Dodaj do ulubionych

potrzebne wsparcie w UM

03.02.10, 09:37
potrzebna mi jest pomoc w osobistej sprawie. problem dotyczy mieszkania. w
wydziale budynków i lokali odbijam sie jak piłeczka pingpongowa - nikt nie
chce nawet mnie wysłuchać. potrzebna mi jest pomoc (rekomendacja) w dotarciu
do np. p. Podwysockiej, żeby tylko zechciała ze mna porozmawiać - czy to
wogóle możliwe?
Obserwuj wątek
    • jedyny.kkk Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 09:55
      Ładny sie tam juz dwór zrobił że to taka ciężka sprawa. A ta pani
      podwysocka to nie jest urzędnikiem oczywiście, któremu płacimy, i nie
      ma obowiązku rozmawiać z ludźmi?
      • jochweta Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 10:02
        wiesz, ja potrzebuję takiej "rekomendacji" żeby p.Podwysocka zechciała mnie
        wysłuchać i wykazała jakieś zainteresowanie problemem, a nie tylko "spuściła po
        brzytwie"
        • jedyny.kkk Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 10:05
          Dobrze ze to nie średniowiecze i nie może cię obatozyc jak uzna że czas
          jej marnujesz. Fajnie że mamy na utrzymaniu takie księżniczki.
          • jochweta Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 10:13
            dla kogo fajnie dla tego fajnie
            jeśli nie znajdę sposobu żeby ta Pani zechciała "pochylić się" nad problemem to
            kobieta z synem będą mieli mieszkanie z (tu cytat)
            "wyłączony z użytkowania, odłączony od sieci infrastruktury technicznej i
            zabezpieczony przed dostępem osób trzecich" - te osoby trzecie to właśnie ta
            kobieta i jej syn. pomijam fakt że budynek naprawdę grozi zawaleniem i jest to
            widoczne gołym okiem nawet dla takiego laika jak ja, więc może też się okazać,
            że należy się im lokal mieszkalny w postaci kupki gruzu
            • jedyny.kkk Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 10:17
              Jeśli ona nie ma czasu w takich sprawach to powinna wygrać moralnie i
              odejść ze stanowiska jak kropa. Jak ktoś jest za bardzo zajęty żeby
              pracować to trzeba dac mu wolne
              • jochweta Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 10:22
                pewnie masz rację, ale jej odejście nie załatwi problemu - kto wie jaki będzie
                jej następca?
                zresztą, daj jej Panie Boże dużo zdrowia, byleby dało sie z nią jakoś dogadać i
                pomóc ludziom którzy sami zginą.
                podobno tu na forum pojawiają się ludzie z UM, może ktoś mógłby do niej zagadać:
                Ilonka wysłuchaj tej baby, może da się coś zrobić.
                rozwiązanie tego węzła zależy tak naprawdę od tego czy będzie chciała czy nie.
                • jedyny.kkk Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 10:26
                  Jak to jest że tyle lat żyjemy w demokracji (niby) a jak za czasów
                  pańszczyzny życie nasze często zależy od tego czy jakiś szanowny
                  urzędnik znajdzie czas żeby nas łaskawie wysłuchać.
                  • jochweta Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 10:30
                    jedyny.kkk napisała:

                    > Jak to jest że tyle lat żyjemy w demokracji

                    odpowiem cytatem z jakiegoś polskiego filmu (tekst chyba Lindy) "CZEGO, CZEGO,
                    CZEGO!?!?!?!?!"
                    :)
    • brite Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 12:19
      > pomoc (rekomendacja) w dotarciu
      > do np. p. Podwysockiej,

      to będą musiały być szerokie plecy:

      www.dzienniklodzki.pl/blogi/paweldomareckimojawlasnaziemiaobiecana/181489,komu-nawrot-czkawka-sie-odbije-czyli-lodz-patrzy-na-pilotaz,id,t.html
      "przedstawicieli wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych najpierw wyprosiła z sali
      dyrektor w UMŁ Ilona Podwysocka"
      • jedyny.kkk Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 12:28
        Ze też są jeszcze tacy ludzie w urzędach którzy nie wiedzą że z
        mieszkańcami się rozmawia bo to oni płacą... Co ta pani tam jeszcze
        robi? Czy to jakis niedobitek pokropkowy. Niech sie nią nowy komisarz
        zajmie zaraz do niego maila nasmaruję
        • quark21 Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 12:54
          Popieram przedmówcę. Dla Pani dyrektor mieszkańcy Łodzi, którzy chcą w w WBiL
          coś załatwić są złem z którym trzeba walczyć wszystkimi dostępnymi metodami.
          W urzędzie wałek wszędzie.
          • jedyny.kkk Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 13:38
            Widocznie trzeba posprzątać po transparentnych rządach kropielnickich
    • Gość: skunks. Re: potrzebne wsparcie w UM IP: 212.191.195.* 03.02.10, 15:43
      Nie rozumiem w czym jest problem. Urząd Miasta Łodzi wydaje decyzje w sprawach
      lokalowych w formie pisemnej i można się od nich odwołać w trybie k.p.a. Rozmowa
      z dyrektorem nie jest środkiem procesowym do uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia.

      Art. 253 k.p.a. zobowiązuje kierowników jednostek do przyjmowania interesantów w
      sprawach skarg i wniosków. Dyrektor WBiL lub jego zastępca robią to w każdy
      wtorek od 9 do 12 i od 14 do 17.

      Chodzenie i załatwianie na gębę tak poważnych spraw jak mieszkania na kilometr
      śmierdzi korupcją i jest zaprzeczeniem nowoczesnego działania samorządu w środku
      Europy. Opisz lepiej problem, zeskanuj dokumenty to Ci coś doradzimy.

      PS. Nie mam lokalu od gminy, wynajmuję za ciężki hajs.
      • Gość: postsynchron Podwysocka nie jest od Kropy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.02.10, 16:19
        Została zainstalowana w 1996 r. z nadania SLD w ramach porozumienia z
        ówczesnym prezydentem Łodzi z UW. Karierę w UMŁ zawdzięcza związkom
        osobistym. Jej stanowisko jest dynastyczne.
        • Gość: mgiełka Re: Podwysocka nie jest od Kropy IP: *.toya.net.pl 03.02.10, 16:54
          Ostatnio Podwysocka boi się własnego cienia.
        • jochweta Re: Podwysocka nie jest od Kropy 03.02.10, 17:12
          a ja myślałam że to Makowski za SLD zajmował się lokalami
      • jochweta Re: potrzebne wsparcie w UM 03.02.10, 17:10
        nie rozumiem dlaczego zaczynasz od razu od ataku na mnie?

        pozwól że się "ustosunkuję" do Twoich zarzutów:

        oczywiście, jeżeli urząd wyda decyzję to można się od niej odwołać do wyższej
        instancji lub do sądu administracyjnego. słowem kluczowym jest "jeśli". jeśli
        nie wyda decyzji, jeśli nawet nie nada sprawie trybu postępowania
        administracyjnego nie ma od czego się odwoływać. Procedura jest procedurą. a
        tylko od urzędu zależy jak zakwalifikuje Twój wniosek, bo to urzędnik dokonuje
        oceny treści pisma i może dwa jednakowo brzmiące pisma zakwalifikować różnie:
        jedno jako wniosek wszczynający postępowanie administracyjne w trybie przyjętym
        przez kpa a drugie jako pismo, na które udzieli odpowiedzi.

        Oczywiście w wyznaczonych godzinach można spotkać się z kierownictwem WBiL, ale
        bez stosownych rekomendacji usłyszysz jedynie :"nie bo nie". przepisy prawa
        dotyczące samorządu w ogóle a gospodarki nieruchomościami w szczególności są tak
        nieprecyzyjne, że tylko od urzędnika zależy jak będzie chciał je przeczytać (i
        to jest korupcjogennym czynnikiem). Możesz przedstawić cały plik komentarzy do
        ustaw, glosów, wyroków sądowych dotyczących spraw analogicznych a nawet
        tożsamych i co z tego, liczy się tylko opinia urzędnika. a urzędnik potrafi
        słowo "ptak" przeczytać jako "brak" i na tej podstawie budować dalszą teorię.
        nawet prawomocny wyrok sądu nie zawsze jest w stanie zmusić go do poprawnego
        czytania

        Rozmowa z drugim człowiekiem nigdy nie zaszkodzi. I nie zawsze rozmowa z
        urzędnikiem jest środkiem korupcjogennym, gdyby tak było urzędnicy nie mieli by
        ustawowego obowiązku kontaktowania się z interesantami. Natomiast przedstawienie
        argumentów przez obie strony w wielu wypadkach pomaga dojść do porozumienia,
        pomaga znaleźć wspólne wyjście z sytuacji. W końcu chodzi o to by załatwić
        sprawę i pomóc kobiecie a nie procedować.

        z tym środkiem procesowym to coś ci się pokręciło - urząd to nie sąd, nie ta
        procedura, w urzędzie nie ma procesów.

        co do "zaprzeczenia nowoczesnego działania samorządu w środku Europy" - polecam
        lekturę opinii dotyczących funkcjonowania UM w Łodzi na tym forum. To co się w
        tym urzędzie dzieje od lat zaprzecza idei samorządu

        i na koniec:
        ja też nie mam i nie staram się o lokal od Gminy. Sama dbam o zabezpieczenie
        własnych potrzeb mieszkaniowych i wiem ile to kosztuje. w tym wypadku pomagam
        kobiecie, która tej pomocy potrzebuje. Robię to bezpłatnie, bezinteresownie, nie
        jestem z nią spokrewniona, po prostu spotkałam ją, głęboko jej współczuję i chcę
        pomóc. I szlag mnie trafia w sytuacji , gdy urząd uchyla się od ustawowego
        obowiązku względem tej kobiety a jedynym uzasadnieniem jest tekst: nie, bo Pani
        dyrektor tak zarządziła. nie, bo w ocenie Pani dyrektor ten przepis należy
        rozumieć w sposób odmienny.
        Posiadam wiele opinii prawnych, wykonanych przez radców, adwokatów jednego
        profesora prawa administracyjnego i jednego sędziego (spoza Łodzi), ale dla
        urzędników w łódzkim magistracie te opinie są warte mniej niż papier na jakim je
        spisano. w końcu to oni mają władzę.

        Nie napiszę co usłyszałam od pracownika UM na wzmiankę o obowiązkach Gminy
        wynikających z ustawy o ochronie praw lokatorów... oraz z KC, bo za wulgaryzmy
        moderator usunie mój post. podpowiem tylko że nie potrzeba bujnej wyobraźni żeby
        domyślić się gdzie mi kazał włożyć prawo. może to dlatego że jestem niewysoka :)

        Co z tego, że przeprowadzę tej kobiecie sprawę sądową i wygram z Miastem (a
        wiem, że sprawa jest wygrana)? sprawa trwać będzie 3-4 lata w tym czasie miasto
        na 100% palcem nie kiwnie, ale potem ta kobieta zostanie z postanowieniem sądu o
        prawie do lokalu zamiennego i pisemkiem z UM, że ok, lokal jej się należy, ale i
        tak nikt urzędu nie zmusi do wskazania lokalu.
        Prawo to jedno, papier to drugie a dach nad jej głową - trzecie. I jej i mnie
        zależy tylko na tym trzecim, nie potrzebujemy nawet osobistej satysfakcji z
        wygranej z Urzędem.


    • Gość: ja Nie wyciągaj rękę po pomoc, tylko zarób IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.10, 16:56
      Co tu duzo mowic. Ciagle ktos jest biedny, ciagle potrzebujacy,
      ciagle ktos ma małe dziecko, małe dzieci, starszą siostre, babcie,
      coś - a do roboty juz nie ma komu. Dzieciaka do przedszkola, samemu
      do roboty i wynająć mieszkanie, albo pokój w mieszkaniu.

      Kolega placi za pokój w mieszkaniu 400 zł. Samemu zarobisz z 1000
      zł, + jakies dodatki z pomocy spolecznej na dziecko + darmowe
      przedszkole wiec w czym rzecz, czemu mamy sie jeszcze składać na
      mieszkanie. pfff
      • Gość: mgiełka Powiedz to IP: *.toya.net.pl 03.02.10, 17:16
        Pani Małgorzacie Potockiej. Zrozumie
        • jochweta Re: Powiedz to 03.02.10, 18:32
          to też taki ciężki przypadek jak Podwysocka?
          • Gość: opływam w dostatek Re: Powiedz to IP: *.toya.net.pl 03.02.10, 18:49
            Beznadziejny powiązany z Wojciechem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka