Dodaj do ulubionych

Jaka jest prawdziwa Łódź?

14.03.04, 23:53
Jestem po sobotnim spacerze zaułkami po okolicach ulic Pogonowskiego,
Próchnika, 28 Pułku S.K.
Pierzeje upadających kamienic, resztki upadłych fabryk, kukuty hal straszą
wyciągniętymi w niebo pękniętymi bierzmami już nieistniejących dachów.
Oficyny bez fasady, domy z liszajami na pozostałościach dawnych elewacji,
pourywane rynny i krzywe okna. Dla mnie, przyjezdnego to właśnie jest
prawdziwa Łódź. To nie lukrowana Pietryna, nie blaszane pudła na
Piłsudskiego, to Zachodnia bez przodów domów, to krzyczący otworami okiennymi
szpital Wolffa. To puste place po domach, których już nie, a których bramy
nie jedną historię mogłyby opowiedzieć, bo wiele widziały. To także krzywe
szyny na ulicach, zabite deskami okna domów i wybite szby fabrycznych hal.
Dla mnie, człowieka z obcego miasta tak jawi się rdzenna Łódź AD 2004.
Obserwuj wątek
    • Gość: balon Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? IP: *.apple.com.pl 15.03.04, 00:07
      co ty sloggi kurwa wiesz o Łodzi???
      • sloggi Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? 15.03.04, 09:05
        Gość portalu: balon napisał(a):

        > co ty sloggi kurwa wiesz o Łodzi???

        Ten poziom "rozmowy" mi nie odpowiada.
    • Gość: Sand from Boat Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 00:09
      Jak ci się nie podoba, to tu nie przyjeżdżaj. Jedz sobie na przykład do
      Wiednia, tam całe miasto jest "lukrowane" jak Pietryna. Nikt cie w Łodzi nie
      potrzebuje, nikt cie tu na siłe nie trzyma. Więc o co chodzi?
      • Gość: balon Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? IP: *.apple.com.pl 15.03.04, 00:22
        Najlepiej jedź do Las Vegas - tam jest kolorowo i bajecznie. Twój wątek jest
        żałosny.
        Wszędzie jest syf, sloggi. W mieście z którego pochodzisz pewnie też (zdradź
        nam, co to za wspaniałe city).
        • sloggi Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? 15.03.04, 09:08
          Gość portalu: balon napisał(a):

          > Najlepiej jedź do Las Vegas - tam jest kolorowo i bajecznie. Twój wątek jest
          > żałosny.
          > Wszędzie jest syf, sloggi. W mieście z którego pochodzisz pewnie też (zdradź
          > nam, co to za wspaniałe city).

          A czy ja napisałem, ze moje miasto jest piękne? To jest forum Łódź, więc piszę
          o Łodzi - chyba to nie jest dla Ciebie logiczne?
      • sloggi Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? 15.03.04, 09:07
        Gość portalu: Sand from Boat napisał(a):

        > Jak ci się nie podoba, to tu nie przyjeżdżaj. Jedz sobie na przykład do
        > Wiednia, tam całe miasto jest "lukrowane" jak Pietryna. Nikt cie w Łodzi nie
        > potrzebuje, nikt cie tu na siłe nie trzyma. Więc o co chodzi?

        Powinni Cię nagrać na wirtualnym przewodniku o Łodzi, jak tymi słowami
        zachęcasz do odwiedzania miasta nad Łódką burasie.
    • keridwen hm.......... 15.03.04, 00:35
      szkoda, ze panowie powyzej nie zauwazyli, jak bardzo plastyczny jest ten opis,
      i jak bardzo trafny mimo wszystko. moze to dziwne, ale dla mnie, jako lodzianki
      jest on jak najbardziej do zaakceptowania.
      zgadzam sie z nim, i nawet taka lodz mi odpowiada.... ale tylko pod wzgledem
      fotograficznym... bo wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawe, ze lodz wcale nie
      miala szczescia jesli chodzi o kwestie drugiej wojny swiatowej. duzo bardziej
      skorzystalibysmy, gdyby zostala zburzona. nie byloby wtedy centrum w tak
      oplakanym stanie, kamienic, ktore lada rok runa... a funduszy na naprawe nie
      ma... i raczej nie bedzie.
      • Gość: flip veto IP: *.p.lodz.pl 15.03.04, 12:20
        Absolutnie sie nie zgadzamy, co do ewentualnych profitow ze zburzenia
        wojennego. Podejzrewamy wrecz autorke o najgorsze - to znaczy o brak gustu.
        Czyz blokowisko na Tauentzienstrasse (Kosciuszki) we Wroclawiu jest lepsze od
        lodzkich kamienic? W Lodzi nawet takiego blokowiska by nie bylo.

        Nie w zniszczeniach sedno, ale w sposobie gospodarowania, poziomie organizacji
        i swiadomosci ludnosci. A tu jest jak najgorzej.
        • sloggi Re: veto 15.03.04, 12:27
          Czasami myślę, że gdyby zamiast tych szczerb w zabudowie stały stare, ale
          zadbane kamienice nie trzebaby budować betonowych kibuców na Janowie-Olechowie.
          Ilośc pustych placów w środku Łodzi jest zastanawiająca. Również w Łodzi
          najwyraźniej widać głupotę urbanistów z lat 60-70, którzy wyburzali często całą
          pierzeje domów, aby poszerzyć chodnik.
          • krzykowal Re: veto 15.03.04, 12:30
            Eeee, mieszkam na Janowie i nie za bardzo rozumiem co Ci się tam nie podoba?
            Przepiękna lokazlizacja, czysto, schludnie - dla mnie rewelacja :)

            pzdr
            Krzysiek
            • keridwen Re: veto 15.03.04, 13:30
              to nie brak umiejetnosci gospodarowania, to brak funduszy.

              idzcie do administracji np. zielony rynek i zapytajcie sie ile pieniedzy
              dostali od uml na remont kamienic w tym roku... a ile jest potrzeba.
              • krzykowal Re: veto 15.03.04, 14:35
                Eeee, a od kiedy to w Polsce rozdają tyle pieniędzy ile jest potrzeb? To we
                Wrocławiu czy Poznaniu każda administracja dostaje full kasy na renowacje
                kamienic???

                Krzysiek
              • krzykowal Re: veto 15.03.04, 15:16
                Eeee, a od kiedy to w Polsce rozdają tyle pieniędzy ile jest potrzeb? To we
                Wrocławiu czy Poznaniu każda administracja dostaje full kasy na renowacje
                kamienic???

                Krzysiek


                • keridwen Re: veto 15.03.04, 15:26
                  na najpilniejsze naprawy i konserwacje an zielony rynek dostal 1/30 tego, co
                  potrzebuje.


                  czy tak samo jest w poznaniu czy wroclawiu?
              • geograf Re: veto 15.03.04, 18:40
                umiejętność gospodarowania również.
                Owszem-problemem jest brak funduszy na remonty,chociażby sypiących się frontów,
                jednakże przyjrzyjmy się budowom nowych bloków na Nawrot przy Sienkiewicza.
                Stawia się je w miejscu pustego placu/starej kamienicy i domu...mieszkania
                rozeszły sie podobno na pniu.

                Co Sloggi ma do Janowa? Ano to,co np. flip-Janów i Olechów to blokowisko w
                polu,na wsi. Te mieszkania mogłyby i powiunny powstać bliżej centrum,jak nie w
                nim samym. Mozliwości są,tylko chęci i znajomości tematu brak...
                • krzykowal Re: veto 16.03.04, 14:33
                  Z całym szacunkiem - ale to nieporozumienie.
                  Jedną kwestią jest to czy domy nowe powinny być budowane w centrum - jestem za.
                  ALE drugą kwestią jest to, że ja CHCIAŁEM kupić mieszkanie TYLKO poza miastem,
                  na obrzeżach. Ze względów dla mnie oczywistych (cicho, czysto, pod lasem i
                  łąkami).

                  pzdr
                  Krzysiek
                  • geograf Re: veto 16.03.04, 15:12
                    I to jest bardzo dobre!
                    Tylko czy chociaż większo.ść mieszkańców Olechowa/Janowa kierowało się takimi
                    pobudkami?
                    Miasto i większość funkcjonujących w Łodzi developerów nie buduje nigdzie
                    indziej,w związku z czym nie ma wyboru.
                    Ale czy to miasto potrafi korygować swoją politykę? (jakąkolwiek)...
                    • sloggi Re: veto 17.03.04, 09:03
                      Dla mnie każde nowe osiedle ma zunifikowaną architekturę, która tak samo
                      wygląda na łódzkim OLechowie, warszawskim Tarchominie czy wrocławskim Nowym
                      Dworze.
          • Gość: flip Re: veto IP: *.p.lodz.pl 15.03.04, 16:54
            Niekoniecznie stare.
            "Nie dlatego dzielnica jest upadla, ze ma tylko stare kamienice, ale poniewaz
            jest upadla, wiec ma tylko stare". Tak jest w wiekszosci przypadkow, z
            wyjatkiem rzeczy chronionych jako zabytki.
    • yarro Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? 15.03.04, 00:39
      Sloggi.

      Ty chyba wiesz z jakim bólem przychodzi mi się z Tobą zgodzić...

      Jednak nadal widzę moje miasto w przyszłości w ciut lepszych barwach...

      Pozdrówki!
      • krzykowal Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? 15.03.04, 12:26
        Polecam mój wątek
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=11354965
        który przeszedł trochę bez echa ;)))

        Jak widać nie każdy uważa, że Łódź jest brzydka. Ja nie pochodzę z Łodzi i
        naprawdę sporo moich znajomych, którzy mnie tu odwiedza, twierdzi, że to miasto
        jest ok.

        pzdr
        Krzysiek
        • sloggi Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? 15.03.04, 12:29
          Ok, jest określeniem zbyt zdawkowym.
          To jest jedyne miasto w swoim rodzaju - tylko niestety zamiast zalety jest to
          traktowane jako przywara.
          Polityka władz miasta - a zresztą, jaka to polityka?, zlepek głupawych
          pomysłów, wizjonerstwa i kołtuństwa.
          • krzykowal Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? 15.03.04, 12:34
            A tu się zgadzam. Dlatego wbrew idiotyzmowi władz tego regionu, trzeba walczyć
            każdego dnia prywatnie (m.in. tutaj ;). Społeczeństwo obywatelskie - to też
            klucz do sukcesu. Jego w Łodzi nie ma i dlatego warto walczyć o budzenie się
            Łodzian.
            A poza tym, mieszkam tu dwa lata z okładem i uważam, ze Łódź się mocno zmieniła
            przez ten okres - ja widzę różnice. Chętnie bym tu pozostał na długo dłużej
            jeszcze :)

            pzdr
            Krzysiek
          • jasam Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? 17.03.04, 10:34
            Pokazanie zbyt jednostronnego wizerunku zawsze będzie budziło zastrzeżenia. Ale
            należy te trudne opinie również zamieszczać i o nich dyskutować.
            Więc opinia Sloggiego jest również potrzebna i dziwią mnie reakcje - "nie
            przyjeżdżaj". Raczej powinno się pisać : "przyjeżdżaj i za kazdym razem
            pokażemy ci drobiazg poprawiający ten wizerunek".
            Ale czy będziemy mogli pokazać postępy ?
            Na PodForum Porozmawiajmy o Łodzi są wypisywane różne remonty kamienic, rózne
            działania poprawiające wizerunek miasta - ale to oczywiście ginie w bezkresie
            potrzeb.

            sloggi napisał:

            > Polityka władz miasta - a zresztą, jaka to polityka?,

            I tu jest wieloletnie zaniedbanie władz miasta wszelkich kolorów i maści.
            Kazda nowa władza robi badania, studium, raporty .... i nikt nie dąży do
            wypracowania wieloletniej Strategii Rozwoju Miasta.
            A nawet gdyby stworzył, to jak wynika z dotychczasowych doświadczeń, polityczne
            zaślepienie nakazywałoby potepić opracowanie poprzednich władz.
            Kadencyjnośc władz, mizerota budżetowa, bardzo niskie uczestnictwo obywatelskie
            mieszkańców w relacjach z samorządem - to wszystko daje poczucie bezsilności
            łodzian wobec braku perspektyw szybkiego poprawiania wizerunku miasta.

            Kilku forumowiczów notorycznie wskazuje pogrążanie się struktur miejskich. Ale
            to są tylko uwagi - bez przeniesienia na działania decydentów. Forum jest
            czytywane w UMŁ na różnych szczelach - ale jakże łatwo wszystko uzasadnić
            brakiem pieniedzy. I jest sie usprawiedliwionym.
            Uważam, że nawet w ramach obecnych środków wydatkowanych na rozwój i utrzymanie
            miasta - mozna to tworzyć w taki sposób, aby składało sie w określony wizerunek
            końcowy. Ale najpierw trzeba ten wizerunek stworzyć przy zrozumieniu i
            akceptacji mieszkańców miasta (!!!), aby na władzach następnej kadencji
            wymuszali kontynuacje w dążeniu do takiego celu.

            Czy jest to mozliwe przy obecnym totalnym zniecheceniu obywatelskim i przy
            coraz gorszym wizerunku działania partii (które przeciez wyznaczaja osoby do
            sprawowania władzy) ?
            pozdr.
    • Gość: b00g13 Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? IP: *.net / *.pl 15.03.04, 01:44
      sloggi,
      jesteś baaardzo blisko, ale żeby obraz był pełny, polecam spacer po trasie:
      gdańska od 6 sierpnia
      w prawo w legionów
      przez plac wolności na pomorską
      pomorską aż do sterlinga
      skręć w lewo i przejdź do placu dąbrowskiego
      i tam sie rozejrzyj dookoła.
      bardzo lubię te ulice, a tą trasę pokonuję dosyć często, szczególnie okolice
      między pomorską a narutowicza.
      • sloggi Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? 15.03.04, 09:13
        Zapamiętam tą trasę, podczas każdej wizyty uczę się innego jej fragmentu.
        Myślę, że byłem już nawet w miejscach gdzie mieszkańcy Łodzi nie bywają. To
        jest ładne miasto, ale koszmarnie zaniedbane.
        To nie jest sztuka wykląć kogoś za szczerość - sztuka jest spojrzeć na własne
        miasto oczami przyjezdnego i wysłuchać jakie poglądy ma człowiek racjonalny,
        który nie kieruje się emocjami, a tylko obiektywizmem.
        • Gość: b00g13 Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? IP: *.net / *.pl 15.03.04, 12:40
          i jeszcze jedno, nazwałem to :
          "widok Łódzki, pocztówkowy" :)

          gdy idąc podaną trasą skręcisz w legionów z gdańskiej, zatrzymaj się przed
          zgierską i popatrz za siebie: ulica jak szeroki trakt między dwoma ścianami
          kamienic, sklepy przy chodniku, środkiem zasuwa tramwaj a ulica się ciągnie jak
          w ćwiczeniu z perspektywy.
          • sloggi Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? 15.03.04, 14:48
            Lubię patrzeć na perspektywę ulicy Legionów, jakby przymknąć oczy i nie patrzeć
            na współczesne samochody i szyldy to można powiedzieć, że czas stanął w
            miejscu. Niestety stan techniczny tych domów również jest tragiczny.
            • thomasch Re: Jaka jest prawdziwa Łódź? 17.03.04, 14:02
              sloggi napisał:

              > Lubię patrzeć na perspektywę ulicy Legionów, jakby przymknąć oczy i nie
              patrzeć
              >
              > na współczesne samochody i szyldy to można powiedzieć, że czas stanął w
              > miejscu. Niestety stan techniczny tych domów również jest tragiczny.

              Wieloletnie zaniedbania są wszędzie, w każdym polskim mieście, a widoczne są po
              prostu najbardziej tam, gdzie wojnę ocalało najwięcej. Nieliczne ocalałe pożogę
              wojny i powstania kamienice warszawskie są jeszcze gorszymi ruinami, co
              znacznie trudniej zrozumieć, gdyż przecież łatwiej zadbać o to, co nieliczne
              (wymaga to mniej pieniędzy).
              Uważam jednak, że w ciągu ostatich 15 lat wizerunek Łodzi poprawił się bardzo.
              Zrobiono bardzo dużo, jednak jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia.
              Stokroć wolę nawet zaniedbane, ale stylowe i pełne uroku łódzkie kamienice, niż
              socrealistyczny MDM w Warszawie - też już zszarzały i brudny i w dodatku
              toporny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka