdzić nieważności.
                                        • kblaszke Re: Mi zależy 09.02.10, 12:31
                                          Gość portalu: Ja napisał(a):

                                          > Nie wiesz na czym polega spowiedź. Spowiedź nie chroni od kary. Trzeba
                                          naprawić
                                          > wyrządzone zło i ponieść jego konsekwencje. Po spowiedzi można też
                                          trafić do
                                          > "czyśćca" w którym to jest "jak w piekle" z tą jednak różnicą, że nie
                                          trwa to
                                          > wiecznie.

                                          Ostatnio się jakiś jezuita wypowiadał, że nie ma piekła. No bo Ci
                                          w "niebie" nie mogli by być w "niebie" wiedząc że ich blizcy są
                                          w "piekle". Proszę zatem zsynchronizować swą wiarę :-)

                                          > I nie da się w KK unieważnić małżeństwa. Radzę się douczyć w twej
                                          kwestii, jeśl
                                          > i
                                          > chce się zabierać głos. Można stwierdzić nieważność, czyli stwierdzić,
                                          że w
                                          > chwili zawierania małżeństwa było ono nieważne. To tylko w wyjątkowych
                                          > sytuacjach, np. jeśli ktoś zataił o sobie jakąś istotną informację, np.
                                          że jest
                                          > ciężko chory. Podkreślam zataił, bo jeśli nie zdawał sobie z tego sprawy
                                          i
                                          > wyszło to później to nie da się stwierdzić nieważności.

                                          Baaaaardzo śmieszne! :-)

                                          K.
                                      • katol_kk Re: Mi zależy 27.01.10, 15:04
                                        kblaszke napisał:


                                        > Ja pójdę jeszcze dalej. Ateiści muszą bardziej "uważać" na swoje
                                        > przysięgi. Katolik to się wyspowiada i po sprawie. Przecież w KK
                                        > można unieważnić małżeństwo bez większych konsekwencji. No nie jest
                                        > tak?
                                        >
                                        > K.

                                        Nie jest tak. Ani ze spowiedzią, ani z unieważnieniem ślubu.
                                    • katol_kk Re: Mi zależy 27.01.10, 15:03
                                      iluminacja256 napisał:

                                      > >Wydaje mi się, że po prostu bawisz się w jakąś demagogię
                                      >
                                      > Dobrze napisałeś. Wydaje ci sie.

                                      Wiem, i jestem dość pewien tego, co mi się wydaje ;-)

                                      > Protestuję przeciw pokazywaniu jej jako czegoś lepszego,
                                      > madrzejszego, będącego panaceum na wszystkie bolączki ,
                                      > zapewniajacego automatyczny szacunek dla partnera i wartosciowaniu
                                      > zawartemu już w samym słowie - czystosc przedmałzeńska contra brudny
                                      > seks. Róznica jest zasadnicza.

                                      A ja nie widzę niczego złego w pokazywaniu tego jako coś lepszego - zresztą
                                      uważam, że to jest lepszy sposób życia.

                                      Jeśli życie byłoby takie proste, że działałoby jak równanie:
                                      brak seksu przed ślubem + ślub = szczęście
                                      - to w ogóle nie byłoby takiej dyskusji. Fakty przemawiałyby same za siebie.
                                      Niestety ani seks przez ślubem, ani jego brak nie są same w sobie gwarancją
                                      niczego. Sprowadzanie dyskusji do tego, że wstrzemięźliwość ma coś gwarantować,
                                      że ślub ma coś gwarantować - to po pierwsze demagogia, a po drugie kłamstwo.
                                      Mówienie o tym, że wierność, wyrzekanie się egoizmu dla małżonka/narzeczonego -
                                      jest czymś, co może procentować - to już jest prawda.

                                      > Nikogo tu nie wysmiałam. Sama za to zostałam juz okreslona, jako
                                      > osoba pochodzaca ze srodowiska, które łamie dane słowo i wógle nie
                                      > zna wartosci danego słowa, co jest perfidna zagrywką- wystarczy
                                      > honor i etyka, zeby znać wartosc danego slowa, nie potzreba do tego
                                      > zadnej religii.

                                      Religia bywa bardzo często zasłoną dymną do wielu złych rzeczy. Ale moim zdaniem
                                      to nie usprawiedliwia złego postępowania mojego, czy innych.
                            • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 19:21
                              Skoro do 40 mógł żyć z kobietą bez ślubu to po co mu ślub po 40? Taki człowiek
                              nie ma takie potrzeby, chyba że się zmusza do tego.

                              Jeśli ktoś miał ogromnego pecha to tak może być, ale wydaje mi się raczej, że to
                              kwestia "wybrzydzania", a nie bo tamten może jest lepszy, a może jednak ten, a
                              to inny był fajniejszy itd. Jeśli ktoś tak podchodzi do sprawy tzn., że nie
                              potrafi kochać, bo każdy drobiazg będzie mu przeszkadzał.

                              Wątpię, żebyś kiedyś miała przyjemność spotkać się w łóżku z mężczyzną, który
                              jest przekonany o tym, ze seks dopiero po ślubie. Trudno Ci zatem ocenić, jak
                              myśli taki człowiek. Mierzysz innych swoja miarą. A to dobrze nie wróży, bo
                              macie zupełnie inne światopoglądy. Możesz być pewna, że mężczyzna który tak
                              uważa, przede wszystkim zwraca uwagę na to kim jest ta kobieta a nie patrzy na
                              nią jak na narzędzie do zaspokojenia swoich żądz. Taka kobieta doskonale zdaje
                              sobie sprawę z tego, jak wiele znaczy dla mężczyzny, bo to dla niej był gotowy
                              czekać. Bo jest dla niego pierwszą i jedyną kobieta jego życia i z wielu innych
                              "bzdetów" zdaje sobie sprawę o których Ty nigdy nie będziesz miała zielonego
                              pojęcia.
                              • iluminacja256 Re: Mi zależy 26.01.10, 19:54
                                >Skoro do 40 mógł żyć z kobietą bez ślubu to po co mu ślub po 40?

                                Bo chce.

                                > Jeśli ktoś miał ogromnego pecha to tak może być, ale wydaje mi się
                                raczej, że t
                                > o
                                > kwestia "wybrzydzania",

                                Wydaje ci sie.


                                >Mierzysz innych swoja miarą.

                                Zatem robie dokładnie to, co ty .


                                > Wątpię, żebyś kiedyś miała przyjemność spotkać się w łóżku z
                                mężczyzną, który
                                > jest przekonany o tym, ze seks dopiero po ślubie.

                                No byłoby to raczej dziwne, gdybym spotkała sie z nim w lózku, bo
                                oznaczalobyu to, z e musiałbym byc jego zoną . dodam przy okazji, ze
                                spotkałam taki paru z jakiegoś ruchu Swiatło zycie czy jakos tak -
                                przyznam, z ebyły to osobniki tak nieatrakcyjne wizualnie i
                                intelektualnie, ze raczej nie skrzyzowałabym z nimi losów, chyba,
                                z e na bezludnej wyspie...

                                >przede wszystkim zwraca uwagę na to kim jest ta kobieta

                                Nie trzeba szukac faceta, który czeka na seks do małzństwa, zeby
                                spotkac takiego, który zwraca uwagę na to, kim jest kobieta. No
                                chyba, ze uwazasz, z e masz do czynienia z bywalczynia dark roomów,
                                ale to juz twój problem ...


                                >Bo jest dla niego pierwszą i jedyną kobieta jego życia

                                Ze jest pierwszą - to wie, co do tego czy będzie jedyną - wybacz,
                                Kazik Marcinkiewicz też twierdził, z ezona jest pierwsza, jedyna i
                                najwazniejsza, dopóki mu nie stukneła 50 ...

                                • katol_kk Re: Mi zależy 26.01.10, 20:09
                                  iluminacja256 napisał:

                                  > >Skoro do 40 mógł żyć z kobietą bez ślubu to po co mu ślub po 40?
                                  >
                                  > Bo chce.

                                  To niech bierze! Ale jeśli nie wierzy, to po co mu kościelny ślub? To jakaś
                                  hipokryzja... Kościelny jest dla tych, co wierzą w te "bujdy" ;-)
                                  > spotkałam taki paru z jakiegoś ruchu Swiatło zycie czy jakos tak -
                                  > przyznam, z ebyły to osobniki tak nieatrakcyjne wizualnie i
                                  > intelektualnie, ze raczej nie skrzyzowałabym z nimi losów, chyba,
                                  > z e na bezludnej wyspie...

                                  Znam paru odrażających ateistów - śmierdzi im z ust i mają pryszcze ;-)

                                  > Nie trzeba szukac faceta, który czeka na seks do małzństwa, zeby
                                  > spotkac takiego, który zwraca uwagę na to, kim jest kobieta. No
                                  > chyba, ze uwazasz, z e masz do czynienia z bywalczynia dark roomów,
                                  > ale to juz twój problem ...

                                  Ale taki, który czeka na seks do ślubu ma na to większy potencjał :D
                                  (a co to dark room?)

                                  > Ze jest pierwszą - to wie, co do tego czy będzie jedyną - wybacz,
                                  > Kazik Marcinkiewicz też twierdził, z ezona jest pierwsza, jedyna i
                                  > najwazniejsza, dopóki mu nie stukneła 50 ...

                                  Kaziu - no tak - prawdziwy autorytet moralny ;D
                                  Na takie coś to się pracuje całe wspólne życie...
                                  • iluminacja256 Re: Mi zależy 26.01.10, 20:31
                                    >To niech bierze! Ale jeśli nie wierzy, to po co mu kościelny ślub?

                                    A kto i gdzie napisał, ze będzie to slub koscielny? Ja pisalam o
                                    cywilnym.

                                    >Ale taki, który czeka na seks do ślubu ma na to większy potencjał !

                                    Kawaleria jest dobra w polu, nie w łózku...tam liczy sie technika i
                                    swiadomosc...

                                    > Kaziu - no tak - prawdziwy autorytet moralny ;D

                                    O ilw wiem wartosci katolickie miał na ustach non stop i
                                    kategorycznie protestował przeciw wprowadzniu wychowania seksualnego
                                    do szkół jako sprzecznego z wartosciami...No i pokazal po prostu
                                    swoje.


                                    • katol_kk Re: Mi zależy 27.01.10, 15:07
                                      iluminacja256 napisał:

                                      > >To niech bierze! Ale jeśli nie wierzy, to po co mu kościelny ślub?
                                      >
                                      > A kto i gdzie napisał, ze będzie to slub koscielny? Ja pisalam o
                                      > cywilnym.

                                      A co mi do czyichś ślubów państwowych.
                                      >
                                      > >Ale taki, który czeka na seks do ślubu ma na to większy potencjał !
                                      >
                                      > Kawaleria jest dobra w polu, nie w łózku...tam liczy sie technika i
                                      > swiadomosc...

                                      Techniki można się nauczyć. Z żoną na przykład. A jaka to frajda razem się
                                      poznawać ;-)

                                      >
                                      > > Kaziu - no tak - prawdziwy autorytet moralny ;D
                                      >
                                      > O ilw wiem wartosci katolickie miał na ustach non stop i
                                      > kategorycznie protestował przeciw wprowadzniu wychowania seksualnego
                                      > do szkół jako sprzecznego z wartosciami...No i pokazal po prostu
                                      > swoje.

                                      I wielu jest takich i będzie. Wśród katolików i niekatolików - bo tacy są
                                      ludzie. To nie znaczy, że idea jest zła. Ludzie, którzy sobie nią gemby
                                      wycierają - oni postępują źle.
                                • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 10:51

                                  > Wydaje ci sie.
                                  Za to Ty jesteś w pełni obiektywna i wszystkowiedząca;) Tobie się nie wydaje.

                                  > Nie trzeba szukac faceta, który czeka na seks do małzństwa, zeby
                                  > spotkac takiego, który zwraca uwagę na to, kim jest kobieta.

                                  Wybacz ale niestety słyszę, jak do tego wszystkiego podchodzą mężczyźni, jedno
                                  mówią kobiecie, co innego kolegom. Nie słyszałem jeszcze, żeby mężczyzna mówił
                                  kobiecie, że jest z nią tylko dlatego, że chce ją zarżnąć.

                                  > Ze jest pierwszą - to wie, co do tego czy będzie jedyną - wybacz,
                                  > Kazik Marcinkiewicz też twierdził, z ezona jest pierwsza, jedyna i
                                  > najwazniejsza, dopóki mu nie stukneła 50 ...

                                  Naprawdę Marcinkiewicz mówił coś o swoim stosunku do współżycia przed ślubem (o
                                  o tym tu mowa)? Wiesz ja nie czytuję tabloidów i szczerze wątpię, żeby poruszał
                                  takie kwestie.
                                  • iluminacja256 Re: Mi zależy 27.01.10, 11:20
                                    > Za to Ty jesteś w pełni obiektywna i wszystkowiedząca;) Tobie się
                                    nie wydaje.

                                    Nie musze byc ani obiektywna, ani wszystkowiedząca - przedstawiam
                                    swoje racje, a one z definicji są ograniczone i subiektywne,
                                    podobnie jak twoje.
                                    Na pewno jednak - "nie wydają się", tylko są.


                                    >Wybacz ale niestety słyszę, jak do tego wszystkiego podchodzą
                                    mężczyźni, jedno
                                    > mówią kobiecie, co innego kolegom

                                    Zatem przykro mi, z e obracasz się wsród takich męzczyzn - zmień
                                    srodowisko na jakichś normalnych facetów.


                                    >Nie słyszałem jeszcze, żeby mężczyzna mówił
                                    > kobiecie, że jest z nią tylko dlatego, że chce ją zarżnąć.

                                    No popatrz - i tak od 10 lat, jest z nia, bo chce ja zerżnąć?
                                    Niesamowite. To taniej i wygodniej wyszłoby z prostytutkami.
                                    I ponawiam apel - zmień towarzystwo na jakichś ciekawszych
                                    męzczyzn, dalej od budki z piwem...


                                    Wiesz ja nie czytuję tabloidów i szczerze wątpię, żeby poruszał
                                    > takie kwestie.

                                    Ja również nie czytuję tabloidów , ale zanim K. Marcinkiewicz w nich
                                    wylądował był premierem Twojego kraju o czym zdaje sie zapomniałeś i
                                    sam złozył podpis pod ustawa uniemozliwiającą wprowadzenie
                                    obowiazkowej edukacji seksualnej do szkoł - tak wiec najpierw
                                    dowiedz sie w co watpisz.
                                    • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 11:40
                                      > Zatem przykro mi, z e obracasz się wsród takich męzczyzn - zmień
                                      > srodowisko na jakichś normalnych facetów.

                                      Ja się obracam wśród rożnych ludzi, a takie teksty wypowiadają właśnie "normalni
                                      faceci" nie słyszałem jeszcze, żeby coś takiego powiedział jakiś "anormals"
                                      który twierdzi, ze seks wyłącznie po ślubie.

                                      > No popatrz - i tak od 10 lat, jest z nia, bo chce ja zerżnąć?
                                      Nie no najlepiej jak jeszcze chodzi do pracy, czasem posprząta, czasem ugotuje,
                                      zawsze to wygodniej niż jakby miał to sam robić i jeszcze wydawać na prostytutki.

                                      > Ja również nie czytuję tabloidów , ale zanim K. Marcinkiewicz w nich
                                      > wylądował był premierem Twojego kraju o czym zdaje sie zapomniałeś i
                                      > sam złozył podpis pod ustawa uniemozliwiającą wprowadzenie
                                      > obowiazkowej edukacji seksualnej do szkoł - tak wiec najpierw
                                      > dowiedz sie w co watpisz.

                                      Jedno nie ma wiele z drugim wspólnego, mówimy o współżyciu przed ślubem. Czy
                                      słyszałaś o tym, żeby Marcinkiewicz coś o tym mówił na swoim przykładzie? A tak
                                      swoja drogą to nie uważasz, że to dziwne, że o tym czego uczyć się mają twoje
                                      dzieci ma decydować jakiś urzędnik?
                                      • iluminacja256 Re: Mi zależy 27.01.10, 20:47
                                        >Nie no najlepiej jak jeszcze chodzi do pracy, czasem posprząta,
                                        czasem ugotuje,
                                        >zawsze to wygodniej niż jakby miał to sam robić

                                        Wybacz, ale ja nie znam wolnych zwiazkow, które przetrwały na
                                        takiej zasadzie 10 lat - nikt nie jest debilem, zwłaszcza kobieta,
                                        zeby prac, gotowac, sprzatać , keidy facet po prostu jest i jedyne
                                        co robi przez te 10 lat - to nei mówi jej prosto w oczy, z ejest z
                                        nia bo, chce ją zerznać. Zresztą, przez te 10 lat juz dawno tak sie
                                        narznał, że mu sie znudziła, wiec powinien odejsc rznać inną . Dawno
                                        nei spotkałam tak załsonej i cynicznej opinii - znasz jakichś
                                        chorych ludzi - sorry, ale zyczyłabym ci ponania tych ludzi,
                                        których ja znam i którzy ze soba zyją - faceci tez gotują i piora,
                                        choc moze cie to zadziwia, bo w modelu seks po slubie to tzw,. rola
                                        kobiety.
                                        • katol_kk Re: Mi zależy 28.01.10, 11:32
                                          iluminacja256 napisał:

                                          > faceci tez gotują i piora,
                                          > choc moze cie to zadziwia, bo w modelu seks po slubie to tzw,. rola
                                          > kobiety.

                                          To jakaś wierutna bzdura.
                              • kblaszke Re: Mi zależy 27.01.10, 10:47
                                Gość portalu: Ja napisał(a):

                                > Jeśli ktoś miał ogromnego pecha to tak może być, ale wydaje mi się
                                raczej, że t
                                > o
                                > kwestia "wybrzydzania", a nie bo tamten może jest lepszy, a może
                                jednak ten, a
                                > to inny był fajniejszy itd. Jeśli ktoś tak podchodzi do sprawy
                                tzn., że nie
                                > potrafi kochać, bo każdy drobiazg będzie mu przeszkadzał.

                                Może wybrzydzania a może uczuć, emocji, potrzeb, atmosfery,
                                uniesienia...

                                >
                                > Wątpię, żebyś kiedyś miała przyjemność spotkać się w łóżku z
                                mężczyzną, który
                                > jest przekonany o tym, ze seks dopiero po ślubie. Trudno Ci zatem
                                ocenić, jak
                                > myśli taki człowiek. Mierzysz innych swoja miarą. A to dobrze nie
                                wróży, bo

                                A ja wątpie żebyś miała(miał) przyjemność spotkać się w łóżku z
                                partnerem, który jest przekonany o tym, że seks przed ślubem. Trudno
                                Ci zatem ocenić, jak myśli taki człowiek. Mierzysz innych swoją
                                miarą... No i co?

                                > macie zupełnie inne światopoglądy. Możesz być pewna, że mężczyzna
                                który tak
                                > uważa, przede wszystkim zwraca uwagę na to kim jest ta kobieta a
                                nie patrzy na
                                > nią jak na narzędzie do zaspokojenia swoich żądz.

                                Wśród jakich ludzi Ty się obracasz co?

                                > Taka kobieta doskonale zdaje
                                > sobie sprawę z tego, jak wiele znaczy dla mężczyzny, bo to dla
                                niej był gotowy
                                > czekać. Bo jest dla niego pierwszą i jedyną kobieta jego życia i z
                                wielu innych
                                > "bzdetów" zdaje sobie sprawę o których Ty nigdy nie będziesz miała
                                zielonego
                                > pojęcia.

                                A jak się okarze, że jednak nie warto było czekać? A jak się okarze
                                że Twoje niespełnione potrzeby wpędzą Cię we frustracje i depresje,
                                ograniczą Twoją rolę w społeczeństwie? To jest chore podejśćie.
                                Czemu nie chcesz pogodzić się ze sobą, ze swoją naturą?

                                K.
                                • Gość: Ja Re: Mi zależy IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 11:33
                                  > A jak się okarze, że jednak nie warto było czekać? A jak się okarze
                                  > że Twoje niespełnione potrzeby wpędzą Cię we frustracje i depresje,
                                  > ograniczą Twoją rolę w społeczeństwie? To jest chore podejśćie.
                                  > Czemu nie chcesz pogodzić się ze sobą, ze swoją naturą?

                                  Już kiedyś mówiłem tu o lęku i zaraz mnie "nakrzyczano", że niby dlaczego lękiem
                                  się kierują. Kto się boi właśnie tak myśli. Jeśli ktoś jest odważny to ryzykuje,
                                  bo kto nie ryzykuje ten nie wygrywa. Równie dobrze możesz mówić, po co zakładasz
                                  firmę, a co jeśli się okaże że zbankrutujesz? Jak ktoś się będzie całe życie bał
                                  przegranej to nigdy nie wygra. A jak wie, że jego pomysł jest dobry,to po prostu
                                  idzie na całość;)
                      • kblaszke Re: Mi zależy 27.01.10, 09:57
                        Gość portalu: Ja napisał(a):

                        > A ja myślę że się mylisz.
                        > Naprawdę nie znasz ludzi, którzy czekali z seksem do ślubu?
                        > Moim zdaniem ani nie umarli z głodu ani nie zemdleli. Wręcz
                        przeciwnie mają
                        > teraz wspaniałe kochające się rodziny,

                        Może nawet znam ale czy ktoś ich wcześniej namawiał do rozwiązłości
                        i to za kasę podatnika? Niech se ludzie mają wolny wybór z kaską
                        niech się lepiej pilnują.

                        > w których nikt się nawet nie obawia o to
                        > ,
                        > czy mąż/żona wykona skok w bok. Mają do siebie szacunek.

                        Żeby nie spłycić problemu nie będę się odnosił do powyższego.

                        Pozdrawiam

                        Krzysiek
              • bogda35 Re: Mi zależy 26.01.10, 13:41
                Gość portalu: Ja napisał(a):

                > W wyborczej nie poczytają o tym, że seks to coś więcej niż "mechanika".
                owszem,poczytają.A w Naszym Dzienniku poczytaja że seks uprawia sie jedynie dla
                prokreacji - inaczej jest fuj !!
              • kblaszke Re: Mi zależy 26.01.10, 14:26
                Gość portalu: Ja napisał(a):

                > W wyborczej nie poczytają o tym, że seks to coś więcej
                niż "mechanika".

                Myślę, że przeczytają.

                K.
            • Gość: księgowy fakt, dla przyrostu naturalnego równie szkodliwe IP: *.chello.pl 26.01.10, 13:41
              co promocja pederastii

              jedynie w nieuświadomionych nastolatkach jeszcze pozostała nadzieja na prokreację (przypadkową, ale lepszy rydz, niż nic)

              dorosłemu człowiekowi umiejącemu liczyć - jak sobie zsumuje na ile okradnie jego i jego dzieci ta hydra zwana "państwo", to od razu opada i nici z zachowania gatunku
          • Gość: gośc Re: Nie obrzydzili uczniom seksu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 11:41
            Rozumowanie dobre, a kasę można by przeznaczyć na inny chwalebny cel;
            jak skutecznie słuchać słów pisma świetego
            • bogda35 Re: Nie obrzydzili uczniom seksu 26.01.10, 13:38
              kiedy wreszcie w tym kraju wprowadzi sie normalna edukacje o zyciu seksualnym
              człowieka ? ???? strach przed kosciołem paraliżuje nawet najrozsądniejszych
              ministrów - przed wprowadzeniem tego przedmiotu do szkól.Wtedy nie trzeba by
              było wymyslac takich idiotyzmów - bo wnioski mlodziez sama by wyciągała .Ludzie
              - zróbmy wreszcie coś sensownego w tej sprawie !!!
            • bogda35 Re: Nie obrzydzili uczniom seksu 26.01.10, 13:45
              Gość portalu: gośc napisał(a):

              > Rozumowanie dobre, a kasę można by przeznaczyć na inny chwalebny cel;
              > jak skutecznie słuchać słów pisma świetego
              Ales dal plamę- stary Testament ocieka seksem (patrz Judyta po paru seksownych
              nocach ucinajaca głowe kochankowi,miasto zdobyte dzieki podstawieniu izraelskich
              kochanek ,Abraham z stadkiem nałoznic i żon itd) Dopiero by sie młodzi wyedukowali !
    • desidero1 oj 22.01.10, 21:54
      to to to nie ziółkowy pomysł ?!
    • Gość: kolo Z tym ślubem to żal. IP: *.toya.net.pl 22.01.10, 22:13
      Bo niektórzy na ślubnym kobiercu stają w wieku po 30. Aczkolwiek z bzykaniem się
      w wieku gimnazjalnym i licealnym należy walczyć.
      • pe1 Re: Z tym ślubem to żal. 22.01.10, 23:22
        > Aczkolwiek z bzykaniem się w wieku gimnazjalnym i licealnym należy walczyć.

        Bo ... ?
        • Gość: kolo Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.toya.net.pl 23.01.10, 00:00
          Bo edukacja seksualna za sprawą kleru w Polsce leży. Dlaczego dzieciak ma
          stracić najlepsze lata w życiu tylko dlatego, że nie zabezpieczyli się w
          odpowiedni sposób?

          Zresztą 15, 16, 17 lat to jeszcze nie czas na intymne zabawy. 18 lat -
          pełnoletność = świadome decyzje i nam nic do tego.
          • Gość: lol Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 20:43
            > Zresztą 15, 16, 17 lat to jeszcze nie czas na intymne zabawy. 18 lat -
            > pełnoletność = świadome decyzje i nam nic do tego.

            Mylisz się. Naturalnym jest że seksualność w pełnym zakresie pojawia się u 11 -
            13 latków. A propo seksualnej edukacji, na której brak narzekasz - tego braku
            jesteś najwyraźniej ofiarą.
            • Gość: kolo Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.toya.net.pl 25.01.10, 09:07
              Poczytaj jednak trochę, bo to, że dziewczynce rosną piersi a chłopakowi
              twardnieje pała nie oznacza, że są gotowi do czynności seksualnych. 11-13 lat.
              Ty masz sieczkę we łbie!
          • ar.co Re: Z tym ślubem to żal. 25.01.10, 16:00
            Skoro edukacja seksualna leży, to trzeba zacząć od edukacji
            seksualnej, a nie od promocji braku seksu! Zwłaszcza, że promocja
            też kiepska, a za to kosztowna.
            • Gość: Autor Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 12:09
              Lepiej niech nie uczą bo będzie z tym więcej problemu niż pożytku. Zobacz na
              naukę innych przedmiotów, teraz co najwyżej dzieciak napisze pytanie 'bul ószu
              morze wskazywać na góza muzgu?' to co najwyżej go się wyśmieje, a jak będzie
              swoją wiedzę z edukacji seksualnej sprawdzał w praktyce to więcej problemów może
              powstać...

          • andrzejto1 Re: Z tym ślubem to żal. 26.01.10, 10:25
            Gość portalu: kolo napisał(a):

            > Bo edukacja seksualna za sprawą kleru w Polsce leży. Dlaczego dzieciak ma
            > stracić najlepsze lata w życiu tylko dlatego, że nie zabezpieczyli się w
            > odpowiedni sposób?

            Pleciesz bzdury. Wychowuję 2 gimnazjalistów i na ten temat lekcje mieli. Problem
            w tym, czy są wystarczająco odpowiedzialni by o czymś takim pomyslec przed? I tu
            leży problem.

            >
            > Zresztą 15, 16, 17 lat to jeszcze nie czas na intymne zabawy. 18 lat -
            > pełnoletność = świadome decyzje i nam nic do tego.

            Tu się z Tobą absolutnie zgadzam.
          • 0ffka Re: Z tym ślubem to żal. 26.01.10, 12:07
            Gość portalu: kolo napisał(a):

            > Bo edukacja seksualna za sprawą kleru w Polsce leży.

            to trzeba pedofilii w czarnych kieckach przegonić.

            > Zresztą 15, 16, 17 lat to jeszcze nie czas na intymne zabawy. 18 lat -
            > pełnoletność = świadome decyzje i nam nic do tego.

            Chcesz walczyć z naturą człowieka oszołomie?
      • Gość: as Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 08:44
        > [...] Aczkolwiek z bzykaniem się
        > w wieku gimnazjalnym i licealnym należy walczyć.

        Ja jednak proponuję zacząć walkę od wypowiedzenia wojny głupocie na forum.
        • Gość: kolo Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.toya.net.pl 23.01.10, 09:21
          Proponuję od wycięcia twoich wypocin gimnazjalisto. Do nauki!
          • Gość: lol Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 20:44
            Napisał ignorant, który nie wie, że pełna dojrzałość seksualna zaczyna się w
            okresie gimnazjum właśnie.
            • Gość: Matias Re: Z tym ślubem to żal. IP: 212.191.1.* 24.01.10, 15:47
              Seksualna - zgoda, mentalna - o ile w ogóle, to u mniejszości.
              • Gość: lol Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.10, 20:11
                Gość portalu: Matias napisał(a):

                > Seksualna - zgoda, mentalna - o ile w ogóle, to u mniejszości.

                To wyjaśnij mi czym się różni wg Ciebie dojrzałość emocjonalna w seksie
                współczesnego 13-latka od dojrzałości emocjonalnej w kontekście seksu u osoby
                uznanej prawem za pełnoletnią (dojrzałą)?

                W obu przypadkach ludzie są świadomi statystycznie (!) swoich potrzeb, jak też
                są świadomi kiedy chcą i co chcą, umieją także odmówić (lub nie). W okresie
                powyżej ok. 12 lat zależy od osobnika a więc od indywidualnego przypadku a nie
                od wieku.

                Nie wiem jaką świadomość swoich potrzeb i poziom asertywności miałeś ty w wieku
                13 lat, ale ja nie kojarzę jakichś szczególnych nieudaczników w tym zakresie ze
                swojej młodości.
                • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 11:45
                  A ja znam cała masę. W tym wieku człowiek potrzebuje akceptacji. Każdy "dowód
                  miłości" opiera się na szantażu emocjonalnym. Z wiekiem człowiek poznaje swoja
                  wartość i nie da się tak łatwo szantażować. Później taka (zwykle) dziewczyna
                  płacze, ma o sobie złe zdanie, wciąga przez to inne koleżanki w to samo bagno,
                  żeby nie czuć się gorszą itd. Wszystko przez to, że szukała miłości, nie tak jak
                  powinna w swoim wieku.
                  PS. Uważasz że stosunki seksualne z 13latkami powinny być dozwolone? Roman to ty??
                  • iluminacja256 Re: Z tym ślubem to żal. 26.01.10, 17:31
                    > Z wiekiem człowiek poznaje swoja
                    > wartość i nie da się tak łatwo szantażować

                    Nie da sie ukryć. I np. mając 21 lat spotyka kogoś w kim sie
                    zakochuje z wajemnoscią. I decyduje sie z nim KOCHAC, a nie dawać
                    jakies dowody miłosci.. Nie weim czy wiesz, ale jest spora róznica
                    miedzy seksem 13 latek, a seksem 21 latek i nie widze powodu, dla
                    którego ta 21 latka miałaby czekać do slubu...
                    • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 17:49
                      > Nie weim czy wiesz, ale jest spora róznica
                      > miedzy seksem 13 latek, a seksem 21 latek i nie widze powodu, dla
                      > którego ta 21 latka miałaby czekać do slubu...

                      A ja nie widzę powodu, dla którego 21latka miałaby nie brać ślubu skoro spotkała
                      kogoś kogo kocha z wzajemnością.
                      Widzę natomiast powody, dla których seks bez małżeństwa nie powinien mieć
                      miejsca. Głównie z powodu szacunku do swoich przyszłych dzieci. Nie chciałbym
                      wychowywać się bez ojca, który tylko udawał że kocha mamusię a jak się okazało
                      że ona jest w ciąży to wziął nogi za pas i uciekł.
                      • iluminacja256 Re: Z tym ślubem to żal. 26.01.10, 18:32
                        Dlatego, ze nie chce . Dlatego, ze jest na drugim roku studiów i np.
                        mieszka wciąz z rodzicami. Dlatego, z e nie chce podejmowac na tyle
                        wiązących decyzji w 21 roku zycia. A wreszcie z tego samego powodu,
                        z którego, aby napić sie piwa, nie trzeba kupic browaru, a aby zjesc
                        czekolade mozna kupić tabliczkę, nie cała bombonierę.

                        >Nie chciałbym
                        > wychowywać się bez ojca, który tylko udawał że kocha mamusię a jak
                        się okazało
                        > że ona jest w ciąży to wziął nogi za pas i uciekł.

                        Uciec moze równiez wtedy, kiedty dziecko ma 3 lata, a on składa
                        pozew rozwodowy - to raz. A dwa - uprawianie seksu nie oznacza od
                        razu posiadania dzieci ! Co węcej - doskonała wiekszosc kobiet nie
                        wiązę pierwszego razu z pierwszym dzieckiem , ale z wizytą u
                        ginekologa i antykoncepcją - własnie po to, zeby nie być mamusią,
                        kiedy nie chce sie nia być tak samo, jak tatus nie chce jeszcze być
                        tatusiem.


                        • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 19:33
                          No to jeśli jest na tyle niedojrzały, ze nie może podjąć takiej decyzji to jak
                          można mówić o wychowywaniu dzieci. Jak ktoś jest niedojrzały niech się nie
                          bierze za coś, co wiąże się z dojrzałością.

                          A w KK nie ma rozwodów, więc jeśli ktoś jest niesłowny, to drugi raz takiego
                          numeru nie wywinie.
                          A co do antykoncepcji to
                          1) nie jest skuteczna w 100%
                          2) Wiele z nich działa też na zasadzie, że jednak jest mamusią, tylko
                          uniemożliwia się zagnieżdżenie zarodka. Jednym słowem zero jakiejkolwiek
                          odpowiedzialności, bo do zapłodnienia dochodzi i powstaje nowe, niepowtarzalne
                          DNA. Niestety mało ludzi zdaje sobie z tego sprawę, ze w zasadzie dopuszcza się
                          aborcji.
                          • iluminacja256 Re: Z tym ślubem to żal. 26.01.10, 20:07
                            >>No to jeśli jest na tyle niedojrzały, ze nie może podjąć takiej
                            decyzji

                            Napisałam, z e to ONA nie chce podjać decyzji o slubie w 21 roku
                            zycia, nie on. Wyobraź sobie, ze nie dla kazdej kobiety slub w tym
                            wieku nie jest szczytem marzeń, powiedziałabym wrecz, z e dla
                            wiekszosci nie jest...

                            >A w KK nie ma rozwodów,

                            Nie kazdy w tym kraju jest katolikiem.

                            >nie jest skuteczna w 100%

                            Jest skuteczna w 99, 8 %, wiec statystycznie jedna wpadka na 1000
                            stosujących - to jest b. duza skutecznosc.

                            >Wiele z nich działa też na zasadzie, że jednak jest mamusią, tylko
                            > uniemożliwia się zagnieżdżenie zarodka. Jednym słowem zero
                            jakiejkolwiek
                            > odpowiedzialności, bo do zapłodnienia dochodzi ...


                            Do zapłodnienia dochodzi też natutralnie, a 60% zaplodnionych
                            komórek równie naturalnie sie nie zagniezdza lub zostaje poronionych
                            przed 4 tygodniem - i co z tego ? Organizm kazdej kobiety dopuszcza
                            sie aborcji , choc mamusia o tym nie wie - wielkie mi mecyje.

                            Jesli Tobie religia zabrania antykoncepcji, to nie znaczy, ze
                            kazdemu.





                            • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 10:45
                              > Napisałam, z e to ONA nie chce podjać decyzji o slubie w 21 roku
                              > zycia, nie on. Wyobraź sobie, ze nie dla kazdej kobiety slub w tym
                              > wieku nie jest szczytem marzeń, powiedziałabym wrecz, z e dla
                              > wiekszosci nie jest...

                              On czyli człowiek. Wyobraź sobei9 ze niezależnie czy kobieta, czy mężczyzna
                              wszyscy jesteśmy ludźmi. Tak czy inaczej niedojrzałość jest nadal.

                              > Nie kazdy w tym kraju jest katolikiem.
                              Co nie zmienia faktu, ze w KK nie ma rozwodów.

                              > Jest skuteczna w 99, 8 %, wiec statystycznie jedna wpadka na 1000
                              > stosujących - to jest b. duza skutecznosc.

                              No raczej 2 wpadki na 1000 i nie stosujących tylko stosunków. No chyba, ze
                              zakładasz, ze 1 stosujący = 1 stosunek, ale to chyba niepoprawne założenie.

                              > Do zapłodnienia dochodzi też natutralnie, a 60% zaplodnionych
                              > komórek równie naturalnie sie nie zagniezdza lub zostaje poronionych
                              > przed 4 tygodniem - i co z tego ? Organizm kazdej kobiety dopuszcza
                              > sie aborcji , choc mamusia o tym nie wie - wielkie mi mecyje.

                              Na świecie cała masa ludzi umiera naturalną śmiercią a jednak pewnie jesteś
                              przeciwne temu, by prawo nie zakazywało zabijania ludzi. Stosowanie
                              antykoncepcji jest celowe, samoistne poronienie nie jest celowe. Powinnaś
                              zauważyć różnicę.
                              • iluminacja256 Re: Z tym ślubem to żal. 27.01.10, 11:39
                                >Wyobraź sobie ze niezależnie czy kobieta, czy mężczyzna
                                > wszyscy jesteśmy ludźmi

                                Dziekuję, że mi to uswiadomiłeś, bo doprawdy dotąd nie nie byłam
                                sobie w stanie tego wyobrazić ...

                                >Tak czy inaczej niedojrzałość jest nadal.

                                Nie tobie to osądzac, czy ktoś jest dojrzały, bo chce brac slub
                                majac 21 lat, czy wtedy, gdy ma ich 29.

                                >Co nie zmienia faktu, ze w KK nie ma rozwodów

                                To, ze w KK nie ma rowodów sakramentalnych, nie oznacza jeszcze , ze
                                dwoje ludzi będzie z soba do końca zycia - jak na kraj, gdzie
                                rzkeomo jest 98% katolików coś zaskakujaco wiele rowodów po tych
                                slubach koscielnych ląduje na wokandzie sądowej.


                                >raczej 2 wpadki na 1000 i nie stosujących tylko stosunków

                                Ten wskaznik wynosi dokładnie 98, 7% czyli jedna, to raz.
                                A dwa - nie zadnych stosunków, ale stosujacych je kobiet, jedna na
                                1000 stosujacych kobiet - poczytaj sobie o wskaznikach dla
                                antykoncepcji.


                                <Stosowanie
                                > antykoncepcji jest celowe, samoistne poronienie nie jest celowe.
                                Powinnaś
                                > zauważyć różnicę.

                                Antykoncepcja jest celowa, wiec też powinieneś zauwazyć roznicę.
                                Trudno, zeby stosować ją nie celowo..






                                • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 12:35
                                  > Nie tobie to osądzac, czy ktoś jest dojrzały, bo chce brac slub
                                  > majac 21 lat, czy wtedy, gdy ma ich 29.

                                  Nie mówię o tym czy jest gotowy brać ślub czy nie, tylko czy jest gotowy
                                  wychować potomstwo. Jeżeli ktoś nie jest gotowy na wychowanie potomstwa to moim
                                  zdaniem jest niedojrzały.

                                  > To, ze w KK nie ma rowodów sakramentalnych, nie oznacza jeszcze , ze
                                  > dwoje ludzi będzie z soba do końca zycia - jak na kraj, gdzie
                                  > rzkeomo jest 98% katolików coś zaskakujaco wiele rowodów po tych
                                  > slubach koscielnych ląduje na wokandzie sądowej.

                                  Z tymi 98% katolików to chyba przesadzasz. Z resztą mówiłem juz o tym, ze wiele
                                  osób bierze ślub bo chcą go mieć nie ze wzgledu na to, co przysięgają ale ze
                                  względu na to, że: co sąsiedzi powiedzą, piękna suknia, fajna zabawa itd. Nie ma
                                  to nic wspólnego z tym, dla czego śluby powinny być zawierane.

                                  > Ten wskaznik wynosi dokładnie 98, 7% czyli jedna, to raz.
                                  > A dwa - nie zadnych stosunków, ale stosujacych je kobiet, jedna na
                                  > 1000 stosujacych kobiet - poczytaj sobie o wskaznikach dla
                                  > antykoncepcji.

                                  Po 1 masz chyba problemy z liczeniem, 98,7 % to jest 13 przypadków na 1000 a nie
                                  1.
                                  Po 2 rozumiem, że zgodnie z Twoją teorią w przypadku jednej kobiety mamy do
                                  czynienia albo ze 100% skutecznością antykoncepcji przez całe życie albo z 0.
                                  (Chyb nie zrozumiałaś o co mi chodzi)
                                  Po 3 są różne metody antykoncepcji o rożnej skuteczności.


                                  > Antykoncepcja jest celowa, wiec też powinieneś zauwazyć roznicę.
                                  > Trudno, zeby stosować ją nie celowo..

                                  Tutaj to chyba grasz głupa. Wbicie komuś noża w serce też jest celowe, co nie
                                  zmienia faktu, że to morderstwo. Jeśli dochodzi do zapłodnienia a celowe
                                  działania doprowadzają do tego, że dochodzi do poronienia to moim zdaniem niczym
                                  się to nie różni od wbicia komuś noża w serce.
                                  • Gość: kolo Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 15:37
                                    Człowieku, o czym to chrzanisz? Weźmy pod lupę dwie najpopularniejsze formy
                                    antykoncepcji:

                                    1. Prezerwatywa - fakt, awaryjna ale i tak lepsza niż katolicki kalendarzyk.
                                    Działa w taki sposób, że nasienie pozostaje w gumce. Nie dochodzi do żadnego
                                    zapłodnienia.

                                    2. Tabletki antykoncepcyjne - regulują poziom hormonów nie dopuszczając do
                                    owulacji. Nie ma owulacji, nie ma jajeczka, nie może dojść do zapłodnienia!

                                    A wiele par stosuje i jedno, i drugie. Więc głupot mi tu nie pisz, bo później
                                    ktoś przeczyta i jeszcze uwierzy :/
                                    • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 15:56
                                      > 2. Tabletki antykoncepcyjne - regulują poziom hormonów nie dopuszczając do
                                      > owulacji. Nie ma owulacji, nie ma jajeczka, nie może dojść do zapłodnienia

                                      Radzę się douczyć o działaniu tabletek hormonalnych. Jeżeli nie dojdzie do
                                      owulacji nie ma jajeczka nie ma też zapłodnienia, jednak jeżeli dojdzie do
                                      jajeczkowania (a to całkiem prawdopodobne) to uniemożliwia się zapłodnionej
                                      komórce zagnieżdżenie. Stąd tak wysoka skuteczność bliska 100%. Najpierw czytaj,
                                      później się wypowiadaj. Marna Twoja wiedza na ten temat widzę...
                                      • Gość: kolo Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 17:53
                                        Marna to jest Twoja wiedza chłopie, ale co ja się będę kłócił. I tak będziesz
                                        wiedział tyle, na ile kościół pozwala.
                                        • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 19:09
                                          O wujku Google też nie słyszałeś?
                                          I o cioci Wikipedii?

                                          pl.wikipedia.org/wiki/Antykoncepcja
                                          Antykoncepcja (anti conceptio - przeciw poczęciu) - wszelkie działania
                                          zapobiegające zapłodnieniu. Obecnie tą nazwą często niepoprawnie określa się
                                          także środki przeciwdziałające trwałemu zagnieżdżeniu się zarodka wewnątrz
                                          macicy, czyli faktycznie środki wczesnoporonne, które powodują jego śmierć.

                                          O metodach hormonalnych (jednoskładnikowych)
                                          "Jeśli jednak dojdzie do zapłodnienia, gestageny utrudniają zagnieżdżanie
                                          zapłodnionej komórki jajowej w błonie śluzowej macicy, nie dopuszczając do ciąży".

                                          "Jednoskładnikowymi preparatami, zawierającymi tylko gestagen, są również środki
                                          nazywane antykoncepcją postkoitalną oraz wkładki domaciczne zapobiegające
                                          zagnieżdżeniu zarodka."

                                          O preparatach dwuskładnikowych:
                                          "Dodatkowo składniki tabletek antykoncepcyjnych, działając razem, utrudniałyby
                                          zagnieżdżanie zapłodnionej komórki jajowej w błonie śluzowej macicy, gdyby taka
                                          komórka się pojawiła."

                                          Widzę że sam poczytać nie potrafisz, to ja specjalnie dla Ciebie znalazłem
                                          fragmenty...

                                          Ja nie wiem co się z tymi ludźmi dzieje, najpierw jedna ma problemy z
                                          podstawowymi zadaniami, w których są procenty, potem twierdzi, że nie istnieje
                                          coś co sama znalazła (w jednej wypowiedzi mówi o tym że znalazła i że to co
                                          znalazła nie istnieje). Teraz ten ma problemy z wyszukiwaniem informacji. Zawsze
                                          uważałem, że powszechna edukacja to wyrzucanie pieniędzy w błoto...
                                          • Gość: kolo Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 20:12
                                            A Ty jesteś taki mądry, że aż myślisz, że wikipedia Ci dupsko ratuje. Otóż nie.
                                            Powybierałeś sobie wygodniejsze fragmenty i rżniesz kozaka.

                                            Sam to napisałeś:
                                            Obecnie tą nazwą często niepoprawnie określa się
                                            > także środki przeciwdziałające trwałemu zagnieżdżeniu się zarodka wewnątrz
                                            > macicy, czyli faktycznie środki wczesnoporonne, które powodują jego śmierć.

                                            Ja Ci przetłumaczę, bo nie kumasz.
                                            Obecnie tą nazwą (pod nazwą antykoncepcja) często (często -
                                            znaczy powtarzają tak niedouczone tłuki)
                                            niepoprawnie (czyli tak się ich
                                            określać nie powinno)
                                            określa się także środki przeciwdziałające trwałemu
                                            zagnieżdżeniu się zarodka wewnątrz macicy, czyli faktycznie środki
                                            wczesnoporonne, które powodują jego śmierć.

                                            Podstawą działania tabletek antykoncepcyjnych nie jest żadne mordowanie zarodków
                                            tylko niedopuszczanie do owulacji.

                                            A o prezerwatywach nic nie znalazłeś??
                                            Wiesz co ja uważam? Że wyłączenie swojego myślenia i oddanie się praniu mózgów
                                            klerowi to jedna z większych krzywd, jaką świadomy człowiek może sobie zrobić.
                                            • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 20:37
                                              Ograniczenie umysłowe dopadło Cię jakieś.
                                              1) Napisałem, że część środków tak działa.
                                              2) Podałem że wymieniane przez Ciebie pigułki, też właśnie tak działają.

                                              Nie kwestionuję tego, że działają też inaczej, czyli utrudniając zapłodnienie.

                                              Obawiam się, że tłumaczenie Ci tego, jednak nie ma najmniejszego sensu, bo nie
                                              potrafisz czytać ze zrozumieniem.
                                              Zacytuj lepiej pozostałe fragmenty, które odnosiły się do wspomnianych przez
                                              Ciebie tabletek hormonalnych. Dokładnie jest tam napisane, że jeżeli dojdzie do
                                              zapłodnienia to utrudniają one zagnieżdżenie zarodka. Czy to naprawdę tak trudno
                                              zrozumieć?

                                              Tak więc tabletki hormonalne są po części środkami antykoncepcyjnymi, a po
                                              części są środkami wczesnoporonnymi. Stąd ich wysoka skuteczność.

                                              I zastanów się kto tu poddał się praniu mózgów. Przecież to ja miły kolego
                                              właśnie wyjaśniam Ci, że te wspomniane przez Ciebie pigułki wcale nie działają
                                              wyłącznie tak, jak może Ci się wydawać. Pominąłeś fragment i mówisz, że
                                              "Podstawą działania"... A kto ustala co jest tą podstawą? Mają podwójne
                                              działanie i tyle. Pewnie nawet nie wiesz w ilu przypadkach zastosowania takich
                                              tabletek zadziałały one uniemożliwiając zapłodnienie a w ilu uniemożliwiając
                                              zagnieżdżenie i mówisz, "podstawą jest..."

                                              To co robisz to wypieranie faktów.
                                              • Gość: kolo Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 21:28
                                                Kurna człowieku, Ty nie rozumiesz że po to podnosi się poziom hormonów, aby nie
                                                było owulacji. Te tabletki regulują cykl miesiączkowy a nie utrudniają
                                                zagnieżdżenie zarodka. Utrudniają ale dotarcie plemnikom (np. przez zagęszczenie
                                                śluzu) do jajeczka jeśli jakimś cudem owulacja miała miejsce.

                                                > Tak więc tabletki hormonalne są po części środkami antykoncepcyjnymi, a po
                                                > części są środkami wczesnoporonnymi. Stąd ich wysoka skuteczność.

                                                To zaś naciąganie faktów bo mówisz o tabletkach starej generacji, których
                                                ginekolodzy wcale nie zalecają :/
                                                • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 28.01.10, 18:36
                                                  To napisz do Wikipedii, że mają błąd skoro wiesz lepiej;)
                                    • katol_kk Re: Z tym ślubem to żal. 27.01.10, 15:59
                                      Gość portalu: kolo napisał(a):

                                      > Człowieku, o czym to chrzanisz? Weźmy pod lupę dwie najpopularniejsze formy
                                      > antykoncepcji:
                                      >
                                      > 1. Prezerwatywa - fakt, awaryjna ale i tak lepsza niż katolicki kalendarzyk.
                                      > Działa w taki sposób, że nasienie pozostaje w gumce. Nie dochodzi do żadnego
                                      > zapłodnienia.
                                      >
                                      > 2. Tabletki antykoncepcyjne - regulują poziom hormonów nie dopuszczając do
                                      > owulacji. Nie ma owulacji, nie ma jajeczka, nie może dojść do zapłodnienia!
                                      >
                                      > A wiele par stosuje i jedno, i drugie. Więc głupot mi tu nie pisz, bo później
                                      > ktoś przeczyta i jeszcze uwierzy :/

                                      Chyba powinieneś odrobić lekcje i poczytać trochę na ten temat.
                                      Ad. 1 - tworzywo, z którego zrobione sa prezerwatywy nie jest aż tak szczelne,
                                      żeby nie przedostały się przez nie plemniki - to dlatego w prezerwatywach
                                      znajdują się środki plemnikobójcze.
                                      Ad. 2 - to też nie prawda. Poczytaj sobie.
                                      • Gość: kolo Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 17:59
                                        Nie aż tak szczelne? Chcesz powiedzieć, że przeciekają? O standardzie dodawania
                                        środków plemnikobójczych pierwsze słyszę. Taką możesz sobie kupić jeśli chcesz,
                                        ale to żaden standard.

                                        Natomiast drugi argument jest powalający: "też nieprawda - poczytaj sobie".
                                        Poczytałem sobie i nawet rozmawiałem z ginekologiem. Ty chyba głosisz to, co na
                                        religii wmawiają. Tam mówią, że każda metoda poza kalendarzykiem jest zła.
                                        • katol_kk Re: Z tym ślubem to żal. 27.01.10, 19:51
                                          Gość portalu: kolo napisał(a):

                                          > Nie aż tak szczelne? Chcesz powiedzieć, że przeciekają? O standardzie dodawania
                                          > środków plemnikobójczych pierwsze słyszę. Taką możesz sobie kupić jeśli chcesz,
                                          > ale to żaden standard.

                                          Chcę powiedzieć, że plemniki mogą się przez nie przedostać.

                                          >
                                          > Natomiast drugi argument jest powalający: "też nieprawda - poczytaj sobie".
                                          > Poczytałem sobie i nawet rozmawiałem z ginekologiem. Ty chyba głosisz to, co na
                                          > religii wmawiają. Tam mówią, że każda metoda poza kalendarzykiem jest zła.

                                          I Ty mi zarzucasz słabe argumenty? Wróć do swojego gimnazjum.
                                          • Gość: kolo Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.toya.net.pl 27.01.10, 20:21
                                            Mogą się przedostać. Ciekawe jak, przegryzą gumkę? Ile czasu facet musiałby być
                                            w swojej kobiecie po wytrysku aby te plemniki się przedostały? Wiesz co, idź do
                                            apteki, kup ten zakazany produkt, przeczytaj ulotkę, użyj z przeznaczeniem i
                                            zobacz o czym gadasz chłopie.

                                            pl.wikipedia.org/wiki/Wska%C5%BAnik_Pearla
                                            Na pierwszej pozycji masz jedyny, zbawienny i cudowny kalendarzyk, który możesz
                                            sobie porównać z pozostałymi metodami.
                                            • katol_kk Re: Z tym ślubem to żal. 28.01.10, 11:43
                                              Gość portalu: kolo napisał(a):

                                              > idź do
                                              > apteki, kup ten zakazany produkt, przeczytaj ulotkę, użyj z przeznaczeniem i
                                              > zobacz o czym gadasz chłopie.

                                              Wiem o czym gadam, "chłopie".

                                              > Na pierwszej pozycji masz jedyny, zbawienny i cudowny kalendarzyk, który możesz
                                              > sobie porównać z pozostałymi metodami.

                                              Kalendarzyk to przestarzała metoda, która była aktualna za czasów naszych babć.
                                              Jak widzisz metoda objawowo-termiczna (których jest zresztą wiele odmian) w
                                              wersji podstawowej ma tutaj wartość 3 - tyle samo, co prezerwatywa.

                                              Nowoczesne metody objawowo-termiczne mają wskaźnik Pearla na poziomie 0,2!!!
                                              (metoda Roetzera) co sprawia - że mamy tu wygranego w tym konkursie :D - jest
                                              bardziej skuteczna niż wszelakie hormony, wkładki domaciczne itp.

                                              I kto tu powinien pomyśleć? Może pomóc Ci wyciągnąć wnioski? :)
                                              • katol_kk Re: Z tym ślubem to żal. 28.01.10, 12:06
                                                Polecam cytat z wikipedii dotyczący metody Roetzera:

                                                Skuteczność metody [edytuj]

                                                Skuteczność metody stosowanej dla odłożenia poczęcia dziecka jest bardzo wysoka,
                                                powyżej 99,8% tj. wskaźnik Pearla = 0,2

                                                Po wyznaczeniu początku fazy niepłodnej zgodnie zasadami metody, w drugiej
                                                (poowulacyjnej) części cyklu skuteczność metody wynosi 100%, tj. wskaźnik Pearla
                                                (Pearl-index) = 0. W tym okresie jest to więc niepłodność bezwzględna, czego nie
                                                gwarantuje żadna inna metoda regulacji poczęć ani antykoncepcji. Zastosowane
                                                reguły ustalenia końca okresu niepłodności przedowulacyjnej, tj. niepłodności
                                                względnej, mogą obniżyć nieco skuteczność metody do określonych wyżej danych tj.
                                                wskaźnik Pearla = 0,2
                                    • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 16:04
                                      Radzę się douczyć.
                                  • iluminacja256 Re: Z tym ślubem to żal. 27.01.10, 15:48
                                    >Jeśli dochodzi do zapłodnienia a celowe
                                    >działania doprowadzają do tego, że dochodzi do poronienia to moim >

                                    Zeby doszło do poronienia, to najpierw zapłodniona komórka musi się
                                    zagnieżdzić w macicy - inaczej nei ma zadnego poronienia.

                                    Nawet gdyby jakimś niepojetym cudem doszło do owulacji u kobiety
                                    biorącej hormony i komórka zostałaby zapłodniona , to błona
                                    endometrium macicy jest na tyle cienka, ze do zagniezdzenia nie
                                    dojdzie - na skutek naturalny mój drogi - dlatego, ze komórka nie ma
                                    sie w czym zagniezdzić, wiec opowiwesci o nozach wbijanych w serce
                                    zostaw sobie dla i tym podobnych cudaków - mnie raczki i nózki
                                    mordowanych dzieciatek nie biorą.
                                    • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 16:03
                                      > nie dojdzie - na skutek naturalny mój drogi
                                      Chcesz powiedzieć, że jeżeli dojdzie do zapłodnienia to komórka i tak
                                      niezależnie od tego czy ktoś podejmował działania antykoncepcyjne czy nie nie
                                      zagnieździ się. Hmm... ciekawe... Chyba jesteśmy skazani na zagładę i tylko in
                                      vitro może nas uratować:)

                                      > mnie raczki i nózki
                                      > mordowanych dzieciatek nie biorą.

                                      Dlatego wolę być katolikiem, bo oni bronią życia człowieka niezależnie od tego,
                                      czy taki ktoś może dać oprawcy w mordę czy nie.
                                    • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 16:09
                                      > ze do zagniezdzenia nie
                                      > dojdzie - na skutek naturalny mój drogi

                                      Rozumiem że skazani jesteśmy na in vitro, bo nawet jeśli do zapłodnienia dojdzie
                                      to do zagnieżdżenia w "sposób naturalny" dojść nie może. Cóż chyba w tym
                                      pokoleniu musimy wyginąć.

                                      >mnie raczki i nózki
                                      > mordowanych dzieciatek nie biorą.

                                      Dlatego wolę być katolikiem, bo oni szanują życie niezależnie od tego, czy taka
                                      rączka może dać w mordę oprawcy czy nie.
                                      • iluminacja256 Re: Z tym ślubem to żal. 27.01.10, 20:56
                                        >Dlatego wolę być katolikiem, bo oni szanują życie niezależnie od
                                        tego, czy taka
                                        >rączka może dać w mordę oprawcy czy nie.

                                        Szanuja je do momentu urodzenia, potem nic ich to zycie nie
                                        obchodzi - gdyby obchodziło , kazdy katolik adoptowałby jedno
                                        neichciane dziecko z domu dziecka - ilosc dzieci z uregulowaną
                                        sytuacją prawną, ale np. chorych, wskazuje, ze jednak katolicy maja
                                        gdzięś to zycie. No chyba, z e można dać w mordę, kobiecie, ktora
                                        nei chce urodzić.
                                        • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 27.01.10, 21:08
                                          > Szanuja je do momentu urodzenia, potem nic ich to zycie nie
                                          > obchodzi - gdyby obchodziło , kazdy katolik adoptowałby jedno
                                          > neichciane dziecko z domu dziecka - ilosc dzieci z uregulowaną
                                          > sytuacją prawną, ale np. chorych, wskazuje, ze jednak katolicy maja
                                          > gdzięś to zycie. No chyba, z e można dać w mordę, kobiecie, ktora
                                          > nei chce urodzić.

                                          Nie każdy może to zrobić (nie każdego np. na to stać).
                                          Nie każdy też, kto chce aby nazywano go katolikiem jest nim w rzeczywistości.
                                          Są katolicy, którzy adoptują takie dzieci. Są też tacy, którzy zakładają
                                          rodzinne domy dziecka i robię wiele innych pożytecznych rzeczy.
              • kblaszke Re: Z tym ślubem to żal. 26.01.10, 14:40
                Gość portalu: Matias napisał(a):

                > Seksualna - zgoda, mentalna - o ile w ogóle, to u mniejszości.

                Znane mi są przypadki niedojrzałych mentalnie 40-to latków.
                Zabronisz im uprawiać seks?

                K.
                • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 14:53
                  Nikt tu nikomu nic nie zabrania.
                  Po prostu proponuje. Może ten brak seksu spowodowałby, że wreszcie by dojrzeli.
            • andrzejto1 Re: Z tym ślubem to żal. 26.01.10, 10:30
              Gość portalu: lol napisał(a):

              > Napisał ignorant, który nie wie, że pełna dojrzałość seksualna zaczyna się w
              > okresie gimnazjum właśnie.

              Nie tak całkiem. Ale to odsyłam cię do podręczników biologi...

              Poza tym biologia to nie wszystko. Liczy się dojrzałość emocjonalna i
              odpowiedzialność za podejmowane decyzje. A z tym u gimnazjalistów jest dosyć
              kiepsko. Nie sztuka jest się bzykać. Sztuką jest umieć ponieść tego
              konsekwencje: Ciąża, choroby itp...
              Bo seks to nie tylko frajda ale i odpowiedzialność. Za partnera w szczególnośći...
            • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 11:36
              Ignorancie, to że można kogoś zapłodnić nie znaczy, że jest się dojrzałym
              seksualnie. Zapewne nie wiesz o tym, że seks łączy się z takimi sprawami jak
              powołanie na świat nowego życia, za które jest się odpowiedzialnym. O
              dojrzałości emocjonalnej tez pewnie nie słyszałeś. Albo jesteś pedofilem, albo
              gimnazjalistą, albo idiotą, albo jesteś prostytutką i chcesz żeby inni tez
              spadli tak nisko jak ty.
              po prostu żal
              • rock73 Re: Z tym ślubem to żal. 26.01.10, 12:45
                Gość portalu: Ja napisał(a):

                > Ignorancie, to że można kogoś zapłodnić nie znaczy, że jest się dojrzałym
                > seksualnie.

                Masz jakąś inną definicję dojrzałości seksualnej?

                > Zapewne nie wiesz o tym, że seks łączy się z takimi sprawami jak
                > powołanie na świat nowego życia, za które jest się odpowiedzialnym. O
                > dojrzałości emocjonalnej tez pewnie nie słyszałeś.

                No właśnie, prędzej chyba Ci chodziło o dojrzałość emocjonalną, społeczną czy
                jaką tam jeszcze. Ale nie seksualną.
                • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 14:20
                  Dojrzałość seksualną utożsamiam z dojrzałością płciową.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Pokwitanie
                  jak widać to może być proces nawet do 19, 20 roku życia, a on niedawno chyba
                  mówił, że 13 latki są dojrzałe seksualnie. Może i takie przypadki są, ale nie
                  można uogólniać.
                  • rikol Re: Z tym ślubem to żal. 26.01.10, 16:15
                    Z tego co mi wiadomo dojrzalosc seksualna oznacza dojrzalosc do rozmnazania,
                    czyli mozliwosc wytworzenia komorek rozrodczych. Dziewczynki i chlopcy osiagaja
                    te dojrzalosc w wieku 10-15 lat. Kiedys sluby braly nawet 13-letnie dzieci - bo
                    nie bylo edukacji i takie dzieci pracowaly i mogly (musialy) utrzymac potomstwo.
                    Dzis natomiast dojrzewanie przesuwa sie do 25. r. zycia, bo dopiero wtedy wiele
                    osob zaczyna prace i moga podjac odpowiedzialnosc za dziecko. Antykoncepcja
                    pozwala oddzielic seks od prokreacji.

                    W edukacji seksualnej chodzi o to, zeby dzieci wiedzialy, jak dziala cialo
                    czlowieka, jakie emocje moga sie pojawic w okresie dojrzewania, jak odmowic
                    seksu (bo presja kolegow czy kolezanek jest czesta), jak egzekwowac szacunek
                    innych do siebie, jak szanowac innych (a dokladnie chodzi o to, zeby chlopcy nie
                    probowali gwalcic swoich kolezanek, dosypywac im narkotykow do picia itd.), jak
                    stworzyc zwiazek, uczyc, ze kazdy ma prawo odmowic seksu w dowolnym momencie.
                    Jednym slowem, chodzi o savoir-vivre w sferze seksualnej.
                    • Gość: Ja Re: Z tym ślubem to żal. IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 17:02
                      Sex = płeć
                      W Twoim rozumieniu osoby bezpłodne nigdy nie osiągnęły dojrzałości seksualnej.
                      Jednocześnie chcesz oddzielić seks od prokreacji. Sam sobie zaprzeczasz.
                    • rock73 Re: Z tym ślubem to żal. 26.01.10, 18:40
                      > Dzis natomiast dojrzewanie przesuwa sie do 25. r. zycia, bo dopiero wtedy wiele
                      > osob zaczyna prace i moga podjac odpowiedzialnosc za dziecko.

                      OK, ale tu chyba nie masz na myśli dojrzałości seksualnej, prawda? Bo ta zdarza
                      się wcześniej. Mnie w szkole uczyli, że u dziewczynek w wieku 10-14 lat, a u
                      chłopców 13-18. Przy czym tendencja jest w kierunku wcześniejszego wieku.
                      Rozjechała nam się dojrzałość płciowa z niepłciową, jak sam piszesz kiedyś było
                      inaczej: śluby brało się wcześniej i pokrywało się to z dojrzałością płciową.
                      Oczywiście nie cofniemy tego, bo musielibyśmy wrócić do epoki przedprzemysłowej.
                      Nie wiem co wymyślą w tej sprawie przyszłe pokolenia, może wrócą do małżeństw w
                      wieku nastoletnim? Niektórzy współcześnie tak robią i nie zawsze chodzi o
                      wpadki, znałem przypadek dziewczyny 20-letniej, zamężnej i leczącej się na
                      bezpłodność.
          • 0ffka kolo jesteś debilem 26.01.10, 12:09
            Gość portalu: kolo napisał(a):

            > Proponuję od wycięcia twoich wypocin gimnazjalisto. Do nauki!
    • Gość: helga Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go u... IP: *.os1.kappa.pl 22.01.10, 23:14
      A niech sobie robią kluby jak im się podoba. Ale gościu słusznie zauważył że
      powinni iść raczej do gimnazjum a nie liceum, bo w liceum duża część na pewno
      już ma to za sobą i trochę to by było hipokryzja jakby się zapisali do takich
      klubów.
      • madox44 hipokryzja 22.01.10, 23:32
        panna hipokryzja ma u nas wzięcie
    • Gość: gopher Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go u... IP: *.as.kn.pl 22.01.10, 23:16
      Hmm... A w zasadzie, to co oni będą robić w tych klubach?
      • erroid Re: Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go 23.01.10, 02:55
        ; ) będą się nie bzykać :P
      • inkwizytorstarszy Re: Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go 23.01.10, 08:49
        Gość portalu: gopher napisał(a):

        > Hmm... A w zasadzie, to co oni będą robić w tych klubach?


        !Będą się uczyć jak "TO ROBIĆ" po ślubie kościelnym,bo wtedy rodzą się
        aniołki...
        • Gość: pvf Re: Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go IP: 83.238.120.* 26.01.10, 10:37
          A zajęcia praktyczne będą? ;)
      • Gość: Ja Re: Seks przed ślubem jest zły. IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 11:48
        Będą pokazywać, że można żyć inaczej, niż nakazuje Bravo Girl.
        Jednym słowem, że nie trzeba iść jak owce na rzeź i można odłączyć się od stada.
    • Gość: xpp Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go u... IP: 212.191.0.* 22.01.10, 23:18
      Już sam tytuł jest zmanipulowany. Gazeto W. tylko naiwni mogą
      wierzyć, że to co piszesz jest prawdą
    • ptr0 Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go u... 22.01.10, 23:19
      Mam nadzieję że skuteczność tych klubów nie będzie taka jak w przypadku córki
      Palin :/ www.babyosphere.com/pics/bristol_palin_baby.jpg
    • Gość: rozpleniacz w Polsce jest za mało seksu IP: *.multi-play.net.pl 22.01.10, 23:28
      trzeba zachęcać ludzi do uprawiania seksu i zakazać antykoncepcji.
      Chcecie aby muzułmanie nas zajeli iloscią?
      • Gość: bolig Re: w Polsce jest za mało seksu IP: *.acn.waw.pl 23.01.10, 01:12
        Muzulmanie sprawnie sie rozmnazaja, bo u nich seks pozamalzenski jest ostro
        karany. Facet musi sie ozenic i odpowiedac za swoja rodzine, zeby miec szanse na
        jakikolwiek seks z kobieta
        Bez slubu to moze co najwyzej j..c kozy

        • luu-zak Re: w Polsce jest za mało seksu 25.01.10, 08:01
          ...ale może mieć kilka żon..... i to jest rekompensata...
          • andrzejto1 Re: w Polsce jest za mało seksu 26.01.10, 10:32
            luu-zak napisał:

            > ...ale może mieć kilka żon..... i to jest rekompensata...

            Jaka?? Kilka teściowych?? Dzięki....
            • swiety_76 Re: w Polsce jest za mało seksu 26.01.10, 11:37
              > > ...ale może mieć kilka żon..... i to jest rekompensata...
              >
              > Jaka?? Kilka teściowych?? Dzięki....

              W świecie muzułmańskich jakakolwiek kobieta - teściowa czy żona jak ma jakieś
              wąty to dostaje z liścia i jest spokój.
              Dlatego posiadanie kilku teściowych nie jest tam groźne.
    • Gość: mysz_w Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go u... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 22.01.10, 23:28
      z artykłu chciałabym dowiedzieć się jeszcze kilku rzeczy:
      1. kto płacił za szkolenia nauczycieli i działania z uczniami? Czy były to środki organizacji, która jest organizatorem całego rpzedsięwzięcia, czy może dostali na to jakąś dotację?
      2. w ramach jakiego przedmiotu i w jakiej liczbie godzin uczniowie uczestniczyli w zajęciach (czy było to wychowanie do życia w rodzinie)?
      3. czy skądkolwiek wiadomo jaka jest skuteczność amerykańskiej metodologi? gadać można o wszystkim, ale czy są jakieś obiektywne dane jakie są efekty?
      4. w ramach czego kółka abstynentów miały być zakłądane w szkołach? czy teraz szkoły włączają się we wszystkie akcje, czy dla tej były jakieś specjalne zasady?
      • golfstrom Re: Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go 22.01.10, 23:33
        Mnie zastanawia, jak mozna wydac 80 tys zl na akcje, ktora nie przynosi zadnego
        z zalozonych efektow?
        • ptr0 Re: Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go 22.01.10, 23:45
          golfstrom napisała:

          > Mnie zastanawia, jak mozna wydac 80 tys zl na akcje, ktora nie przynosi zadnego
          > z zalozonych efektow?
          Dla idei!
        • andrzejto1 Re: Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go 26.01.10, 10:33
          golfstrom napisała:

          > Mnie zastanawia, jak mozna wydac 80 tys zl na akcje, ktora nie przynosi zadnego
          > z zalozonych efektow?

          Dokładnie to samo można powiedzieć o zasiłkach wypłacanych alkoholikom i innym
          takim "tałatajstwom". Tylko i wyłącznie utrwalają ich "chorobę"
        • Gość: Ja Re: Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 11:52
          Ciekaw jestem ile wydano na wychowanie do życia w rodzinie czy jak to się tam
          teraz nazywa.
    • Gość: AS Re: Nie obrzydzili uczniom seksu IP: 81.219.118.* 22.01.10, 23:31
      Polecam konferencje o narzeczeństwie ks. Pawlukiewicza !!! - i wszystko jasne !:)
      plus konf. dr Pulikowskiego !:)
      • thegreatmongo Re: Nie obrzydzili uczniom seksu 23.01.10, 00:03
        Moze dosc katotalibanskiego belkotu co?

        Kazdy kto kiedykolwiek uprawial seks wie, ze nie jest zly :) i tyle.

        Chcesz czekac do 30? Twoja sprawa.

        Ja juz widzialem sluby czekajacych ktore byly super szybko zaraz bo hormony wala
        i 2 lata pozniej sie konczyly bo czlowiek ktory ma 22 lata nie jest dojrzaly na
        slub.
    • papa_s "Zdrowa samica w wieku rozrodczym" 23.01.10, 00:01
      że zacytuję klasykę.
      Seks zaczyna przechodzić w zapomnienie a to coś zaczyna przypominać mechanizm areprodukcyjny temporalnego systemu żywego:P
    • wejsunek11 a Pani Ewa West ma wszystkie klepki 23.01.10, 00:19
      na miejscu? A to że jednej babie odbija to nie oznacza że na swoje
      hobby ma wydawać pieniądze podatników...
    • Gość: Arek Zajebisty pomysł z tym klubem. Wolne panny!!! IP: *.spray.net.pl 23.01.10, 00:34
      Wiem już gdzie szukać świeżynek.
    • obywatel_tomek Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go u... 23.01.10, 00:40
      Prog inicjacji 17 lat?:D chyba w Albanii. W Polsce to realnie 13-
      14 lat aktualnie, tak ze ten program w LO to smiech na sali:D boze
      jakie matołki:)
      • Gość: Ja Re: Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 11:54
        Chyba w Bravo Girl to przeczytałeś albo sprawdzasz to na wiejskich dyskotekach.
        • obywatel_tomek Re: Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go 01.02.10, 17:34
          jestem z warszawy z wroclawia cwaniaczku,, i postrzymuje swoje zdanie
          • obywatel_tomek Re: Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go 01.02.10, 17:34
            ur. w-wa mieszkam wroc :)
    • obywatel_tomek to kpina jakas :) 23.01.10, 00:40
      Prog inicjacji 17 lat?:D chyba w Albanii. W Polsce to realnie 13-
      14 lat aktualnie, tak ze ten program w LO to smiech na sali:D boze
      jakie matołki:)
    • Gość: Ojciec Dyrektor ...i Ewa W., Zawsze Dziewica. Amen. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 00:40
      .
    • Gość: Cloti A na swędzenie będą rozdawać wibratory. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 00:45
      ,
    • Gość: Toni Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go u... IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 23.01.10, 00:56
      Jeszcze jedno fajne miejsce spotkan, nawet z ukierunkowana tematyka. Nalezy
      tylko zadbac o dostep do srodkow antykoncepcyjnych, reszta pojdzie jak z
      platka lub conajmniej tak dobrze jak na jakichs rekolekcjach. W koncu
      zagrozenie trzeba rozpoznac i unieszkodliwic.
    • adam81w W ogóle zakażcie seksu! Cóż za idiotyczne myślenie 23.01.10, 01:06
      Po co się ludzie mają cieszyć seksem? Niech się martwią. A bez seksu w pełni
      szczęśliwi nie będą. I o to niektórym chodzi. Oczywiście z seksu należy
      korzystać mądrze. Jednak czekać z tym do ślubu? No cóż za głupawy
      średniowieczny wymysł!
      • Gość: cyryl Re: W ogóle zakażcie seksu! Cóż za idiotyczne myś IP: 188.33.11.* 26.01.10, 10:33
        A kto ci broni cieszyć się seksem.
        Nie jesteś katolikiem czy chrześcijaninem to rób co chcesz.
        Jesteś to ożeń się i ciesz się seksem.

        Logiczne i proste.

        Acha i to nie jest średniowieczny pomysł ale antyczny tenże pomysł propagował
        2000 lat temu Jezus Chrystus.
        • rock73 Re: W ogóle zakażcie seksu! Cóż za idiotyczne myś 26.01.10, 12:38
          Poprawka: 3000 lat temu Mojżesz. Albo i wcześniej.
        • floress A Maria, matka Jezusa?? 26.01.10, 12:51
          Gość portalu: cyryl napisał(a):

          > A kto ci broni cieszyć się seksem.
          > Nie jesteś katolikiem czy chrześcijaninem to rób co chcesz.
          > Jesteś to ożeń się i ciesz się seksem.
          >
          > Logiczne i proste.
          >
          > Acha i to nie jest średniowieczny pomysł ale antyczny tenże pomysł propagował
          > 2000 lat temu Jezus Chrystus.

          A możesz podać gdzie mogę to wyczytać?? To o Jezusie. Kiedy propagował, w jaki
          sposób, jak zostało to udokumentowane. Poza tym nawet jego matka, Maria, żyła w
          konkubinacie i miała nieślubne dziecko, więc nie mogę zrozumieć dlaczego kościół
          katolicki usilnie próbuje wykazać, że seks = zło. Hipokryzja.
          • Gość: Ja Re: A Maria, matka Jezusa?? IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 19:47
            W jakim konkubinacie, o czym ty mówisz. Józef był mężem Maryi. A co do
            "nieślubnego dziecka" to nie wiem czy doczytałeś, ale to szczególny przypadek, w
            którym posiadanie nieślubnego dziecka nie wiązało się z seksem pozamałżeńskim.
          • Gość: joda08 Re: A Maria, matka Jezusa?? IP: *.famor.com.pl 01.02.10, 12:43
            floress napisała:

            > Gość portalu: cyryl napisał(a):
            >
            > > A kto ci broni cieszyć się seksem.
            > > Nie jesteś katolikiem czy chrześcijaninem to rób co chcesz.
            > > Jesteś to ożeń się i ciesz się seksem.
            > >
            > > Logiczne i proste.
            > >
            > > Acha i to nie jest średniowieczny pomysł ale antyczny tenże
            pomysł propag
            > ował
            > > 2000 lat temu Jezus Chrystus.
            >
            > A możesz podać gdzie mogę to wyczytać?? To o Jezusie. Kiedy
            propagował, w jaki
            > sposób, jak zostało to udokumentowane.

            Jezus już w Kazaniu Na Górze uczył o czystości moralnej. W Ewangelii
            wg Mateusza w 5 rozdziale czytam: "27) Słyszeliście, iż powiedziano:
            Nie będziesz cudzołożył. (28) A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy
            na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu
            swoim."
            Uczył, że zanim zgrzeszysz fizycznie, już w swoim sercu zgrzeszyłeś.
            Samo rozmyślanie o cudzołóstwie, rozpuście i innych postępkach
            potępianych w zakonie jest grzechem.

            > Poza tym nawet jego matka, Maria, żyła w
            > konkubinacie i miała nieślubne dziecko, więc nie mogę zrozumieć
            dlaczego kośció
            > ł
            > katolicki usilnie próbuje wykazać, że seks = zło. Hipokryzja.

            Kochany, seks pozamałżński = zło, a to nie hipokryzja, patrz
            odpowiedź kolegi poniżej.

            Kotoś napisał:
            "W jakim konkubinacie, o czym ty mówisz. Józef był mężem Maryi. A co
            do
            "nieślubnego dziecka" to nie wiem czy doczytałeś, ale to szczególny
            przypadek, w
            którym posiadanie nieślubnego dziecka nie wiązało się z seksem
            pozamałżeńskim. "
        • bogda35 Re: W ogóle zakażcie seksu! Cóż za idiotyczne myś 26.01.10, 13:55
          ależ Chrystus nic takiego nie propagował - chyba w ogole nic na ten temat nie
          mówił.Owszem za Mojżesza była mowa o cudzołóstwie ( 6 -te przykazanie) - ale
          Izraelici bzykali żonynałoznice i.t.p. a zyd miał obowiazek ozenic sie
          wczesnie.Bóg dąsał sie jedynie na Onana.To mizoginiczny św.Paweł wymyslił te
          bzdury na temat seksu.
      • Gość: joda08 Re: W ogóle zakażcie seksu! Cóż za idiotyczne myś IP: *.famor.com.pl 27.01.10, 13:21
        Podobno Polska to kraj ludzi wierzących, w ponad 90%-ach katolicki.
        Czytam i dziwię się tym wypowiedziom. Katolicy jak mizerna jest
        wasza wiara! Wręcz martwa. Te wszystkie argumenty zawarte w
        artykule przeciw rozpuście [sex poza małżństwem] to tylko
        uzasadnienie dlaczego Bóg zezwolił na współżycie ludziom w związkach
        małżeńskich. Czyż dla wieżących nie powinna wystarczać lojalność
        wobec Boga? Ośmieszacie swoją religię, a kapłani wam folgują. Nie
        macie poczucia co jest grzechem a co nie.
    • Gość: Zanussi [...] IP: *.ghnet.pl 23.01.10, 01:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: jklhkj taka parodia to tylko w polsce IP: *.net.upc.cz 23.01.10, 02:14
      wspolczuje tym wszystkim, ktorzy sie tam urodzili i musza tam zyc
      • obywatel_tomek Re: taka parodia to tylko w polsce 11.02.10, 21:52
        Gość portalu: jklhkj napisał(a):

        > wspolczuje tym wszystkim, ktorzy sie tam urodzili i musza tam zyc

        tez mi przyszla tak amysl do glowy... heh
    • Gość: cvx ha ha ha w młodym i każdym wieku jest pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 02:15
      czy juź mój seks się skończył,czy straciłem coś takiego,że się to nie mieści ... .Jest to o tyle względne,że seks jako taki nie podlega duyskusji.Tylko pustość haseł "wszystkie dzieci są nasze" "niebo gwieździste nade mną, prawo moralne we mnie".Jeżeli ktoś nie zamierza życ,tylko się żenić,to powinien powstrzymać się od seksu.To typowe dla Polaków.
      • Gość: Cailin Re: ha ha ha w młodym i każdym wieku jest pytanie IP: *.range86-133.btcentralplus.com 26.01.10, 12:06
        Eee?

        Gość portalu: cvx napisał(a):

        > czy juź mój seks się skończył,czy straciłem coś takiego,że się to
        nie mieści ..
        > . .Jest to o tyle względne,że seks jako taki nie podlega
        duyskusji.Tylko pustoś
        > ć haseł "wszystkie dzieci są nasze" "niebo gwieździste nade mną,
        prawo moralne
        > we mnie".Jeżeli ktoś nie zamierza życ,tylko się żenić,to powinien
        powstrzymać s
        > ię od seksu.To typowe dla Polaków.
    • Gość: MMP Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go u... IP: *.buffalo.res.rr.com 23.01.10, 02:20
      Program to marnowanie pieniedzy podatnikow. Pieknie sie wpisuje w zaklamana
      polityke jakiejs partii, daje prace kierownikowi projektu i tylko tyle. Nijak
      sie ma do rzeczywistosci i niczego wartosciowego nie wnosi.
    • Gość: Edith* Hormony?? IP: *.lublin.mm.pl 23.01.10, 03:23
      A czy naukowo potwierdzone jest ze podczas inicjacji seksualnych uwalniają się jakieś magiczne hormony ,które potem psują związki? Bo nie mieści mi sie w głowie taki argument :)
      • Gość: Gość Re: Hormony?? IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.10, 11:46
        Widocznie masz za małą głowę...
        To jest kwestia odpowiedzialności, skoro bzykasz przed ślubem to po ślubie też ci żona nie wystarczy. Nie wmówisz mi, że nastolatki mają jednego partnera z którym potem są przez całe życie.
        Posiadanie jednej partnerki jest sprzeczne z naturą, trzeba się nieźle starać by być wiernym swojej wybrance przez całe życie.
        • floress Re: Hormony?? 26.01.10, 12:47
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > Widocznie masz za małą głowę...
          > To jest kwestia odpowiedzialności, skoro bzykasz przed ślubem to po ślubie też
          > ci żona nie wystarczy.

          A co ma jedno do drugiego?? Seks przed ślubem, to nie jest synonim zdrady. Seks
          przed ślubem nie oznacza rozwiązłości.

          Nie wmówisz mi, że nastolatki mają jednego partnera z kt
          > órym potem są przez całe życie.

          A trzeba mieć jednego partnera od podstawówki? Czy to, że spotkało się właściwą
          osobę w wieku 30 lat oznacza, że jest się niemoralnym?

          > Posiadanie jednej partnerki jest sprzeczne z naturą, trzeba się nieźle starać b
          > y być wiernym swojej wybrance przez całe życie.

          Zależy w jakim się jest związku. Jeśli bierze się ślub tylko po to, aby móc
          uprawiać seks, to masz rację.
          Ja nie mam problemu z zachowaniem wierności.
          • Gość: Ja Re: Hormony?? IP: *.xdsl.centertel.pl 26.01.10, 19:45
            > A co ma jedno do drugiego?? Seks przed ślubem, to nie jest synonim zdrady. Seks
            > przed ślubem nie oznacza rozwiązłości.

            Dodaj "w mojej subiektywnej opinii"

            > A trzeba mieć jednego partnera od podstawówki? Czy to, że spotkało się właściwą
            > osobę w wieku 30 lat oznacza, że jest się niemoralnym?

            W wieku 30 lat też można zachować wstrzemięźliwość seksualną, więc jedno do
            drugiego ma się nijak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka