Dodaj do ulubionych

ile jest sens dać za "m2" na parterze ?

17.02.10, 13:33
chce kupić mieszkanie na parterze w Łodzi
mam kilka obejrzanych, bardzo rożne standardy, bardzo różne ceny
ile wg forumowiczów można dać maksymalnie za m2 mieszkania o powierzchni ok
50m2 ?
Obserwuj wątek
    • Gość: x Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.10, 13:38
      4 zł

      i kilo gruszek
    • bionic.a Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 17.02.10, 13:45
      rynek wtórny, starsze bloki, np. 1960-1975
      • wojtek800 Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 17.02.10, 13:50
        Nie wiecej niz 3000-3500 brutto. Wszystko zalezy od tego w jakim stanie jest to
        mieszkanie i jaka dzielnica.

        • qrnamol Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 17.02.10, 20:37
          W 2005 r. ogladalem dziesiatki takich mieszkan o jakich piszesz, na 1-2 pietrze
          ceny wachaly sie w okolicach 50tys za meieszkanie ~50m2... Jak chcesz to kupuj i
          plac jak glupi, jak nie musisz - czekaj 1, gora 2 lata, i kupisz za 50-70tys
          cale mieszkanie jak resztki jeleni ogolą z kasy i bedzie zastoj calkowity.
          • wojtek800 Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 17.02.10, 20:59
            Jak wroca ceny do tego poziomu, tzn. ze banki padly, my je kupilismy i w ogole jestesmy w ciemnej dupie ;)

            Ale fakt faktem, ze ceny leca. Dzisiaj dostalem info, ze w Marinie ceny juz od 6.5k ;) Ciekawe co na to reszta panow deweloperow.
            • bionic.a Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 17.02.10, 23:40
              kupić muszę
              wyżej nie mogę, musi być parter
              przepłacić nie chcę - logiczne
              za 3 tys metr nikt nie oferował tak tanio (oglądane było już dużo mieszkań ale
              żadne za 3 tys od metra), zatem poszukam
              • wojtek800 Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 18.02.10, 00:09
                Jak musisz, to nie ma rady.
                Ale im wiekszy metraz, tym wiecej da sie utragowac. Na gratce sa juz oferty po
                3300 m2 w takich wlasnie blokach.
              • qrnamol Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 18.02.10, 08:53
                W lutym koleżanka sprzedała 54m2 w okolicach Dąbrowskiego/Kopcińskiego za
                180tys, piętro drugie, blok o jakim mówisz tj. płyta z lat ~70m, i sama była w
                szoku że jej się udało bo liczyła się z 3tys/m2 byleby cokolwiek za to wziąć.
                • bionic.a Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 18.02.10, 09:03
                  no nie
                  ja raczej szukam cegły (jakoś zaufanie większe mam do tego materiału)
                  i o takich piszę :)
                  • qrnamol Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 18.02.10, 09:09
                    Aha, no jak cegła to zdecydowanie lepiej się trzyma cenowo. Ona też sprzedała
                    płytę i szuka cegły ;)
                    • bionic.a Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 18.02.10, 09:15
                      przeszukuje też gratke , ale cena 3tys za metr to kamienice wyskakują, nie bloki
                      wiadomo cena do zbicia jest, tj. negocjacji
                      na oku mam jedno mieszkanie cena 3400 za metr już po negocjacji (to i tak
                      najtaniej z tych cegieł), całkiem niezłe, tzn. remont się przyda, bo większość
                      jest dość stara w mieszkaniu (prócz okien), ale przestronne pokoje i spora kuchnia
                      • Gość: bbbbbbba 3500 za metr IP: *.147.23.225.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.02.10, 21:00
                        Niech niektorzy glupot tu nie opowiadaja, Cena 3500zl za metr jest bardzo dobra.
                        Za 3tys beda ruiny albo stare kamienice.
                        • qrnamol Re: 3500 za metr 19.02.10, 08:46
                          Albo masz +-20 lat i nie pamietasz DOBRYCH cen mieszkan w tej Republice
                          Bananowej w ktorej hipermarket stoi na hipermarkecie i wiekszosc zapier....a na
                          tasmach za glodowe pensje, albo jestes zwiazany z branza nieruchomosci skoro
                          takie glupoty wygadujesz. Dobre ceny to dopiero beda, za 1-2 lata.
                          A co do starych kamienic, to te kamienice stoja dziesiatki albo i setki lat, i
                          stać będą, w przeciwieństwie do nowych, pięknych (w momencie oddawania do użytku
                          i jeszcze kilka miesięcy po oddaniu) "apartamentowcow", za które jelonki płacą
                          jakby były ze złota.
                          Jak ktoś nie widział Tytanica w Piasecznie to polecam:
                          www.powiat-piaseczynski.info/zdjecia-budynek-tytanik-piaseczno.php
                          Jak to było? "Sprzedam mieszkanie, nowe od developera, balkon gratis bo za 3
                          lata i tak odpadnie"
                        • bionic.a Re: 3500 za metr 19.02.10, 10:19
                          a mieszkanie np. w okolicy Nowego Rokicia ? osiedle znam bo blisko mieszkam
                          zrobione w mieszkaniu są tylko okna, reszta jest dość stara, jeśli nie
                          powiedzieć bardzo stara
                          no ale na głowę nie leci
                          da się używać mieszkania
                          remont np w trakcie mieszkania, ale jednak trzeba
                          51 metrów, parter

    • Gość: oooo-ooo32 Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? IP: *.toya.net.pl 18.02.10, 09:45
      zbigniew kruk - czy dobrze jest płacić byle komu?
      Autor: martynawielarz 16.02.10, 14:53
      Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz
      Sprawy etyczne są w Polsce coraz ważniejsze, mysle ze to rownie wazne w
      Warszawie, dlatego pomyśl komu dajesz zarobić. Dając siłę finansową komuś,
      dajesz mu siłę w innych dziedzinach. Za pieniądze człowiek może robić dobre
      rzeczy, na przykład uratować kogoś na Haiti, może też krzywdzić innych.
      Jeśli przypadkiem Ci się zdarzy, że zatrudniasz kogoś w efekcie nie do końca
      czystej zagrywki, to utwierdzasz tego człowieka w tym, że zło popłaca...
      Jest w Polsce człowiek - Zbigniew Kruk, mieszka w Łodzi i żyje z fotografii
      ślubnej. Tak, to pewnie bardzo miły temat, który się pozytywnie kojarzy.
      Przestanie, jeśli uśwadomisz sobie, jak ciężko wyżyć w Polsce z fotografii. Co
      roku same tylko wyższe studia na ASP kończą dziesiątki młodych ludzi, potem są
      jeszcze szkoły niższego rzędu. A zbigniew kruk nie ma żadnego wykształcenia i
      co - jak dobrze pogrzebać mówie większośc osób ogladających z bliska - nie zna
      się na tym zbytnio. Pewnie to się zmienia, bo ciagle w tym siefzie. Nie mnie
      to oceniac.
      Prbobowal się przebić jakies piec lat temu i do dzis mozna wpisujac sobiw
      zbigniew kruk w google na dalszych stronach zlaezc watki, w ktorych dziesiec -
      pietnascie osob pisze miedy soba jaki on jest swietny... Za kazdym razem
      uzywając zwrotow "pan zbigniew kruk" albo "fotograf zbigniew kruk" albo w
      zestaaweniu z innymi słowami, po ktorych latwiej to mozna potem odnalec w
      interecie. Bo maszyny przeszukujace wylapuja konkretne info i potem jest
      latwiej odnajdywalne. Wiekszosc osob na tych forach - to on. Ten sam styl, ta
      sama skladnia, te same slowa. Żenada...
      Moze mu pomoglo pare klientek, ktore za opisanie go dostaly rabat, albo cos.
      Proceder - i wiele osob na pewno sie ze mna zgodzi - po prostu nieetyczny -
      sprawdzil sie, na krotka mete. Zbigniew Kruk fotograf ślubny z miasta Łódź
      zaczal miec zlecenia.
      Rozkrecil sie. Po co walczyc z właścicielami innych forow i narazac sie, że
      zaczna nowe watki kasowac - bo ile razy mozna sie nabrac. Przestali go publikowac.
      Zalozyl wiec swoje forum ldz.forumslubne.pl Po sukcesie nastapila
      kompromitacja, bo niszczyl bez skrupułów konkurentów piszac, oczywiscie jako
      uczestnicy form=um pomowienia pod ich adresem.
      Byl skandal, ludzie uwazaja, ale Polska jest duza, od kiedy zrobili autostrade
      do Poznania, zalozyl szybko poznan.forumslubne.pl
      Rozwinal interes i nie tylko niszczy fotograsfów, ale jeszcze rzada pieniedzy
      za zalozone uprzednio - podajac sie jako forumowiczki - pomawiajace watki pod
      adresem zwyklych ludzi prowadzacych dzialalnosc gospodarcza, a ktorym moglo
      zalezec na dobrej opinii w branzy slubnej.
      Byl przypadek, kiedy osoba po takim ataku zaczlea szeroko o tym informowac -
      zbigniew kruk stanal na żęsach, żeby płacić za plasowanie pomowien na temat
      tego czlowieka do dzis. Zglosil sie rowniem do gazety w Poznaniu, zeby o tym
      opowiedziec. Nie znany blizej w Poznani ,trafil na podatny grunt i nie do
      konca odpowiadajacy prawdzie artykul znalazl sie na lamach regionalnej gazery.
      Zbigniew Krukc zaczal dzialac szerzej, ma jeszcze foto.forumslubne.pl i jak
      sie poszuka dalej na stronach googla w jego wynikach mozna znalezc konkurs z
      przed kilku lat, zorganizowany przez jego forum, w ktorymc wygraywa...
      Zbigniew Kruk. Rewelka!
      Ale to nie koniec, na poznan.forumslubne.pl jest kilka tysiecy osob
      zarejestrowanych, ale nawet tani robot komuterowy, zbierajac ruch na tym
      forum, szacuje rzeczywisty udzial osob na poziomie dwiescie. Skad reszta dusz?
      Zbigniew Kruk, zrobil tlok, zeby brac wiecej za reklamy...
      A na foto.forumslubne.pl ma regulamin, ze fotograf, ktory chce sie tam zglosic
      musi wplacic wpisowe i czekac... 90 dni az Kruk to rozpatrzy. W miedzy czasie
      zdarzalo sie juz, ze pojawialy sie pomowienia na forum, na temat tgo
      czlowieka, a Kkruk, bez wstydu pisze, ze szkoda mu 30 sekund na usuniecie
      danych osobowych tego czlowieka, a to nie jest naruszenie danych osobowych, bo
      to przeciez firma, jednoosobowa, jesli nie jest oszustem i ma nip...
      Oczywiscie, co robi Kruk, że nie ma trzydziestu sekund. A no, najpierw teraz
      bedzie szalala, zeby usunac ten watek, bedzie pisal do wszystkich swietyhc, a
      potem, bardzo kulturalnie, jesli sie uda watkowi tu wytrwac, bedzie udawal
      przypadkowych komentatorow...
      Gdyby Ci sie przypadkiem zdarzylo, ze zdjecia bedzie Ci proponował Zbigniew
      Kruk, frima Max Max, alboktos z Łodzi z ul. PSzczyńskiej 17 603 86 79 89
      Po pierwszych moich wpisach na tym forum, pojawily sie komentarze, co nas to
      tu obchodzi won stad i takie tam. Wierzcie mi, ludzi to obchodzi, a on nie ma
      zlecen w Łodzi wiec weźmie wszystko i wszedzie.
      Serdecznie pozdrawiam.
      A moderatora forum, jesli ma watpliowosci co do autentycznosci historii
      zapraszam do konaktu na mojej maila frejestracyjnego.
    • witaminka123 Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 19.02.10, 10:09
      max. ok 300 tys. pln
      • bionic.a Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 19.02.10, 10:22
        witaminka123 napisała:

        > max. ok 300 tys. pln


        olee
        za tyle to nie proponowano nigdzie
        chyba musiałoby byc jakieś złote ?
        • qrnamol Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 19.02.10, 11:22
          witaminka pewnie pracuje u jakiegoś developera i jej się nudzi bo
          zainteresowanie mieszkaniami ZEROWE, wiec pewnie każą im siedzieć na forach i
          siać ferment i łapać ostatnich niedobitków przez tym jak będą wreszcie musieli
          dostosować ceny do realiów rynkowych, tj. min. 30% w dół.
        • bionic.a Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 02.03.10, 09:53
          no i chyba przeszło koło nosa
          już zaklepane

          może jeszcze jakieś sugestie co do cen ?
      • Gość: dhd Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? IP: *.toya.net.pl 19.02.10, 10:24
        ile ?????????????????????????????
        chyba żart
    • kingusia711 Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? 02.03.10, 12:23
      ok.250 tys.pln
      • Gość: aak Re: ile jest sens dać za "m2" na parterze ? IP: *.pai.net.pl 02.03.10, 18:41
        Idź do psychiatry. Albo naucz sie czytać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka