Dodaj do ulubionych

Dodatki mieszkaniowe

23.02.10, 10:23
Szlag mnie trafia,ze osoby zamożne otrzymują dodatki mieszkaniowe jako osoby
samotnie wychowujące dzieci. Deklarowane tego, to jednak bardzo często fikcja.
Bardzo często to nie jest samotność, bo okazuje się, że to są pełne rodziny,
tyle że nie mają papierka na to. Żyją razem, mieszkają razem, finanse mają
wspólne. Żadna to samotność.
O tym komu przyznać dotację powinna decydować komisja socjalna, która odwiedza
rodzinę i stwierdza stan faktyczny, a nie fikcyjne dokumenty.
Obserwuj wątek
    • anty-123 Re: Dodatki mieszkaniowe 24.02.10, 19:24
      selenka21 napisała:

      > Szlag mnie trafia,ze osoby zamożne otrzymują dodatki mieszkaniowe
      jako osoby
      > samotnie wychowujące dzieci. Deklarowane tego, to jednak bardzo
      często fikcja.
      > Bardzo często to nie jest samotność, bo okazuje się, że to są pełne
      rodziny,
      > tyle że nie mają papierka na to. Żyją razem, mieszkają razem,
      finanse mają
      > wspólne. Żadna to samotność.
      > O tym komu przyznać dotację powinna decydować komisja socjalna,
      która odwiedza
      > rodzinę i stwierdza stan faktyczny, a nie fikcyjne dokumenty.
      >


      Selenka masz w zupełności rację - czasami mam wrażenie,że nikt tego
      nie kontroluje.Kiedyś będąc w przychodni zdrowia (obok Biedronki) i
      czekając na przyjęcie do lekarza byłem wspólnie z żoną świadkiem
      takiej sceny-Młode dziewczyny,jedna z dzieckiem,bardzo elegancko
      ubrane.W pewnej chwili tej z dzieckiem dzwoni telefon-wyciąga ( nokia
      n95 - kosztowała wówczas około 1000 zł ! ) i zaczyna rozmowę- tak,tak
      dostałam zasiłek...a dali kwitki dali na te obiady oby tylko nie było
      za często kurczaka bo już się przejadł....Po chwili kończy rozmowę i
      zaczyna rozmawiać z drugą dziewczyną.Tamta się pyta - co jest twojemu
      dzieciakowi,przecież zdrowy jest widać a tamta no wiesz-nic ale
      pochodzimy do lekarza,pościemniamy to jakąś rentę może się załatwi
      albo opieka socjalna coś da więcej.Pozostawiam to ocenie Państwa bo
      mi wspólnie z żoną opadły ręce!! Wiele razy idąc po mieście
      obserwowałem pracę osób na tzw. pracach interwencyjnych i znowu szok-
      większość czasu spędzają na rozmowach ze znajomymi i na chowaniu się
      po klatkach schodowych- zwłaszcza to jest nagminne na oś.Wyzwolenia
      na Alei Kasztanowej.Kolejny przykład - podczas oczekiwania na dziecko
      w przedszkolu byłem świadkiem rozmowy dwóch Pań-i jak dostałaś pracę
      - nie jeszcze.No wiesz , ale po zawodówce dzisiaj to jest trudno a
      tamta na to - nie no co ty dali mi propozycję za 900 złotych ale ja
      mam to w dupie- za taką kasę nie będę robić-SZOK PROSZĘ PAŃSTWA
      SZOK!!! Kto w ogóle zajmuje się tymi zasiłkami w naszym mieście?
      Wkurwia mnie (serdecznie przepraszam za słowo) , że moja kasa idzie
      na takich nygusów.Dostają zasiłek,pomoc z pck i jeszcze
      dofinansowania do czynszu,prądu itp.Mi nikt nic nie daje i na
      wszystko muszę zarobić - na tych nygusów również!!! Znam rodziny w
      Żychlinie , które od pokoleń żyją z zasiłków.Coraz bardziej mnie to
      zaczyna przerażać!!!
      • oswiecona53 Re: Dodatki mieszkaniowe 25.02.10, 08:20
        Przeczytaj na www.mgopszychlin.pl to się dowiesz więcej
      • nigga_5g Re: Dodatki mieszkaniowe 25.02.10, 13:05
        Niestety to smutna prawda. Mnie też krew zalewa, gdy pomyśle, że moje pieniądze
        idą na tych pasożytów.
        • wykalaczka1 Re: Dodatki mieszkaniowe 25.02.10, 13:36
          Nie dziwię się rozgoryczeniu osób, które płaciły i płacą podatki a
          ich pieniądze są marnotrawione.
          Ja wychowałam dwójkę dzieci i musiałam cały czas pracować żeby jakoś
          żyć. Były żłobki, przedszkola, nianie gdyż nie mogłam pozwolić sobie
          na przerwanie pracy.Było różnie raz gorzej raz lepiej. Pamiętam
          ustawę, która dołowała matki pracujące gdyż odpłatność za przedszole
          była naliczana w zależności od zarobków (nie wiem jak w obecnej
          chwili to wygląda)Czasem sobie myślałam jakie to niesprawiedliwe
          Pracując człowiek ciągle był zabiegany nie starczało na nic czasu a
          mamusie, które siedziały w domku płaciły grosze mimo, że ich dzieci
          zjadały to co moje a niejednokrotnie o wiele wiele więcej. Ja
          płaciłam jakgdyby karę za to , że nie jestem leniem. Znam takie
          rodziny, które wykorzystują skrupulatnie każdy przepis żeby wyrwać
          pieniądze (NASZE) Dla wielu jest to sposób na życie. Znam takie
          osoby, które nie splamiły się pracą tylko liczą na datki i jakoś
          żyją.Co w tym wszystkim najgorsze i wręcz upadlające to fakt, że
          dzieci tych rodziców mają refundowane wakacje, ferie a tych w miare
          normalnych, pracujących nie stać , zeby dziecko wyjechało.Karą dla
          tych dzieci jest sam fakt, że rodzice pracują ale zarabiają za mało
          żeby dziecko wysłać na wczasy a za dużo żeby dostać dotacje. Tak jest
          w każdej tej pomocowej dziedzinie.
          • anty-123 Re: Dodatki mieszkaniowe 25.02.10, 15:51
            Szanowna Pani o nick-u wykałaczka-piszę Pani , ponieważ jak sądzę
            jest między nami spora różnica wieku-pamiętam okres swojego
            dzieciństwa,kiedy oboje moi rodzice pracowali w zakładzie Emit.Czasy
            te przypadły na jakże teraz znienawidzoną komunę.Tak jak Pani pisze-
            było różnie , ale uważam , że zdecydowanie lepiej niż teraz.Były
            kolonie,pół kolonie , obozy , wycieczki itp.Przedszkola , na które
            było stać wszystkich,jakoś mi się wydaje inni ludzie-bardziej się
            szanujący,nie było jadu , który sączy się teraz z ust wielu osób w
            tym nawet na tym forum.Naprawdę nie wiem co się dzieje i co się stało
            z ludzmi?!!! Ja jako osoba młoda - pracująca oraz moja żona (oboje
            mamy to szczęście,że pracujemy) nie mogę sobie wyobrazić
            sytuacji,kiedy wyciągam rękę do opieki społecznej.Nie pozwoli mi na
            to mój honor jako ojca i głowy rodziny.Odnoszę wrażenie , że młodzi
            ludzie udający się do opieki społecznej po zasiłki są pozbawione
            jakichkolwiek hamulców moralnych-zero honoru i ambicji.Młode
            dziewczyny,które rodzenie dzieci nie traktują jako macierzyństwo a
            jako sposób na to,aby nie pracować i dostawać kasę na dzieciaka z
            opieki społecznej.Jest to doprawdy przerażające ale jakże prawdziwe w
            Naszym mieście i zresztą nie tylko w Naszym.Myślę,że na takie
            wyciąganie kasy idą w kraju grube miliony , które My wpłacamy do
            państwowej kasy.Proszę również zauważyć fakt jaki obserwuję od
            dłuższego czasu a mianowicie na ogromną aktywność różnego rodzaju
            pseudo fundacji.Dlaczego teraz-ano dlatego,że zbliża się czas
            rozliczenia z fiskusem.Wszędzie pełno ogłoszeń o prośbie przekazania
            1% podatku.Często nazwy tych fundacji są tak egzotyczne że poprostu
            aż śmieszne.Nikt o tych fundacjach przez cały rok nie słyszy ale
            nagle na początku roku robią się one bardzo aktywne-po to aby
            wyciągnąć kasę od tzw.Łosi (przepraszam za określenie).Czy nad tym
            również ktoś czuwa i sprawuje kontrolę?!Wiele słyszę złego z mediów o
            Jurku Owsiaku , ale wspólnie z żoną przekazuję Mu 1% podatku-jak
            urodziła się moja córeczka to uratował Jej życie sprzęt zakupiony
            przez Orkiestrę i z wdzięczności będę na nich dawał do końca swojego
            życia-pytanie retoryczne-gdzie wtedy były inne pseudo organizacje?
            !Pozdrawiam Panią oraz pozostałych uczestników Naszego Forum
            • nigga_5g Re: Dodatki mieszkaniowe 25.02.10, 16:38
              anty-123 bardzo dobrze to ujął - brak jakichkolwiek hamulców moralnych-zero
              honoru i ambicji. Zabrać im te zasiłki i do roboty pogonić nierobów!
              • wikunia08 Re: Dodatki mieszkaniowe 25.02.10, 18:46
                Zgadzam się z moimi przedmówcami w 100%,a jeśli już ktoś dostaje jakiś zasiłek
                niech go odpracuje.Nie miał kto odśnieżać,dać im łopaty i do roboty czy do innej
                pracy przy porządkowaniu miasta.Ja na swoją pensje muszę zapracować bo za darmo
                jej nie dostanę.Najlepiej jest siedzieć w domku i za darmo kase dostawać.!!!
                • michasia1000 Re: Dodatki mieszkaniowe 26.02.10, 09:50
                  wikunia08 napisała:

                  > Zgadzam się z moimi przedmówcami w 100%,a jeśli już ktoś dostaje
                  jakiś zasiłek
                  > niech go odpracuje.Nie miał kto odśnieżać,dać im łopaty i do roboty
                  czy do inne
                  > j
                  > pracy przy porządkowaniu miasta.Ja na swoją pensje muszę zapracować
                  bo za darmo
                  > jej nie dostanę.Najlepiej jest siedzieć w domku i za darmo kase
                  dostawać.!!!

                  Jak najbardziej zgadzam się z waszymi wypowiedziami na powyższy
                  temat. Popieram twoją wypowiedż wikunia coś za coś. Nie powinno być
                  tak , że mi się należy. Takie podejście do sprawy nakręca spiralę
                  kombinatorstwa. Jestem bardzo ciekawa (to nie jest w naszej gestii
                  żeby to zmienić, bo są na to ustawy) czy gdyby zaniechano wszystkich
                  składników pomocowych o ile w naszym kraju zmniejszyłoby się
                  bezrobocie ? Znam osobiście rodzinę 8-osobową gdzie matka nie pracuje
                  a ojciec od niedawna podjął pracę, ponieważ przez wiele lat nie miał
                  czasu na pracę gdyż trunkował i robił dzieci. Dziś mamusi nie
                  kalkuluje się podjęcie niskopłatnej pracy bo straciLaby lukratywne
                  zasiłki. Jej się lepiej opłaca nie pracować i tak żyje lepiej jak
                  wiele wiele osób w naszym miasteczku. Dopilnowany dom dopilnowane
                  dzieci zero stresu, Państwo da, tylko , że Państwo to My. Skoro sie
                  NALEZY to powinno się wymuszać na takich osobach odpracowanie tego co
                  otrzymali. Nie powinno być tak, że rodzenie następnych potomków w
                  pijackim widzie jest metodą na życie. Spłodziłeś gromadę dzieci ? -
                  pracuj na nie nawet w kamieniołomach to braknie ci siły na płodzenie
                  nastęopnych. Nadopiekuńcze państwo prowadzi w wielu przypadkach do
                  patologii.
    • hanka.54 Re: Dodatki mieszkaniowe 26.02.10, 09:50
      selenka21 napisała:

      > Szlag mnie trafia,ze osoby zamożne otrzymują dodatki mieszkaniowe
      jako osoby
      > samotnie wychowujące dzieci. Deklarowane tego, to jednak bardzo
      często fikcja.
      > Bardzo często to nie jest samotność, bo okazuje się, że to są pełne
      rodziny,
      > tyle że nie mają papierka na to. Żyją razem, mieszkają razem,
      finanse mają
      > wspólne. Żadna to samotność.
      > O tym komu przyznać dotację powinna decydować komisja socjalna,
      która odwiedza
      > rodzinę i stwierdza stan faktyczny, a nie fikcyjne dokumenty.
      >
      Mnie też szlag trafia, ale cóż taki jest nasz kraj. Z jednej strony
      kraj o bardzo dużej ilości obywateli wyznania katolickiego z z
      drugiej co nie miara w nim cwaniaków, oszustów, złodziei. Ci drudzy
      dominują wszędzie mając niezły wzór do naśladowania przez młodych,
      których pozostawiono na marginesie życia społecznego.
      • anty-123 Re: Dodatki mieszkaniowe 26.02.10, 10:14
        Michasiu w 100% się z Tobą zgadzam oraz z Hanką.W Naszym mieście
        zaczyna już to przybierać formę epidemii.Piszecie co by było jak by
        zabrali wszystkie dodatki-tutaj zgodzę się z opinią,że bezrobocie by
        się zauważalnie zmniejszyło.Poza tym uważam,że osoby , które chodzą
        do opieki społecznej po kasę na następne nowo narodzone dziecko
        powinny być poddawane chemicznej kastracji albo chemicznie wywoływana
        powinna być u nich bezpłodność-chcesz kasę ok ale więcej dzieci nie
        będziesz mieć.Może jest to bardzo drastyczne ale tak jak piszecie,że
        są w Naszym mieście osoby z ośmiorgiem dzieci wyciągające kasę z
        opieki.A jeżeli taki sposób nie przejdzie to odbierać dzieci-poprawi
        się sytuacja materialna rodziny-rodzice podejmą pracę to Państwo po
        sprawdzeniu odda dzieci i ustanowi kuratora dla tej rodziny.Jak
        będzie coś nie tak i alkoholizm to dzieci bezpowrotnie są
        odbierane.Mam koleżankę,która zakończyła swoją edukację na szkole
        podstawowej-ma 4 dzieci a obecnie z 5 chodzi w ciąży.Mieszka z
        facetem,z którym nie ma ślubu.On po podstawówce.Ona nie pracuje a on
        dorabia u rolników-w zamian za pracę nie dostaje kasy a produkty
        takie jak ziemniaki,marchew,pietruszka,jajka itp.Oboje nagminnie
        chodzą do opieki społecznej.Ona jako matka samotnie wychowująca
        dzieci ma kasę-nikt nie ruszył tyłka z opieki , aby to sprawdzić czy
        oby napewno jest ona samotna.Mało tego-wynajmują mieszkanie na 2
        osiedlu.Dostają kasę na wszystko,kwitki na obiady,nawet prąd im
        opłacają!!!! Podczas naszej ostatniej rozmowy wyśmiała mnie,że
        pracuję-na moje pytanie czemu ona nie pracuje odpowiedziała , że z
        wszystkiego zliczając to co jej dają i opłacą ma grubo około 5 tyś.
        zł.!!!! Jeżeli jej dadzą za pracę więcej to może (MOŻE!!!) by do niej
        poszła.Takich przykładów cwaniactwa i kombinatorstwa można podawać w
        nieskończoność-tylko,że nic z tego nie wynika a osoby chodzące do
        opieki i pck po pomoc śmieją się normalnie pracującym w nos-i to mnie
        wkurza najbardziej.
        • exgepolo Re: Dodatki mieszkaniowe 26.02.10, 23:19
          koleżko anty, (a może Krzysiu K?) jak widzisz nie ma anonimowości w
          necie. Ja opiszę Ci inny przypadek człowieka na dnie. Miałem kolegę,
          który pracował w ochronie. Dał sie poznać z najgorszej strony.
          Nikogo nie umiał uszanować. Pomiatał kolegami z niższym
          wykształeniem . W pracy spalił za soba mosty. Mało tego na
          publicznym forum obraził kilka osób. Naraził sie na proces sądowy.
          zapowiada się, że jego pięknie rozpoczęta kariera LPO legnie w
          gruzach. Pracy być może nie znajdzie a jeśli już to opinia za nim
          pójdzie. Pozostanie na utrzymaniu żony (ile taka kasjerka w
          supermarkiecie może zarobić? wystarczy na życie?) A co zrobić jeśli
          dojdą jakieś koszty sądowe? Ale wracam do tematu. Otóz mój kolega
          jest już potencjalnym klientem Pomocy Społecznej. Tak, że jak
          widzisz nie można oceniać innych nie znając ich sytuacji życiowej.
          • exgepolo Re: Dodatki mieszkaniowe 26.02.10, 23:32
            Ja zapomniałem dopisać w poprzednim poście ten mój były kolega,
            będąc na zwolnieniu lekarskim miał z ZUSu kontrolę i został
            oskarżony o wyłudzenie zasiłku chorobowego i nakazano mu zwrócić
            pobrany zasiłek z odsetkami. Nieszczęscia chodzą po ludziach.
          • michasia1000 Re: Dodatki mieszkaniowe 27.02.10, 09:03
            exgepolo napisał:

            > koleżko anty, (a może Krzysiu K?) jak widzisz nie ma anonimowości w
            > necie. Ja opiszę Ci inny przypadek człowieka na dnie. Miałem
            kolegę,
            > który pracował w ochronie. Dał sie poznać z najgorszej strony.
            > Nikogo nie umiał uszanować. Pomiatał kolegami z niższym
            > wykształeniem . W pracy spalił za soba mosty. Mało tego na
            > publicznym forum obraził kilka osób. Naraził sie na proces sądowy.
            > zapowiada się, że jego pięknie rozpoczęta kariera LPO legnie w
            > gruzach. Pracy być może nie znajdzie a jeśli już to opinia za nim
            > pójdzie. Pozostanie na utrzymaniu żony (ile taka kasjerka w
            > supermarkiecie może zarobić? wystarczy na życie?) A co zrobić jeśli
            > dojdą jakieś koszty sądowe? Ale wracam do tematu. Otóz mój kolega
            > jest już potencjalnym klientem Pomocy Społecznej. Tak, że jak
            > widzisz nie można oceniać innych nie znając ich sytuacji życiowej.

            Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale z twojego postu wynika, że koleś
            na to żeby zostać potencjalnym klientem Pomocy Społecznej - sam sobie
            zapracował i takich ludzi mi nie szkoda.Szefem się bywa ale
            człowiekiem się jest całe życie. Trzeba szanować innych żeby być
            szanowanym.
        • 12_x_na_noc Re: Dodatki mieszkaniowe 08.03.10, 08:57
          Anty! nie oceniaj ludzi póki sam nie będziesz w ich sytuacji myślę, że już niedługo będziesz miał okazję użyć tego dobrobytu. Będziesz pracował u rolnika za pietruszkę i inne tego typu dobra materialne. Ty jesteś dość sprytny i na pewno dostaniesz więcej niż te 5 tys. co miesiąc.
    • niesforna5 Prowincjonalna bieda 02.03.10, 09:52
      Prawda jest taka, że powiększa się dysproporcja między dynamicznie
      rozwijającymi się miastami a prowincją. Co więcej, bariera między
      nimi robi się szczelna — przeskok stąd do wielkiego miasta jest coraz
      trudniejszy. Młodzi ludzie ze wsi i małych miasteczek, ponieważ od
      początku nie mieli równych szans edukacyjnych, nie mogą się dostać na
      studia stacjonarne na dobrych uczelniach. Poza tym, czują ogromny lęk
      przed przeprowadzką do wielkiego miasta. Podejmują więc studia w
      pobliskich miasteczkach. I to za własne pieniądze, bo — to kolejna
      niesprawiedliwość — w praktyce to głównie biedna młodzież płaci za
      studia. A wykształcenie zdobyte w prowincjonalnych „wyższych szkołach
      czegośtam” jest często na poziomie dawnej zawodówki. W efekcie
      młodzież nie ma szans na wyrwanie się z kręgu.
      Jaki jest sposób na wyciągnięcie z biedy ludzi z takich okolic?
      Przede wszystkim edukacja. Zaczynać należy od przedszkola, bo to już
      na tym etapie zaczynają powstawać bariery rozwojowe. Na wsi, gdzie
      gospodarstwa są rozrzucone, dzieci mają dużo mniejsze możliwości
      kontaktu z rówieśnikami. Przedszkole to umożliwia. Poza tym, uczą się
      rysować, tańczyć, śpiewać. Gdy dzieci, którym nie stworzono takich
      możliwości, pójdą do szkoły, już będą miały trudniejszy start.
      Wiary w siebie nabieramy wtedy, gdy się nam coś uda, przebrniemy
      barierę lęku, także przed innym człowiekiem, gdy nabieramy ciekawości
      świata. Bieda natomiast tworzy zastępy dzieci wpatrzonych we własne
      buty, niezdolnych później do inicjatywy.
      Drugim elementem wyciągania z biedy jest wspieranie autonomii ludzi:
      polityka socjalna umożliwiająca zapracowanie własnymi rękoma na życie
      w godnych warunkach. Niezbędny jest dostęp dla młodych ludzi do
      gminnych mieszkań socjalnych o przyzwoitym standardzie, gdzie czynsz
      byłby niewielki i które wynajmowane byłyby rodzinie np. na dziesięć
      lat. Dzięki nim rodzina, nie biorąc kredytu, mogłaby odłożyć, stanąć
      na nogi.
      W Polsce nie ma na to szans. W Niemczech w latach 60. zbudowano
      dziesiątki tysięcy takich mieszkań — dziś służą imigrantom, bo ich
      pierwsi mieszkańcy dawno się już dorobili i mogą normalnie żyć.
      I nie wytykajcie komuś, że jest taki albo taki. Winę za to ponoszą
      rządzący a nie biedacy lub cwaniacy !
      • rudarybka Re: Prowincjonalna bieda 02.03.10, 19:20
        Nie zgodzę się z Tobą.
        Przeskok z małego miasta do większego jest możliwy.
        Pochodzę z Żychlina, po maturze wyjechałam do Warszawy. Mieszkam tu już ponad 10
        lat i jakoś sobie radzę.
        Mam jedno dziecko, bo na drugie mnie po prostu nie stać. Pracuję więc na pomoc
        państwa liczyć nie mogę, a wydatki są duże. Wychowawcze jest niestety tylko dla
        tych co nie pracują ale jak się wtedy utrzymać? Nie stać mnie na wakacje, na
        wysłanie dziecka na kolonie czy zimowiska.

        I wkurza mnie bardzo gdy przyjeżdżam do Żychlina i spotykam znajomych z młodości
        Bez pracy, na zasiłkach i tylko słyszę narzekanie.
        Do pracy nie pójdą, bo za mało płacą lub jej nie ma. Wyjechać za pracą nie
        wyjadą, bo się nie opłaca. A jak już pójdą do pracy, to na kilka miesięcy by
        później dotrwać na zwolnieniu lekarkim do zasiłku albo mężowie pracują na czarno
        w ochronie lub na budowach a żony biegają po wychowawcze i pomoc do MOPSu.
        I Takich stać na wyjazdy nad morze, lansują się na Naszej-Klasie a mnie...

        • niesforna5 Re: Prowincjonalna bieda 07.03.10, 17:29
          Możesz się nie zgadzać. Masz prawo. Ale przeczytaj co piszą inni na
          ten temat.
          "Dziś nie jestem już osobą bezrobotną, ale nie dzięki Panu. Mam już
          49 lat życia za sobą, tylko 19 lat pracy w CV i płaski brzuch.
          Pracuję z daleka od domu, by zapewnić normalny byt rodzinie. W Polsce
          panuje ustrój mafijny, ściśle reglamentujący dostęp do źródeł
          przyzwoitej pracy i dóbr materialnych. Mam już samochód średniej
          klasy i byłem na zimowisku w Zakopanem. Takie szczęście niestety
          spotyka mnie kilka razy w roku. Normalna rodzina czasem razem –
          kosztem długotrwałej rozłąki. Coś za coś. Inni mają gorzej. W
          Jeleniej Górze burzy się hipermarkety wybudowane w 2000 roku i
          wyrzuca ludzi z pracy lub zatrudnia na taśmie w nowych, zagranicznych
          obozach pracy. Co roku umiera z wychłodzenia w zimie kilkaset osób.
          Drugie tyle odbiera sobie życie z powodu „spekulacyjnego rynku”.
          Ludzie coraz częściej się rozwodzą, rodziny się rozpadają ze względów
          ekonomicznych. Państwo polskie nie bierze żadnej odpowiedzialności za
          obywatela. Skrupulatnie liczy za to i zbiera podatki od Polaków.
          Władze, nie wiem której już RP, główkują jedynie jak wymeldować z
          własnego mieszkania zdesperowanych tatusiów i podnieść ludziom wiek
          emerytalny. Władze główkują jak nie płacić bezrobotnym zasiłku i jak
          załatwić sobie kominowe płace i dobre odprawy. Decydenci, czytaj
          wpływowi politycy, skupiają się tylko na walce politycznej i
          igrzyskach dla gawiedzi. Skupiają się na obrabowaniu ludzi z
          godności, z dostępu do opieki zdrowotnej. Dla odwrócenia uwagi tworzy
          się różnego rodzaju fundacje i stowarzyszenia pseudo pomocowe.
          Zakłada się niebieskie linie i rysuje grube kreski. Walczy się z
          korupcją tworząc baronów partyjnych. Buduje się schroniska dla
          bezdomnych i stołówki dla bezrobotnych, w których dobrze płatną,
          kierowniczą rolę pełnią rodziny polityków odpowiedzialnych za biedę.
          Zakłady komunalne kuleją, bilety wszelkie drożeją. Drogi są
          nieodśnieżane, realne dochody maleją. To nie biedni ludzie powinni
          płacić alimenty i wszelkie frycowe za wasze kryzysy. To nie biedni
          ludzie winni być eksmitowani z domów za zaleganie z czynszami z
          powodu braku pracy. To nie biedni ludzie powinni siedzieć w
          więzieniach za niespłacone kredyty. To nie biedni ludzie powinni być
          zamykani na dołkach za nadużywanie alkoholu. To nie biedni ludzie
          powinni być dokarmiani niczym gołębie na rynku przez konsumentów
          złodziejskiej pierestrojki. To nie biedni, wykształceni ludzie
          powinni emigrować za chlebem. Odwracacie kota ogonem. To radni,
          posłowie, senatorowie i urzędnicy ministerialni powinni siedzieć w
          kazamatach za taki cud gospodarczy! To Pan powinien już dawno
          odpowiedzieć wyrokiem sądowym za niespełnione obietnice i bałagan
          gospodarczy! Ludzie i historia jeszcze Pana rozliczą. Mam nadzieję,
          że za życia.
          Grzegorz Niedźwiecki - socjolog"
    • kot9933 Re: Dodatki mieszkaniowe 02.03.10, 14:50
      Sa biedni i nieporadni zyciowo ale jest mnostwo cwaniakow i nierobow i
      to ci potrafia najwiecej wyegzekwowac . Tak byc nie powinno. Panie z
      opieki powinny sobie czasem wejsc na strone NK znaja dane osobowe i
      powinny zobaczyc jak CI BIEDNI korzystaja z zycia. Lansuja sie jak moga
      poprzez wrzucanie wielu zdjec z imprez na jakich bywaja, wczasow gdzie
      spedzaja z cala wieloosobowa rodzina. Czy faktycznie tych naprawde
      biednych na to stac ? Przy naszej pomocy tak i to sie kloci z sensem
      pomocy jaka otrzymuja. Pozdrawiam wszystkich uczciwych i ambitnych
    • niesforna5 Re: Dodatki mieszkaniowe 08.03.10, 09:19
      selenka21 napisała:

      > Szlag mnie trafia,ze osoby zamożne otrzymują dodatki mieszkaniowe
      jako osoby
      > samotnie wychowujące dzieci. Deklarowane tego, to jednak bardzo
      często fikcja.
      > Bardzo często to nie jest samotność, bo okazuje się, że to są pełne
      rodziny,
      > tyle że nie mają papierka na to. Żyją razem, mieszkają razem,
      finanse mają
      > wspólne. Żadna to samotność.
      > O tym komu przyznać dotację powinna decydować komisja socjalna,
      która odwiedza
      > rodzinę i stwierdza stan faktyczny, a nie fikcyjne dokumenty.

      Masz rację ale nie do końca. Nie powinno być bezmyślnego rozdawnictwa
      naszych pieniędzy, które zdzierają z nas urzędasy za przyzwoleniem
      polskich polityków i parlamentarzystów. Sielanko nie oskarżaj tych
      "biednych ludzi". Przecież na takie fikcyjne działanie pozwala im
      prawo, które tworzą urzędnicy państwowi. Jeżeli chodzi o te piękne
      paniusie z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej z tzw. MOPS-u muszą
      one wykonywać swoje zadania zgodne z wytycznymi, które narzucają im
      państwowe urzędy. A czy wykonują je rzetelnie tego nie wiem ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka