Gość: Sasza
IP: *.tvsat364.lodz.pl
19.02.02, 23:37
Lej po czołgistemu!- piardnął Grigorij w twarz paszczęce z "Listów o
gospodarce".
Nie będziesz mi tu dzieci ruszczył czarniawy wąsaczu! - żachnął sie
tylko prowadzący.
Przed państwem zespół Cztery Ziarna Lepsze Niż Kolonia Karna!- zaryczał
prezenter.
Zadudniła muzyka, goście uderzyli w psychodeliczne tany.
Marek Borowski wił się niczym piskorz w hendrixowskim sprzężeniu,
Gabryjel Janowski wciągnąwszy kreskę podjął działania zaczepne,
polegające na rozwałce studyjnych mikrofonów butem z obcesa, poczem z
wiadomą sobie prowokacyją wąsa podkręcając wyjechał z dyni majaczącemu
nad rozsypanem prosem kamerzyście.
La Boga, la Szatana!- zawszeszczała posłanka Ligi Nienarodzin
Polskich.
Czymże ja bedę karmiła swoje marabuty w kwasowej zalewie octowej!
Nic to!- zajarzył Roman Giertych (oprowadzający wycieczki niewidomych
po Wersalu) włosa przeczesując. Głowizna świeciła mu się nadmiernie i ją
chrząkać.
Będzie dobrze! Jeszcze dziś powinni dostarczyć ciężke śruby do
montowania ich na ogonach gołębi latających nad polem pani
Swaroczkowej, mak na makowiec (he, he, znamy te numery!) hodującej w
zalesinie kole Brzega Nadmorskiego z teutońska Kolbergiem nazwan-
zawył przedstawieciel PESELA.
Janek załadował odłamkowym, dżojasa przy tem przypalając od rozgrzanej
do fioletowości rury- parastegendy Gustlika, któren był obracał czopy
niemieckie.
Ognia i na pochybel hitlerowskim robotom z majkrosoftowym oprogiem!-
walną z cieniasa Janek.
Nie kiś- odezwał się Czereśniak.
Nie kiszę, jeno smakuję wioskowy marcepanie- walnął Janek
Pocisk wyleciał gładko na pozycje antyrastafariańskie się kierując.
Kiedyś to było!- powiedział Grigorij.
No.. a teraz nie ma- skonstatowł z głupia frant upalony do
nieprzytomności leżący tudzież nieopodal w na wzgórce Wenery Tytus
Chałubiński swe plugawe dzieła przemyśliwając.
Pozdrowienia,
Ślepoza Z Krasnystawskiego Zmurszenia.